Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumLipiec 07 2020 21:17:35
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 10
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
foto_z
foto_z
OUN-UPA, zbrodnie - wystawa w ?odzi.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
?wi?to Wojska Polskiego
JednodniĂłwka Narodowa

W kolejn? rocznic? Cudu nad Wis??, powtarzamy tekst z ubieg?ego roku. Jest to konieczne ze wzgl?du na ilo?? k?amstw jakie g?osi si? powszechnie na temat tej bitwy. Przekaz merytoryczny zosta? opanowany przez najskrajniejszych fanatyków pi?sudczykowskich (przyk?adem dyr. Muzeum WP Janusz Cisek, który uwa?a, ?e Pi?sudski pojecha? do Bobowej, bo nie by?o z Warszawy innej drogi do Pu?aw). Na us?ugach fanatyków z tytu?ami naukowymi, s? media a tak?e X Muza. Mam na my?li film Jerzego Hofmana. Re?yser ten kr?ci? bardzo dobre filmy za PRL (Potop, Pan Wo?odyjowski, Znachor, Prawo i pi???, tak?e mim wszystko Do krwi ostatniej) i tragiczne za nowej, "demokratycznej" w?adzy (Ogniem i mieczem, Stara ba??). Teraz stworzy? film o Bitwie Warszawskiej, który, jak wskazuj? przecieki, b?dzie agitk? pi?sudczykowsk?. Có?, najwyra?niej re?yser jest koniunkturalist?, z tym, ?e za PRL jego koniunkturalizm zaowocowa? ?wietnymi obrazami, za? za demokracji gniotami o ideologicznym zabarwieniu.

