Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumWrzesień 22 2020 19:04:11
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 10
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
40
40
SS-Galizien
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Narodowym rewizjonistom pod rozwag?
JednodniĂłwka Narodowa

Motto:

"Znacznie pó?niej zdoby?em g??bsz? wiedz? o Rosji (...),
co doprowadzi?o mnie do zrozumienia w pe?ni pogl?du
Dmowskiego, który uwa?a?, ?e doprowadzenie do
porozumienia z Rosj?
i ustalenia z ni? jakiego? modus vivendi na dalsz?
met?, jest pierwszym i najg?ówniejszym zadaniem polityki polskiej"
(Stanis?aw Kozicki, Pami?tnik 1876-1939, s.254)


Ostatnie kilkana?cie miesi?cy przynios?o szereg tekstów i innych wyst?pie? osób uwa?aj?cych si? za narodowców (a co za tym idzie - pos?uguj?cych si? tak?e symbolik? endeck? i nawi?zuj?cych werbalnie do historii Ruchu Narodowego), w których z przekonaniem g?osz? oni rewizj? podstawowej zasady ideologii polskiego Ruchu Narodowego, jak? by?o i jest doprowadzenie do porozumienia z Rosj?. Co wi?cej, podwa?aj? oni tez?, ?e d??enie do takiego porozumienia stanowi?o istot? My?li Narodowej, próbuj?c znale?? usprawiedliwienie swego pogl?du u samego Dmowskiego, a tak?e w wyst?pieniach ?rodowisk dysydenckich, wobec g?ównego nurtu My?li Narodowej, oraz w niektórych pomys?ach mniejszo?ciowych wewn?trz nurtu g?ównego. Nie b?d? wymienia? owych wspó?czesnych rewizjonistów (w negatywnym sensie tego s?owa) z nazwisk. Nie o nazwiska tu bowiem chodzi, ale o zjawisko. Wystarczy powiedzie?, ?e chodzi o ?rodowiska wywodz?ce si? z ostatniej inkarnacji M?odzie?y Wszechpolskiej, Ligi Polskiej Rodzin (po zdominowaniu przez Romana Giertycha, czyli faktycznie, po usuni?ciu Zygmunta Wrzodaka) oraz o grup? Mysl.pl. Tak?e je?eli chodzi o uzasadnienia, na które powo?uj? si? rewizjoni?ci, nie b?d? odnosi? si? do pogl?dów np. ONR, RNR, czy Adama Doboszy?skiego, lecz skoncentruj? si? na samym tylko Dmowskim.

Istota politycznego wyboru wspó?czesnych nam rewizjonistów My?li Narodowej polega na tym i sprowadza si? do tego, ?e przeszli oni w istocie, w sensie ideowym, na stron? prometejczyków i zacz?li widzie? g?ównego wroga Polski w Rosji. Przy czym, powo?uj? si? oni - powtarzaj?c ten rzekomo dowodz?cy s?uszno?ci ich tez argument jak mantr? - na s?owa Dmowskiego wyg?oszone na zje?dzie MW w Poznaniu 24.IV.1923 r. : "(...)wystrzegajcie si? talmudyzmu, trzymania si? tego, co kiedy? zosta?o napisane(...)". Talmudyzmem ma by? wi?c g?oszenie tak?e i dzi? konieczno?ci porozumienia z Rosj? jako z najwa?niejszym naszym s?siadem i partnerem, talmudyzmem ma by? wyst?powanie przeciwko antyrosyjskiej Ukrainie, talmudyzmem ma by? polityka ostro?no?ci i nieufno?ci wobec oficjalnych i zakulisowych d??e? krajów anglosaskich. Itp., itd. Rzecz w tym, ?e Dmowski, w powo?anym przemówieniu, mówi dalej: "(...)Cech? naszego obozu jest wogóle ci?g?e d??enie naprzód. St?d tylu ludzi opu?ci?o nasze szeregi, nie mog?c zrozumie?, ?e nic z tego co stworzy? obóz - poza oczywi?cie podstawowemi zasadami jego ideologji - nie stanowi martwej formu?ki, którejby mo?na si? nauczy? i nie my?le? dalej. Nas czeka ci?g?y trud my?lenia, od?wie?ania tego co?my powiedzieli, zataczania coraz szerszych kr?gów.(...)". I to w?a?nie, wbrew twierdzeniom rewizjonistów, stosunek do Rosji stanowi, zdaniem Dmowskiego, zagadnienie g?ówne polskiej polityki. Nie tylko i nie przede wszystkim dlatego, ?e chocia?by, jeden z najbli?szych Jego wspó?pracowników, powo?any na wst?pie Stanis?aw Kozicki, stwierdza to wprost w swoim pami?tniku, ale dlatego, ?e sam Dmowski wielokrotnie taki pogl?d wyra?a? nie pozostawiaj?c co do tego, ani w?tpliwo?ci, ani pola do zbyt szeroko zakrojonego manewru. Pisze o tym w programowym tek?cie pt. "Zagadnienie g?ówne" zamieszczonym w Przegl?dzie Wszechpolskim, serja druga, Nr 2 z lutego 1922 r. Warto zapozna? si? z jego najistotniejszymi fragmentami:

