Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumKwiecień 25 2019 22:31:40
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
13
13
Irak
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Kosowo to Serbia!
Ogłoszenie tzw. niepodległości przez Albańczyków w Kosowie jest kwestią krótkiego czasu, nie ulega to już najmniejszej wątpliwości. Albańczycy cieszą się poparciem potężnych sił międzynarodowych z administracją neokonserwatywną George'a Busha na czele. Na terenie Kosowa stacjonują wojska NATO w liczbie 16 tys., tworzące tzw. siły stabilizacyjne, w istocie będące wojskiem okupacyjnym, współczesnym przedłużeniem, w bardziej cywilizowanej formie, bandyckiego ataku NATO na Serbię sprzed kilku lat, kiedy to po raz kolejny odebrano narodowi serbskiemu prawo do walki o godność i do obrony integralności swojej Ojczyzny. Dzisiaj szef sił stabilizacyjnych mówi, że w perspektywie zamieszek jakie może wywołać ogłoszenie przez Albańczyków niepodległości Kosowa, siły te dadzą sobie radę, a w razie konieczności, zostaną odpowiednio powiększone. Wypowiedź ta nie ma naturalnie nic wspólnego z wolą opanowania zamieszek. Jest to zapowiedź tego, że NATO, kontynuując bandycki proceder, stanie w obronie tzw. niepodległości Kosowa przed np. armią serbską, która mogłaby podjąć jak najbardziej słuszne działania zmierzające do obrony integralności Serbii. Ta wypowiedź to sygnał dla Belgradu - jeśli będziecie chcieli walczyć o Kosowo zbrojnie, zostaniecie ponownie zaatakowani. Serbowie i ich przyjaciele na całym świecie mogą dziś tylko bezradnie przyglądać się temu oczywistemu łajdactwu. Albańczycy mający tak potężne poparcie, pójdą drogą faktów dokonanych pod parasolem ochronnym NATO. Sprzeciw coraz mocniejszej na arenie międzynarodowej Rosji, może na niewiele się zdać (zresztą, prawdopodobnie USA i NATO przy okazji Kosowa będą chciały pokazać Rosji, kto jest naprawdę silny). Wydaje się, że w tych warunkach Serbia może tylko bezsilnie protestować, tak jak czyniła to Polska w latach 44-45. W innych okolicznościach, wobec jawnych działań antypaństwowych kosowskich Albańczyków, wobec jawnego zamiaru oderwania przez nich tak drogiej sercu każdego Serba prowincji od państwa serbskiego i wobec oczywistej niemożności dojścia do jakiegokolwiek porozumienia z Albańczykami, Serbia miałaby pełne prawo nie tylko do zbrojnego ich spacyfikowania, ale także do podjęcia wysiedleń ludności albańskiej.
Łączymy się z braćmi Serbami w ich dramacie. Sami wiemy najlepiej, co to znaczy być pozbawionym ziemi, polskiej ziemi, co to znaczy być zdradzonym przez Zachód, co to znaczy być przedmiotem łajdackich układów.
Komentarze
Marzena Zawodzinska dnia grudzień 06 2007 12:49:13
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20070228&id=sw14.txt
gjw dnia grudzień 06 2007 20:08:27
Nie oceniam perspektyw aż tak ponuro. Spisek oceaniczno-globalistyczny przekona się, że jego strategia, polegająca na popieraniu muzułamnów przeciw chrześcijanom i agnostykom w Europie, a jednocześnie tępieniu ich w ich własnych krajach, wyprowadziła spiskowców na pole minowe. Rosja już zapowiedziała, że w odpowiedzi na niepodległość Kosowa anektuje Abchazję i Południową Osetię. Należy się domyślać, że w odpowiedzi na np. bombardowania serbii rosyjskie lotnictwo dokona podobnych bombardowań w Gruzji. Jeśli Serbia będzie okupowana, Gruzja również. Itd., itp. Wczoraj rosyjska Flota Północna, z lotniskowcem i atomowymi okrętami liniowymi na czele, wypłynęła z Murmańska i kieruje się na Morze Śródziemne. Zapowiedziano, że pozostanie tam przez dłuższy czas. Statki handlowe mają udać się pod ochronę okrętów wojennych. Jak wam się zdaje, z czym to może mieć związek?
