Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumStyczeń 22 2019 16:21:28
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 5
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
39
39
SS-Galizien
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Obama na drugą kadencję
Jednodniówka Narodowa

Barack Obama z dużą przewagą głosów elektorskich (303 wobec 206 Mitta Romneya) wygrał wybory w USA i będzie prezydentem drugą kadencję. Z punktu widzenia interesów Polski, ale i w ogóle, z punktu widzenia globalnej polityki międzynarodowej, stało się dobrze. Wygrał kandydat, który w poprzedniej kadencji pokazał, jak może wyglądać polityka uwolniona od mesjanizmu neokonserwatystów. Nie była to jakaś polityka wyjątkowa, niezwykłego formatu, jednak różnica w porównaniu do ostatnich lat G.W. Busha była kolosalna. Spodziewana kontynuacja tej polityki może tylko przyczynić się do wzrostu zaufania między mocarstwami i mniejszego wrzenia w newralgicznych punktach świata. Obama nie prowadził żadnej nowej wojny, wszedł na drogę normalnych relacji z Rosją. Nie ma w tej chwili podstaw, aby wątpić, że podobną politykę będzie prowadził i w drugiej kadencji. Raczej nie zdecyduje się na wojnę z Iranem - kosztowałoby to Stany Zjednoczone zbyt wiele. Wbrew jękom zawodu polskich prometeistów (zdaniem niektórych, mamy się zacząć uczyć rosyjskiego - zaiste, to już obsesja!), wybór Obamy jest dla Polski bardzo dobrym sygnałem, oczywiście pod warunkiem, że rządzący naszym krajem potrafią wyciągnąć odpowiednie wnioski i dokonać rewizji polityki wschodniej. Brzmi to fantastycznie i raczej nie należy się, niestety, tego spodziewać. Jedno jest pewne - prometeistyczne fantazje o Ukrainie, o osaczaniu i dzieleniu Rosji, można a nawet trzeba czym prędzej odłożyć między bajki. Ponieważ nie da się zmaterializować wizji rusofobicznych ani dokonać rewizji poglądów, Polska skazana będzie na wegetację na marginesie polityki światowej. Wegetację słodzoną nadzieją na jakiegoś przyszłego następcę Obamy, który może znowu ujrzy w oczach Władymira Putina litery KGB. Warto zwrócić uwagę, co jeszcze przed wyborami, 29.09.12 r. podał Głos Rosji:

"Zrewidowanie planów budowy europejskiego systemu obrony przeciwrakietowej zaproponowała Narodowa Rada Badawcza. Ta wpływowa organizacja należy do składu struktury Akademii nauk Stanów Zjednoczonych i udziela porad dla administracji prezydenta. Po zbadaniu koncepcji europejskiej obrony przeciwrakietowej eksperci uznali za niecelowe zainstalowanie w Polsce amerykańskich rakiet przechwytujących. W opracowanym przez nich raporcie sugerują oni, że nie jest to konieczne dla obrony Europy, natomiast obrony Stanów Zjednoczonych nie umocni to w żaden sposób. (...) Zbudowanie tego satelitarnego systemu informowania i śledzenia będzie kosztować Stany Zjednoczone 500 miliardów dolarów. W charakterze alternatywy Narodowa Rada Badawcza proponuje rozmieszczenie antyrakiet na wybrzeżu wschodnim Stanów Zjednoczonych. (...) Barack Obama już zapowiedział "większą elastyczność w kwestiach związanych z obroną przeciwrakietową", jeśli zostanie ponownie wybrany na stanowisko prezydenckie. (...)"

Cały raport Narodowej Rady Badawczej (National Research Council) dostępny jest w języku angielskim - TUTAJ.

Czytajmy znaki czasu, wyciągajmy wnioski, uczmy się myślenia politycznego.

Naturalnie należy zdawać sobie sprawę, że wygrana Obama, to z punktu widzenia wewnętrznych spraw USA, m.in. wzmocnienie obozu rozkładu moralnego (aborcja, homomałżeństwa, marihuana). Z kolei z punktu widzenia interesów Polski jednak nic nam do tego - tylko Amerykanie odpowiadają za swoją taką czy inną przyszłość, zaś ci spośród nich, którzy podzielają nasze przekonania moralne, muszą sobie poradzić sami. Dla Polski, uczestnika, i wciąż jeszcze formalnie podmiotu, polityki międzynarodowej, to sprawy drugo- i trzeciorzędne.

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014