Mija 91 lat od polskiego zwyci?stwa nad Bolszewikami w sierpniu 1920 roku. Kto? powie - znowu rocznica, znowu ponure miny, znowu op?akiwanie, znowu napuszona powaga. By?oby w tym stwierdzeniu wiele racji, to fakt. Niestety, w Polsce, praktycznie od narodzenia nowoczesnej tradycji upami?tniania rocznic (zabory i zw?aszcza okres po 1918 r.), kontrol? nad ich organizacj? przej?li ludzie niew?a?ciwi. Ludzie, których sposób my?lenia mo?na nazwa? mentalno?ci? obchodowo-rocznicow?. Charakterystyczne dla nich jest (a pomijam tu ca?y aspekt polityczno-towarzyski, lokalnych koterii i uk?adzików, tych, co chc? si? pokaza? w pierwszej ?awce w ko?ciele itd.) czczenie przede wszystkim tych wydarze?, które zwi?zane s? ?ci?le z kl?skami Polski, ze zbrodniami pope?nionymi na Polakach itd. Co wi?cej, tak?e rocznicom zwyci?stw nadawany jest rys martyrologiczny, poprzez chocia?by wspominanie przy ich okazji kl?sk... Uroczysto?ci odbywaj? si? w niezno?nej atmosferze patosu, przemówienia ra??, czasem wr?cz odrzucaj?, nad?tym hurrapatriotyzmem. I najwa?niejsze - przesycenie tre?ci niby-narodow? mitologi?. Mity, legendy, konfabulacje to pot??ny problem polskiego ?ycia, przede wszystkim negatywnie odbijaj?cy si? na ?wiadomo?ci narodowej i historycznej ka?dego, cho? w minimalnym stopniu, zainteresowanego histori? w?asnego kraju Polaka. A nie jest to wy??cznie problem przesz?o?ci. W sposób oczywisty, sposób widzenia i podawania spo?ecze?stwu historii Polski wp?ywa na tera?niejszo?? i na przysz?o??. Wiedz? o tym organizatorzy uroczysto?ci i w ten sposób wp?ywaj? na swoich odbiorców. Sk?ama?bym, gdybym pragn?? dowodzi?, ze Ruch Narodowy wolny jest od takich ludzi, od takich zachowa?. Bynajmniej. Szczególnie wida? by?o panowanie zjawiska obrz?dowo-rocznicowego na emigracji. Czy krytyka zjawiska i mentalno?ci oznacza, ?e nowoczesny Ruch Narodowy powinien odrzuci? w ogóle wspominanie rocznic? Bynajmniej. Pogl?d Feliksa Konecznego, zniech?conego do jemu wspó?czesnych, rozmaitych obchodów, a postuluj?cy likwidacj? uroczysto?ci finansowanych z publicznych pieni?dzy i ograniczenie ich do prywatnej organizacji i sponsoringu, cho? nie sposób odmówi? mu s?uszno?ci, wydaje si? by? na chwil? obecn? w Polsce nie do przeprowadzenia. Idzie wi?c o to, ?eby zmieni? mentalno??, a przez to i metod? mówienia o historii. Zamiast swoistego "kanonizowania" kl?sk* (których w konsekwencji nie wolno nawet krytykowa? jako wydarze? historycznych!), powinni?my zacz?? mówi? o nich spokojnie, zach?ca? do my?lenia, proponowa? w?asne wnioski i prowokowa? do ich wyci?gania innych. Bez aksjomatów pseudopatriotycznego mistycyzmu, bez zacietrzewienia, bez dr??cych r?k. Nie oznacza to szargania ?wi?to?ci, ale oznacza, i to pragn? podkre?li? ze stanowczo?ci?, brak zgody, sprzeciw wobec praktyki ustanawiania "?wi?to?ciami" kl?sk i mitów. Tytu?em przyk?adu, nie mo?e godzi? si? na kanonizowanie zbrodni dokonanej na Warszawie i jej ludno?ci przez fatalnych polityków i wojskowych odpowiedzialnych za wzniecenie powstania warszawskiego, ale nie wolno te? akceptowa? panowania bezrozumnych mitów, uw?aczaj?cych zdrowemu rozs?dkowi, idolatrii. Obecnie mamy do czynienia w Polsce z trzema kultami jednostki. Jeden, to prze?ywaj?cy faz? wyciszenia kult Jana Paw?a II, drugi, to budowany tu i teraz, na naszych oczach, kult Lecha Kaczy?skiego, wreszcie trzeci, najpot??niejszy i najgro?niejszy - kult i towarzysz?cy mu mit Józefa Pi?sudskiego. Mitem Pi?sudskiego ?ywi si?, jak ?yciodajnym p?ynem rusofobiczna kasta polityczna w Polsce. Opatrzno?ciowy m??, wskrzesiciel Ojczyzny, wielki zwyci?zca wojenny, organizator pa?stwa - jednym s?owem - wielki (nad)cz?owiek (jeden z przedwojennych, grafoma?skich panegiryków nosi tytu? "Polski Betlejemie", sugeruj?c... mesja?ski i boski charakter osoby Pi?sudskiego), wymykaj?cy si? ocenom zwyk?ych ?miertelników, ba, heros, którego ocenia? nie wolno (vide przedwojenna ustawa o ochronie czci JP, któr? po 89 r. chcia? przywróci? KPN). Posta?, której stopie? wojskowy profesorowie zwyczajni pisz? przez du?e "M" (cho?, dajmy na to, o Boles?awie Chrobrym, czy W?adys?awie Jagielle nie ma w zwyczaju pisa? przez du?e "K"). Jak wielokrotnie o tym pisali?my, mit Pi?sudskiego zdominowa? polskie spojrzenie na histori? po 89 r. Nie tylko powszechnie panuje w przekazie publicznym (uroczysto?ci pa?stwowe, samorz?dowe, media publiczne i prywatne), ale sta? si? te? mitem w?asnym polskiej prawicy w ostatnim 20-leciu. Pomimo takiej skali zwyci?stwa, b?dziemy z tym mitem walczy? - walczy? metodami pokojowymi, spokojnym wyk?adem prawdy, która z pewno?ci? dotrze do umys?ów otwartych na argumenty i ch?? poznania.
Po co tak d?ugi wst?p do upami?tnienia 91-tej rocznicy Bitwy Warszawskiej? Czy to potrzebne? Tak, zw?aszcza, gdy zauwa?ymy jak wielk? rol? pe?ni w micie Pi?sudskiego Bitwa Warszawska i jak bardzo w tym elemencie mit rozchodzi si? z prawd?, z rzeczywisto?ci?. Przecie? to, co oficjalnie mówi si? o roli Pi?sudskiego w Bitwie, zw?aszcza za? to, co na ten temat pisz? jego wyznawcy, to najczystsza, kliniczna konfabulacja! K?amstwo na k?amstwie i k?amstwem pogania. Dlatego trzeba pisa? prawd?, cho?by funkcjonowa?a ona jedynie na marginesie, gdy? nawet tam ma szans? zosta? zauwa?ona. Zwró?my wobec tego uwag? na kilka wa?nych spraw zwi?zanych z tematyk? wojny 1920 r., które nie funkcjonuj? w powszechnej ?wiadomo?ci:

- wojna 1920 z Rosj? bolszewick? zosta?a sprowokowana przez wypraw? kijowsk? Pi?sudskiego, która nie by?a niczym innym jak zaprz?gni?ciem si? i ?rodków ledwo co powsta?ego pa?stwa polskiego w rydwan prywatnej polityki Pi?sudskiego obliczonej na realizacj? jego idei federacyjnej, czyli g?ównie d??enia do zbudowania niepodleg?ej Ukrainy. Idea ta, oderwana od rzeczywisto?ci i merytorycznie b??dna, nie mia?a ?adnych szans na realizacj?.

