Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumLuty 27 2020 08:55:36
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
...narodowców...
...narodowców...
Pi?kno pabianickiego cmentarza
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Obrona suwerenno?ci? Wolne ?arty!
JednodniĂłwka NarodowaMotto:
"Polityk? niepodleg?o?ci nie jest ta, która o niej mówi, ani
nawet ta, która jej tylko chce, jeno ta, która do niej prowadzi i ma jakiekolwiek widoki do
prowadzenia. "

(Roman Dmowski, Polityka polska i odbudowanie pa?stwa)

Unia Europejska, moloch biurokratyczny, maj?cy ambicj? dokonania drobiazgowej regulacji wszelkich przejawów dzia?alno?ci ludzkiej, a co za tym idzie, tak?e osi?gni?cia stanu totalnej kontroli ?ycia cz?owieka, znajduje si? na kraw?dzi autodestrukcji. Nie oznacza to, ?e mo?emy spodziewa? si? rych?ego upadku tego podmiotu.

Po pierwsze, dlatego, ?e stoj?cy na jej czele ludzie oraz rz?dz?cy wchodz?cymi w sk?ad UE krajami, o nastawieniu jednomy?lnie prounijnym, uczyni? wszystko, aby do tego nie dopu?ci?.

Po drugie, dlatego, ?e to z czym mamy obecnie do czynienia pod wzgl?dem formalnym i materialnym, jest systemem naczy? po??czonych tysi?cami wi?zów - przepisów, regulacji, które nie znikn? z dnia na dzie?, nie tylko dlatego, ?e nie jest to fizycznie mo?liwe, ale tak?e dlatego, ?e trzymaj? one w faktycznych karbach rozmaitych zobowi?za? swoich uczestników bez wzgl?du na stan UE jako takiej.

Odpowiedzi? zwolenników UE na stan ci??kiego kryzysu jest zapowied? pog??bienia integracji w jej ramach. Rozumuj? oni w nast?puj?cy sposób - kryzys UE jest efektem kryzysu w narodowych pa?stwach cz?onkowskich, ten z kolei, wynikiem nieroztropnej polityki rz?dów tych pa?stw, ale i zbyt ograniczonych - ich zdaniem - uprawnie? UE do ingerencji w sytuacj? wewn?trzn? narodowego pa?stwa cz?onkowskiego. St?d widz? oni remedium w zacie?nieniu wi?zów wewn?trznych Unii, w pog??bieniu integracji i, co rozumie si? samo przez si?, w dalszym, tym razem radykalnym uszczupleniu prerogatyw pa?stwa narodowego, czyli jego suwerenno?ci. Teoretycy z kr?gów euroentuzjastycznych g?osz?, ?e przeszkod? i czynnikiem destabilizuj?cym Uni? jest suwerenno?? pa?stwa narodowego. Ponadto, ich zdaniem, samo pa?stwo narodowe, w dobie globalizmu i multikulturowo?ci, jest prze?ytkiem, reliktem - dodaj? - epoki wojen i nienawi?ci. Tylko z powodu przywi?zania ca?kiem sporej rzeszy mieszka?ców UE do zewn?trznych wyrazów przynale?no?ci narodowo-pa?stwowej, jak god?o, flaga, hymn, nie g?osi si? jeszcze ich likwidacji (aczkolwiek próbowano to ju? uczyni? na poziomie ?wiatowym na niwie sportowej - propozycja MKOL), jednocze?nie jednak redukuj?c de facto atrybuty pa?stwa narodowego li-tylko do tych symboli.

