Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumGrudzień 02 2020 22:01:33
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 14
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Pomnik pami?ci ?o?nierzy radzieckich
Pomnik pami?ci ?o?nierzy radzieckich
Pi?kno pabianickiego cmentarza
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Syria - Iran
JednodniĂłwka Narodowa

Zag?szcza si? sytuacja wokó? Syrii i Iranu. Na naszych oczach toczy si? rozgrywka pomi?dzy Zachodem i jego dalece autonomicznym pupilem Izraelem, a Rosj?. Wynik tej rozgrywki ma ogromne znaczenie dla uk?adu ?wiatowego. Jest to pierwszy przypadek w ostatnich z gór? 20 latach, w którym Rosja skutecznie, jak do tej pory, blokuje dzia?ania pragn?cych ustanowi? New World Order. Kl?sk? i o?mieszeniem Rosji by?o zniszczenie Jugos?awii a pó?niej upokarzanie Serbii. Rosja, b?d?c traktowan? jak przedmiot, bezsilnie obserwowa?a bandyckie operacje Zachodu w Iraku, Afganistanie, a nawet ostatnio w pó?nocnej Afryce, gdzie mieli?my do czynienia ze swego rodzaju wykiwaniem Rosji maj?cej ju? status podmiotu na scenie mi?dzynarodowej. Ale z Syri? trafi?a kosa na kamie?. Powtórz? - jak do tej pory. Podobnie jest z Iranem.

Jakie s? perspektywy rozwoju sytuacji? Jak d?ugo wytrwa Rosja, a jak d?ugo Zachód b?dzie napiera? i nie odpuszcza?? Tego nie wiemy. Zachód dysponuje wci?? daleko szerszym arsena?em ?rodków ni? Rosja. Obecnie (4.10.12) dochodz? wie?ci o ataku tureckim na Syri?, Iran mówi o nasilaj?cych si? cyberatakach na jego system informatyczny, w Teheranie wybuchaj? zamieszki (których wybuch niedawno - zapewne zupe?nie przypadkowo - zapowiada? minister SZ Izraela Avigdor Lieberman).

O co tu w ogóle chodzi? Generalnie - si?y judeookcydentu próbuj? zniszczy? niewygodne im rz?dy krajów arabskich, ustanowi? pa?stwa/rz?dy marionetkowe, zapewni? hegemoni? Izraela w skali mikro oraz hegemoni? USA w skali makro - basenu Morza ?ródziemnego, Afryki Pó?nocnej, Bliskiego Wschodu, Pó?wyspu Arabskiego, Morza Czerwonego oraz wyj?cia na Kaukaz. Wszystkie te elementy uk?adanki rozbijaj? si? o program j?drowy Iranu, który stanowi clou problemu. Syria jest etapem, Iran celem w?a?ciwym. Ewentualne zbudowanie przez ten kraj bomby atomowej oznacza? b?dzie koniec bezkarnej supremacji Izraela w regionie. I to nie - co trzeba z ca?? moc? podkre?li? - w sensie zagro?enia atakiem atomowym Iranu (agresja tego typu oznacza?aby spopielenie Iranu przez USA), lecz w sensie realnej si?y defensywnej. Nadal droga do tego daleka, Izrael posiada niewspó?miernie wi?ksze mo?liwo?ci ofensywne, tak polityczno-militarne, jak i sabota?owe, za? przed Iranem, na drodze do uzyskania bomby atomowej, praktycznie same przeszkody z czasem w??cznie. Jednak nawet takie, potencjalne jedynie, zagro?enie dla Izraela, jest wystarczaj?cym powodem dla krajów judeookcydentu, aby grzeba? w bliskowschodnim kotle, utrzymuj?c permanentny stan chaosu i wojny wszystkich ze wszystkimi.

Przy okazji, okoliczno?ci obecnej awantury dowodz? beznadziejnej s?abo?ci argumentu - u?ywanego na Zachodzie, by porwa? dla pomys?u pacyfikacji Bliskiego Wschodu ludzi ?yj?cych przesz?o?ci? krucjat i generalnie mitem chrze?cija?skiej Europy - mówi?cego o zagro?eniu arabskim/islamskim dla Europy. Oczywi?cie, takie zagro?enie istnieje, ale na zupe?nie innych p?aszczyznach. W sensie zagro?enia militarnego, jakiej? ?wi?tej wojny wychodz?cej z krajów islamskich, jest to czysty nonsens. Oto, na naszych oczach, Turcja daje si? sprowokowa? jak dziecko we mgle na atak rakietowy z terytorium Syrii. Mo?e si? to sko?czy? otwart? wojn?. I czyni to Turcja, zachowuj?ca na innych odcinkach polityki zagranicznej (np. stosunki z UE, NATO) podziwu godne umiarkowanie i spryt! Siej?cy burz? na Bliskim Wschodzie doskonale o tym wiedz?, co naturalnie nie przeszkadza im w najmniejszym stopniu oszukiwa? dalej swoje spo?ecze?stwa, co przychodzi im zreszt? z ?atwo?ci? wprost proporcjonaln? do tempa kurczenia si? jakiegokolwiek my?lenia politycznego w?ród narodów Zachodu. To, ?e konflikt o Syri? i Iran nie rozgorza? jeszcze na dobre, zawdzi?czamy dwóm czynnikom - wspomnianej, twardej polityce Rosji, oraz umiarkowaniu administracji Baracka Obamy w tym wzgl?dzie. Pami?tajmy o tym, analizuj?c sytuacj? nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale i w Rosji oraz, w perspektywie wyborów, w USA.

