Jednodni?wka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G??wna Artyku?y Galeria ForumStyczeń 20 2019 20:46:38
Nawigacja
Strona G??wna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 7
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Zjazd Kresowian 4
Zjazd Kresowian 4
XV Zjazd Kresowian na Jasnej G?rze - 5.07.09 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrog?w Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencik?w, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
?wi?to Wojska Polskiego
Jednodni?wka Narodowa

W kolejn? rocznic? Cudu nad Wis??, powtarzamy tekst z ubieg?ego roku. Jest to konieczne ze wzgl?du na ilo?? k?amstw jakie g?osi si? powszechnie na temat tej bitwy. Przekaz merytoryczny zosta? opanowany przez najskrajniejszych fanatyk?w pi?sudczykowskich (przyk?adem dyr. Muzeum WP Janusz Cisek, kt?ry uwa?a, ?e Pi?sudski pojecha? do Bobowej, bo nie by?o z Warszawy innej drogi do Pu?aw). Na us?ugach fanatyk?w z tytu?ami naukowymi, s? media a tak?e X Muza. Mam na my?li film Jerzego Hofmana. Re?yser ten kr?ci? bardzo dobre filmy za PRL (Potop, Pan Wo?odyjowski, Znachor, Prawo i pi???, tak?e mim wszystko Do krwi ostatniej) i tragiczne za nowej, "demokratycznej" w?adzy (Ogniem i mieczem, Stara ba??). Teraz stworzy? film o Bitwie Warszawskiej, kt?ry, jak wskazuj? przecieki, b?dzie agitk? pi?sudczykowsk?. C??, najwyra?niej re?yser jest koniunkturalist?, z tym, ?e za PRL jego koniunkturalizm zaowocowa? ?wietnymi obrazami, za? za demokracji gniotami o ideologicznym zabarwieniu.

