Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumLuty 23 2020 09:44:17
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 6
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
S?owo o Konstytucji 3 maja
JednodniĂłwka Narodowa

Konstytucja 3 maja by?a zwie?czeniem reform ery stanis?awowskiej w historii Polski. Dzi?, po 220 latach od jej uchwalenia nale?y oceni? i doceni? jej rol? nie w aspekcie tamtych, konkretnych warunków i wydarze? lat 1791-93, ale w aspekcie rozci?gni?tym w czasie, historiozoficznym. Konstytucja jako akt stoj?cej za ni? grupy politycznej nie broni si?. Wi?cej, jako element strategii tej grupy, okaza?a si? jedn? z zasadniczych przyczyn upadku Polski. Jej twórcy, mo?na powiedzie?, ?e zach?ysn?li si? swym dzie?em i stracili polityczny rozs?dek na rzecz irracjonalnej a destrukcyjnej wiary w moc owocu w?asnych wysi?ków. Zawieraj?c przymierze z Prusami i spodziewaj?c si?, ?e ca?? Europa od?o?y na bok swoje zaj?cia i rzuci si? na pomoc Polsce, wykazali si? skrajn? polityczn? nieodpowiedzialno?ci?, id?c tropem wytyczonym wcze?niej przez konfederatów barskich. Utracili kontakt z rzeczywisto?ci?. Zaprzeczyli w ten sposób swojej drodze, swemu ci??kiemu wysi?kowi podj?temu wraz ze wst?pieniem na tron w 1764 r. Stanis?awa Augusta Poniatowskiego, ich nieformalnego lidera i protektora - króla, nie boj? si? tego powiedzie?, - jak na straszne czasy, w których przysz?o mu rz?dzi? - wybitnego. Poniatowski rozumia?, ?e zgubna zasada "wszystko albo nic", rodz?ca si? w okresie jego panowania, prowadzi wy??cznie do kl?ski. Ca?e ?ycie z ni? walczy? i próbowa? ratowa? co si? da. Ne uda?o mu si? nie dlatego, ?e za?o?enia jego polityki by?y b??dne, ale dlatego, ?e inni na scenie polskiej, prowadz?cy polityk? destrukcyjn?, okazali si? od niego silniejsi. W swoim czasie wi?c, Konstytucja 3 maja okaza?a si? b??dem przynosz?cym zgub? Ojczy?nie. A jednak mia?a ona swoje ogromne plusy, które okaza?y si? wa?ne nie dla ludzi jej czasów, ale dla tych wszystkich, którzy przyszli pó?niej. Jej idee sta?y si? drogowskazem dla nast?pnych pokole?, tak?e dla nas ?yj?cych w XXI w. Polska pogr??ona w saskiej nocy gnu?no?ci, sobiepa?stwa, prywaty i korupcji wymaga?a pot??nej przemiany, aby móc cho?by spróbowa? stawi? czo?a pot?gom, jakie wyros?y wokó? Jej granic. Potrzebowali?my konsolidacji pa?stwa - ideowej, administracyjnej i spo?ecznej, utworzenia sta?ej, opartej o nowoczesne wzorce armii i sensownej polityki gospodarczej uwzgl?dniaj?cej rosn?c? rol? mieszcza?stwa. Potrzebowali?my sta? si? pa?stwem rodz?cej si? ery nowo?ytnej. Sama konstytucja, jako akt naczelny, reguluj?cy (niemal)ca?o?? stosunków w pa?stwie nie by?a warunkiem sine qua non powodzenia tego przedsi?wzi?cia - monarchie absolutne b?d?ce naszymi s?siadami w ko?cu nie potrzebowa?y ustaw zasadniczych, aby ugruntowa? swoj? pot?g?, niemniej, dobrze wpisywa?a si? w polskie tradycje parlamentarne. Warto zwróci? uwag? na fakt, ?e wi?kszo?? postulatów Konstytucji 3 maja zosta?a spe?niona w Ksi?stwie Warszawskim, zw?aszcza za?, w Królestwie Polskim (kongresowym). To w?a?nie Królestwo Polskie, z pot??n? armi? w?asn? i polskim Korpusem Litewskim na Ziemiach Zabranych, z polsk? powszechn? edukacj? istniej?c? równie? na Ziemiach Zabranych i z polsk? polityk? gospodarcz?, sta?o si? krain? niezwyk?ego rozwoju i skoku cywilizacyjnego. Paradoksalnie, brak pe?nej suwerenno?ci politycznej i praktyczne ograniczenia swobody wewn?trznej dzia?a?y na korzy?? sprawy polskiej, gdy? zapewnia?y wolno?? od zagro?e? zewn?trznych. Ten ostatni element by? tym, którego zabrak?o Konstytucji 3 maja. Jak wiadomo, niestety, Królestwo Polskie zosta?o zniszczone przez ludzi wyznaj?cych zasad? "wszystko albo nic"...

