Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumLuty 21 2020 13:30:08
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 9
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
6
6
11 lipca 2009 r. w Pabianicach
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
92-ga rocznica odzyskania niepodleg?o?ci.
JednodniĂłwka Narodowa

11 Listopada - data - symbol, dzie? bliski sercu ka?dego Polaka - patrioty. Symboliczny kres rozbiorów, odzyskanie niepodleg?o?ci po 123 latach niewoli, a licz?c od I-go rozbioru, nawet po 146 latach. W polskich sercach i umys?ach 11 listopada to ?wi?to Niepodleg?o?ci. Dlaczego jednak w?a?nie ten dzie?, a nie inny? Zatrzymajmy si? chwil? przy tamtych wydarzeniach, przypomnijmy je nie czekaj?c na kolejn? rocznic?.

Polska nie odzyska?a niepodleg?o?ci z dnia na dzie?. Nie by?o tak, ?e 10 listopada 1918 r. wieczorem byli?my w niewoli, a rankiem 11 -go obudzili?my si? w niepodleg?ej Ojczy?nie. Odzyskiwanie niepodleg?o?ci by?o procesem trwaj?cym wiele lat, mo?na jednak powiedzie?, ?e fundamentalne znaczenie dla tego procesu, dla mo?liwo?ci jego urzeczywistnienia, mia?y dwa fakty ?ci?le ze sob? powi?zane. Pierwszy, to wybuch wielkiej wojny pomi?dzy zaborcami, zako?czonej kl?sk? pa?stw niemieckich (Niemiec i Austro - W?gier) i rozk?adem trzeciego zaborcy - Rosji. Drugi, to wysuni?cie sprawy polskiej na czo?o zagadnie? tej wojny przez polskie si?y polityczne, które w czasie pokoju mia?y niewielkie znaczenie na arenie mi?dzynarodowej i jeszcze mniejszy wp?yw na decyzje mocarstw. Sprawa polska sta?a si? przedmiotem ostrej walki politycznej walcz?cych stron, sta?a si? spraw? nad któr? nie mogli przej?? do porz?dku, jak to bywa?o w XIX w., najwa?niejsi przywódcy i politycy, tak Ententy, jak i pa?stw centralnych. Dlatego te? przerwanie dzia?a? wojennych na podstawie rozejmu niemiecko - alianckiego podpisanego w?a?nie 11 listopada 1918 r. w Compiegne, co, de facto, ko?czy?o I wojn? ?wiatow?, zas?uguje w Polsce na upami?tnienie jako ?wi?to Niepodleg?o?ci. Dodatkowo argumentem za t? dat? jest fakt, ?e w?a?nie wtedy uwolniona zosta?a spod niemieckiej okupacji Stolica Polski Warszawa.

Strategia Odzyskania Niepodleg?o?ci.

Przy okazji ?wi?ta warto przyjrze? si? bli?ej wspomnianemu procesowi odzyskiwania niepodleg?o?ci. Jak zachowa?y si? w czasie I wojny ?wiatowej g?ówne polskie si?y polityczne ? Dzi?ki jakim dzia?aniom Polska niepodleg?o?? odzyska?a? Jak to si? sta?o, ?e Polska wyst?pi?a na Konferencji Wersalskiej jako pa?stwo alianckie? Istnieje w polskiej nauce historycznej, oraz w, mniej wi?cej, powszechnym mniemaniu wi?kszej cz??ci, jako tako znaj?cych w?asn? histori?, Polaków, wyobra?enie wyra?aj?ce si? w przekonaniu o tym, ?e jakie by polskie wysi?ki polityczne okresu I wojny ?wiatowej nie by?y, czy to po stronie Ententy, czy po stronie pa?stw centralnych, to i tak wszystkie, w mniejszym, lub wi?kszym stopniu, prowadzi?y do niepodleg?o?ci.