A w Polsce? Linia rz?du wydaje si? pod??a? za lini? Obamy, co jest w danym momencie korzystne. Ju? jednak tembr propagandy, tak rz?dowej (media publiczne) jak i opozycyjnej, ?wiadczy o daleko posuni?tym procesie degeneracji zrozumienia czym jest polityka w ka?dym wydaniu i jak przek?ada si? ona na interes Polski. Nieformalna agentura neokonserwatywnych jastrz?bi z USA, czyli Gazeta Polska, w takich czy innych mutacjach, z ca?ym niby-bogoojczy?nianym towarzystwem smole?skim, g?osi ob??ka?cz? nienawi?? do Rosji, poparcie dla neokonserwatystów oraz has?a w rodzaju "Ahmadine?ad podpali ?wiat" (przy czym prezydent Iranu przedstawiany jest w karykaturze jako Hitler). Kto ma oczy, niechaj czyta... ze zrozumieniem.

Najnowsza awantura na Bliskim Wschodzie dowodzi jeszcze jednej rzeczy - eksperyment pod tytu?em "pa?stwo Izrael" nie uda? si?, zako?czy? si? kl?sk?, wywo?a? cierpienia, ?mier?, upodlenie milionów ludzi. W sposób sta?y pa?stwo Izrael stanowi zagro?enie dla normalnego ?ycia nie tylko setek milionów ludzi na Bliskim Wschodzie, ale uderza tak?e w bezpiecze?stwo i ekonomi? ?wiatow?. Mo?e ju? czas pomy?le? o przeniesieniu tego pa?stwa na go?cinn? ziemi? ameryka?sk??

Komentarze
kot dnia październik 05 2012 22:16:24
Bardzo ciekawe uj?cie, integralnie antysyjonistyczne. Tylko ?e ten w?a?nie syjonizm pomóg? rozwi?za? kwesti? ?ydowsk? w Europie Wschodniej , do czego usilnie d??y?y przedwoejnne czynniki rz?dowe polskie i opozycyjne endeckie, wspieraj?c zgodnie ten nurt przeciw internacjonalistycznemu - komunistycznemu i socjalistycznemu. Dlaczegó?by ?ydzi nie mieli mie? w?asnego pa?stwa , uznanego zreszt? od pocz?tku tj. 1948r. przez ca?y ?wiat? Naturalnie, ?e mog? czu? si? zagro?eni jak kto? chce je wymaza? z mapy i mówi to bez ogródek , buduj?c w tym celu swoj? bomb? atomow?.

Moim zdaniem naród perski bardzo drogo zap?aci za urojenia religijnego fanatyka, który nim teraz rz?dzi. No bo jaki po?ytek ma Iran w wymazywaniu Izreala z mapy? Gdyby w Iraniem rozstrzyga? interes narodowy zamiast opium muzu?ma?skiego, skupiliby si? raczej na rozwijaniu wp?ywów naoko?o i budowie w?asnego imperium, które zreszt? nie raz ju? istnia?o - Iraku, a tak?e pokrewne kulturowo obszary kurdyjskie i Afganistan, których j?zyki s? w?a?ciwie dialektami perskiego.

Paradoksalnie, sunniccy Palesty?czycy staliby si? naturalnym sojusznikiem wrogich Iranowi sunnickich pa?stw Pó?wyspu Arabskiego , wspieraj?cych sunnick? opozycj? w Syrii wraz z ca?ym Zachodem i jego medialnym zgie?kiem. Twierdz? jednak, ?e Izrael nie przyk?ada r?ki do tych rewolucji, s?usznei upatruj?c zagro?enia w niestabilno?ci i sunnickim fundametali?mie ni?li w niezbyt przyjaznych, lecz przewidywalnych re?imach upad?ego ju? Mubaraka i chwiej?cego si? Asada.

