Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumLipiec 20 2019 20:48:17
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 16
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Wiązanki pod tablicą ku czci pomordowanych Polaków
Wiązanki pod tablicą ku czci pomordowanych Polaków
VI Dzień Kultury Kresowej w Kędzierzynie-Koźlu 6.06.2009 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Iskrzy na linii GW - PO
Jednodniówka Narodowa

Platforma Obywatelska to partia obrotowa. Obrotowa w tym sensie, że zgodnie z przysłowiowym "kierunkiem wiatru" stara się dostosowywać poglądy do zmieniających się okoliczności zewnętrznych, często nie zmieniając nawet, jak wielokrotnie na to wskazywaliśmy, oficjalnych haseł swej retoryki. W ten sposób, PO - partia wywodząca się ideowo z tych samych "niepodległościowych" źródeł co PiS, właśnie zbiegiem okoliczności i odrobiną dobrej woli i realizmu, znalazła się w polityce wschodniej na obcych sobie, a bliskich Myśli Narodowej, pozycjach! Ostatnio z kolei pojawiły się przecieki odnośnie chęci popierania przez rząd pewnych form akcjonariatu pracowniczego oraz nacjonalizacji banku BZ WBK. Obydwie propozycje wywołały gwałtowną, histeryczna reakcję Gazety Wyborczej. Szczególnie "podpalił się" w krytykanctwie sam we własnej osobie Leszek Balcerowicz! Obawiałem się, że na takie dictum acerbum w wykonaniu "geniusza ekonomii", PO-wcy położą uszy po sobie, przeproszą i oddalą się do zacisza gabinetów, a tu nic z tych rzeczy. Oczywiście to dopiero początek, wysłano jedynie harcownika, do którego zawsze można się będzie nie przyznać, niemniej, słowa jego cieszą. Oto wyjątek z repliki p. Adama Jassera, sekretarza rady gospodarczej przy premierze Tusku:

"I to prowadzi mnie do ostatniej refleksji - dlaczego ktoś a priori odmawia podmiotowi komercyjnemu, notowanemu na giełdzie i szukającego wzrostu, prawa do stawania w szranki o część rynku tylko dlatego, że państwo jest jego akcjonariuszem? Czy nie jest to paradoksalnie bardzo anty-rynkowe podejście? Dlaczego nie budzi równego niesmaku to, że o BZ WBK najprawdopodobniej biją się zagraniczne grupy, w których inne państwa też mają udziały i że przedstawiciele tych państw je w tym wspierają? A może jest to efekt myślenia, że zagraniczny jest zawsze lepszy, nawet jeśli państwowy? Tylko wtedy nie owijajmy w bawełnę, że chodzi o "prywatyzację" czy akcjonariat obywatelski, ale nazywajmy rzecz po imieniu - sprzedaż strategicznemu inwestorowi zagranicznemu jest jedynym wyjściem, bo Polacy albo nie mają kapitału, albo nie potrafią zarządzać majątkiem. A zatem pogódźmy się z tezą, że po 20 latach transformacji Polacy nie mają nawet prawa do marzeń o polskiej Nokii czy banku na miarę hiszpańskiego Santandera. Może tak jest, ale może warto jednak spróbować. Rozważyć, czy lekcje z kryzysu, zmiany na rynku i relatywnie silna pozycja Polski nie stwarzają okazji, która może się nie powtórzyć."(GW 25.07.2010)

No, no - dalsza wymiana ciosów zapowiada się interesująco...


Komentarze
gjw dnia sierpień 02 2010 23:28:32
Wreszcie jakaś dobra wiadomość w polityce wewnętrznej, a myślałem, że już nie doczekam...
RomanK dnia sierpień 03 2010 04:24:14
TO nei jest dobra wiadomos dla nas,,dla Polakow! Niesnaski i przepychanki pomiedzy tylna prawa noga a przednia lewa tego samego wieprza. Akcjonarioat pracowniczy..zalosny zart..tp bylo doskonalym rozwiazaniem w 1989 rou nei dzis,,,co mozna oddac w akcjnaroat>>> Balcerowicz puscil Polakow na golasa.
To raczej przepychanki poslkopolskich z pszepolskimi ,ktorzy zorientowali sie ze tu nie ma zadnej rownosci ani partnerstwa.
I zaczynaja sie lapac pazurami chlewa, bo juz z niego chca ich wywalic ze o korycie nie wspomne...
ZObczcie na kamaryle i uklady jakie panuja pod powierzchnia spokojnej wody bajora nazywanego polska ekonomia,,nap srawdzie ludzi i powiazania z tze Kredyt Bank SA:
http://www.ktokogo.pl/Jan_%A6migielski#2b42c96eba7d17d09eaa7debd4082692