"(...)Nie chodzi tu o polityk? dzisiejsz?, o stosunek do rz?du sowieckiego lub do tego, czy innego obozu przeciwników jego na emigracji, do tych lub do innych czynników przemijaj?cych.(...)Idzie wi?c o stosunek do czynnika trwa?ego, do narodu rosyjskiego, o stworzenie gruntu, na którym si? oprze jutrzejsza polityka nasza wzgl?dem rosyjskiego pa?stwa. Im mniej my dzi? w tym wzgl?dzie pracujemy, im mniej posiadamy planu, im mniej przygotowujemy opini? publiczn? do jego zrozumienia, tem wi?ksze powodzenie ma robota niemiecka, która d??y do ukszta?towania stosunków mi?dzy Polsk? a Rosj? zgodnie ze swojemi planami. Idzie ona bez przerwy nie tylko w Rosji, ale i u nas. Wp?ywy niemieckie s?cz?ce si? do Polski bardzo ró?nemi kana?ami, pracuj? przede wszystkiem w dwóch kierunkach: z jednej strony pozyskuj? one ludzi dla planów handlowych i komunikacyjnych, prowadz?cych do zrobienia z Polski niemieckiego mostu do Rosji; z drugiej - usi?uj? przedstawi? Rosj?, jako g?ównego wroga Polski i g?ówne jej niebezpiecze?stwo, utrwali? i rozwin?? dawn? psychologj? nienawi?ci do ciemi??ców, hypnotyzuja Moskalem jak za dawnych przedwojennych czasów, tak jak gdyby si? nic w Naszem po?o?eniu wzgl?dem Rosji nie zmieni?o. Sprzyja im nieruchomo?? duchowa spo?ecze?stwa, które ci?gle nie posiada jeszcze psychologji narodu wolnego, niezawis?ego, ale tak na ró?ne sprawy reaguje, jak gdyby ?y?o jeszcze w czasach niewoli i ucisku. Sprzyja im te? rozwini?ta szeroko u nas sk?onno?? do robienia patrjotyzmu mo?liwie najta?szym kosztem. A có? mniej dzi? kosztuje, jak szczucie na Moskala?...
W ten sposób urabia si? psychologja spo?ecze?stwa w stosunku do Rosji, która pó?niej mo?e bardzo utrudni? najwa?niejsze dla naszego bytu, a niew?tpliwie najtrudniejsze zadanie - zorganizowania po naszej stronie i wywo?ania po stronie rosyjskiej jedynej polityki, mog?cej i nam, i Rosji zapewni? samodzielno?? gospodarcz? i polityczn? oraz rol? w ?wiecie, odpowiadaj?c? si?om i po?o?eniu ka?dego z dwóch narodów.
Pierwszym warunkiem tej polityki jest, ?eby Polska nie dawa?a si? u?ywa? za narz?dzie przeciw Rosji, a Rosja przeciw Polsce. Pierwsze zale?y w ca?o?ci od nas; na drugie mo?emy mie? mniej lub wi?cej wp?ywu w zale?no?ci od tego, ile dobrej woli, energji i rozumienia rzeczy w prac? na tem polu w?o?ymy. Obóz narodowy w Polsce ma ju? poza sob? niema?o tej pracy, wykonanej w okresie przedwojennym i w czasie wojny. Organizuj?c nowoczesn? polityk? polsk?, zrozumia? on potrzeb? zmiany stosunku do Rosji, nie ze wzgl?du na takie lub inne korzy?ci miejscowe w ziemiach podleg?ych pa?stwu rosyjskiemu, ale ze wzgl?du na spraw? polsk? jako ca?o??. By?a to jedna z najwa?niejszych jego prac, a jednocze?nie najtrudniejsza, bo prowadzona równolegle z walk? przeciw bie??cej polityce antypolskiej rz?du rosyjskiego, a zarazem w walce z p?ytko?ci? polityczn? znacznej cz??ci naszej opinji publicznej i z wp?ywami na ni? niemieckiemi, austrjackiemi i ?ydowskiemi. Wykonanie tej pracy pozwoli?o mu zorganizowa? podczas wojny polityk?, która nam da?a zjednoczon? i niepodleg?? Polsk?.
Dzi? od tego przede wszystkiem, jak si? urobi nasz stosunek do Rosji i Rosji do nas, zale?y, czy zjednoczenie to b?dzie trwa?e, czy niepodleg?o?? b?dzie istotna, czy fikcyjna. I dlatego obóz, który umie pracowa? dla przysz?o?ci, powinien prac? nad urabianiem tego stosunku ju? dzi? z ca?? energj? podj??. (...)" .