Nie ma co te? Iran liczy? na jak?kolwiek pomoc z Rosji. Wyprodukowanie bomby zachwieje równowag? w ca?ym regionie, no a Moskwa mo?e si? wtedy obawia? o swoje wp?ywy na Kaukazie i Azji ?rodkowej.

Go?ym okiem te? wida?, ?e pa?stwo Izrael nie jest ?adnym nieudanym eksperymentem. Jest bezprecedensowym sukcesem, jednym z najwi?kszych w XX wieku. Jest zbudowane na solidnych nacjonalistycznych podstawach. Nota bene , podobnie jak kemalistowska Turcja, która niestety schodzi ostatnio z tej drogi. Szkoda, bo za b??dy trzeba b?dzie zap?aci?.

A co do tego upodlenia, to p?aci? te? trzeba za przegrane wojny. Takie jest prawo dziejowe. Tak by?o jest i b?dzie. To sami Arabowie zrobili swoich rodaków w Palestynie n?dzarzami (je?li w ogóle istnieje co? takiego jak naród arabski- a to do?? w?tpliwe). Osiedlili ich w obozach uchod?ców, sami przejmuj?c domostwa, z których po 1948 r. uciek?a do Izraela porównywalna liczba ?ydów z takich krajów jak Irak, Jemen, a potem Algierii, Maroka i innych. Po?owa ?ydów Izraelskich ma korzenie na Bliskim Wschodzie i w Pó?nocnej Afryce.
Adam Smiech dnia październik 06 2012 11:20:20
Odpowiadam Panu kotowi:

Po pierwsze - zgadzam si? z Pa?skimi uwagami dotycz?cymi sytuacji wewn?trz ?wiata muzu?ma?skiego. Nota bene, dowodzi to mojej tezy o absurdalno?ci twierdze? o zagro?eniu "?wi?ta wojn?" islamsk? dla Zachodu. Chaos przeciwie?stw, wzajemnej nienawi?ci, nieumiej?tno?ci wspó?pracy, zawi?ci, sk?onno?ci do robienia na z?o?? itp., itd. Nie zgadzam si? jedynie z okre?leniem Ahmadine?ada jako fanatyka. By? mo?e si? myl?, ale uwa?am, ?e jednak jego d??enie do posiadania broni atomowej ma za?o?enie defensywne, za? taka czy inna gadka, to, w tym okre?lonym przypadku, do?? typowe nadymanie si? wyznawcy islamu, gro?ne jak masowe w tym kr?gu kulturowym strzelanie w niebo (nie szkoda amunicji?).

