Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumWrzesień 25 2020 08:17:46
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 10
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
13
13
UNSO-OUN UPA
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Dwie postawy...
JednodniĂłwka Narodowa

...wybór nale?y do ludzi my?l?cych.

Postawa pierwsza - Jak poda?y media (m.in. Time, IAR) prokurator generalny USA Eric Holder og?osi?, ?e rz?d USA odt?d b?dzie uznawa? prawa "ma??e?stw" homoseksualnych na równi z tradycyjnymi w takich kwestiach jak dziedziczenie, prawo odmowy zezna? przed s?dem, ?wiadczenia rodzinne itp. Dot?d zwi?zki jednop?ciowe cieszy?y si? równymi przywilejami na poziomie lokalnym, w 34 stanach USA, w których s? ju? dopuszczalne przez prawo. Teraz zostan? obj?te równie? prawem federalnym.

Postawa druga - "Dzisiaj wiele krajów dokonuje rewizji swoich warto?ci moralnych i norm etycznych, nast?puje erozja tradycji etnicznych i ró?nic pomi?dzy ludami a kulturami. Od spo?ecze?stwa wymaga si? nie tylko, by uznawa?o prawo ka?dego do wolno?ci przekona?, pogl?dów politycznych i prywatno?ci, ale tak?e, aby zaakceptowa?o, bez dyskusji, zrównanie dobra i z?a - jakkolwiek dziwnie to wygl?da - poj?? wzajemnie si? wykluczaj?cych. To id?ce z góry niszczenie tradycyjnych warto?ci prowadzi nie tylko do negatywnych konsekwencji dla spo?ecze?stwa, ale jest te? z samej natury antydemokratyczne, poniewa? dokonywane jest na bazie oderwanych, spekulatywnych idei, stoj?cych w sprzeczno?ci z wol? wi?kszo?ci, która nie akceptuje dokonywanych zmian ani proponowanych rewizji warto?ci.

Wiemy, ?e jest coraz wi?cej i wi?cej ludzi na ?wiecie, którzy podzielaj? nasze stanowisko odno?nie obrony tradycyjnych warto?ci, które by?y duchowym i moralnym fundamentem cywilizacji w ka?dym narodzie od tysi?cy lat: warto?ci tradycyjnej rodziny, prawdziwego ?ycia ludzkiego, z ?yciem religijnym w??cznie, rozumianego nie tylko jako egzystencja materialna, ale tak?e duchowa, warto?ci humanizmu i globalnej ró?norodno?ci.

Oczywi?cie, to jest pozycja konserwatywna. Ale mówi?c s?owami Miko?aja Bierdiajewa, istot? konserwatyzmu nie jest to, ?e zapobiega on ruchowi naprzód i wzwy?, ale to, ?e zapobiega ruchowi wstecz i w dó? ku chaosowi ciemno?ci oraz powrotowi do stanu prymitywizmu."

W. Putin - fragment or?dzia z 12 grudnia 2013 r. do Zgromadzenia Federalnego Rosji (t?um. moje - A? - z angielskiej wersji or?dzia, ze strony prezydenta Rosji)


Komentarze
Adam Smiech dnia luty 18 2014 23:01:11
To, co pisze Pan Pawel wynika z, jak s?dz?, g??bokiego niezrozumienia naszej i mojej osobi?cie postawy.

Odpowiedzialno?? za to, ?e Zachód jest tym, czym si? sta?, czyli kloak? ludzko?ci, nie spada ani wy??cznie, ani przede wszystkim, na wymienione przez Pana lewactwo. Spada w stopniu o wiele wi?kszym na tzw. si?y prawicowe, które w ci?gu chocia?by okresu od 1945 r. mia?y okazj? rz?dzi? w krajach zachodu nie krócej, ale d?u?ej od si? lewicowych. Rzecz w tym, ?e krok po kroku godzi?y si? przez kilkadziesi?t lat, a w ostatnich latach 20 godz? si? w przyspieszonym tempie, na wszelkie postulaty lewicowe, na które i nie musia?y, gdyby mia?y rzeczywi?cie szczere intencje, ani nie powinny si? godzi?. Jest oczywistym, ?e tzw. prawica jest dzisiaj zaprzeczeniem samej siebie sprzed kilkudziesi?ciu lat i to partie "konserwatywne" i "chadeckie" odpowiadaj? g?ównie za, nomen omen, zakonserwowanie trendu rozk?adowego, nie czyni?c nic, w czasie dzier?enia w?adzy, aby trend odwróci?, a nawet przyklaskuj?c trendowi i adaptuj?c swoje pogl?dy do lewackiej rewolucji. Ju? w 1951 r. ks. Humphrey J.T. Johnson zauwa?y?, ?e kleryka? z pocz?tku wieku XX by? sk?onny do anglofobii, judeofobii i uwa?ania masonerii za dzie?o szatana, za? wspó?czesny ksi?dzu Humphreyowi chadek to anglofil, judeofil, który je?li nawet nie uwa?a masonerii za co? wymy?lonego, to uwa?a, ?e jej wp?yw zosta? mocno przesadzony. Otó? my, wypowiadam si? w imieniu JN i osób, które my?l? podobnie do nas/do mnie, nie b?d?c kleryka?ami, w sposób zdecydowany odrzucamy tak? postaw? chadeck?, która od 1951 r. uleg?a przecie? daleko dalej id?cej degeneracji. W imi? my?li Chestertona, ?e "najgorszy jest taki fa?sz, który jest najbli?ej prawdy", uwa?amy za o wiele bardziej winnych obecnego stanu rzeczy wszystkich tych, którzy w taki czy inny sposób odwo?ywali si? i odwo?uj? do prawicy, chrze?cija?stwa, konserwatyzmu, etc., etc., a w istocie od kilkudziesi?ciu lat przyk?adaj? swoj? r?k? do rozk?adu ?wiata obecnie ju? post?aci?skiego. Lewactwo, lewica, ponosi swoja win?, jako wroga wyst?puj?cego z otwart? przy?bic?. Strona druga, niby-nasza, pe?ni rol? wroga we w?asnym domu, którego wina i odpowiedzialno??, jest oczywi?cie wi?ksza. To jedno wyt?umaczenie naszej postawy.

