Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumWrzesień 26 2020 22:18:01
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 10
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Zjazd Kresowian 14
Zjazd Kresowian 14
XV Zjazd Kresowian na Jasnej Górze - 5.07.09 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Propozycja Rosji - test dla PO
JednodniĂłwka Narodowa

Agencje i prasa rosyjska donosz?, ?e Rosja zaproponowa?a Polsce udzia? w budowie elektrowni atomowej w obwodzie kaliningradzkim - Ba?tyckiej Elektrowni Atomowej. Minister transportu Rosji Igor Lewitin w pi?tek 21 maja podczas moskiewskiego posiedzenia polsko-rosyjskiej Komisji Mi?dzyrz?dowej ds. Wspó?pracy Gospodarczej z udzia?em ministra Cezarego Grabarczyka, powiedzia?, ?e Rosja nie tylko zaproponowa?a Polsce udzia? w budowie elektrowni w obwodzie kaliningradzkim, ale tak?e wspólne wykorzystanie polskich mo?liwo?ci przesy?u energii elektrycznej i jej wspóln? sprzeda? w Europie. Zaproponowa?a tak?e swoje us?ugi w budowie elektrowni w Polsce. Eksploatacja elektrowni rozpocz??aby si? w 2016 roku. Rosja jest gotowa udost?pni? do 49 procent akcji elektrowni. Obiekt b?dzie mia? nadmiar mocy i zak?ada si?, ?e cz??? energii b?dzie sprzedawana za granic?. "Izwiestia" pisze, ?e Polska nie musi obowi?zkowo przejmowa? 49 procent akcji - mo?e to by? na przyk?ad 5 lub 10 procent. Gazeta nie podaje, ile pieni?dzy nasz kraj musia?by zainwestowa? w projekt. Przypomina, ?e budowa standardowego bloku energetycznego kosztuje oko?o dwóch miliardów euro, a pod Kaliningradem maj? powsta? dwa bloki. Z kolei "Kommiersant" informuje, ?e Polsce zaproponowano dwa warianty wspó?pracy. Pierwszy to bezpo?redni udzia? w budowie elektrowni. Drugi mia?by polega? na budowie linii energetycznej ??cz?cej elektrowni? z Polsk?. Gazeta pisze, ?e dotychczas jako potencjalnego udzia?owca w budowie elektrowni pod Kaliningradem rozpatrywano tylko w?oski koncern "Enel". "Eksperci uwa?aj?, ?e rosyjska propozycja mo?e by? dla Polski interesuj?ca, ale dla podj?cia decyzji potrzebna jest zgoda Unii Europejskiej" - pisze "Kommiersant". (za Onet-Biznes, IAR, PAP)

Jest to niezwykle istotna wiadomo?? dla Polski. O projekcie elektrowni atomowej w obwodzie kaliningradzkim mówi?o si? od kilku lat, teraz nasta? czas konkretów. Pojawi?y si? ju? wypowiedzi "ekspertów" zmierzaj?ce do zdyskredytowania pomys?u. Nic dziwnego. Sprawa ma bowiem wymiar nie tylko gospodarczy, ale i polityczny. W praktyce wspó?praca taka b?dzie oznacza?a pogrzeb romantycznych uroje? a'la Giedroyc. A tego nasi prometejczycy nie zdzier??. Pytanie, czy PO wystarczy zdrowego rozs?dku i woli w doprowadzeniu sprawy, je?li nie do ko?ca, to przynajmniej do etapu, na którym rezygnacja z projektu b?dzie ju? ekonomicznie nieop?acalna? Ta partia niby-pragmatyków ideowo tkwi przecie? w polskiej tradycji romantycznej i ?yje mitami prometejskimi na równi z PiS. Ka?de z jej dzia?a? na arenie mi?dzynarodowej, które spotyka?o si? z pochwa?? z naszej strony by?o w istocie zaprzeczeniem tej spu?cizny. O koalicyjne PSL raczej martwi? si? nie nale?y. Waldemar Pawlak da? niejednokrotnie wyraz pragmatycznemu podej?ciu do stosunków z Rosj?, czy Bia?orusi?. Ciekawe, co powiedz? na propozycj? rosyjsk? rusofobi? ?e to zmowa Rosji z Niemcami za naszymi plecami, powiedzie? nie mog?. ?e propozycja nas marginalizuje, te?. Ale co? tam na pewno wymy?l?. To ju? taki typ ludzki, w którego mentalno?ci wspó?praca z Rosj? si? nie mie?ci. Co innego dosta? po grzbiecie, ponie?? kl?sk?. Od razu jest im wtedy lepiej...

