Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumLipiec 20 2019 20:14:13
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 12
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Przemawia Witold Listowski 2
Przemawia Witold Listowski 2
VI Dzień Kultury Kresowej w Kędzierzynie-Koźlu 6.06.2009 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Ważne sprawy z niższej półki
Jednodniówka Narodowa

Kilka słów komentarza do wydarzeń bieżących.

Rosnące ceny cukru i jego deficyt na rynku
Galopująco rosną ceny cukru (z 2,80 miesiąc temu w markecie do ok. 5 zł dzisiaj w małym sklepie). To nie tylko problem polski - okazuje się, że cukru brakuje w całej Unii Europejskiej, w tej krynicy wszelakiej mądrości! Skutkiem społecznym jest naturalnie masowe wykupywanie dostępnego (jeszcze?) cukru na zapas. Co jest przyczyną tej kuriozalnej sytuacji, w której część naszego globu (geograficzna Europa) obdarzona najżyźniejszymi glebami pod słońcem, przeżywa tak nieprawdopodobny niedobór? Przyczyną bezpośrednią jest decyzja UE z 2006 r. ograniczająca unijną produkcję cukru. Z 21 milionów ton w 2005 r. produkcja spadła do 13,5 miliona ton w 2010. Do tego doszedł nieurodzaj w Brazylii ("planowe" miejsce uzupełniania braków) i wystarczyło. Najważniejsza jest jednak przyczyna przyczyny. A jest nią to, że Unią Europejską rządzi banda ekonomicznych (nie tylko) idiotów, którzy kopiują założenia niewydolnej gospodarki stalinowskiej z czasów likwidacji NEP-u. Nawet plany budżetowe UE to sześciolatki! Brakuje tylko haseł "naprzód do walki o plan sześcioletni". W Unii Europejskiej mamy do czynienia ze skrajnie planową, centralnie sterowaną gospodarką nie tylko będącą zaprzeczeniem jakiejkolwiek wolności gospodarczej, ale tą wolność dławiącą i niszczącą. To efekt władzy kliki doktrynerów z korzeniami ideowymi tkwiącymi w lewackiej rewolucji 1968 r. Skutkuje to niewydolnością, potężną szarą strefą niepotrzebnego zatrudnienia stada unijnej nomenklatury w garniturach i niemal całkowitym zdławieniem inicjatywy i aktywności ludzkiej. I niech nikogo nie zmylą tytuły i obszerne listy publikacji naukowych wielu z orędowników chorej ekonomii UE - to nie ma nic do rzeczy! Niestety, ludzie kupują hasło "zjednoczonej Europy", wybierając w kolejnych wyborach tych samych darmozjadów szykujących się do skoku na naszą kasę. Unia prędzej czy później, głównie właśnie z powodów ekonomicznych, upadnie. Jest jednak potężnym organizmem i siłą inercji będzie trwać może jeszcze wiele lat. Dlatego należy prowadzić działania zmierzające do przyspieszenia owego upadku. Jest to dzisiaj li tylko hasło. Nie ma bowiem widoków na jego realizację, przynajmniej w naszym kraju. Sejmowe partie jak jeden mąż wielbią UE, a poważnych inicjatyw, zwłaszcza w stanie obłędu smoleńskiego, nie widać... I jeszcze jedno, gwoli wyjaśnienia. My, odwołujący się do myśli ekonomicznej klasycznej Endecji, nie jesteśmy doktrynerami. Nie widzimy rozwiązania w drugiej stronie medalu - indywidualistycznym, skrajnym liberalizmie. Jako zwolennicy państwa narodowego uznajemy jego słuszną rolę w niektórych aspektach polityki ekonomicznej (ograniczony do istotnych - [ogólno]narodowych - interesów gospodarczych interwencjonizm i planowanie), całą jednak przysłowiową resztę pragniemy zostawić ludziom, ich pomysłowości, inicjatywie, aktywności, której państwo ma pomagać, likwidując bariery wewnętrzne i ułatwiając kontakty zewnętrzne, a nie przeszkadzać.