ateraz sprawdzie poszczegolne nazwiska ludzi matruxa,,o zobaczycie cala stara uwlaszczona nomenklature zobaczie jak sa powiazane fiormy rodziny, nazwiska i..pomyslcie...
Adam Smiech dnia sierpień 03 2010 08:55:17
A ja uważam, że to mimo wszystko dobra wiadomość. Spodziewam się zresztą, że pomysł zostanie niestety utrącony ze względu na opór materii układowej właśnie. Ale może nie. Nie zgadzam się z czarnowidztwem Drogiego Pana Romana. Prowadzi ono do stwierdzenia, że wszędzie są układy, za którymi stoją siły ogólnoświatowe i nic się nie da zrobić, i to już koniec. I choć to jest prawda, że układy istnieją, to uważanie ich za wszechwładne jest błędem. Dokąd bowiem prowadzi? Do stwierdzenia, że każda aktywność skazana jest z góry na klęskę. Może o to chodzi układowi... Jest to sposób myślenia, który odrzucam. Polityka narodowa raz jest polityką wielką, szeroko zakrojoną, raz jest małą, poruszającą się między blisko stojącymi słupkami. Dziś przyszło nam żyć w takiej a nie innej rzeczywistości. Odpowiedzialność za ten stan ponoszą i obcy, i swoi, i my sami. Gdyby nie panująca w obecnych pokoleniach Polaków mentalność wyrażająca się chęcią wyzbycia się odpowiedzialności za wszelką cenę, choćby kosztem faktycznego ograniczenia suwerenności państwa; gdyby nie - dalej - panowanie indywidualizmu podlanego prymitywnym egoizmem i zwyczajnym chamstwem, a wyrażającego się dążeniem do li tylko własnego sukcesu, to obcy ze swoimi spiskami mogliby sobie palcem w bucie poruszać. Tacy jesteśmy, no, może nie nasza garstka, ale ludzie wokół nas. I wyklinanie ich, pozbawianie miana Polaków, nic tu nie da. Tacy dzisiaj oni są i wśród nich, z całym bagażem ich błędów, ich niezrozumienia, ich skrzywionego widzenia rzeczywistości, a także naszego własnego rozczarowania, słabości, lenistwa itd., musimy, jeśli w ogóle chcemy, działać. Nie ma innych Polaków, tak jak nie było innej Polski za PRL. Obrażanie się na rzeczywistość nic nie da. Jakie ma to wszystko przełożenie na dzisiaj? Polityka narodowa to nie jest polityka "wszystko albo nic", przeciwnie, to polityka osiągania maksimum tego, co się da osiągnąć w danych okolicznościach, zewnętrznych i wewnętrznych. Pewnie, że nie jest nam miło, że za naszego życia - które w dla każdego z nas jest w ujęciu indywidualnym, najwyższą wartością i chcielibyśmy je nie tylko dobrze przeżyć, ale i dołożyć coś do budowy pokoleń - to maksimum celów oznacza częściej walkę o dobrze ułożony chodnik, a nie walkę o mocarstwową pozycję Polski, ale cóż, mnie przynajmniej, z wiekiem, coraz łatwiej przychodzi zrozumienie, że urodzić się w czasach potęgi i rozwoju, to przywilej, a nie norma.
Jeszcze a propos układów. Uwłaszczona nomenklatura - stało się i się nie odstanie. Już lepiej, żeby własność była w rękach byłych PZPR-owców, niż obcych. Przynajmniej niektórzy z nich (za PRL i dzisiaj) myślą kategoriami narodowymi albo zbliżonymi do narodowych. Idąc dalej - nie robi na mnie wrażenia agentomania, straszenie SB i demonizowanie służb specjalnych PRL. W końcu, poza nie dającą się zaakceptować i prowadzoną z niskich pobudek (utrzymanie władzy) działalnością przeciwko własnym obywatelom, to jednak na pozostałych odcinkach, służby te wywiązywały się ze swoich zadań bardzo dobrze i były silnym wsparciem dla państwa polskiego, takim jakie ono było. Przy tym, nie były wcale tak uległe wobec służb ZSRR jak to się różnym PRLo-fobom wydaje. No, ale to już inna historia...
