Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumLipiec 03 2020 21:28:41
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 5
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Nie brak równie? niezwyk?ych form naturalnych
Nie brak równie? niezwyk?ych form naturalnych
Pi?kno pabianickiego cmentarza
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Potrzeba reorientacji geopolitycznej
JednodniĂłwka Narodowa

Na stronie konserwatyzm.pl ukaza?o si?(patrz TUTAJ) O?wiadczenie Redakcji ws. polskiej polityki zagranicznej. Zawiera ono m.in. nast?puj?ce stwierdzenia:

"Wydarzenia ostatnich kilku lat zapewne trwale zapisz? si? w historii ?wiata.(...) Niewykluczone, ?e UE w nied?ugiej perspektywie czasu przestanie istnie?. Wydaje si?, ?e koncepcje geopolityczne na których zasadza?a si? w ostatnich lata polska polityka zagraniczna - cz?onkostwo w jednocz?cej si? Europie, czy projekt "Polski jako Izraela Europy" - staj? si? powoli chichotem historii. (...) Coraz racjonalniejsz? wydaje si? potrzeba rozpocz?cie debaty odno?nie geopolitycznej przysz?o?ci naszego pa?stwa. Alternatyw? dla obecnych dyplomatycznych wyborów Polski mo?e by? zacie?nienie wspó?pracy z dynamicznie rozwijaj?cymi si? pa?stwami Wschodu. Opcj? inn? ni? przynale?no?? do UE, czy NATO jest cz?onkostwo w Eurazjatyckiej Strefie Gospodarczej i Szanghajskiej Organizacji Wspó?pracy. Szczególnie wartym uwagi jest kooperacja Polski z Rosj? i Chinami. Moskwa jest naszym naturalnym sojusznikiem. Pa?stwo to szybko rozwija si? gospodarczo. Tworz?c w?asne rozwi?zania ustrojowe nie poddaje si? dyktatowi demoliberalnego Zachodu. Po latach przymusowej ateizacji odradza si? chrze?cija?stwo. Idee lewicowe s? znacznie lepiej zakorzenione na Zachodzie, ni? we wspó?czesnej Rosji.

Niezwykle istotnym dla polskiej dyplomacji b?dzie u?o?enie sobie dobrych relacji z Chinami. Pa?stwo ?rodka jest ju? drug? gospodark? globu. Oczywi?cie, Chiny wywodz? si? z zupe?nie innego kr?gu kulturowego. Ró?ne aspekty chi?skiej polityki budz? uzasadniony sprzeciw katolickiego konserwatysty. Niemniej ??cz?c autokratyczny rz?d z korygowanym pa?stwowo kapitalizmem, Pekin pokazuje, ?e istnieje alternatywa dla liberalnej demokracji typu zachodniego. Ponadto Pa?stwo ?rodka nie ma charakteru mesjanistycznego. (...) Jednak?e Chiny i Rosja maj? utrwalon? pozycj? w globalnym ?adzie polityczno-ekonomicznym i s? przeciwwag? dla demoliberalnego porz?dku. We wspó?pracy z tymi krajami Polska b?dzie mog?a rozwija? bardziej sprzyjaj?ce konserwatyzmowi rozwi?zania polityczne i gospodarcze.

Portal konserwatyzm.pl od zawsze przejawia? sceptyczny stosunek odno?nie integracji z politycznymi strukturami ?wiata post?aci?skiego. Obecna sytuacja szczególnie sprzyja propagowaniu alternatywnych scenariuszy rozwoju polskiej polityki zagranicznej. Od dzi? wi?cej miejsca b?dziemy po?wi?ca? szeroko rozumianej tematyce eurazjatyckiej oraz problematyce wschodz?cych mocarstw."


Stwierdzam, ?e jest to deklaracja wielkiej wagi. Z ca?? pewno?ci? nie pope?ni? b??du o?wiadczaj?c, ?e nieformalne ?rodowisko narodowe (endeckie), odwo?uj?ce si? przede wszystkim do tradycji realizmu politycznego Romana Dmowskiego oraz grupy politycznej endeckiej skupionej wokó? miesi?cznika Horyzonty (Witold Olszewski, J?drzej Giertych, Stanis?aw Kozanecki, Tadeusz Borowicz i inni), nie tylko przyjmuje t? deklaracj? z rado?ci?, ale, co najwa?niejsze, w pe?ni j? popiera.