Komentarze
gjw dnia maj 24 2010 23:30:55
Turcy przyj?li ju? podobn? ofert? (Akkuyu w Pamfilii, porozumeinie z Rosatomem z 12 V). Tam jednak najpierw dokona?a si? ?agodna polityczna rewolucja w kierunku nabrania dystansu do Zachodu, z USA na czele. Czego i Polsce ?ycz?. Turcja nawi?zuje strategiczn? wspó?prac? z Rosj? nie opuszczaj?c NATO i nie zrywaj?c uk?adu stowarzyszeniowego z UE, z baz? ameryka?sk? na swoim terenie. Pouczaj?ce, nieprawda??
gjw dnia maj 24 2010 23:44:16
Jest ju? pewne ?wiat?o we w?a?ciw? stron?:

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Polska-poprosila-Rosje-o-pomoc.-Sasiad-odpowiedzial,wid,12300965,wiadomosc.html?ticaid=1a397
Adam Smiech dnia maj 25 2010 08:13:56
Pan gjw napisa?:
"Turcja nawi?zuje strategiczn? wspó?prac? z Rosj? nie opuszczaj?c NATO i nie zrywaj?c uk?adu stowarzyszeniowego z UE, z baz? ameryka?sk? na swoim terenie."


Dok?adnie o to chodzi. O tym mówimy, o tym piszemy. Tylko ludzie zerojedynkowi nie s? w stanie zrozumie?, ?e ?ycie pozwala na ró?norakie formy po?rednie...
SecretLegionsPL dnia maj 29 2010 19:58:15
Gdyby Rosjanie zaproponowaliby nam o jeden procent wi?cej akcji to by?oby ju? super. smiley
gjw dnia maj 30 2010 10:29:42
Oni maj? teraz nowy schemat; 51 % dla siebie (bo to oni buduj?), 49 % do podzia?u mi?dzy innych; ka?demu kto si? zg?osi z kapita?em w ka?dej formie maj?cej zastosowanie w tym przedsi?wzi?ciu. Na ten temat osobne umowy. To samo ma by? w Turcji. Gdyby?my my co? wybudowali to te? chcieliby?my zachowa? kontrol? nad tym, nieprawda?? Ciekawe jednak, czy pozwol? komu? zdoby? 20 % (to umo?liwia prawo veta).

Jak wida? Rosja si? konsekwentnie kapitalizuje, a UE (to wida? go?ym okiem) socjalizuje. smiley
SecretLegionsPL dnia maj 30 2010 13:09:15
"Gdyby?my my co? wybudowali to te? chcieliby?my zachowa? kontrol? nad tym, nieprawda??"

Ale od Bia?orusi Rosjanie chcieli 50% akcji bia?oruskiego Bie?transgazu.
gjw dnia maj 30 2010 23:25:46
Urz?dzenia Bie?transgazu budowa?o przecie? wspólne pa?stwo obecnej Bia?orusi i Rosji. Podzia? pó? na pó? jest zatem sprawiedliwy i w pe?ni logiczny. Tak samo jak zap?acenie przez Rosj? za swoj? po?ow? dostawami gazu po cenie ulgowej (prawo ziemi).
polski blog ru dnia październik 25 2011 23:49:32
.
POLSKA MA SZANS? ODZYSKA? KRÓLEWIEC

Królewiec (do XVI w. tak?e Królówgród), ?ac. Regiomontium, prus. Kunnegsgarbs, niem. Königsberg, lit. Karaliaucius, ros. Kenigsberg, a od 1946 r. Kaliningrad - stolica obwodu kaliningradzkiego Federacji Rosyjskiej, u uj?cia Prego?y do Ba?tyku, w historycznej krainie Sambii.

Rys. Krainy historyczne dawnych Prus http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/70/Prusy_historyczne.png

W dniu 4 lutego 1454 roku Tajna Rada obejmuj?cego tak?e Królewiec Zwi?zku Pruskiego wysy?a?a z Torunia do Malborka poselstwo z listem, w którym formalnie wypowiedzia?a wielkiemu mistrzowi krzy?ackiemu pos?usze?stwo. Do Krakowa uda? si? z poselstwem Jan Ba?y?ski, który w imieniu Zwi?zku Pruskiego zwróci? si? do króla Kazimierza Jagiello?czyka o przy??czenie Prus do Polski. W dniu 21 lutego 1454 roku Ba?y?ski zosta? przyj?ty na posiedzeniu rady koronnej i wyg?osi? mow? z pro?b? o inkorporacj?. Rada przeg?osowa?a pro?b? i król si? do niej przychyli?. Nast?pnego dnia król wypowiedzia? Zakonowi wojn?. Akt inkorporacji zosta? wystawiony 6 marca 1454 r., a kanclerz Jan z Koniecpola odebra? w imieniu króla ho?d w Królewcu, który w czerwcu tego? roku sta? si? stolic? nowoutworzonego przez Kazimierza Jagiello?czyka województwa królewieckiego. Od tej chwili zacz??o si? polskie zwierzchnictwo nad dzisiejszym obwodem kaliningradzkim i zaci?ta, d?ugotrwa?a walka ?ywio?u germa?skiego o jego odzyskanie.

