Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumMaj 24 2019 03:18:38
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
42
42
SS-Galizien
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
13 grudnia - manifestacja w Łodzi
Jednodniówka Narodowa“Traktatowi nie! Polska odrodzi się!” - skandowali uczestnicy manifestacji przeciwko Traktatowi Reformującemu UE. Czy jest jeszcze szansa na odrodzenie Polski?
Traktat został podpisany 13 grudnia, w Lizbonie, przez premiera Tuska, ministra Sikorskiego, w obecności prezydenta Kaczyńskiego. Tak miało być i tak się stało, mimo wszystkich protestów w kraju i za granicą, mimo rozsyłanych apeli oraz organizowanych manifestacji. Tego dnia odbyły się dwie – pierwsza o godzinie 14 z inicjatywy Unii Polityki Realnej i druga, o godzinie 17, w Pasażu Schillera, z udziałem przedstawicieli Narodowego Odrodzenia Polski, Unii Polityki Realnej, Stronnictwa Narodowego im. Dmowskiego Romana oraz Młodzieży Wszechpolskiej. Jak można się było tego spodziewać, obie nie były zbyt liczne. Na tej drugiej doliczyłam się około 30 organizatorów, parę osób stało w pobliżu, inni przechodzili, zatrzymując się tylko na chwilę bądź wcale się nie zatrzymując. Niektórzy uśmiechali się z pobłażaniem, robili zdjęcia, pewnie żeby potem pokazać znajomym jako ciekawostkę. Być może przyczyną tak małej frekwencji był fakt, iż nie do wszystkich dotarła informacja o planowanej akcji. Ale przecież ulicami Łodzi chodzą też Polacy! Czy naprawdę tak mało obchodzi ich, co stanie się z Polską? Przesłanie manifestacji było jasne: podpisanie traktatu to pogrzebanie resztek suwerenności, a ci, którzy przyczynili się do tego, są zdrajcami.
Organizatorzy stanęli w półkolu, z pochodniami i oczywiście transparentami. Na środku, pod napisem “ŚP. POLSKA 966-2007” paliły się znicze. Po odśpiewaniu Mazurka Dąbrowskiego rozpoczęły się przemówienia, przerywane co jakiś czas okrzykami przeciwko traktatowi, eurozdrajcom oraz za odrodzeniem Polski. Cytuję na podstawie biuletynu NOP: “Nadszedł ten smutny czas, nadszedł ten smutny dzień. Dożyliśmy chwili, w której nasza Ojczyzna znów traci niepodległość. [...] Marzenie eurosocjalistów stało się rzeczywistością. [...] Rząd brukselski mając w swym ręku media i najnowsze zdobycze nauki oraz mając wpływ na szkolne programy edukacji może pod fałszywym sloganem demokracji i obrony praw człowieka dowolnie indoktrynować od najmłodszych lat narody.”
Warto zwrócić szczególną uwagę na wypowiedź przedstawiciela Stronnictwa Narodowego, który wspomniał okupowane przez “siły stabilizacyjne” Kosowo, wyrażając jednocześnie poparcie dla walczących o swoją prowincję Serbów.
Manifestacja przebiegła spokojnie, nie licząc drobnych incydentów – jeden z przechodniów najwyraźniej życzyłby sobie widzieć wśród manifestujących o. Tadeusza Rydzyka, drugi natomiast, prawdopodobnie niezupełnie trzeźwy, bluźnił przeciwko Polsce. Całe szczęście nie trwało to długo, zaraz został zatrzymany przez policję.
Można mieć zastrzeżenia do wykonania, do nagłośnienia, na tyle słabego, że niektórych wypowiedzi nie można było usłyszeć nawet z bliskiej odległości. Ale jeśli ta akcja dała do myślenia chociaż jednej osobie - a przecież przechodziło tam wiele osób – można powiedzieć, że cel został osiągnięty. Oczywiście niepodległości Polsce to nie wróci, ale pokazaliśmy jeszcze raz, w tym smutnym dniu, że jesteśmy i że nie zamierzamy milczeć!
Komentarze
gjw dnia grudzień 16 2007 09:57:35
"Niech żyje Najjaśniejszy Pan Frydrych Wilhlem!" Ten okrzyk powtarzali aż do ochrypnięcia mieszkańcy Poznania pewnego pięknego dnia w roku 1793. Podnosili też gorliwie srebrne moenty rozrzucane po ulicach przez pruskiego krola i jego ministrow. Zjedli z wielkim apetytem keiłbasą, ktrą kazał ich częstować nowy pan i wypili za jego zdrowie po kuflu piwa. Nawet zielone sukno, ktrymi nakryto stoły ustawione na rynku, wprawnie podarli między siebie, aby zrobić sobie z nich ubrania, w ktorych będą żyć długo i szczęśliwie pod miłościwym panowaniem władcy Prus, ktore przyniosło wreszczie ze sobą upragnione bezpieczeństwo i porządek...
Historia uczy, że głupota ludzka nie ma granic, a księga jej dziejow w naszym kraju jest wyjątkowo gruba i pełna niesłychanie wyrazistych przykładow.
To, co się stało, potwierdziło moje najgorsze obawy. Swego czasu zdarłem (bez widocznych skutkw) buty i gardło na podobnych imprezach, aż w końcu doszłem do wniosku, że narodowi, chrześcijaństwu i cywilizacji łacińskiej należy służyć w zupełnie inny sposob, bo szkoda czasu, wysiłku i ryzyka na rzucanie w kołko pereł przed wieprze.
Zastanowmy się, na Boga Ojca, właśnie nad tym, zamiast biadać, że lud jest ogłupiony od dziecka itd., itp.