Stanowisko Redakcji strony konserwatyzm.pl jest zgodne z punktem widzenia Jednodniówki Narodowej. Nie jest to ani koniunkturalizm, ani automatyczne popieranie czego? bez refleksji. Przeciwnie - Jednodniówka Narodowa od swego powstania - a jej twórcy praktycznie przez ca?? swoj? polityczn? drog? - wyra?a?a jednoznaczny sprzeciw wobec integracji Polski w ramach struktur Zachodu (UE i NATO), nie widz?c równie? sensu obrony tego zdegenerowanego organizmu przed si?ami trzecimi. Wyra?a?a, co za tym idzie, konieczno?? przeorientowania polskiej polityki zagranicznej - z zachodu na wschód - widz?c na wschodzie polityczne miejsce Polski. Wschód za? oznacza przede wszystkim Rosj? i Chiny.

Rosja powinna by? naszym g?ównym partnerem nie tylko gospodarczym, ale i politycznym oraz wojskowym. Tylko Polska silnie akcentuj?ca swój pozytywny stosunek do Rosji i przek?adaj?ca deklaracje na konkrety, zarówno w dziedzinie gospodarczej (ruroci?gi - szansa ju? w du?ej mierze zmarnowana, vide Jamal II, Nordstream; wspólna elektrownia atomowa), jak i politycznej (uznanie pa?stw mi?dzy Polsk? a Rosj? za domen? tylko tych dwóch pa?stw, zamiast wykorzystywania ich przeciw sobie), sta?a w swojej polityce, mo?e by? uznana przez Rosj? za powa?nego i wartego wspierania partnera. Je?eli kogo? razi dysproporcja na niekorzy?? Polski zawarta w poprzednim zdaniu, niech spokojnie przemy?li, jakimi kartami dysponuje Polska, a jakimi Rosja, zanim wyda opini? pot?piaj?c?. Tak?e Chiny powinny sta? si? dla Polski bardzo istotnym partnerem w sprawach gospodarczych i politycznych. Polska wspó?pracuj?ca z blokiem Euroazjatyckim mia?aby szans? nie tylko na nieporównanie lepszy rozwój gospodarczy, ale i na wi?ksze znaczenie w polityce mi?dzynarodowej.

Sytuacja globalna zmierza nieuchronnie w kierunku upadku znaczenia mocarstw ?wiata zachodniego, tj. USA i UE. Na najlepszej drodze do zaj?cia pozycji dominuj?cej s? w?a?nie Chiny, ale i Rosja. W interesie Polski, wi?cej, ca?ego ?wiata, jest, aby mocarstwa te nie poró?ni?y si? mi?dzy sob? (a dzia?ania Zachodu na pewno b?d? zmierza?y w kierunku takiego poró?nienia). Wymieraj?ca Europa, ton?cy w samobójczej idei multikulturowo?ci Zachód, nie s? w stanie przeciwstawi? si? Azji. Polska czym pr?dzej powinna zatem opu?ci? ton?cy okr?t. Mamy t? zalet? i przewag? nad innymi, ?e stanowimy zachodni? flank? organizmu, o którym tutaj mówimy, a potencjalnie mo?emy stanowi? jego zachodni? rubie?, zachodni? granic?.
Rosja posiada stabilny rz?d, bynajmniej nie komunistyczny, którego cz??ciowe korzenie tkwi?ce w s?u?bach ZSRR, s? ca?kowicie bez znaczenia dla ludzi my?l?cych. Jest to rz?d przywracaj?cy chrze?cija?skie oblicze Rosji, jednocze?nie umiej?tnie dobieraj?cy z tradycji ZSRR chwalebne momenty (Wojna Ojczy?niana, ale te? autorytet i si?a g?osu w?adz ZSRR na arenie mi?dzynarodowej) dla w?asnych celów.
Chiny to z kolei kraj, który za fasad? komunizmu rozpocz?? realizacj? wielkiej idei narodowej chi?skiej, i który ju? dzisiaj znajduje si? u progu ?wiatowej pot?gi i dominacji. Chiny zawsze mia?y potencja? ludno?ciowy, naturalny, gospodarczy, ale paradoksalnie, dopiero wychowankowie (cz?sto wci?? jeszcze uczestnicy) ostatniego garnituru klasycznej KP Chin potrafili temu potencja?owi nada? form?, która ju? dzisiaj imponuje i budzi ogromny podziw nad osi?gni?ciami. Chiny to pa?stwo kieruj?ce si? zdrowym, pr??nym nacjonalizmem, którego integraln? cech? jest d??enie do ci?g?ego rozwoju. Takim azjatyckim eksperymentem by?a ponad sto lat temu Japonia, która za jednym zamachem wprowadzi?a u siebie wzory zachodnie. Jej znajduj?ca si? w stanie permanentnego rozwoju pot?ga zosta?a z?amana przez USA w czasie II w.?w. Sta?o si? to g?ównie z przyczyn obiektywnych. Zabrak?o potencja?u naturalnego, aby mierzy? si? z USA. Po wojnie Japonia postawi?a na rozwój techniczny, jest jednak rzecz? oczywist?, ?e brakuje jej autorytetu politycznego i si?y militarnej, co wynika zarówno z ci?gle istniej?cej nad ni? dominacji ameryka?skiej, jak i wspomnianych obiektywnych (nie)mo?liwo?ci naturalnych. Chiny, w odró?nieniu od Japonii, warunki naturalne posiadaj? i s? podmiotem politycznie decyduj?cym same o sobie. Przysz?o?? ?wiata nale?y do Azji. Cz??ci? Azji jest za? Rosja, bliska nam pod wieloma wzgl?dami. Powinni?my to zrozumie?, nie za? tkwi? na pozycjach, których obroni? si? nie da.

