Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumLipiec 03 2020 22:42:46
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 5
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
9
9
Marsz Pami?ci w Warszawie - 11.07.2013
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
?enuj?ce podrygi rusofobów
JednodniĂłwka Narodowa

W?a?nie jeste?my ?wiadkami cyrku wokó? "premiera" niby-rz?du Czeczenii, niejakiego Ahmeda Zakajewa. Na pocz?tku nale?y stwierdzi? rzecz najzupe?niej oczywist? - w najmniejszym nawet stopniu nie chodzi tu o naród czecze?ski, o jego dole, czy niedole. Jest jeden cel tzw. ?wiatowego Kongresu Narodu Czecze?skiego i ca?ej szopki zwi?zanej z Zakajewem. Celem tym jest podtrzymanie antyrosyjskiego ob??du w?ród cz??ci spo?ecze?stwa polskiego, obliczone na - i to jest cel maxi - wywo?anie jakich? irracjonalnych zachowa? ze strony owej cz??ci spo?ecze?stwa, b?d? - i to jest cel mini - po prostu utrzymanie stanu wrzenia gor?cych g?ów tych, którzy min?li si? z rozumem. Nie ma ?adnego przypadku w tym, ?e w?a?nie teraz odbywa si? ów Kongres. Idealnie wpisuje si? w trwaj?cy g??boko rusofobiczny ob??d zwi?zany z tzw. obron?(!!!) krzy?a. Podsumujmy fakty:

1) gus?a odprawione przez PiS i jego wierny t?um po przeniesieniu krzy?a do pa?acu prezydenckiego mia?y na celu:

- po pierwsze, "u?wi?cenie" tzw. sprawy krzy?a jako symbolu nienawi?ci do Rosji i Rosjan (Katy? 1940 - Smole?sk 2010),
- po drugie, utrwalenie procesu budowy kultu osoby zmar?ego Lecha Kaczy?skiego,
- po trzecie, swoiste "ukoronowanie" ba?wochwalstwa, jakim jest coraz bardziej widoczny kult osoby ?yj?cej - Jaros?awa Kaczy?skiego - pasowanego na ojca i zbawiciela narodu.

2) Kongres Czeczenów organizowany jest - zupe?nie "przypadkowo" - w dzie? 17 wrze?nia, kiedy polskie gor?ce g?owy szczególnie mocno odczuwaj? nienawi?? do Rosji, a jeden z szefów organizacji czecze?skiej, niejaki Teps, równie? zupe?nie przypadkowo mówi podczas wyst?pienia na kongresie o... Katyniu - "NKWD zlikwidowa?o kwiat polskiego narodu. Fakt ten zosta? uznany przez stron? rosyjsk? pod ci??arem istniej?cych dowodów. Niestety za to przest?pstwo nikt z NKWD czy FSB nie zostanie os?dzony". No, prosz?, jaki zatroskany! Szkoda, ?e nie pochyli? si? nad ofiarami banderowskich zbrodniarzy, no, ale ci to, z du?? do?? prawdopodobie?stwa, jego kumple w walce z Rosj?.

3)zatrzymanie Zakajewa jest jak najbardziej zwyczajnym dzia?aniem w my?l prawa mi?dzynarodowego

