Jednodni?wka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G??wna Artyku?y Galeria ForumStyczeń 20 2019 09:28:01
Nawigacja
Strona G??wna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
27
27
Irak
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrog?w Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencik?w, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Constans
Jednodni?wka Narodowa

Oto komentarz... Romana Dmowskiego do ostatniego "skandalu" katy?skiego w Strasbourgu:

"W ?adnym bodaj kraju nie przetrwa?a tak d?ugo, jak w Polsce, spu?cizna polityczna pierwszej po?owy XIX stulecia; wiara w panowanie sprawiedliwo?ci w stosunkach mi?dzy narodami, w skuteczno?? dochodzenia swych praw s?usznych przed bezstronn? opini? europejsk?, okre?lanie fakt?w historycznych jako "zbrodni" i "krzywd", przekonanie oostatecznem zwyci?stwie "s?usznej sprawy", nieliczenie si? z realnem ustosunkowaniem si?w ?yciu mi?dzynarodowem i nierozumienie, ?e obr?t ka?dej sprawy od wypadkowej tych si? przede wszystkiem zale?y. To opieranie widok?w politycznych na czysto iluzorycznych podstawach a wraz z niem sk?onno?? do podejmowania dzia?a? politycznych bez ?cis?ego okre?lenia celu i obliczenia ?rodk?w - nazwano romantyzmem politycznym. Na jego tak d?ugie panowanie w Polsce wp?yn??o przede wszystkiem niezwykle po?o?enie ojczyzny - kontrast mi?dzy ?wietn? przesz?o?ci? a tera?niejszo?ci? najbardziej upo?ledzonego w Europie narodu; budowa wewn?trzna spo?ecze?stwa polskiego, sprawiaj?ca, ?e polityka jego znajdowa?a si? prawie wy??cznie w r?kach warstwy szlacheckiej, maj?cej sporo
dobrych tradycyj, ale ma?o zahartowanej w walkach ?ycia praktycznego; m?odzie?czo?? kulturalna spo?ecze?stwa i wynikaj?ca z niej pewna naiwno??, bior?ca na serio rozmaitepolityczne facons de parler, pod kt?remi si? zupe?nie inna tre?? ukrywa(...)"
. (R. Dmowski, Niemcy, Rosja i kwestya polska", Lw?w 1914, s.212)

Dmowski pisa? te s?owa nie w 1914 r. (ja akurat takie wydanie mia?em pod r?k?). Pierwsze wydanie ksi??ki ukaza?o si? w 1908 r., mo?na wi?c powiedzie?, ?e od ich napisania min??o przynajmniej 105 lat. Dmowski pisze o "tak d?ugim panowaniu" romantyzmu politycznego. C?? wobec tego mamy powiedzie? my, ?yj?cy z g?r? wiek p??niej! Doprawdy nie mo?na si? dziwi? temu, ?e niekt?rzy ludzie trac? wiar? w mo?liwo?? zrobienia czegokolwiek sensownego dla Polski. Tym bardziej, ?e niestety dzisiaj ju? mo?na stwierdzi?, ?e to Dmowski i jego szko?a my?lenia politycznego okaza?y si? przemijaj?ce, a romantyczna, g??boka nieodpowiedzialno?? za wszystko, dominuje z ca?? moc? szale?stwa tej idei wyznawc?w. Oczywi?cie, t? smutn? konstatacj? nie zamierzam w najmniejszym nawet stopniu ani sp?yca? historycznej donios?o?ci zas?ug szko?y my?lenia Dmowskiego, ani jej nie docenia?. Nie tylko przynios?a nam ona niepodleg?o??, ale i odcisn??a mocne pi?tno na pokoleniach Polak?w, kt?rzy do powsta? za PRL-u popchn?? si? nie dali (jak?e ?a?o?nie w tym kontek?cie wygl?daj? usilne starania neoromantyk?w, aby protesty robotnicze w 1956 i 1970 nazywa? powstaniami). Co wi?cej, nawet w dzia?aniach wi?kszo?ci rz?d?w polskich po 1989 r., kt?re trudno nazwa? przychylnie ustosunkowanymi do Dmowskiego, jego szko?a my?lenia politycznego ma sw?j wyraz. Ograniczony, ale jednak. Nazywam j? przemijaj?c?, gdy? Polska i my, epigoni politycznej dmowszczyzny, przegrywamy walk? o tera?niejszo?? i o przysz?o??. Tragiczne wyrazy ?ywotno?ci romantyzmu politycznego w postaci powstania warszawskiego i tzw. ?o?nierzy wykl?tych, s?u?? od lat do s?czenia do umys??w Polak?w najbardziej niebezpiecznych dla Polski idei. Bezsensowne powstanie, kt?re po?o?y?o kres polityce polskiej okresu II wojny ?wiatowej, a w istocie by?o, w szerszym znaczeniu, pogrzebem I i II RP, uwa?ane jest za niepodwa?alny idea? i wyraz najg??bszego patriotyzmu. Beznadziejna guerilla strace?c?w (w sytuacji umycia r?k przez Zach?d i ujawnienia si? 95% dawnych partyzant?w) jest dzisiaj przedstawiana jako jedyna droga godna prawdziwych patriot?w polskich po wojnie. O tych, kt?rzy liczeni w miliony, zakasali r?kawy i wzi?li si? do odbudowy Polski i do pracy na jej rzecz, ani s?owa. Nie wolno pyta?, nie wolno dyskutowa?, nie wolno mie? innego zdania. To znaczy wolno, ale to oznacza ?ycie ze stygmatem "komunizmu", "sowietyzmu", "zdrady" etc. Poza nielicznymi wyj?tkami i to raczej jednostkowymi (Janusz Korwin-Mikke, bo jak to wygl?da szerzej w Nowej Prawicy, tego nie wiem), ca?a polska formacja polityczna - mam na my?li najwa?niejsze ugrupowania, parlamentarne, b?d? maj?ce widoki na parlament i przez to obecne w sonda?ach - nazywaj?ca sama siebie prawic?, ?yje kultem romantycznych posuni?? politycznych, a sam romantyzm uwa?a za sw?j oczywisty program polityczny na dzisiaj i na jutro. Pewna grupa uznaje go nawet za dogmat niepodwa?alny i nie podlegaj?cy rewizji. Tak?e ci, kt?rzy epatuj? przymiotnikiem "narodowy" w nazwach, najcz??ciej traktuj? Dmowskiego jako artefakt z przesz?o?ci potrzebny li tylko do obchodzenia rocznic. W tym wszystkim kryje si? przemijanie my?li politycznej Dmowskiego i jej wsp??czesna kl?ska. W istocie jest o wiele gorzej - jest to kl?ska Polski, takiej jak? chcieliby?my widzie? i mie?. Zamiast Polski Dmowskiego mamy jednak, i to bez widok?w na zmian? w najbli?szej przysz?o?ci, Polsk? XIX-wieczn? przeniesion? we wsp??czesne realia, podzielon? na pogodzonych z rozp?yni?ciem si? w UE ugodowc?w i na romantycznych krzykaczy "bez ?cis?ego okre?lenia celu i obliczenia ?rodk?w".

