Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumMarzec 24 2019 09:42:44
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
5
5
Marsz Pamięci w Warszawie - 11.07.2013
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Powieść Dobraczyńskiego o Dmowskim
Jednodniówka Narodowa

W ramach serii Biblioteczka Myśli Polskiej ukazała się nieznana do tej pory powieść Jana Dobraczyńskiego (1910-1994) o Romanie Dmowskim pt. "Spadające liście". We wstępie do niej, autorstwa Jana Engelgarda, czytamy:
"W latach 80. poprzedniego stulecia Jan Dobraczyński, znany do tej pory przede wszystkim jako twórca powieści o tematyce religijnej - o wiele częściej niż poprzednio podejmował tematykę historyczną. Intrygował go wiek XIX, czego wyrazem była bardzo zaangażowana polemicznie powieść o abp. Zygmuncie Szczęsnym Felińskim pt. "A to jest Zwycięzca". W publicystyce chętnie sięgał także do tematów z historii najnowszej, w tym najbardziej kontrowersyjnych, jak ocena Józefa Piłsudskiego czy powstania warszawskiego. W tych tekstach często odwoływał się do myśli politycznej Romana Dmowskiego. Nikt jednak nie spodziewał się, że w tych latach pisarz podjął się jeszcze jednego zadania - napisania powieści o Romanie Dmowskim.

Powieść ta, pt. "Spadające liście", czekała na swoją premierę ponad 20 lat. Jak się okazało, mimo sprzyjającego klimatu drugiej połowy lat 80. Jej maszynopis nie spotkał się z entuzjazmem decydentów. Dobraczyński był tym nieprzyjemnie zaskoczony. W swoim dzienniku zapisał pod datą z 8 października 1988 r.: "Instytut Wydawniczy PAX odmówił wydania mojej powieści "Spadające liście". Jest to dla mnie sprawa zaskakująca. Dotychczas wszystkie moje książki, które składałem Instytutowi były wydawane, chociaż niektóre nie podobały się (np. Jasi Kolendo nie podobały się "Spalone mosty"); myślę, że miałem do tego prawo, jako bądź co bądź współinicjator Instytutu Wydawniczego PAX. Sądziłem, że to może podobieństwo mojego bohatera z postacią Romana Dmowskiego spowodowało ten sprzeciw. Ale maszynopis powieści czytali: [Leon] Mirecki, M[aciej] Giertych, [Tadeusz] Dworak, ks. [Henryk] Czepułkowski i tego zarzutu nie postawili. Jedynie Jaś Stępień uważa, że opinie, jakie wypowiada mój bohater na temat Piłsudskiego i jego obozu, mogą urazić dawnych piłsudczyków. Wydaje mi się jednak, że Dmowski mówił o tych sprawach o wiele ostrzej, zaś wypadki historyczne potwierdziły jego sąd, przeciwstawiając się głoszonemu bałwochwalstwu".

Ówczesne kierownictwo IW PAX było w tym czasie zdominowane przez przeciwników tradycji Narodowej Demokracji, a kierownictwo Stowarzyszenia być może "przestraszyło" się tematu. Warto jednak dodać, że w tym czasie wydano dwutomową "Politykę polską i odbudowanie państwa" Romana Dmowskiego ze wstępem Tomasza Witucha. Ze swoją powieścią Dobraczyńskie się jednak nie przebił. Pisarz podejmował starania, by powieść się ukazała, jeśli nie w IW PAX, to gdzie indziej. W 1989 r. pod datą 23 lutego 1989. Dobraczyński zapisał: "Instytut Zachodni zrezygnował z wydania "Spadających liści", argumentując, chyba słusznie, że wydawanie powieści nie leży w profilu wydawnictwa". 8 marca 1989 r: "Spadające liście" chce wydać KAW", a pod datą 22 sierpnia 1989: "Przez parę godzin z redaktorką KAW omawiam tekst "Spadających liści". Jestem tak zmęczony, że ulegam łatwo jej uwagom, wbrew mojej naturze". Wydawnictwa były przestraszone nie tyle samą powieścią, co odważnie przedstawiony w niej wątkami, w tym - jak się wydaje - głównie wątkiem masońskim i ostrą krytyką Józefa Piłsudskiego i jego obozu politycznego. W efekcie powieść nigdy się do tej pory nie ukazała.

W końcowych słowach maszynopisu "Spadające liście", Jan Dobraczyński napisał: "Nie jest to powieść o życiu Romana Dmowskiego, ale zwykła powieść, w której autor skorzystał z autentycznego materiału historycznego, ale również porobił sobie rozmaite swobody literackie. Postępując w ten sposób chciałem pokazać w moim bohaterze symboliczną sylwetkę człowieka, walczącego o sprawy wielkie, ale niezrozumianego, niedocenianego, zwalczanego w sposób jawny i kryty. Roman Dmowski nie był jedynym tego rodzaju człowiekiem w półwieczu, które upłynęło od dnia jego śmierci byli i inni, powtarzający swoim życiem ten sam los".

Tyle pisarz. Owe "swobody literackie", to "ożenienie" Dmowskiego - bohater powieści - "Prezes" - miał nieżyjącą już żonę i syna, który zginął na wojnie 1920 roku. Inny jest także jego koniec, Prezes (Dmowski) nie umiera w styczniu 1939 r., lecz dożywa prawie wybuchu wojny - tym niemniej nie ma wątpliwości, że pierwowzorem bohatera powieści jest Roman Dmowski. Kogo miał na myśli, pisząc o powtarzającym się po śmierci Dmowskiego losie innych niezrozumianych i zwalczanych? Prawie na pewno chodzi o Bolesława Piaseckiego, który w momencie pisania powieści nie żył już od kilku lat.
Akcja powieści zaczyna się późnym latem 1938 roku, kiedy do przebywającego w Małych Łąkach (Drozdowo) Prezesa (Romana Dmowskiego) przybywa przedstawiciel władz Obozu (Stronnictwa Narodowego) senator Wacław Krzycki i przedstawiciel eminencji (kard. Kakowskiego). Stopniowo zawiązuje się główna intryga, wokół Prezesa zaciska się pętla, a wszystko na szerokim tle politycznym końcowych miesięcy II Rzeczpospolitej. Narracja często cofa się do czasów wcześniejszych - czytelnik w efekcie poznaje prawie całe życie bohatera powieści.

Jan Dobraczyński, "Spadające liście", Biblioteczka Myśli Polskiej, Warszawa 2010, ss. 252 (w książce esej Macieja Motasa pt. "Jan Dobraczyński - pisarz ze szkoły Romana Dmowskiego")

Cena detaliczna: 25 złotych (koszty wysyłki włączone)
Zamówienia: redakcja "Myśli Polskiej", al. Jerozolimskie 83/9, 02-001 Warszawa, tel. (22) 621-05-72
e-mail: n.myslpolska@hoga.pl

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014