Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumMarzec 21 2019 02:08:50
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Tablica pamięci deportowanych do Rzeszy
Tablica pamięci deportowanych do Rzeszy
Piękno pabianickiego cmentarza
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Ukraiński zamęt
Jednodniówka Narodowa

Na Ukrainie powstała nowa koalicja, złożona z partii Batkiwszczyna i neobanderowców ze Swobody, która wysunęła na premiera Arsenija Jaceniuka. Kliczko i jego partia UDAR podobno nie wchodzą do nowej koalicji. Oprócz tego, mamy do czynienia z wrzeniem na Krymie. Sytuacja na Ukrainie rozwija się pozornie ospale, ale już dwa wymienione fakty wskazują na potencjalne zarzewia dalszych konfliktów.

Jeśli chodzi o ewentualny nowy rząd, będzie on tworem tymczasowym. Pamiętajmy, że od strony formalno-prawnej, mamy na razie do czynienia z uzurpacją - trudno traktować porzucenie urzędu prezydenta przez Janukowycza, pod naporem demonstrantów, za wypełniające odpowiednią dyspozycję przepisu konstytucji ukraińskiej. Tym bardziej, że to Janukowycz był (teoretycznie - jest) stroną porozumienia z Jaceniukiem, Kliczką i Tiahnybokiem, podpisanego pod presją m.in. R.Sikorskiego. Jaceniukowi, który wraz z kompanami, natychmiast wyrzucił porozumienie do kosza, niedobrze wróży to na przyszłość, gdyż ludzie nie są głupi, obserwują i widzą, że skoro on tak, to i oni (czyli jakaś inna siła polityczna, lub dotychczasowi sojusznicy Jaceniuka) mogą równie wiarygodnie podpisywać porozumienia w przyszłości, tym razem z jego osobą. Jaceniuk stanie wobec tragicznej sytuacji finansowej państwa, mając do dyspozycji środki sprawowania władzy bardzo mocno nadszarpnięte. A będzie musiał podjąć decyzje niepopularne. Skoro najpierw doprowadziło się kilkumiesięcznym "festynem" na Majdanie, finanse państwa do katastrofy, to teraz trzeba stawić czoła efektom. Niepopularne decyzje Jaceniuka, przy zerowym autorytecie władzy, który zależy od dobrej woli mitycznych "ludzi Majdanu", będą katalizatorem kolejnych "przemian demokratycznych". Im szybciej sytuacja okazywać się będzie ponad siły Jaceniuka, tym szybciej opuszczą go koalicjanci i popierający deputowani w zbuntowanym parlamencie. Wydaje się, że Ukrainę czeka okres przejściowy, do pojawienia się silnej władzy, trudno dziś prorokować jakiej proweniencji. Przypomina to w pewnym stopniu sytuację rządów liberalnych w Rosji po rewolucji lutowej. a pamiętajmy, że zarówno rząd ks. Lwowa, jak i Kiereńskiego, zrobiły wówczas wszystko, żeby swoją nieudolnością i naiwnością "przygotować" przejęcie władzy przez bolszewików.

A co ze wschodem Ukrainy, w tym z Krymem? Dążenia ludności rosyjskiej są zupełnie naturalne i uzasadnione. Krym jest w 60% zamieszkany przez Rosjan, Sewastopol był i jest rosyjskim miastem z 72% Rosjan. Wiele wskazuje na to, że sprawa Krymu jeszcze potrwa, tym bardziej, że to tylko stosunkowo niewielki wycinek kwestii rosyjskiej na Ukrainie (łącznie żyje w jej obecnych granicach ok. 8 milionów Rosjan). Rosja, jak się wydaje, nie pójdzie na rozwiązanie siłowe w rozumieniu podjętej z własnej inicjatywy, agresji. Świadczą o tym, nie tylko obecne i przeszłe wypowiedzi przedstawicieli władzy (choć, to prawda, nie tych z najwyższej półki), ale i pozycja, jaką Rosja sobie zbudowała w ostatnich latach na świecie, jako państwa rzeczywiście szanującego porządek międzynarodowy i respektującego umowy (vide Iran, Syria, stosunek Rosji do wtrącania się USA i UE w wewnętrzne sprawy wielu krajów i regionów). Taka, w pewnym sensie, wyniosła łagodność ma oczywiście swoje granice. Jeśli ktoś zorganizuje hucpę podobna do gruzińskiej w 2008 r., gdzie Saakaszwili najpewniej rozminął się w swoich wyobrażeniach o intensywności przyjaźni bushowskiej USA do jego osoby, będzie musiał liczyć się z gwałtowna reakcją Rosji. Pozostaje także wciąż otwartym pytanie - kto tak naprawdę kontroluje obecnie ukraińska armię? Odpowiedź na nie jest kluczowa dla przyszłości układu sił na Ukrainie, z jakim mamy teraz do czynienia. Jakkolwiek by nie było, nie oczekiwałbym wszakże konfrontacji armii ukraińskiej z rosyjską. W kierunku konfrontacji działają natomiast zakłamane media i rózni politykierzy mniejszego formatu, wypuszczeni przez tych pociągających za sznurki z zacisza gabinetów, jako harcownicy i prowokatorzy. Niestety, do grona tych ostatnich zaliczają się ponownie politycy, aż trudno napisać, polscy. Oto, na Krym pojechali, bez wątpienia jątrzyć przeciw Rosji i obiecywać gruszki na wierzbie liderzy PiS - Adam Lipiński i Adam Hofman. Pewnie nie zdają sobie nawet sprawy z tego, że 96 lat temu tak jak oni dziś na Krymie, zachowywać by się mogli np. agenci niemieccy, podburzający Ukraińców w polskim Lwowie, budzącym się do walki o połączenie z Macierzą. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że obecne granice Ukrainy mają rodowód stalinowsko-chruszczowowski, z tym, że to właśnie Chruszczow stoi za poszerzeniem Ukrainy o Lwów i o Krym. To na stanowisko Chruszczowa powoływał się Stalin odmawiając Polakom pozostawienia Lwowa, zaś sprawę Krymu tow. Nikita przeprowadził już osobiście. Polityka prawdziwie polska dziś nie istnieje. Istnieją tylko mówiący po polsku ludzie - nazwijmy ich za Dmowskim, pół-Polakami - realizujący politykę obcą i w obcym interesie.

Komentarze
kot dnia luty 27 2014 20:11:02
Sukces przewrotu jest pozorny i iluzoryczny. Prezydent nie został ani pojmany ani zabity i teraz może wziąć władzę na południu kraju. Ta władza leży niemal na ulicy. Janukowycz może liczyć na poparcie w sąsiedniej Rosji, Białorusi, zapewne też Rumunii i Węgier. Jest wstęp do podziału kraju, niepokojów, nie wykluczone że wojny między banderowską północą i prorosyjskim południem. Opozycja ze swoim sfanatyzowaną czernią na majdanie popełniła straszliwy błąd usuwając bezprawnie Janukowycza i sprowadziła na swój kraj kataklizm. Nie sądzę, by Rosja była zmuszona wysyłać na Ukrainę jakieś wojska i włączać się w ten konflikt. Południowa Ukraina ma wystarczający potencjał, by się sama obronić.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014