Po drugie - oczywi?cie ma Pan racj?, je?li chodzi o okres przedwojenny. Natomiast nie zgadzam si?, ?e to przedwojenne poparcie endeckie dla emigracji ?ydowskiej do Palestyny nale?y rozci?ga? na wydarzenia pó?niejsze, wojny z lat 60-tych, 70-tych, a tym bardziej na czasy nam wspó?czesne. W my?li endeckiej reprezentowanej przez Horyzonty (Witold Olszewski, J?drzej Giertych), wspomniane wojny nie cieszy?y si? poparciem. ?rodowisko to stan??o wówczas okoniem przeciwko ca?ej emigracji, która na wy?cigi prawie ?e ?lini?a si?, ?eby czym pr?dzej wyrazi? bezrefleksyjne "tak" dla polityki Izraela. Podobnie by?o w Polsce. Opozycja, z której pó?niej wyrós? KOR i, powiedzmy, opozycja niepodleg?o?ciowa, stan??y po stronie Izraela. Rodzi?o to bardzo okre?lone konsekwencje wówczas, rodzi i dzisiaj, gdy? to w?a?nie ta opozycja, wespó? z podobnie my?l?cymi ?rodowiskami postemigracyjnymi stanowi o polityce polskiej. Je?eli we?miemy pod uwag?, ?e od czasu usuni?cia Nixona, USA staj? si? w coraz wi?kszym stopniu jedynie stra?nikiem i wykonawc? ?wiatowej polityki ?ydowskiej, to doprawdy trudno spogl?da? na t? spraw? jedynie przez pryzmat okresu mi?dzywojennego. W ostatnich 20 latach powsta? problem pot??nego wp?ywu neokonserwatystów na polityk? USA z jego prze?o?eniem na wiele niepotrzebnych wojen. Neokonserwatyzm to za? w istocie ?ydowski mesjanizm realizowany przez USA. Ma on równie? bardzo powa?ne prze?o?enie na Rosj?, na plany jej osaczenia i przej?cia. Izrael sprytnie nie bierze bezpo?redniego udzia?u w planach antyrosyjskich, ale d??y jednak bezwzgl?dnie do ataku na Syri? i Iran, oczywi?cie najlepiej przeprowadzonego przez USA. Rosja si? temu przeciwstawia, ale by? mo?e tylko dlatego, ?e w USA rz?dzi Obama, który jest wyj?tkowo niech?tny takiej wojnie, która musia?aby przekroczy? swym zasi?giem wojny z ostatnich 20 lat. Ale czy by?oby podobnie, gdyby USA rz?dzi? McCain? Rosja d??y te?, zachowuj?c dobre stosunki z Izraelem, przynajmniej w drodze gestów, do ustabilizowania sytuacji Palestyny. Uwa?am jej stanowisko za s?uszne. Dzi? sytuacja wygl?da tak, ?e Izrael chcia?by rz?dów neokonserwatystów w USA, a kiedy oni nie rz?dz? i tak g?osi swoje licz?c na uzyskanie aktywów. Polska nie prowadzi w?asnej polityki, bo jest za s?aba, bo nie chce (mówi? o rz?dz?cych i opozycji), bo, by? mo?e równie? z obiektywnych wzgl?dów, nie musi takiej polityki wobec Bliskiego Wschodu prowadzi?. Lawirowanie na postronku ameryka?skim jest niebezpieczne w stopniu wprost proporcjonalnym do niebezpiecze?stwa jakie wytwarza realizowan? przez siebie ideologi?, dana administracja USA. Powinni?my pozostawa? raczej na uboczu wydarze?, a je?li w ogóle zajmowa? jakie? stanowisko, to odwo?uj?c si? do zasad ogólnych polityki mi?dzynarodowej. A zasady te mówi?, ?e ka?de pa?stwo jest równe wobec tego prawa. Oczywi?cie, nie b?d?my naiwni, si?a poszczególnych pa?stw przes?dza o ich rzeczywistym znaczeniu, ale, co do zasady, musi istnie? równo?? podmiotów wobec prawa. Tymczasem Izrael, USA i inne popieraj?ce Izrael kraje oraz np. cz??? polskiej prawicy prosyjonistycznej, uznaje za oczywiste, ?e ekskluzywizm ?ydowski jest rzecz? nie podlegaj?c? dyskusji. Na to nie ma zgody. Nie mo?e by? tak, ?e Czechom i S?owakom nie wolno budowa? murów odgradzaj?cych od Cyganów i gro?? im za to kary, i pot?pienie, a Izraelowi wolno, za? oponenci s? atakowani straszakiem Holocaustu i antysemityzmu, wi?c milcz?, a milczenie jest w tym wypadku przyzwoleniem.

Po trzecie - napisa? Pan:
Go?ym okiem te? wida?, ?e pa?stwo Izrael nie jest ?adnym nieudanym eksperymentem. Jest bezprecedensowym sukcesem, jednym z najwi?kszych w XX wieku. Jest zbudowane na solidnych nacjonalistycznych podstawach.

Jest nieudanym eksperymentem, gdy? jego istnienie i prowadzona przeze? polityka jest katalizatorem chaosu w kotle bliskowschodnim. Nie jest to bezpieczne dla ?wiata. Pami?ta Pan, jak wygl?da? ?wiat przed pojawieniem si? Izraela? Praktycznie od Wiednia 1683 r. po 1948 r. by? zupe?ny spokój je?li chodzi o ?wiat islamu. 250 lat spokoju, a po nich weszli?my, jako ?wiat na drog?, która po 60 latach doprowadzi?a do rozognienia temperamentów, do wykszta?cenia ?rodowisk fanatyków itd. Dlatego oceniam eksperyment "Izrael" z perspektywy czasu, jako ca?kowicie nieudany, w?a?nie z punktu widzenia globalnej wioski, któr? si? stajemy, bez wzgl?du na nasz stosunek do tego faktu (globalizacji). Naturalnie, z punktu widzenia Izraela jest to wielki sukces. Tylko czy aby na pewno nacjonalistyczny, czy jednak nie szowinistyczny? Sk?aniam si? ku drugiej odpowiedzi. W ka?dym b?d? razie, nie ?yczy?bym sobie takiej nacjonalistycznej Polski.

Nadto, oceniaj?c pa?stwo Izrael jako sukces nie mo?na nigdy zapomina? o skali pomocy USA dla tego kraju. Nie mam pod r?k? danych, ale zdaje si?, ?e na prze?omie wieków (XX i XXI) czyta?em, ?e by?o to ok. 4 miliardów dolarów rocznie. Prosz? teraz proporcjonalnie policzy? sobie ile dostawa?aby Polska w podobnym uk?adzie i jak wówczas wygl?da?oby nasze pa?stwo. Maj?c taki zastrzyk gotówki mo?na pozwoli? sobie na zbrojenia i ko?chozy w postaci kibuców.