Jest to wyobra?enie b??dne. W czasie I wojny ?wiatowej star?y si? w polityce polskiej dwa kierunki. Pierwszy - si?gaj?cy do tradycji XIX - wiecznych powsta?, widz?cy swoje miejsce i szukaj?cy pomocy po stronie pa?stw zaborczych niemieckich, którego programem by?a walka zbrojna o niepodleg?o?? poprzez wywo?anie powstania antyrosyjskiego i zdobycie w ten sposób niepodleg?o?ci cho?by dla skrawka polskiej ziemi i nast?pnie przy??czenie kolejnych ziem w sprzyjaj?cych okoliczno?ciach (g?ówn? tak? okoliczno?ci? mia?a by? kl?ska Niemiec i Austro- W?gier). Drugi - m?ody, bo wykrystalizowany pod koniec XIX w., ale sw? my?l? si?gaj?cy i nawi?zuj?cy do polityki pierwszych Piastów, panów ma?opolskich, czy prymasa Olszowskiego. Obóz ten, odwrotnie ni? pierwszy, uznawa? Niemcy za g?ównego wroga Polski, odrzuca? powstania na rzecz walki politycznej i dyplomatycznej, a odzyskanie niepodleg?o?ci widzia? w dwóch etapach. Po pierwsze - w zjednoczeniu ziem polskich wszystkich trzech zaborów. Po drugie, w uzyskaniu niepodleg?o?ci dla zjednoczonego wcze?niej organizmu. Obóz ten widzia? konieczno?? prowadzenia polityki polskiej po stronie Rosji (g?ównym celem by?o zwalczanie wewn?trzrosyjskiej frakcji proniemieckiej, przeciwnej wojnie z Niemcami) i Ententy, aby ustawi? w tej wojnie spraw? polsk? po stronie tych, którzy walcz? z Niemcami. Ju? w pierwszych tygodniach wojny mia?y miejsce wydarzenia, które w zasadzie przes?dzi?y o jej wyniku. Niemcy w ostatnich dekadach XIX w. opracowa?y plan wojny b?yskawicznej - blitzkriegu, przeciwko Francji. Aby blitzkrieg si? powiód? Niemcy musia?y mie? zapewniony spokój od strony Rosji. Na wypadek przyst?pienia Rosji do wojny po stronie Francji, Niemcy mieli zamiar wywo?a? w Kongresówce, r?kami Austriaków (poniewa? Austria cieszy?a si? sympati? cz??ci Polaków), powstanie antyrosyjskie, wykorzystuj?c i wspomagaj?c odpowiednie ?ywio?y w Narodzie Polskim. Wg planu, Rosja poch?oni?ta t?umieniem powstania wycofuje si? z wojny przeciw Niemcom, co tym ostatnim zapewnia powodzenie blitzkriegu na Zachodzie. Tak te? mia?o si? sta? w 1914 r., a rola tego, który wywo?a powstanie, mia?a przypa?? Pi?sudskiemu i Pierwszej Kadrowej. Zrealizowanie tego planu niemieckiego by?oby tragedi? dla Polski. Francja zosta?aby zmia?d?ona wojskowo i powalona gospodarczo i politycznie pokojem podyktowanym przez Niemcy. Rosja po st?umieniu powstania zapewne wróci?aby do polityki przyja?ni z Niemcami. Sprawa polska zosta?aby utr?cona na wiele lat. Sta?o si? jednak inaczej. 8 sierpnia 1914 r., dwa dni po wkroczeniu do Kongresówki Pierwszej Kadrowej i podj?cia prób powsta?czych, pose? Ko?a Polskiego w rosyjskiej Dumie Wiktor Jaro?ski z?o?y? o?wiadczenie, w którym stwierdzi?, ?e w tej wojnie wrogiem narodu polskiego jest naród niemiecki, ?e Polacy oczekuj? zjednoczenia ziem polskich i, ?e Rosja przewodz?ca S?owianom sprawi Niemcom nowy Grunwald. Potem nast?pi?a deklaracja - manifest Wlk. ks. Miko?aja Miko?ajewicza, naczelnego wodza armii rosyjskiej, obiecuj?ca zjednoczenie ziem polskich, autonomi? pod ber?em cara i drugi Grunwald Niemcom. Frakcja proniemiecka w Rosji przegra?a. Rosja przyst?pi?a do wykonania zobowi?za? sojuszniczych wobec Francji. Akcja powsta?cza Pi?sudskie¬go zako?czy?a si? niepowodzeniem. Naród Polski, w g?