Brak pieniędzy na sprzątanie Łodzi
Mamy początek marca, a już brakuje pieniędzy na sprzątanie Łodzi! Bardzo ciekawe, tym bardziej, że problem dotyka nie tylko miasta Łodzi, ale i wielu, a może większości samorządów w Polsce. Poza oczywistym pytaniem o poczytalność ludzi przygotowujących budżet Łodzi, rodzą się pytania o kondycję systemu samorządu jako takiego. Sprzątanie to mały wycinek problemu. Samorządy mają gigantyczne kłopoty z zadłużonymi szpitalami, szukają oszczędności przygotowując się do likwidacji szkół, przedszkoli i pomniejszych jednostek. Śmiem twierdzić jednak, że clou problemu leży poza ciężką zimą, słabnącymi wskaźnikami demograficznymi i ubóstwem NFZ. Istotą słabości finansowej samorządów jest przede wszystkim, ich patologicznie za wysoki, koszt funkcjonowania. Zwróciliście Państwo zapewne uwagę, że nie słyszymy o propozycjach redukcji pensji i diet samorządowców. Nie słyszymy, bo wejście do samorządu traktowane jest przez większość, bez względu na różnice partyjne, jako skok na kasę i przepustka do łatwego życia (tytułem przykładu - urzędnicy, często pobierający ciężkie tysiące miesięcznie, mają jeszcze dodatkowo ryczałty na dojazd do pracy, czyli w istocie jeżdżą prywatnymi samochodami za darmo!). Tak, w obliczu podobnych beneficjów nie ma różnic politycznych... Dla gawiedzi tylko od czasu do czasu rzuci się jakieś hasełko. I to skutecznie, bo na ogół gawiedź wybiera dalej tych samych. Powtarzam, nie słyszałem, żeby jakiś prezydent przeprowadził plan obniżenia poborów najlepiej zarabiających urzędników, nie słyszałem, aby radni przegłosowali obniżenie diet (za to np. w Pabianicach, biednych jak mysz kościelna, w kadencji 2006-10, od razu na początku przegłosowano podniesienie diet prawie o 100%). Co więcej, w rzeczonej Łodzi nowa pani prezydent ustanowiła... pięciu wiceprezydentów! Pomijając już fakt, że wiceprezydenci są w ogóle do niczego nie potrzebni (naczelnicy wydziałów w zupełności wystarczą), należy zwrócić uwagę na fakt, że w obliczu braku pieniędzy na sprzątanie nie usłyszałem, żeby ktoś zaproponował likwidację etatów, choćby dwóch-trzech wicków. I pewnie nie usłyszę, bądź co bądź, jest ich pięciu, żeby zadowolić każde ugrupowanie polityczne z rady miejskiej Łodzi. Likwidując stanowisko trzeba by było kogoś "niezadowolić". I tak zamyka się kółko pazerności, nieudolności i braku wizji rządzenia...

Komentarze
Adam Smiech dnia marzec 11 2011 11:06:47
P.S. W czasie, kiedy na ulicach Łodzi leżał śnieg byłem świadkiem sceny, która dowodzi całkowitego upadku zasad cywilizacji łacińskiej w Polsce. Miejsca parkingowe, legalne, były zasypane. Kierowcy postawili więc auta obok stert śniegu. Jednak Straż Miejska chodziła i karała właścicieli tak stojących samochodów mandatem. Jest to najbardziej skandaliczny przejaw pogardy strony mającej wszystkie atuty w ręku wobec słabej strony drugiej, tym bardziej, że jednocześnie władze Łodzi nie potrafiły wyegzekwować od firmy mającej obowiązek oczyszczać takie miejsca wypełnienia obowiązków. Mentalność ludzi wysyłających strażników, by karali w takich sytuacjach można porównać chyba tylko do mentalności osobników, którzy ochotniczo pełnili funkcje kapo w obozach.
gjw dnia marzec 13 2011 17:22:33
Dowiedziałem się kilku cennych rzeczy i postaram się pogłębić temat w najbliższym czasie. Głośniej, głośniej o tym doktrynerstwie cywilizacji bizantyjskiej! Komuna tak nie szalała (a propos przykładu ze śniegiem). Wpadliśmy z deszczu pod rynnę, z niewoli babilońskiej do egipskiej.