Jaka jest odpowied? na to wszystko ze strony tzw. eurorealistów, czy eurosceptyków, zw?aszcza w Polsce? Trzeba powiedzie? sobie wprost - w sensie powa?nej kontrpropozycji na procesy zachodz?ce w UE - NIE MA ?ADNEJ ODPOWIEDZI. Mo?emy nie lubi? i zwalcza? eurofanatyków, ale nie wolno nam odmówi? im jednego - konsekwencji, wr?cz uporu w realizacji misji, któr? sobie za?o?yli, w któr?, cz?sto ?lepo, wierz?. Logika integracji europejskiej od kilkudziesi?ciu lat wskazywa?a na unifikacj? wewn?trzn? Europy jako na cel ostateczny zwolenników tej idei. Od czasu traktatu z Maastricht, kiedy nast?pi?o gwa?towne przyspieszenie procesów integracyjnych, jest to oczywiste dla ka?dego, kto wykazuje si? elementarnym poj?ciem o stosunkach mi?dzynarodowych. Napisano o tym równie? wiele ksi??ek, l?ejszych i ci??szych, naukowych i publicystycznych, tak?e i w Polsce. Przeciwnicy takiej Europy wypadaj? na tle swoich przeciwników doprawdy ?a?o?nie. Wielka wizja, nazwijmy j? opozycyjn? - sko?czy?a si? wraz ze ?mierci? gen. Charlesa de Gaulle'a. Od tej pory, a zw?aszcza w naszych czasach, eurosceptycy et consortes zachowuj? si? jak dzieci we mgle - bez ?adu, sk?adu, pomys?u, planu, i.e., bez programu pozytywnego, który móg?by stanowi? rzeczywist?, powa?n?, realn? alternatyw? dla UE. Jedyne co maj? do zaproponowania, to "program" negatywny, ?e oni s? przeciw. Pokrzycz?, ponapinaj? si?, wreszcie zostan?, jak wiele razy wcze?niej, umiej?tnie urobieni i omamieni zapewnieniami o "ostatecznym" kszta?cie kolejnego pog??biaj?cego integracj? traktatu. Szczególnie smutne jest obserwowanie ich szamotania na gruncie polskim. Sztandarowym przyk?adem takiego ?rodowiska i podej?cia do polityki jest Prawo i Sprawiedliwo?? (dzi? tak?e wraz ze swoimi dysydentami). Z jednej strony mia?d??ce poparcie kongresu partii dla wst?pienia Polski do UE i podpisanie traktatu lizbo?skiego przez prezydenta Lecha Kaczy?skiego - a by? to jedyny moment, kiedy rzeczywi?cie w r?ku osoby deklaruj?cej ogromne przywi?zanie do suwerenno?ci Polski i patriotycznych warto?ci, znajdowa? si? tak silny instrument polityczny - co z tego wysz?o, wiemy. Z drugiej strony, PiS, zachowuj?c si? jak naiwne dziecko, które nic nie wie o otaczaj?cym je ?wiecie, niczego nie czyta?o, a jak czyta?o, to nie zrozumia?o, mami dzisiaj Polaków napuszonymi has?ami o obronie suwerenno?ci itd. Ca?a ta akcja, wobec wskazanych wy?ej faktów ma takie znaczenie jak akcja za wprowadzeniem kary ?mierci, tj., ma sens jedynie integruj?cy rozchwiane roz?amami ?rodowisko oko?opisowskie, natomiast ?adnej szansy na realizacj?, jako konkretna polityka praktyczna. Z braku szans na wprowadzenie K?, zapewne p. J. Kaczy?ski zdaje sobie spraw? i gra t? kart? cynicznie. Czy podobnie jest w przypadku gry suwerenno?ci?? Wielu ludzi zwi?zanych z tym ?rodowiskiem gotowych jest wierzy?, ?e jacy? oni "zmusili Prezydenta Kaczy?skiego do podpisania traktatu" (cho? niektórzy stwierdz?, ?e uczyni? to w ramach ochrony przed Rosj? w ramach wyboru mniejszego z?a), ?e PiS nie wiedzia?, ?e oszukano nas itd. Przykro mi, ale ja nie podejrzewam prezesa PiS a? o tak? naiwno?? i brak wiedzy.

Obawiam si? jeszcze jednego - fala protestów przejdzie, emocje opadn? i polscy s?omiani patrioci powróc? do swojej typowej codziennej gnu?no?ci. Mamy smutne do?wiadczeniami z niedalekiej przesz?o?ci, jak zmarnotrawienie negatywnych dla UE wyników referendów w Holandii, Francji i Irlandii oraz nie poparcie Vaclava Klausa. Lekiem na sytuacj? w jakiej si? obecnie znajdujemy, b?d? znajdziemy si? w nadchodz?cych latach jest zapatrzenie si? w koryfeuszy integracji, ale to oznacza konieczno?? podj?cia ?wiadomego, konsekwentnego wysi?ku na rzecz wypracowania kontrprogramu wobec idei jednego pa?stwa europejskiego, znalezienia sojuszników dla tego programu w Europie i wreszcie, wprowadzenia go w ?ycie. Eurofanatykom realizacja ich wizji zajmuje ju? dziesi?tki lat. Nie spodziewajmy si? wi?c, ?e nam co? zostanie dane za darmo i w trybie natychmiastowym...