W "Polityce polskiej i odbudowaniu pa?stwa" pisa?:

"(...)Osobi?cie wiele pracy w?o?y?em w poznanie i zrozumienie Rosji, uwa?aj?c to za jeden z pierwszych obowi?zków ludzi chc?cych kierowa? polityk? polsk?. Nauczy?em si? na stosunek nasz do Rosji patrze? w perspektywie dziejowej, ze spokojem, w którym my?li politycznej nie zam?caj? nami?tno?ci, wytworzone przez przesz?o?? i podsycane stale do ostatnich czasów przez polityk? rosyjsk? wzgl?dem Polski(…). Zdaniem mojem by?o rzecz? niegodna naszego narodu oburza? si? jedynie na krzywdy, protestowa? przeciw nim i albo czeka? na zmian? post?powania Rosji, albo tez ?lepo d??y? do jej zguby, chocia?by?my sami mieli razem z ni? zgin??. Obowi?zkiem naszym by?o mie? swoja wzgl?dem Rosji polityk?, polityk? rozumn?, zwalczaj?c? w niej to, co dla nas by?o szkodliwe, ale umiej?c? szczerze i uczciwie poprze? to, co by?o z korzy?ci dla naszej sprawy. (...). Podkre?lam to umy?lnie, a?eby ludzie u nas nie my?leli, ?e polityka zbli?enia z Rosj?, szukaj?ca oparcia stosunku z ni? na wzajemnej ?yczliwo?ci, by?a wywo?ana tylko potrzebami chwili, i dzi? ju? nale?y do historii. Niejedno p[okolenie przeminie, a ta sprawa ci?gle b?dzie aktualn?, ?ywotn?, ci?gle b?dzie mia?a pierwszorz?dne znaczenie dla obu narodów.(...)"(s. 139-141 wg wyd. Muzeum Niepodleg?o?ci 2009).

W 1931 r. w "?wiecie powojennym i Polsce" Dmowski kontynuowa?:

"(...)Przy naszym po?o?eniu geograficznym musimy zna? Rosj? i rozumie? wytwarzaj?ce si? obecnie warunki jej istnienia lepiej, ni? jakikolwiek inny naród w Europie - inaczej nie znajdziemy w stosunku do niej w?a?ciwej drogi i ?atwo nas b?dzie u?y?, jak ju? u?ywano za narz?dzie cudzej polityki. Trzeba si? przede wszystkim nauczy? my?le? o Rosji, czego?my nigdy naprawd? nie umieli. (...). Nasza walka z Rosj? w XIX stuleciu da?a liczne karty po?wi?cenia i m?cze?stwa, zrodzi?a najwi?ksz? poezj? patriotyzmu, jak? ?wiat widzia?, ale w tej walce my?l nasza nie m??nia?a, nie hartowa?a si?, nie pog??bia?a; przeciwnie, wyrodnia?a i coraz bardziej dziecinnia?a, nasz stosunek do Rosji stawa? si? coraz bardziej bezmy?lny i coraz bardziej upokarzaj?cy. (...) pó?niej, gdy socjalizm pod wp?ywem nowego ruchu narodowego zacz?? ewolucj? w kierunku polskich aspiracji, jego przywódcy rych?o spostrzegli, ?e ta tradycyjna bezmy?lno?? w stosunku do Rosji, daje im podstawy wp?ywu. St?d od?y?y na nowo stare has?a i znów g?o?no si? zacz?? wypowiada? stosunek do Rosji, pozbawiony wszelkiej podstawy my?lowej, bezkrytyczny, operuj?cy pustymi frazesami, broni?cy si? zaciekle wszelkiej logice (...). Ten stosunek do Rosji, wojuj?cy na ka?dym kroku frazesem o godno?ci narodowej, by? w?a?ciwie najbardziej upokarzaj?cy, bo przemawia przeze? psychologia zbuntowanych niewolników."(s. 81-83 wg wyd. Nortomu 1999)