ównej masie stan?? po stronie koalicji antyniemieckiej. Ma?o tego. Rosja przeprowadzi?a szybk?, jak na jej warunki, mobilizacj?, i uderzy?a na Prusy Wschodnie. Dosz?o do dwóch wielkich bitew. Wojska rosyjskie ponios?y ca?kowit? kl?sk? pod Tannenbergiem (gen. Samsonow - korpusy rosyjskie sk?ada?y si? w wi?kszo?ci z rekruta polskiego, gdy? mobilizacj? przeprowadzono w Kongresówce), nazwanym przez Niemców drugim Grunwaldem i nad Jeziorami Mazurskimi (gen. Rennenkampf). By?o to jednak pyrrusowe zwyci?stwo Niemiec, które na wie?? o ofensywie rosyjskiej, odwo?a?y z frontu zachodniego dwa korpusy i samodzieln? dywizj?. Si?y te by?y w ?rodkowych Niemczech, gdy bitwy w Prusach zosta?y zako?czone. Istotne by?o to, ?e zabrak?o ich we Francji. Niemcy przegrali bitw? nad Marn? i ca?y ich plan blitzkriegu wzi?? w ?eb. Wojna sta?a si? pozycyjn? i na scen? mogli wkroczy? politycy. Polski obóz proaliancki, uosabiany w pierwszych latach wojny przez Romana Dmowskiego, rozpocz?? szerok? akcj? polityczn? w salonach dyplomatycznych, najpierw Rosji, a od 1915 r. tak?e Francji, Anglii i Stanów Zjednoczonych. 2 marca 1916 r. Dmowski wyst?pi? z memoria?em do rosyjskiego ambasadora w Pary?u Izwolskiego ( o tre?ci memoria?u powiadomi? aliantów), w którym za??da? dla Polski niepodleg?o?ci. W 1917 r. stworzy? przedstawicielstwo polityczne Polski po stronie pa?stw Ententy w postaci Komitetu Narodowego Pol¬skiego. KNP doprowadzi? do powstania armii polskiej we Francji (b??kitna armia gen. J. Hallera – od 4.X.1918 r. Naczelnego Wodza), zosta? uznany przez sprzymierze?ców za polski rz?d „de facto”, wreszcie wzi?? udzia? w Konferencji Wersalskiej jako polska delegacja. Dmowski wyst?pi? w Wersalu z programem granic Polski odrodzonej i planem urz?dzenia Europy ?rodkowej, które mimo opozycji angielskiej, niemieckiej i ?ydowskiej, zosta?y w du?ym stopniu zrealizowane (np. powstanie Czechos?owacji i Jugos?awii). Dmowskiego wspomaga? w latach wojny i w Wersalu wielki patriota i muzyk, posiadaj?cy szerokie stosunki, Ignacy Jan Paderewski. Tymczasem Rosja etapami dochodzi?a do konkluzji, ?e Polsce nale?y si? niepodleg?o??. Manifest Wlk. ks. Miko?aja, oraz rozkaz Cara do armii i floty z 1916 r. mówi?y jedynie o zjednoczeniu i autonomii. Rosja uzna?a niepodleg?o?? za prawo nale?ne Polsce dopiero aktem rz?du, ju? republika?skiego, ks. Lwowa z 30 marca 1917 r. Wbrew powszechnej opinii to, co proponowali nam Niemcy (a wraz z nimi Austro - W?gry) by?o o wiele mniej korzystne od propozycji rosyjskich, albowiem Rosja obiecywa?a zjednoczenie ziem polskich pod swym ber?em, zapewne z korekt? terytorialn? na korzy?? Rosji, je?li chodzi o zabór rosyjski, ale za to z ziemiami zaborów pruskiego i austriackiego, za? propozycje pa?stw niemieckich sprowadza?y si? do pa?stewka utworzonego z Kongresówki (okrojonej na korzy?? Niemiec i Ukrainy) plus, ewentualnie, cz??ci zaboru austriackiego (bez Ma?opolski Wschodniej). A trzeba przy tym pami?ta?, ?e w r?kach niemieckich znajdowa?y si? ziemie b?d?ce kolebk? narodu polskiego jak pozna?skie, oraz ziemie zasadni¬cze dla suwerennego bytu Polski jak Pomorze z uj?ciem Wis?y, czy Górny ?l?sk.

