Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumMaj 20 2019 05:03:01
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 7
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie


Protest w Lublinie 30.06.09 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
List otwarty Red. Engelgarda
Historia PolskiPo wyczynach pseudopatriotycznych politycznych niedorostków z PiS, Kol. red. Jan Engelgard wystosował list otwarty do p. Jarosława Kaczyńskiego. Całkowicie podzielam pogląd Kol. Engelgarda i podpisuję się pod Jego listem. Adam Śmiech

List otwarty do Jarosława Kaczyńskiego, prezesa Prawa i Sprawiedliwości
Szanowny Panie Prezesie,


Jestem zbulwersowany zachowaniem członków kierowanej przez Pana partii, radnych Anny Kołakowskiej, Piotra Walentynowicza i Grzegorza Strzelczyka, którzy podczas obchodów 70. Rocznicy Powrotu Gdańska zakłócili uroczystości na cmentarzu żołnierzy radzieckich. Na akt złożenia hołdu poległym zdobywcom Gdańska odpowiadali hasłami "Precz z komuną" oraz "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę". Pomijając już fakt braku wychowania i chrześcijańskiego szacunku dla zmarłych, który jest fundamentem naszej tożsamości - członkowie PiS zademonstrowali skandaliczne z punktu widzenia polskiej racji stanu poglądy i zachowania. Przypominali grupę rekonstrukcyjną niemieckiego ziomkostwa z lat 60. XX wieku.


Gdańsk, miasto, z którym związany był blisko Pański Brat, Lech Kaczyński - powrócił do Polski po ponad 170 latach w wyniku klęski Niemiec hitlerowskich. Klęska ta, czy komuś się to podoba czy nie, była im zadania przez Armię Czerwoną, będącą - tak jak walczące w tej wojnie na wszystkich frontach Wojsko Polskie - częścią wielkiej koalicji antyhitlerowskiej. Bez zwycięstwa tej armii na froncie wschodnim, Gdańsk i polskie Ziemie Zachodnie nigdy by do nas nie wróciły. Żołnierze radzieccy, którzy polegli w walkach o Gdańsk, walczyli więc o jego przyłączenie do Polski. Kto próbuje to kwestionować, nie tylko nie zna historii, ale staje się jej fałszerzem i działa na szkodę polskich interesów narodowych.

Panie Prezesie, urządzanie pseudopatriotycznych happeningów w takim dniu i w takim miejscu, to nie tylko błąd, ale przejaw szerzącego się w Pańskiej partii antynarodowego nihilizmu, przejaw niezdolności do obiektywnego spojrzenia na polską historię, przejaw psychozy przesłaniającej rzeczywistość. Protest radnych PiS w Dniu Rocznicy Powrotu Gdańska do Macierzy uznać należy za przekroczenie granicy jakiekolwiek tolerancji dla tego typu zachowań.

Powrót Gdańska do Polski był marzeniem wielu pokoleń Polaków. Kiedy się to dokonało, nikt nie miał wątpliwości, że stała się rzecz epokowa. Nikt też nie miał wątpliwości jakie okoliczności historyczne nam to umożliwiły. Do odbudowy zniszczonego miasta, portów i zakładów przemysłowych ruszyły tysiące ludzi, z wszystkich obozów politycznych. Symbolem ogólnonarodowego charakteru tego pospolitego ruszenia był Eugeniusz Kwiatkowski, uosabiający tradycję II Rzeczpospolitej. Nie miał on ani chwili wahania, kiedy zaproponowano mu powrót do Kraju i pracę na rzecz Polskiego Wybrzeża. Wśród takich ludzi był też inż. Witold Staniszkis, ojciec prof. Jadwigi Staniszkis, przedwojenny członek RNR "Falanga". W moim przekonaniu "demonstracja" radnych PiS jest także szarganiem pamięci tych ludzi.

Warszawa, 30 marca 2015
Jan Engelgard, red. naczelny tygodnika "Myśl Polska"

PS. Osoby popierające treść tego Listu proszę o wpisy na profilu fb Myśli Polskiej

Komentarze
smutny Polak dnia kwiecień 01 2015 11:56:24
Cel i intencje jak najbardziej OK. W pełni się zagadzam.
Wykonanie juz gorsze . Zresztą nie pierwszy raz.

Zwłaszcza ten tekst. całkowicie niepotrzebny :

Żołnierze radzieccy, którzy polegli w walkach o Gdańsk, walczyli więc o jego przyłączenie do Polski. Kto próbuje to kwestionować, nie tylko nie zna historii, ale staje się jej fałszerzem i działa na szkodę polskich interesów narodowych.

Żołnierze radzieccy nie ginęłi za Polskę . Ginęli za Związek Radziecki i rozszerzenie jego wpływów. To, że w wyniku politycznych ustaleń Gdańsk i Ziemie Zachodnie przypadły Polsce to inna kwestia. Oni ginęli bo przez Polskę była najkrótsza droga do Berlina i na terenie Polski byli Niemcy. I pokonanie Niemiec od momentu inwazji Niemiec na ZSRR ( przypomnę wcześniej ZSRR I Niemcy ze soba współpracowały ) było sposobem na :
- uratowanie ZSRR ( w pierwszej fazie wojny )
- rozszerzenie własnych wpływów ( w II fazie wojny )
Ciekawe jaką logikę zastosuje autor do tych żołnierzy radzieckich , którzy zginęli w trakcie operacji Bargation w 1944 na ziemiach które przed 1939 roku nalezały do Polski, a które Polsce zostały zabrane. Tez wcześniej ginęli za Polskę , czy już za ZSRR ?