Po czwarte - nie uwa?am, aby to Izrael sta? za tzw. rewolucjami w krajach islamskich. Co wi?cej, nie uwa?am równie?, ?e to USA by?y g?ównym prowodyrem. To by?a raczej akcja krajów europejskich, z Francj? na czele.

Po pi?te - musz? si? przyzna?, ?e - bez wchodzenia w sprawy religijne - odczuwam co? w rodzaju sympatii do Arabów, na pewno za? nie wychodz? poza neutralno??. Swego czasu imponowa? mi projekt majora Lawrence'a (Lawrence z Arabii), chocia? jako realista, stwierdzi?em w ko?cu, ?e by? on pozbawiony podstaw ze wzgl?du na wielokrotnie ju? dyskutowany tutaj zestaw wad tych ludów.

Kiedy? by? mo?e ju? wspomina?em o dyskusji na tematy bliskowschodnie, w której obok mnie i szeregu innych osób, bra? udzia? Palesty?czyk - Arab i chrze?cijanin jednocze?nie. Dos?ownie pa?a? on nienawi?ci? do ?ydów, której fundamentem by?y w 100% dzia?ania pa?stwa Izrael, a nie kwestie religijne itp. Jako polski narodowiec nie wyobra?a?em sobie i nie wyobra?am sytuacji, w której w podobnej dyskusji, móg?bym opowiedzie? si? po stronie Izraela, nie ze wzgl?du na jakie? uprzedzenia i nawet nie ze wzgl?du na g??bok? niech?? jak? ?ywi? do ?ydowskiego ekskluzywizmu, ale ze wzgl?du w?a?nie na niedopuszczalne, nawet dla pa?stwa nacjonalistycznego, dzia?ania jakich dopuszcza? si? i dopuszcza Izrael.

Po szóste - nie jestem przeciwny pa?stwu ?ydowskiemu. Moja propozycja przeniesienia go do USA jest swego rodzaju sarkastyczn? prowokacj?. Skoro Izrael nie potrafi ?y? w?ród Arabów, to niech przeniesie si? do pa?stwa sobie przyjaznego. Miejsca jest dosy?, tradycje starotestamentowe bardzo silne, ekskluzywizm na ka?dym kroku, wi?c czemu nie?

Pozdrawiam i dzi?kuj?, ?e nadal odwiedza Pan JN.
RomanK dnia październik 07 2012 21:59:33
Ajmadinejad nie jest zadnym religijnym fanatykiem...wsrod szyitow ich jest zdecydowanie mniej niz wsrod innych odlamow Islamu.
PO drugie jak widac od 40 lat polityke Iranu cechuje realizm...dlatego istnieja. I tym roznia sie od Polski...
Po trzecie obecnie podbija sie narody dlugiem..i bronia...
Jak widac Iranu nei za bardzoi mozna ani jednym ani drugim.
Oststnie raportyy agencji wywiadowczych amerykanskich zajmuja sie sytuacja na Bliskim Wschodzie...bez istnienia Israela.

PO czwarte skoro takie raporty sa...bedziecie mieli najazd ok 4 mln ludzi...kitrzy dostana to co..jestescie im winni...a tego zade Polak sie wyprzec nei moze..dlyg jest dlug a banki sa zydowskie,
Radze myslec i do tego szybko muslec.
Adam Smiech dnia październik 12 2012 10:49:54
Powy?szy tekst zosta? zamieszczony m.in. na portalu konserwatyzm.pl. Oto, jak p. Marcin Masny go skomentowa?:


Marcin Masny
| 2012-10-06 22:19:44
Jestem t?umaczem, troch? z musu. I wiem, nie tylko podejrzewam, ale wiem, ze ten tekst nie zosta? w oryginale napisany po polsku. Jestem wielkim or?downikiem skutecznej propagandy i dlatego namawiam do wi?kszego profesjonalizmu, bo tezy s? naprawd? zabójcze.

Moj? odpowiedzi? (tu, na JN, bo nie chce mi si? ponownie rejestrowa? na konserwatyzmie) mo?e by? wy??cznie pewien sparafrazowany cytat:

"To bardzo interesuj?ce, co Pan mówi, Panie Masny. A co mówi? lekarze?"
Admin dnia październik 14 2012 20:53:04
Trzeba doda? jeszcze jeden "puzelek". Nowy Irak coraz bardziej opiera si? Teheranie. Wida? zarysowuj?c? si? o? Teheran - Bagdad. Szyici z Bagdadu mocno wspó?pracuj? z Teheranem, co? si? nie uda?o wielkiemu bratu z za oceanu...