Wspó?czesna Europa jest dzie?em w?drówki ludów sprzed kilkunastu wieków, Ameryki s? dzie?em Renesansu. I Europa i Ameryki ukszta?towa?y si? na gruzach, czy to cesarstwa rzymskiego (g?ównie), czy bizantyjskiego, Ameryki na gruzach lokalnych kultur autochtonicznych. Nie oznacza?o to ani ca?kowitego zniszczenia tego, co by?o wcze?niej, ani, w zasadniczym zr?bie, fizycznej anihilacji dotychczasowej populacji. Dla tych, co BYLI, to kwestia adaptacji do nowych warunków. Wszak Rzym zaadaptowa? spu?cizn? greck?, cho? politycznie zniszczy? Grecj?. Grecja potem, w d?ugim procesie, przej??a wschodni Rzym w swoje posiadanie, robi?c z Rzymian greckich Romajów. Tych zniszczy?a Turcja, a jednak do dzi? spu?cizna tamtej kultury jest widoczna w ka?dym miejscu dawnej greckiej Azji Mniejszej. Zachód musi ulec. Ulegnie za? Azji, a nie np. Muzu?manom (Arabom), którzy nie s? organicznie zdolni do panowania (fanatyzm ich cz??ci, plus brak talentów organizacyjnych). Azja, konkretnie Chiny, nie kieruj? si? jak do tej pory, tj. w czasach najnowszych, fanatyzmem (fanatyzm komunistyczny lat minionych nie przyniós? trwa?ego sukcesu), s? mili, uprzejmi, ucz? si? j?zyków tych, z którymi podejmuj? wspó?prac? itd. To w?a?ciwa droga i rzeczywi?cie nowoczesny nacjonalizm. Czy ta nowa droga Chin (tak?e Rosji), ma lub b?dzie mie? swoje ciemne strony? Oczywi?cie, nie da si? tego unikn??, nie b?d?my naiwnymi idealistami, tyle ?e w druga stron?. Ale to przecie? nie oznacza, ?e nie mo?emy, czy nie powinni?my tego nowego rozdania ?wiatowego poprze?. I to dopóki kto? w ogóle jest zainteresowany nasz? odpowiedzi?.

Reorientacja polityki polskiej jest kwesti? pal?c?. Kierunek widz?cy ratunek dla Polski w rozp?yni?ciu si? w UE, jest ca?kowicie b??dny, gdy? sytuuje Polsk? po stronie podmiotu przegranego, który upadaj?c poci?gnie za sob? i swoje cz??ci sk?adowe, niemniej, ma widoki na powodzenie, przynajmniej formalne. Kierunek mesjanistyczny jest z kolei najczystsz? umys?ow? aberracj?, budzi wy??cznie politowanie. Wyznawcy (tak, gdy? jest on traktowany jak religia, a jego twierdzenia, jak dogmaty) tego kierunku chcieliby jednocze?nie nawraca? UE, w tym samym czasie korzystaj?c z jej protekcji, oraz rozbija? Rosj?, rami? w rami? z mesjanistami ameryka?skimi, przy okazji buduj?c na jej gruzach nowe pa?stwa. Jest to kierunek niew?tpliwie najbardziej niebezpieczny dla Polski, destrukcyjny w swej istocie i w ka?dym swoim przejawie. Jego gro?nym wyrazem jest ?lepa nienawi?? do tandemu Putin/Miedwiediew, a tak?e, w perspektywie chi?skiej, gderanie o wolnym Tybecie.