Drugie - stosunek do p. Obamy i rzekoma euforia zwi?zana z jego wyborem. Pomijam ju?, ?e samo s?owo "euforia"nie oddaje w ?aden sposób naszego stosunku do tego polityka. Najwa?niejsze jest co innego. P. Obama by? i, zaskocz? Pana by? mo?e, jest w moim przekonaniu nadal, mniejszym z?em w stosunku do tzw. prawicowych jastrz?bi wojennych ameryka?skich z nadbudow? w postaci ?ydowskiego i mesjanistycznego neokonserwatyzmu i takimi figurantami dla ubogich, jak John McCain. Obama nie jest bez winy, pope?nia pot??ne b??dy, mówi g?upstwa, ale jednak ani Iranu, ani Syrii jeszcze nie zaatakowa?. Jest to fakt, o który nie b?dziemy si? spiera?. A g?upstwa które wypowiada? No, chyba zdaje Pan sobie spraw?, kto jest rzeczywistym w?adc? Ameryki? Niemniej, dzisiaj nie ma mo?liwo?ci na zdobycie w?adzy przez Rona Paula, czy Pata Buchanana, a ci którzy to w?adz? si? wymieniaj? w szerokim sensie pochodz? z jednego obozu - i jedni i drudzy pochodz? z kr?gu kultury, jak to mówimy z kol. Kolczy?skim, ?ródziemnomorskiej. Jedyna ró?nica, bardzo wa?na ró?nica, polega na tym, ?e jedni ow?adni?ci s? my?l? panowania nad ?wiatem i pragn? do tego doprowadzi? za wszelk? cen? tu i teraz, tak?e za pomoc? ?rodków militarnych, co grozi spopieleniem ziemi w dalszej perspektywie, za? drudzy, tak samo nam obcy, s? zwyczajnie zadowoleni zakresem w?adzy i bogactwa, które ju? posiadaj?, a tym samym, nie s? sk?onni do czynów szalonych, które to ich wspania?e ?ycie mog?yby zburzy?. Tylko i a? ta ró?nica powoduje, ?e jak do tej pory (bo nie wiemy przecie?, czy Obama si? nie ugnie) lepszym rozwi?zaniem w skali ?wiatowej jest obecna administracja USA. My na to patrzymy wy??cznie z punktu widzenia polskiego, bez sentymentów i mistycyzmu. Pewnie, ?e ?al nam tzw. zwyk?ych Amerykanów, ?e ?yj? w pa?stwie ju? niemal totalitarnym, gdzie rz?dzi niepodzielnie ma?a mniejszo??, ale w ko?cu, jako zwolennicy wolno?ci wyboru (tyczy si? to równie? sytuacji w Polsce) pami?tamy, ?e jak sobie po?cielesz, tak si? wy?pisz. I tu dochodz? do tych "trze?wych g?osów przera?onych wyborem" Obamy i naszych "d?bowych uszu". Widzi Pan z moich powy?szych rozwa?a?, ?e ja to wszystko bior? na zimno i kalkuluj?. Nie jestem i nie jeste?my mesjanistami, prometeistami, Winkelriedami narodów. Interesuje nas Polska, nasz egoizm narodowy. Chyba nie ma Pan w?tpliwo?ci, co do tego, ?e ca?kowicie pot?piamy wszelkie dzia?ania niszcz?ce ?aci?skie i chrze?cija?skie dziedzictwo zachodu, ale nie jeste?my szale?cami, którzy nie maj?c nic, rzucaliby si? na ?wiat, aby pi?knie zgin?? w obronie s?usznej sprawy, gdy? naród to wszystkie przesz?e, obecne i przysz?e pokolenia, i wobec tych przesz?ych i przysz?ych, my nie mo?emy zachowywa? si? irracjonalnie tu i teraz. W tych g?osach przera?enia wyborem Obamy znajduj? natomiast ów mistycyzm, owo szale?stwo beznadziejnej walki maj?cej na celu pi?kn? ?mier? w obronie wielkiej sprawy, a przynajmniej, i to chyba wyst?puje w najwi?kszym stopniu, prze?o?enie na naiwne poparcie dla niby-prawicowych McCainów i innych. Poparcie bez znaczenia praktycznego dla sytuacji w USA, za? bardzo niebezpieczne dla popieraj?cych, którzy staj? w ten sposób w obozie jedynie powierzchownie i niekonsekwentnie walcz?cym z problemami wewn?trznymi Ameryki, za? jednocze?nie d???cym do dominacji ?wiatowej obozu prawicowo-?ydowskiego. Z ca?ym szacunkiem dla zwyk?ych Amerykanów, do których mam olbrzymie pok?ady przyja?ni i sympatii, musz? sobie oni poradzi? sami ze swoimi tragicznymi problemami. S?aba Polska mo?e wy??cznie broni? swego, a przy sprzyjaj?cych okoliczno?ciach w przysz?o?ci, udzieli? takiego czy innego symbolicznego wsparcia walcz?cym o s?uszn? spraw? Amerykanom. To wszystko. Nasze stanowisko jest i b?dzie oparte na kalkulacji korzy?ci dla Polski w skomplikowanym uk?adzie mi?dzynarodowym. Dlatego by? mo?e przyjdzie nam sta? rami? w rami? z Chinami, w których naturalnie to i tamto nam si? b?dzie nie podoba? (np. wymuszanie aborcji), ale je?li b?d? one zapor? przeciw zachowaniu neonów gro??cych konfliktem ?wiatowym, b?dziemy sta? po ich stronie. I po stronie prowadz?cych racjonaln? polityk? pa?stw arabskich i po stronie innych pa?stw, tak?e takich, które b?d? mia?y aktualnie w?adze lewicowe, ale b?d? proponowa?y racjonalne rozwi?zanie trudnych sytuacji mi?dzynarodowych. Innymi s?owy, to bez znaczenia kto zacz, wa?ne, aby trzyma? si? pryncypium, jakim jest dobro i bezpiecze?stwo Polski. Jest to nakazem nadrz?dnym nad wszystkimi innymi s?usznymi postulatami w tej czy innej sprawie. B??dem polskiej polityki I RP by?o ci?g?e ogl?danie si? na polityk? Watykanu (prosz? zwróci? uwag?, ?e wychodz? tutaj poza ?ród?o, które mnie ukszta?towa?o politycznie - poza pogl?dy w tej sprawie J?drzeja Giertycha). Roman Dmowski potrafi? to prze?ama?, nie bior?c do siebie rady kard. Gasparriego, ?eby i?? z Austri? (wi?cej, Dmowski sta? si? g?ównym grabarzem Austro-W?gier!). Tak?e ci?g?e wezwania papie?a Benedykta XV o pokój, zrozumia?e z punktu widzenia funkcji, nie mog?y i?? w parze z d??eniami narodu polskiego w okresie I wojny ?wiatowej. Przeciwnie, to wojna i to w?a?nie tocz?ca si? a? do listopada 1918 r., przynios?a nam zwyci?stwo.