Tak w ogóle to kiedy? warto by napisa? artyku? nt. ludobójstwa w Fallud?y podczas powstania antyameryka?skiego i II bitwy. Off topic, w ogóle bardzo ciekawy temat to ruch oporu zarówno w Iraku jak i obecnie w Libii.
kot dnia październik 14 2012 20:57:06
Ad P. Adam ?miech

Nigdzie nie napisa?em, ?e nale?y popiera? Izrael albo go nie popiera?. Ja tylko stwierdzam obiektywny fakt, ?e syjonizm okaza? si? wielkim sukcesem. Arabska cierpi?tnicza propaganda próbuje z niego zrobi? przyczyn? wszelkiego z?a. No có?. Przegrali kilka wywo?anych przez siebie wojen, skutkiem czego to ?ydzi stali si? panami sytuacji na niewielkim obszarze dawnej brytyjskiej Palestyny i wzgórz Golan. Jest to obszar zaledwie 30 tys km kwadratowych, w wi?kszo?ci pustyni. Naprawd? nic wobec ogromu ponad 10 mln km2 pa?stw arabskich.

Mimo to pa?stwo ?ydowskie pozostaje sol? oku ?wiata arabskiego, w wi?kszo?ci odrzucaj?cego fakt jego istnienia. Nie s? jednak w stanie wyrzuci? swoich wrogów do morza. Jest to ?ród?em nieutastannej niestabilno?ci na Bliskim Wschodzie. Oczywi?cie, to nie otoczony przez wrogów Izrael jest beneficjentem takiej sytuacji. Poniewa? jest to kraj znacznie lepiej zorganizowany od s?siadów, móg?by odnosi? znacznie korzy?ci gospodarcze i inne z handlu z s?siadami, zamiast prowadzenia ci?g?ej walki o w?asne przetrwanie.

Kto naprawd? odnosi korzy?ci z tej ca?ej niestabilno?ci? Nietrudno dostrzec, ?e jej pochodn? jest cena ropy naftowej. To w?a?nie wojny i niestabilno?? jest ?ród?em bajecznego bogactwa pa?stw znad Zatoki Perskiej. W?a?ciwie wi?kszo?? krajów arabskich ma rop? i gaz. By?y one te? g?ównym towarem eksportowym dawnego ZSRR. Po co j? mieli sprzedawa? taniej, skoro mo?na by?o dro?ej... Kto jeszcze by? zainteresowany w mieszaniu na Bliskim Wschodzie? Ano przemys? paliwowo-energetyczny tzw. Zachodu, z pewno?ci? maj?cych swoich ludzi tam gdzie trzeba, w?ród czynników najwy?szych.

Niestabilno?? ta pozwoli?a te? W?. Gomu?ce na rozpraw? z ?ydo-komunistami, eufemistycznie nazywanymi "syjonistami", gdy? nawet wtedy Gomu?ka nie móg? (i zapewne jako przekonany komunista nie chcia?) nazwa? rzeczy po imieniu. Po ?mierci Stalina towarzysze uzgodnili mi?dzy sob?, ?e nie b?d? ju? si? zabija? w walce o w?adz?. Ale ca?a ?ydowska elita w Polsce straci?a swoje wp?ywy i uprzywilejowan? pozycj?. Bez wojny sze?ciodniowej nie by?o by to mo?liwe. Ka?dy usma?y? na niej swoj? w?asn? piecze? smiley
kot dnia październik 14 2012 21:22:47
Jako polski narodowiec nie wyobra?a?em sobie i nie wyobra?am sytuacji, w której w podobnej dyskusji, móg?bym opowiedzie? si? po stronie Izraela, nie ze wzgl?du na jakie? uprzedzenia i nawet nie ze wzgl?du na g??bok? niech?? jak? ?ywi? do ?ydowskiego ekskluzywizmu, ale ze wzgl?du w?a?nie na niedopuszczalne, nawet dla pa?stwa nacjonalistycznego, dzia?ania jakich dopuszcza? si? i dopuszcza Izrael.


No nie przesadzajmy. Jak widz? co Arabowie robi? sami ze sob? w Syrii, Iraku, Libii, to jest jeszcze mniej buduj?ce.

Zreszt? gdyby Polska wróci?a do Ma?opolski Wsch., to by?my stan?li przed podobnymi problemami walki z terroryzem jak Izreal albo Rosja (kwestia Czeczenii) albo inny dotkni?ty tym kraj.
Adam Smiech dnia październik 15 2012 09:18:23
No nie przesadzajmy. Jak widz? co Arabowie robi? sami ze sob? w Syrii, Iraku, Libii, to jest jeszcze mniej buduj?ce.

