Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumMarzec 21 2019 02:51:58
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Pod pomnikiem Dmowskiego 6
Pod pomnikiem Dmowskiego 6
90 rocznica podpisania Traktatu Wersalskiego - Warszawa 27.06.09 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Madre słowa abpa Michalika
Jednodniówka Narodowa

Przedstawiamy mądre słowa abpa Józefa Michalika wypowiedziane podczas kazania na pl.Piłsudskiego w Warszawie, 17.04.2010 r. My, zwolennicy dokonania zasadniczej zmiany w stosunkach Polski z Rosją, przyjmujemy je z radością. Z kolei ludzie owładnięci nienawiścią do Rosji i mnożący teorie spiskowe o ostrzu jawnie antyrosyjskim, zwłaszcza ci głośno manifestujący swój katolicyzm, niech wezmą słowa polskiego hierarchy do serca, ale i do głowy. Może, porzucając emocje i zacietrzewienie, zdolni będą do zastanowienia się nad ich sensem...

"Pierwszymi, którzy udali się po tej tragedii do Smoleńska byli premierzy Polski i Rosji i ujawnili tam szczerze ludzkie współczucie w geście modlitwy, godnie pochylili się przed świętej pamięci ofiarami wypadku. Życzliwość i wrażliwość rosyjskiego ludu znaliśmy od zawsze, ale w Smoleńsku we wzruszający sposób współbrzmiała z nią serdeczność i pomoc najwyższych przywódców Rosji, oni tam pierwsi pospieszyli z pomocą. Dziękujemy także za wielką życzliwość i pomoc, o której słyszymy, rodzinom zmarłych okazywaną w Moskwie."

Komentarze
Piotr Kolczynski dnia kwiecień 23 2010 10:46:46
Próżne nadzieje drogi Kolego! Ludzie, o których mowa są dotknięci jednostką chorobową, nieuleczalną. Oni nigdy nie zrozumieją, że wiek XVI minął już 500 lat temu.
A, więc będą Rosję "rozbierać", może już szykują kolejną Marynę Mniszech? Kto wie...?
Jarosław K. już 10-go zaczął kampanię wyborczą pod hasłem : "... zabili mi brata...". Wiadomo co za "ci".
Adam Smiech dnia kwiecień 23 2010 11:01:10
Nadzieja nie umiera nigdy...
gjw dnia kwiecień 23 2010 13:01:36
Pierwszy raz od roku 1989 postawa hierarchów KRK w naszym kraju napawa mnie otuchą.
Adam Smiech dnia kwiecień 23 2010 14:40:24
Chyba jednak powinienem był napisać "nadzieja umiera ostatnia". Dlaczego? Panie Grzegorzu! Choroba, z która walczymy ma cechy, które trafnie nakreślił kol. Piotr. Już mam wieści, że słowa Michalika zostały odebrane jako zdrada, jako pójście na sowiecko-rosyjskim pasku. Że to ich człowiek itd.? Broń nas, Panie Boże przed ewentualną wygraną J. Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Będzie jeszcze gorzej. Miller ma rację. Niewolniczy kompleks rusofobów jest o wiele głębszy niż nawet my przypuszczaliśmy. Obawiam się, że zachowania szalone mogą ulec zwielokrotnieniu w myśl "genialnej" antymyśli sprawcy powstania warszawskiego L. Okulickiego, który na uwagę płk Bokszczanina o braku broni odpowiedział: "broń, panie kolego, zdobywa się na wrogu". Jestem pesymistą...
kot dnia kwiecień 24 2010 15:20:21
Jako prezydent J. Kaczyński będzie musiał "osierocić" swoją partię , która i tak już straciła w katastrofie wielu wybitnych działaczy. Miejsce po osłabionym PiS wypełni z lewa PO a z prawa być może jakieś nowe ściśle narodowe stronnictwo.

Jako preyzdent Kaczyński będzie hamować kosmopolityczne pomysły PO np. wprowadzenie euro, ulegość Berlinowi i Bruxeli itd. Tylko że będzie to robić z większą stanowczością niż jego brat który był marionetką w jego rękach. Do bycia głową państwa potzrebna jest właśnie osobowość i charakter których brakowało Lechowi i przez to nie miał szans na ponowny wybór. A pomijając brata, jak łatwo dawał się Lech Kaczyński manipulować takim ludziom jak Paweł Kowal i Berdychwska, ale jak przyszło do prawdziwej rozgrywki przy podpisaniu traktatu lizbońskiego to z jaką łatwością dał się przestraszyć Angeli Merkel w przeciwieństwie do czeskiego prezydenta...

