Jednodni?wka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G??wna Artyku?y Galeria ForumStyczeń 20 2019 20:15:48
Nawigacja
Strona G??wna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 6
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Pocz?tek uroczysto?ci
Pocz?tek uroczysto?ci
VI Dzie? Kultury Kresowej w K?dzierzynie-Ko?lu 6.06.2009 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrog?w Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencik?w, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Fanatycy ?ami? gentleman's agreement
Jednodni?wka Narodowa

Medialny szum wok?? ?mierci Prezydenta RP przerodzi? si? w cyrk. Oto, Don Stanislao kard. Dziwisz og?osi?, ?e para Prezydencka zostanie pochowana na Wawelu, obok J?zefa Pi?sudskiego! Pe?n? par? ruszy?a budowa kultu "bohatersko poleg?ego" Lecha Kaczy?skiego. Ranga bohaterstwa zmala?a wida? w naszych czasach do wymiaru wypadku komunikacyjnego...

Mo?na by?o ten tydzie? ?a?oby prze?y? inaczej, zwyczajnie, bez zad?cia, bez pr?b tworzenia nowej idolatrii, bez skandalicznego, bo graj?cego na wy?szych uczuciach ludzkich, wykorzystywania ?mierci dla dora?nych cel?w. Mo?na by?o si?, bez ogl?dania na polityczne podzia?y, po prostu pochyli? nad dramatem tych, kt?rzy zgin?li, ich rodzin, tak?e nad problemem pa?stwa pozbawionego tylu os?b funkcyjnych. Ale... Do tego potrzeba dotrzymywania przez wszystkich gentleman's agreement polegaj?cego na tym, ?e ka?da strona respektuje polityczne wyciszenie. Ob?z Zmar?ego Pana Prezydenta nie jest jednak do tego zdolny. To oni gentleman's agreement z?amali. Ludzi, kt?rzy poddaj? w w?tpliwo?? najnowsze pomys?y dotycz?ce poch?wku G?owy Pa?stwa szanta?uje si? moralnie i pi?tnuje, m?wi?c, ?e nie s? prawdziwymi patriotami! Klamka zapad?a, nie wolno nic powiedzie?, nie wolno my?le? inaczej! Wolno tylko przy??czy? si? bez szemrania do stada owiec.. Ob?z prezydencki i pos?uszne, ale i us?u?ne mu media, nie wymy?li? tego sam, lecz odziedziczy? po przedwojennych sanatorach. To wci?? ta sama buta, ta sama pycha, ten sam brak pokory i megalomania. To ich antenaci wymusili na krakowskim Ko?ciele pochowanie Pi?sudskiego na Wawelu. Przeniesienie zw?ok marsza?ka poza katedr? (w kt?rej znajdowano puste butelki i ?lady po za?atwianiu potrzeb naturalnych przez zwiedzaj?cych) sta?o si? asumptem do chamskiej kampanii przeciw abp Sapie?e, z wybijaniem okien, z demonstracjami, z publicznym sugerowaniem choroby psychicznej krakowskiego metropolity, z ??daniami usuni?cia Go z kraju. Dzi? Ko?ci?? krakowski nie tylko stoi po stronie wyznawc?w nowego kultu, ale jest, za po?rednictwem obecnego metropolity, kard. Dziwisza, tego kultu katalizatorem. Czasy, kiedy polski Ko?ci?? ostrzega? wiernych przed kultem jednostki (np. biskup pi?ski Zygmunt ?ozi?ski wyda? w sprawie kultu, ?yj?cego jeszcze w?wczas, Pi?sudskiego, specjalny list pasterski), min??y.

Najbardziej przykre, ?e ?P Prezydent RP i jego Ma??onka nie mog? ju? nic z tym zrobi?, nie mog? zaprotestowa?. Ich trumny wykorzystuj? dzi? cynicy - dla zbicia kapita?u politycznego oraz, r?wnie niebezpieczni z punktu widzenia interes?w pa?stwa, ludzie nawiedzeni - wsp??cze?ni "mistycy" rusofobii.

Komentarze
kot dnia kwiecień 14 2010 23:27:04
Wawel to jest miejsce poch?wku kr?l?w polskich i osobi?cie uwa?am, ?e wszytskie pozosta?e osoby nale?a?oby pochowa? gdzie indziej. Nie rozumiem co tam robi np. Czes?aw Mi?osz albo gen. Sikorski, kt?ry te? mia? pecha zgin?? w samolocie i w?a?nie przez to by? mo?e niczego nie osi?gn??. Gdyby ?p. Kaczy?ski wr?ci? Polsce Kresy Wschodnie z Wilnem Mi?skiem i ?ytomierzem... ale on po prostu zgin?? w samolocie i nie zd??y? przez to za wiele zepsu?.
Arek dnia kwiecień 15 2010 20:38:12
Bardzo dobry komentarz do sytuacji.
od siebie dodam ?e:
tulipan szt 1 - 24 z?
znicz szt 1 -18 z?
to aktualne ceny z przypa?acowego bazaru. z coraz wi?kszym obrzydzeniem patrz? na to wszystko
Gotar dnia kwiecień 16 2010 10:56:16
Ale, mo?liwe, i? terrorysta z Islandii pogrzebie plany pogrzebu z pomp?... Wczoraj s?ysza?em jak Pan Pospieszalski sugerowa?, i? mo?e warto do Krakowa wys?a? trumny poci?giem, tak, aby na ka?dej ma?ej stacyjce oddawano cze?? zmar?emu Prezydentowi...
Ela_W dnia kwiecień 16 2010 11:09:09
polecam trze?wy komentarz z NYTimes