Jest zasadnicza ró?nica mi?dzy gn?bieniem przez podmiot zewn?trzny a z?em zadawanym sobie we w?asnej grupie, czy to etnicznej, czy wyznaniowej. Je?eli my?limy o pa?stwie narodowym w naszym rozumieniu, musi to oznacza? oparcie si? na najwy?szych fundamentach moralnych cywilizacji ?aci?skiej. Nigdy si? ich nie osi?gnie, ale nale?y do nich d??y?. Usprawiedliwianie bandytyzmu pa?stwowego Izraela jest b??dne podwójnie. Po pierwsze - dlatego, ?e uznaj?c prawo Izraela do takich zachowa?, uznajemy chaos bez fundamentów za obowi?zuj?c? zasad? i dajemy tym carte blanche równie? terrorystom do ich ataków. Po drugie - bo problem z Izraelem nie polega na tym, ?e w ramach swych oficjalnych granic pa?stwo to broni w?asnych interesów (cho? mo?na tu mie? zastrze?enia odno?nie traktowania nie-?ydów w tym pa?stwie, w?a?nie na wspomnianej przeze mnie wcze?niej zasadzie, ?e ka?dy powinien by? traktowany jednakowo; nie mo?e by? tak, ?e stosowanie tortur przez jednych jest uznawane za najwy?szy skandal, a Izraelowi uchodzi to zupe?nie p?azem), ale o to, ?e ca?kowicie samowolnie rozszerza on od 50 lat swoje granice na ziemie przyznane Arabom, czyni?c to wbrew wszelkim uk?adom, prawu mi?dzynarodowemu, pod p?aszczykiem USA i ze straszakiem Holocaustu w zanadrzu. Czy aby na pewno chcia?by Pan takiego pa?stwa narodowego dla Polski?


Zreszt? gdyby Polska wróci?a do Ma?opolski Wsch., to by?my stan?li przed podobnymi problemami walki z terroryzem jak Izreal albo Rosja (kwestia Czeczenii) albo inny dotkni?ty tym kraj.

Oczywi?cie, zgoda. Nie widz? jednak zwi?zku z Izraelem. Palestyna nie jest cz??ci? Izraela, a Polska nie prowadzi?a dzia?a? przeciw Ukrai?com na terytorium ZSRR czy Czechos?owacji.

A co do istoty sprawy Kresów - nasi legali?ci, antykomuni?ci itp., itd. g??boko si? myl?. Sytuacj? w jakiej znale?li?my si? na tych ziemiach w czasie II w.?w. dobrze zrozumieli tylko p?k Drobik w 1943 i Stanis?aw Grabski w 1944 r. Za pó?no i bez prze?o?enia na g?ówny nurt Londynu "zacukany" w swej postawie "ani pi?dzi ziemi" i wierz?cy bezgranicznie w Zachód, ale jednak zrozumieli. Stanie na gruncie granicy ryskiej z ka?d? chwil? pozbawia?o nas kolejnych ziem kresowych. Nie tylko polityka, ale i stan faktyczny wyklucza?y nasz powrót na Kresy w ich przedwojennym kszta?cie. Ju? przed wojn? trwa?a powa?na emigracja Polaków z tych terenów, a wojenne wywózki sowiecko-niemieckie, rze? ukrai?ska oraz samorzutne ucieczki ludno?ci polskiej na zachód wykluczy?y powrót do status quo ante bellum. Szkoda, ?e tak niewielu ludzi to rozumie. Ale to oczywi?cie temat na inn? rozmow?.
kot dnia październik 15 2012 15:23:03
Jest zasadnicza ró?nica mi?dzy gn?bieniem przez podmiot zewn?trzny a z?em zadawanym sobie we w?asnej grupie, czy to etnicznej, czy wyznaniowej.[quote]

S?uszno?? nie jest dedukowalna z jakiego? prawa, tylko ma j? zwyci?zca. Tak jak ca?y system ONZ zosta? zaprojektowany przez zwyci?zców II W?: Stalina, Roosevelta i Churchilla. Mniejsi te? z mog? niego odnosi? korzy?ci, skoro w teorii gwarantuje on m.in. suwerenno?? pa?stw. Ale musz? wiedzie?, co jest realne a co nie i gdzie le?? granice tego co jest realne.

Osi?gni?cie kompromisu na zasadzie powrotu do granic sprzed 1967r. jest nierealne (jak np. sk?onienie Ormian do zwrócenia 30% Azerbejd?anu albo powrót Chorwacji pod w?adz? Belgradu). Dlatego niestabilno?? na Bliskim Wschodzie b?dzie twra?a nadal. Dla wi?kszo?ci zainteresowanych jest bardzo korzystna, gdy? od niej zale?y cena podstawowego bogactwa regionu, jakim s? ropa i gaz. Mo?e to si? wyda? dziwne, ale szejkowie z Zatoki, Putin, osadnicy ?ydowscy, Rockefellerzy, a nawet Ahmenide?ad graj? wszyscy razem do jednej bramki. Z tym, ?e ten ostatni posun?? si? zbyt daleko i czeka go niemi?e zaskoczenie - przy cichej aprobacie Moskwy na to co si? zapewne wkrótce stanie.