Jak wygl?da?aby sytuacja Polski w systemie niemieckim ?

Niemcy tak w 1914 r., jak i og?aszaj?ce akt 5.XI.1916 r., tworz?ce Rad? Regencyjn?, jak i w czasach pokojów brzeskich, czy te? przywo??ce do Warszawy 10.XI.1918 r., specjalnym poci?giem, Pi?sudskiego, realizowa?y swój program zachowania jak najwi?kszej ilo?ci zdobyczy na Wschodzie i stworzenia pasa marionetkowych pa?stw, od nich zale?nych, a oddzielaj?cych je od Rosji. Spójrzmy na warianty zako?czenia wojny.

Niemcy wygrywaj? I w. ?w.


Zapewne pa?stewko polskie obiecane aktem 5.XI zosta?oby utworzone i oddane we w?adanie tym, którzy zaufania Niemców, w czasie wojny, nie zawiedli. By?oby to pa?stewko ma?e, ca?kowicie zale?ne od Niemiec, marionetkowe, a przy tym ci?gle nara?one na likwidacj? w razie podj?cia jakiej? akcji antyniemieckiej. O pozna?skim, a tym bardziej o Pomorzu, mo?na by by?o tylko pomarzy?.

Drugi wariant. Niemcy przegrywaj? na Zachodzie, ale zachowuj? zdobycze na Wschodzie.

Tworz? polskie pa?stewko w zgodzie z aktem 5.XI, za? kierunek proaliancki w Polsce ponosi kl?sk?. Konferencja pokojowa odbywa si? bez udzia?u Polski. Wtedy, zapewne, pa?stewko polskie zosta?oby zlikwidowane jak to zazwyczaj dzieje si? z satelickimi tworami przegrywaj?cych mocarstw. Historia daje tu przyk?ady Ksi?stwa Warszawskiego - tworu francuskiego zlikwidowanego na kongresie wiede?skim w 1815 r., Ukrainy w 1918 r., S?owacji, Chorwacji i Mand?ukuo w 1945 r.

Trzeci wariant. Niemcy przegrywaj? wojn?, wycofuj? si? ze Wschodu, ale w Polsce w?adz? obejmuj? ich stronnicy.

To by?a ostatnia szansa Niemiec na utrzymanie cho? cz??ci zaboru pruskiego. Temu mia?a s?u?y? Rada Regencyjna i, uwolniony i przywieziony przez Niemców do Warszawy, Pi?sudski. Niemcy pragn??y, aby odrodzona Polska og?osi?a neutralno?? i nie do domaga?a si? z ziem zaboru pruskiego nic ponad to, co zostanie jej przyznane przez aliantów. Ale i ten plan spali? na panewce. Ostatni rz?d Rady Regencyjnej by? zdominowany przez przeciwników Niemiec. Dmowski za? porozumia? si? z Pi?sudskim, co do udzia?u Polski w konferencji wersalskiej, co do w?adzy w Polsce i organizacji pa?stwa.

Podsumowuj?c, trzeba stwierdzi?, ?e nie chodzi w powy?szych wywodach o pot?pienie ludzi orientacji proniemieckiej. Wi?kszo?? z nich to byli szczerzy patrioci, przekonani, ?e to co robi?, jest dla Polski najlepsze. Ale pami?tajmy, ?e same dobre intencje i g?oszenie chwytliwych hase? to za¬zwyczaj droga donik?d. Wspó?praca z Niemcami to by?a droga donik?d. Droga do niepodleg?o?ci wiod?a po¬przez ?cis?? wspó?prac? z pa?stwami Ententy.

Wysi?ek zbrojny Polaków w I Wojnie ?wiatowej.