Najwa?niejsz? zas?ug? Konstytucji 3 maja, tak?e dla nas istotn?, jest rola jak? odegra?a w budowie polskiej ?wiadomo?ci narodowej. By?a tym elementem w ?a?cuchu pokole?, który pokaza?, potwierdzi?, w jakim kierunku sz?a ewolucja pa?stwa polskiego i na jakim etapie si? ta ewolucja wówczas znajdowa?a. Konstytucja nie wymy?li?a jednolitej Polski, potwierdzi?a jedynie stan faktyczny oraz d??enia i koncepcje w jej czasach dominuj?ce. Co ciekawe, upadek Konstytucji nie przerwa? tego procesu. Wi?cej, proces ten trwa? i gdyby nie niszcz?ce powstania, kto wie czy nie doprowadzi?by do utworzenia nowoczesnego ruchu narodowego wcze?niej ni? w latach 90-tych XIX w. Czy Mickiewicz napisa?by swe nie?miertelne s?owa o Litwinie i Mazurze, braciach, których nazwisko jedno jest, nazwisko Polaków, gdyby nie ów stan faktyczny potwierdzony przez Konstytucj? i trwaj?cy dalej? Tym bardziej ?miesznie brzmi? wspó?czesne wysi?ki naukowców-oportunistów oraz niewydarzonych politykierów-prometeistów, ?yj?cych poj?ciami XVII wieku pomieszanymi z rusofobi? i ich w?asnymi wizjami, nie maj?cymi najmniejszych szans na realizacj?, za to posiadaj?cymi wci?? ten sam od wieków pot??ny destrukcyjny ?adunek dla pa?stwa. W s?u?bie politycznego surrealizmu g?osz? wielkie k?amstwo opieraj?ce si? na dwóch zasadniczych, fa?szywych stwierdzeniach. Po pierwsze, ?e obecni Litwini (w istocie Letuwini b?d?cy dziedzicami poga?skiej Litwy) s? spadkobiercami "Litwinów" Wielkiego Ksi?stwa po??czonego z Polsk? i Wielkiego Ksi?stwa jako takiego. Po drugie, ?e Konstytucja 3 maja, poprzez Zar?czenie wzajemne obojga narodów, utrzyma?a uni? i utrwali?a podzia? pa?stwa, co mia?o by? zas?ug? rzekomych ówczesnych Litwinów, których, jak wspomnia?em wy?ej, traktuje si? jako bezpo?rednich poprzedników Litwinów obecnych. Na stwierdzenie pierwsze odpowiadam, ?e w sensie politycznym jedynym spadkobierc? Wielkiego Ksi?stwa Litewskiego jest Polska, za? w aspekcie kulturowym i spo?ecznym g?ównie Polska i po cz??ci Bia?oru?. Litwa powsta?a w 1918 r., jak i Litwa obecna stoj?, z w?asnej woli i bez ?adnego przymusu, w ra??cej opozycji do tradycji Wielkiego Ksi?stwa. Co si? za? tyczy ówczesnych "Litwinów", to naturalnie nie maj? oni nic wspólnego z Litwinami XX i XXI w. Byli takimi samymi Polakami jak ci mieszkaj?cy w pozosta?ych g?ównych dzielnicach Rzeczypospolitej - w Wielkopolsce i Ma?opolsce. Nie trzeba tego dowodzi?. Dokumenty z XVIII wieku pokazuj?ce kierunek ewolucji pa?stwa polskiego mówi? same za siebie. Co do drugiego stwierdzenia nie b?d? powtarza? tego, co ju? dawno zosta?o napisane przez wybitnych znawców problematyki nie obci??onych my?leniem w kategoriach dora?nego interesu politycznego. By?o ich wielu, tutaj ogranicz? si? do Stanis?awa Kutrzeby i Bogus?awa Le?nodorskiego.