Komentarze
gjw dnia listopad 01 2013 15:18:07
?wi?ta prawda, Drogi Panie Adamie! Niestety i jeszcze raz niestety! W?a?nie dlatego r?ce mi opad?y do pisania tutaj wci?? od nowa o pewnych sprawach, kt?re powinny by? oczywiste dla wszystkich mysl?cych ludzi w naszym kraju. Jest gorzej ni? ?le, bo kiedy w??czam "katolicki g?os w naszych domach" s?ysz? "rozumnych sza?em", a kiedy id? do ko?cio?a ewangelickiego to "tobie Najja?niejsza Unio s?u?ymy i s?uzy? chcemy". Bior?c jeszcze otaczaj?cy mnie wok?? niebywa?y przyb?r tch?rzostwa, z?odziejstwa i wszelkiej pod?o?ci przypominam sobie Jeremiasza i Bismarcka.

Za wiele ju? tego wszystkiego jak na moje kr?tkie ?ycie i ?rednio odporne nerwy. Pok?adam jednak nadziej? w piramidalnych b??dach pope?nianych przez naszych obecnych zaborc?w. Dlatego te? ja t? my?l geopolityczn?, t? ?elazn? logik?, kt?rej obaj jeste?my zwolennikami, szerz? w ma?ych, ale dobrzze przemy?lanych dawkach, a ?ci?lej rzecz bior?c to ja j? przemycam. No i staram si? w tym doskonali? niemal codziennie, nawet je?li pomoc otrzymuj? w tym tyle co ?adn?. Serdecznie pozdrawiam!
Adam Smiech dnia listopad 07 2013 08:51:48
Witam serdecznie (po nie wiem jakim czasie!) Panie Grzegorzu! Z niek?aman? rado?ci? czytam ponownie Pana trafne s?owa. Przyznaj?, ?e z wielkim trudem rozkr?cam si? po przerwie. Przykre wydarzenia rodzinne, og?lna niech?? do czynienia czegokolwiek pod wp?ywem wszechogarniaj?cej nas g?upoty i szereg zaj?? zwi?zanych z archiwizowaniem dziej?w Narodowej Demokracji (to akurat jest s?uszna "strata" czasu; ju? nied?ugo b?d? pierwsze efekty!), spowodowa?y i powoduj?, ?e JN cierpi. Nadto, niestety, mam minimalne wsparcie... Niekt?rzy przerzucili si? na facebook'a a ja si? tam nie wybieram. Ale c??, jest jak jest. Uk?ony dla Pana!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014