Wida? wi?c jak na d?oni, o co tutaj naprawd? chodzi. Kto za tym stoi, bo przecie? nikt powa?ny nie uwierzy w nag?y przyp?yw troski jakich? Tepsów, czy Zakajewów? Sprawa jest jasna - wystarczy prze?ledzi? ostatnie wyst?pienia osób z zewn?trz maj?ce podtrzyma? nastroje antyrosyjskie w Polsce oraz powi?zania owych Czecze?ców. Kto my?li i czyta ze zrozumieniem, ten zauwa?y? nadaktywno?? pewnych ?rodowisk ameryka?skich skierowan? w?a?nie na utwierdzanie Polaków w przekonaniu o rosyjskim zagro?eniu. Ich nazwiska, to, tytu?em przyk?adu, Cohen, Horowitz, Pipes. Ostrzegaj? na ?amach tak odmiennych mediów jak Gazeta Wyborcza i Nasz Dziennik! Ich niezwyk?a troska o Polsk? i o podtrzymywanie stanu wojny w kontaktach Polski z Rosj? nie jest niczym nowym. Znamy ich i ich trosk? co najmniej od czasów sprzed powstania styczniowego, kiedy nawet potrafili kroczy?, z - nomen omen- krzy?em na czele tzw. patriotycznych manifestacji. Dzisiaj reprezentuj? oni wywiady anglosaskie oraz frakcj? neokonserwatywn? w USA. Organizacja czecze?ska Zakajewa i spó?ki ma powi?zania z Borysem Bierezowskim i spó?k?. Zakajew by? "znajomym" Litwinienki, agenta, który przeszed? na stron? Anglików i natychmiast sta? si? równie? bohaterem polskich rusofobów, którzy najwyra?niej lojalno?ci nie ceni?, a raczej rozumiej? j? na sposób Kalego. Jest doprawdy czym? g??boko przygn?biaj?cym i zawstydzaj?cym, ?e t?umy Polaków bez przys?owiowego myd?a nabieraj? si? po raz n-ty na tak prostack? propagand?. Jest to niestety dowodem na nasz? daleko id?c? niedojrza?o??, nie tylko polityczn?, ale i jako narodu w ogóle. Mia? racj? Boles?aw Prus nazywaj?c antenatów wspó?czesnych rusofobów dzie?mi.
Skrajnie emocjonalne reakcje t?umu to jedno, jednak patetyczne rozdzieranie szat przez niby-parti? PiS, to ju? zupe?na katastrofa. Ju? odezwali si? Girzy?ski, Kluzik-Rostkowska, Szyd?o, Romaszewski i inni. Wiadomo, co mówi? - antyrosyjski be?kot i ?al, bo, gdyby Lech Kaczy?ski ?y?... Dowodzi to po raz kolejny ich g??bokiego kompleksu rosyjskiego, a jednocze?nie sztubackich marze? o walce z Rosj?, jak to za czasów Organizacji Bojowej PPS bywa?o (w istocie by? to terroryzm uprawiany w imi? korzy?ci dla jednej partyjnej frakcji i bardzo cz?sto ze szkod? dla konkretnych Polaków i sytuacji Kongresówki jako takiej). Zaiste, ?ycie tych ludzi straci?oby sens, gdyby Rosja nagle przesta?a istnie?...
Ciekawe, ?e gwa?townie przeciw ewentualnej ekstradycji Zakajewa wypowiedzia? si? homosiolubny pose? SLD Ryszard Kalisz. Có?, o?rodki decyzyjne polskiej niby-lewicy zmieni?y, hmm, orientacj?... geograficzn?.
Nierozs?dnie zachowuj? si? tak?e niektórzy przedstawiciele PO i rz?du. Sam premier wypowiedzia? si? do?? nieostro?nie, z góry sugeruj?c, ?e Zakajew nie zostanie wydany, za? Jacek Rostowski Jacek Saryusz-Wolski jawnie zakwestionowali zatrzymanie i ewentualne wydanie Zakajewa. Zachowanie tych dwóch panów, zw?aszcza za? ministra finansów, jest niedopuszczalne - w istocie równie? dyktowane uczuciem i niedojrza?e. Mówienie w tej sytuacji o suwerennej i niezawis?ej decyzji s?du zakrawa na kpin?. Osobi?cie uwa?am, ?e sprawa zako?czy si? zapewne rozwi?zaniem salomonowym, czyli odes?aniem Zakajewa do Wielkiej Brytanii, jednak rusofobia w Polsce pozostanie.
Zastanówmy si?, czy to ju? ostatnie podrygi rusofobii, czy te? przeciwnie, czeka nas eskalacja op?ta?czych zachowa?? S? tacy, którzy widz? w tym, co obserwujemy nadchodz?cy koniec niby-romantycznego uprawiania polityki. Chcia?bym, ?eby tak by?o, ale jestem ostro?niejszy i obawiam si?, ?e czeka nas ze strony tych nieszcz??liwych w istocie ludzi, jeszcze wiele z?ego. Czeka nas i, przede wszystkim, czeka Polsk?. Fakty na to wskazuj?. Naród polski jest beznadziejnie s?aby, jego to?samo?? kszta?tuje kilka ?enuj?cych mitów, bez g??bszej refleksji, bez krzty powa?nego my?lenia o polityce, o pa?stwie, o przysz?o?ci. Realistów, z braku ludzi w?a?ciwych, graj?, raz lepiej, raz gorzej, osoby wychowane na tych samych mitach, co pseudoromantycy, st?d ich cz?sto (jak we wskazanych wy?ej przypadkach) zachowanie nieracjonalne. Cz?sto ?le si? z t? swoj? now? rol? czuj? i to wida?. Jak d?ugo wystarczy im konsekwencji, aby w miar? dobra polityk? mi?dzynarodow? prowadzi?? Tak, czy inaczej, nas, niestety ju? tylko pogrobowców Ruchu Narodowego czeka ogrom pracy. Na zako?czenie przytocz?, z my?l? o naszych twardych prawicowcach, którzy na co dzie? tak mocno akcentuj? kwestie zagro?enia islamskiego, co nie przeszkadza im wspiera? Czeczenów (rusofobia czerwon? mg?? zasnuwa oczy...), tekst, który znajduje si? na polskiej stronie tzw. Emiratu Kaukaskiego. Oto on: "Drodzy bracia i siostry, moi rodacy! Zapewniam Was, ?e dysponujemy wystarczaj?cymi si?ami i wol?, aby kontynuowa? dzia?ania zbrojne do czasu, dopóki Rosja nie oczy?ci naszej ziemi z obecno?ci swoich zbrodniczych wojsk. Jakby Rosja nie nazywa?a naszych bojowników, oni stanowi? honor i dum? naszego narodu. W mojej wojennej i politycznej dzia?alno?ci inspirowali mnie i inspiruj? do tej pory tysi?ce m?odych Czeczenów wst?puj?cych w szeregi Ruchu Oporu. Walczymy o s?uszn? spraw? i bez wzgl?du na wszelkie trudno?ci, straty i ofiary, zwyci?stwo, inszaAllah, b?dzie nasze!
Allahu Akbar!
Amir Doku Umarow"

