Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumWrzesień 16 2019 18:01:45
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 6
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
14
14
Protest w Lublinie 30.06.09 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Dwie postawy...
Jednodniówka Narodowa

...wybór należy do ludzi myślących.

Postawa pierwsza - Jak podały media (m.in. Time, IAR) prokurator generalny USA Eric Holder ogłosił, że rząd USA odtąd będzie uznawał prawa "małżeństw" homoseksualnych na równi z tradycyjnymi w takich kwestiach jak dziedziczenie, prawo odmowy zeznań przed sądem, świadczenia rodzinne itp. Dotąd związki jednopłciowe cieszyły się równymi przywilejami na poziomie lokalnym, w 34 stanach USA, w których są już dopuszczalne przez prawo. Teraz zostaną objęte również prawem federalnym.

Postawa druga - "Dzisiaj wiele krajów dokonuje rewizji swoich wartości moralnych i norm etycznych, następuje erozja tradycji etnicznych i różnic pomiędzy ludami a kulturami. Od społeczeństwa wymaga się nie tylko, by uznawało prawo każdego do wolności przekonań, poglądów politycznych i prywatności, ale także, aby zaakceptowało, bez dyskusji, zrównanie dobra i zła - jakkolwiek dziwnie to wygląda - pojęć wzajemnie się wykluczających. To idące z góry niszczenie tradycyjnych wartości prowadzi nie tylko do negatywnych konsekwencji dla społeczeństwa, ale jest też z samej natury antydemokratyczne, ponieważ dokonywane jest na bazie oderwanych, spekulatywnych idei, stojących w sprzeczności z wolą większości, która nie akceptuje dokonywanych zmian ani proponowanych rewizji wartości.

Wiemy, że jest coraz więcej i więcej ludzi na świecie, którzy podzielają nasze stanowisko odnośnie obrony tradycyjnych wartości, które były duchowym i moralnym fundamentem cywilizacji w każdym narodzie od tysięcy lat: wartości tradycyjnej rodziny, prawdziwego życia ludzkiego, z życiem religijnym włącznie, rozumianego nie tylko jako egzystencja materialna, ale także duchowa, wartości humanizmu i globalnej różnorodności.

Oczywiście, to jest pozycja konserwatywna. Ale mówiąc słowami Mikołaja Bierdiajewa, istotą konserwatyzmu nie jest to, że zapobiega on ruchowi naprzód i wzwyż, ale to, że zapobiega ruchowi wstecz i w dół ku chaosowi ciemności oraz powrotowi do stanu prymitywizmu."

W. Putin - fragment orędzia z 12 grudnia 2013 r. do Zgromadzenia Federalnego Rosji (tłum. moje - AŚ - z angielskiej wersji orędzia, ze strony prezydenta Rosji)


Komentarze
Adam Smiech dnia luty 18 2014 23:01:11
To, co pisze Pan Pawel wynika z, jak sądzę, głębokiego niezrozumienia naszej i mojej osobiście postawy.

Odpowiedzialność za to, że Zachód jest tym, czym się stał, czyli kloaką ludzkości, nie spada ani wyłącznie, ani przede wszystkim, na wymienione przez Pana lewactwo. Spada w stopniu o wiele większym na tzw. siły prawicowe, które w ciągu chociażby okresu od 1945 r. miały okazję rządzić w krajach zachodu nie krócej, ale dłużej od sił lewicowych. Rzecz w tym, że krok po kroku godziły się przez kilkadziesiąt lat, a w ostatnich latach 20 godzą się w przyspieszonym tempie, na wszelkie postulaty lewicowe, na które i nie musiały, gdyby miały rzeczywiście szczere intencje, ani nie powinny się godzić. Jest oczywistym, że tzw. prawica jest dzisiaj zaprzeczeniem samej siebie sprzed kilkudziesięciu lat i to partie "konserwatywne" i "chadeckie" odpowiadają głównie za, nomen omen, zakonserwowanie trendu rozkładowego, nie czyniąc nic, w czasie dzierżenia władzy, aby trend odwrócić, a nawet przyklaskując trendowi i adaptując swoje poglądy do lewackiej rewolucji. Już w 1951 r. ks. Humphrey J.T. Johnson zauważył, że klerykał z początku wieku XX był skłonny do anglofobii, judeofobii i uważania masonerii za dzieło szatana, zaś współczesny księdzu Humphreyowi chadek to anglofil, judeofil, który jeśli nawet nie uważa masonerii za coś wymyślonego, to uważa, że jej wpływ został mocno przesadzony. Otóż my, wypowiadam się w imieniu JN i osób, które myślą podobnie do nas/do mnie, nie będąc klerykałami, w sposób zdecydowany odrzucamy taką postawę chadecką, która od 1951 r. uległa przecież daleko dalej idącej degeneracji. W imię myśli Chestertona, że "najgorszy jest taki fałsz, który jest najbliżej prawdy", uważamy za o wiele bardziej winnych obecnego stanu rzeczy wszystkich tych, którzy w taki czy inny sposób odwoływali się i odwołują do prawicy, chrześcijaństwa, konserwatyzmu, etc., etc., a w istocie od kilkudziesięciu lat przykładają swoją rękę do rozkładu świata obecnie już postłacińskiego. Lewactwo, lewica, ponosi swoja winę, jako wroga występującego z otwartą przyłbicą. Strona druga, niby-nasza, pełni rolę wroga we własnym domu, którego wina i odpowiedzialność, jest oczywiście większa. To jedno wytłumaczenie naszej postawy.