Kilka s?ów nale?y si? tym, którzy o Polsk? walczyli zbrojnie. I cho? nie zawsze po w?a?ciwej stronie i, cho? to nie walka zbrojna o niepodleg?o?ci zdecydowa?a, trzeba ich wysi?ek przypomnie?. Zadaniem ?o?nierza jest dobrze si? bi? i polscy ?o?nierze, niezale?nie po której stronie frontu, bili si? bardzo dobrze. Po stronie pa?stw centralnych by?y to Legiony. Pocz?tkowo Legion Wschodni i Zachodni, pó?niej trzy brygady Legionów, które w 1916 r. osi?gn??y stan 22 tysi?cy ?o?nierzy. Po stronie alianckiej Legion Pu?awski, w ramach armii rosyjskiej, w sile tysi?ca ?o?nierzy, który zako?czy? szlak bojowy jako Dywizja Strzelców Polskich, trzy korpusy polskie w Rosji w sile ok. 31 tysi?cy ?o?nierzy, armia gen. Hallera we Francji w sile 90 tysi?cy ?o?nierzy, a tak?e armia pozna?ska ( ochotnicza) w sile ok. 93 tysi?ce ?o?nierzy. Trzeba równie? pami?ta? o tysi?cach polskich oficerów i ?o?nierzy s?u??cych i walcz?cych w armiach zaborczych. Oficerowie ci byli dobrze wykszta?ceni i stanowili trzon odrodzonego wojska polskiego w wolnej Polsce. Dla przyk?adu byli to tak wybitni oficerowie jak genera?owie Rozwadowski, Zagórski, Szeptycki i kontradmira? Korytowski z si? zbrojnych Austro - W?gier, wiceadmira?owie Por?bski i ?wirski z marynarki rosyjskiej, czy kontradmira? Unrug z marynarki niemieckiej.

Ziemie polskie wolne.

Jak wspomniano wy?ej odzyskiwanie niepodleg?o?ci by?o procesem. Procesem by?o równie? uzyskiwanie wolno?ci przez kolejne ziemie polskie, patrz?c z perspektywy granic Polski mi?dzywojennej. Pierwszy od zaborców uwolni? si? Kraków, w którym politycy polscy przej?li w?adz? ju? 30.X 1918 r. tworz?c quasi-rz?d dzielnicowy pod nazw? Polskiej Komisji Likwidacyjnej (pó?niej Komisji Rz?dz?cej). 31.X wolno?? nadesz?a do Przemy?la, ?l?ska Cieszy?skiego, oraz Ziemi Lubelskiej i Kieleckiej. 2.XI Polacy Lwowscy zamanifestowali polsko?? Lwowa, odpowiadaj?c zbrojnie na zamach ukrai?ski na to miasto z dnia poprzedniego. Wolno?? Lwowa sta?a si? faktem po przybyciu do? odsieczy zorganizowanej przez Polsk? Komisj? Likwidacyjn?. Z 6 na 7.XI mia? miejsce wewn?trzpolski zamach w Lublinie, w wyniku którego istniej?ce tam w?adze polskie (od 31.X) zosta?y obalone i zast?pione przez socjalistyczny, robotniczo – ch?opski, rz?d Republiki Ludowej, który pó?niej podporz?dkowa? si? Pi?sudskiemu. 11.XI Uwolniona zosta?a Warszawa. 27.XII wybuch?o powstanie antyniemieckie w pozna?skim, oraz kilku punktach Pomorza, zako?czone uwolnieniem Wielkopolski. Ogromne, decyduj?ce znaczenie dla kszta?tu zachodniej granicy Polski mia? Traktat Wersalski. Do Polski, wedle pierwszej wersji traktatu opartego na planie Dmowskiego, mia?a nale?e? wi?ksza cz??? Pomorza, z Gda?skiem i prawie ca?y Górny ?l?sk. Na Warmii i Mazurach mia? odby? si? plebiscyt. Niestety na skutek nacisków wrogiego Polsce Loyd - George'a, Gda?sk sta? si? wolnym miastem, za? naciski niemieckie spowodowa?y, ?e plebiscyt zarz?dzono równie? na Górnym ?l?sku. Swoje pragnienie przynale?no?ci do Polski ?l?zacy zademonstrowali dwoma powstaniami, za? trzecim wymusili na Komisji Plebiscytowej zmian? decyzji o podziale Górnego ?l?ska na korzy?? Polski, zgodnie z wynikami plebiscytu. Mówi?c o Górnym ?l?sku pami?ta? trzeba o wielkim bojowniku o jego polsko?? - Wojciechu Korfantym. Granica wschodnia zosta?a ustalona, po zwyci?skiej wojnie z bolszewikami, traktatem ryskim, który poza Kamie?cem Podolskim, P?oskirowem i Mi?skiem, pozostawiony-mi po stronie Rosji Radzieckiej, zaspokaja? polskie aspiracje terytorialne na wschodzie. Najd?u?ej na potwierdzenie swej przynale?no?ci do Macierzy czeka?o Wilno. Przechodzi?o ono z r?k do r?k. Gdy Niemcy opuszczali miasto, w nocy z 31.X.1918 r. na 1.I.1919 r. w?adz? obj??a Polska samo¬obrona, og?aszaj?c, ?e Wilno jest cz??ci? Polski. Niestety 6.I zosta?o ono zdobyte przez armi? bolszewick?. 19.IV miasto zdoby?y oddzia?y polskie pod dowództwem Pi?sudskiego. W 1920 r., 12.VII Sowieci podpisali pokój z Litw?, w którym przekazywali Wilno Litwie ( cho? by?o ono wówczas pod w?adz? polsk?). 14.VII miasto ponownie zaj?li bolszewicy i w?adali nim do 28.VIII, przekazuj?c je wówczas, pod faktyczn? w?adz?, Litwie. 9.X na skutek "buntu" gen. ?eligowskiego Wilno zosta?o oderwane od Litwy, ale nie oznacza?o to jego przy??czenia do Polski. Pod wp?ywem Pi?sudskiego stworzono twór pod nazw? Litwy ?rodkowej. 8.I.1922 r. odby?y si? na Litwie ?rodkowej wybory, po których wy?oniony sejm, 29.II.1922 r. jednog?o?nie uchwali? przy??czenie Litwy ?rodkowej do Polski. Sejm w Warszawie uchwa?? z 24.III.1922 r. uzna? Wile?szczyzn? za przy??czon? do Polski. Na arenie mi?dzynarodowej sprawa Wilna zosta?a uregulowana dopiero uchwa?? pa?stw zachodnich, uznaj?cych przy??czenie Wile?szczyzny do Polski, z dnia 1.III.1923 r.