Żeby było wszystko jasne. W pełni popoeram apel , bo to co robią ludzie z PIS to obłęd , ale takim tekstami jak ten autor apelu sam wystawia się na strzał.

Od x czasu jestem stałym czytelnikiem " Mysli Polskiej" w znacznym stopniu popieram wyrazone w gazecie poglądy , ale mam nieodparte wrażenie , że zespół redakcyjny zapomniał jaką gazetą jest i co jest dla niej priorytetem.
Tak bardzo krytykują innych , że rusofobia przesłoniła im myslenie o Polsce zwłaszcza przy okazji dyskusji o konflikcie na Ukrainie ( z czym się zgadzam ) i bronią Rosji i Rosjan , że ich prorosyjskie sympatie także mocno przysłoniły widzenie spraw polskich.
gjw dnia kwiecień 06 2015 09:09:21
Mnie z kolei zdumiewa brak logiki ludzi PiS-u, a szerzej - zwolenników ideologii toruńskiej. Z jednej strony piętnują (i słusznie) szerzącą się na Zachodzie demoralizację, czynne i przemyślane niszczenie tradycyjnej rodziny itd., a z drugiej występują przeciw Rosji, gdzie w tych sprawach państwo zaczęło energicznie bronić naturalnego porządku. Może im się wydaje, że jeśli jakiś "judeo-chrześcijański" pożal się ludu mesjasz z Partii Słonia zasiądzie w Białym Domu z towarzyszami wspólnych przekonań mającymi większość na Kapitolu za plecami, to... Odwoła wyroki Sądu Najwyższego unieważniające obostrzenia (już zaledwie kilku) stanów przeciw propagandzie homoseksualnej, zabroni sztucznego przerywania ciąży za pieniądze podatników itd. itd.? Może jeszcze wywrze nacisk na UE, aby poszła w kierunku odwrotnym niż dżenderyzm itp.? Jeśli ktokolwiek w to wierzy to jest pożałowania godny.

Nawiązując zaś do zapytania przedmówcy. Stalin odebrał nam (za pełną zgodą Churchille'a i Roosevelta - na ten temat zmowa milczenia) ziemie wschodnie, ale oddał zachodnie. Natomiast nowy ustrój odebrał nam wczasy pracownicze, zasiłki z opieki społecznej broniące polskie dzieci przed głodowaniem itd., a pozostawił podatki na zbójecko wysokim poziomie. Niechże więc wszyscy ludzie nowego ustroju lepiej zastanowią nad sobą i swoim i dziełem niż nad Armią Radziecką. Tamto to jest przeszłość, a ich działalność teraźniejszość, przypominająca przedsionek piekieł. smiley
kot dnia kwiecień 12 2015 00:12:57
Żołnierze radzieccy nie ginęłi za Polskę . Ginęli za Związek Radziecki i rozszerzenie jego wpływów.


Walczyli za swoją ojczyznę i zapewne tak myśleli. Tak się jednak złożyło, że Gdańsk, Wrocław i Szczecin nie zostały przyłączone do ZSRR, tylko do odrodzonej - dzięki klęsce Niemiec - Polski. Kształt obecnej granicy zachodniej Polski to osobista zasługa Stalina, a nie Churchilla ani Roosevelta i tych pół miliona sowieckich żołnierzy poległych na obszarze obecnej Polski się do tego przyczyniło. A co do wschodniej granicy Polski, to okazuje się że Rosja nie wzięła ani piędzi b. Kresów II RP, a politycy rosysjcy otwarcie występują za podziałem Ukrainy, tylko nie ma w Polsce z kim rozmawiać na ten temat. Każdy przyjazny wobec Rosji gest to krok w dobrym kierunku.
smutny Polak dnia kwiecień 23 2015 10:12:38
Tia . Tylko wtedy był ZSRR i to państwo wzbogaciło swój obszar kosztem Polski . To , ze po rozpadzie ZSRR te ziemie weszły odpowiednio w skład LItwy , Ukrainy Białorusi to już kwestia innna, ale nalezy pamięteć , że to akurat Rosja za spadkobierczynię ZSRR się uznaje.

Kwestia podziałów Ukrainy. Mnie tez to państwo do szczęścia nie jest potrzebne , ale myslenie , że że coś do Polski powinno wrócić i z tym nie będzie kłopotu to fantazje . Tak jak Niemcy utracili Ziemie Odzyskane etnicznie tak my etnicznie utraciliśmy kresy wschodnie ( w wyniku wysiedleń , wędrówki na Zachód ) oznacza to , że nie ma tam zaplecza to zagospodarowania tych terenów . Po przyłączeniu ( ewentualnym ) Polska znowu stałaby się państwem z narodowościowymi problemami , z dużą grupą ludości która bycia Polakami wcale by się nie poczuwała, a byłaby źródłwm silnych tendencji odśrodkowych. Więcej byłoby z tym kłopotu niż pozytku.