Drugie - stosunek do p. Obamy i rzekoma euforia związana z jego wyborem. Pomijam już, że samo słowo "euforia"nie oddaje w żaden sposób naszego stosunku do tego polityka. Najważniejsze jest co innego. P. Obama był i, zaskoczę Pana być może, jest w moim przekonaniu nadal, mniejszym złem w stosunku do tzw. prawicowych jastrzębi wojennych amerykańskich z nadbudową w postaci żydowskiego i mesjanistycznego neokonserwatyzmu i takimi figurantami dla ubogich, jak John McCain. Obama nie jest bez winy, popełnia potężne błędy, mówi głupstwa, ale jednak ani Iranu, ani Syrii jeszcze nie zaatakował. Jest to fakt, o który nie będziemy się spierać. A głupstwa które wypowiada? No, chyba zdaje Pan sobie sprawę, kto jest rzeczywistym władcą Ameryki? Niemniej, dzisiaj nie ma możliwości na zdobycie władzy przez Rona Paula, czy Pata Buchanana, a ci którzy to władzą się wymieniają w szerokim sensie pochodzą z jednego obozu - i jedni i drudzy pochodzą z kręgu kultury, jak to mówimy z kol. Kolczyńskim, śródziemnomorskiej. Jedyna różnica, bardzo ważna różnica, polega na tym, że jedni owładnięci są myślą panowania nad światem i pragną do tego doprowadzić za wszelką cenę tu i teraz, także za pomocą środków militarnych, co grozi spopieleniem ziemi w dalszej perspektywie, zaś drudzy, tak samo nam obcy, są zwyczajnie zadowoleni zakresem władzy i bogactwa, które już posiadają, a tym samym, nie są skłonni do czynów szalonych, które to ich wspaniałe życie mogłyby zburzyć. Tylko i aż ta różnica powoduje, że jak do tej pory (bo nie wiemy przecież, czy Obama się nie ugnie) lepszym rozwiązaniem w skali światowej jest obecna administracja USA. My na to patrzymy wyłącznie z punktu widzenia polskiego, bez sentymentów i mistycyzmu. Pewnie, że żal nam tzw. zwykłych Amerykanów, że żyją w państwie już niemal totalitarnym, gdzie rządzi niepodzielnie mała mniejszość, ale w końcu, jako zwolennicy wolności wyboru (tyczy się to również sytuacji w Polsce) pamiętamy, że jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz. I tu dochodzę do tych "trzeźwych głosów przerażonych wyborem" Obamy i naszych "dębowych uszu". Widzi Pan z moich powyższych rozważań, że ja to wszystko biorę na zimno i kalkuluję. Nie jestem i nie jesteśmy mesjanistami, prometeistami, Winkelriedami narodów. Interesuje nas Polska, nasz egoizm narodowy. Chyba nie ma Pan wątpliwości, co do tego, że całkowicie potępiamy wszelkie działania niszczące łacińskie i chrześcijańskie dziedzictwo zachodu, ale nie jesteśmy szaleńcami, którzy nie mając nic, rzucaliby się na świat, aby pięknie zginąć w obronie słusznej sprawy, gdyż naród to wszystkie przeszłe, obecne i przyszłe pokolenia, i wobec tych przeszłych i przyszłych, my nie możemy zachowywać się irracjonalnie tu i teraz. W tych głosach przerażenia wyborem Obamy znajduję natomiast ów mistycyzm, owo szaleństwo beznadziejnej walki mającej na celu piękną śmierć w obronie wielkiej sprawy, a przynajmniej, i to chyba występuje w największym stopniu, przełożenie na naiwne poparcie dla niby-prawicowych McCainów i innych. Poparcie bez znaczenia praktycznego dla sytuacji w USA, zaś bardzo niebezpieczne dla