Mija 91 lat od polskiego zwyci?stwa nad Bolszewikami w sierpniu 1920 roku. Kto? powie - znowu rocznica, znowu ponure miny, znowu op?akiwanie, znowu napuszona powaga. By?oby w tym stwierdzeniu wiele racji, to fakt. Niestety, w Polsce, praktycznie od narodzenia nowoczesnej tradycji upami?tniania rocznic (zabory i zw?aszcza okres po 1918 r.), kontrol? nad ich organizacj? przej?li ludzie niew?a?ciwi. Ludzie, kt?rych spos?b my?lenia mo?na nazwa? mentalno?ci? obchodowo-rocznicow?. Charakterystyczne dla nich jest (a pomijam tu ca?y aspekt polityczno-towarzyski, lokalnych koterii i uk?adzik?w, tych, co chc? si? pokaza? w pierwszej ?awce w ko?ciele itd.) czczenie przede wszystkim tych wydarze?, kt?re zwi?zane s? ?ci?le z kl?skami Polski, ze zbrodniami pope?nionymi na Polakach itd. Co wi?cej, tak?e rocznicom zwyci?stw nadawany jest rys martyrologiczny, poprzez chocia?by wspominanie przy ich okazji kl?sk... Uroczysto?ci odbywaj? si? w niezno?nej atmosferze patosu, przem?wienia ra??, czasem wr?cz odrzucaj?, nad?tym hurrapatriotyzmem. I najwa?niejsze - przesycenie tre?ci niby-narodow? mitologi?. Mity, legendy, konfabulacje to pot??ny problem polskiego ?ycia, przede wszystkim negatywnie odbijaj?cy si? na ?wiadomo?ci narodowej i historycznej ka?dego, cho? w minimalnym stopniu, zainteresowanego histori? w?asnego kraju Polaka. A nie jest to wy??cznie problem przesz?o?ci. W spos?b oczywisty, spos?b widzenia i podawania spo?ecze?stwu historii Polski wp?ywa na tera?niejszo?? i na przysz?o??. Wiedz? o tym organizatorzy uroczysto?ci i w ten spos?b wp?ywaj? na swoich odbiorc?w. Sk?ama?bym, gdybym pragn?? dowodzi?, ze Ruch Narodowy wolny jest od takich ludzi, od takich zachowa?. Bynajmniej. Szczeg?lnie wida? by?o panowanie zjawiska obrz?dowo-rocznicowego na emigracji. Czy krytyka zjawiska i mentalno?ci oznacza, ?e nowoczesny Ruch Narodowy powinien odrzuci? w og?le wspominanie rocznic? Bynajmniej. Pogl?d Feliksa Konecznego, zniech?conego do jemu wsp??czesnych, rozmaitych obchod?w, a postuluj?cy likwidacj? uroczysto?ci finansowanych z publicznych pieni?dzy i ograniczenie ich do prywatnej organizacji i sponsoringu, cho? nie spos?b odm?wi? mu s?uszno?ci, wydaje si? by? na chwil? obecn? w Polsce nie do przeprowadzenia. Idzie wi?c o to, ?eby zmieni? mentalno??, a przez to i metod? m?wienia o historii. Zamiast swoistego "kanonizowania" kl?sk* (kt?rych w konsekwencji nie wolno nawet krytykowa? jako wydarze? historycznych!), powinni?my zacz?? m?wi? o nich spokojnie, zach?ca? do my?lenia, proponowa? w?asne wnioski i prowokowa? do ich wyci?gania innych. Bez aksjomat?w pseudopatriotycznego mistycyzmu, bez zacietrzewienia, bez dr??cych r?k. Nie oznacza to szargania ?wi?to?ci, ale oznacza, i to pragn? podkre?li? ze stanowczo?ci?, brak zgody, sprzeciw wobec praktyki ustanawiania "?wi?to?ciami" kl?sk i mit?w. Tytu?em przyk?adu, nie mo?e godzi? si? na kanonizowanie zbrodni dokonanej na Warszawie i jej ludno?ci przez fatalnych polityk?w i wojskowych odpowiedzialnych za wzniecenie powstania warszawskiego, ale nie wolno te? akceptowa? panowania bezrozumnych mit?w, uw?aczaj?cych zdrowemu rozs?dkowi, idolatrii. Obecnie mamy do czynienia w Polsce z trzema kultami jednostki. Jeden, to prze?ywaj?cy faz? wyciszenia kult Jana Paw?a II, drugi, to budowany tu i teraz, na naszych oczach, kult Lecha Kaczy?skiego, wreszcie trzeci, najpot??niejszy i najgro?niejszy - kult i towarzysz?cy mu mit J?zefa Pi?sudskiego. Mitem Pi?sudskiego ?ywi si?, jak ?yciodajnym p?ynem rusofobiczna kasta polityczna w Polsce. Opatrzno?ciowy m??, wskrzesiciel Ojczyzny, wielki zwyci?zca wojenny, organizator pa?stwa - jednym s?owem - wielki (nad)cz?owiek (jeden z przedwojennych, grafoma?skich panegiryk?w nosi tytu? "Polski Betlejemie", sugeruj?c... mesja?ski i boski charakter osoby Pi?sudskiego), wymykaj?cy si? ocenom zwyk?ych ?miertelnik?w, ba, heros, kt?rego ocenia? nie wolno (vide przedwojenna ustawa o ochronie czci JP, kt?r? po 89 r. chcia? przywr?ci? KPN). Posta?, kt?rej stopie? wojskowy profesorowie zwyczajni pisz? przez du?e "M" (cho?, dajmy na to, o Boles?awie Chrobrym, czy W?adys?awie Jagielle nie ma w zwyczaju pisa? przez du?e "K"). Jak wielokrotnie o tym pisali?my, mit Pi?sudskiego zdominowa? polskie spojrzenie na histori? po 89 r. Nie tylko powszechnie panuje w przekazie publicznym (uroczysto?ci pa?stwowe, samorz?dowe, media publiczne i prywatne), ale sta? si? te? mitem w?asnym polskiej prawicy w ostatnim 20-leciu. Pomimo takiej skali zwyci?stwa, b?dziemy z tym mitem walczy? - walczy? metodami pokojowymi, spokojnym wyk?adem prawdy, kt?ra z pewno?ci? dotrze do umys??w otwartych na argumenty i ch?? poznania.
Po co tak d?ugi wst?p do upami?tnienia 91-tej rocznicy Bitwy Warszawskiej? Czy to potrzebne? Tak, zw?aszcza, gdy zauwa?ymy jak wielk? rol? pe?ni w micie Pi?sudskiego Bitwa Warszawska i jak bardzo w tym elemencie mit rozchodzi si? z prawd?, z rzeczywisto?ci?. Przecie? to, co oficjalnie m?wi si? o roli Pi?sudskiego w Bitwie, zw?aszcza za? to, co na ten temat pisz? jego wyznawcy, to najczystsza, kliniczna konfabulacja! K?amstwo na k?amstwie i k?amstwem pogania. Dlatego trzeba pisa? prawd?, cho?by funkcjonowa?a ona jedynie na marginesie, gdy? nawet tam ma szans? zosta? zauwa?ona. Zwr??my wobec tego uwag? na kilka wa?nych spraw zwi?zanych z tematyk? wojny 1920 r., kt?re nie funkcjonuj? w powszechnej ?wiadomo?ci:

- wojna 1920 z Rosj? bolszewick? zosta?a sprowokowana przez wypraw? kijowsk? Pi?sudskiego, kt?ra nie by?a niczym innym jak zaprz?gni?ciem si? i ?rodk?w ledwo co powsta?ego pa?stwa polskiego w rydwan prywatnej polityki Pi?sudskiego obliczonej na realizacj? jego idei federacyjnej, czyli g??wnie d??enia do zbudowania niepodleg?ej Ukrainy. Idea ta, oderwana od rzeczywisto?ci i merytorycznie b??dna, nie mia?a ?adnych szans na realizacj?.