Nauka na przysz?o??.

Podsumowuj?c, nale?y wyrazi? ?yczenie, aby coroczne ?wi?towanie 11.XI nie by?o tylko spe?nieniem patriotycznego obowi?zku, z którego nic nie wynika, ale, aby Dzie? Niepodleg?o?ci by? dla obecnie ?yj?cych pokole? Polaków nauk? i wskazówk? na dzi? i na przysz?o??, szczególnie w perspektywie w??czenia Polski do Unii Europejskiej, które nie tylko grozi nam okre?lonymi problemami natury gospodarczej, czy politycznej, ale, przede wszystkim, b?dzie dla nas wszystkich egzaminem z Polsko?ci i cz?owiecze?stwa.



Adam ?miech
Komentarze
SecretLegionsPL dnia listopad 12 2010 22:53:15
Szkoda ?e obecnie tak niewiele wspomina si? o Wojciechu Korfantym, wspania?ym polskim patriocie który przyczyni? si? do odzyskania przez Polsk? 29% obszaru Górnego ?l?ska i propagowaniu polskiej ?wiadomo?ci narodowej w?ród ?l?zaków. Cz?owiek ten zosta? potraktowany przez sanacyjny re?im jak zwyk?y bandyta i kryminalista. Dodajmy ?e dla g?ównego architekta tego re?imu - Józefa Pi?sudskiego któremu powszechnie przypisuje si? decyduj?c? rol? w wskrzeszeniu Polski tzw. u-kraina by?a wa?niejsza ni? polski ?l?sk. Zacytuje tu mo?e Marsza?ka: "Mam w dupie ca?y ten ?l?sk, to stara prowincja niemiecka". I takiej osobie buduje si? teraz pomniki w Katowicach, Bytomiu, Tarnowskich Górach itd. Nie mog? tego poj??.
Adam Smiech dnia listopad 16 2010 08:31:32
Ma Pan racj?. Nale?a?oby przypomnie? posta? Korfantego. By? mo?e uczynimy to wkrótce na JN. Zw?aszcza, ?e, jak Pan zauwa?y?, Polska sanacyjna odp?aci?a mu brutalnymi prze?ladowaniami.
Jeszcze uwaga odno?nie Pi?sudskiego. Prosz? nie pisa? o nim Marsza?ek przez du?e M! Wierz?, ?e to tylko omskni?cie si? klawiatury, niemniej zwracam na to uwag? dla dobra ogó?u. By? to cz?owiek, który sam sobie przyzna? stopie? nie marsza?ka, ale pierwszego marsza?ka Polski (có? za prymitywna megalomania!), po czym go zatwierdzi?. Jedno i drugie wbrew ówczesnemu prawu. Ciekawa rzecz - wi?kszo?? autorów artyku?ów naukowych pisz?c o tym szkodniku sprawy polskiej u?ywa du?ego M. I jak tu mówi? o ich obiektywizmie, skoro nawet w pi?mie jednoznacznie sytuuj? si? po stronie wielbicieli JP.
polski blog ru dnia listopad 18 2011 12:16:07
LIST W?ADYS?AWA STUDNICKIEGO DO RADY REGENCYJNEJ

