Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumWrzesień 16 2019 18:01:18
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 13
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Baner informacyjny
Baner informacyjny
VI Dzień Kultury Kresowej w Kędzierzynie-Koźlu 6.06.2009 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Marsz N. - do ilu razy sztuka?
Jednodniówka Narodowa

Kolejny marsz niepodległości organizowany przez środowiska uzurpujące sobie prawo do nazywania się Ruchem Narodowym przyniósł, niestety spodziewaną, kompromitację tych środowisk, a co najgorsze, chyba już ostateczne zdeptanie szyldu RN i miana "narodowców", które zostało zapisane w świadomości Polaków, po trzecim z kolei popisie chuliganerii, jako synonim bandytyzmu, prostactwa i bezrozumnej agresji uprawianej pod biało-czerwonymi sztandarami. O ile jednak bandyta niszczący mienie polskie i obce może być tylko troglodytą o horyzoncie myślowym wyznaczanym przez zasięg rzutu kostką bruku, o tyle patronujący inicjatywie marszu i jednocześnie nie panujący nad chuliganami panowie w garniturach, nie mogą być zbyci jedynie tym stosunkowo łagodnym określeniem. Ich działania, które charakteryzuje daleko idąca nieodpowiedzialność, połączona z butą i iście rewolucyjnym lekceważeniem wszystkiego, rodzi bardzo przykre konsekwencje - dla Polski, dla Polaków i dla narodowo-demokratycznej myśli politycznej.

Kompromitacji szyldu Ruchu Narodowego nie da się łatwo i szybko zmyć. Najbardziej otwarty na porozumienie z Rosją i zawsze do niego dążący, a jednocześnie niezależny, polski obóz polityczny - obóz narodowy - nieodpowiedzialni szefowie marszu niepodległości sprowadzili do poziomu bandy wulgarnych rusofobów, którym wydaje się, że jest rok 1944.

Ponoszą oni moralną odpowiedzialność (i formalno-prawną, jako organizatorzy, którzy zobowiązali się do zapewnienia bezpieczeństwa) za szkody materialne i za największe szkody - polityczne, niezależnie od tego, czy policja spełniła swoje zadanie, czy było jej za mało, czy za dużo, czy chuligani ich słuchali, czy nie. Zasłanianie się po raz trzeci hasłem "prowokacja" nie jest godne ludzi dojrzałych. Mając doświadczenie z lat ubiegłych, należało przewidywać, także i ewentualne prowokacje. Ci, którzy na marszu niepodległości chcą zrobić karierę mieli szanse wykazać się dojrzałością, tym, że czegoś ich poprzednie wydarzenia nauczyły. Mogli pokazać inną twarz polskiego ruchu narodowego - przyjazną ludziom, pozbawioną agresji i anarchicznego rozpasania, pozytywnie zdyscyplinowaną i godną. Zawiedli, znów się nie udało, a jednak zabrakło im odwagi cywilnej, by przyznać się do porażki. Dla nich wszystko było w porządku. Gdyby były ku temu podstawy, których jednak trudno doszukiwać się w ich postawie, należałoby chociaż oczekiwać od nich, że wreszcie zaprzestaną używania szyldów, które łączą ich jedynie czysto mechanicznie z tradycją polityczną, której nie rozumieją, i z którą w istocie nie mają nic wspólnego.

Na pewno należy zażądać od nich stanowczego odcięcia się od środowisk kibolskich. Zamiast korzystać z nich w najgorszy z możliwych sposobów, powinni skierować swój wysiłek na wychowanie tych ludzi - społeczne, narodowe, historyczne i obywatelskie.