- bolszewicy jako ?miertelni wrogowie pa?stwa polskiego to po?rednio wytw?r polityki Pi?sudskiego. Odm?wi? on udzielenia pomocy bia?emu gen. Denikinowi, jednocze?nie zapewniaj?c bolszewik?w o tym fakcie. W ten spos?b mogli oni skoncentrowa? swoje si?y na walce z Denikinem i pokona? go nie obawiaj?c si? polskiej pomocy dla bia?ych. Pi?sudski nienawidzi? bia?ej Rosji bardziej ni? czerwonej. Z jakich? powod?w zwolennicy jego mitu twierdz?, ?e rzekomo bia?a Rosja stanowi?aby dla Polski wi?ksze zagro?enie (jest to teza nie do udowodnienia, przeciwnie, Denikin zwyci?ski boryka?by si? z tak pot??nym chaosem i opozycja wewn?trzn?, ?e spodziewanie si? realizacji jego pustych w istocie - wobec polskich fakt?w dokonanych - hase? o granicach Rosji, wkracza w dziedzin? fantacji).

- g??wna chwa?a za zwyci?stwo nale?y si? tej wi?kszo?ci narodu i armii, kt?ra nie straci?a ducha i stan??a do ?miertelnej walki pod Warszaw?. Na indywidualne wyr??nienie zas?uguj?: tw?rca plan?w Bitwy i ich wykonawca gen. Tadeusz Jordan-Rozwadowski, szef sztabu generalnego WP, jego sztabowcy, gen. gen. W?adys?aw Sikorski i J?zef Haller, premier Wincenty Witos z rz?dem i wielu innych.

- Pi?sudski po kl?skach na froncie za?ama? si?. 6 sierpnia 1920 r. przyj?? do wykonania plan bitwy przedstawiony przez gen. Rozwadowskiego, plan, kt?rego za?o?e? nie rozumia? i w kt?rego powodzenie nie wierzy?. Pi?sudski nie podpisa? si? tym planie.

- 9/10 sierpnia Pi?sudski przyj?? do wiadomo?ci (do wykonania; potwierdzi? to swoim podpisem) zmodyfikowany plan bitwy wydany jako rozkaz nr 10000.

- 12 sierpnia Pi?sudski wr?czy? Witosowi akt dymisji ze stanowiska zar?wno Naczelnika Pa?stwa jak i Naczelnego Wodza po czym wyjecha? z Warszawy. Akt dymisji by? podyktowany ch?ci? unikni?cia odpowiedzialno?ci za ewentualna kl?sk?, gdyby plan Rozwadowskiego nie wypali?. Do 15 sierpnia nie wyda? ?adnego rozkazu.

- w dniach 12-15 przebywa? m.in. w Bobowej pod Tarnowem (gdzie w maj?tku Wieniawy-D?ugoszowskiego przebywa?a jego ?wczesna kochanka i matka nie?lubnych c?rek - Aleksandra Szczerbi?ska) oraz bra? udzia? w uroczysto?ciach Chrztu ?w. w Pu?awach. W tym czasie nast?pi?o przesilenie bitwy, w kt?rej Pi?sudski w istocie nie uczestniczy?, ani tym bardziej ni? nie dowodzi?.

- Bitwa Warszawska rozstrzygn??a si? na p??nocy, kt?r?dy atakowa?y g??wne si?y bolszewickie. Pi?sudski op??ni? swoje uderzenie znad Wieprza, czym spowodowa? utrat? szans przez Wojsko Polskie na ca?kowite obl??enie i zniszczenie armii bolszewickich.

- w p??niejszej bitwie nieme?skiej Pi?sudski przeforsowa? sw?j plan, utrudniaj?c sytuacj? wojskom polskim, a chc?c uchroni? Litw? przed zas?u?on? kar? za sojusz z bolszewikami i zab?r polskiego Wilna

Tyle w telegraficznym skr?cie. Ju? na pierwszy rzut oka wida? jaka przepa?? dzieli prawd? i mit. Tym bardziej przepa?? t? nale?y zasypywa?. Na korzy?? prawdy oczywi?cie.