Mimo to przyznaję jednak więcej racji panu kol. Noculakowi. Powódó dolarów bez pokrycia oto niewidoczna część góry lodowej, a beznadziejne mędrkowanie eurokratów widoczny ponad powierzchnią wody wierczchołek.
Arek dnia marzec 14 2011 01:52:07
Warto zauważyć że 15-20 lat temu byliśmy pod względem upraw buraków cukrowych i produkcji cukru trzecim krajem w Europie. Uprawialiśmy, produkowaliśmy i mieliśmy chyba kilkadziesiąt cukrowni. Dziś cukrownie przejęli Niemcy którzy część z nich zlikwidowali po to żebyśmy kupowali cukier niemiecki, natomiast jeśli idzie o uprawy to robi się wszystko żeby skutecznie zniechęcić rolników do uprawy buraków cukrowych. Kiedy na antyunijnych plakatach LPRu widniała informacja o znaczących podwyżkach żywności po przystąpieniu Polski do UE mówiono że to kłamliwa propaganda. Dziś otwarcie się się już mówi że ceny artykułów żywnościowych w ciągu najbliższych 5 lat zrównają się w Polsce z tymi w krajach tzw. starej unii natomiast zarobki wzrosną tylko nieznacznie. Szacuje się że Polskie rolnictwo jest wstanie wyżywić 80 milionów ludzi mimo, że klimat i gleby nie sprzyjają rolnictwu. Jesteśmy w Europie czołowymi producentami wieprzowiny, mleka, drobiu ( zwłaszcza najlepszych jakościowo gęsi) owoców miękkich, jabłek , warzyw czy pieczarek ale robi się wszystko żeby zniechęcać rolników do produkcji czegokolwiek. Najpierw wykończono większość gałęzi przemysłu a teraz przyszła pora na wykończenie większości działów rolnictwa i przemysłu rolno-spożywczego. Skutki tego stanu rzeczy odczuwamy już dziś a za 5 lat będzie jeszcze gorzej.
RomanK dnia marzec 14 2011 03:09:17
Braki cukru sa pietwsza jaskolka zwiastujaca ...Braki ..wszelakie braki z zywnoscia na czele.
Tak zaczynal sie kryzys lat 70 tych..braklo cukru..mimo ze pola bylu obsiane jak nigdy oi cuklrowni mielismy pod dostatkiem wszystkie na pelna pare...Braklo cukru.. wydano tymczasowe kartki na culier, dla dobra Polakow oczywiscie..
Trzymajac ta pierwsza kartke..popelnilem proroctwo... powiedzialem..to pierwsza kartka...skonczy sie kartkami na kartki. Moi wspolpracownicy wybuchneli smiechem..do dzis mnie pytaja ..skad ty wtedy wiedziales":-)))
Zapamietajcie tpo sobie...juz wkrotce zobaczycie duzo pustych polek w najwiuekszych nawet supermarketach,,tum rzaem nei nbedzie nawet octu i musztardy...czego w Komunie nei braklo.
Wtedy puste polki rownowazyla obfocie zaopatrzona wiedc..piwnice pelne ziemnikow i warzyw , spichrze zborza obory i chlewnie bydla... dzis mamy tylko rzady unijnych idiotow i ich polskich przygupow..i skalniaki, ze stajniami zamienionymi w TV roomy...
gjw dnia marzec 14 2011 08:50:55
Panie Romanie, a jak wygląda sytuacja z cukrem, jego cenami i zaopatrzeniem weń w Stanach?
RomanK dnia marzec 14 2011 19:51:06
Tu ostatnimi czasy rozniez podrozla zywniosc, ale to jest zgodne z tym ze podskoczyly ceny na Chicago Merkantille Exchange..praktycznie wszystko..od zboz, przez cuker, kawe etc..
na to szykowano sie dawno mam nadziej pamieta pan pisalem o tym juz od 15 lat...Przygotowywano zapasy, sianio wszyskie kawalki pola, i zaboreno zboze, ktore znikalo.