Co do polityki wschodniej i "rusofobii" nie jest zresztą pewne czy Jarosław Kaczyński posłucha Berdychowskiej i Kowala. Właściwie to niewiele wiadomo o jego poglądach na politykę wschodnią. Wiem tylko tyle że nie da się nim manipulować i jest wybitnym politykiem czy raczej "graczem politycznym". Wiadomo natomiast o haniebnych posunięciach Komorowskiego np. w sprawie uchwały upamiętnienia zbrodni wołyńskiej, którą po prostu schował do szuflady będąc marszałkiem sejmu i wielokrotnie wyrażał publicznie poglądy probanderowskie i prolitewskie.
Adam Smiech dnia kwiecień 24 2010 21:16:43
Pan kot najwyraźniej nie bierze pod uwagę dwóch rzeczy - po pierwsze, polityka Lecha Kaczyńskiego to była polityka Jarosława Kaczyńskiego. To on był i jest mózgiem polityki PiS, w tym zmarłego prezydenta. To słynne meldowanie przez prezydenta bratu wykonania zadania to nie tylko niewinny żart - to rzeczywistość. Każdy kto wie co nieco o tym środowisku, zdaje sobie sprawę z tego kto naprawdę o wszystkim decyduje. Jarosław Kaczyński. Po drugie, Paweł Kowal, czy Berdychowska to nie są ludzie z zewnątrz, jacyś obcy, którzy przykleili się do Lecha Kaczyńskiego. Zwłaszcza Kowal, to ścisła czołówka PiS, ideolog polityki wschodniej i bliski współpracownik Jarosława. Niewiele wiadomo o poglądach Jarosława na politykę wschodnią? Słucham? To partia PiS nie ma programu, to partia PiS nie wspierała zawsze prezydenta? Partia pod przewodnictwem Jarosława. A okres rządów premiera Jarosława? Były jakieś różnice w polityce zagranicznej z polityką prowadzoną później przez prezydenta? Doprawdy nie pojmuję, jak można podobny pogląd głosić. Naprawdę uważa Pan, że Jarosław Kaczyński żył do tej pory w politycznej próżni i nic nie da się powiedzieć o jego obliczu ideowo-politycznym? Drogi polityczne obu braci są przecież takie same, występuje jedynie techniczna różnica w związku z pełnionymi/niepełnionymi funkcjami.

Co do Komorowskiego i PO. Różnica pomiędzy nimi a PiS jest taka, że choć jedni i drudzy wyrośli na kulcie Piłsudskiego, Giedroycia i styropianu, to PiS-owcy na ogół w ten kult wierzą, zaś PO-wcy na ogół traktują go instrumentalnie. Stąd zdolni są do pewnych działań w istocie sprzecznych z deklarowanymi przez nich politycznymi wartościami, natomiast PiS-owcy zdolni do tego nie są, gdyż wyznawane idee polityczne traktują jak dogmaty. Komorowski schował uchwałę w 2008 r. do szuflady z aprobatą SLD i PiS. Protestowało tylko PSL i o tym też trzeba pamiętać. W 2009 r. uchwałę dopuścił, choć zmieniono w niej ludobójstwo na znamiona ludobójstwa. Jego nieliczne wypowiedzi na temat UPA są typowo prometejskie. Nie różnią się niczym od niedawno przytaczanych na naszych łamach wypowiedzi Jana Olszewskiego, doradcy Lecha Kaczyńskiego. Pytanie, kto np. ze względu na klimat w stosunkach międzynarodowych, prędzej zrezygnuje z prometejskich imponderabiliów - choragiewkowa PO - proszę zwrócić uwagę na wypowiedzi Sikorskiego i Pawła Zalewskiego o Rosji - czy fanatycznie antyrosyjski PiS (polecam również teksty zaplecza ideologicznego PiS np. krakowskich Arcanów - mamy tam nieliczący się z rzeczywistością zestaw poglądów żywcem wzięty z przedwojennych koncepcji prometejczyków z Instytutu Wschodniego)?