Dzisiaj za? - jak mo?na si? spodziewa? - region ten ma okazj? powróci? do Polski jako dowód przyja?ni narodu rosyjskiego i narodu polskiego, miejsce odzyskania utraconej polskiej ojczyzny przez setki tysi?cy Polaków-kresowiaków ?yj?cych na Wschodzie i Zachodzie, a tak?e jako jednoznaczna deklaracja z?o?ona wobec ca?ej S?owia?szczyzny, ?e Polska nie zamierza rewindykowa? swoich utraconych ziem kresowych, i ?e Niemcy rezygnuj? z rewindykacji by?ych Prus Wschodnich teraz i w przysz?o?ci.

Ten akt sprawiedliwo?ci dziejowej i pojednania móg?by by? pocz?tkiem zgodnej i owocnej wspó?pracy Niemiec, S?owia?szczyzny i Rosji w ca?ym obecnym stuleciu.

Co z Polakami na Wschodzie?

Polacy na Wschodzie, to resztki dawnej polskiej populacji na ziemiach I i II Rzeczypospolitej i na terenach Imperium Rosyjskiego i b. ZSRR, dok?d rzuci?y ich masowo z?e i dobre losy. W sensie prawnomi?dzynarodowym s? to ci Polacy (i ich potomkowie), którzy nie zdecydowali si? wyjecha? do Polski po II wojnie ?wiatowej (du?a cz??? z nich po prostu nie zdo?a?a, równie? z winy Sowietów). Nie ma tu nowej imigracji polskiej, jak w Niemczech czy Wielkiej Brytanii.

Polacy ci maj? prawo do zachowania swej to?samo?ci, a nawet (gdyby Bóg zechcia? im da? tak? szans?, na co si? jednak nie zanosi) do opowiedzenia si? w tej, czy w innej formie za przynale?no?ci? zamieszkiwanych przez nich ziem do pa?stwa polskiego, ale na codzie?, dzisiaj, s? obywatelami np. pa?stwa bia?oruskiego czy ukrai?skiego, zdominowanego przez ludno?? nie-polsk? i je?eli pa?stwa te po??cz? si? w jaki? sposób z Rosj? (czy Eurazj?), to stan? si?, by? mo?e, obywatelami Rosji (tak samo, jak my jeste?my obywatelami Polski, a jednocze?nie, o zgrozo!, obywatelami UE).

I tak, jak Polska wychowuje (czytaj: jak powinna wychowywa?) Polaków, a UE wychowuje sobie Europejczyków, tak samo Polacy na Bia?orusi i na Ukrainie ulegaj? rutenizacji, a w przysz?o?ci, by? mo?e, podlega? b?d? rusyfikacji. Jest to, w sumie, tak naturalne, jak polonizacja du?ych obszarów Bia?orusi czy Ukrainy w MINIONYM JU? okresie przewagi kultury polskiej i zatrzymywanie tego procesu ?rodkami prywatnymi (sk?adkowymi) jest po prostu "zawracaniem kijem Wis?y", a skuteczne przeciwdzia?anie temu ?rodkami pa?stwa polskiego mo?e (i raczej musi) prowadzi? do konfliktu z pa?stwami naszych wschodnich s?siadów, które przecie? - podobnie jak Polska czy Litwa - maj? prawo do prowadzenia w?asnej polityki narodowo?ciowej na swoim terytorium. I NIC NAM DO TEGO. - Bo czy chcieliby?my, ?eby np. pa?stwo niemieckie w??czy?o si? pe?n? par? w budow? autonomii (dolecowo: w tworzenie warunków przy??czenia do Niemiec) ?l?ska?

Polacy na Bia?orusi, na Ukrainie i na Litwie dostosuj? si? w swej masie do warunków miejscowych. Je?li interes ich rodzin b?dzie wymaga? rusyfikacji, to zrusyfikuj? si?. Tak samo, jak Polacy chc?cy prze?y? swe ?ycie w Anglii, czy w Stanach, którzy w tym celu MUSZ? upodobni? si? do otoczenia i spe?ni? m.in. wymagania j?zykowe i edukacyjne, a potem trac? polsk? to?samo??, a ich dzieci i wnuki s? ju? faktycznie Amerykanami czy Australijczykami, a nie Polakami. Zreszt?, wi?kszo?? Polaków w Polsce te? nie robi nic innego, tylko chc?c-nie chc?c "dostosowuje si? do Europy" (kosmopolitycznej i laickiej).