Tokarczuk: do?? marszy pogrzebowych
"New York Times" publikuje komentarz Olgi Tokarczuk dotycz?cy reakcji na katastrof? prezydenckiego samolotu. - Nie mog? przesta? my?le? o ofiarach, ale boj? si?, ?e m?j nar?d potrafi si? jednoczy? tylko nad trumnami - pisze autorka.
Komentarz nie jest zbyt przychylny wobec wydarze? ostatniego tygodnia. Tokarczuk kilkakrotnie zapewnia, ?e szczerze wsp??czuje ofiarom i rodzinom ofiar, i jest poruszona rozmiarem i okoliczno?ciami tragedii. Nie przeszkadza jej to jednak poczyni? kilku gorzkich spostrze?e? pod adresem panuj?cej w kraju atmosfery.

Artyku? zaczyna si? od SMS-a, otrzymanego w niedziel?, oznajmiaj?cego, ?e Polska zn?w jest Chrystusem Narod?w. "W sobot? po po?udniu w??czy?am telewizor i w miar? jak za oknem zapada?a noc, s?ysza?am coraz wi?cej s??w takich jak nar?d, ofiara, mistyczny zbieg okoliczno?ci, znak, przekl?te miejsce, prawdziwy patriotyzm, Katy?, prawda." Pisarka pr?buje wyja?nia? to zjawisko odwo?uj?c si? do psychoanalizy i zbiorowej nie?wiadomo?ci: "Przera?ony umys? pr?buje znale?? wyja?nienie, ale pozwala si? ponie?? starym mitom", czy nieco dalej: "Jak ludzie pierwotni ta?cz?cy wok?? starych totem?w, ignorujemy ?ywych i potrafimy doceni? tylko umar?ych". Artyku? ko?czy si? ostrymi s?owami krytyki: "Mam do?? budowania naszej wsp?lnej ?wiadomo?ci wok?? marszy pogrzebowych i upad?ych powsta?. Marz?, ?e Polska stanie si? nowoczesnym spo?ecze?stwem, definiowanym przez osobiste osi?gni?cia i idee przysz?o?ci".

R?wnie? na politykach komentarz nie zostawia suchej nitki: "zaledwie kilka dni temu skakali sobie do garde?", "niewiele ponad 20 lat temu niekt?rzy z tych ludzi zatajali prawd? o Katyniu, zgodnie z oficjaln? lini? Partii". Co wi?cej, "podczas gdy politycy modl? si? na kl?czkach, Ko?ci?? katolicki strze?e tej anachronicznej mentalno?ci".

Pisarka, co warto powt?rzy?, podkre?la sw?j szacunek i wsp??czucie dla ofiar: "Z perspektywy ?mierci nie ma r??nic mi?dzy lud?mi, s? tylko zawsze drogie osoby". Jednak ocena, jak? wystawia ?a?obnym uroczysto?ciom i reakcjom Polak?w, wydaje si? mocno niepochlebna.

R?wnie? prof. Wiktor Osiaty?ski nie zostawia na katastrofie i jej konsekwencjach suchej nitki. "Niewielu to przyzna, ale to by?a g?upia i niepotrzebna katastrofa. Nazywanie jej bohaterstwem to unikanie odpowiedzialno?ci". "Prezydent Kaczy?ski zosta? bohaterem, bo w Polsce ka?da ?mier? zwi?zana z Katyniem brzmi bohatersko."

Profesor przypomina w swoim artykule dla "NYT" kilka rzadko obecnie podkre?lanych fakt?w dotycz?cych zmar?ego prezydenta: "Tu? przed ?mierci? jego wska?niki poparcia wynosi?y mniej ni? 30%, a jego przeciwnik?w by?o dwa razy wi?cej. Jego szanse na reelekcj? by?y znikome. By? powszechnie uwa?any za najgorszego polskiego prezydenta od 1989 roku." Wg. Osiaty?skiego dopiero w chwili ?mierci zosta? bohaterem narodowym.

