Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumMarzec 21 2019 02:10:06
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 6
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
15
15
Irak
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Recenzja Jednodniówki
Jednodniówka NarodowaNormalny był tylko Rzeszutek?

"Ironiczna i dowcipna, przesycona cierpką nostalgią opowieść o dorastaniu, o "cudownych latach" w czasach PRL-u" - czytamy na okładce "Późnego Gomułki, wczesnego Gierka". Zapowiada się nieźle. A jeśli dodać do tego zdanie o "mistrzowskim sposobie", w jaki Dziurawiec "przywołuje minione absurdy Polski Ludowej", jak nic zaczynamy się spodziewać kolejnego Barei. Czy słusznie?


Akcja opowiadań, składających się na zbiór "Późny Gomułka, wczesny Gierek" toczy się w latach 60 i 70, choć tak naprawdę niewiele na to wskazuje. Na pewno tytuł. Poza tym kilka wstawek historycznych i jakieś pojedyncze realia - saturator, mortadela, kupowanie piwa "do konsumpcji" czy mieszkania z przydziału. I oczywiście śpiewanie wywrotowych piosenek zakończone brutalną interwencją ormowców. Czasami narratora wręcz ponosi fantazja i opisuje wydarzenia, które naprawdę nie miały miejsca albo wyglądały nieco inaczej, jak np. scena w niemieckiej knajpie, kiedy dwaj Ukraińcy proszą o przebaczenie pierwszego napotkanego Polaka. Poniosło narratora, ale zaraz wraca do rzeczywistości. Dlaczego akurat w taki sposób ubarwił opowiadanie przyjaciela? Czy to tylko "panahenrykowe klimaty", czy też naprawdę uznał, iż ta scena tak powinna wyglądać? Temat ludobójstwa na Kresach nie jest mu obcy, choć porusza go bardzo ostrożnie. Mówi o ukraińskim nacjonalizmie, o rezunach, okrucieństwach, rzeziach, ucieczkach w nocy, o Ukraińcu, który z narażeniem życia ostrzegł jego babcię. Ale nie nazywa zbrodni po imieniu i nie nazywa zbrodniarzy po imieniu. Nie używa określenia "ludobójstwo" i nie wspomina banderowców. Nie wiadomo też, co właściwie ma na myśli, kiedy pisze "Nie mam złudzeń. I nie mam prawa oceniać." Kogo nie ma prawa oceniać? Własnego ojca, który walczył z Ukraińcami w Bieszczadach czy samych Ukraińców?

Początkowe zainteresowanie lekturą szybko ustępuje miejsca rozczarowaniu. O czym właściwie jest ta książka? O PRL-u? Dojrzewaniu? Hipisach? O wszystkim po trochu? I dlaczego jest taka chaotyczna? Chyba, że chaos uznać za dominantę kompozycyjną - wtedy może da się jakoś strawić taką różnorodność stylów narracyjnych... Ale naciąganych dowcipów w taki sposób już się usprawiedliwić nie da. W każdym razie w miarę jak treść staje się coraz bardziej wulgarna, stopniowo ukazuje się ukryty sens tej dziwacznej opowieści. Wcale nie chodzi o żadną nostalgię, wręcz przeciwnie! Odnoszę nieodparte wrażenie, iż autor próbuje obalić pewien "mit". "Mit" o "lepszych czasach". Klucz do tej interpretacji wydaje się znajdować na stronie 135, gdzie czytamy: "Ci, którzy narzekają na rozpasanie dzisiejszej młodzieży, chyba nie pamiętają własnej młodości. Albo wolą nie pamiętać." Czyżby pan Dziurawiec sugerował, iż rozpasanie jest cechą młodzieży w każdej epoce, a jeśli ktoś twierdzi, że prowadził się dobrze, to znaczy, że albo nie pamięta, albo nie chce pamiętać? Jeżeli to ma być usprawiedliwienie własnej niemoralności, to nie wyszło. Nawet gdy autor ciągle się nią chwali, jednocześnie "puszczając oko" do dzisiejszej młodzieży, jakby chciał powiedzieć: "Wasi rodzice też tacy byli, tylko nie chcą się przyznać." Przykro mi, panie Dziurawiec. Margines istnieje w każdej epoce, mniejszy lub większy, ale zawsze jest tylko marginesem. Nawet jeśli ktoś uparcie próbuje wmówić, że inny był tylko Rzeszutek...



Marzena Zawodzińska
Komentarze
gjw dnia luty 18 2010 00:40:33
Po tej recenzji utwierdzam się w przekonaniu, że lepiej oglądać filmy z tamtego okresu i wspominać samemu, niż zdawać się na dzisiejszych pożal się ludu, mistrzów literatury wymyślonej. Zero uznania dla tej grupy.
Marzena Zawodzinska dnia luty 18 2010 08:55:35
Ja bym tej książki na pewno nie przeczytała, gdyby nie była "zadana". Chodzę sobie na spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki, a lektury są nam narzucane. Mimo wszystko uważam, że jest to korzystne - przynajmniej mogę ostrzec innych.smiley
RomanK dnia luty 21 2010 19:45:51
Pani Marzeno,proponuje pani i pani Klubowi ksiazke wydana przez Wydawnictwo Dextra, Mariana Miszalskiego pt "Kolekcja własna artysty".
Ciekaw jestem. jak wygladalaby pani recenzja po jej przeczytaniu...
Autor tez chyba lodzianin??//
Marzena Zawodzinska dnia luty 21 2010 21:44:13
Dziękuję, może przeczytam, jak uda mi się zdobyć. Niestety polecić może Pan tylko mnie, książki do klubu wybiera kto inny... I w taki sposób coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu o mierności literatury współczesnej.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014