Polska od 22 lat potrzebuje powa?nego, silnego obozu politycznego prorosyjskiego, dzi?, gdy wiemy w jakim kierunku rozwijaj? si? Chiny - powiedzmy - proazjatyckiego, obozu o obliczu narodowym, konserwatywnym, ludowym. By?y takie momenty w dwóch ostatnich dekadach, kiedy szans? na realizacj? takiego projektu mia? UPR, mia?a LPR. Na nie?mia?ych próbach si? sko?czy?o. Parali? umys?owy spowodowany obaw? przed oskar?eniami o agenturalno??, czy o co tam jeszcze, ze strony g?upców i szale?ców, okaza? si? by? silniejszy od dziejowej dla Polski konieczno?ci. Dzisiaj, przyjmuj?c z rado?ci? stanowisko PT Konserwatystów reprezentuj?cych ?rodowisko zwi?zane ze stron? konserwatyzm.pl, oczekujemy, ?e wreszcie b?dzie inaczej.

Komentarze
polski blog ru dnia grudzień 19 2011 15:23:09
Otó? to.

A poniewa? "zwyci?stwo ma wielu ojców", to wypada mi wspomnie?, ?e równie? http://polski.blog.ru/ czyni? starania na rzecz "reorientacji polityki polskiej" w kierunku wspó?pracy z Rosj? i ca?? S?owia?szczyzn?, przy czym konsekwentnie u?ywa? okre?lenia "polityka PROPOLSKA" - bo tak? te? polityka "prorosyjska" porozumienia si? Polaków i S?owian jest w istocie.

Ciesz? si?, ?e Jednodniówka Narodowa niekoniunkturalnie udost?pnia swe ?amy dla g?oszenia pogl?dów nawi?zuj?cych wprost do geopolitycznego przes?ania Romana Dmowskiego, nakazuj?cego nam wr?cz zgod? z narodem rosyjskim, ale cieszy? te? musi fakt, ?e ?rodowisko konserwatywnych zwolenników mitycznego "wolnego rynku" - chc?c-nie chc?c - przesta?o pok?ada? nadzieje w wymarzonej ameryka?skiej "kapitalistycznej pierestrojce" i przyj??o do wiadomo?ci fakt, ?e ludzie ?yj?cy i w Polsce, i za nasz? wschodni? granic? - nie musz? ?y? wcale "pod jeden strychulec".

Bogactwo ?wiata jest w jego ró?norodno?ci, a posto?wieceniowy socjalizm liberalny z jego ujarzmiaj?cym ludy kapitalizmem usi?owa? to bogactwo zniszczy?.

Mo?e teraz, po stu latach rzezi i smutnych cywilizacyjnych do?wiadcze? uda nam si? wreszcie porozumie? ze sob? i u?o?y? nasze ?ycie i wspó?prac? w ten sposób, by odbudowa? personalistyczn? cywilizacj? ?aci?sk?, kieruj?c? si? ludzkimi zasadami: godno?? dla ka?dego i sprawiedliwo?? spo?eczna dla wszystkich.

My?l?, ?e Polacy-katolicy i Rosjanie-prawos?awni s? do tego jak najbardziej zdolni.
ricardopl77 dnia grudzień 19 2011 17:19:01
Tak rzeczywi?cie istnieje potrzeba reorientacji w kierunku wschodnim. Tymczasem inny "narodowy" portal te? tak? reorientacj? (cho? w troch? bli?sz? stron?) smiley przeprowadzi?:
http://narodowcy.net/sojusz-polska-ukraina/2011/12/19/comment-page-1/#comment-128347
Adam Smiech dnia grudzień 20 2011 10:15:19
Jasne - sojusz Polska-Ukraina! Jaki? bogaty, prawdziwy narodowiec powinien wykupi? te wszystkie adresy plus ich wszelkie przychodz?ce na my?l kombinacje i zablokowa? w ten sposób ?a?osn? twórczo?? tego stada baranków niebo?ychsmiley
Adam Smiech dnia grudzień 20 2011 10:22:02
A oto wstrz?saj?ce swa g??bi? intelektualn? wypowiedzi antykomucha i nacjonalisty spod mojego tekstu o stanie wojennym, zamieszczonego przez kol. Engelgarda na stronie My?lPolska.info:

Nacjonalista
14 Grudzie? 2011 o 13:38

?miechu warte, typowy be?kot komsomolca
Antykomuch
14 Grudzie? 2011 o 16:25

Ha?ba komunie, smier? Jaruzelowi i Kiszczakowi , walcie sie na ryj jaruzelskie psy z Mysli Nadwisla?skiej

niech ?yje Wolna, Narodowa, Wielka POLSKA!!!