Komentarze
gjw dnia wrzesień 17 2010 23:21:24
Emirat czecze?ski ma by? tylko cz??ci? docelowego ?wiatowego kalifatu. Kto tego nie rozumie, ten zachowuje si? tak jak s?owaccy ludacy, wspó?pracuj?cy z Hitlerem, przygotowuj?cym ostateczne rozwi?zanie odwiecznych niemieckich k?opotów ze S?owianami.
gjw dnia wrzesień 19 2010 01:21:05
Jezscz co? mi to przypomina. Postaw? naszego niem?drego marsz. Pi?sudskiego, który my?la?, ?e lepiej, aby zwyci?yli czerwoni, bo swoim szale?stwem os?abi? Rosj? na kilka pokole?, tak ?e b?dzie niczym Rzeczpospolita Obojga Narodów za Sasów. Je?liby ?wiatowy kalifat obj?? Rosj?, zaprowadzi?by tam porz?dek na wzór Stalina, a wtedy... Zreszt??, szale?stwa ci?g dalszy. przecie? Jankesi bardzo d?ugo wspierali wszystkich egzotycznych drani przeciw bia?ym kolonizatorom, w?adcom protegowanym przez Anglików itd, w tym poprzedników Saddama Husajna, którzy (z nim samym jako cz?onkiem spisku) obalili w 1958 króla Iraku i wp?ywy brytyjskie. To oni uratowali Nasera przed Churchillem, Ho Chi Minha przed Francuzami, a Czang Kaj Szekowi pozwolili przegra? wojn? z Mao Tse Tungiem, zd?awili Katang? i oddali j? wrogowi Zachodu niejakiemu Mobutu Sese Seko Kuku (w j?zyku swahili: kogut, który nie zostawia ?adnej kury samej; zmar? na AIDS). Krótko; zideologizowane kuku na muniu, jak to si? kiedy? w?ród nieletniej m?odzie?y mawia?o.
Adam Smiech dnia wrzesień 19 2010 10:50:52
Tak, a nas najpierw sprzedali za nic, cho? mieli bomb? atomow?, a chwil? pó?niej zacz?li wzywa? ujarzmione (z ich w?asnej woli) narody do bezwzgl?dnego oporu wobec Sowietów. Ju? nie mówi? o tworzeniu nagle komisji katy?skich itp. Polskim ci??kim frajerom to wystarczy?o, ?eby prze?y? chwile g?upopatriotycznej ekstazy. A co z Irakiem i Afganistanem? ?wiecki re?im Saddama Hussaina zniszczyli zupe?nie bezmy?lnie, podpieraj?c si? wyj?tkowo chamskimi k?amstwami. A Afganistan? Przecie? Talibowie jako si?a to twór USA. W arozumnych filmach w rodzaju Rambo III s? przedstawiani jako szlachetni wojownicy. Tymczasem z perspektywy czasu wida?, ?e racj? mieli Rosjanie wspieraj?c nieszkodliwy, ?wiecki re?im Babraka Karmala, a potem zamordowanego przez "szlachetnych" Nad?ibullaha. A stworzenie dwóch pa?stw muzu?ma?skich w Europie na staro?ytnych ziemiach Rzymian, Bizantyjczyków i S?owian, na terenie by?ej Jugos?awii - Bo?ni i Kosowa? Trzeba by? wyj?tkowym g?upcem, ?eby tego nie rozumie?, a dodatkowo nabiera? si? na tanie chwyty cwaniaczków zza oceanu. Nabiera? si?, bo przecie? Polak jest tak g?upi, ?e wystarczy w jego obecno?ci krzywo chrz?kn?? na Rosj?, a od razu b?dzie ka?demu jad? z r?ki. Jak napisa?em w tek?cie - g??boka niedojrza?o?? polityczna, niegodna narodu pretenduj?cego do tysi?cletniej tradycji...
SecretLegionsPL dnia wrzesień 19 2010 14:48:46
Sowieci te? nie byli ?wi?ci i wspólnie z USA zniszczyli imperia kolonialne zachodu. Ka?dy smarkacz wie ?e murzy?scy rebelianci biegali po afryka?skim buszu uzbrojeni w AK- 47 smiley Je?li za? chodzi o Afganistan to ZSRS równie? tutaj nie popisa? si? pozytywnie. Jak si? czyta co Krasnoarmiejcy wyrabiali w tym górzysto- pustynnym kraju to a? w?osy d?ba staj?. Barbarzy?stwo armii sowieckiej przechodzi?o wszelkie mo?liwe wyobra?enia, Okrucie?stwo jednostek Specnazu i WDW by?o czasem gorsze ni? SS-manów... Nie wierz? ?e Rosjanie to go??bki bez skazy ale zgodz? si? z panami ?e w dzisiejszych czasach gdy napór Islamu na Europe przybiera na sile tworzenie nowego pa?stwa muzu?ma?skiego u wrót naszego kontynentu to szczyt ignorancji.
SecretLegionsPL dnia wrzesień 19 2010 15:11:11
To dziwne i zastanawiaj?ce ?e te same ?rodowiska które jeszcze kilka lat temu fanatycznie popiera?y Stany Zjednoczone w ich wojnach neokolonialnych na bliskim wschodzie oraz straszy?y Polaków Al- Kaid? i Talibami dzisiaj adoruj? takich samych islamskich radyka?ów i terrorystów tyle tylko ?e walcz?cych pod zielonym sztandarem przyozdobionym sylwetk? wilka.
Adam Smiech dnia wrzesień 19 2010 15:59:22
Odno?nie drugiej wypowiedzi p.SecretLegionsPL. To nie jest dziwne, gdy? ludzie ci nie patrz? przez pryzmat zagro?enia islamskiego, ale przez pryzmat, przepraszam za s?owo, dowalenia Ruchom. Kto dowala Ruchom, ten naszym(?ci?le- ich) przyjacielem. Antyrosyjsko?? to jest ich credo, aksjomat, imperatyw. Niech Pan nie szuka u nich logiki.

Co do pierwszej wypowiedzi - rzezie, wojny, n?dza pa?stw afryka?skich (g?ównie murzy?skich), w?adza rozmaitych cesarzy, kacyków, kanibali - za to wszystko odpowiadaj? po spo?u(kolejno?? dowolna) USA, Sowieci, pa?stwa kolonialne oraz brak zdolno?ci pa?stwowotwórczych u prymitywnych ludów afryka?skich. Jednym z najwa?niejszych powodów nieszcz??? Afryki by?o wytyczenie granic wg granic kolonii, a cz?sto jednocze?nie w poprzek siedzib miejscowych plemion. Drugim, system postkolonializmu, czyli uzale?nienie dawnych kolonii od dawnych metropolii. Trzecim, neokolonialny system USA polityczno-ekonomicznego uzale?niania nieudolnych rz?dz?cych w nowych pa?stwach. Czwartym, eksport rewolucji przez ZSRR, wspierany nie tylko przez AK 47, ale i przez doradców i pieni?dze. Pi?tym, brak panowania wy?szych norm moralnych i cywilizacyjnych w?ród wi?kszo?ci prymitywnych ludów., a co za tym idzie, wielkie nasilenie okrucie?stwa.