* - Wa?ne wyja?nienie – ludob?jstwo wo?y?skie i ma?opolskie dokonane na Polakach przez banderowc?w z przypad?o?ciami jest kl?sk?. Nie nale?y jednak do kategorii, o kt?rej m?wimy. Co wi?cej, jest z powod?w politycznych wyrzucane poza nawias dyskursu historycznego w Polsce, poza nawias pami?ci. Dzieje si? tak w imi? pryncypi?w polityki prometejskiej oraz w interesie wsp??czesnych banderowc?w, z kt?rych prometejczycy najch?tniej uczyniliby „sojusznik?w” Polski. Z naszej strony nie chodzi tutaj wi?c o rozpami?tywanie masakry, ale o wiedz?, o w?a?ciwe, godne miejsce dla tej tragedii w narodowej pami?ci oraz o bardzo tera?niejsz? przestrog? przed podejmowaniem wsp??pracy z band? morderc?w.

Komentarze
gjw dnia sierpień 16 2011 12:02:43
Jedno ma?e zatrze?enie: nie uwa?am skopiowania mit?w historycznych Sienkiewicza (Andrzej Kmicic to literacki potworek - skrzy?owanie dw?ch przeciwstawnych postaci historycznych Samuela Kmicica i podlaskiego zb?jcerza Okrzejki) za rzecz godn? uznania, a najnowszej ekranizacji Starej Ba?ni za zupe?ne zero.
polski blog ru dnia sierpień 17 2011 16:30:56
Zgadzam si? z red. ?miechem.

Ks. prof. dr hab. Roman Bartnicki, by?y rektor Uniwersytetu Kardyna?a Stefana Wyszy?skiego w Warszawie, profesor zwyczajny nauk teologicznych - zamie?ci? na stronie naje?onego utytu?owanymi cz?onkami Towarzystwa Uniwersyteckiego Fides et Ratio (kt?re wspiera m.in. kard. Glempa i jego inicjatyw? budowy ko?cio?a pw. Opatrzno?ci Bo?ej) swoje opracowanie pt. "Cud nad Wis??".

Czytamy w nim:

"Pi?sudski wypracowa? w nocy z 5 na 6 sierpnia koncepcj? obrony polegaj?c? na przegrupowaniu wojsk, co by?o manewrem r?wnie ?mia?ym co skomplikowanym. Pomys? jednostronnego oskrzydlenia przeciwnika od po?udnia i wyj?cia na jego ty?y przedyskutowa? nast?pnie z gen. Tadeuszem Rozwadowskim, nowym szefem sztabu oraz gen. Kazimierzem Sosnkowskim (francuski doradca gen. Maxime Weygand mia? inn? koncepcj?). Plan przewidywa? zwi?zanie du?ej cz??ci si? radzieckich na przycz??ku warszawskim oraz koncentracj? grupy manewrowej w sile oko?o pi?ciu dywizji nad Wieprzem, sk?d w drugiej fazie mia?o nast?pi? uderzenie na skrzyd?o i ty?y rozci?gni?tych wojsk radzieckich atakuj?cych Warszaw?. (...) Wed?ug plan?w Pi?sudskiego 1 armia gen. Franciszka Latinika powinna zada? najwi?ksze straty nieprzyjacielowi.
(...)
Natomiast (Ojciec ?w. Jan Pawe? II) w ksi??ce "Pami?? i to?samo??" stwierdzi?: Ju? wtedy zdawa?o si?, ?e komuni?ci podbij? Polsk? i p?jd? dalej do Europy Zachodniej, ?e zawojuj? ?wiat. W rzeczywisto?ci w?wczas do tego nie dosz?o. [i]Cud nad Wis??, zwyci?stwo Pi?sudskiego w bitwie z Armi? Czerwon?, zatrzyma? te sowieckie zakusy.[/i]
(...)
Ameryka?ski historyk Richard M. Watt podkre?la zas?ugi Pi?sudskiego. Jako dow?dca wojskowy Pi?sudski wykaza? si? podziwu godn? wyobra?ni? i ?mia?o?ci?, przeprowadzaj?c kontratak w trafnie wybranym miejscu i czasie... W nast?pnych starciach po bitwie warszawskiej Pi?sudski demonstrowa? wyj?tkow? energi? i ruchliwo??... z pewno?ci? by? bardzo zdolnym dow?dc? i udowodni?, ?e potrafi poprowadzi? si?y swojego kraju w walce z wielkim mocarstwem.
(...)
Zas?ugi Pi?sudskiego s? olbrzymie. Czy nie by? on jednak narz?dziem Bo?ej Opatrzno?ci?"

http://www.fidesetratio.org.pl/files/plikipdf/cud3.pdf

No c??, skoro Pi?sudski "wypracowa? koncepcj?" i "zwyci??y?", papie? to potwierdzi?, ameryka?ski (!) historyk opisa?, a ksi?dz profesor og?osi?, to co my, Polacy, mo?emy w tej sytuacji zrobi??

Powiedzie? PRAWD?, jak red. ?miech.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014