Antykomuch
15 Grudzie? 2011 o 6:29

ze ?róde? zblizonych do kontrwywiadu wiem, ze twórca polskiego.bloga.ru r11; to peda?-onanista, który masturbuje sie przed portretem Putina, oraz co miesieac przychodzi do niego wynagrodzenie z Ambasady Ferderacji Rossyjskiej

Nacjonalista
16 Grudzie? 2011 o 14:45

ruski blogu.ru spieprzaj do swej sowieckiej ojczyznny, zdrajco, koloborancie, pacho?ku putina, sowicki szmaciarzu

Antykomuch
20 Grudzie? 2011 o 6:43

polski.blog.ru to platny zdrajca pacho?ek radziecki (PZPR) ruuska pa?a, zdrajca sprzedawczyk, raus do moskwy psie


Dochodz? do wniosku, ?e ci wszyscy "narodowcy", "nacjonali?ci", "antykomuchowie", to albo nastolatkowie albo starsi, którzy zatrzymali si? na poziomie wieku durnego i chmurnegosmiley
polski blog ru dnia grudzień 20 2011 13:49:31
Szczerze mówi?c, sojusz Polski z Ukrain? mi odpowiada, rzecz jasna nie tylko z sam? Ukrain?, ale i z innymi pa?stwami s?owia?skimi, które utworzy?yby Konfederacj? S?owia?sk? ZA ZGOD? I PRZY POPARCIU ROSJI.

Jest mi przy tym oboj?tne, czy Ukraina, a tak?e Bia?oru? wesz?yby do Konfederacji od razu, czy w okresie pó?niejszym, gdy sta?aby si? ju? ona nie-antyrosyjskim faktem.

Zastanawiam si? tak?e, czy mo?liwe by?oby pozostawanie Ukrainy i Bia?orusi w Euroazjatyckiej Wspólnocie Gospodarczej (powoduj?ce zwi?zanie tych gospodarek z Rosj?) przy jednoczesnym uczestnictwie tych pa?stw w Konfederacji S?owia?skiej? - Chyba tak, skoro w przysz?o?ci Euroazja od Lizbony (a cho?by tylko od Renu) po W?adywostok mia?aby sta? si? jedn? dro?n? przestrzeni? gospodarcz?. I z pewno?ci? tak, skoro w sytuacji tak wielkiego dzisiejszego zorientowania gospodarki Polski na Niemcy i Zachód my?limy dzi? powa?nie o przeorientowaniu naszej polityki pa?stwowej na kierunek wschodni.

A je?li tak, to dlaczego pa?stwa nale??ce do Konfederacji S?owia?skiej nie mia?yby wyj?? z bankrutuj?cej UE i wej?? do tworz?cej si? Euroazjatyckiej Przestrzeni Gospodarczej (poj?cia Euroazjatycka Wspólnota Gospodarcza i planowana dopiero Unia Euroazjatycka, to jeszcze co? innego, okazuje si?).

Innymi s?owy: co stoi na przeszkodzie, by pa?stwa s?owia?skie, ??cznie z Ukrain?, Bia?orusi?, a tak?e - ewentualnie - Mo?dawi?, Rumuni?, Litw?, W?grami, utworzy?y w?asne porozumienie POLITYCZNE, w którym Rosja nie uczestniczy?aby jako cz?onek, a jednocze?nie wspó?pracowa?y z Rosj? zarówno w sensie politycznym (jako blok s?owia?ski) i w sensie GOSPODARCZYM (jako autonomiczny chrze?cija?sko-s?owia?ski obszar Eurazji)?

Nie rozumiem tych, którzy tak? mo?liwo?? z góry wykluczaj? i nie rozumiem te? tych, którzy mo?liwo?? wspó?pracy S?owian z Rosj? chc? zast?pi? czy to ba?tycko-czarnomorskim kordonem sanitarnym - antyrosyjskim i proameryka?skim jednocze?nie (koncepcja lobby ameryka?skiego), czy te? jakimi? dwustronnymi sojuszami mi?dzypa?stwowymi skierowanymi wyra?nie przeciwko Rosji (koncepcja - jak to uj?? A. Danek - "?rodowisk rozumiej?cych polsk? racj? stanu").

I tutaj przyk?ad takiego my?lenia:

