Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumMarzec 21 2019 03:04:05
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 5
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
17
17
Marsz Pamięci w Warszawie - 11.07.2013
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Rocznica śmierci Gilberta K. Chestertona
Jednodniówka Narodowa

Dzisiaj przypada 75. rocznica śmierci jednego z największych katolickich pisarzy XX w. - Gilberta Keitha Chestertona - wielkiego przyjaciela Polski i Polaków, niejednokrotnie broniącego nas w swojej publicystyce. Jego postać warta jest przypomnienia nie tylko ze względu na przyjaźń, jaką bezinteresownie darzył naszą Ojczyznę. Twórczość Chestertona do dziś zaskakuje swoją aktualnością i świeżością spojrzenia, nawet jeśli pochodzi sprzed stu lat. Z jednej strony dobrze, a z drugiej nie najlepiej, bo to oznacza, że ciągle popełniamy te same błędy i trzeba dziewiętnastowiecznego pisarza, żeby nam je uświadomił.

"Chyląc głowę, jak to mam w zwyczaju, przed zwykłym autorytetem i tradycją przodków, tudzież bezkrytycznie przyjmując na wiarę niesprawdzone historyjki, którymi mnie karmiono, nie potwierdzone ani przez doświadczenie, ani przez własny osąd, żyję w głębokim przekonaniu, że urodziłem się w dniu 29 maja 1874 roku w londyńskiej dzielnicy Kensington, po czym ochrzczono mnie w obrządku anglikańskim w niedużym kościółku św. Jerzego, naprzeciw wieży miejskich wodociągów, górującej nad okolicą. Nie uważam jednak, by lokalizacja obu budynków była znacząca i stanowczo zaprzeczam, iż kościółek ten został wybrany dlatego, że trzeba było całych zasobów wodnych Londynu, aby uczynić ze mnie chrześcijanina" - w taki sposób, z właściwym sobie poczuciem humoru i dystansem do własnej osoby, Gilbert Keith Chesterton rozpoczął "Autobiografię".

Był on autorem powieści, wierszy, nowel, esejów, biografii, rozpraw na różne tematy, a nawet sztuk teatralnych. Jego twórczość liczy osiemdziesiąt tomów i, jak pisze Witold Ostrowski, nie są to rzeczy małej wagi. Powieść "Człowiek, który był Czwartkiem" (The Man Who Was Thursday, 1908) zyskała światową sławę, wiersz "Lepanto" powtarzali angielscy żołnierze w okopach pierwszej wojny światowej. Dzięki nowelom, których wybór w Polsce ukazał się pod tytułem "Przygody księdza Browna", obwołano autora prezesem Detection Club - Klubu Pisarzy Detektywistycznych, a znalazł się tam w gronie samych specjalistów, gdyż należeli do niego tacy pisarze, jak Agatha Christie, Dorothy Sayers, ks. Ronald Knox, Anthony Berkeley.

Przez wiele lat pisał felietony do "Illustrated London News". Oprócz tego założył i redagował własny tygodnik, "G. K.'s Weekly". Propagował w nim swój program ekonomiczny - dystrybucjonizm oraz walczył o przywrócenie drobnej własności rolnej potomkom angielskich chłopów i o uniezależnienie drobnego rzemiosła od wielkiego kapitału. Nie ograniczał się zresztą tylko do słów - w tej sprawie miała być przeprowadzona, pod kierunkiem "Ligi przywrócenia wolności przez dystrybucję własności", konkretna akcja społeczno - polityczna.

W 1922 roku Gilbert Keith Chesterton oficjalnie przeszedł na katolicyzm. Było to najgłośniejsze wydarzenie religijne w Europie od czasu konwersji Johna Henry'ego Newmana, około 75 lat wcześniej.

Mieszkał w domku w Buckinghamshire, w Beaconsfield. Często jeździł do Londynu, a czasami za granicę. Odbył podróże do Stanów Zjednoczonych, Irlandii, Włoch i Ziemi Świętej, Francji i... Polski. Z miejsc, które odwiedził, pisał książki i reportaże. Chciał napisać również o Polsce, ale nie zdążył. Zmarł w roku 1936, w wieku 62 lat.
Był wielkim przyjacielem Polski. Bronił nas niewątpliwie przez wzgląd na naszą historię, rycerskie tradycje oraz związki z katolicyzmem. Nie mógł nie zauważyć, jaką zbrodnią był rozbiór Polski przez trzy sąsiednie mocarstwa. Dlatego wielokrotnie angażował się po naszej stronie, a w wierszu Polska napisał:

Lecz wyniesione to godło zostało / Od chwili, kiedy Bóg gniew okrył chwałą, / I gdy zawisły nad domostwem sławy / Znów orły czarne oraz sępy szare. / W nim to, gdzie wojna świętsza jest niż pokój / I gdzie nad miłość nienawiść zachwyca. / Zabłysł straszliwy jako sam Duch Święty / Orzeł, co bielszy jest niż gołębica.

Jego sympatia była z początku instynktowna. Obserwował ataki i oskarżenia przeciwko Polsce i doszedł do wniosku, że coś jest nie tak, że to niemożliwe, aby jeden kraj był siedliskiem wszystkiego, co najgorsze. "Odkryłem niezawodną niemal prawdę - pisał w przedmowie do książki belgijskiego profesora Charlesa Saroléa pt. "Listy o sprawach polskich" - że wrogowie Polaków byli wrogami wielkoduszności i męstwa. Gdy ktoś miłował niewolnictwo, gdy ktoś lubował się w lichwiarstwie, gdy ktoś kochał terroryzm i wydeptane błoto materialistycznej polityki, przekonywałem się prawie zawsze, że z uczuciami tymi łączyła się namiętna nienawiść do Polski".