Co realnie mo?emy i powinni?my dla Polaków na Bia?orusi, Ukrainie, na Litwie zrobi??

1. Ocali? polsko?? w samej Polsce. Jest ju? z tym bardzo ?le! Polacy ulegaj? wynarodowieniu w przyspieszonym tempie, czego tutaj nie rozwin?, ale ka?dy ?wiadomy krajowiec to dostrzega. Krzewienie polsko?ci poza Polsk? przypomina w tych warunkach wyjazdy najlepszych polskich misjonarzy do Afryki, gdy tymczasem najbardziej s? oni potrzebni na miejscu, w Polsce. Mo?na to, oczywi?cie, z porywu serca indywidualnie czy w ramach stowarzysze? robi?, ale nale?y pami?ta?, ?e m?dre pszczo?y chroni? przede wszystkim w?asne gniazdo, a nie cudze. A w Polsce wida? wielk? praktyczn? OBOJ?TNO?? na los wspó?rodaków z obecnych terenów RP, los materialny, moralny i duchowy.

2. Podnie?? poziom gospodarki i zmieni? my?lenie o ?yciu na wsi - bez tego polsko?ci si? nie odbuduje, bo dynamiczny rozwój cywilizacji wielkomiejskiej prowadzi? mo?e tylko DO LIKWIDACJI POLSKO?CI. Podniesienie poziomu gospodarki nie oznacza zwi?kszenia idywidualnych szans na zakup mercedesów, tylko lepsze jej s?u?enie NARODOWI POLSKIEMU i jego autentycznie polskiej, a nie kosmopolitycznej KULTURZE. Kultura autentycznie polska, to przede wszystkim kultura polskiej prowincji, polskiego dworu i polskiej wsi. Trzeba j? odbudowa?. (Nawiasem pisz?c, wi?kszo?? osób poczuwaj?cych si? jeszcze do polsko?ci na Bia?orusi i Ukrainie ?yje na wsiach i w ma?ych miasteczkach.)

3. Dogada? si? z Rosj? w sprawie Kaliningradu: nale?y przej?? ten okr?g z r?k rosyjskich i dokona? wymiany ludno?ci. Polacy z g??bi Rosji, z Kazachstanu i z b. republik ZSRR powinni by? ?rodkami pa?stwowymi przewiezieni na obszar Kaliningradu i osiedleni na sposób praktykowany u nas po II wojnie. By?aby to akcja ocalenia polsko?ci NA WIELK? SKAL?, a jednocze?nie zlikwidowaliby?my mo?liwo?? restytucji wielowiekowego wrzodu - Prus Wschodnich.

4. U?atwienia dla podtrzymywania to?samo?ci ludno?ci polskiej, która ostatecznie pozosta?aby na dawnych Kresach Wschodnich nale?y omawia? z rz?dami poszczególnych pa?stw, gdy? akcja ta wymaga tzw. woli politycznej, a ta z kolei wymaga przyjaznych, a w ka?dym razie poprawnych stosunków, czyli jakiej? wspó?pracy mi?dzy krajami s?owia?skimi. Ratowanie polsko?ci za pomoc? ?yda dostarczaj?cego polsk? literatur? pod kresowe strzechy, to ju? XIX-wieczna przesz?o??.

Odzyskajmy chocia? Królewiec

Szanse na przy??czenie Królewca by?y i b?d?, dopóki nie przejm? go Niemcy. Pami?tajmy, ?e to rz?d Mazowieckiego jednostronnie og?osi?, ?e nie b?dzie z Rosj? rozmawia? o ?adnych korektach polskiej granicy wschodniej i ?e nie zamierza? nigdy takiej dyskusji w ogóle rozpoczyna?.

"Przed dwudziestu laty Polska mia?a szans? odzyska? Kresy
Rozmowa z dr. Janem Ciechanowiczem

- Dr hab. Dora Kacnelson, wybitny filolog i historyk, nie?yj?ca ju? polska ?ydówka, która wi?kszo?? ?ycia sp?dzi?a w ZSRR, twierdzi?a, ?e w momencie rozpadu Zwi?zku Radzieckiego istnia?a mo?liwo?? powrotu do Polski: Lwowa, Grodna, Stanis?awowa, a nawet Tarnopola.