Zbrodni ?o?nierzy rosyjskich nie zamierzam usprawiedliwia?, co najwy?ej mo?emy spiera? si? o ich skal? sprawdzaj?c np. wiarygodno?? ?róde?. Politycznie b?d? si? upiera?, ?e Babrak Karmal czy Saddam Hussain byli z wielu punktów widzenia lepszym rozwi?zaniem od wspierania fanatyków islamskich, którzy dzi?ki pieni?dzom i doradcom USA wyro?li na pot?g? i rzeczywiste zagro?enie.
Adam Smiech dnia wrzesień 19 2010 17:22:57
Odr?bnie muz? odnie?? si? do sprawy tzw. zagro?enia islamskiego, czy te? naporu Islamu na Europ?. Ju? wiele razy ten problem dyskutowali?my, m.in. z szanownym Panem gjw, ale my?l?, ?e warto co nie co powtórzy? a i te? doda?.
Otó?, nie uwa?am tego zagro?enia za problem ideologiczno-militarny, czy nawet cywilizacyjny, tak jak czyni? to wspomniani przeze mnie tzw. twardzi prawicowcy. Problem islamski jest jak ka?dy inny problem o ?wiatowym zasi?gu, problemem wielop?aszczyznowym, na który dodatkowo nale?y patrze? tak?e przez pryzmat naszego partykularnego, polskiego interesu i tradycji stosunków ze ?wiatem islamskim. Zerojedynkowe rozwi?zania podsuwane przez neokonów s? i zwyczajnie g?upie, i merytorycznie nie do przyj?cia, gdy? u ich podstawy le?y mesja?ski program ?ydowski rozumiany i realizowany przez t? grup? polityczn? na swój specyficzny sposób.
Z tez? o naporze islamskim na Europ? nie zgadzam si?, je?eli przez napór b?dziemy rozumieli zaplanowane dzia?anie maj?ce do zrealizowania zaplanowane cele. Wi?cej, zdecydowanie si? nie zgadzam. To nie oznacza, ?e jestem ?lepy na zagro?enie islamskie dla Europy Zachodniej. Ale, jest to zagro?enie zupe?nie innego rodzaju, a mianowicie, demograficzne i administracyjne. To nie jest ?aden tajny plan jakiego? o?rodka islamskiego, ?eby opanowa? Europ? Zachodni?. Przeciwnie, niew?tpliwy problem Europy z muzu?manami wynika z jej w?asnych dzia?a? polityczno-administracyjnych, jak i z zachowa? spo?ecze?stw zachodnich. Jedne i drugie s? katalizatorami "naporu" islamskiego w stopniu absolutnie decyduj?cym. Dzia?ania, o których mówi?, to sprowadzanie-przyjmowanie do krajów Europy zachodniej mas biednej ludno?ci islamskiej, przede wszystkim do wykonywania najprostszych prac, budowanie ca?ych dzielnic dla tej ludno?ci. Bardzo szybko efektem tego, wobec du?ego przyrostu naturalnego tej ludno?ci i niech?ci do pracy, sta?o si? powstanie kasty darmozjadów op?acanych przez pa?stwo, za? ich dzielnice zamieni?y si? w dzielnice n?dzy, slumsów i rozmaitej przest?pczo?ci. Je?eli do tego do?o?ymy drugi element, czyli owe zachowania spo?ecze?stw zachodu, a wi?c przede wszystkim - post?puj?cy hedonizm, d??enie do ?atwizny, a co za tym idzie, spadaj?ca na ?eb na szyj? dzietno??, rozk?ad rodziny, dominacj? instynktu nad odpowiedzialno?ci? itd., obraz b?dzie jeszcze bardziej jasny. Jeszcze tylko dodajmy zapanowanie na poziomie pa?stwa ideologii tzw. praw cz?owieka, politycznej poprawno?ci i niby-tolerancji, a zrozumiemy, ?e za ów "napór" Islamu na Europ? Zachodni? odpowiada sama Europa. W ca?ej rozci?g?o?ci. Jako Polska nie mamy ?adnego wp?ywu ani ?adnych mo?liwo?ci odwrócenia tego procesu. Nie powinni?my z tego powodu tak?e anga?owa? swych w?t?ych si? w "walk?" z "naporem", nie wspominaj?c ju? o tym, ?e dzisiaj taka walka, czy obrona zachodniego stylu ?ycia, oznacza?aby, ni mniej ni wi?cej, obron? wspó?czesnych "osi?gni??" Zachodu w postaci upodmiotowienia wszelkiej dewiacji i generalnie, obron? zasad panuj?cej na Zachodzie etyki utylitarnej, ca?kowicie przeciwnej etyce panuj?cej w cywilizacji ?aci?skiej. Nie ma wi?c w istocie czego broni?, za? ?ycie nie znosi pró?ni. Wyludniaj?c? si? Europ? zasiedlaj? ci, dla których brak miejsca w ich krajach. Tak wi?c, rozwi?zanie tego istotnie bardzo powa?nego problemu natury demograficznej le?y w moim przekonaniu w odgórnych decyzjach politycznych i administracyjnych krajów Zachodu. W?tpi? jednak czy do nich dojdzie. Pr?dzej dojdzie do krwawych rozruchów oddolnych kiedy ludno?? islamska zmajoryzuje ludno?? rdzenn?. Dlaczego w?tpi?? Bo rz?dz?cy Europ? Zachodni? zachowuj? si? nieracjonalnie, zupe?nie zniewoleni przez samych siebie pol.-poprawno?ci? i dewiacyjnie rozumian? tolerancj?. Oto, jeste?my ?wiadkami bardzo s?usznych dzia?a? Francji, dzia?a? w?a?nie administracyjnych, maj?cych na celu usuni?cie ludno?ci cyga?skiej (któr? dyktatura ciemniaków ka?e nazywa? Romami - niedoczekanie!). I co? Zamiast potraktowa? te dzia?ania jako wst?p do rozwi?zania problemu islamskiego, wylano kube? pomyj na Francj? i jej w?adze, u?ywaj?c ?enuj?cych argumentów. Wniosek jest prosty - Europa woli podcina? ga??? na której siedzi, ni? my?le? o rozwi?zaniu stoj?cego przed ni? problemu. Dlatego w takiej sytuacji powtarzam - co nam do tego? Tak?e lekcja Wiednia powinna by? dla nas przestrog?. I tu przechodz? do sprawy polskiej w tym problemie. Musz? zaznaczy? na wst?pie, ?e mój osobisty stosunek do ludzi ?wiata Islamu jest na ogó? pozytywny. Oczywi?cie, ca?kowicie odrzucam fanatyzm (nie tylko ?wiatowych terrorystów, czy fanatyzm czecze?ski, ale te? ten, który doprowadzi? do powstania Kosowa i muzu?ma?skiej Bo?ni), ale nie uwa?am, aby by? on pr?dem dominuj?cym w tym ?wiecie. Doceniam historyczne wytwory cywilizacji arabskiej - architektury i sztuki; doceniam wk?ad tej cywilizacji w dziedzinie zachowywania pami?tek historii (wspania?e biblioteki), jak i w dziedzinie filozofii (oparty na Arystotelesie Awerroizm). Dostrzegam jednak równie? wspó?czesn? ja?owo?? tej cywilizacji we wspomnianych dziedzinach. Akceptuj?c prawo Izraela do istnienia i uwa?aj?c to istnienie za pozytyw z powodów wskazanych przez Pana SecretLegionsPL w innym miejscu na JN, nie przyznaj? mu jednocze?nie prawa do funkcjonowania poza cywilizowanymi regu?ami obowi?zuj?cymi wszystkie inne pa?stwa, zw?aszcza wtedy, kiedy uprzywilejowan? pozycj? Izraela próbuje si? t?umaczy? wywodz?cym si? z religii ?ydowskiej mesjanizmem. D??enie Izraela do poszerzenia swych granic na bazie przekazów Tory uwa?am za ob??d, za? gn?bienie Palesty?czyków i gro?enie atakami innym krajom za niedopuszczalne. Je?li chodzi o Polsk?, to zwracam uwag?, ?e po wiktorii wiede?skiej i odzyskaniu w 1699 Kamie?ca Podolskiego, w zasadzie, nasze kontakty ze ?wiatem Islamu uk?ada?y si? jak najlepiej. Mo?na powiedzie?, ?e ?wiat ten poprzez d?ugoletnie walki nabra? szacunku dla Polski. Zachowanie Turcji (pose? Lechistanu nie przyby?) znamy, ale to tak?e wierno?? Rzeczypospolitej jej muzu?ma?skich obywateli, to znakomicie rozwijaj?ce si? stosunki z pa?stwami arabskimi w XX wieku, tak?e i to w du?ym stopniu, za PRL. Czy mamy to dzisiaj niszczy?, czy to w imieniu obrony hedonistycznego Zachody, czy te? w interesie ob??kanej mesjanistycznej (cho? ?wieckiej) frakcji ?ydowskiej? Uwa?am, ?e jest na to tylko jedna rozs?dna odpowied?. Jestem zwolennikiem prawdziwej tolerancji wedle najlepszych wzorów I RP, dlatego nie uwa?am np. budowy meczetu w Warszawie za co? niedopuszczalnego, czy za skandal.