Marzena Zawodzinska dnia grudzień 16 2007 13:57:34
Ale ja się z tym zgadzam, zresztą świadczą o tym moje ostatnie wypowiedzi na forum. Mimo to myślę, że tym razem jeszcze warto było się pokazać. Jeśli chodzi o inne sposoby - a co robimy tutaj? To też jeden ze sposobów, może nie najskuteczniejszy, ale przecież nie będziemy z tego powodu go porzucać...
anarcha78 dnia grudzień 16 2007 19:42:47
30 osób to wcale nie jest mało. Podobne akcje organizowane przez partie typu PO, PiS, LiD wcale nie gromadzą więcej osób.
Marzena Zawodzinska dnia grudzień 17 2007 09:56:42
To zależy, czy przychodzą tylko członkowie, czy też sympatycy smiley
A tak serio - nam może się wydawać, że 30 osób to nie jest mało. Ale dla innych to nic nie znacząca garstka. Ot - postali, pokrzyczeli, i co z tego?
Adam Smiech dnia grudzień 20 2007 09:11:43
30 osób to porażka. Zresztą, nie jest to bynajmniej wina organizatorów. W okresie największej (nawet oficjalnej) popularności LPR, na manifestację antyunijną do Pabianic udawało nam się ściągnąć do 70 osób. Większość przechodniów mijała nas z wyrazem całkowitej obojętności na twarzach. I to jest najgorsze - obojętność. Generalnie uważam, że manifestacje takie, jak ta z 13.XII nie mają już dziś racji bytu. Ludzie bezwarunkowo reagują na nie negatywnie, podświadomie uważają uczestników za oszołomów. Jak jeszcze zobaczą gościa w mundurze (czyżby był to płk Wasiak?), to pomyślą, że kręcą film. Trzeba zastanowić się jak dotrzeć do współczesnego człowieka ukształtowanego nie przez nasze książki, broszury i hasła, ale przez naszych wrogów. Nie obrażać się, że tak jest, tylko z samozaparciem Syzyfa docierać z naszą ideologią, ale podaną w sposób akceptowalny dla współczesnych ludzi - produktów medialnych. I nie zrażać ich na starcie mundurami, ogolonymi głowami, czy pochodniami. Poza osobistą satysfakcją, gadżety te niczego nie dają.
Marzena Zawodzinska dnia grudzień 20 2007 21:49:14
Wiem, bez sensu tam poszłam smiley
Ale kto by przygotował pełną relację z wszystkich wydarzeń?smiley))

Nie nastraja mnie to zbyt optymistycznie. Mimo wszystko nie chciałabym przekazywać myśli narodowej w rytmie hip-hopa albo w migającym spocie reklamowym umieszczonym między Goździkową a niezawodnym środkiem na zgagę... (O ile ktokolwiek zgodziłby się go tam umieścić.) A obawiam się, że dla wielu tylko to jest akceptowalne...
Administrator dnia grudzień 21 2007 08:38:04
Dla mnie jest to jak najbardziej akceptowalne...
Marzena Zawodzinska dnia grudzień 21 2007 08:40:26
A dla mnie jak najbardziej nie...
gjw dnia grudzień 21 2007 11:51:54
Zgadzam się w całości z Panem Kolegą Administratorem; nie możemy zachowywać się nadal tak, jak gdby to były lata trzydzieste czy nawet tylko osiemdziesiąte. Środki oddziaływania się zmieniają (i to nizależnie od tła ideologicznego) i trzeba się do tego dostosować. Nie należy naśladować Ericha Honcekera, który kazał spędzić młodzież na wiec z okazji 40-lecia NRD i któremu się wtedy wydało, że jednak wsyzstko będzie dobrze.
Marzena Zawodzinska dnia grudzień 21 2007 22:14:21
To, że środki oddziaływania się zmieniają, wcale nie oznacza, że trzeba ślepo wybierać tylko to, co w danym czasie "najskuteczniejsze". Ja oczywiście podałam skrajny przykład. Odbiorcę trzeba wychowywać, a nie zniżać się do jego poziomu!
Adam Smiech dnia grudzień 24 2007 09:57:49
My mamy docierać do ludzi, którzy wykazują choćby odrobinę zainteresowania czymś więcej poza biologiczną egzystencją, nie dlatego, że tamtych(ogromną większość) odrzucamy, czy traktujemy ich lekceważąco, ale dlatego, że, po pierwsze, nie jesteśmy w stanie dotrzeć do wszystkich, po drugie, jest normą, że polityką na poważnie interesuje się 5-10% danego społeczeństwa i dotarcie do tych ludzi daje największy efekt. Dotarcie na różne sposoby. Jest np. skandalem, że cała obecna polska krytyka literacka, krytyka sztuki, jak i same te dziedziny w sobie, są całkowicie opanowane przez opcje liberalną i lewicową, obie wyrastające z pnia żydowskiego. Zresztą, jest to prawidłowość światowa w państwach tzw. Zachodu. Cóż, głupich nie sieją, sami się rodzą. Trzeba ze wstydem przyznać, że dopuszczenie do takiej sytuacji wystawia miażdżące świadectwo tej ogromnej większości Francuzów, Włochów, Anglików, Polaków, Niemców itd. Wynaturzenie i dewiacja panują dziś w kulturze i sztuce, a narody milczą jak stada baranów na rzeź prowadzone. Widocznie wystarczy im jako taka egzystencja osłodzona świecidełkami w TV i popita piwskiem. No, ale nie na darmo mówi się, że duża grupa ludzi pragnie być niewolnikami, bo to, co im pan zapewnia w ramach niewoli jest dla nich zupełnie wystarczające. Zgodzą się na wszystko, byle przeżyć życie na luzie, bez zobowiązań i ograniczeń.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014