Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumMaj 24 2019 04:51:10
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 12
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
16
16
UNSO-OUN UPA
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
"Wojna pamięci"
Jednodniówka Narodowa

Aleksander Etkind, profesor rosyjskiej literatury i historii rosyjskiej kultury na Uniwersytecie w Cambridge otrzymał niedawno grant w wysokości 1 miliona euro na projekt badawczy "Wojna pamięci. Kulturowa dynamika w Rosji, Polsce i na Ukrainie." W ciągu trzech lat grupa uczonych z pięciu europejskich uniwersytetów* pod kierownictwem Etkinda będzie zajmować się "badaniem pamięci", czyli sposobu, w jaki te same wydarzenia XX w. są przedstawiane w podręcznikach, dziełach literackich, filmach, wypowiedziach polityków a nawet blogerów z badanych krajów. Analiza rozmaitych tekstów kultury ma wskazać różnice w postrzeganiu tych samych wydarzeń przez Polaków, Rosjan i Ukraińców oraz pomóc w zrozumieniu przyczyn tych różnic. Dla dra Etkinda bowiem nie są one oczywiste.
Ciekawe, że polskie media pominęły milczeniem to ważne przecież wydarzenie. Wiele informacji na ten temat można natomiast znaleźć na portalu lenta.ru, który zorganizował dla swoich czytelników konferencję on line z doktorem Etkindem**. Już na wstępie redaktorzy portalu sami sformułowali kilka pytań: "Dlaczego właśnie Rosja, Ukraina i Polska? Dlaczego wśród uniwersytetów uczestniczących w projekcie nie ma ani rosyjskich, ani ukraińskich, ani polskich? I czy to nie zbyt polityczny temat dla badania naukowego?" Pozostałe wątpliwości przedstawili czytelnicy Lenty.
Konferencja cieszyła się dużą popularnością, a jej uczestnicy interesowali się nie tylko zakresem badań, metodologią czy warunkami ewentualnej współpracy, ale także samą prawdą historyczną, która przecież nie będzie poddawana analizie na żadnym etapie projektu. Liczne wątpliwości budził sam sens i cel takich badań. Można było odnieść wrażenie, że przynajmniej niektórzy Słowianie poczuli się dotknięci próbą "wtrącania się obcych w ich sprawy". Czy będą obiektywni? Czy nie mają jakichś ukrytych celów? A może wyniki tych badań będą wykorzystywane dla prowokowania konfliktów między Rosją, Ukrainą i Polską ("których i tak niemało")? Dr Etkind próbował rozwiać te wątpliwości, trudno powiedzieć, z jakim skutkiem, ponieważ jego rozmówcy nie mogli mu już odpowiedzieć. Jednak chociaż na każdym kroku podkreślał swój obiektywizm i konsekwentnie starał się nie wypowiadać na temat samej historii, "wymknęło" mu się kilka twierdzeń, które stawiają pod znakiem zapytania wcześniejsze deklaracje. Co na przykład mówi o Banderze i jego ludziach? "Stawianie oporu reżimowi było uzasadnionym i bohaterskim czynem. Poszczególni członkowie ruchu oporu skompromitowali się przez współpracę z nazistami". I dalej: "Ci, którzy uznają Banderę za winnego współpracy z nazistami wiedzą, że on się z nimi kłócił i godził, i że stosunki były nierówne. Prostych rozwiązań, typu bohater albo zbrodniarz, tu nie ma".
Jeśli chodzi o sam projekt, to okazało się, że został on sfinansowany przez Europejską Organizację HERA, do której z kolei pieniądze wpłacało trzynaście krajów - "od Anglii do Estonii". Dlatego wnioski są przyjmowane tylko od naukowców z tych krajów i dlatego w projekcie nie uczestniczą uniwersytety z Polski, Rosji i Ukrainy. Chociaż gdyby na przykład rosyjscy uczeni byli zainteresowani współpracą i sami znaleźli na to pieniądze, mogliby i oni się przyłączyć. Zapewne dotyczy to także polskich i ukraińskich.
Przedmiotem badań będzie nie historia, a "pamięć". Co to oznacza? Jak mówi sam dr Etkind, "różnica polega na tym, że historyk analizuje, jak było w rzeczywistości, a badacz pamięci bada, co o tym myśleli i myślą określeni ludzie i jak zmieniają się te poglądy". Badacz pamięci "przyjmuje na wiarę" to, co piszą historycy, bo same fakty interesują go mniej - wyciąga wnioski na podstawie analizowanych tekstów kultury. Tego typu badania prowadzi się właściwie od niedawna; dr Etkind zajmuje się nimi dopiero od dziesięciu lat, inni naukowcy zapewne niewiele dłużej. Na przykład "Wizerunek sąsiadów", jeden z tematów statutowych Instytutu Slawistyki PAN, został zainicjowany dopiero w 1997 r. Tylko że w tym przypadku badania prowadzą sami zainteresowani i ich wyniki mogą być podstawą do wzajemnego poznania się i dialogu. Może dlatego nie budzą tylu emocji? Ale Instytut bierze udział także w międzynarodowych projektach, chociażby takich jak EUROJOS - "Językowo-kulturowy obraz świata Słowian i ich sąsiadów na tle porównawczym". W skład Rady Naukowej EUROJOS wchodzą profesorowie z Polski, Rosji, Belgii, Wielkiej Brytanii, a nawet Australii! Jak widać slawiści są wszędzie, a ich praca nie wywołuje tylu kontrowersji, co jeden projekt dra Etkinda. Być może dlatego, że za tymi projektami nie stoją tak ogromne pieniądze? Jeśli jakaś międzynarodowa organizacja wypłaca milion euro na tego typu badania, trudno się dziwić, że budzi to wątpliwości i podejrzenia. Inna kwestia, że budzą je także dziwne wypowiedzi dra Etkinda na temat Bandery. Warto zastanowić się również, do jakich wniosków może prowadzić analiza różnych opinii bez uwzględnienia prawdy historycznej? Żeby czasem się nie okazało, że np. każdy naród ma swoich bohaterów, a bohaterów przeciwnika uważa za zbrodniarzy - i stąd szacunek dla AK w Polsce, a dla UPA na Ukrainie...
"Wojna pamięci" to niewątpliwie ciekawy projekt i warto przyglądać się postępom prac, które mają być publikowane na stronie internetowej www.memoryatwar.org. Ale warto też zachować ostrożność i wziąć pod uwagę wyżej przedstawione wątpliwości. Czy okażą się uzasadnione - czas pokaże.