Kutrzeba tak pisa? w swojej Historii ustroju Polski (t.II Litwa):
"(...)Konstytucja 3 maja 1791 r. usun??a dwoisto??, tworz?c z Wielkiego Ksi?stwa i Korony jedno, jednolite pa?stwo. To wi?c kres i formalnego istnienia unji. Osobna konstytucja nosz?ca nazw? "por?czenia wzajemnego obojga narodów" z pa?dziernika 1791 r., dope?ni?a Konstytucji 3 maja wyra?nie stwierdzaj?c, ?e unja przesta?a istnie?, a zastrzegaj?c pewne drobne ?lady dawnej Wielkiego Ksi?stwa odr?bno?ci."(St. Kutrzeba, Historja ustroju Polski w zarysie. Tom drugi: Litwa, Lwów i Warszawa 1921 s. 145)

Le?nodorski, nawiasem mówi?c, stosuj?cy nomenklatur? "Litwini", w ksi??ce "Dzie?o sejmu czteroletniego" stwierdza:
"Zdecydowanie jasno postawiono na Sejmie Czteroletnim spraw? jedno?ci pa?stwa. (...)Rzeczpospolita obejmowa?a, jak wiadomo, dwa pa?stwa.(...) W praktyce sejmu szlacheckiego zaciera? si? ten podzia?. Oto np. przegl?daj?c spisy osób, wybranych przez sejm do Rady Nieustaj?cej i s?dów sejmowych w latach 1782, 84, 86 i 88, widzimy, ?e na miejsce 2 pa?stw pojawia si? tu poj?cie kilku prowincyj jednego pa?stwa. Osoby te powo?uje si? w?a?nie z grona pos?ów i senatorów poszczególnych prowincji w równej liczbie z ka?dej. Jest ich za? trzy: Ma?opolska, Wielkopolska i Wielkie Ksi?stwo Litewskie. Stoj? one na równi. (...) Ustawa Rz?dowa zajmuje si? wiele "narodem", nie mówi natomiast niczego o unii, o pa?stwie. "Wielkie Ksi?stwo" wyst?puje tylko w tytule honorowym Stanis?awa Augusta. (...) W tek?cie konstytucji znajdujemy natomiast nast?puj?ce charakterystyczne zwroty: "kraje polskie" (art.I), "najwy?sza w?adza krajowa" (II), "godno?? stanu szlacheckiego w Polsce (II), "szlachta polska", "wspólna Ojczyzna"(III), "rz?d krajowy", "Ojczyzna", "pa?stwa Rzplitej, "ziemia polska", "Polska"(IV), "rz?d narodu polskiego" (V) (...) Z milczenia Konstytucji o Litwie i z ca?ego tonu ustawy oraz z poprzednich uwag o jedno?ci "narodu polskiego" wysnu? mo?na oczywi?cie jeden tylko wniosek logiczny, ?e nie ma mowy o zasadniczej odr?bno?ci pa?stwowej Litwy i o unii rzeczowej, cho? tego expressis verbis nie powiedziano. Unia zosta?a zniesiona. W miejsce zwi?zku dwóch pa?stw (...) powsta?o ostatecznie jedno Pa?stwo Polskie. (...) Ustawa o s?dach sejmowych wyra?nie te? stanowi, ?e s?dziów wybiera? si? ma w równej liczbie z ka?dej prowincji. Podobnie z 15 komisarzy, po 5 z ka?dej prowincji mia?a sk?ada? si? Komisja Policji. To ostatnie postanowienie wywo?a?o jednak powa?ne zaniepokojenie w?ród szlachty na Litwie i ch?? utrzymania nadal pewnych odr?bno?ci administracyjnych, wa?nych m.in. ze wzgl?du na stanowiska, które chciano koniecznie zatrzyma? w r?kach szlachty litewskiej. Dosz?o przeto (...) do (...) polubownego uzgodnienia "zar?czenia wzajemnego obojga narodów" (...), które w formie na?ladowa?o dawniejsze akty unii polsko-litewskiej. "Zar?czono" w tym akcie wspólno?? Ustawy Rz?dowej 3 maja, a co za tym idzie, jedno?? pa?stwa, wspólno?? wojska i skarbu. W szczegó?ach jednak nowego wspólnego "rz?du" zagwarantowano pewne odr?bno?ci Litwie(...). "Zar?czenie" nazwano nie?ci?le "aktem unii", w rzeczywisto?ci bowiem tak?e ten akt stwierdza? inkorporacj? Litwy do Polski z zapewnieniem tylko miejscowej, tj. polskiej lub spolszczonej szlachcie szerokiego samorz?du."(B.Le?nodorski, Dzie?o sejmu czteroletniego, Wroc?aw 1951 s.238-242)