RomanK dnia sierpień 03 2010 16:58:43
Panie Adamie... podalem panu link niech pan poswieci mu troche uwagi i zaraz zobaczy pan ze prosto z chlewa ida linki na ogolnoswiatowe uklady i u,zaleznienia , niech pan przypatrzy sie nazwiskom i pojdzie za nimi,,,zobaczy pan, ze nie za wszystkimi pan pojdzie:-))) wie pan z kim sa zwiazani ci ludzie ,ktorych nigdzie nie ma????
Moze pan to nazwac czarnowidztwem ja to nazywam rzeczywistoscia,,czarna rzeczywistoscia. TO dlatego moga sobie nie tylko palcem w bucie ruszc a,le i fikac koziolki podsuwac zadek do lizania i sa bezkarni -bo wiedza ,ze niebedzie zadnego gdyby.... bo wiedza -ze takich jak pan garstka..do tego naprana pryncypiami...wiedza ,ze od tej garstki nie dotana przez leb siekiera ,ale i tak na wszelki wypadek obstawili sie sluzbami i ochraniarzami.
Urodzic sie w czasie potegi:-))) zawsze sie ktos rodzi w czasie potegi swojego klanu ,kasty,,,dzis tez da tacy co uwazja -ze sa w stanie ptegi,,,ghuzowate, krauzowate, komorowskie, kaczyste- inne grupy cierpia i biede i ponizenie..tak bylo zawsze..i bedzie...
Byl czas kasztelanow , miodow i uczt i rznietego dupska w dybach..ten sam czas dwie zupenie inne perspektywy:-)))
Niech mi pan pokaze w hostorii przynajmniej jeden przypadek , gdzi enastapila zmiana paradygmatu wladzy w sposob perswazji:-))) bez uzycia sily... jeden przyklad...
Bpo od poczatku swiata opstatecznie co sie luczy to sila..i nic wiecej. A zeby cos zmienic trzeba ja miec..nie musi pan uzyc ale musi pan ja miec pod reka i gotowa i zdecydowana na uzycie.
kot dnia sierpień 03 2010 22:21:01
Elita władzy znów się podzieliła rasowo: GW naprzeciw PO. Każdy myślący Polak w tej sytuacji szybko się domyśli co jest dla nas mniejsze zło, bo niestety nie większe dobre. Dodam tylko że Balcerowicz z takim betonowym zawzięcim wziął się do prywatyzowania polskiej własności państwowej , iż sprzedał ją zachodnim koncernom... w dużej części państwowym i samorządowym. Rachunki za telefon płacimy więc pańtswu francuskiemu a za prąd jakiemuś landowi w Niemczech :-(
gjw dnia sierpień 04 2010 00:04:55
Pan Roman odpowiedział na tak ogólnym poziomie rozważań, że nie wiadomo o co możnaby się z Panem sprzeczać. Przecież już staruszek Marks (Marx) wskazywał, że państwo opiera się tylko i wyłącznie na przymusie stosowanym przez klasy posiadające... Nie chcąc wpaść w podobną rewolucyjność (chyba tylko z zawężeniem pojęcia: wyzyskiwacze do określonej grupy rasowej wzgl. cywilizacyjjnej) warto zejść na ziemię i zauważyć, że każde ujawniające się pęknięcie w obozie władzy między dogmatykami-kosmopolitami a realistami-tutejszymi to już perpsektywa jakichś korzyści dla kraju.
RomanK dnia sierpień 04 2010 02:33:46
Juzci ,,,jesli znajdzie sie ktos ,kto potrafi to wykorzystac...a nic takiego nie ma ,,,I dlatego placze....
abo widze KTO chce owe pekniecia porobic , zeby je zagospodarowac:-)))
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014