Komentarze
kot dnia grudzień 09 2011 00:28:10
Nie wiadomo, ile miesi?cy/lat potrwa problem strefy euro i jak si? zako?czy. Przez ten czas nast?puje (by? mo?e chwilowa tylko) kompromitacja idei wspólnej waluty. Ci którzy s? jeszcze poza stref? euro, posiadaj?c w?asn? walut? i polityk? pieni??n?, mog? pogratulowa? sobie dalekowzroczno?ci i realnie odczu?, i? znale?li si? w do?? komfortowej sytuacji. Z kolei niemiecko-francuski , a w?a?ciwie coraz bardziej niemiecki, motor ca?ego projektu jak zwykle ucieka do przodu, tworz?c "twarde j?dro". Nie rozumiem po si? tam pcha Sikorski z Tuskiem. Je?li to tylko bluff, w porz?dku. Je?li nie...musz? by? ?lepcami nie widz?c, do czego utrata suwerenno?ci gospodarczej doprowadzi?a kraje po?udnia Europy (tzw. PIIGS).

Idea twardego j?dro równa si? demaskacji ca?ego projektu europejskiego. To jest ju? zbyt grubymi ni?mi szyte, by elity III RP - te same które wepchn??y nas do UE - mog?y twarde j?dro t?umaczy? jako kolejny etap wielkiego post?powego projektu, jak niegdy? opiewali p?yn?c? mlekiem i miodem UE. Pozostaje prawdziwe i odarte z pozorów okre?lenie twardego j?dra jako narz?dzia realizacji gospodarczych i geopolitycznych interesów Niemiec w nowych warunkach. W istocie mamy teraz dobry czas dla eurosceptyków. Przez czas kryzysu mo?na zdyskontowa? politycznie fakt, i? zbytnia utrata suwerenno?ci do niczego dobrego nie prowadzi. Kto pierwszy powa?nie si? tym zajmie, Kaczy?ski? No nie, nie trzeba by?o podpisywa? traktatu lizbo?skiego. Kto? taki nie jest wiarygodny. Kto zatem to zdyskontuje, je?li w ogóle kto? taki si? znajdzie.....
gjw dnia grudzień 11 2011 17:52:44
Nie s? to interesy Niemiec, a li tylko nimieckiej biurokracji i wielkiego kapita?u, za które zwykli Nimecy s? zmuszeni p?aci? coraz trudniejszymi do zniesienia stratami i ci??arami. Dlatego UE zostanie wywrócona w samym swoim centrum i ju? ma?o do tego brakuje. Sytuacja jest analogiczna do sytuacji bloku radzieckiego w latach 1982-91. Wtedy te? nie brakowa?o fanatyków (jak Andropow) gotowych broni? do ko?ca projektu, który zbankrutowa? pod ka?dym wzgl?dem.
ricardopl77 dnia grudzień 11 2011 20:04:32
S? ju? ch?tni do "zdyskontowania"smiley: "Zachowanie z?otówki, wzmocnienie rynku wewn?trznego, wspó?praca pa?stw ?rodkowoeuropejskich na forum Unii Europejskiej, koordynacja dzia?a? unijnych pa?stw zachowuj?cych waluty narodowe - to wed?ug Zbigniewa Ziobry i Marka Jurka podstawowe zasady daj?ce "realn? alternatyw?" dla polityki rz?du Donalda Tuska. (...) Ponadto wed?ug Zbigniewa Ziobro i Marka Jurka, Polska w Unii Europejskiej powinna dzia?a? na rzecz silnej wspó?pracy pa?stw regionu Europy ?rodkowej oraz tego, by koordynowana by?a wspó?praca pa?stw unijnych, które zachowuj? walut? narodow?. "Te zasady, to jest realna alternatywa dla polityki obecnego rz?du" - powiedzia? Marek Jurek. "
za: http://solidarna.blogspot.com/
gjw dnia grudzień 12 2011 07:31:35
No i w tym punkcie tzw. centroprawicy trzeba przyzna? s?uszno??. Gdyby tak jeszcze (marzenia ?ci?tej g?owy?) ci panowie powa?nie zastanowili si? nad swoim stosunkiem do Rosji i WNP, to mo?e rzeczywi?cie staliby si? alternatyw? dla PO.
Adam Smiech dnia grudzień 12 2011 09:15:17
No i w tym punkcie tzw. centroprawicy trzeba przyzna? s?uszno??.