Ko?cz?c, powtórz? za J?drzejem Giertychem, ?e Islam stanowi dla ?wiata cywilizacji ?aci?skiej zagro?enie poboczne, problem poboczny. O wiele wi?kszym problemem, problemem zasadniczym, jest destrukcyjny wp?yw wywierany na pa?stwa i spo?ecze?stwa Zachodu, na ich sposób my?lenia, na legislacj?, przez - w istocie Zachodu nienawidz?c?, a potrafi?c? doskonale wygrywa? dla swych celów naiwno?? i zwyk?? g?upot? ludzi Zachodu - sfanatyzowan? cz??? obozu politycznego ?ydowskiego.
SecretLegionsPL dnia wrzesień 19 2010 20:29:14
No có?, powo?ywanie si? w sprawach obecnych k?opotów z muzu?manami na stanowisko J?drzeja Giertycha jest troch? nie na miejscu zwa?ywszy ?e w czasach ?ycia tego pana cywilizacja islamska rzeczywi?cie stanowi?a marginalny problem dla ?wiata zachodniego. Jeste?my ?wiatkami 2 procesów a) podboju demograficznego europy zachodniej przez muzu?manów, smiley renesansu cywilizacji islamskiej. Tego nie mo?na lekcewa?y? gdy? w niedalekiej przysz?o?ci problem ten mo?e dotkn?? Polsk?. Pami?tajmy równie? ?e w pa?stwach muzu?ma?skich tolerancja religijna jest poj?ciem nieznanym. W ogóle Islam jest bardzo wojownicz? i ekspansywn? religi? zupe?nie ró?ni?c? si? od chrze?cija?stwa rywalizuj?c? z nim o panowanie nad ?wiatem.
Przywódcy islamscy w przeciwie?stwie do zachodnich polityków aktywnie wspieraj? machometa?ski ekspansjonizm. Przyk?adem niech b?dzie postawa pu?kownika Kadafiego który w odpowiedzi na szwajcarski zakaz budowania minaretów wzywa? do bojkotu Szwajcarii oraz wycofa? ze szwajcarskich banków swój pieni??ny kapita?... Przejd? teraz do sprawy budowy w Warszawie monstrualnego meczetu. Dlaczego Polska, kraj o tradycji Chrze?cija?skiej, w którym przewa?aj?ca wi?kszo?ci? populacji s? katolicy a muzu?manie stanowi? znikomy procent spo?ecze?stwa ma pozwala? na budow? olbrzymiej ?wi?tyni islamskiej? Po co wywo?ywa? wilka z lasu? Musimy zda? sobie spraw? ?e klasyczny Islam to religia nienawi?ci i miecza a jego wyznawcy s? ?ród?em nieustannych problemów, nie tylko na zachodzie ale równie? na katolickich Filipinach lub w Rosji. Wspomnia? pan ?e mniejszo?? tatarska znakomicie, bezkonfliktowo wspó??y?a w wielonarodowej Rzeczpospolitej ale niech pan nie zapomina ?e ci tureccy koczownicy nie byli klasycznymi wyznawcami Mahometa. Jak pan zapewne dobrze wie Feliks Koneczny zalicza? Tatarów do cywilizacji tura?skiej a nie arabskiej co powinno dawa? nam wiele do my?lenia. I na koniec dodam ?e nie wspieram syjonistów i USA w ich neokolonialnych wojenkach na bliskim wschodzie, jestem natomiast zdania ?e wojn? z Islamem nale?y stoczy? na w?asnym europejskim podwórku.
Adam Smiech dnia wrzesień 19 2010 21:28:49
Có?, oczekiwa?em czego? wi?cej. Wskaza?em na bardzo konkretne problemy i uwarunkowania, do których Pan odniós? si? ?ladowo b?d? wcale.
Powo?ywanie si? na J?drzeja jest jak najbardziej na miejscu, gdy? kiedy pisa? swoje s?owa by?y to czasy wielu zapomnianych ju? dzisiaj zamachów terrorystów islamskich i przynajmniej jednego niezapomnianego - w Lockerbie. Zreszt?, pisa? on, jak wi?kszo?? pisarzy narodowych, dokonuj?cych syntez historycznych, nie o tu i teraz, lecz o prawid?owo?ci dziejów ludzko?ci od czasów narodzin Chrystusa. Je?li chodzi o stanowisko katolickie, obcy jest mi zabobonny, "ciemny" katolicyzm czasów saskich, który równie? dzisiaj ?wi?ci triumfy. Wedle mojej oceny, strach przed meczetem w Warszawie wpisuje si? w?a?nie w ten typ katolicyzmu. Co do wojowniczo?ci i ekspansywno?ci Islamu, to pozwol? sobie zwróci? Pana uwag? na fakt, ?e jest to argument s?aby. O ekspansywno?ci w Europie rozpisa?em si? wyczerpuj?co w poprzednim komentarzu, za? ekspansywno?? pa?stw islamskich praktycznie w ogóle nie istnieje. Arabowie s? s?abymi ?o?nierzami je?li chodzi o wspó?czesn? wojn? na poziomie mi?dzypa?stwowym. Po drugie, nie potrafi? si? zjednoczy?. Nie potrafili nawet zjednoczy? si?, ?eby zniszczy? znienawidzony Izrael (kiedy byli tego najbli?ej, zdradzi?a Jordania). Co do Islamu jako religii nienawi?ci. Jest wiele nurtów w Islamie, kwesti? istotn? jest to, który nurt panuje i ma jednocze?nie prze?o?enie na rzeczywisto??. Trudno obroni? tez?, ?e Maroko, ZEA, Arabia Saudyjska, najwa?niejsze kraje arabskie mia?y ekspansywne ci?goty. Podobnie jest z Judaizmem, który w klasycznej formie w o wiele wi?kszym stopniu jest religi? zapiek?ej nienawi?ci do nie-?ydów ni? Islam. Ale wyznawcy nurtu nienawi?ci w Judaizmie to te? tylko jeden nurt. Co innego z prze?o?eniem. Fanatycy islamscy maj? prze?o?enie g?ównie na bojowników-samobójców, za? fanatycy ?ydowscy (?wieccy, którzy przej?li religijny mesjanizm jako swój program) maj? prze?o?enie na w?adze najwi?kszego mocarstwa ?wiatowego. Taka jest "subtelna" ró?nica... Uwa?am, ?e sprawne dzia?anie s?u?b specjalnych jest w stanie bez trudu opanowa? zagro?enie ze strony terrorystów. Natomiast je?li chodzi o Europ? nie przedstawi? Pan ?adnych argumentów przeciwko mojej tezie o sprowadzeniu zagro?enia demograficznego islamskiego przez sam? Europ?, przez samych Europejczyków, którzy wobec swojego stanowiska ideologicznego i spo?ecznego znajduj? si? w sytuacji b??dnego ko?a (oraz drugi aspekt - popieranie przez USA i Europ? islamskich ruchawek przeciwko Serbii, Rosji itd.). Wzywanie do walki nie przekonuje mnie - w Polsce tego problemu nie ma, co nie oznacza, ?e nie nale?y sytuacji monitorowa? - co najwy?ej odzywa si? echem destrukcyjne dla Polski has?o o walce za wasz? wolno??. Mierz zamiar pod?ug si? i kieruj si? przede wszystkim interesem w?asnego narodu i pa?stwa. Tak dzia?a?y i dzia?aj? pa?stwa od wieków. My, traktowani wyra?nie ulgowo przez ?wiat Islamu, nie mamy ?adnego powodu, aby w??cza? si? altruistycznie w nie nasz konflikt.
SecretLegionsPL dnia wrzesień 19 2010 22:27:28
Panie Adamie w czasach J?drzeja Giertycha nie by?o milionowych hord muzu?ma?skich imigrantów a to w?a?nie one stanowi? zagro?enie dla naszego kontynentu. Ja si? z panem zgadzam ?e Europa Zachodnia (w?a?ciwie lewicowi politycy i tzw. "autorytety moralne"smiley sama wytworzy?a problem europejskiego islamu a swoj? polityczn? poprawno?ci?, krótkowzroczn? polityk? i ?le poj?t? tolerancj? kopie sobie grób tylko ?e przez jej ignorancje ucierpie? mo?e równie? nasza cz??? kontynentu. Islam to nie religia, to niebezpieczna sekta która nakazuje rozszerza? mahometa?skie zabobony na wszystkie mo?liwe sposoby. Pa?ski problem polega na tym ?e patrzy pan na Islam w ?wietle dzisiejszych czasów a ja patrze na niego w perspektywie ca?ej jego historii. Skoro twierdzi pan ?e ta bliskowschodnia religia nie jest ekspansywna to niech pan mi wyt?umaczy w jaki sposób chrze?cija?ska niegdy? Afryka pó?nocna, Syria, Azja Mniejsza, Egipt, Palestyna i zaratusztra?ska Persja sta?y si? siedliskiem tej nienormalnej totalitarnej ideologii? Owszem taka Arabia Saudyjska nie jest zbyt ekspansywna w sensie militarnym. Ale nie jest tajemnic? ?e to za saudyjskie pieni?dze powstaj? na ?wiecie setki koranicznych szkó? które produkuj? przysz?ych talibów. Poza tym to totalitarne pa?stwo które skazuje na ?mier? wszystkich którzy zmienili "jedynie s?uszn? religi?". Znana jest wszystkim wojna religijna w Darfurze, jak? mo?emy mie? gwarancj? ?e za kilka dekad europejscy Arabowie czy Turcy nie zorganizuj? drugiego Darfuru w Europie?