W artykule pojawia si? r?wnie? opinia psychologa Wojciecha Eichelberga, kt?ry przestrzega? w mediach, by nie myli? bohaterstwa z g?upot?. Oba teksty s? dost?pne na stronie dziennika oraz w jego "papierowym" wydaniu.
kot dnia kwiecień 16 2010 17:59:06
Mi?osz le?y na Ska?ce nie Wawelu. Przepraszam za b??d. Czemu jednak w?adze ko?cielne chcia?y go tak wyr??ni??
RomanK dnia kwiecień 17 2010 05:35:46
Czytajac komentarze pod madrymi textami na Jednodniowce, poczulem sie o wiele lepiej. Rowniez w innych mediach widac ze Polacy powoli ale zmieniaja sie,,i dostrzegja owa doskonale realizowna i rezyserowana chutzpah,, A jak chutzpah to i chutzpers,,,
Same widac mamy amchus...
Adam Smiech dnia kwiecień 18 2010 02:05:04
Dzi?kuj?, Panie Romku za mi?e s?owo, a i za to, ?e jest Pan niezawodnie z nami w tym post?puj?cym ob??dzie wok?? nas. Nie podzielam jednak Pa?skiego optymizmu odno?nie przemiany Polak?w, cho? mo?e tak?e uleg?em medialnej wizji, ale kiedy s?ucham tego co m?wi? w TV, radiu, a przede wszystkim, kiedy czytam, co sobie przesy?aj? r??ni nawiedzeni patrioci-szale?cy w internecie, to tylko w?osy z g?owy rwa?. To ju? nie jest kwestia b??dnego pogl?du na histori?, b??dnego pogl?du politycznego. To choroba psychiczna, wyj?tkowo ci??ka, nieuleczalna i o bardzo ostrym przebiegu. Ci ludzie ?yj? w ?wiecie wymy?lonym od pocz?tku do ko?ca. Rozum to dla nich stan obcy i poj?cie nieznane. Dzi? widz?, ?e te pok?ady pseudomistycznego szale?stwa wychodz? brutalnie na wierzch i wiem dwie rzeczy. Po pierwsze - NICZEGO pozytywnego i NIGDY nie stworzy si? dla Polski z tymi szale?cami. Nie ma ?adnego obozu patriotycznego. S? ob??kani ludzie, ?yj?cy mitami i niezdolni do egzystencji bez prymitywnego kultu jednostki. Po drugie - jest tylko kwesti? czasu, kiedy nasi wrogowie zorientuj? si?, ?e Polska, w kt?rej tak wielkie znaczenie odgrywaj? najzwyklejsi wariaci, jest bytem niezdolnym do dalszej samodzielnej egzystencji... Chocia?, mo?e tak im wygodniej. W ko?cu rozebrali Polsk? nie w czasie saskiej nocy, ale kiedy zacz?li?my z niej wychodzi? z widokami powodzenia... Jedyna nadzieja, ?e po tym okresie wszechogarniaj?cej g?upoty, b?dziemy wiedzieli wi?cej odno?nie tego, z kim mamy do czynienia. Tylko i wy??cznie ci, kt?rzy sza?owi nie ulegli mog? by? nadziej? na przysz?o??. Z nawr?conymi uwa?ajmy, zawiedli raz, mog? zawie?? i drugi...
Pozdrawiam
Gotar dnia kwiecień 18 2010 10:17:47
Niech ten ob??d si? ju? zako?czy, bo jak si? w??cza TV to ju? wymiotowa? mo?na. Je?eli takie szale?stwo by?o za JP (oczywi?cie w uwczesnych "mniejszych" mediach a przede wszystkim w?r?d ludzi) to rozumiem o co chodzi z tym polskim kultem jednostki.

Brakuje tylko dzi? na rynku w Krakowie hase? typu Santo Subito...
I ustawy o czci prezydenta LK.

A swoj? drog?, pewnie Kard. Dziwisz ju? liczy zyski ze wst?p?w do katedralnych krypt...
gjw dnia kwiecień 18 2010 10:25:43
Spokojnie. Za jaki? czas (podobno za dwa miesi?ce tj. pod sam koniec kampanii przed wyborami prezydenckimi) zostan? og?oszone wyniki prac komisji ekspert?w w sprawie przyczyn katastrofy. Wtedy si? oka?e, na czym jest oparty nowy kult jednostki. Inaczej by? nie mo?e, bo Tusk nie pozwoli na to, aby J. kaczy?ski albo Ziobro dostali najwy?szy fotel w pa?stwie w prezencie.

Co do jednej rzeczy, zgoda, drogi panie Adamie. Rozmiary politycznej schizofrenii, wszelkiego rodzaju przesady i wr?cz wariactwa przekroczy?y najgorsze obawy. Tylko ?e wyj?cia w stron? nowej pi?sudczyzny nie ma. To nie s? lata trzydzieste. Polska musi zaj?? swoje miejsce; pomostu mi?dzy Niemcami a Rosj?. Nie zechc? Polacy w swej masie z dobrej woli tego zrobi?? To rozbij? na kawa?ki w postaci tzw. region?w, a nawiedzonym w Belwederze itd. pozostawi? tyle w?adzy, ile ma kr?lowa w Anglii.

