Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumWrzesień 19 2019 18:36:57
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 6
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Poczty sztandarowe 3
Poczty sztandarowe 3
VI Dzień Kultury Kresowej w Kędzierzynie-Koźlu 6.06.2009 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Pogrzeb Andrzeja Leppera
Jednodniówka Narodowa

Los sprawił, że śmierć Andrzeja Leppera i Jego pogrzeb zaskoczyły mnie w Jarosławcu, gdzie przebywam na wakacyjnym wyjeździe. Krupy, w których Andrzej Lepper został pochowany i Zielnowo, w którym mieszkał, to zaledwie niewiele ponad 20 km od Jarosławca, więc było dla mnie czymś naturalnym, że w tej smutnej uroczystości wezmę udział. Wyruszyłem ok. 13 (msza miała rozpocząć się o 14). Na drodze na Darłowo jest zjazd na Zielnowo/Krupy. Od kierowcy jadącego z przeciwka dowiaduje się jednak, że trzeba zawrócić, bo policja nie puszcza. Trudno, muszę jechać przez Darłowo. Tam korek, który zabiera ok. 25 minut. Dość sceptyczny wobec szans dojechania o czasie, skręcam na drogę na Sławno. Tam okazuje się, że policja zawraca samochody, ale tylko osób nie jadących na pogrzeb. Z ulgą jadę dalej. O 13,53 jestem na miejscu. Od poprzedniego wieczora utrzymuje się fatalna pogoda. Jest 15-17 stopni, pełne zachmurzenie i padający ciągle z różnym natężeniem deszcz. Staję na czyimś podwórku. Wszędzie wokoło spływające potoki gliny. Mijam dziesiątki samochodów osobowych, kilka autokarów. Pod kościołem p.w. Matki Bożej Ostrobramskiej tłum żegnających przewodniczącego Samoobrony. Jest wiele oficjalnych delegacji, pocztów sztandarowych, ludzi w garniturach, którzy przyjechali specjalnie na pogrzeb oraz takich jak ja, wykorzystujących bliskość urlopowego miejsca pobytu. Oprócz tego, mnóstwo miejscowych mieszkańców, bliższych i dalszych sąsiadów Zmarłego. Jest może nawet ponad 2 tysiące ludzi. Wśród gości były prezydent RP Lech Wałęsa oraz ambasador Republiki Białorusi w Polsce prof. Wiktor Gajsionak. Kompania honorowa i orkiestra Wojska Polskiego stoją na zewnątrz w silnym deszczu, podobnie poczty sztandarowe i ogromna większość żałobników. Nie zorganizowano żadnego zewnętrznego nagłośnienia. Msza żałobna odbywa się w ciszy świątyni. Do stojących na zewnątrz nie dochodzi choćby najcichszy odgłos... W końcu rusza kondukt żałobny. W deszczu, błocie trumna z doczesnymi szczątkami Andrzeja Leppera, wieziona czarnym, zaprzężonym w konie karawanem, dociera do grobu na cmentarzu w Krupach. Andrzeja Leppera żegnają polityczni przyjaciele - m.in. Janusz Maksymiuk, Władysław Serafin, Genowefa Wiśniewska - , ambasador Białorusi oraz brat Antoni w imieniu rodziny. Wszyscy podkreślają przymioty Zmarłego i ogrom zaskoczenia, jakim była dla nich Jego, stojąca ich zdaniem pod dużym znakiem zapytania, samobójcza śmierć. Ambasador Gajsionak przekazuje kondolencje nie tylko od siebie, ale i od najwyższych czynników Republiki Białorusi, od prezydenta Łukaszenki i od rządu. Wstrząsające wrażenie wywiera przemówienie brata Antoniego, który łamiącym się głosem wygłasza protest przeciwko śmierci Brata, przeciwko Jego traktowaniu za życia przez establishment, przeciwko niszczeniu szukaniem "haków" za czasów udziału Leppera w rządzie J. Kaczyńskiego. W ciągle padającym deszczu, po salwie kompanii honorowej WP, uroczystość dobiega końca. Rozpoczyna się składanie wieńców i kwiatów. Jeden z pierwszych, to wieniec od Lecha Wałęsy... Powoli opuszczam kończące się uroczystości, pragnąc, pragmatycznie, uciec przed główną grupą posiadaczy samochodów. Zapamiętam pogrzeb Andrzeja Leppera, jako bardzo zwyczajny, pozbawiony często obecnego w takich sytuacjach, zadęcia. Polska traci polityka barwnego, niekonwencjonalnego, drażniącego wielu swoim brakiem obycia na salonach "Warszawki", przede wszystkim jednak, myślącego po polsku i działającego w interesie Polski. Pozostaje żal...