- Mia?em zaszczyt zna? i wielokrotnie prowadzi? d?ugie rozmowy z pani? Dor? Kacnelson. Nie zna?em nikogo bardziej ideowego, propolskiego, szlachetnego, m?drego i rzetelnego. Je?eli publicznie stawia?a tak? tez?, to jest oczywiste, ?e musia?a mie? ku temu podstawy. Gdy w latach 1989-1990 odgórnie i z premedytacj? Zwi?zek Radziecki by? demontowany przez ekip? Gorbaczowa i KGB, wiele rzeczy by?o mo?liwych i wiele si? wydarzy?o. Nie tylko szereg narodów odzyska?o niepodleg?o??, ale te? powsta?y liczne drobne republiki autonomiczne, jak ?ydowska w sk?adzie Federacji Rosyjskiej czy Gagauzja w sk?adzie Mo?dawii. Niestety, ?ywot wi?kszo?ci z nich by? bardzo krótki.

- Anatolij Sobczak, polskiego pochodzenia mer Petersburga (jednym z jego urz?dników by? W?adimir Putin), powiedzia? w radiu, ?e - zgodnie z prawem - je?eli federacja kilkunastu pa?stw si? rozpada, to tereny w??czone do niej si?? w 1939 roku mog? wróci? do stanu sprzed aneksji.

- Dobrze zna?em Sobczaka i nie przypuszczam, ?e gdyby ?y? (zmar? w 2000 roku - przyp. autora) chcia?by specjalnie interesowa? si? polskimi sprawami, ale na pewno by? ?yczliwym Polsce przyzwoitym cz?owiekiem. Odzyskanie ziem utraconych w 1939 roku by?o przez pewien czas mo?liwe. W grudniu 1989 roku zapyta?em prezydenta Gorbaczowa o mo?liwo?? zwrotu Kresów. Gorbaczow by? zak?opotany i zaskoczony, gdy? wcze?niej nie rozwa?a? tej kwestii. Odnios?em jednak wra?enie, ?e nie jest przeciwny omówieniu tego tematu. Moim zdaniem Gorbaczow popiera? wówczas wszystko, co by?o antyimperialne i w jakiej? cz??ci antyrosyjskie. W tamtych latach w Radzie Najwy?szej rozmawia?em te? z wieloma wp?ywowymi rosyjskimi politykami i wiem, ?e ich reakcja na pomys? zwrotu Kresów nie by?a wroga. Wielu by?o jednak zaskoczonych, ?e na tych ziemiach ?yj? jeszcze Polacy. Podczas swojego wyst?pienia na Kremlu mówi?em, ?e Zwi?zek Radziecki powinien uzna? za niewa?ny pakt Ribbentrop-Mo?otow oraz wyp?aci? pa?stwu polskiemu 500 miliardów dolarów za Katy?, zagarni?te ziemie i inne zbrodnie. Postulowa?em tak?e inne rozwi?zanie. Stworzenie z terenów zabranych Polsce w 1939 r. Republiki Wschodniej Polski, do której ?ci?gni?to by Polaków z ca?ej Federacji (przede wszystkim z Kazachstanu). My?l?, ?e gdyby wówczas w?adze Polski wyst?pi?y z takim ??daniem, to by?a szansa na odzyskanie chocia? cz??ci utraconych ziem. By?o to jednak mo?liwe do momentu powstania niepodleg?ej Bia?orusi, Litwy i Ukrainy.

- Czy ta Republika Wschodniej Polski mia?a by? niepodleg?ym krajem?

- Tego nie rozstrzyga?em. Wówczas wydawa?o mi si?, ?e mog?oby to by? kondominium zale?ne od Rosji, Polski, a mo?e tak?e Ukrainy, Bia?orusi lub Litwy. Chcia?em w ten sposób zwróci? uwag? na spraw? polskich Kresów, ale rz?d Polski nigdy si? tym nie zainteresowa?, a polska prasa najpierw milcza?a, a pó?niej zacz??a mnie zwalcza?. (...)

- Dlaczego ?aden z polskich polityków nawet nie podj?? próby negocjacji z Moskw??

- Nie potrafi? na to pytanie odpowiedzie?. Mo?e sprawa jest bardzo prosta. Czy chocia? jeden ze wspó?czesnych polskich polityków mo?e si? równa? z Pi?sudskim, Dmowskim, Korfantym, Paderewskim? Nie. A mo?e wyt?umaczeniem jest to, ?e - wed?ug powa?nych analiz - Zwi?zek Radziecki mia? w tamtym czasie w Polsce oko?o 24 tys. agentów ulokowanych w newralgicznych miejscach dla funkcjonowania pa?stwa.