"O? WARSZAWA-MI?SK

29.01.2011
(...)
Polskie o?rodki dyspozycji maj? obowi?zek dostrzega? przede wszystkim strategiczn?, geostrategiczn? i geopolityczn? wa?no?? Bia?orusi. Wedle ocen polskich strategów i ekspertów wojskowych pa?stwo bia?oruskie, cho? w przybli?eniu czterokrotnie mniej ludne od polskiego, góruje nad tym ostatnim pod wzgl?dem potencja?u militarnego - jako jedyny nasz s?siad oprócz Niemiec i Rosji. Ponadto Bia?oru? jako jedyne z pa?stw sukcesyjnych dawnej Rzeczypospolitej (Bia?oru?, Litwa, ?otwa, Polska, Ukraina) nie ma bezpo?redniego dost?pu do morza, lecz zarazem jako jedyne w?ród nich posiada sie? rzeczn? nale??c? jednocze?nie do zlewisk mórz Ba?tyckiego (Narew, D?wina, Wilia, Niemen) i Czarnego (Dniepr, Berezyna, Prype?), która ??czy j? ze wszystkimi pozosta?ymi tymi pa?stwami (Narew z Polsk?, Niemen i Wilia z Litw?, D?wina z ?otw?, Prype?, Berezyna i Dniepr - z Ukrain?). Pod wzgl?dem geostrategicznym terytorium Bia?orusi tworzy m.in. korytarz wiod?cy na Grz?d? Smole?sko-Moskiewsk?, gdzie le?y polityczny punkt ci??ko?ci najwi?kszego pa?stwa na Ziemi.

W samej Rosji nie brakuje ocen potwierdzaj?cych geostrategiczn? donios?o?? Bia?orusi. Podczas swej ubieg?orocznej wizyty w Polsce przychyli? si? do nich dr Modest Kolerow, w okresie prezydentury W?odzimierza Putina szef wydzia?u Administracji Prezydenta ds. kontaktów z zagranic?, obecnie kieruj?cy rosyjsk? agencj? informacyjn? Regnum - który wyst?pi? jako go?? specjalny III Zjazdu Geopolityków Polskich we Wroc?awiu w pa?dzierniku 2010 r. Zdaniem Kolerowa w wypadku, gdyby Aleksander ?ukaszenka zdecydowa? si? zrezygnowa? z goszczenia rosyjskiej stacji radiolokacyjnej "W?ze? Baranowicze" (ulokowanej w osadzie Gancewicze), droga w g??b Rosji od strony zachodniej stan??aby otworem - i to jest przyczyn? mocnej pozycji bia?oruskiego prezydenta w jego rozmowach z Moskw?. Zasadne wydaje si? przeto bardziej krytyczne spojrzenie na serwowany nam przez media obraz pa?stwa s?abego i peryferyjnego, bo "w dzisiejszych czasach" wci?? "niedemokratycznego" i nie "wolnorynkowego".

My?liciele geopolityczni tacy, jak dr Stanis?aw Bukowiecki (1867-1944) czy Juliusz Mieroszewski (1906-1976) zwracali uwag? na konieczno?? orientowania polskiej polityki wschodniej na osi?gni?cie przez Bia?oru? (niezale?nie od jej ustroju wewn?trznego) mo?liwie jak najwi?kszej niezale?no?ci od o?rodka rosyjskiego. U pocz?tków krwawo wywalczonej niepodleg?o?ci Polski jej elita polityczna zlekcewa?y?a kwesti? bia?orusk?, co z czasem poci?gn??o za sob? konkretn? cen?. (...) Poniewa? polska elita polityczna zmarginalizowa?a wówczas spraw? bia?orusk?, zagospodarowa?a j? politycznie strona sowiecka (co przewidzia? wcze?niej Stanis?aw Bukowiecki). To ona wyst?pi?a w charakterze organizatora bia?oruskiej pa?stwowo?ci i opiekuna rozwijaj?cej si? bia?oruskiej kultury narodowej. Sowiecka polityka na Bia?orusi prowadzona by?a na tyle przemy?lnie, ?e w pa?dzierniku 1925 r. bia?oruski rz?d na wychod?stwie dokona? samorozwi?zania, gdy?, jak og?osili jego cz?onkowie, Bia?oruska Socjalistyczna Republika Sowiecka nabra?a cech rzeczywistego bia?oruskiego pa?stwa narodowego (w latach trzydziestych sytuacja uleg?a ca?kowitej zmianie - komunistyczne w?adze rozpocz??y w BSRS intensywn? rusyfikacj?).
(...)
W naszej ocenie pa?stwo polskie powinno dokona? ca?kowitego resetu (jak to si? ostatnio modnie okre?la) swoich stosunków z Bia?orusi? w takim ich kszta?cie, jak uk?ada?y si? one kolejno pod rz?dami SLD, PiS i PO co najmniej od 2004 r., tj. od chwili rzucenia przez polskie MSZ i pa?ac prezydencki has?a "powtórzenia pomara?czowej rewolucji" w Mi?sku. Wskazane jest, aby Polska d??y?a do jak najdalej id?cej poprawy stosunków z pa?stwem bia?oruskim, do nawi?zania z nim jak naj?ci?lejszej i mo?liwie kompleksowej wspó?pracy, w??cznie z zainicjowaniem osi Warszawa-Mi?sk, na podobie?stwo niemiecko-francuskiej "osi elizejskiej" (nie chodzi, rzecz jasna, o podobie?stwo w pot?dze podmiotów, ale w charakterze ich relacji). Le?y to w dobrze poj?tym interesie obu krajów, jak równie? licz?cej czterysta tysi?cy osób polskiej diaspory na Bia?orusi.