Komentarze
ricardopl77 dnia sierpień 11 2011 22:27:46
Polska traci polityka barwnego, niekonwencjonalnego, drażniącego wielu swoim brakiem obycia na salonach "Warszawki", przede wszystkim jednak, myślącego po polsku i działającego w interesie Polski. ...
Zgadzam się, dodajmy jeszcze że zaraz po śmierci A.Leppera rozpoczeła się gra jego osobą. Środowisko GW ustami Jacka Żakowskiego zaczeło rozprawiać że stał się on ofiarą "kaczyzmu" "ABW" itd.. a z kolei Ryszard Czarnecki (ob. PiS, ale kto jescze wie gdzie tego "narodowca" znajdziemy) że - ofiara "mediów liberalno-lewicowych"...tak jak... Jarosław Kaczyński!!! O większy cynizm trudno..... Lepper nie był eNDekiem ale często mówił i działał "po naszemu"...
gjw dnia sierpień 11 2011 23:21:35
Tak oto niestety została zaprzepaszczona szansa na nowoczesną poską partię ludowo-narodową. Wrogowie naszego kraju zacierają pulchne rączki. smiley
polski blog ru dnia sierpień 11 2011 23:43:44
Być może pogrzeb Andrzeja Leppera jest czymś więcej, niż pożegnaniem niekonwencjonalnego polityka.

Być może jest to symboliczne pożegnanie tradycyjnej wsi polskiej, pożegnanie matecznika narodu polskiego oraz podpory naszej państwowości i podpory prawdziwego Kościoła - stanu chłopskiego.

Został on zniszczony na fali industrializacyjnych i postindustrializacyjnych przemian, zapoczątkowanych na dobre po drugiej wojnie światowej. Nie dały one narodowi polskiemu nic, oprócz przemieszczenia większości ludności ze wsi do miast, z systemu prawie-autarkii do systemu całkowitej zależności od sztucznej gospodarki socjalistycznej (typu komunistycznego i "wolnorynkowego"), sterowanej zdalnie z Moskwy, Brukseli, Waszyngtonu i Bóg wie skąd jeszcze. Nie dały nic, oprócz zamienienia ludzi względnie wolnych, jakimi byli polscy chłopi, w żałosnych i bezbronnych najemników-niewolników, którymi są dzisiejsi pracownicy w miastach.

Opór przeciwko temu odgórnie zaprojektowanemu i realizowanemu procesowi był uprawniony i słuszny, ale beznadziejny. Andrzej Lepper był wielkim bohaterem tego RUCHU OPORU polskiej wsi, polskiej prowincji, animatorem narodowego protestu przeciwko zarzynaniu ("całkowitemu przekształcaniu") dawnej prawdziwej Polski - lecz jego walka skazana była z góry na przegraną, a tamtej prawdziwej Polski już nie ma, nastąpiły niekorzystne, trudnoodwracalne zmiany.

Czy musimy się z tym pogodzić? Czy możemy z tym walczyć? I jak?

Żeby Polska była znów Polską.
ricardopl77 dnia sierpień 13 2011 16:16:49
Czy Andrzej Lepper był eNDekiem r11;jeśli chodzi o deklarację to nie. Jeśli jednak chodzi myślenie w kategoriach interesu narodowego r11; to bez wątpienia tak, takie właśnie byył jego priorytety. Można powiedzieć że - przynajmniej w pewnych okresach - był bliski eNDeckiemu widzeniu polityki. A ja powiadam wam że lepszy ktoś taki kto nie deklaruje sie eNDekiem a nim jest w rzeczywistości od tego co mieni się nim być, a w swoich działaniach i pogladach eNDeckosci zaprzecza....smiley
polski blog ru dnia sierpień 13 2011 20:58:47
@ ricardopl77

Czy nie chodzi o to, by być po prostu Polakiem?

Byli przecież i socjaliści, których można śmiało nazwać Polakami. Ot, chociażby Adam Ciołkosz, albo prezydent Stanisław Wojciechowski.

Czy Lepper, jak pisze Korwin-Mikke, "był forowany przez bezpiekę jako rezerwa na wypadek klęski SLD - albo jako narzędzie szantażu wobec SLD." (http://korwin-mikke.blog.onet.pl/Po-smierci-sp-Andrzeja-Leppera,2,ID432952581,n), czy też nie był - to jednak pozostaje faktem, że był odbierany jako głosiciel słusznego (z polskiego punktu widzenia) postulatu Wojciechowskiego: "Trzeba, ażeby Polacy sobą rządzili, a nie żeby ktoś nimi rządził."

I może właśnie to było powodem bezpardonowych ataków, a nie tylko fakt, że popierał Łukaszenkę.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014