Gra si? toczy. O bardzo wysok? stawk?. Mimo wszystko nale?y ?yczy? wygranej Tuskowi i jego ekipie. My?l?, ?e nie jest beznadziejnie. Ja te? czytam pewne komentarze w sieci. Obok nawiedzonych jest te? mn?stwo rozs?dnych i cz?sto g?sto ci drudzy przewa?aj?. Przekaziory to nie wszystko i ca?e szcz??cie!
Marzena Zawodzinska dnia kwiecień 18 2010 12:39:57
Mimo wszystko nigdy nie zdecydowa?abym si? ?yczy? zwyci?stwa Tuskowi i jego ekipie. Opcja proniemiecka i prounijna + wyprzeda? resztek maj?tku narodowego i prywatyzacja wszystkiego, co si? da, jest dla mnie ca?kowicie nie do przyj?cia. Trudno. Tak uwa?am i zdania nie zmieni?. Nie ma komu ?yczy? zwyci?stwa.
A komentarze w sieci rzeczywi?cie s? r??ne. Czyta?am np. taki, ?e prawdopodobnie tak jak w USA, chwilowo nast?pi zmiana u ster?w - raz republikanie, raz demokraci, niby r??ni, ale tylko pozornie.
Adam Smiech dnia kwiecień 18 2010 14:45:53
Ja jestem spokojny, Drogi Panie Grzegorzu, cho? czasem trudno zachowa? milczenie (przynajmniej wewn?trzne - skrywane emocje b?d?ce reakcj? na szale?stwo niezbyt dobrze s?u?? organizmowi). Nie chc? pisa? do ko?ca na naszej publicznej stronie do jakich wy?yn zidiocenia dochodzi g?upota ludzi nawiedzonych, ale je?li Pan nie zetkn?? si? z nimi bezpo?rednio, to zapewniam Pana, ?e jest to co? niebywa?ego. Male?ki przyk?ad - samolot w Smole?sku to by? bli?niak, kt?ry rozbi? si? bez ludzi, ci za? zostali porwani i wymordowani przez KGB.
Co za? si? tyczy przysz?o?ci, dla mnie ta katastrofa jest symbolicznym wyrazem ko?ca polityki rusofobicznej w Polsce. Oczywi?cie, jestem wi?cej ni? przekonany, ?e tzw. spadkobiercy testamentu Zmar?ego Prezydenta RP b?d? pr?bowali dalej i?? drog? politycznej aberracji. Nie maja nic wi?cej do zaproponowania. Nale?y ?ywi? nadziej?, ?e ich polityczne zaplecze skurczy si? do rozmiar?w ?yj?cej spiskami sekty. Od dawna twierdz?, ?e nie wolno dopu?ci? do przed?u?enia kadencji tej antymy?li politycznej w nadchodz?cych wyborach. Kiedy? sk?ada?em ju? deklaracj? i dzi? z?o?e j? ponownie - je?li dojdzie do drugiej tury z udzia?em przedstawiciela rusofob?w, z b?lem serca i duszy, ale oddam sw?j g?os na jego przeciwnika. Polska jest wa?niejsza, zw?aszcza za? Jej stosunki z Rosj?, s? wa?niejsze od mojego samopoczucia. My dzi? jeste?my, jutro nas nie b?dzie, a Polska pozostanie. Oddanie steru Jej w?adzy ponownie w r?ce niebezpiecznych rusofob?w by?oby w stosunku do Rzeczypospolitej zbrodni? nie do wybaczenia...
Marzena Zawodzinska dnia kwiecień 18 2010 16:04:31
Mam nadziej?, ?e do tego nie dojdzie, bo w takim wypadku na drug? tur? bym nie posz?a.
kot dnia kwiecień 18 2010 22:03:07
Do?? krytycznie oceniam prezydentur? L.Kaczy?skiego, przede wszytskim za polityk? wschodni? i podpisanie traktatu lizbo?skiego, pob?a?anie ukrai?skim nazistom itd. Ale to z innych powod?w by? w?a?ciwie bez szans w kolejnych wyborach. A? tu nagle tragiczna ?mier? , przeobra?enie si? w ikon?. Chocia? kaczy?ski pozostawa? pod wp?ywem banderwc?w i to zdaje si? kszta?towali jego polityk? wschodni? , to szcz??liwie nie mia?o to nast?pstw, a przez swoj? tragiczn? ?mier? mo?e nawet przej?? do historii jako ikona pojednania poslko-rosyjskiego. Oby tak si? sta?o. Dlatego oceniam go znacznie lepiej od s?siada z krypty - cynicznego ignoranta Pi?sudskiego, kt?ry wieloktornie prawie ?e doprowadzi? do kl?ski Polski, w ko?cu do wyj?tkowo perfidnej tyranii , kt?rej ?a?osny koniec nast?pi? w 1939 , prowadz?c do zguby ca?y nar?d. Dlatego mimo wszystko nie oceniam Kaczy?skiego i ca?ej tej i?cie cesarskiej ?a?oby jednoznacznie ?le. To ?e niekt?rzy ludzie reagowali w spos?b ?ywio?owy i g??boki, chcieli wyrazi? wreszcie swoje przywi?zanie do Polski i dum? ze swojej poslko?ci po tylu latach t?amszenia, to jest bardzo pocieszaj?ce. Niekt?rzy chyba przeceniaj? rozmiary tej ?a?oby. Znacznie wi?cej ludzi w Warszawie ?egna?o kiedy? Bieruta a 3 lata p??niej wita?o Gomu?k?, a Warszawa by?a jednak kilkukrotnie mniejszyjm miastem i nie by?o medialnej szopki. Teraz spec-poci?gi je?dzi?y w du?ej cz??ci puste... Oczywi?cie niekt?rzy ludzie t?umaczyli katastrof? w infntylny spos?b, ale we?my pod uwag? jak wielkie nieszcz??cie si? sta?o. R??ni ludzie reaguj? w r??ny spos?b. Poza tym trudno od prostych ludzi wymaga? wyrobienia politycznego i znajomo?ci niuans?w historycznych. Oni po prostu chcieli pokaza? ?e s? Polakami przywi?zanymi do swojej ojczyzny. I to jest naprawd? pi?kne i pocieszaj?ce w tym wsztskim. A jak to zostanie wykorzystane zale?y g??wnie od tych kt?rzy maj? w r?ku media i telewizj?. Szkoda ?e ob?z narodwy nie ma ani jednej codziennej gazety ani stacji radiowej, nie m?wi?c o TV, w?a?ciwie nie istnieje tam gdzie si? kszta?tuj polityka i kute s? losy narodu.
gjw dnia kwiecień 18 2010 23:40:14
Jestem mimo wszystko ostro?nym optymist?, zw?aszcza po tre?ciach, jakie znalaza?y si? w kazaniu arcybiskupa Dziwisza, kt?ry imiennie zwr?ci? si? do prezydenta Rosji i nazwa? jego nar?d naszymi s?owia?skimi bra?mi. Polityka rosyjska w tych smutnych dniach wspi??a si? na wy?yny ju? nie kunsztu, ale wr?cz jakiego? natchnienia od Ducha ?wi?tego czy te? (jak okre?liliby to niewierz?cy) wyczucia wiatru zmian. Wysi?ek polsko-rosyjskiego pojednania wspar?a wr?cz r?ka Bo?a, zsy?aj?c ow? chmur? wulkaniczn?, kt?rej nie wystraszyli si? jednak prezydenci Rosji, Ukrainy i Niemiec.