SecretLegionsPL dnia wrzesień 19 2010 22:45:45
Mimo i? Polska wolna jest od muzu?ma?skich imigrantów to jednak nale?y podj?? anty- islamskie dzia?ania prewencyjne w my?l zasady lepiej zapobiega? ni? leczy?. My?l? tu o wpisaniu islamu na list? niebezpiecznych sekt których dzia?alno?? jest prawnie zakazana. To powinno skutecznie zniech?ci? arabskich lub tureckich kolonizatorów od osiedlania si? w Polsce.
Adam Smiech dnia wrzesień 19 2010 23:36:19
Ja nie mam problemu, natomiast Pan najwyra?niej istniej?ce zagro?enie demonizuje.
W czasach J?drzeja Giertycha np. we Francji problem ten by? ju? w ca?ej pe?ni rozwini?ty. Nie mówi?c ju? o wspomnianych przeze mnie zamachach, których, jak mi si? wydaje z autopsji, by?o jednak wi?cej i by?y one w pewnym sensie bardziej autentyczne. Mam tu na my?li to, ?e np. zamach z 11 wrze?nia wygl?da na "pilotowany" przez s?u?by specjalne celem otwarcia drzwi kolejnym agresjom USA. Zadaj? wi?c pytanie, maj?c na uwadze wypowiedziane ju? wcze?niej w dyskusji s?owa - z kim Pan chce organizowa? walk? przeciw Islamowi w wersji fanatycznej - z USA, które odpowiada za ustanowienie dwóch pa?stw islamskich w Europie oraz wspiera islamistów kaukaskich przeciw Rosji, za? walczy tylko z tymi, którzy stanowi? zagro?enie dla Izraela, a mo?e z Europ? Zachodni?, która tak si? zachowuje jak opisali?my powy?ej (nawiasem mówi?c, prosz? nie powtarza? kalki naszych prawicowców zrzucaj?cych odpowiedzialno?? za stan Zachodu li-tylko na lewicowców itp.; w istocie mo?e nawet wi?ksz? odpowiedzialno?? ponosi pseudoprawica, która od dziesi?tek lat ulega lewicy ideologicznej i akceptuje coraz dalej id?ce dewiacyjne propozycje tej?e; no, przecie? bez poparcia tzw. chadecji i tzw. konserwatystów, homoseksualizm, aborcja, czy tzw. równouprawnienie, nie mia?yby szans). Zarówno Koneczny, jak i Giertych, jak i skromnie ja sam, patrzymy naturalnie na ca?okszta?t historii. Ekspansja wieków ?rednich oraz XVI-XVII wieku, to zarówno efekt w?drówki ludów jak i mocarstwowego rozwoju Turcji, ale przecie? potem proces ten zosta? zatrzymany i si? zdecydowanie cofn??. Od 300 lat nie ma zagro?enia ze strony pa?stw arabskich czy islamskich. Niezale?nie od tego, ?e dla nas powstanie Izraela by?o korzystne, nie mo?na nie widzie?, ?e to w?a?nie powstanie tego pa?stwa sta?o si? katalizatorem powstania wspó?czesnego terroryzmu islamskiego. Jeszcze przed wojn? problem zagro?enia islamskiego w ogóle nie istnia?. I nie zaistnia?by, gdyby nie Izrael. Przecie? nawet i dzisiaj istnieje szansa na u?o?enie jasno sprecyzowanych stosunków na Bliskim Wschodzie poprzez powo?anie do ?ycia niepodleg?ej Palestyny, której Izrael nie b?dzie bezkarnie naje?d?a? i niszczy?. Ograniczenie Izraela do ziem politycznych, porzucenie talmudycznych d??e? do osi?gni?cia ziem biblijnych. Zapewnienie, ?e taki Izrael, je?li pomimo wype?niania porozumienia nadal b?dzie niepokojony, spotka si? z ochron? zewn?trznego podmiotu, np. Stanów Zjednoczonych, które b?d? tak?e sta?y na stra?y ustanowionych praw Palesty?czyków. My?l?, ?e to mog?oby doprowadzi? do uspokojenia sytuacji. Z kolei opanowanie problemu na Zachodzie Europy wymaga podj?cia konsekwentnego i zjednoczonego wysi?ku przez kraje zainteresowane w kierunku wyznaczonym przez dzia?ania Francji wobec Cyganów. Jak napisa?em wy?ej, nie widz? w najbli?szej przysz?o?ci szans na tak? odmian? za?lepionej Europy. I w takiej sytuacji Pan proponuje wci?ganie Polski do konfliktu? Bez si?, bez ?rodków, bez szansy narzucenia wielu pot??niejszym od nas podmiotom swego punktu widzenia (abstrahuj? ju? od mo?liwo?ci przebicia si? z takim pogl?dem na polskiej scenie politycznej, a nawet wi?cej, narzucenia go innym jako dominuj?cego). Widzi Pan, jestem do bólu przeciwny polityce, przepraszam za s?owo, szalonej, bez widoków powodzenia i podejmowanej pod wp?ywem silnego uczucia. Polityka narodowa raz jest polityk? wielk?, raz ma??. Zawsze jednak jest polityk? osi?gania maksimum celów realnych do osi?gni?cia w danym czasie i okoliczno?ciach. Pa?sk? propozycj?, aby zakazywa? Islamu w Polsce, co uderzy w niewielk? spo?eczno?? polskich obywateli od wieków wiernych Rzeczypospolitej uwa?am z przykro?ci? za nale??c? do tej pierwszej kategorii. Przy okazji, przypominam, ?e pisa?em te?, jako zwolennik racjonalizmu w polityce, ?e monitorowanie problemu jest konieczne, za? eliminowanie zagro?e? nale?y do w?a?ciwych s?u?b pa?stwa. Ko?cz?c temat meczetu - nie widz? powodu, aby rzuca? k?ody pod nogi polskim niekatolikom i innowiercom. Je?li tylko b?d? wierni pa?stwu polskiemu, to nie ma powodu, aby ich dyskryminowa?. Zreszt?, dlaczego mamy zabrania? meczetu, a nie zabrania? synagogi, czy np. reinstalacji ?ydowskiej masonerii B'Nai B'Rith? Powo?ywa? si? Pan na Konecznego. Prosz? wi?c do Niego wróci? w tym miejscu naszej dyskusji. Tam znajdzie Pan odpowied? na to, która cywilizacja jest dla nas gro?niejsza.
SecretLegionsPL dnia wrzesień 20 2010 18:55:18
Szkoda ?e Pan mnie nie zrozumia?. Nie chodzi?o mi wcale o wci?ganie pa?stwa Polskiego w jakie? anty- islamskie krucjaty przy u?yciu czo?gów, ?o?nierzy itp. To rzeczywi?cie by?oby szale?stwem. W swoich postach zwraca?em uwag? na zagro?enia cywilizacyjne oraz narodowo?ciowe (co prawda takie sformu?owanie brzmi rasistowsko ale taka jest prawda) jakie mog? w niedalekiej przysz?o?ci dotkn?? Polsk? ze strony islamskich kolonizatorów. Je?li nie chcemy aby Polska przekszta?ci?a si? w pa?stwo islamskie (tak jak dzieje si? to obecnie z np. Francj? czy Holandi?) musimy ju? dzi? podj?? radykalne ?rodki zaradcze. My?l? tutaj o ustanowieniu solidnych barier legislacyjno- administracyjnych uniemo?liwiaj?cych jakiekolwiek osiedlanie si? ludno?ci muzu?ma?skiej w Polsce. Co do pa?skich aluzji skierowanych do ?ydostwa to owszem zgadzam si? z panem, tutaj te? czai si? zagro?enie ale ta kwestia powinna by? chyba dla ka?dego narodowca oczywista, co nie oznacza ?e mamy przymyka? oko na tworzenie si? u naszych zachodnich granic tzw. "Eurabii". W kwestii warszawskiego meczetu spraw? jest jasna; postawienie gigantycznej wahabickiej ?wi?tyni w stolicy najbardziej katolickiego pa?stwa w europie ?wiadczy chyba o ekspansji cywilizacji islamskiej a nie ?ydowskiej, bizantyjskiej, chi?skiej i in.
Adam Smiech dnia wrzesień 20 2010 19:52:39
W Warszawie jest 11 tys. muzu?manów, wi?c nie przesadzajmy. Szereg ?wi?ty? ró?nych wyzna? istniej?cych w polskich miastach przez setki lat, w niczym nie umniejsza?y polskiego i katolickiego (szerzej - chrze?cija?skiego) charakteru tych miast. Co do barier - te, które Pan proponuje odbieram jako podyktowane strachem i?cie irracjonalnym i jednak uprzedzeniem wobec muzu?manów.