Mam nadziej?, ?e po tym przyd?ugim wywodzie, zechce Pan inaczej spojrze? na nasza postaw? wyra?aj?c? prymat polskiego egoizmu narodowo-pa?stwowego ponad inne problematy wspó?czesno?ci. Egoizm ten nie wyklucza poparcia dla ka?dej s?usznej idei, pomys?u, kierunku, ale widzianych li tylko przez pryzmat interesu polskiego i z podstawowym za?o?eniem, ?e nale?y widzie? dalekie konsekwencje swoich dzia?a?, i nie podejmowa? nie tylko dzia?a? niepoczytalnych, co jest oczywiste, ale i takich, które atrakcyjne zewn?trznie, mog? przynie?? wi?cej szkody ni? po?ytku.

I jeszcze jedno. Napisa? Pan:
dobrze, ?e chocia? teraz nie id? w zaparte

Chyba Pa?ska wiedza na temat naszego stanowiska jest wiedza powierzchown?. Powtórz?, nasze stanowisko w sprawie upadku cywilizacji ?aci?skiej na zachodzie, w sprawie wyra?aj?cych ten upadek degeneracji wpisywanych do systemów prawnych zachodu itd., jest niezmiennie negatywne od samego pocz?tku. Dlaczego nie proponujemy w zwi?zku z tym krucjaty - wy?o?y?em wy?ej.

Pozdrawiam Pana!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014