- Czy to nie paradoks, ?e Jacek Kuro?, który uwa?a? si? za polskiego patriot?, w jednym z wywiadów stwierdzi?, ?e cieszy si?, ?e jego rodzinny Lwów nale?y do Ukrainy? To zadziwiaj?ce stwierdzenie, gdy? w rozmowie ze mn? Kuro? powiedzia?, ?e ma do Lwowa bardzo emocjonalny stosunek. Warto przy tym pami?ta?, ?e Polska nie podbi?a tego miasta si??, a polski ?ywio? dominowa? we Lwowie ponad sze?? wieków.

- Wspomniana przez pana Dora Kacnelson mówi?a mi, ?e przed og?oszeniem niepodleg?o?ci Ukrai?cy byli gotowi i?? na bardzo dalekie ust?pstwa. Gdyby Moskwa obieca?a im samodzielno?? w zamian za oddanie Lwowa, z pewno?ci? by si? zgodzili. (...)

- Podobno istnia?a te? mo?liwo?? odzyskania obwodu kaliningradzkiego (królewieckiego). Na mocy ho?du pruskiego z 1525 roku oraz traktatów welawsko-bydgoskich z 1657 roku po wyga?ni?ciu dynastii Hohenzollernów Prusy Ksi???ce mia?y wróci? do Polski, a w?a?ciwie do Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Hohenzollernowie stracili koron? w 1918 roku i od tego czasu mogli?my formalnie ubiega? si? o zwrot tych ziem.

- O takiej propozycji s?ysza?em jedynie z drugiej r?ki, sam na ten temat nic nie wiem. Uwa?am jednak, ?e te ziemie bardziej nale?? si? Litwie. Jednak dzi?, gdy rz?dy Miedwiediewa i Putina s? nastawione bardzo narodowo, jest to ju? niemo?liwe. Takie negocjacje trzeba by?o prowadzi? w czasach Jelcyna i Gajdara.

- W przeciwie?stwie do Polaków Niemcy maj? z Rosj? ?wietne stosunki i s? coraz bardziej obecni w Królewcu. Co jaki? czas pojawiaj? si? nawet sensacyjne doniesienia, ?e Moskwa jest gotowa odda? enklaw? Niemcom.

- Niemcy s? narodem o ogromnym potencjale i w przeciwie?stwie do Polaków bardzo konsekwentnym. Zawsze prowadzili polityk? obliczon? na stulecia. Nie mam ?adnej w?tpliwo?ci, ?e b?d? d??y? do odzyskania zarówno Królewca, jak i naszych piastowskich Ziem Zachodnich."

("Tygodnik Angora" nr 4/2010 z dn. 24.01.2010. Ca?o??: http://kresy.info.pl/menu-serwisu/publikacje/17-przed-dwudziestu-laty-polska-miaa-szans-odzyska-kresy ).

Nie chc?c dopu?ci? do takiej niepokoj?cej powtórki z historii, nale?y zwraca? Rosji i Rosjanom uwag?, ?e "Pa?stwo krzy?ackie przekszta?ci?o si? w pa?stwo pruskie, realizuj?ce t? sam? strategi? - i dokona?o w XVIII wieku rozbioru Rzeczypospolitej. Pa?stwo pruskie przekszta?ci?o si? w pa?stwo niemieckie, kontynuuj?ce prusk? strategi? a? do II wojny ?wiatowej. Myl? si? ci, którzy s?dz?, ?e od tamtej pory pruska pa?stwowo?? znikn??a. Istnieje ona nadal jako "obwód kaliningradzki", wbita mi?dzy Polsk? a Litw?, jak w czasach krzy?ackich. Dzi? jednak pozostaje w?asno?ci? ju? nie Niemiec, lecz Rosji. Jest to ten sam pruski o?rodek si?y; jego centrum, podobnie jak w XV wieku, mie?ci si? w Królewcu. Zmieni?o si? tylko jedno: miastu temu nadano now? nazw? "Kaliningrad" - na cze?? sowieckiego zbrodniarza Michai?a Kalinina, który podpisa? si? pod rozkazem katy?skim. (...)

Bitwa grunwaldzka zako?czy?a si? zupe?n? militarn? wygran? strony polskiej, a ta zako?czy?a si? zupe?n? pora?k? polityczn?. Z powodu opiesza?o?ci ówczesnych polskich elit politycznych i wojskowych pa?stwo krzy?ackie nie zosta?o dobite i zlikwidowane. Zdo?a?o wymanewrowa? ze swego trudnego po?o?enia, zawrze? wzgl?dnie korzystny dla siebie pokój, a pó?niej odrodzi? sw? pot?g? i - po przekszta?ceniu si? w pa?stwo pruskie - przynie?? z czasem Polsce ?miertelne zagro?enie. Dalekosi??nym rezultatem nie wyzyskania zwyci?stwa pod Grunwaldem by?y mi?dzy innymi rozbiory Rzeczypospolitej." (A. Danek, Sens wiktorii grunwaldzkiej - wyst?pienie pod Pomnikiem Grunwaldzkim w Krakowie, 15.07.2010, wicipolskie.org).