[quote] Je?eli my?limy o pa?stwie narodowym w naszym rozumieniu, musi to oznacza? oparcie si? na najwy?szych fundamentach moralnych cywilizacji ?aci?skiej. Nigdy si? ich nie osi?gnie, ale nale?y do nich d??y?.


Dla mnie istot? idei narodowej jest egoizm narodowy, a nie ?adne uniwersalistyczne zasady religijno-cywilizacyjne. Religia mo?e sta? si? u?yteczn? dla idei narodowej, je?eli jej s?u?y lub przynajmniej nie zawadza. Religia nie maj?ca dla narodu wi?kszego znaczenia traci tedy sw? przydatno??. Z takim stanem mamy w Polsce do czynienia ju? od dawna.
Adam Smiech dnia październik 15 2012 17:10:09
Religia nie maj?ca dla narodu wi?kszego znaczenia traci tedy sw? przydatno??.

A kto Panu powiedzia?, ?e mi chodzi o religi?? Jestem daleki od mitologizowania roli religii i uwa?am, ?e wyst?pienie Dmowskiego na ten temat by?o wynikiem okre?lonych w danym czasie i miejscu okoliczno?ci historycznych, a nie wyrazem ideologii danej raz na zawsze. Zasady prawa rzymskiego, filozofia grecka to nie zasady religijne. A "nie zabijaj", czy "nie kradnij" s? oczywiste dla ludzi cywilizowanych ró?nych religii i kultur. Uwa?am, ?e ??cz? one i ateistów.

Dla mnie istot? idei narodowej jest egoizm narodowy

Egoizm narodowy w polityce oznacza dla mnie kierowanie si? interesem narodu/pa?stwa narodowego, przedk?adanie tego interesu ponad interes obcych, ale w okre?lonych granicach. Nie da si? obroni? pogl?du, ?e wolno wszystko. Je?eli granic nie b?dzie, bardzo szybko nast?pi stan wojny wszystkich ze wszystkimi, za? przede wszystkim zapanuje prawo silniejszego egoizmu. Nie musz? chyba dowodzi?, jaka w tej rozgrywce b?dzie pozycja egoizmu polskiego. Pa?skie podej?cie podwa?a obiektywne racje i obiektywizm jako taki. Nie widz? powodu, aby w tym uj?ciu ?le ocenia? hitleryzm, czy szowinizm ukrai?ski. Kierowa?y si? one niew?tpliwie egoizmem narodowym i nie obchodzi?y ich uniwersalistyczne zasady religijno-cywilizacyjne. Podobnie czyni, cho? przyznaj?, ?e z mniejszym nat??eniem, je?li chodzi o okrucie?stwo, Izrael.
kot dnia październik 15 2012 17:37:54
Egoizm narodowy w polityce oznacza dla mnie kierowanie si? interesem narodu/pa?stwa narodowego, przedk?adanie tego interesu ponad interes obcych, ale w okre?lonych granicach. Nie da si? obroni? pogl?du, ?e wolno wszystko. Je?eli granic nie b?dzie, bardzo szybko nast?pi stan wojny wszystkich ze wszystkimi, za? przede wszystkim zapanuje prawo silniejszego egoizmu. Nie musz? chyba dowodzi?, jaka w tej rozgrywce b?dzie pozycja egoizmu polskiego. Pa?skie podej?cie podwa?a obiektywne racje i obiektywizm jako taki. Nie widz? powodu, aby w tym uj?ciu ?le ocenia? hitleryzm, czy szowinizm ukrai?ski.



Narody z regu?y kieruj? si? egoizmem narodowym, nie tylko w czasach Hitlera. Nawet w bliskim nam s?siedztwie wida?, jak o swoje interesy dbaj? Brytyjczycy, Niemcy, Rosjanie, czy te? np. Litwini. Nie ma w tym nic niestosownego. Z tym wi?kszym niepokojem patrz?, jak my nawet nie potrafimy sobie w?asnycyh interesów u?wiadomi?, nie mówi?c o zadbaniu o?.

A Hitlera (wraz z jego ukrai?skiimi marionetkami) zgubi?a nie tyle brutalno??, lecz megalomania i fanatyzm - nieprzydatne w prawdziwej polityce. S?uszno?? okaza?a si? by? po stronie silniejszego - Stalina i jego zachodnich sojuszników, którzy po wojnie przebudowali ?wiat na nowo.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014