Marzenia o ściśle narodowym stronnictwie, to niestety tylko marzenia. Nie ma na to szans w przewidywalnej przyszłości. Proszę zobaczyć, co się dzieje przy okazji obecnych wyborów prezydenckich. Już mamy kilku kandydatów na kandydatów i tworzenie pospolitego ruszenia zgranych kart. Jak zwykle, od... tyłu strony. Ludzie Ligi narodowej tak nie działali, no ale dzisiejsi politycy muszą koniecznie osiągnąć coś za swojego życia. Dręczy ich ego. I potem wychodzi jak wychodzi.
gjw dnia kwiecień 25 2010 18:05:42
Wmuszono mi zaznajomienie się z treścią artykułu w NDz. Pisze się tam, jak to zapewne zakłócono pracę odbiornika GPS-u na owym fatalnym Tu-154 i jak to wskutek tego pilot pomylił wysokość. Przy tym wspomina się, że dokładnośś pomiaru wysokości przy pomocy GPS-u wynosi "zaledwie" 50 m. Strasznie dokładny, nieprawdaż? smiley Ktoś kto ten artykulik wypacykował jest gorzej niż śmieszny.

Ja się tylko zastanawiam jak to całe podburzanie do nienawiści i strachu można łączyś z chrześcijaństwem. Jednak po co o to pytać? Niejaki Torquemada już dawno temu udzielił na to odpowiedzi.
kot dnia kwiecień 25 2010 20:58:40
Dziękuję Panie Adamie za garść cennych spostrzeżeń do tego wyboru który nas czeka - między dżumą a cholerą. Zastanawiące że w większości krajów naszego regionu działają jednak silne partie ściśle narodowe: na Słowacji, Węgrzech (Jobbbik), Partia Wielkiej Rumunii, Ataka - Bułgaria, oczywiście Srpska Radikalna Stranka, a w Rosji jest nią właściwie partia władzy. W Polsce po klęsce LPR najbardziej na prawo jest już tylko PiS. Wynika to prawdopodobnie z tego że u nas taka partia na prawo od PiS musiała by być zbyt klerykalna z uwagi na zaszłości historyczne jeszcze z lat 30-tych, przez co za mało strawna i czytelna dla większości elektoratu. Kiedy Roman Dmowski pisał "Kościół, naród i państwo" Kościół był zupełnie inny, inny miał wpływ na szerokie masy narodu, którego mentalność od tego czasu też się zmieniła. Nie wchodzi się dwa razy do jednej rzeki, co dopiero po 80 latach... Paradoksalnie bardziej rozsądne byłoby nawiązanie do endecji sprzed 1914 zamiast tej z lat 30. Nie ma więc w Polsce nowoczesnej i świeckiej partii narodowej.
Adam Smiech dnia kwiecień 26 2010 00:17:18
Odnosząc się do dwóch ostatnich zdań Pana kota. Dokładnie tak. Od pewnego czasu uważam, dokonując pewnego krytycznego bilansu ostatnich 20 lat i doświadczeń różnych ugrupowań narodowych oraz doświadczeń Polski w tym okresie, że taki powrót, oczywiście nie wprost, do Endecji sprzed - niech będzie, wiemy o co chodzi - 1914 r., jest konieczny. Wynika to z dwóch przyczyn podstawowych. Po pierwsze, wskazanej przez Pana kota zasadniczej różnicy pomiędzy tamtym a obecnym Kościołem. Różnica ta wynika głównie z potężnej zmiany jaka dotknęła Kościół na każdej niemal płaszczyźnie na i po Soborze Watykańskim II, zmiany, zwłaszcza widzianej dziś po 45 latach, jednak zdecydowanie negatywnej (choć byli i narodowcy-entuzjaści tego soboru - vide Witold Olszewski). Wynika także z jednoznacznego opowiedzenia się Kościoła w Polsce po 89 roku, po stronie tradycji polskiej polityki prometejskiej z silnym kultem jednostki, zarówno odgrzewanym, w osobie Piłsudskiego, jak i nowym, w osobie Jana Pawła II (oceniając postać papieża z punktu widzenia stricte politycznego, a więc nie wchodząc w sferę dyskusji teologicznej, wyróżniam dwa okresy w jego działalności, do 89 i po 89. W pierwszym okresie pełnił rolę pozytywną, wykazując się dużą dozą realizmu w prowadzonej polityce. Po 89 r. niestety nastąpiły zmiany na gorsze. Przede wszystkim, w istocie Jan Paweł II rozpoczął wówczas usilne forsowanie prometejskiej wizji wschodniej polityki Polski. Poza sprawami polskimi z kolei, poszedł niezbyt chlubną drogą wspierania zwichniętego - podobnie jak zwichnięty grekokatolicyzm ukraińskich nacjonalistów - katolicyzmu chorwackiego. Beatyfikował Stepinaca i usytuował Watykan po stronie wrogów Jugosławii i Serbii, idąc bardzo szybko ręka w rękę z państwami germańskimi). Po drugie, postępująca sekularyzacja. Być może minie ona kiedyś jak minęła świecka, pozytywistyczna atmosfera pierwszych 30 lat działania Endecji. Ale może to potrwać długo, tym bardziej, że triumf relatywizmu i stopień degeneracji Zachodu nim spowodowany, nie ma precedensu w historii. Dlatego musimy dostosować naszą, narodową ofertę do czasów, w których żyjemy. Nie oznacza to kompromisów tam, gdzie ich być nie może. Dlatego głoszę konieczność trafienia do ludzi religijnie letnich, indyferentnych,a nawet wrogich religii, argumentami rozumowymi w sprawach zasadniczych, takich jak konieczność państwowej ochrony życia niewinnego. Uważam, że powinniśmy zwracać się do niemal wszystkich Polaków, wyłączając jedynie jednostki jawnie i agresywnie wrogie, i niereformowalne - tak też rozumiem dzisiaj wszechpolskość. Ciągłe dzielenie Polaków, będące zwłaszcza domeną tzw. prawicy jest skandalem naszych czasów. Przynosi zysk wyłącznie naszym wrogom. Prowadzi do archetypicznego polskiego błędu - pójścia z obcym przeciw znienawidzonym rodakom. W interesie wroga naturalnie.
Znów się rozpisałem...
gjw dnia kwiecień 27 2010 07:58:46
No i bardzo dobrze. Wypracowujemy tu wszyscy razem po trochu jedyną sensowną platformę pod nowoczesny polski ruch narodowy. W naszej części Europy partie narodowe odnoszące powodzenie od umiarkowanego (Węgry) do ogromnego (Rosja, Słowacja) ani nie zwalczają religii i Kościoła (Kościołów - Węgry) większościowego w danym kraju ani też nie ustawiają się w roli ugrupowań przykościelnych. Posługują się argumentacją polityczną - oczywistego interesu narodowego. Prowadzą działania w tym kierunku. Jest tam czas na dyskusję - otwarte przedstawianie pewnych różnic, ale wszyscy działają razem, a nie przeciw sobie, a to dzięki właśnie podkreślaniu przede wszystkim owej linii interesu narodowego i trzymaniu się jej w praktyce.
Gotar dnia kwiecień 29 2010 14:43:38
Smoleńsk 2010 rok ,WTC 2001 (te same cyfry ,tylko w innej kolejności!!!)