- bolszewicy jako ?miertelni wrogowie pa?stwa polskiego to po?rednio wytwór polityki Pi?sudskiego. Odmówi? on udzielenia pomocy bia?emu gen. Denikinowi, jednocze?nie zapewniaj?c bolszewików o tym fakcie. W ten sposób mogli oni skoncentrowa? swoje si?y na walce z Denikinem i pokona? go nie obawiaj?c si? polskiej pomocy dla bia?ych. Pi?sudski nienawidzi? bia?ej Rosji bardziej ni? czerwonej. Z jakich? powodów zwolennicy jego mitu twierdz?, ?e rzekomo bia?a Rosja stanowi?aby dla Polski wi?ksze zagro?enie (jest to teza nie do udowodnienia, przeciwnie, Denikin zwyci?ski boryka?by si? z tak pot??nym chaosem i opozycja wewn?trzn?, ?e spodziewanie si? realizacji jego pustych w istocie - wobec polskich faktów dokonanych - hase? o granicach Rosji, wkracza w dziedzin? fantacji).

- g?ówna chwa?a za zwyci?stwo nale?y si? tej wi?kszo?ci narodu i armii, która nie straci?a ducha i stan??a do ?miertelnej walki pod Warszaw?. Na indywidualne wyró?nienie zas?uguj?: twórca planów Bitwy i ich wykonawca gen. Tadeusz Jordan-Rozwadowski, szef sztabu generalnego WP, jego sztabowcy, gen. gen. W?adys?aw Sikorski i Józef Haller, premier Wincenty Witos z rz?dem i wielu innych.

- Pi?sudski po kl?skach na froncie za?ama? si?. 6 sierpnia 1920 r. przyj?? do wykonania plan bitwy przedstawiony przez gen. Rozwadowskiego, plan, którego za?o?e? nie rozumia? i w którego powodzenie nie wierzy?. Pi?sudski nie podpisa? si? tym planie.

- 9/10 sierpnia Pi?sudski przyj?? do wiadomo?ci (do wykonania; potwierdzi? to swoim podpisem) zmodyfikowany plan bitwy wydany jako rozkaz nr 10000.

- 12 sierpnia Pi?sudski wr?czy? Witosowi akt dymisji ze stanowiska zarówno Naczelnika Pa?stwa jak i Naczelnego Wodza po czym wyjecha? z Warszawy. Akt dymisji by? podyktowany ch?ci? unikni?cia odpowiedzialno?ci za ewentualna kl?sk?, gdyby plan Rozwadowskiego nie wypali?. Do 15 sierpnia nie wyda? ?adnego rozkazu.

- w dniach 12-15 przebywa? m.in. w Bobowej pod Tarnowem (gdzie w maj?tku Wieniawy-D?ugoszowskiego przebywa?a jego ówczesna kochanka i matka nie?lubnych córek - Aleksandra Szczerbi?ska) oraz bra? udzia? w uroczysto?ciach Chrztu ?w. w Pu?awach. W tym czasie nast?pi?o przesilenie bitwy, w której Pi?sudski w istocie nie uczestniczy?, ani tym bardziej ni? nie dowodzi?.

- Bitwa Warszawska rozstrzygn??a si? na pó?nocy, któr?dy atakowa?y g?ówne si?y bolszewickie. Pi?sudski opó?ni? swoje uderzenie znad Wieprza, czym spowodowa? utrat? szans przez Wojsko Polskie na ca?kowite obl??enie i zniszczenie armii bolszewickich.

- w pó?niejszej bitwie nieme?skiej Pi?sudski przeforsowa? swój plan, utrudniaj?c sytuacj? wojskom polskim, a chc?c uchroni? Litw? przed zas?u?on? kar? za sojusz z bolszewikami i zabór polskiego Wilna

Tyle w telegraficznym skrócie. Ju? na pierwszy rzut oka wida? jaka przepa?? dzieli prawd? i mit. Tym bardziej przepa?? t? nale?y zasypywa?. Na korzy?? prawdy oczywi?cie.