Później, gdy już historia Polski nie była mu całkowicie obca, ta sympatia stała się jeszcze silniejsza. Podczas trwania konferencji pokojowej w Wersalu, GKC opowiadał się za przyłączeniem do państwa polskiego Gdańska, Śląska i Prus Wschodnich. Pozostawał w bliskich, przyjacielskich stosunkach z Romanem Dmowskim, który w swojej książce "Polityka polska i odbudowanie państwa" wspomina rozmowę, zapewne z profesorem G. Goochem: "Profesor mnie nie zrozumiał. Rozmawialiśmy w rezydencji wiejskiej Chestertona. Ten świetny pisarz, chodzący własnymi drogami, jak najdalej stojący od masońskiego doktrynerstwa, od razu mi przyklasnął. O ile łatwiej ludzie uczyliby się nowych rzeczy, gdyby nie zakucie myśli w kajdany sekciarskie...".

GKC odwiedził nasz kraj wiosną r. 1927. Został zaproszony przez ambasadora Polski w Londynie, Konstantego Skirmunta, w liście z 31 sierpnia 1925 r. Przygotowania do wizyty trwały ponad półtora roku. Ostatecznie 28 kwietnia 1927 r. Chesterton z żoną i sekretarką, która prowadziła dziennik tej podróży, przybył do Warszawy. Miesiąc po tej wizycie wygłosił w londyńskim Essex Hall wykład zatytułowany "Czym jest Polska?". Stwierdził, że Polska nie jest jednym z nowych państw powersalskiej Europy: "Polska jest państwem, które było zawsze, i - da Bóg - będzie trwalsze niż niejedno, co nasze burzliwe czasy stworzyły".

Przedwczesna śmierć tego wybitnego pisarza była niepowetowaną stratą dla Polski przed II wojną światową. "Zabraknie pióra Chestertona - pisał Adam Doboszyński - gdy w wyniku obecnej wojny ważyć się będą nasze losy. Zabraknie jego pióra, ale myśl jego, o ileż lepiej znana dziś niż przed dwudziestu laty, dopomoże nam do zorganizowania społeczności prawdziwie katolickiej".


Marzena Zawodzińska

Bibliografia:
Chesterton G. K., Pisma wybrane, wybór i wstęp Przemysław Mroczkowski, Kraków 1974
Kaczmarski K., Nasz człowiek w Londynie, "Polonia Christiana" 2011, nr 20, s. 79-81
Ostrowski W., O literaturze angielskiej, Warszawa 1958
Rydzewska J., Obrońca wiary, Ząbki 2004
Sampson G., Historia literatury angielskiej w zarysie, Warszawa 1966
Komentarze
gjw dnia czerwiec 15 2011 20:47:53
Postać chwalebna, bez wątpienia. Tylko pamiętajmy; ani Joseph Conrad ani garść angielskich i amerykańskich polonofilów nie zmieni stosunku Anglosasów do nas, który był i jest nacechowany pogardą i lekceważeniem. Może go zmienić (w kolejności ważności) tylko: 1) uświadomienie sobie konieczności strategicznego partnerstwa Polski z Rosją i zwrócenie się Polski jednoznacznie i trwale w tym kierunku, 2) wyrobienie przez nas w sobie podobnej pracowitości (w tym rozpowszechnienie znajomości angielskiego) i poczucia odpowiedzialności za własne państwo, jakimi odznaczają się Skandynawowie.
Adam Smiech dnia czerwiec 16 2011 08:13:18
Całkowicie zgadzam się ze stanowiskiem P. gjw.
fan dnia luty 01 2012 10:33:41
większość uważa, że ewolucja jest prawdopodobna, lecz dla Profesora prehistorii to za mało. Wyciąga niewielka kość, lub niewielką kolekcję kości i dedukuje najcudowniejsze rzeczy. Znalazł na Jawie fragment czaszki, z którego można wnioskować, że była mniejsza niż ludzka. Nieopodal kilka zębów, fragment kości udowej, a te nie należały do człowieka. Mimo to nauka stworzyła natychmiast postać, nie dość że kompletną, to wręcz pełną komplikacji i dopracowaną do najdrobniejszych szczegółów. Otrzymała imię, jak postać historyczna. Narrator telewizyjny rozprawia o pitekantropie jak o Napoleonie lub aktualnym Premierze ...
na podstawie G. K. Chestertom, "The Everlasting Man" 1925
fan dnia luty 01 2012 10:33:45
większość uważa, że ewolucja jest prawdopodobna, lecz dla Profesora prehistorii to za mało. Wyciąga niewielka kość, lub niewielką kolekcję kości i dedukuje najcudowniejsze rzeczy. Znalazł na Jawie fragment czaszki, z którego można wnioskować, że była mniejsza niż ludzka. Nieopodal kilka zębów, fragment kości udowej, a te nie należały do człowieka. Mimo to nauka stworzyła natychmiast postać, nie dość że kompletną, to wręcz pełną komplikacji i dopracowaną do najdrobniejszych szczegółów. Otrzymała imię, jak postać historyczna. Narrator telewizyjny rozprawia o pitekantropie jak o Napoleonie lub aktualnym Premierze ...
na podstawie G. K. Chestertom, "The Everlasting Man" 1925
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014