Wreszcie testament polityczny ?. p. Pana Prezydenta. Rusofobicznym nazwa? go nie spos?b. Zgadzam si? w pe?ni z kol. podpisuj?cym si? jak kot, ?e mimo sporych b??d?w Lech Kaczy?ski zapisa? si? w historii o wiele lepiej ni? jego wz?r do na?ladowania.

Na koniec za? rusofobi. Jasne, ?e mo?na przytacza? przyk?ady tego, na co ich sta?. Tylko ?e to ju? nie jest problem. W ka?dym razie nie problem naszego kraju, a wy??cznie tej garstki szowinist?w z w?asnym sumieniem i zdrowiem psychicznym, bo s? nabkaier tak ze zwyk?? ludzk? przyzwoito?ci? jak ze zdrowym rozumem. Im wi?cej plot? bzdur, tym gorzej si? pogr??aj?. My?l?, ?e to dotrze niebawem do wszytskich powa?nych polityk?w z wyj?tkiem zwolennik?w monarchii bez kandydata na kr?la i im podbnych dziwak?w dziwakowskich. Mo?e nawet nie b?dziemy mieli kandydata rusofobicznego na prezydenta. Ja dostrzegam na niekt?rych forach jak rusofobi stali si? nagle przyzwoici, jak si? starj?, aby nie zas?u?y? ju? na tak? nazw?.