Nale?y w zwi?zku z tym argumentowa?, ?e enklawa królewiecka jest jeszcze wi?kszym potencjalnym zagro?eniem dla Polski, ni? by?aby np. enklawa "kronsztadzka" w r?kach Niemców dla Rosji, a w??czenie okr?gu kaliningradzkiego do Polski by?oby podobnym aktem sprawiedliwo?ci dziejowej, jak powrót historycznych ziem ruskich pod w?adz? Rosjan, Bia?orusinów i Ukrai?ców. Nie mówi?c ju? o umocnieniu w ten sposób podstaw bezpiecze?stwa i pokoju w Europie oraz przes?anek przyjaznej wspó?pracy pomi?dzy s?owia?skimi narodami, czego wyrazem mog?oby by? natychmiastowe przesiedlenie ch?tnych Polaków ze Wschodu do Kaliningradu oraz pozostawienie tu rosyjskiej bazy marynarki wojennej na 99 lat.

Dlaczego nie mieliby?my potraktowa? sprawy Królewca/Kaliningradu jako "papierka lakmusowego" warto?ci rosyjskich deklaracji pojednania i dobros?siedzkiej wspó?pracy z Polsk??

Kierunek: Kaliningrad!

Zgodnie ze spisem ludno?ci przeprowadzonym w 2008 roku, obwód kaliningradzki zamieszkuje 937,4 tys. osób, co stanowi ok. 0,7 % ogó?u ludno?ci Federacji Rosyjskiej. Z tego 717,4 tys. (76,5 %) osób mieszka w miastach i osiedlach typu miejskiego, a 421,6 tys. (45 %) osób mieszka w samym Kaliningradzie.

Wed?ug danych szacunkowych w roku 2008 poza terytorium Polski mieszka?o do 21 milionów Polaków i osób pochodzenia polskiego, a w tym:
Armenia 1.200
Azerbejd?an 1.000
Bia?oru? 900.000
Estonia 5.000
Finlandia 5.000
Gruzja 6.000
Kazachstan 100.000
Kirgistan 1.400
Litwa 300.000
?otwa 75.000
Mo?dawia 10.000
Rosja 300.000
Tad?ykistan 2.000
Turkmenistan 5.000
Ukraina 900.000
Uzbekistan 5.000
Razem: 2.636.600

Nie mo?na zatem mówi?, ?e "gra jest niewarta ?wieczki". By?oby znacznie lepiej przej?? dzisiaj Kaliningrad i przesiedli? tu tylu ocala?ych na Kresach i w g??bi by?ego ZSRR Polaków, ilu si? tylko da, ni? czeka? (prawdopodobnie bezskutecznie), a? kiedy?, w bli?ej nieokre?lonej przysz?o?ci, uda nam si? powalczy? o Wilno czy Lwów. Has?o odzyskiwania Kresów Wschodnich - abstrahuj?c od jego realno?ci - jest nam w tej chwili najmniej potrzebne. Polakom potrzeba dzisiaj szczerego porozumienia z narodami s?owia?skimi, w tym z narodem rosyjskim. Kaliningrad zasiedlony przez Polaków ze Wschodu usun??by wyra?ane niejednokrotnie, równie? ostatnio przez prezydenta ?ukaszenk?, obawy Bia?orusinów, a tak?e obawy Litwinów i Ukrai?ców, ?e wzrosn?wszy (daj Bo?e!) w si?? zechcemy kiedy? rozpocz?? rewindykacje terytorialne. Powiedzmy wi?cej: Kaliningrad móg?by sta? si? kluczem do bramy, za któr? czeka zniecierpliwiona Konfederacja S?owia?ska.

A mo?e - jak spytaj? w?tpi?cy - nie b?dzie ch?tnych do osiedlenia si? w Kaliningradzie ani w?ród Polaków na Wschodzie, ani w?ród polskich uchod?ców ró?nego typu ?yj?cych w innych cz??ciach ?wiata? - Wolne ?arty! Program osadnictwa w okr?gu królewieckim, to by?aby pi?kna akcja jednocz?ca Polaków ze Wschodu i z Zachodu i przywracaj?ca wielu z nich w granice Rzeczypospolitej. A zarazem powa?ne przedsi?wzi?cie biznesowe, marketingowe. logistyczne. Chi?czycy przej?li kwitn?cy Hong-Kong, w którym niewiele mo?na by?o zmieni?, a Polacy mieliby w Królewcu pe?ne pole do popisu i urzeczywistniania swoich twórczych fantazji.