Marzena Zawodzińska

Przypisy:
*"Project Leader / Principal Investigator 01: Alexander Etkind, University of Cambridge, United Kingdom
Principal Investigator 02: Ellen Rutten, University of Bergen, Norway
Principal Investigator 03: Markku Kangaspuro, University of Helsinki, Finland
Principal Investigator 04: Maria Mälksoo, University of Tartu, Estonia
Principal Investigator 05: Sander Brouwer, University of Groningen, The Netherlands"
(źródło: http://www.mml.cam.ac.uk/jobs/RASlavonic_FPs.pdf)

** Link do konferencji: Lenta.ru
Wszystkie cytaty pochodzą z tego źródła

Komentarze
gjw dnia czerwiec 03 2010 03:12:56
Śliski temat i osobiście nigdy mnie nie bawiły studia tego rodzaju poza zdaniem sobie sprawy z podstawowych różnic świadomości różnych krajów w różnych okresach na pewne podstawowe dotyczące ich zagadnienia.
Marzena Zawodzinska dnia czerwiec 03 2010 15:48:19
Ja też odnoszę się do tego z dużą rezerwą, bo choć uważam temat za ciekawy, to zbyt dużo tu wątpliwości. Zastanawia np. kwestia przystępowania do projektu badaczy z Rosji, Ukrainy i Polski. Jeśli sami znajdą na to pieniądze... Na to, to znaczy właściwie na co? Przecież taki nowy uczestnik mógłby tylko pomóc w pracach. Miałby za to płacić? Komu? Etkindowi? W końcu analiza materiałów źródłowych nie wymaga aż takich nakładów finansowych.
A studia tego rodzaju, no cóż, można mieć do nich zastrzeżenia, ale się je prowadzi i czasami daje to ciekawe efekty. Przeglądałam publikację z serii "Wizerunek sąsiadów" i muszę powiedzieć, że była interesująca, podobnie jak prace p. Andrzeja de Lazari na temat stosunków polsko-rosyjskich.
RomanK dnia czerwiec 08 2010 02:29:48
To ma swoje uzasadnienie:-)
Moze panstwo przypomnicie sobie co na temat pisal Sw,Pamieci Stojgniev O'Donnell...

Do studiow nas Slowianami nie mozna dopuscic Slowian... Badania te sa tylko po to- zeby lepiej namieszac pomiedzy tymi narodami...
Prosze sobie wyobrazic co za klopot dla swiata mohlaby sprawic przyjazna i pracujaca kooperacja takich narodow..do kupy ponad 270mln ludzi???
Po co dopuszczac Polakow , Ukraincow i Rosjan,,,lepiej zrobia to szczegonie wrazliwi neutralni naukowcy z amerykanskich universytetow o wlaciwym ukorzenieniu w Europie Wschodniej:-))))
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014