Nadchodz? wielkie czasy, Droga Pani Marzeno. Obecna niewola w UE (poir?wnywalna jednak raczej do autonomii galicyjskiej ni? hakatyzmu) uczyni z nas by? mo?e wreszcie nar?d normalny, nie wierz?cy w bajki dla doros?ych i solidnie pracuj?cy na swoich drobnych prywatnych warsztatach. W perspektywie za? roku 2020, mo?e 2030, jest walka nowego Bizancjum, a zarazem Kartaginy z Trzecim Rzymem - zlatynizowan? cywilizacyjnie Moskw? i zjednoczenie wszystkich S?owian oraz innych ludzi dobrej woli. Te rzeczy dojrzewaj? ju? na naszych oczach. Wiatr zasiewa kwiaty na gruzach i na ?wie?ych mogi?ach. Ju? wkr?tce wystrzel? w g?r? bujniej i wy?ej ni? z?e ziele nienawi?ci, pogardy i chciwo?ci. Pozb?d?my si? czarnowidztwa. Wytrwa?o?ci w dobrym nam trzeba.
Adam Smiech dnia kwiecień 19 2010 03:09:19
Odpowiadam Szanownym Panom kotowi i gjw.
Bynajmniej, nie mam zamiaru drwi? z ludzkich uczu? okazanych w ostatnich dniach. Pan kot ma tutaj ca?kowit? racj?. Natomiast, prosz? wybaczy?, nie mam te? zamiaru rozgrzesza? szale?c?w od spisk?w z ich szale?stwa, cho?by najbardziej szczytne pobudki nimi kierowa?y. P?? biedy, kiedy teorie spiskowe powtarzaj? ludzie pro?ci, ale kiedy czyni to z wyrachowaniem red. Pospieszalski albo A. Macierewicz, to ?arty i wspania?omy?lne przyzwolenie ju? miejsca mie? nie mog?. Rzeczywi?cie, nie ma co por?wnywa? Kaczy?skiego do Pi?sudskiego. Jednak dwie uwagi. By? taki czas, kiedy nawet polityk? Pi?sudskiego wobec Rosji mo?na i trzeba pochwali?. Uk?ad o nieagresji zaowocowa? przecie? nawet wysy?aniem polskich delegacji wojskowych na defilady sowieckie. To, ?e Beck i reszta sanator?w nie zauwa?y?a momentu, kiedy przestali?my by? podmiotem, a stali?my si? przedmiotem polityki obcych, to ju? zupe?nie inna bajka. W 1932 r. Pi?sudski wykaza? si? jednak pragmatyzmem, kt?rego zabrak?o Kaczy?skiemu a? po niewyg?oszone przem?wienie w Katyniu. Zreszt?, moim zdaniem, oczekiwania zwi?zane z owym jednym zdaniem, s? grubo przesadzone. Faktem jest jednak, ?e i Don Stanislao, i Komorowski do?? zr?cznie potraktowali to zdanie jako okazj? do u?ycia go jako g??wnego przes?ania politycznego testamentu Kaczy?skiego. Nie podoba?o mi si?, ?e Komorowski m?wi? o pojednaniu z narodem rosyjskim. Jest to b??d co do istoty rzeczy. Nar?d rosyjski by? pierwsz? ofiar? komunizmu, by? ofiar? najwi?ksz?, nadto, w swej masie zawsze wykazywa? uczuciow? blisko?? Polakom. Ale to i tak ogromny post?p jak na cz?owieka wychowanego w etosie prometejskim i styropianowym. Wracaj?c do Kaczy?skiego - czasy, w jakich ?yjemy nie da?y mu na szcz??cie szansy na doprowadzenie do takiej katastrofy, do jakiej doprowadzili pi?sudczycy, ale obiektywnie znacznie korzystniejsza sytuacja Polski na arenie mi?dzynarodowej w dobie wsp??czesnej, nie mo?e stanowi? usprawiedliwienia dla fatalnie b??dnej polityki. Ma?a dygresja a propos Gomu?ki wspomnianego przez Pana kota. Wiec poparcia dla niego robi nawet po 54 latach pot??ne wra?enie. Chyba nikt nigdy nie mia? tak masowo wyra?onego zaufania. Jako? dziwnie nie wspominaj? o tym specjali?ci od zohydzania PRL. A przecie? Gomu?ka i partia mieli w?wczas prawo, mo?e jedyny raz, uwa?a?, ?e ich w?adza ma spo?eczne poparcie i legitymacj?.

Racja, polityka rosyjska w ostatnim tygodniu pokaza?a dawno nie widzian? w takiej skali wielko?? Rosji, tak?e w sensie duchowym. Czy jeste?my sobie w stanie w og?le wyobrazi?, czego byli?my ?wiadkami?! Prezydent Rosji modli? si? o spok?j duszy polskiego prezydenta podczas Mszy ?w. w bazylice mariackiej w prastarym polskim Krakowie!!! Dodatkowo, po raz kolejny z?o?y? ho?d zmar?ym, pozdrowi? wszystkich Polak?w i wypowiedzia? jednoznaczne s?owa o historii. Zaprosi? te? p.o. prezydenta, marsz. Komorowskiego na obchody zako?czenia wojny do Moskwy. Tylko ludzie kieruj?cy si? t?p? nienawi?ci? wobec Rosji i Rosjan mog? odrzuci?, b?d? strywializowa? te donios?e gesty. Chcia?bym wierzy? w pogr??anie si? rusofob?w, ale na razie pozostan? w tej kwestii niewiernym Tomaszem. Por?wnanie naszej obecnej sytuacji do autonomii galicyjskiej uwa?am za bardzo celne. Gdzie tam tym wszystkim po?a?owania godnym Cohn-Benditom i Rompuyom do Hakaty! Przy ?miertelnych wrogach narodu polskiego wygl?daj? co najwy?ej jak zgraja nierozgarni?tych rzezimieszk?w.
Dla mnie katastrofa smole?ska ma r?wnie? wymiar metafizyczny, ale jak?e inny od tego, co si? usi?uje forsowa? w niekt?rych kr?gach. To jak wskazanie Opatrzno?ci, ?e musi nast?pi? koniec z?ej, rusofobicznej polityki na kierunku wschodnim, ?e nie t?dy droga. I jakby tego by?o ma?o, chmura py?u wulkanicznego zostawia woln? przestrze? od wschodu... Bez popadania w skrajno??, ale co? symbolicznego w tym niew?tpliwie jest. Zach?d ginie. Sam doprowadzi? si? do tej sytuacji i sam musi stawi? jej czo?a. Poradzi sobie, cho?by po drodze upad? na samo dno. Nie nasz? rzecz? jest go ratowa?, zw?aszcza kosztem w?t?ych si? Polski. Mierz zamiar pod?ug si?! Nam wskazano miejsce i kierunek, kt?rego powinni?my si? trzyma? w przysz?o?ci. Ex oriente lux!
Gotar dnia kwiecień 20 2010 23:31:02
Jak ju? jeste?my przy teoriach spiskowych dot. 10.04.2010, wypisa?em najciekawsze jakie znalaz?em w Internecie, niekt?re to takie baje, ?e ci??ko uwierzy?, i? w og?le powsta?y (bro? plazmowo-pulsacyjna), do pierwszych kilku doda?em sw?j komentarz do kolejnych ju? nie mia?em si?y na g?upot?, dodaje jako ciekawostk? socjologiczn?:

- filmik nakr?cony kom?rk? w pierwszych chwilach pod tragedii, na kt?rym s?ycha? strza?y. Powalaj?ca rozdzielczo?? 1,3 Mpix, pozwala wysnu? najdziwniejsze teorie co tam wida?. Czasem film ten przypomina pokaz slajd?w. S?yszalne strza?y wg. spiskowc?w to NKWDzi?ci dobijaj?cy pozosta?ych przy ?yciu pasa?er?w samolotu.
Spiskowcy nie dopuszczaj? do siebie my?li, i? mo?e to by? wybuchaj?ca amunicja, albo ochrona lotniska strzelaj?ca w powietrze pr?buj?ca odgoni? hieny cmentarne, szabrownik?w i gapi?w co by nie zadeptali ?lad?w.

- Nie wida? cia? na nagraniach video polskiego operatora jak i omawianym wcze?niej filmiku z kom?rki. "No przecie? by?o tam ponad 90 os?b, cia?a powinny by? wsz?dzie". Jest to dow?d na to, ?e samolot kt?ry si? rozbi? by? pusty, a pasa?erowie zostali przewiezieni w g??b Rosji i zamordowani przez "NKWD" smiley .
Spiskowcy nie dopuszczaj? do siebie my?li, i? samolot o masie ponad 100 ton uderzy? w ziemi? z pr?dko?ci? 180 km/h, "upadaj?c do g?ry nogami", z ?atwopalnym paliwem lotniczym w zbiornikach mo?e zniszczy? doszcz?tnie cia?a ludzkie. Jest to dow?d na to, ?e samolot kt?ry si? rozbi? by? pusty.

- Kom?rki w niekt?rych sieciach straci?y zasi?g. Jest to dow?d na ukrywanie prawdy przez KGB smiley Nie dziwie si?, wszyscy pr?bowali dzwoni?, mo?liwe by?y chwilowe przeci??enia zapewne s?abej stacji BTS.

- Sztuczna mg?a: "Wywo?anie mg?y nie jest ?adnym problemem technicznym. Zwraca uwag? fakt jej nag?e pojawienie si? i znikni?cie, oraz fakt ?e b??dne informacje przekazane pilotom z wie?y kontrolnej nie mia?yby ?adnego znaczenia, gdyby piloci dobrze widzieli ziemi?."
A dlaczego nie wylecieli wcze?niej, tylko jak zwykle po polsku na ostatni? chwil???

- "G??wne ?ledztwo prowadzi prokuratura rosyjska. Niezale?ne post?powanie
Prokuratury Wojskowej w Warszawie jest uwarunkowane przez ?ledztwo
rosyjskie. Cho? i nasze wnioski zostan? uwzgl?dnione. Pewnie co? chc? ukry? przed nami" Oczywi?cie totalna ignorancja i nieznajomo?? prawa. Bez komentarza...

- "Na wie?y kontroli lot?w powinni by? polscy eksperci i s?u?by, patrze?
Rosjanom na r?ce. Rz?d Tuska nie powinien na tym oszcz?dza?."

- "Zastanawiaj?ca jest informacja ?wiadk?w m?wi?ca o kr??eniu nad
lotniskiem przez oko?o dwie godziny samolotu. Rosjanie maj? od
kilkudziesi?ciu lat perfekcyjnie opanowan? sztuk? wywo?ywania deszczu
przy pomocy jodku srebra, kt?rego niewielka ilo?? po rozpyleniu powoduje
powstanie niskiej chmury deszczowej."

- "Gdyby w Polsce rozbi? si? samolot prezydentem innego kraju, to po kilku
godzinach przylecia?yby i przej??y kontrol? s?u?by tego kraju a? nie
odszukaliby cia? ofiar i wszystkich dokument?w i wa?nych element?w
samolotu (aparatura do nawigacji, ??czno?ci, ksi??ki kodowe, kody
dost?pu, itp.). Tymczasem Polska lekkomy?lnie zda?a si? w pe?ni na Rosj?."

- To jest bombowe:
"Podejrzany jest stan cia?. Tylko 14 cia? uda?o si? zidentyfikowa?
bezpo?rednio, przez rodziny ofiar. Na chwil? obecn? media podaj?, i? w
wypadku innych cia? potrzebne b?d? testy DNA. Wczoraj podano informacj?,
i? niekt?re cia?a by?y rozcz?onkowane. Na uwag? zwraca te? inny fakt.
Ot?? pan Prezydent i pani Prezydentowa siedzieli obok siebie w momencie
l?dowania. Procedury zabraniaj? wychodzenia do toalety w czasie
l?dowania. Dlaczego wi?c cia?o Prezydenta zidentyfikowano od razu, za?
cia?o Pierwszej Damy rozpoznano dopiero po szczeg??ach typu obr?czka
?lubna? Przecie? siedzieli obok siebie, a z tego, co g?osi wersja
kreowana przez media, na pok?adzie nie dosz?o wybuchu bomby, kt?ry
m?g?by poczyni? takie r??nice? Dlaczego nie dokonano sekcji zw?ok, kt?ra
jednoznacznie ustali?aby zamach. Gaz, zwi?zki chemiczne po wybuchu
bomby, kula w ciele ofiary. W takich przypadkach jak ten szczeg??owo
powinny by? zbadane cia?a wszystkich pasa?er?w dos?ownie centymetr po
centymetrze."