Organizatorzy marszu brakiem kontroli nad chuliganami spowodowali naruszenie nietykalności poselstwa rosyjskiego w Polsce. Mieli okazję podczas konferencji prasowej odciąć się zdecydowanie od takich zachowań, potępiając agresję i przemoc, mogli przeprosić Rosję, a także nakreślić swoją wizję stosunków polsko-rosyjskich, jako czynnika polityki i handlu, a nie mrocznego mistycyzmu, i nawet wyrazić oburzenie niewystarczającą ochroną policji dla ambasady rosyjskiej. Również tego od nich nie usłyszeliśmy. Kwestia nietykalności placówek dyplomatycznych jest doskonale rozumiana nawet w większości krajów afrykańskich, tymczasem Ruch Narodowy jej nie rozumie, a jeden z jego szefów tłumaczy agresję zaborami, Katyniem i Smoleńskiem. Wg tej logiki powinni również systematycznie palić ambasadę Niemiec... Brak przeprosin wpisuje się dobrze w mentalność wyrażoną przez pewnego troglodytę we wpisie na jednym z forów - "kacapa się nie przeprasza". Brak świadomości szkód politycznych, jakie wyrządzili atakiem na ambasadę Rosji uczestnicy marszu, u jego organizatorów, potwierdza, że o poważnej polityce nie mają oni żadnego pojęcia, zaś myśl polityczna polskiego ruchu narodowo-demokratycznego stanowi dla nich sezam, do którego nie znają hasła. Wpisując się w obłęd antyrosyjski PiS-u, RN dokłada swoją cegiełkę do sytuacji, w której, już być może po najbliższych wyborach, istnienie oficjalnych stosunków między Polską a Rosją stanie pod znakiem zapytania. Rząd PO zamrażając stosunki z Rosją na poziomie nieuprzejmej neutralności, nie robi nic, by tej fatalnej tendencji się przeciwstawić. Tymczasem dla ludzi tradycji endeckiej jest oczywistym, że wobec obecnych przemian sytuacji geopolitycznej na świecie, opanowania polityki USA przez mesjanistyczny globalizm podważający istniejący układ stosunków międzynarodowych, tendencji totalitarnych i demograficznej klęski Unii Europejskiej, demoralizacji całego Zachodu, pogłębienie kontaktów politycznych i handlowych pomiędzy Polską a Rosją jest wymogiem racji stanu obu krajów, ze wskazaniem, z oczywistych względów, na Polskę. Polityka kamienia i absurdalnych oskarżeń wobec Rosji, jako zawsze bezpłodna, zakończy się klęską. Straci na tym Polska, zaś skorzystają m.in. ci, którzy na temat swoich zgwałconych kobiet wolą milczeć, niż budować pomniki...

W gruncie rzeczy, taki rozwój sytuacji w Ruchu Narodowym nie dziwi. Nie dziwi też takie a nie inne przełożenie na praktykę haseł RN przez chuliganów. Kult powojennej guerilli "wyklętych", gdzie nie obowiązywał żaden autorytet zewnętrzny, hierarchia, czy dyscyplina, gdzie zasady ustalano samemu w sposób dowolny, gdzie zabijano według uznania, bez wątpienia odbija się w teraźniejszych wydarzeniach, choć na szczęście, nie ma jeszcze tak dramatycznego wyrazu, jak wówczas. Ale nie można zaprzeczyć, że poziom nienawiści osiągnął już stan niepokojący. Mamy też efekty cichego wpisywania się RN w religię smoleńską, efekty jego wypaczonego stosunku do Rosji, której traktowanie jako największego wroga Polski, prowadzi do podejmowania kontaktów z neobanderowcami, właśnie na gruncie antyrosyjskim.

Problemem nie tylko Ruchu Narodowego, ale także całej polskiej tzw. prawicy jest to, że rządzi nią etyka Kalego
. Przecież nie trudno sobie wyobrazić z jakim oburzeniem szefowie RN zareagowaliby na akty wandalizmu skierowane wobec polskiej ambasady w Moskwie, gdyby takie miały miejsce np. podczas niedawnego święta narodowego Rosji. Usłyszelibyśmy z ich ust zestaw argumentów, który tu, w Polsce, gdy chodzi o agresję wobec poselstwa rosyjskiego, zupełnie do nich nie trafia. Gdy przerywa się wykład Z. Baumana, to dobrze, bo pogoniło się kota stalinowcowi, ale jak lewacy przerywają wykład amerykańskiemu specjaliście od leczenia homoseksualistów, to ci sami ludzie mówią o skandalu i głębokim oburzeniu. Dla ludzi cywilizacji łacińskiej, a więc dla ludzi obozu narodowego, dla ludzi prawicy, i w jednym, i w drugim przypadku mamy do czynienia z chamstwem. Co więcej, standardy o jakie walczą ludzie naszej strony sceny politycznej, i do których dążą, wymagają od nas samych zachowania z nimi zgodnego. Wymagania te są jednocześnie wyżej postawione dla nas, niż dla np. lewaków, więc zasłanianie się ich chamstwem, jest zwykłym brakiem honoru. Im szybciej zrozumieją te proste prawdy ludzie Ruchu Narodowego, tym większą będą mieli szansę na otrząśnięcie się ze swych błędów.