Owszem odf 1992 roku uzyto CME i commoditty jako nowego agregatu finansowego , spekulujac zbozem i windujac ceny m odpychajac od bezposrednich kontrtaktow kupcow bona fide, ale to tylko przyspieszylo proces likwidacji zapasow, z paru powodow jakie pan zna. Zaladowane silosy bez przemieszczenia towarym wzamian ruch kontraktow, i nbrak miejsca na nwoe zboza, zapchanie mlynow etc...
Ale nei ma tu skoskowej podwyzki. jak w Polsce...poniewaz tu jest produkt...tzn fizycznie zapasy...w Polsce i Europie tego nei ma i jesli zniknie ..zniknei na dobre.
zastapienie cukru slodem kulurydzianym spowoduje epidemie cukrzycy... slodzikow raka...wszystei drogi prowadza do jednego,,exterminacji Polakow,
Admin dnia marzec 15 2011 09:04:15
Koledzy, poczytajcie sobie wczorajsze newsy na bankier.pl onet.pl itd.: ceny w skupie buraka cukrowego są niższe niż rok temu. To wszystko spekulacja! Zresztą dziś Azja leci w dół, a to pociągnie wyprzedaż również na surowcach i żywności. Ceny żywności powinny spaść tym bardziej, że są pełne magazyny. Oczywiście Polacy masowo ruszyli do sklepów robić zapasy, a najlepiej na tym wyszły markety, które wystawiały towar w ograniczonych ilościach i zwiększały marże. Zobaczcie ceny w Niemczech, w okolicach kilkudziesięciu eurocentów za kg. Prawda jest taka, że przy galopujących cenach żywności to Polak Polaka najczęściej oszukuje... Ehh taka chrześcijańska mentalność...
Adam Smiech dnia marzec 15 2011 12:06:41
Dziwię się tylko, że Pan Kraśko, tropiący tzw. absurdy PRL syn i zwłaszcza wnuk aparatczyków partyjnych, nie tropi absurdów wolnej, suwerennej i niepodległej III RP (niepotrzebne skreślić). A ja na ten przykład widziałem w sobotę w sklepie makropowierzchniowym takie hasło przy cukrze - "nie prowadzimy sprzedaży hurtowej - klient indywidualny może zakupić do 20 kg". Swoją drogą, tylko zapłakać można nad kretynami kupującymi przed zawieszeniem tej informacji więcej niż 20 kg cukru. Ta psychologia (tępego) tłumu! A wracając do PRL - jestem przekonany, że gdyby w PRL były pełne sklepy, jak w NRD, Czechosłowacji, czy na Węgrzech, nie mówiąc już o Jugosławii Tity, żadnej zmiany politycznej by nie było. Tzw. opozycjoniści, mając ogromną pożywkę w postaci potężnych błędów gospodarczych skutkujących brakami na rynku stanowili grupkę zaledwie ok. 300 osób w skali Polski. Podobnie, gdyby władza szybko spełniła postulaty stoczniowców, dostarczając np. pastę BHP do wszystkich wychodków w stoczni gdańskiej, nie byłoby żadnego wybuchu Solidarności. Gadka o niepodległości, sowieckim zniewoleniu itd. została do wybuchu społecznego 80/81 dorobiona ex post.

Co do ostatniego zdania Kol. Bartka - całkowita racja. To jest dzisiaj główny problem - degeneracja moralna Polaków w życiu codziennym, przy wykonywaniu pracy itd., a nie Rosjanie, Niemcy, Żydzi, czy masoni. Wczoraj przeczytałem smutny wpis pod tekstem o elektrowniach atomowych w Polsce. Ktoś napisał - "takie elektrownie, jeśli powstaną, muszą nam zbudować obcy; jeśli będą budować Polacy, ukradną cement przeznaczony na beton do zabezpieczenia reaktora". Jakże przykra to dla nas opinia i niestety, w dużej mierze, prawdziwa. A wszystko to dzieje się w atmosferze ciągłego podkreślania wartości chrześcijańskich, w atmosferze nadchodzącej beatyfikacji JP II itd.
RomanK dnia marzec 28 2011 01:21:38
No coz panie Adamie..jaki narod..tacy jego swieci -ktorych z siebie wydaje,....
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014