Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumWrzesień 28 2020 11:31:13
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 9
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
3
3
11 lipca 2009 r. w Pabianicach
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Rocznica ?mierci Gilberta K. Chestertona
JednodniĂłwka Narodowa

Dzisiaj przypada 75. rocznica ?mierci jednego z najwi?kszych katolickich pisarzy XX w. - Gilberta Keitha Chestertona - wielkiego przyjaciela Polski i Polaków, niejednokrotnie broni?cego nas w swojej publicystyce. Jego posta? warta jest przypomnienia nie tylko ze wzgl?du na przyja??, jak? bezinteresownie darzy? nasz? Ojczyzn?. Twórczo?? Chestertona do dzi? zaskakuje swoj? aktualno?ci? i ?wie?o?ci? spojrzenia, nawet je?li pochodzi sprzed stu lat. Z jednej strony dobrze, a z drugiej nie najlepiej, bo to oznacza, ?e ci?gle pope?niamy te same b??dy i trzeba dziewi?tnastowiecznego pisarza, ?eby nam je u?wiadomi?.

"Chyl?c g?ow?, jak to mam w zwyczaju, przed zwyk?ym autorytetem i tradycj? przodków, tudzie? bezkrytycznie przyjmuj?c na wiar? niesprawdzone historyjki, którymi mnie karmiono, nie potwierdzone ani przez do?wiadczenie, ani przez w?asny os?d, ?yj? w g??bokim przekonaniu, ?e urodzi?em si? w dniu 29 maja 1874 roku w londy?skiej dzielnicy Kensington, po czym ochrzczono mnie w obrz?dku anglika?skim w niedu?ym ko?ció?ku ?w. Jerzego, naprzeciw wie?y miejskich wodoci?gów, góruj?cej nad okolic?. Nie uwa?am jednak, by lokalizacja obu budynków by?a znacz?ca i stanowczo zaprzeczam, i? ko?ció?ek ten zosta? wybrany dlatego, ?e trzeba by?o ca?ych zasobów wodnych Londynu, aby uczyni? ze mnie chrze?cijanina" - w taki sposób, z w?a?ciwym sobie poczuciem humoru i dystansem do w?asnej osoby, Gilbert Keith Chesterton rozpocz?? "Autobiografi?".

By? on autorem powie?ci, wierszy, nowel, esejów, biografii, rozpraw na ró?ne tematy, a nawet sztuk teatralnych. Jego twórczo?? liczy osiemdziesi?t tomów i, jak pisze Witold Ostrowski, nie s? to rzeczy ma?ej wagi. Powie?? "Cz?owiek, który by? Czwartkiem" (The Man Who Was Thursday, 1908) zyska?a ?wiatow? s?aw?, wiersz "Lepanto" powtarzali angielscy ?o?nierze w okopach pierwszej wojny ?wiatowej. Dzi?ki nowelom, których wybór w Polsce ukaza? si? pod tytu?em "Przygody ksi?dza Browna", obwo?ano autora prezesem Detection Club - Klubu Pisarzy Detektywistycznych, a znalaz? si? tam w gronie samych specjalistów, gdy? nale?eli do niego tacy pisarze, jak Agatha Christie, Dorothy Sayers, ks. Ronald Knox, Anthony Berkeley.

Przez wiele lat pisa? felietony do "Illustrated London News". Oprócz tego za?o?y? i redagowa? w?asny tygodnik, "G. K.'s Weekly". Propagowa? w nim swój program ekonomiczny - dystrybucjonizm oraz walczy? o przywrócenie drobnej w?asno?ci rolnej potomkom angielskich ch?opów i o uniezale?nienie drobnego rzemios?a od wielkiego kapita?u. Nie ogranicza? si? zreszt? tylko do s?ów - w tej sprawie mia?a by? przeprowadzona, pod kierunkiem "Ligi przywrócenia wolno?ci przez dystrybucj? w?asno?ci", konkretna akcja spo?eczno - polityczna.

W 1922 roku Gilbert Keith Chesterton oficjalnie przeszed? na katolicyzm. By?o to najg?o?niejsze wydarzenie religijne w Europie od czasu konwersji Johna Henry'ego Newmana, oko?o 75 lat wcze?niej.