Przeciwnicy takiego projektu w pierwszej kolejno?ci podnios? zapewne obiekcje natury prawno-mi?dzynarodowej. Bia?oru? w ramach ZBiR pozostaje zwi?zana z Rosj? w?z?ami bliskiej wspó?pracy politycznej, gospodarczej i militarnej; Polska nale?y do NATO i Unii Europejskiej. Cz?onkostwo obu krajów w strukturach mi?dzypa?stwowych ogranicza samodzielno?? prowadzenia przez nie polityki zagranicznej, w szczególno?ci swobod? podejmowania przez nie decyzji o wyborze sojuszników. Historyczne precedensy dowodz? wszelako, i? zacie?nia? wspó?prac? i podejmowa? ró?ne formy integracji mog? nawet pa?stwa przynale?ne do wzajemnie wrogich bloków mi?dzynarodowych (...)

Jeden ze wspomnianych na pocz?tku publicystów ("zwi?zanych z ró?nymi ?rodowiskami szeroko poj?tej prawicy") rzuci? pomys? utworzenia w Polsce "komitetu poparcia dla Bia?orusi", atakowanej przez o?rodki zachodnie i s?u?alcze wobec nich ugrupowania krajowe. Zgadzamy si?, ?e komitet taki winien powsta?, zawi?zany przez ?rodowiska rozumiej?ce polsk? racj? stanu. I to szybko, zanim pomys? ten podchwyc? i wykorzystaj? dla sprzecznych z ni? celów aktywni w Polsce lobby?ci interesów rosyjskich.

Adam Danek"

Ca?o??: http://falanga-blog.blogspot.com/2011/01/os-warszawa-minsk.html

Pomimo zmienionej na przestrzeni tego roku sytuacji mi?dzynarodowej i pomimo prorosyjskiego stanowiska samych Bia?orusinów, powy?sza antyrosyjska koncepcja sojuszu Polski i Bia?orusi jest nadal podtrzymywana:

"19 XII AD 2011 KRAKÓW: AKCJA INFORMACYJNA "BIA?ORU? I POLSKA"

19 grudnia w Pawilonie Wyspia?skiego, nale??cym do Urz?du Miasta Krakowa, odby? si? pokaz filmu po?wi?conego rzekomemu bohaterstwu i cierpieniom "opozycji demokratycznej na Bia?orusi".

Przypominamy: tzw. "bia?oruska opozycja demokratyczna" to marionetka animowana - jak dot?d raczej nieudolnie - przez s?u?by wywiadowcze pa?stw bloku zachodniego, maj?ca pomóc w narzuceniu Bia?orusi politycznej i ideologicznej hegemonii Zachodu, które pozwoli zwi?zanym z nim mi?dzynarodowym koncernom po?o?y? ?ap? na bia?oruskiej gospodarce i maj?tku narodowym.

Przed rozpocz?ciem pokazu ma?opolscy falangi?ci rozrzucili w konferencyjnej cz??ci Pawilonu ulotki z wezwaniem do odrzucenia ideologicznych uprzedze? wobec pa?stwa bia?oruskiego w jego aktualnej postaci, a tak?e wobec jego przywódcy, prezydenta Alaksandra ?ukaszenki: Jak si? wkrótce okaza?o, propagandowe w za?o?eniu spotkanie przyci?gn??o znikom? liczb? zainteresowanych. Czy?by Polacy wci?? "nie dojrzeli" na tyle, by uzna? potrzeb? zaprowadzania na Bia?orusi nie?adu "?wi?tej demokracji" wed?ug zachodnich wzorców?

Falangi?ci postarali si? ponadto, by plakaty o tej samej tre?ci zawis?y w budynkach akademickich w centrum miasta, ucz?szczanych g?ównie przez m?odzie?, której demoliberalne media próbuj? na co dzie? wpaja? wrogo?? do obecnego rz?du Bia?orusi.

Naszym celem "o? Warszawa-Mi?sk"!"

?ród?o: http://www.falanga.boo.pl/
Adam Smiech dnia grudzień 20 2011 15:50:57
Ad. polski blog ru

Po pierwsze - z ca?ym szacunkiem dla p. Danka - prosz? uwa?a? na niego. Jego stanowisko ideowe jest do?? p?ynne.