* - Wa?ne wyja?nienie – ludobójstwo wo?y?skie i ma?opolskie dokonane na Polakach przez banderowców z przypad?o?ciami jest kl?sk?. Nie nale?y jednak do kategorii, o której mówimy. Co wi?cej, jest z powodów politycznych wyrzucane poza nawias dyskursu historycznego w Polsce, poza nawias pami?ci. Dzieje si? tak w imi? pryncypiów polityki prometejskiej oraz w interesie wspó?czesnych banderowców, z których prometejczycy najch?tniej uczyniliby „sojuszników” Polski. Z naszej strony nie chodzi tutaj wi?c o rozpami?tywanie masakry, ale o wiedz?, o w?a?ciwe, godne miejsce dla tej tragedii w narodowej pami?ci oraz o bardzo tera?niejsz? przestrog? przed podejmowaniem wspó?pracy z band? morderców.

Komentarze
gjw dnia sierpień 16 2011 12:02:43
Jedno ma?e zatrze?enie: nie uwa?am skopiowania mitów historycznych Sienkiewicza (Andrzej Kmicic to literacki potworek - skrzy?owanie dwóch przeciwstawnych postaci historycznych Samuela Kmicica i podlaskiego zbójcerza Okrzejki) za rzecz godn? uznania, a najnowszej ekranizacji Starej Ba?ni za zupe?ne zero.
polski blog ru dnia sierpień 17 2011 16:30:56
Zgadzam si? z red. ?miechem.

Ks. prof. dr hab. Roman Bartnicki, by?y rektor Uniwersytetu Kardyna?a Stefana Wyszy?skiego w Warszawie, profesor zwyczajny nauk teologicznych - zamie?ci? na stronie naje?onego utytu?owanymi cz?onkami Towarzystwa Uniwersyteckiego Fides et Ratio (które wspiera m.in. kard. Glempa i jego inicjatyw? budowy ko?cio?a pw. Opatrzno?ci Bo?ej) swoje opracowanie pt. "Cud nad Wis??".

Czytamy w nim:

"Pi?sudski wypracowa? w nocy z 5 na 6 sierpnia koncepcj? obrony polegaj?c? na przegrupowaniu wojsk, co by?o manewrem równie ?mia?ym co skomplikowanym. Pomys? jednostronnego oskrzydlenia przeciwnika od po?udnia i wyj?cia na jego ty?y przedyskutowa? nast?pnie z gen. Tadeuszem Rozwadowskim, nowym szefem sztabu oraz gen. Kazimierzem Sosnkowskim (francuski doradca gen. Maxime Weygand mia? inn? koncepcj?). Plan przewidywa? zwi?zanie du?ej cz??ci si? radzieckich na przyczó?ku warszawskim oraz koncentracj? grupy manewrowej w sile oko?o pi?ciu dywizji nad Wieprzem, sk?d w drugiej fazie mia?o nast?pi? uderzenie na skrzyd?o i ty?y rozci?gni?tych wojsk radzieckich atakuj?cych Warszaw?. (...) Wed?ug planów Pi?sudskiego 1 armia gen. Franciszka Latinika powinna zada? najwi?ksze straty nieprzyjacielowi.
(...)
Natomiast (Ojciec ?w. Jan Pawe? II) w ksi??ce "Pami?? i to?samo??" stwierdzi?: Ju? wtedy zdawa?o si?, ?e komuni?ci podbij? Polsk? i pójd? dalej do Europy Zachodniej, ?e zawojuj? ?wiat. W rzeczywisto?ci wówczas do tego nie dosz?o. [i]Cud nad Wis??, zwyci?stwo Pi?sudskiego w bitwie z Armi? Czerwon?, zatrzyma? te sowieckie zakusy.[/i]
(...)
Ameryka?ski historyk Richard M. Watt podkre?la zas?ugi Pi?sudskiego. Jako dowódca wojskowy Pi?sudski wykaza? si? podziwu godn? wyobra?ni? i ?mia?o?ci?, przeprowadzaj?c kontratak w trafnie wybranym miejscu i czasie... W nast?pnych starciach po bitwie warszawskiej Pi?sudski demonstrowa? wyj?tkow? energi? i ruchliwo??... z pewno?ci? by? bardzo zdolnym dowódc? i udowodni?, ?e potrafi poprowadzi? si?y swojego kraju w walce z wielkim mocarstwem.
(...)
Zas?ugi Pi?sudskiego s? olbrzymie. Czy nie by? on jednak narz?dziem Bo?ej Opatrzno?ci?"

http://www.fidesetratio.org.pl/files/plikipdf/cud3.pdf

No có?, skoro Pi?sudski "wypracowa? koncepcj?" i "zwyci??y?", papie? to potwierdzi?, ameryka?ski (!) historyk opisa?, a ksi?dz profesor og?osi?, to co my, Polacy, mo?emy w tej sytuacji zrobi??

Powiedzie? PRAWD?, jak red. ?miech.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014