Nie kieruj? tego osobi?cie do Pana, ale mia?em podobne odczucia, kiedy lata temu koledzy NOP-owcy demonizowali Murzynów i odnosili si? do nich z zupe?nie dzikim rasizmem.

Mia?em okazj? pozna? kiedy? Palesty?czyka - Araba i kopta. Nie ujawniali?my wobec siebie pogl?dów politycznych, ale kiedy? by? on ?wiadkiem, jak publicznie zakwestionowa?em postaw? pewnego kontrdyskutanta, który w sposób ?enuj?cy wazelinowa? ?ydom. Potem Arab podszed? do mnie i powiedzia?: "?ydzi to sk..., nienawidz? ich". Mo?e to si? Panu nie spodoba, ale poczu?em wtedy z nim wspólnot? duchow?. By? Arabem, ale chrze?cijaninem. Pomimo tego nie uwa?a? Izraela za przedstawiciela cywilizacji ?aci?skiej na bliskim Wschodzie (sic!), ale razem ze swymi islamskimi wspó?obywatelami walczy? z Izraelem o niepodleg?o?? swojego kraju.

Podkre?l? raz jeszcze - je?li przeczyta Pan moje wypowiedzi, zauwa?y Pan, ?e wskazuj? wyra?nie, ?e s?u?by specjalne powinny monitorowa? zagro?enie i mu zapobiega?, za? pa?stwa zachodnie powinny pój?? drog? Francji w sprawie Cyganów. W przypadku Polski te? o tym pisz?, natomiast nie zgadzam si? na dyskryminowanie Polaków rodu tatarskiego jak i innych, spokojnych obywateli polskich dla celów w?tpliwej profilaktyki.