Po drugie - a jest to w zasadzie polemika z pogl?dami p.Danka - koncepcja sojuszu antyrosyjskiego Polska-Bia?oru?, pomimo, i tu zacytuj? owych kolejnych "narodowców", "Pomimo zmienionej na przestrzeni tego roku sytuacji mi?dzynarodowej i pomimo prorosyjskiego stanowiska samych Bia?orusinów", jest absurdem. Wypowiada?em si? ju? na ten temat. Z?agodzenie tonu, czy nawet akceptacja p. Aleksandra ?ukaszenki, to za ma?o, aby mówi? o sensownej koncepcji politycznej. Polska powinna zachowywa? si? jeszcze inaczej - utrzymywa? jak najlepsze stosunki z Bia?orusi? ?ukaszenki (i ka?d? inn?). Je?li jednak sytuacja pójdzie w kierunku zjednoczenia tej?e z Rosj?, wyst?powanie przeciwko temu, bez poparcia Bia?orusinów, jest kompletnie bez sensu. A przecie? gdyby co, polskie zaanga?owanie w podobn? awantur? na pewno wykorzystaj? te? si?y, którym zale?y na robieniu ruchawki antyrosyjskiej obcymi r?koma, a z ca?? pewno?ci? nie zale?y na dobru Polski. Dlatego trzeba zachowa? si? inaczej - po prostu pogodzi? si? z tym zjednoczeniem.

Po trzecie - sojusz z Ukrain? to nie jest dobra nazwa. Zawsze b?dzie si? kojarzy?a i w istocie b?dzie sojuszem antyrosyjskim. Ukraina w konfederacji s?owia?skiej? Jak najbardziej, tyle ?e konfederacja ta b?dzie mia?a sens, je?eli spina? j? b?d? z zachodu Polska, ze wschodu, Rosja, bez wzgl?du na rodzaj formalnego porozumienia. Jak napisa?em wy?ej i w innych tekstach, obszar mi?dzy Rosj? a Polsk? musi sta? si? stref? wspólnych wp?ywów, nie ma tu miejsca na trzeci podmiot. Z przedmiotowo?ci tego obszaru nie wynika jednak wcale nic z?ego, przest?pczego, antyukrai?skiego, antyba?tyckiego, etc. Widz? dla pa?stw tego obszaru pozycj? podobn? pozycji Belgii, Holandii, Danii, Luksemburga, Finlandii. "Narodowcy" pod wskazanym adresem naturalnie nie maja na my?li takiego sojuszu z Ukrain?, lecz sojusz stritce antyrosyjski.

Po czwarte - ?eby to wszystko osi?gn??, nie wystarczy o tym pisa?. Trzeba pracowa?, czyli budowa? pole do podobnych rozwi?za? w przysz?o?ci. Uwa?am, ?e o?wiadczenie konserwatyzmu.pl jest tak? prób?. Je?eli powstanie powa?ny o?rodek polski propaguj?cy podobn? ide?, zacznie on szuka? ?rodowisk my?l?cych w sposób zbli?ony w krajach, o których mówimy, szukanie zamieni si? na spotkania itd., itp. , wtedy dopiero b?dziemy mogli powiedzie?, ?e z naszej niew?tpliwie ciekawej dyskusji, co? po?ytecznego si? narodzi?o. To jest w sumie do?? prosta sprawa, tylko jako? zacz?? trudno. Stworzenie pot??nego bloku ze s?owia?skim trzonem, opartego na prostych zasadach, jak odrzucenie antys?owia?skiego szowinizmu (a'la banderowcy, ustasze), odrzucenie aksjomatu USA jako jedynego suwerena ?wiatowego, jak wreszcie wzajemne wspieranie si? na wszelkich mo?liwych p?aszczyznach z poszanowaniem poszczególnych tradycji, odr?bno?ci, kultur.
polski blog ru dnia styczeń 06 2012 16:54:39
smiley
No i prosz? - politycy ameryka?scy ju? dokonuj? "reorientacji geopolitycznej":

"NAJWI?KSZYM ZAGRO?ENIEM DLA USA S? IRAN, ISLAMI?CI I... POLSKA
06.01.2012
Rick Santorum, konserwatywny polityk z Pensylwanii ubiegaj?cy si? o nominacj? prezydenck? w Partii Republika?skiej, powiedzia? w swoim wyst?pieniu w New Hampshire, ?e najwi?kszym zagro?eniem dla USA s? Iran, egipscy islami?ci i... Polska.
(...)
Jak dot?d Rick Santorum nie wyja?ni? prasie, co mia? na my?li nazywaj?c Polsk? zagro?eniem dla USA."

?ród?o: http://wiadomosci.wp.pl/title,Amerykanski-polityk-boi-sie-Polski,wid,14144584,wiadomosc.html?ticaid=1db11
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014