Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumLipiec 22 2019 13:36:10
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 12
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
52
52
SS-Galizien
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Banderowska Ukraina faktem

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, pełniący swój urząd w konsekwencji zamachu stanu i rewolucji finansowanej z zewnątrz, podpisał pakiet ustaw przyjętych przez parlament Ukrainy w kwietniu b.r., a ustanawiających ludobójców z OUN/UPA bohaterami walki o wolność Ukrainy. Z dniem podpisania tych ustaw mamy do czynienia z formalnym i faktycznym ustanowieniem nowej Ukrainy - Ukrainy neobanderowskiej, dla której ideowym i historycznym fundamentem jest zbrodnicza tradycja i nazistowska ideologia Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii. Mordercy spod znaku Bandery stają się oto oficjalnie weteranami walki o wolność, zaś "pamięć" o ich zbrodniach podlegać będzie ustawowej ochronie i sankcjom w razie wystąpienia przeciwko tej pamięci. Nie wiem, jak neobanderowcy wyobrażają sobie ściganie nie podzielających kultu UPA za granicą, natomiast na Ukrainie oznaczać to będzie zamknięcie ust szeregom naukowców, którzy mają inne zdanie od rządzącej banderowskiej koterii. Jest to jawne wyłączenie wolności badań naukowych, wolności słowa i sumienia. Petro Poroszenko, oligarcha, który postawił na kartę banderowską, żeby ująć to najłagodniej, stał się człowiekiem bez czci i honoru - infamisem, patronem ludobójców i prymitywnych morderców. Każdy, kto nie godzi się na współczesne odrodzenie się hitlerowskiej ideologii OUN/UPA, ma prawo tak powiedzieć, tak, jak każdy miałby prawo tak powiedzieć o potencjalnym prezydencie, czy kanclerzu Niemiec, gdyby ten podpisał ustawy gloryfikujące SS, czy Einsatzgruppen. Ale Poroszenko i jego reżim nie wzięli się znikąd, nie spadli z księżyca. Są dwie przyczyny fundamentalne tego, co się dzisiaj wydarzyło.

Pierwsza, to parasol ochronny ze strony Stanów Zjednoczonych, dla których gra kartą banderowską w obecnych czasach to tylko kontynuacja działań podjętych jeszcze w 1945 r. Dodajmy, parasol ochronny o bardzo trudnym do zrozumienia kontekście. Oto bowiem, polityczną tarczę dla współczesnych banderowców stanowi, w decydującym stopniu, neokonserwatywne lobby żydowskie w USA, w sytuacji gdy OUN/UPA ma na sumieniu dziesiątki tysięcy ofiar żydowskich z okresu II w.św.!

Druga, to postawa Polski. Z chwilą podpisania ustaw przez Poroszenkę, Polska doznała ostatecznego upodlenia. Co gorsza, upodlenie to nie przyszło w istocie z zewnątrz. Polska upodliła się sama. To państwo polskie odpowiada w dużej mierze za reemisję banderyzmu na Ukrainie. Taki jest oczywisty efekt tego, że polityką polską rządzą w sposób niepodzielny dwie tragiczne w swym wyrazie patologie - rusofobia i, wprost do niej proporcjonalna, ukrainofilia, mająca praktyczny wyraz w banderofilii. Władze polskie postawiły na opcję neobanderowską bezwarunkowo w 2004 r., kiedy wybuchła sterowana z zewnątrz tzw. pomarańczowa rewolucja. Po tzw. drugim Majdanie nastąpiła kulminacja poparcia dla neobanderyzmu na Ukrainie z całym spektrum uzasadnień, wszystkich sprowadzających się w istocie do wyimaginowanego zagrożenia ze strony Rosji. Ostatnie tygodnie to prawdziwa katastrofa polityki polskich ukrainofili. Zapraszanie oligarchy Poroszenki do Sejmu, jego bezczelne i obłudne przeprosiny, i domaganie się przeprosin od Polaków, kompromitacja Prezydenta RP, który z całą świadomością tego, co będzie podjęte przez parlament Ukrainy (informacja o ustawach "upowskich" wisiała na stronie parlamentu ukraińskiego już co najmniej miesiąc wcześniej), wygłasza tam pean na cześć obecnej Ukrainy i zapewnia o bezwarunkowym poparciu Polski, wreszcie kompromitacja ministra spraw zagranicznych RP, który i w Sejmie, i w wypowiedziach publicznych akceptuje w istocie ukraińskie ustawy. Nie dość tego. Polska zaprasza infamisa Poroszenkę na zakończone klęską wizerunkową obchody zakończenia II w.św. na Westerplatte, gdzie wyszło na to, że Polska obchodzi rocznicę zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami głównie z wiernymi sojusznikami III Rzeszy, którzy miast odcinać się, wciąż sięgają do tamtej tradycji.

Co dalej? Prezydent Bronisław Komorowski już niczego nie zmieni, ani nie naprawi. Jego fanatycznie proukraińskie (w wymiarze probanderowskim) otoczenie nie jest zdolne do żadnej krytycznej refleksji. Ale jest jeszcze p. Andrzej Duda, który za chwilę może być prezydentem RP. Czy jest on zdolny do takiej refleksji? Czy zdoła oderwać się od równie fanatycznie proukraińskich poglądów większości środowiska, które za nim stoi - od samego J.Kaczyńskiego jeżdżącego na Majdan i bratającego się z neobanderowcami, poprzez Fotygę i Waszczykowskiego aż po Gazetę Polską? Mając na uwadze dotychczasowe doświadczenia - mocno w to wątpię.

Patologie - ukrainofilska i rusofobiczna - mają bardzo ściśle określony wyraz praktyczny w postaci prowadzenia polityki zabójczej, a nawet więcej, samobójczej dla Polski. Na chwilę obecną możemy się spodziewać jedynie ich kontynuacji. Oportuniści i konformiści wypełniający tłumnie ławy parlamentarne i ciała decyzyjne partii systemowych oraz przyspawani do stołków pseudopatrioci na pewno tego nie zmienią. A to właśnie oni wygrali pierwszą turę wyborów prezydenckich w Polsce uzyskując ok. 70% głosów tych, którzy wzięli udział w głosowaniu.

Świadomość polityczna Polaków po 25 latach stoi na przerażająco niskim poziomie, w istocie jest bezwładem umysłowym karmiącym się wyłącznie fetyszami i kalkami XIX i XX-wiecznymi, zabobonem i pseudomistycyzmem, na pograniczu psychicznej dewiacji. Obyśmy tylko nie ulegli pokusie przystosowania się do tego bezwładu. Tylko konsekwentna, długofalowa praca uświadamiająca w kierunku realizmu i racjonalizmu w polityce może przynieść właściwe owoce w przyszłości.

Adam Śmiech
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014