Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumWrzesień 17 2019 23:06:15
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 10
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
14
14
UNSO-OUN UPA
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Głos obcy z XVIII wieku
Jednodniówka Narodowa

Zazwyczaj, opisując, czy komentując jakieś wydarzenia polityczne, posiłkujemy się cytatami z klasyków Myśli Narodowej, które pomimo tego, że powstały co najmniej kilkadziesiąt lat temu, zachowują do dziś swoją aktualność, zwłaszcza w odniesieniu do naszych narodowych wad i przywar, w szczególności lekkomyślności w polityce, działania pod wpływem impulsu, uczucia czy bezpodstawnego uważania się za pępek świata, nad którego problemami świat się pochyli porzucając wszystko inne. Dziś zaproponuję jednak PT Czytelnikom opinię obcego i to pochodzącą z XVIII wieku. Wypowiedział ją Niemiec - Joachim Christoph Friedrich Schulz, badacz zjawiska rewolucji z tamtej epoki. Warto się z nią zapoznać, gdyż jest znów zatrważająco aktualna, zaś do zachowań ówczesnych Polaków można z łatwością przyporządkować nazwiska i nurty polityczne znane nam z codzienności. To bardzo przygnębiające, że niczego się ci ludzie nie nauczyli pomimo dwustu lat tragicznych doświadczeń i ponoszenia kolejnych klęsk. Oto słowa Schulza z 1795 r., z okresu, kiedy debatowano nad trzecim rozbiorem Polski (źródło: J. Chr. F. Schulz, Reise nach Warschau, Ein Bericht aus den Jahren 1791-1793, wyd. K. Zernack, Frankfurt/M 1982; polski przekład Andrzeja Kopackiego w książce Klausa Zernacka Polska i Rosja, Wiedza Powszechna, Warszawa 2000, s. 353):

"Przywódcy polskiej rewolucji, zgodnie ze swym charakterem narodowym, wykazywali się raczej żarliwą imaginacją niż trzeźwym namysłem i że zaślepiły ich zewnętrzne pozory sytuacji - sądzili, że im sprzyja, a nie zbadali podstaw, na których się opiera. Nie wzięli pod uwagę, że Prusy tylko dlatego chwilowo wyciągały rękę do Polski, że jej potrzebowały; spodziewali się po tym mocarstwie takiej nieostrożności, iż przez wzgląd na dopiero kształtującego się, słabego sojusznika mogłoby się poróżnić ze straszliwą sąsiadką; oceniali gwarancje przyjaźni tego państwa wedle reguł szkolnej moralności, nie zaś polityki, i zaczęli się demonstracyjnie dąsać, kiedy mówiło o Toruniu i Gdańsku jako rekompensacie za ofiarę, którą gotowe jest ponieść dla Polski (...). Ponadto reformatorzy mniemali, że stosunki między Rosją a Prusami są niezmienne; wierzyli w interwencję Szwecji, nie dostrzegając tamtejszych fermentów wewnętrznych. Milczenie Austrii poczytywali za korzystne dla siebie (...). W swoim niepojętym zaślepieniu zapomnieli o politycznej oczywistości: że słabszy, który uczestniczy w niesnaskach między potężniejszymi, zostanie przez nich rozdeptany, kiedy tylko uczynią ku sobie pierwszy przyjazny krok."

Taak. Jak widać, wg tego, rzeczywiście oczywistego scenariusza przebiegały powstania XIX-wieczne i cały polski dramat w II wojnie światowej. To, że sternicy naszej nawy państwowej nie czytali i nie słuchali Dmowskiego, można zrozumieć znając polską "zdolność" do zawiści wobec współrodaków, ale to, że nie czytali Schulza, pomimo, z kolei, polskiej skłonności do zachłystywania się obcymi, to już nie tylko błąd - to głupota i zbrodnia.

Komentarze
Piotr Kolczynski dnia wrzesień 29 2010 13:23:59
Zaiste można sądzić, że Schulz to Prusak żyjący współcześnie! Te parę jego zdań doskonale odzwierciedla politykę środowisk związanych z PiS-em i "RM".smiley
kot dnia wrzesień 30 2010 18:24:37
W XVIII wieku trudniej było przejrzeć tę grę, gdyż Polska od czasów wojny północenj była faktycznie protektoratem rosyjskim co Prusakom niezmiernie ułatwiało wpływ na Polaków a nas zmuszało do ostrożnej polityki. I nawet król Stanisław dał się wmanipulować w oszukańczy sojusz z Prusami. A teraz przecież nie ma żadnych sprzecznych interesów między Polską a Rosją z wyjątkiem rozdmuchanej propagandy. Wystarczy spojrzeć na mapę , gdzie nasze Wilno, Kamieniec? Tak łatwo o nich zapomniliśmy, dlatego nie umiemy dostrzec rzeczywistego naszego położenia i interesów, łatwo poddając się dość banalnym manipulacjom dla cudzych korzyści.
gjw dnia październik 02 2010 20:56:22
Uprzejmie proszę o źródło tej wypowiedzi i odesłanie do oryginału. Chętnie bym to rozpowszechnił po polsku i niemiecku.
Adam Smiech dnia październik 13 2010 09:30:19
O! Przepraszam Szanownego Pana gjw, ale dopiero teraz zauważyłem prośbę o podanie źródła. Dodałem już informację w treści newsa, ale dodatkowo ją powtórzę. Oto źródło wypowiedzi Schulza:

J. Chr. F. Schulz, Reise nach Warschau, Ein Bericht aus den Jahren 1791-1793, wyd. K. Zernack, Frankfurt/M 1982; polski przekład Andrzeja Kopackiego w książce Klausa Zernacka Polska i Rosja, Wiedza Powszechna, Warszawa 2000, s. 353.

Zaznaczam, że Zernack podaje wyraźnie, że Schulz wyraził swoje zdanie w 1795 r.. Schulz użył jednak w tytule swojej relacji lat 1791-793. Myślę, że wyjaśnienie tej nieścisłości może być takie, że relację spisał w 1795 bądź została wówczas wydrukowana.
Adam Smiech dnia październik 13 2010 09:32:43
Dodam jeszcze, że niemiecki autor Klaus Zernack wyraża się w superlatywach o przekładzie Andrzeja Kopackiego, więc należy się spodziewać, iż poza współczesnym brzmieniem tłumaczenia (w języku polskim) jest ono wierne oryginałowi i w pełni oddaje myśli i intencje Schulza. Pozdrawiam!
Adam Smiech dnia październik 13 2010 10:37:19
Wydanie z 1996 r. (zmieniony podtytuł):



Reise nach Warschau
Joachim Christoph Friedrich Schulz

Eine Schilderung aus den Jahren 1791-1793
Mit Vignetten von Daniel Chodowiecki und einem Nachwort von Klaus Zernack. Neu herausgegeben und gekürzt von Klaus Zernack
Anonym erschien 1795/96 die »Reise eines Liefländers von Riga nach Warschau, durch Südpreußcn, über Breslau, Dresden, Karlsbad, Linz, Wien und Klagenhirt nach Botzen in Tyrol«. Überwiegend aber ist das Buch der Schilderung Polens gewidmet, einer großartigen Sicht der polnischen Entwicklung in den Jahren 1791 bis 1793.

ISBN: 978-3-518-39093-1
Suhrkamp Verlag
Erschienen: 27.02.1996
Broschur, 370 Seiten
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014