Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumMarzec 21 2019 03:13:00
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 7
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
11
11
Marsz Pamięci w Warszawie - 11.07.2013
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Dowody wg kosmopolitów
Jednodniówka NarodowaGazeta Wyborcza z 8.11.2007 r. opisuje przebieg procesu Vojislava Szeszelja, przywódcy Serbskiej Partii Radykalnej, oskarżonego przed trybunałem haskim o zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości. Jako dowód prokurator Christine Dahl przedstawiła film wideo, na którym polityk krzyczy razem z tłumem "Serbia! Serbia!". Doprawdy, jestem zszokowany ładunkiem nacjonalizmu i nienawiści zawartym w wykrzyczanych przez Szeszelja słowach. Co za okropność, co za niesmak! Ajajajajaj (jak to pięknie ujął Grosgluck, ustami Bogusława Sochnackiego w filmowej wersji Ziemi obiecanej)!
Mówiąc poważnie, mamy tu do czynienia z kolejnym groteskowym procesem, który ma udowodnić z góry założone tezy i wydać wyrok, który już dawno zapadł. Nie dziwi też, że na łamach GW relacje z podobnych procesów goszczą nader często, gdyż jest to czołowy (wśród wielu innych epitetów, którymi można GW obdarzyć) organ antyserbski w Polsce, z Serbożercą, Dawidem Warszawskim (Konstanty Gebert) na czele. Ten ostatni, przez dłuższy czas rozpowszechniał kłamstwo o tym, że jakoby Szeszelj wzywał kiedyś do "wydłubywania Chorwatom oczu zardzewiałymi łyżeczkami". Kłamstwo to ośmieszył prof. Marek Waldenberg w znakomitej książce "Rozbicie Jugosławii" (w wyd. drugim, Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa 2005, str. 416).
Warto również zwrócić uwagę na wypowiedź p. Dahl: "Koniec końców Szeszelj nie zdołał stworzyć Wielkiej Serbii, zdołał jedynie stworzyć mniejszą Serbię i podarować światu termin "czystki etniczne"". Już tylko na podstawie tej wypowiedzi widać, jak pani prokurator niewiele wie o Bałkanach i jak bardzo jest uprzedzona do Serbii. Serbowie mieli prawo, w momencie kiedy zaczął się rozpad Jugosławii, do obrony terytoriów, na których od wieków ludność serbska mieszkała i mieli również prawo widzieć je w granicach przyszłego państwa, powstałego na gruzach Jugosławii. Dokładnie takie samo prawo, jak Chorwaci. Sprawy sporne należało rozstrzygnąć drogą porozumienia i np. przesiedlenia ludności dla uniknięcia zbytniego rozczłonkowania terytoriów. Chorwatom, a później Muzułmanom bośniackim i kosowskim jednak na porozumieniu nie zależało. Od początku mieli za sobą poparcie możnych tego świata. Tzw. wspólnota międzynarodowa stanęła jednoznacznie, a co najważniejsze, jednostronnie, po stronie nie-Serbów, wspierając bezwarunkowo każdą akcję antyserbską i torpedując jednocześnie każdą akcję przeprowadzaną przez Serbów. Trzeba nie posiadać żadnej wiedzy o historii ziem byłej Jugosławii, aby głosić absurdy o budowaniu (z konotacją pejoratywną) "wielkiej Serbii". Jugosławia została podzielona na republiki, których granice zostały wytyczone sztucznie (tak jak sztucznie przyłączono Krym do Ukraińskiej SRR w latach ZSRR). Wielu Serbów znalazło się w republikach chorwackiej i bośniackiej, będąc tam ludnością etniczną. Nic dziwnego, że pragnęli oni, w sytuacji rozkładu starej Jugosławii, żyć w nowej, w istocie serbskiej. Mieli do tego pełne prawo. Uczciwość wymaga, aby stanąć w obronie tego prawa, niezależnie od tego, czy Vojislav Szeszelj jest odpowiedzialny, czy też nie, za jakieś działania dokonane podczas wojny jugosłowiańskiej, których być może zaakceptować się nie da, nawet w sytuacji wojennej. Jednocześnie, proces Szeszelja jest kolejnym ostrzeżeniem przed kosmopolityzmem międzynarodowych trybunałów, rządzących się kryteriami i kategoriami zupełnie obcymi cywilizacji łacińskiej. Uznanie okrzyków "Serbia, Serbia" za dowód złego nacjonalizmu (a tylko taki istnieje dla wyznawców globalizacji w każdej wersji) jest groźnym memento dla wszystkich miłujących swoją Ojczyznę.
Komentarze
gjw dnia listopad 13 2007 17:29:56
Pan Adam, jak zwykle, trafił w dziesiątkę.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014