"Warszawa,
dnia 13 pa?dziernika 1918 r.

Do Najdostojniejszej Rady Regencyjnej.

Najdostojniejsza Rado!

Wiem, i? Najdostojniejsza Rada Regencyjna oraz Szef Departamentu Stanu, Ksi??? [Janusz] Radziwi??, czyni? starania o uwolnienie z twierdzy Pi?sudskiego i wy?ania si? te? projekt powo?ania go do rz?du w charakterze ministra wojny lub g?ównodowodz?cego.

Uwolnienie Pi?sudskiego z twierdzy, umieszczenie go na wolnej stopie w jakiej? zdrowotnej miejscowo?ci, np. w Tyrolu lub Bade?skim, dostarczenie mu ?rodków na ?ycie bez troski wygodne, danie mu mo?no?ci zas?u?onego wypoczynku by?oby bardzo wskazane i przyj??bym to z rado?ci?, pomn?c na zas?ugi Pi?sudskiego w okresie tworzenia naszego przedwojennego pogotowia wobec zbli?aj?cej si? wojny oraz jego prac? w Legionach w pierwszym roku wojny.

Powrót jednak Pi?sudskiego do kraju wzmocni?by obóz lewicowy id?cy obecnie nie ku budowie Polskiego Pa?stwa, ale ku zam?towi dla triumfu socjalizmu, ku temu, co musia?oby doprowadzi? nas do rewolucji na kszta?t rosyjskiej, do zburzenia w zarodku pa?stwa polskiego, do zlania si? naszego z Rosj?. Ale lewica nasza, stoj?ca z dala od rz?du, nawet z Pi?sudskim nie jest silna i nie zdo?a zatamowa? budowy Pa?stwa Polskiego. Rzecz si? zmienia, je?eli b?dzie mia?a sw? Central? w rz?dzie, je?eli piedesta? w?adzy Pa?stwowej zwi?kszy wp?yw jej przywódców, a Kasa pa?stwowa zasili jej akcj?. To by nast?pi?o, gdyby Pi?sudski by? powo?any na wybitny posterunek pa?stwowy, a szczególniej sta?oby si? to zabójcze dla Polskiego Pa?stwa, gdyby go zrobiono Ministrem Wojny lub G?ównodowodz?cym armi?.

Budowa naszej armii w obecnych warunkach jest niemo?liwo?ci? bez wspó?dzia?ania Niemców, bez u?atwienia przez nich rekrutacji i dostarczenia tego, co jest dla armii niezb?dne: broni, amunicji, materia?ów wojennych oraz odzie?y, obuwia. Nie ulega w?tpliwo?ci, i? powo?anie Pi?sudskiego na wybitne stanowisko w armii lub na Ministra Wojny wywo?a?oby nieufno?? ze strony Niemców do tworz?cej si? armii i zamiast wspó?dzia?ania mieliby?my tylko konsekwentne przeciwdzia?anie.