Komentarze
SecretLegionsPL dnia listopad 13 2013 10:08:00
Wczoraj w Warszawie po raz kolejny okazało się, że szlachetna idea Marszu Niepodległości doznała uszczerbku w postaci karygodnych incydentów - w szczególności zaś ataku na siedzibę przedstawicielstwa dyplomatycznego, co jest sprzeczne z o d w i e c z n y m i z a s a d a m i w s z y s t k i c h c y w i l i z o w a n y c h n a r o d ó w - których sprawcami były notorycznie "doklejające się" do marszu elementy chuligańskie i zarazem nieodpowiedzialne politycznie. Tym razem wybryków tych nie da się usprawiedliwić nawet zaczepkami ze strony lewackich band "antyfaszystowskich", ani (domniemanymi) prowokacjami ze strony utajnionych funkcjonariuszy służb porządkowych. Moralna i polityczna odpowiedzialność za to spoczywa zatem na organizatorach marszu, tj. ugrupowaniach wchodzących w skład Ruchu Narodowego, którego kierownictwo najwyraźniej nie jest w stanie zapanować nad sytuacją, zapobiec przenikaniu do jego zaplecza społecznego środowisk co najmniej anarchizujących, jeśli nie kryminalnych, oraz oddzielić te plewy od zdrowo patriotycznego ziarna.


Prof. Jacek Bartyzel
Adam Smiech dnia listopad 13 2013 11:06:44
Czyli Pan Profesor myśli to samo co JN, tylko ja mam tendencję do rozwlekania wypowiedzi. Cóż, za dużo naczytałem się Jędrzeja w młodoścismiley
kot dnia listopad 13 2013 15:51:45
Im szybciej zrozumieją te proste prawdy ludzie Ruchu Narodowego, tym większą będą mieli szansę na otrząśnięcie się ze swych błędów.


"Nie idźcie tą drogą", chciałoby się rzec smiley Póki co nie jest to możliwe. Tzw. Ruch Narodowy wyrasta z zatrutych źródeł antyrosyjskiego insurekcjonizmu i radykalnego pałkarstwa. Brak reakcji na chamskie burdy utrwala we mnie przekonanie, że oni nawet nie widzą w tym nic złego. Po prostu tak miało być i tak już będzie.. Ot, takie przedłużenie walki z komuną, czyli wg ich mniemania z Rosją. Nie ma to nic wspólnego ze sposobem robienia polityki dawnej endecji. Skompromitowane też zostało słowo narodowiec, z roku na rok kojarzone coraz bardziej z zamaskowanymi chuliganami. Mimo, że zapewne większość uczestników marszu szła spokojnie i nie ma nic wspólnego z tymi wybrykami.
kot dnia listopad 14 2013 18:55:53
P.S.
Mamy też efekty cichego wpisywania się RN w religię smoleńską, efekty jego wypaczonego stosunku do Rosji, której traktowanie jako największego wroga Polski, prowadzi do podejmowania kontaktów z neobanderowcami, właśnie na gruncie antyrosyjskim.


Godzinna ponad relacja ze 100 tys. marszu. Zachęcam do obejrzenia.
http://www.youtube.com/watch?v=1DRpKghS2QE#t=3659

25 min. 10 sek - od tego momentu przez kilka sekund obok flag bułgarskich widać dwie większe czerwono-czarne ze złotym lwem, jakiego używała SS-Galizien. Niestety nie widać napisów, więc pewności nie mam.
kot dnia listopad 14 2013 20:10:16
Sprostowanie - ta flaga jest z bułgarskim lwem smiley
http://www.crwflags.com/fotw/flags/mk_radko.html
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014