Na papierze ?adnie to wygl?da, ale nauczony smutnymi do?wiadczeniami, jak zmarnotrawienie negatywnych dla UE wyników referendów w Holandii, Francji i Irlandii oraz nie poparcie Vaclava Klausa, rokuj? jak najgorzej. Poza tym, ta wspó?praca pa?stw ?rodkowoeuropejskich to troch? zbyt ogólnikowo powiedziane. Równie dobrze mo?na pod to podci?gn?? akcj? antyrosyjsk?, znaj?c zw?aszcza skrajn? rusofobi? M.Jurka. Na razie, to wi?c wci?? "polityka, która mówi", niemniej, nikogo nie przekre?lam - po owocach ich poznamy.
ricardopl77 dnia grudzień 12 2011 12:35:54
O?wiadczenie to nie wspomina o Rosji a wyra?nie chodzi tu o "wspó?prac? pa?stw unijnych, które zachowuj? walut? narodow?"
Natomiast niestety to prawda ?e ze wspó?pracy ?rodkowo-europejskiej nic nie wychodzi?o bo ka?de pa?stwo ?ciga?o si? z innym w wasalizmie ("walczy?o o swoje interesy) wobec Niemiec i wogóle "Brukseli". A w ogóle to S?owacy nie lubi? W?grów (i v.versa, W?grzy Rumunów itd.), a my nie poparli?my Czechów no bo "te Pepiczki to zawsze trzyma?y z Niemcami to teraz dobrze im tak"smiley.
Adam Smiech dnia grudzień 12 2011 12:46:40
ad. ricardopl77

W?a?nie, w?a?nie! Tyle zostaje z nies?ynnej koncepcji Mi?dzymorza. Wniosek jest znany - ex Oriente lux!
ricardopl77 dnia grudzień 14 2011 00:55:09
"Zbigniew Ziobro powiedzia?, ?e g?osowanie za ratyfikacj? Traktatu Lizbo?skiego by?o b??dem z jego strony, ale wynika?o z g??bokiej troski o Prawo i Sprawiedliwo??.

Kiedy drogi tzw. rziobrystówr1; rozesz?y si? z PiS-em Jacek Kurski oraz inni cz?onkowie nowego klubu powrócili do sprawy ratyfikacji Traktatu Lizbo?skiego. By?y rbulterierr1; PiS komentuj?c wyst?pienie Rados?awa Sikorskiego w Berlinie, powiedzia? wprost, ?e Jaros?aw Kaczy?ski ponosi wspó?odpowiedzialno?? za obecn? sytuacj?.

W innym programie Moniki Olejnik r7 dzie? tygodniar1; potwierdzi? swoje zarzuty. Co ciekawe Kurski unika krytyki by?ego prezydenta ?p. Lecha Kaczy?skiego i win? obci??a tylko Jaros?awa Kaczy?skiego. Obecny wówczas w studiu Zbigniew Girzy?ski zapyta? go, jak jego lider nowego ugrupowania, Zbigniew Ziobro g?osowa? w sprawie ratyfikacji traktatu. Kurski odpowiedzia?, ?e rg?osowa? rzar1;, ale teraz tego ?a?ujer1;, czym wywo?a? salwy ?miechu w studiu.

To samo powiedzia? Konradowi Piaseckiemu sam zainteresowany ; Zbigniew Ziobro podtrzyma? lini? Jacka Kurskiego i wyja?ni?, ?e g?osowa? za ratyfikacj? Traktatu Lizbo?skiego, poniewa? wymaga?a tego wy?sza konieczno??: zachowania jedno?ci na prawicy. Widz?c niejasne t?umaczenie Ziobry, redaktor Piasecki ironicznie zapyta?: Czy Jaros?aw Kaczy?ski ?ama? go ko?em, na co Ziobro odpowiedzia? , ze prezes Kaczy?ski rza??da? od niego tej decyzji i u?y? zdecydowanych ?rodków perswazyjnychr1;. Zbigniew Ziobro przyzna?, ?e g?osowanie za Traktatem Lizbo?skim by?o jego jednym z wi?kszych b??dów w ?yciu."
http://awantura.salon24.pl/371940,z-ziobro-glosowanie-za-traktatem-lizbonskim-bylo-bledem

No có?: errare humanum est jak mawiali staro?ytni.... Grecy....smileysmileysmiley
ricardopl77 dnia grudzień 26 2011 22:47:59
Solidarna Polska zmienia frakcj? w PE
26 grudnia 2011 | Aktualno?ci
Czwórka eurodeputowanych Solidarnej Polski opu?ci?a grup? Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim do??czaj?c do eurosceptycznej frakcji Europa Wolno?ci i Demokracji (EFD).