Komentarze
gjw dnia maj 04 2011 21:19:51
Ogromne dzi?ki, drogi Panie Adamie, za te niezwykle m?dre, przenikliwe s?owa. Musimy jednak nauczy? si? te? wytrwale pracowa?, tak jak tego dokona?y elity czasów O?wiecenia, które mimo ujemnych wp?ywów przebudowników ?wiata wed?ug w?asnego widzimisi? (m?dremu do?? po s?owie) dokona?o rzeczy wiekopomnych. B?d?c elit? pod wzgl?dem zdolno?ci do coeny sytuacji musimy te? sta? si? elit? ludzi wytrwa?ej, dog??bnie przemy?lanej i oywionej duchem wspólnego dzia?ania pracy. Inaczej mimo chlubnej przezs?o?ci nie b?dzie dla nas przysz?o?ci. Naszym wzorem niech b?d? tacy ludzie jak Stanis?aw Staszic.
ricardopl77 dnia maj 07 2011 01:39:28
W zasadzie zgadzam si? z artyku?em. Od siebie dodam ?e zwyczajnie i po prostu lubi? to ?wi?to 3 Maja i uwa?am Rze (sic!) lepiej obchodzi? rocznic? uchwalenia znakomitego sk?din?d (cho? z innych wzgl?dów ni? podaje to
obecna propaganda) aktu prawnego ni? kolejnego moralnego kl?sko-zwyci?stwa. Sam przechowuj? reprint Konstytucji który zawsze 3 maja zajmuje na stole honorowe miejsce....smiley
Okoliczno?ci mi?dzynarodowe uchwalenia K3M to oczywi?cie inna "para kaloszy".
Sojusz polsko-pruski by? cz??ci? szerszej kombinacji której autorem by? premier Wielkiej Brytanii William Pitt (m?odszy) - koalicji Prus, Polski , Holandii i Turcji po egid? W.Brytanii przeciwko Rosji, która wówczas wyrasta?a - w oczach dyplomacji brytyjskiej - na najwi?kszego wroga W.Brytanii jako ?wiatowego hegemona po pokonaniu Francji w wojnie 7-letniej..... Na skutek m.in. dzia?a?
pos?a rosyjskiego w Londynie Woroncowa koncepcja ta upad?a. Z wojny polsko-rosyjskiej w 1792 Prusacy wyci?gn?li korzy?? zdradziwszy polskiego sojusznika i w rezultacie wraz z Rosj? wzi?li udzia? w II rozbiorze i tyle zosta?o z tej kombinacji.
Istotne jest tez podkre?lenie znaczenia Konst. 3 Maja a raczej owego "Zar?czenia Obojga Narodów" z 20 X 1791 - które wprowadza?o jednolite pa?stwo polskie - Rzeczpspolit? Polsk? sk?adaj?c? si? z 3 prowincji: Ma?opolski, Wielkopolski, W X. Litewskiego. Mo?e z czasem 4 prowincj? mogla sta? si? Ru?
(Ukraina).
Zatem to rzeczywi?cie Polska jest spadkobierc? równie? W. X. Litewskiego jako jednej z prowincji a kulturowo to ju? pr?dzej Ru? czy Bia?oru? ni? Litwa (mówi? o tym niedawno na konferencji na UJ prof. Bronis?aw ?agowski), cho? nie mo?na ca?kowicie negowa? równie? i litewskiego udzia?u w WXL.smiley
Adam Smiech dnia maj 07 2011 22:55:25
W?a?nie, s?usznie Pan gjw wspomnia? Stanis?awa Staszica. Cz?owiek ten g?osi? program b?d?cy w moim przekonaniu programem protonarodowym, do którego my?li, ?wiadomie czy nie, nawi?zali pó?niej twórcy nowoczesnego Ruchu Narodowego.
Oj, nie by? on entuzjast? Rzeczpospolitej szlacheckiej! Przeciwnie, jej zagorza?ym krytykiem, jako pa?stwa stanowego, klasowego, w którym wynaturzenia wzi??y gór? nad pozytywami.
Marzena Zawodzinska dnia maj 07 2011 23:08:30
O, w?a?nie, Staszic! W wielu sprawach mo?na si? z nim zgodzi?, cho? w niektórych nie do ko?ca. Moim zdaniem np. przesadza? z utylitaryzmem.
gjw dnia maj 09 2011 17:47:30
Koncpeja polityki zagranicznej z orientacj? na Angli? i prusy musia?a upa?? wobec rosn?cej si?y rewolucyjnej Francji i rozpocz?cia dzia?a? wojennych przeciw niej. Politycy brytyjscy musieli uzna?, ?e maj? znacznie bli?szego i zdolniejszego przeciwnika znowu tu? pod bokiem.
RomanK dnia czerwiec 14 2011 05:35:30
Synod lwowski 1762 r.