Moje proroctwo; tym razem Anglosasi i ich bracia lożowi dostaną po łapach, co zmusi ich do liczenia się z Rosją również w innych sprawach.
Adam Smiech dnia grudzień 06 2007 22:26:54
Ja jednak jestem pesymistą. Osobiście chciałbym, aby Rosja wreszcie utarła nosa stojącym na czele światowych jastrzębi neokonserwatystom, ale wydaje mi się (być może nie mam racji), że to jeszcze za wcześnie. Zbyt wielkie siły zaprzęgnięto do zniszczenia Jugosławii i Serbii od początku lat 90-tych, aby teraz miały się one wycofać, i to na krok przed zakończeniem szeroko zakrojonego planu zniszczenia serbskiego bastionu na Bałkanach. Być może Rosja anektuje Abchazję i Osetię, ale boję się, że Serbom to niewiele pomoże. Poza tym, nie ma żadnej proporcji pomiędzy stratą Kosowa przez Serbię a aneksją wskazanych ziem przez Rosję. Dramatu i rozpaczy Serbów to nie załagodzi. Oczywiście, chciałbym być w błędzie.
gjw dnia grudzień 07 2007 20:39:22
Dla Rosji za wcześnie; to rzeczywiście jest poważny argument. Za wcześnie jednak na co? Na otwartą próbę sił z neokonserwatystami w skali światowej czy bezpośrednią konfrontację w Europie na pewno. Na zniszczenie w odwet Sakaszwilego, wystąpinie z OBWE itp. posunięcia chyba nie. Putin to nie pijak Jelcyn, któremu było wszystko jedno! Tak czy owak, dostaną pieścią w nos i to da im do myślenia. Zaś w którą stronę to myślenie pójdzie, tego na razie jeszcze nie da się przewidzieć.
Adam Smiech dnia grudzień 11 2007 08:20:15
Wczorajsze główne wydanie Wiadomości na Jedynce - skrajny brak obiektywizmu przy przedstawianiu problemu kosowskiego. Biedni Albańczycy mający "prawo" do niepodległości. Tacy mili, prości ludzie. Sugestie dotyczące "zbrodniczości" Serbów, no i klasyka na koniec - Serbię popiera Rosja! A fe! Dyspozycyjni dziennikarze przedstawiający kłamliwą wizję konfliktu z minami zatroskanych mędrców. Ohyda! Dla mnie najciekawsze było co innego - flagi amerykańskie obok flag albańskich - pstryk i wszystko jasne!
Adam Smiech dnia grudzień 11 2007 08:39:41
c.d. Siergiej Ławrow przestrzegł państwa UE przed uznaniem "niepodległości" Kosowa. Co ciekawe, Albańczycy, którzy mówili do tej pory o nawet grudniowym ogłoszeniu, dziś mówią o terminie do maja 2008. Czyżby liczyli na osłabienie czujności Rosji w okresie wyborczym? A może szykują działania osłabiające na terenie Rosji? W końcu Gary Weinstein vel Kasparow nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, prawda?
gjw dnia grudzień 12 2007 00:00:05
Podziwiam cierpliwość Pana Kolegi! Ja już dawno dałem sobie spokój z oglądaniem "wiadomości" tel-awizyjnych. Wystarczy na zszarpanie moich nerwów przypatrywanie się własnymi oczami temu, co się dzieje naprawdę na naszych ulicach. Nie muszę jeszcze sią denerwować dodatkowo cudzymi kłamstwami o tym, co się dzieje gdzie indziej.
Ad rem. Termin przesunięto do wiosny, bo właśnie do tego czasu ma przebywaś na Morzu Śródziemnym okropnie silna eskadra rosyjskiej Floty Wojennej (4 atomowe okręty liniowe, lotniskowiec, liczne okręty lekkie). Zacząć z powrotem bombardowania Słowian z czymś takim pod bokiem to za duże ryzyko... utarcia nosa.