Zbigniew Ziobro, Jacek Kurski, Tadeusz Cyma?ski i Jacek W?osowicz wyja?nili, ?e w szeregach EFD b?d? mogli skuteczniej rzabiega? o polskie interesy w UEr1;. Og?osili tak?e, i? rw ramach nowej grupy b?dziemy mogli równie? swobodniej dzia?a? na rzecz poszanowania warto?ci chrze?cija?skich w UE, ochrony rodziny i ma??e?stwa jako zwi?zku kobiety i m??czyzny oraz promowania polityki prorodzinnej". Oprócz opozycji wobec zwi?kszania obci??e? finansowych dla pa?stw cz?onkowskich oraz zwi?kszania kompetencji organów unijnych, o?wiadczenie SP w sprawie zmiany barw zawiera te? tradycyjne uk?ony wobec demokracji, tolerancji i politycznej poprawno?ci.


W sk?ad EFD wchodz? deputowani nale??cy do Ligi Pó?nocnej, Partii Niepodleg?o?ci Zjednoczonego Królestwa, Ruchu dla Francji, Du?skiej Partii Ludowej, Interesu Flamandzkiego, S?owackiej Partii Narodowej, Prawdziwych Finów (Perussuomalaiset), litewskiego Porz?dku i Sprawiedliwo?ci, holenderskiej Politycznej Partii Protestantów, greckiego Ludowego Zgromadzenia Prawos?awnego oraz ruchu Kocham W?ochy. Najbardziej znanymi cz?onkami frakcji s? Nigel Farage, Philippe de Villiers, by?y prezydent Litwy Rolandas Paksas oraz g?o?ny konwertyta z islamu, Magdi Cristiano Allam.


Ruch rziobrystówr1; mo?na rozpatrywa? na kilku p?aszczyznach: po pierwsze rozgrywki z PiS, które pozostaje teraz wraz z PJN w dziwacznym sojuszu z rkonserwatystamir1;, którzy sami nazywaj? si? post?powymi i na których tle nawet polska centroprawica wydaje si? niemal czarn? sotni?. W tej sytuacji SP staj?c u boku konsekwentnych eurosceptyków z pewno?ci? wypada wiarygodniej.


Po drugie jest to odpowied? na opór PiS przed jak?kolwiek form? wspó?pracy z secesjonistami na forum Europarlamentu. rZiobry?cir1; jaki? czas temu zamieszali nieco w pisowskim ?wiatku rzucaj?c pomys? wyboru na wiceprzewodnicz?cego PE prof. Miros?awa Piotrowskiego. Odrzucenie tego projektu przez PiS, które upiera si? przy prof. Ryszardzie Legutce postawi?o parti? Kaczy?skiego w niezr?cznej sytuacji wobec Radia Maryja, wspieraj?cego m?odego lubelskiego naukowca. Opuszczenie grupy ECR przez czwórk? SPr11;owców os?abia szanse pisowskiego kandydata, jest wi?c prztyczkiem danym Kaczy?skiemu przez jego dawnych wspó?pracowników. Ju? wkrótce zreszt? ECR zostan? zapewne znowu os?abieni w zwi?zku z przewidywanym przej?ciem Micha?a Kami?skiego do Europejskiej Partii Ludowej (a docelowo zapewne równie? do PO).


Po trzecie wreszcie, cho? nie ma w?tpliwo?ci, ?e za decyzj? rSolidarnej Polskir1; staj? wzgl?dy taktyczne i PRr11;owskie, obliczone na zyskanie poparcia krajowych eurosceptyków, to jednak obiektywnie krok ten wzmacnia pozycj? krytyków Unii w samym Parlamencie, jak i ustawia SP na pozycjach bli?szych postulatom narodowym. Oczywi?cie, zdaniem sceptyków mo?e to wprawdzie oznacza? jedynie kolejn? prób? zaw?aszczenia patriotycznego elektoratu przez cynicznych i w istocie bezideowych centroprawicowców, z drugiej jednak strony popularyzuje opozycj? wobec kolejnych pomys?ów unijnych biurokratów. Ostatecznie nawet po?cig za dobrym PRr11;em mo?e wszak da? pozytywne efekty...


(http://www.konserwatyzm.pl/artykul/3238/solidarna-polska-zmienia-frakcje-w-pe)


Zatem: Zmiana szyldu czy pogl?dów?!smiley
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014