Warto równie? wspomnie? o niemal symbolicznym wydarzeniu z dziedziny polityki praktycznej, które stanowi namacalny wyraz realizacji pogl?dów przytoczonych wy?ej. Otó?, to w?a?nie udzia?em Dmowskiego, jako Ministra Spraw Zagranicznych Rzeczpospolitej Polskiej, sta?o si? formalne uznanie w imieniu Polski - jak mówi dokument - Zwi?zku Socjalistycznych Republik Rad. Dmowski dokona? tego aktu not? z 13 grudnia 1923 r. wr?czon? pos?owi pe?nomocnemu ZSRR w Warszawie Leonidowi Obole?skiemu.
Czy w tej sytuacji mo?na obroni? tez?, ?e wypracowany przez Obóz Narodowy pogl?d na stosunek do Rosji nie jest podstawow? zasad? Jego ideologii? Oczywi?cie nie. Gdyby jeszcze propozycje rewizjonistów by?y wynikiem oryginalnych przemy?le?, ale tak nie jest. Oni po prostu stali si? prometejczykami, stali si? rusofobami, a wi?c poszli po najmniejszej linii oporu. W swej walce z rzekomym talmudyzmem zabrn?li w talmudyzm prawdziwy, zak?adaj?cy a priori porzucenie wskaza? My?li Narodowej, w tym samego Dmowskiego. Tak to jest, kiedy wyrywa si? zdania z kontekstu i nie rozumie, gdzie mamy do czynienia z czym? przemijaj?cym, a gdzie z my?l? ponadczasow?. Naturalnie nie chodzi o przyjmowanie jej dzisiaj wprost. Nikt powa?ny nie g?osi, ?e nale?y trzyma? si? przecinków i kropek dlatego tylko, ?e postawi? je Dmowski. Przyk?adem czego? przemijaj?cego niech tu b?dzie obecna w Ruchu Narodowym przed wojn? moda na pewne zewn?trzne elementy wzi?te z ruchów totalistycznych lat 30-tych, jak umundurowanie, czy polska wersja gestu pozdrowienia wyci?gni?t? r?k?. Co ciekawe, cz??? dzisiejszych rewizjonistów wydaje si? by? bardziej przywi?zana do tych gestów i symboli, ni? do ideologii narodowej. Tkwi? oni równie? w okowach b??dnych koncepcji i schematów z przesz?o?ci, jak teoria dwóch wrogów (NSZ-ONR), czy jak to?same z najbardziej irracjonalnym nurtem polskiej tzw. opozycji demokratycznej, nienawistne widzenie, a w istocie negowanie PRL. To wszystko jako? nie jest jednak dla nich talmudyzmem.
Podsumowuj?c, powtórz? - stosunek do Rosji Obozu Narodowego, wypracowany przez Romana Dmowskiego, jest zagadnieniem g?ównym polityki polskiej, jest podstawow? zasad? ideologii narodowej. Ludzie porzucaj?cy ten fundamentalny element dziedzictwa My?li Narodowej trac? w istocie narodow? to?samo??, staj?c si? graczami na gruncie obcych ideologii, nadto, ci?gn?c si? te? zazwyczaj w ich ogonie. By?oby z po?ytkiem dla wszystkich i dla samej sprawy, gdyby wspó?cze?ni rewizjoni?ci My?li Narodowej zrozumieli swój b??d i albo go porzucili, albo, je?eli b?d? przy nim trwali, przestali wprowadza? w b??d opini? publiczn?, co do swojej politycznej pozycji.

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014