popierających, którzy stają w ten sposób w obozie jedynie powierzchownie i niekonsekwentnie walczącym z problemami wewnętrznymi Ameryki, zaś jednocześnie dążącym do dominacji światowej obozu prawicowo-żydowskiego. Z całym szacunkiem dla zwykłych Amerykanów, do których mam olbrzymie pokłady przyjaźni i sympatii, muszą sobie oni poradzić sami ze swoimi tragicznymi problemami. Słaba Polska może wyłącznie bronić swego, a przy sprzyjających okolicznościach w przyszłości, udzielić takiego czy innego symbolicznego wsparcia walczącym o słuszną sprawę Amerykanom. To wszystko. Nasze stanowisko jest i będzie oparte na kalkulacji korzyści dla Polski w skomplikowanym układzie międzynarodowym. Dlatego być może przyjdzie nam stać ramię w ramię z Chinami, w których naturalnie to i tamto nam się będzie nie podobać (np. wymuszanie aborcji), ale jeśli będą one zaporą przeciw zachowaniu neonów grożących konfliktem światowym, będziemy stać po ich stronie. I po stronie prowadzących racjonalną politykę państw arabskich i po stronie innych państw, także takich, które będą miały aktualnie władze lewicowe, ale będą proponowały racjonalne rozwiązanie trudnych sytuacji międzynarodowych. Innymi słowy, to bez znaczenia kto zacz, ważne, aby trzymać się pryncypium, jakim jest dobro i bezpieczeństwo Polski. Jest to nakazem nadrzędnym nad wszystkimi innymi słusznymi postulatami w tej czy innej sprawie. Błędem polskiej polityki I RP było ciągłe oglądanie się na politykę Watykanu (proszę zwrócić uwagę, że wychodzę tutaj poza źródło, które mnie ukształtowało politycznie - poza poglądy w tej sprawie Jędrzeja Giertycha). Roman Dmowski potrafił to przełamać, nie biorąc do siebie rady kard. Gasparriego, żeby iść z Austrią (więcej, Dmowski stał się głównym grabarzem Austro-Węgier!). Także ciągłe wezwania papieża Benedykta XV o pokój, zrozumiałe z punktu widzenia funkcji, nie mogły iść w parze z dążeniami narodu polskiego w okresie I wojny światowej. Przeciwnie, to wojna i to właśnie tocząca się aż do listopada 1918 r., przyniosła nam zwycięstwo.

Mam nadzieję, że po tym przydługim wywodzie, zechce Pan inaczej spojrzeć na nasza postawę wyrażającą prymat polskiego egoizmu narodowo-państwowego ponad inne problematy współczesności. Egoizm ten nie wyklucza poparcia dla każdej słusznej idei, pomysłu, kierunku, ale widzianych li tylko przez pryzmat interesu polskiego i z podstawowym założeniem, że należy widzieć dalekie konsekwencje swoich działań, i nie podejmować nie tylko działań niepoczytalnych, co jest oczywiste, ale i takich, które atrakcyjne zewnętrznie, mogą przynieść więcej szkody niż pożytku.

I jeszcze jedno. Napisał Pan:
dobrze, że chociaż teraz nie idą w zaparte

Chyba Pańska wiedza na temat naszego stanowiska jest wiedza powierzchowną. Powtórzę, nasze stanowisko w sprawie upadku cywilizacji łacińskiej na zachodzie, w sprawie wyrażających ten upadek degeneracji wpisywanych do systemów prawnych zachodu itd., jest niezmiennie negatywne od samego początku. Dlaczego nie proponujemy w związku z tym krucjaty - wyłożyłem wyżej.

Pozdrawiam Pana!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014