Zamiast bezsensownych k?ótni politycznych o Smole?sk, zrobiliby?my co? naprawd? po?ytecznego dla Polski i polsko?ci, i to za zgod? Rosji, a pewnie i z jej pomoc?.

Do?wiadczenie historyczne uczy, ?e Polacy stracili Polsk?, bo nie zabiegali o poszerzanie jej granic, lecz "spoczywali na laurach", a w efekcie posiadane terytorium stale tracili. Dlaczego - wobec tych do?wiadcze? - mamy dzi? uwa?a?, ?e "od przybytku" rozboli nas g?owa?

Odczyta? wskazania Dmowskiego

Przed laty Roman Dmowski pisa? na ?amach "Przegl?du Wszechpolskiego", ?e "najwa?niejsze dla naszego bytu, a niew?tpliwie najtrudniejsze zadanie" - to zadanie "zorganizowania po naszej stronie i wywo?ania po stronie rosyjskiej jedynej polityki, mog?cej i nam, i Rosji zapewni? samodzielno?? gospodarcz? i polityczn? oraz rol? w ?wiecie, odpowiadaj?c? si?om i po?o?eniu ka?dego z dwóch narodów. Pierwszym warunkiem tej polityki jest, ?eby Polska nie dawa?a si? u?ywa? za narz?dzie przeciw Rosji, a Rosja przeciw Polsce. Pierwsze zale?y w ca?o?ci od nas; na drugie mo?emy mie? mniej lub wi?cej wp?ywu w zale?no?ci od tego, ile dobrej woli, energji i rozumienia rzeczy w prac? na tem polu w?o?ymy."

To w?a?nie zadanie, organizowania "jedynej polityki, mog?cej i nam, i Rosji zapewni? samodzielno?? gospodarcz? i polityczn? oraz rol? w ?wiecie, odpowiadaj?c? si?om i po?o?eniu" wraz z podstawowym warunkiem jego powodzenia: "?eby Polska nie dawa?a si? u?ywa? za narz?dzie przeciw Rosji" - widz? jako mo?liwe i po??dane do zrealizowania tak?e w odniesieniu do Ukrainy, Bia?orusi i innych pa?stw s?owia?skich.

W naszym ?ywotnym interesie jest utrzyma? granic? na Odrze i Nysie ?u?yckiej oraz przy??czy? okr?g Kaliningradu. Przypomnijmy, ?e "pod koniec lipca (2011) Komisja Europejska popar?a rozszerzenie ma?ego ruchu granicznego na obszar obejmuj?cy ca?y Obwód Kaliningradzki oraz porównywalny teren po stronie polskiej. O taki zapis zabiega?a zarówno Polska, jak i Rosja. Teraz sprawa jest dyskutowana m.in. na forum Parlamentu Europejskiego. W swojej propozycji KE wymienia proporcjonalny obszar przygraniczny po stronie polskiej, na Pomorzu: Sopot, Gda?sk, Gdyni? oraz powiaty pucki, gda?ski, nowodworski i malborski, a w województwie warmi?sko-mazurskim: Elbl?g, Olsztyn oraz powiaty elbl?ski, braniewski, lidzbarski, bartoszycki, olszty?ski, k?trzy?ski, mr?gowski, w?gorzewski, gi?ycki, go?dapski, olecki. Obecne regulacje europejskie pozwalaj? na ustanowienie ma?ego ruchu granicznego w pasie 30, maksymalnie 50 kilometrów po obu stronach granicy. (...) Rosja jest gotowa znie?? wizy dla obywateli UE pod warunkiem, ?e b?dzie to na zasadzie wzajemno?ci." (onet.pl, 20.09.2011).

I chocia? obie strony rz?dowe deklaruj?, ?e celem tych dzia?a? jest "rozwój Kaliningradu jako integralnej cz??ci Rosji oraz jako regionu ba?tyckiego", a tak?e "zapewnienie sprawnego przep?ywu towarów, us?ug i osób mi?dzy Obwodem Kaliningradzkim, a krajami Wspólnoty" (UE), to jednak nie ulega w?tpliwo?ci, ?e wp?ywy polskie w Kaliningradzie mog? si? znacznie umocni?, a w nast?pstwie region ten b?dzie coraz bardziej ci??y? ku Polsce i Polakom.

Teraz tylko wypada nie da? wyprzedzi? si? Niemcom! Czy Polacy na Wschodzie i Zachodzie w tym pomog??
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014