O Rosję zaś jestem dziwnie spokojny. Putinowi i trzem wielkim partiom narodowym (a w sprawach zupełnie zasadniczych spotykających się z poparciem partii komunistycznej) udało się skopiowaś na własne potrzeby ustrój podbny do tego, kt*ry działa w głównych mocarstwach zachodnich. Niby to jest pełna demokracja, a ci spoza układu nie podskoczą. Na zachodzie ten układ służy globalistom czy ajk ich tam zwać (wiadomo, o kogo chodzi), w Rosji - jej narodom. Wszystko wskazuje na to, że ta maszynka będzie działać praktycznie bezterminowo. Właśnie to sprawia, że waszyngtońskie kundle tak zajadle ujadają. Spostrzegły zdrowego jak tur niedźwiedzia, który je wydusi lewą łapą, kiedy uzna, że za dużo krwi już napsuły. smiley
Adam Smiech dnia grudzień 12 2007 01:28:00
Ja także jestem o Rosję spokojny. Ale martwię się o Polskę, kiedy patrzę do jakiego zmarginalizowania(w sensie sprowadzenia do poziomu American-influenced republic) doprowadziły nas kolejne rządy, a najbardziej, co niektórym może wydać się dziwne, rządy PiS-owskiej piłsudczyzny. Nasze miejsce jest po tej stronie barykady, po której stoi Rosja, nie ulega to najmniejszej wątpliwości. Tymczasem... masakra po prostu. Realizowanie absurdalnej idee fixe w polityce wschodniej. Ośrodek prezydencki przestraszył się bardziej wyważonego Tuska i od razu uderza w te pędy na Ukrainę, podpisuje jakieś irracjonalne porozumienia w interesie Exxon Mobile (przewożenie paliw pociągami od granicy Ukraina-Polska; przenosili by i wiadrami, byleby uderzyć w Rosję, tzn. wydaje im się, że uderzyć, bo Rosja tylko wzruszy ramionami). Ceną realizacji tych koncepcji jest zapomnienie o ofiarach przerażającego ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA et consortes, jest wyrok cywilnej śmierci wydany na staruszków z organizacji kresowych. Przyjmuje się ordery od jawnie banderowskiego prezydenta itp. Kręcimy sobie bat na d... (może raczej siekierę na głowę). Konsekwencje wychowywania Ukraińców w duchu Dmytro Doncowa po prostu muszą kiedyś wystąpić i oczywiście będą to konsekwencje, które uderzą w Polskę. Litwini, nasi kolejni strategiczni coś tam, nie mogą wręcz pojąć, że Polska może z altruistycznych powodów podawać się im na tacy. Tak dalece nie mieści im się to w głowie, że nie wierzą naszym fanatykom linii Giedroyc-Piłsudski i nie chcą podpisać układu energetycznego, szukają poparcia w Szwecji (Vivat Carolus Gustavus Rex!), prymitywnie zwalczają Polaków (konflikt o nazwy ulic), zwalczają, gdyż wiedzą, że to nie ich ziemia, nie ich tradycja, nie ich historia. Gdzie są ci wszyscy obrońcy demokracji na Białorusi? Nie drażni ich humanistycznego sumienia milczenie o antypolskich restrykcjach Litwinów, nie drażni ich inteligenckiej subtelności milczenie o krwawych zbrodniarzach upowskich podnoszonych do rangi bohaterów narodowych? Gdzie nie spojrzeć, czego nie obejrzeć, nie przeczytać - wszędzie otaczają nas przerażająco głupie poglądy. Obawiam się, że my nieliczni, rozumiejący przynajmniej w jakimś stopniu mechanizm rządzący rzeczywsitością, jesteśmy w sytuacji patriotów z czasów saskich, którzy otoczeni podobnymi masami głupców i zdrajców nie mogli nic zrobić. Przerastało to ich fizyczne możliwości. Zdaje się, że odwrócenie obecnego obłędu politycznego przerasta również nasze możliwości.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014