- "Je?eli strona rosyjska nie ma nic do ukrycia w sprawie wypadku, to
Rosjanie (obs?uga lotniska, milicjanci, wojskowi) powinni by? podczas
przes?uchania pod??czeni do wariografu. Szczeg?lnie nale?y wypyta? o
strza?y i krzyki tu? po katastrofie. Jest to katastrofa, w kt?rej
zgin??y najwa?niejsze osoby w pa?stwie Polskim i dochodzenie do prawdy
wymaga wyj?tkowych stara? i metod post?powania."

- "Nie mo?emy wykluczy? hipotezy, ?e piloci zostali wprowadzeni w b??d lub
po prostu ?le us?yszeli kolejne liczby od naprowadzaj?cego ich
kontrolera" - powiedzia? "Dziennikowi" jeden z polskich prokurator?w
nadzoruj?cych ?ledztwo w sprawie katastrofy pod Smole?skiem. Zastanawia
fakt, dlaczego w pewnym momencie zerwali ??czno?? z Rosjanami."

- Bro? plazmowa, jaja na maksa:
"Elektromagnetyczna bro? pulsacyjna jest w stanie usma?y? elektronik? na
pok?adzie pasa?erskich samolot?w. Informacje i cz??ci potrzebne do jej
budowy dost?pne s? w internecie - "New Scientist" cytuje izraelskich
ekspert?w z International Institute for Counter-Terrorism w Hercliji. Do
rozbicia samolotu wystarczy?by jeden silny puls z urz?dzenia ukrytego na
jego pok?adzie, ale i takiego na ziemi. Yael Shahar, dyrektorka
Instytutu, zbada? u?ywan? i dopiero projektowan? bro? elektromagnetyczn?
i dla ka?dej znalaz?a tani odpowiednik mo?liwy do zbudowania "domowymi
metodami". Im technologia dojrzalsza, tym wi?kszym zagro?eniem mo?e si?
sta? - twierdzi Shahar."

- Rosjanie mieli kilka motyw?w. Przy czym nie musieliby o tym wiedzie?
obaj przyw?dcy. Miedwiediew do niedawna uwa?any za marionetk?, od 4
miesi?cy wykazuje si? coraz wi?ksz? samodzielno?ci?. Wywalenie bez
konsultacji z Putinem 18 genera??w milicji, ca?ego zarz?du wi?ziennictwa
i po?owy szefostwa prokuratury - to by?o wypowiedzenie wojny. Po
antyputinowskich demonstracjach w przesz?o 100 miastach Rosji,
pocz?tkowo nikt nie zwr?ci? uwagi, ?e by?y to miasta garnizonowe. Teraz
si? ju? m?wi, ?e si?? wspieraj?c? Miedwiediewa jest armia, kt?ra nie
tylko d??y do pozbycia si? kurateli kagebist?w, ale te? do przej?cia
ca?o?ci schedy po nich. Zatem mog?oby to by? nie tylko wymierzone w
Polsk?, ale elementem wewn?trznej rozgrywki w Rosji, a w przypadku
bezpardonowej walki ze sob? s?u?b si?owych Rosji kontrola Miedwiediewa i
Putina nad nimi mo?e by? niepe?na."



Jak? wersj? ja uwa?am za mo?liw?:
lecieli na ostatni? chwil?, pilot pod presj?, ?e si? sp??ni?, lub w og?le odb?d? si? bez prezydenta, ew. po nacisku od prze?o?onego (case lotu do Tibilisi), uleg? naciskowi i l?dowa? we mgle. Po prostu tym razem si? nie uda?o. Dodam, ?e pierwszy pilot by? drugim pilotem podczas s?ynnego lotu do Tibilisi, gdy pierwszy pilot mia? ponie?? konsekwencje s?u?bowe, gdy? nie zgodzi? si? na l?dowanie, z powodu dzia?a? wojennych...
gjw dnia kwiecień 23 2010 12:59:01
Dzi?ki za ten przegl?d. Mi te? najbardziej prawdopodobne wydaje si? to ostatnie przypuszczenie, a jego potwierdzenie zdruzgota?oby ob?z zwolennik?w linii Pi?sudskiego-Giedroycia. Za nim bowiem kryje si? wyja?nienie polityczne; nie poda? r?ki Putinowi (= nie polecie? do Katynia razem z Tuskiem); nie zawdzi?cza? niczego ?ukaszence (nie wyl?dowa? w Mi?sku albo Witebsku, prosz?c o kolumn? samochodow? w?adze Bia?orusi). Im wi?cej jazgotu na temat rzekomej rosyjskiej r?ki, kt?ra ?ci?gn??a prezydenckiego Tupolewa do zderzenia, tym bardziej utwierdzam si? w tym podejrzeniu. Ka?dy kij jest dobry, aby tak? zmor? odp?dzi?.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014