Zapewniam Pana, je?li oczywi?cie czuje Pan klimaty narodowe, ?e zagro?enie cywilizacj?, my?l?, mentalno?ci? ?ydowsk? itd., jest najwi?kszym zagro?eniem z jakim mamy na tym ?wiecie do czynienia. ?ród?o tego zagro?enia jest g??boko teologiczne. Zagro?enie to jest bardziej subtelne od bomb terrorystów i od widoku kobiet z zas?oni?tymi twarzami na ulicach miast zachodnich. Jego wielkie niebezpiecze?stwo nie jest namacalne, gorzej, przenika nas w sposób niezauwa?alny, wkracza do naszego sposobu my?lenia, do naszej mentalno?ci. Prosz? zwróci? uwag? na to kim byli ojcowie umys?owego przewrotu XIX i XX w. i b?dzie Pan mia? odpowied?, dlaczego Zachód jest dzi? tak s?aby, tak zdegenerowany, tak nielogiczny. Przy tym zagro?eniu, faceci w chustach wymachuj?cy AK 47, to doprawdy, wracaj?c do J?drzeja, wykolejenie my?lowe poboczne.

Pozdrawiam
gjw dnia wrzesień 21 2010 07:26:17
Pozwol? sobie stan?? co nieco po?rodku, z pewnym przechy?em w stron? pana Adama. Na razie wlaka z islamizmem nie jest nasz? spraw?. Je?li pa?stwa zachodnie nie oprzytomiej?, z jednej strony ostro post?puj?c z osobami niepoprawnymi, a zarazem daj?c realne szanse wyj?cia z gett tym muzu?manom, którzy tego pragn?, to przegraj? w?asn? przysz?o?? (rzyzykujemy utrat? naszego kraju - s?usznie ostrzega ostatnio Thilo Sarrazin, tylko proponuje niew?a?ciwe sposoby przeciwdzia?ania). Wówczas Europ? b?dzie mog?a uratowa? ju? tylko Rosja, by? mo?e do spó?ki z W?grami i S?owianami. Bo z drugiej strony nie lekcewa?my zagro?enia totalitarn? ideologi? islamizmu (nie chodzi mi o normalny, trdycyjny islam). D??enie do ?wiatowego kalifatu nie jest programem umiaru i porozumienia z kimkolwiek. Na razie oni maj? terrorystów-samobójców i troch? trotylu. Na razie. Kiedy Hitler obejmowa? w?adz?, te? mia? tylko czo?gi z tektury. Dzisiaj s? takie mo?liwe do zbudowania przez ludzi prymitywnych na tle XXI wieku bronie, ?e biada tym, na których zostan? wypróbowane. Podbnie jak pod gradem bomb Luftwaffe np. Serbowie nie zastanawiali si? jakie b??dy pope?niono w Wersalu, tak te? pewnego dnia (je?li nie dostrze?emy w por? zagro?enia) nie b?dziemy ju? mieli czasu zastanawia? si? nad tym, jakie b??dy wytworzy?y al-Fatah, a potem al-Kaid?, tylko b?dziemy si? modli?, ?eby ci ludzie jak najszybciej dostali w ko?? tak, ?e im si? wszystkiego odechce. Natomiast nawet z tego wzgl?du nie powinni?my si? ??czy? z obozem syjonistyczno-jankeskim.

Trafi?em niedawno temu na niezwykle ciekawe wiadomo?ci, jak nprawd? wygl?da?o niewolnictwo na Po?udniu Stanów. Murzyni mieli naprawd? dobrze, nieraz bardzo dobrze, a to ?e byli czyj?? w?asno?ci to by?a dla wi?kszo?ci z nich teoria bez ujemnego wp?ywu na ich ?ycie. ?ycie z zagwarantowanym pe?nym ?o??dkiem, a dla aktywnych z mo?liwo?ciami robienia sporych pieni?dzy, z których oddawa?o si? panu mniej ni? dzisiaj zbiurokratyzowanemu pa?stwu. Nawiedzeni mesjanizmem Jankesi musieli zniszczy? niezwykle stabilne i korzystne dla spo?ecze?stwa ameryka?skiego jako ca?o?ci stosunki, utopi? w?asny kraj we krwi, zamiast zaczeka? a? w wyniku przemian spo?eczno-gospodarczych po?udniowcy sami skasuj? tytu? w?asno?ci cz?owieka do cz?owieka jako prze?ytek.

Jeszcze jedno. Panie Tajne Legiony, nie obra?ajmy wyznawców Proroka jako ca?o?ci. W czasach kalifów bagdadzkich (Omajadów) chrze?cijanie i judai?ci korzystali z niemal zupe?nej wolno?ci i ogromnej ochrony ze strony pa?stwa. Ten duch nie umar? do ko?ca. W Jordanii meczet stoi naprzeciw ko?cio?a i nikomu to nie przeszkadza. W Maroku muzu?manin mo?e si? ochrzci? i nie b?dzie mu za to wi?cej ni? u nas katolikowi, który sta? si? ewangelikiem. W Kuwejcie katedra rzym.-kat. stosi w samym ?rodku stolicy, a w Bahrajnie wolno budowa? ko?cio?y, acz bez dzwonnic. Arabia Saudyjska przez muzu?manów np. Emiratów jest postrzegana jako re?im skrajny, z którym trzeba niestety wspó?pracowa?, ale którego prawie nikt nie lubi. Zatem o rzymsk? sprawiedliwo?? prosz?. smiley
gjw dnia wrzesień 26 2010 12:53:11
@too Yo're unbelieveble, so cheap and so without imagination with your introusivity.
Marzena Zawodzinska dnia wrzesień 27 2010 09:56:06
Too spamer, nied?ugo zniknie razem ze swoim wpisem.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014