rr30; (naród ?ydowski) pod protekcj? mo?nych rozszerza si? i wszel­kich wysi?ków u?ywa, zmierzaj?c do ruiny i zniszczenia chrze?cijanr30;r1;

List pasterski Biskupa ?uckiego, Szymona Rupniewskiego z 1722 r.

rr30; wspó??ycie ?ydów z chrze?cijanami mog?o by jeszcze by? zno?niejsze gdyby ?ydzi (r30smiley zachowywali przynajmniej prawa ko?ciel­ne i pa?stwowe, obowi?zuj?ce w kraju, w którym przebywaj?. Ale oni przeciwnie, praw tych nie przestrzegaj?, przeciwnie, nawet maj? je w najwi?kszej pogardzie i wbrew nim post?puj?.

?ydzi w Polsce ju? si? pozbyli prawie zupe?nie pi?tna niewolni­czego narodu i wyst?puj? jako wolni i panuj?cy w naszym kraju, w którym za?o?yli sobie jakoby nowy raj, now? ziemi? obiecan?, za­miast tamtej pierwszej, któr? za kar? niegdy? utracili.

Nie dosy? na tem, ?e ?ydzi w Polsce swoje obrz?dki i nabo?e?­stwa publicznie odprawiaj? i wszelk? sobie wolno?? przyznawaj?, ale i nad chrze?cijanami o?mielaj? si? rozci?ga? swoje zwierzchnic­two i w?adz?, a równie? odbieraj? im ?rodki zarobkowania i sposób do ?ycia i utrzymania, zajmuj? si? handlem, kupiectwem, rzemio­s?em i wszelkiego rodzaju przemys?em.

Skutki tego nad wyraz Op?akane ju? dzi? s? widoczne, bo oto ?y­dzi swoj? zapobiegliwo?ci?, chytro?ci?, podst?pem i przebieg?o?ci? bogac? si?, korzystaj? z wszelkich przywilejów wolno?ci i opieki, a tymczasem chrze?cijanie, prawdziwi czciciele i wyznawcy Boga, wystawieni s? na wygnanie i po?miewisko ze strony tych?e ?ydów, a rozbawieni opieki i pomocy niszczej? i ubo?ej? coraz bardziej.

[i][i][i][b]I nale?y ubolewa? nie tyle nad t? niesforno?ci? i samowol? ?ydów w Polsce, ile raczej nad ?lepot? Katolików Polskich, którzy okazuj? ?ydom swoj? przychylno?? i bior? ich pod rw?asn? protekcj?r1;.
[/i][/b][/i][/i]
...i tego ostrzezenia zapomniano...i Staszicowego i Synodu lwowskiego.
kot dnia lipiec 13 2011 15:38:14
To Grabski reprezentowa? wtedy Polsk? i wyst?powa? w Jej imieniu, a nie J.Giertych, który mia? wtedy 18 lat.
kot dnia lipiec 13 2011 15:38:57
powy?sze nie tutaj chcia?em wpisa? smiley
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014