Ciekawe , że tu chwaląc kształt Polski po 1945 nikt o tym nie pisze , że otrzymaliśmy państwo jednolite narodowościowo w swoich granicach . To jest największa korzyść .Tak naprawdę ta jednolicie narodowościowa Polska to akutat taka Polska jaka sobie Dmowski wymyslił.
Adam Smiech dnia kwiecień 24 2015 14:02:00
Całkowita zgoda z wpisem Kolegi gjw.
Adam Smiech dnia kwiecień 24 2015 14:24:50
Tak bardzo krytykują innych , że rusofobia przesłoniła im myslenie o Polsce zwłaszcza przy okazji dyskusji o konflikcie na Ukrainie ( z czym się zgadzam ) i bronią Rosji i Rosjan , że ich prorosyjskie sympatie także mocno przysłoniły widzenie spraw polskich.

Proszę napisać, widzenie jakich spraw polskich mocno przesłoniły MP prorosyjskie sympatie.

Ciekawe , że tu chwaląc kształt Polski po 1945 nikt o tym nie pisze , że otrzymaliśmy państwo jednolite narodowościowo w swoich granicach . To jest największa korzyść .Tak naprawdę ta jednolicie narodowościowa Polska to akutat taka Polska jaka sobie Dmowski wymyslił.

W tym wątku nikt tego nie wyraził, bo pisaliśmy już o tym x razy. Oczywiście zgoda, co do tego.

Pisałem już w przeszłości o moim stosunku do ziem wschodnich, do ich straty oraz do ich ewentualnego odzyskiwania współcześnie. Powtórzę.

Ocena ex post:

- ziemie wschodnie ustalone granicą ryską okazały się ponad siły II RP. Uważam, że to Stanisław Grabski miał rację, nie chcąc iść jeszcze dalej na wschód, a nie jego krytycy.

- proces utraty tych ziem rozpoczął się w zasadzie w momencie ich uzyskania. Wszystkie koncepcje były złe, bo jedynym sensem było państwo narodowe, ale jednolite narodowo, czyli takie jak Polska po 45 r. Rzeczpospolita narodów była absurdem już w XVIII wieku (Konstytucja 3 maja, pomijając jej tragiczny i bezsensowny aspekt okołopolityczny, co do meritum była fundamentem nowoczesnego państwa narodowego), a co dopiero w czasach rozpalających się nacjonalizmów. Koncepcja Józewskiego, oddania w zasadzie władzy "Ukraińcom" (po angielsku jest dobre określenie na tamten stan - soon to be Ukraińcomsmiley), zaowocowała rozwojem OUN i ludobójstwem. Koncepcja Giertycha, przyciągania, nie brała pod uwagę realiów. Najlepsza, choć tylko praktycznie i na krótką metę (do rozstrzygnięcia zakończonego wojną lub wysiedleniem) była koncepcja Grabskiego - swoistego apartheidu (bez negatywnych konotacji), ze szkołami utrakwistycznymi i samorządem, w którym większość muszą mieć Polacy bez względu na stan procentowy.
Wbrew tym koncepcjom, ziemie wschodnie ulegały ukrainizacji, a Polacy wyjeżdżali do środkowej i zachodniej Polski w poszukiwaniu lepszych warunków rozwoju dla siebie. Dane statystyczne na przestrzeni lat 30-tych pokazują bardzo niekorzystny trend dla polskości.
potem były wywózki sowieckie (ok. 400 tys. osósmiley, represje niemieckie i wywózki na roboty, wreszcie rzeź banderowska. I to był koniec marzeń o ziemiach wschodnich. Upieranie się przy legalizmie w ich przypadku było absurdem równym absurdowi, którym byłoby domaganie się przez Dmowskiego granicy I rozbioru.

- popieram powojenne przesiedlenia. Były jedynym wyjściem. Wiem, że można było uratować Lwów i Grodno. Gdyby były one w nowej Polsce, czysto polskie, z wysiedloną ludnością niepolską, nie płakałbym nad zmianami granic, przy zachowaniu oczywiście polskiej enklawy na Wileńszczyźnie w ramach ZSRR.

- jeśli dziś mogę w ogóle sobie wyobrazić zmianę granic, to tylko wtedy, kiedy Ukraińcy ruszyliby na nasze obecne ziemie. Wtedy, w ramach retorsji, mielibyśmy prawo zająć Lwów i położyć kres tej krynicy i ognisku neobanderyzmu. Do tego potrzebna jest wojna, a ja jestem, brzydząc się jednocześnie pacyfizmem, przeciwnikiem wojny.
gjw dnia kwiecień 29 2015 18:57:07
Smutne, gorzkie myśli, ale jak najbardziej rozumne i w pełni się zgadzam z kol. Adamem. Obawiam się zarazem, że jednak w końcu dojdzie do tej niechcianej alternatywy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014