Mieszka? w domku w Buckinghamshire, w Beaconsfield. Cz?sto je?dzi? do Londynu, a czasami za granic?. Odby? podró?e do Stanów Zjednoczonych, Irlandii, W?och i Ziemi ?wi?tej, Francji i... Polski. Z miejsc, które odwiedzi?, pisa? ksi??ki i reporta?e. Chcia? napisa? równie? o Polsce, ale nie zd??y?. Zmar? w roku 1936, w wieku 62 lat.
By? wielkim przyjacielem Polski. Broni? nas niew?tpliwie przez wzgl?d na nasz? histori?, rycerskie tradycje oraz zwi?zki z katolicyzmem. Nie móg? nie zauwa?y?, jak? zbrodni? by? rozbiór Polski przez trzy s?siednie mocarstwa. Dlatego wielokrotnie anga?owa? si? po naszej stronie, a w wierszu Polska napisa?:

Lecz wyniesione to god?o zosta?o / Od chwili, kiedy Bóg gniew okry? chwa??, / I gdy zawis?y nad domostwem s?awy / Znów or?y czarne oraz s?py szare. / W nim to, gdzie wojna ?wi?tsza jest ni? pokój / I gdzie nad mi?o?? nienawi?? zachwyca. / Zab?ys? straszliwy jako sam Duch ?wi?ty / Orze?, co bielszy jest ni? go??bica.

Jego sympatia by?a z pocz?tku instynktowna. Obserwowa? ataki i oskar?enia przeciwko Polsce i doszed? do wniosku, ?e co? jest nie tak, ?e to niemo?liwe, aby jeden kraj by? siedliskiem wszystkiego, co najgorsze. "Odkry?em niezawodn? niemal prawd? - pisa? w przedmowie do ksi??ki belgijskiego profesora Charlesa Saroléa pt. "Listy o sprawach polskich" - ?e wrogowie Polaków byli wrogami wielkoduszno?ci i m?stwa. Gdy kto? mi?owa? niewolnictwo, gdy kto? lubowa? si? w lichwiarstwie, gdy kto? kocha? terroryzm i wydeptane b?oto materialistycznej polityki, przekonywa?em si? prawie zawsze, ?e z uczuciami tymi ??czy?a si? nami?tna nienawi?? do Polski".

Pó?niej, gdy ju? historia Polski nie by?a mu ca?kowicie obca, ta sympatia sta?a si? jeszcze silniejsza. Podczas trwania konferencji pokojowej w Wersalu, GKC opowiada? si? za przy??czeniem do pa?stwa polskiego Gda?ska, ?l?ska i Prus Wschodnich. Pozostawa? w bliskich, przyjacielskich stosunkach z Romanem Dmowskim, który w swojej ksi??ce "Polityka polska i odbudowanie pa?stwa" wspomina rozmow?, zapewne z profesorem G. Goochem: "Profesor mnie nie zrozumia?. Rozmawiali?my w rezydencji wiejskiej Chestertona. Ten ?wietny pisarz, chodz?cy w?asnymi drogami, jak najdalej stoj?cy od maso?skiego doktrynerstwa, od razu mi przyklasn??. O ile ?atwiej ludzie uczyliby si? nowych rzeczy, gdyby nie zakucie my?li w kajdany sekciarskie...".

GKC odwiedzi? nasz kraj wiosn? r. 1927. Zosta? zaproszony przez ambasadora Polski w Londynie, Konstantego Skirmunta, w li?cie z 31 sierpnia 1925 r. Przygotowania do wizyty trwa?y ponad pó?tora roku. Ostatecznie 28 kwietnia 1927 r. Chesterton z ?on? i sekretark?, która prowadzi?a dziennik tej podró?y, przyby? do Warszawy. Miesi?c po tej wizycie wyg?osi? w londy?skim Essex Hall wyk?ad zatytu?owany "Czym jest Polska?". Stwierdzi?, ?e Polska nie jest jednym z nowych pa?stw powersalskiej Europy: "Polska jest pa?stwem, które by?o zawsze, i - da Bóg - b?dzie trwalsze ni? niejedno, co nasze burzliwe czasy stworzy?y".