Smoleńsk 10 dzień miesiąca,WTC 11 dzień miesiąca

Smoleńsk 8:56 ,WTC 8:46

Tu sobota ( 6 liter) ,a tam wtorek,też 6 liter !!!

Tu samolot i tam samolot bierze udział w tragedii !!!

Tu dwa drzewa,tam dwie wieże!

Tu kwiecień ,a tam wrzesień ,czyli miesiące,które mają po tyle samo liter!

Tu miesiąc kończy się na 'ń' i tam miesiąc kończy się na 'ń'

Tu czwarty miesiąc z kolei, a tam czwarty miesiąc od końca !

Tu dwa razy literka 'e' w nazwie miesiąca i tam dwa razy literka 'e'!

Tu miasto kończy się na 'k' i tam miasto kończy się na 'k' !

Tu miasto liczy sobie 8 liter ( Smoleńsk) i tam miasto liczy sobie 8 liter (Nowy York) !!!

Czy to przypadek?!!!
Co o tym sądzicie????
gjw dnia maj 01 2010 15:04:51
Jeśli to miał być dowcip, to udał się przedmówcy. Są tacy, którzy uczepią się najmniejszych rzeczy, aby tworzyć mity polityczne... To, że to jest gorzej niż śmieszne, nic im nie wadzi. smiley
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014