Powo?anie Pi?sudskiego uniemo?liwi?oby wst?pienie do naszej armii genera?a [Tadeusza] Rozwadowskiego, tego najwybitniejszego polskiego fachowca, który zapatruje si? na Pi?sudskiego jako na nieudolnego dyletanta. Uniemo?liwi?oby wst?pienie do naszej armii niepospolicie zdolnego organizatora majora [W?odzimierza] Zagórskiego, by?ego szefa Sztabu Legionów, przeciwnika Pi?sudskiego, który mo?e za?wiadczy?, i? Pi?sudski ?wiadomie przyczynia? si? do kl?sk i niepowodze? s?siaduj?cych z nim oddzia?ów Legionów, aby wykaza?, i? niedowodzone przez niego nie maj? warto?ci. Mianowanie Pi?sudskiego zmusi?oby wyj?? z armii polskiej pu?kowników: [Henryka] Minkiewicza, [Leona] Berbeckiego, [Mariana] Januszajtisa [organizatora zamachu stanu na rz?d J?drzeja Moraczewskiego 4 na 5 stycznia 1919] - ludzi najbardziej wypróbowanych wierno?ci do armii polskiej; prawdopodobnie te? profesor [Wac?aw] Tokarz, redaktor urabiaj?cych ducha naszej armii wydawnictw: Bellona i Wiarusa, musia?by si? usun?? z zajmowanego stanowiska, natomiast zaj??aby to stanowisko dawna redakcja "Rz?du i Wojska", pisma, które sia?o rozk?ad w armii, zam?t w kraju.

Nie nale?y przypuszcza?, ?e niepowo?anie Pi?sudskiego na wybitne stanowisko w armii b?dzie mia?o jako konsekwencj? stronienie od niej oficerów Korpusu Posi?kowego. Mam wiadomo?ci, i? wszyscy lepsi oficerowie tego pu?ku pragn? tylko powróci? do armii polskiej. Ten za? pierwiastek, dla którego Pi?sudski jest wa?niejszy ni? armia polska, jest nam niepotrzebny, jest dla armii szkodliwy.

Powo?anie Pi?sudskiego na wybitne stanowisko w armii uniemo?liwi zaprowadzenie w Polsce monarchii i roz?o?y j? w anarchi?, tylko bowiem w?adza monarchiczna mo?e skonsolidowa? Pa?stwo Polskie. Pi?sudski wniesie do armii, tej podstawowej pa?stwowej organizacji, organizacj? inn?, w?asn? i konflikt tych organizacji doprowadzi znów armi? do katastrofy.

Pi?sudski w armii lub w Ministerium Wojny przyniesie tyle zam?tu do tej dziedziny, i? trzeba go b?dzie usuwa?, a to wymaga? b?dzie znacznie wi?cej ofiar i energii ni? niedopuszczenie.

Je?eliby Pi?sudskiemu dano jak? dywizj?, to Pi?sudski j? upartyjni?by, zaprowadzi? w niej rady ?o?nierskie, jakie zaprowadza? w lokalu Komisji Wojskowej, oprócz tego on i jego zwolennicy pracowaliby usilnie na rozwalenie innych dywizji. Gdy Pi?sudski by? komendantem pierwszego pu?ku, usi?owa? podrywa?, rozwala?, wspiera? dezercj? w drugim. Gdy sta? si? komendantem pierwszej brygady, pragn??, aby [W?adys?aw] Sikorski i Departament Wojskowy dopomogli mu do zorganizowania dezercji z drugiej brygady do pierwszej.

Pi?sudski nie da Pa?stwu Polskiemu poparcia cz??ci lewicy. On nie ma lewicy, lewica ma Pi?sudskiego. Pewna klika uczyni?a go narz?dziem do rozbijania armii polskiej.
Wszystko to, co tu pisz?, pisz? z poczucia odpowiedzialno?ci, opieraj?c si? na dobrze znanych mi faktach, nie czyni? z mej opinii tajemnicy, gotów jestem ów list drukiem og?osi?. Wiem, ?e móg?by mnie spotka? zamach ze strony bandy peowiackiej, ale wola?bym by? zabitym, ni? widzie? Pi?sudskiego na posterunku, w którym by ten niechybnie rozwala? armi? polsk?.

Gotowy do us?ug dla Najdostojniejszej Rady Regencyjnej, której pozostanie w obecnych warunkach uznaj? za konieczne.

W?adys?aw Studnicki"

?ród?o: "Przegl?d" nr 15/2010 (18.04.2010).
http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/zatrzymac-pilsudskiego
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014