Przedwczesna ?mier? tego wybitnego pisarza by?a niepowetowan? strat? dla Polski przed II wojn? ?wiatow?. "Zabraknie pióra Chestertona - pisa? Adam Doboszy?ski - gdy w wyniku obecnej wojny wa?y? si? b?d? nasze losy. Zabraknie jego pióra, ale my?l jego, o ile? lepiej znana dzi? ni? przed dwudziestu laty, dopomo?e nam do zorganizowania spo?eczno?ci prawdziwie katolickiej".


Marzena Zawodzi?ska

Bibliografia:
Chesterton G. K., Pisma wybrane, wybór i wst?p Przemys?aw Mroczkowski, Kraków 1974
Kaczmarski K., Nasz cz?owiek w Londynie, "Polonia Christiana" 2011, nr 20, s. 79-81
Ostrowski W., O literaturze angielskiej, Warszawa 1958
Rydzewska J., Obro?ca wiary, Z?bki 2004
Sampson G., Historia literatury angielskiej w zarysie, Warszawa 1966
Komentarze
gjw dnia czerwiec 15 2011 20:47:53
Posta? chwalebna, bez w?tpienia. Tylko pami?tajmy; ani Joseph Conrad ani gar?? angielskich i ameryka?skich polonofilów nie zmieni stosunku Anglosasów do nas, który by? i jest nacechowany pogard? i lekcewa?eniem. Mo?e go zmieni? (w kolejno?ci wa?no?ci) tylko: 1) u?wiadomienie sobie konieczno?ci strategicznego partnerstwa Polski z Rosj? i zwrócenie si? Polski jednoznacznie i trwale w tym kierunku, 2) wyrobienie przez nas w sobie podobnej pracowito?ci (w tym rozpowszechnienie znajomo?ci angielskiego) i poczucia odpowiedzialno?ci za w?asne pa?stwo, jakimi odznaczaj? si? Skandynawowie.
Adam Smiech dnia czerwiec 16 2011 08:13:18
Ca?kowicie zgadzam si? ze stanowiskiem P. gjw.
fan dnia luty 01 2012 10:33:41
wi?kszo?? uwa?a, ?e ewolucja jest prawdopodobna, lecz dla Profesora prehistorii to za ma?o. Wyci?ga niewielka ko??, lub niewielk? kolekcj? ko?ci i dedukuje najcudowniejsze rzeczy. Znalaz? na Jawie fragment czaszki, z którego mo?na wnioskowa?, ?e by?a mniejsza ni? ludzka. Nieopodal kilka z?bów, fragment ko?ci udowej, a te nie nale?a?y do cz?owieka. Mimo to nauka stworzy?a natychmiast posta?, nie do?? ?e kompletn?, to wr?cz pe?n? komplikacji i dopracowan? do najdrobniejszych szczegó?ów. Otrzyma?a imi?, jak posta? historyczna. Narrator telewizyjny rozprawia o pitekantropie jak o Napoleonie lub aktualnym Premierze ...
na podstawie G. K. Chestertom, "The Everlasting Man" 1925
fan dnia luty 01 2012 10:33:45
wi?kszo?? uwa?a, ?e ewolucja jest prawdopodobna, lecz dla Profesora prehistorii to za ma?o. Wyci?ga niewielka ko??, lub niewielk? kolekcj? ko?ci i dedukuje najcudowniejsze rzeczy. Znalaz? na Jawie fragment czaszki, z którego mo?na wnioskowa?, ?e by?a mniejsza ni? ludzka. Nieopodal kilka z?bów, fragment ko?ci udowej, a te nie nale?a?y do cz?owieka. Mimo to nauka stworzy?a natychmiast posta?, nie do?? ?e kompletn?, to wr?cz pe?n? komplikacji i dopracowan? do najdrobniejszych szczegó?ów. Otrzyma?a imi?, jak posta? historyczna. Narrator telewizyjny rozprawia o pitekantropie jak o Napoleonie lub aktualnym Premierze ...
na podstawie G. K. Chestertom, "The Everlasting Man" 1925
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014