Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumWrzesień 17 2019 23:33:51
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
1
1
UNSO-OUN UPA
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Koniec szopki w Iwieńcu
Jednodniówka Narodowa

Milicja białoruska, jak się należało spodziewać, odczekała kilka dni i ponownie podjęła próbę odblokowania Domu Polskiego w Iwieńcu, zajętego przez grupę awanturników spod znaku Andżeliki Borys. Tym razem była to próba skuteczna. Należy oczekiwać, że budynek, po przeprowadzeniu czynności urzędowych zostanie przekazany prawnemu właścicielowi - Związkowi Polaków na Białorusi. Przy okazji tej akcji milicyjnej po raz kolejny bardzo poważny błąd popełniła polska dyplomacja. Błąd ten obciąża konto ministra R. Sikorskiego oraz premiera D. Tuska, którzy miast oglądać się na sondaże, powininni podjąć zdecydowane kroki celem przywrócenia normalności wśród naszych rodaków ze wschodu. Tymczasem rząd broni sprawy przegranej. Jakiś czas temu już, już wydawało się, że Sikorski problem załatwi polubownie, jednak podniósł się rumor różnych Gazet Wyborczych, Fundacji Batorego, Biełsatów (A. Romaszewska-Guzy) i innych, zwykle tzw. prawicowych łowców KGB. No i p. Minister zrejterował, bo przecież liczy się poparcie statystyczne... Powtarzam, obstawanie przy obronie A. Borys i jej grupy, działającej na zlecenie sił zewnętrznych w stosunku do Polski i Białorusi, to poważny błąd i droga donikąd. Oczywiście jest tak wówczas, jeżeli będziemy myśleli kategoriami dobra Polaków żyjących w państwie białoruskim. Nie trzeba wielkich analiz, by skonstatować proste fakty. P. Borys jest osobą nie do przyjęcia dla większości Polaków na Białorusi. Jeśli ktoś wyobraża sobie, że po tych wszystkich awanturach z jej udziałem, po obrażaniu nie zgadzających się z nią Polaków, wyzywaniu ich od ludzi KGB, mogłaby stanąć ponownie na czele ZPB, jest albo głęboko naiwny albo głosi taki pogląd z premedytacją. Co więcej, Borys nie chce żadnego pojednania, połączenia zwaśnionych grup itd. Jej i jej mocodawcom nie chodzi o spokój, o wspólne działanie na rzecz rozwoju polskości. Przeciwnie, celem ich jest podtrzymanie rozbicia, niepokojów, sianie skłócenia itd. Bez tego zwyczajnie straciliby rację swojego istnienia. Trudno spodziewać się, aby w MSZ nie zdawano sobie sprawy z istoty sytuacji. A jeśli tak, to znaczy niestety, że to nie dobro Polaków na Białorusi jest troską polskiego MSZ (ta sama uwaga dotyczy zresztą i ośrodka prezydenckiego), ale eksport demokracji na Białoruś. Na życzenie zewnętrzne, naturalnie. Życzenie, do którego realizacji wykorzystuje się brutalnie naszych rodaków zza granicy. Czas najwyższy, żeby w MSZ zapanowało myślenie kategoriami racji wszystkich Polaków na Białorusi, a nie namaszczonej przez kogoś wg własnego widzimisię grupki. Czas najwyższy, aby zamknąć temat p. A. Borys bez oglądania się na słowo "objawione" przez Gazetę Wyborczą et consortes.

Komentarze
Piotr Kolczynski dnia luty 09 2010 13:02:48
W POLITYCE NIE MA PRZYPADKÓW. Przedstawione fakty świadczą zwyczajnie o jawnej ochronie służb specjalnych USA i Wlk. Brytanii zbrodniarzy wojennych z OUN-UPA oraz niemieckich dywizji SS-Galizien, Letland i innych rekrutujących żołnierzy z t.zw. ukrainy, Litwy, Estonii i Łotwy.
Ukrywano ich zbrodnie w imię walki z Związkiem Sowieckim, a dziś odbija się to czkawką. Jest rzeczą tragiczną, że obecnie polską polityką kierują durnie zupełnie tego nie rozumiejący, gotowi zniszczyć Polskę w imię obłędu antyrosyjskiego.
RomanK dnia luty 11 2010 00:40:02
Panie Piotrze..Panowie...to jest jakas prawidlowosc.
Otoz kiedy zamknieto mnie w Uhercach MIneralnych w Bieszczadach 13 Grudnia 1981 roku, zamknieto nas razem woj krosnienskie i przemyskie.. Od razu zauwazyliscmy ze sa wsrod nas obcy ludzie tzn nie solidarnosciowcy. W tym duzo starszych mezczyzn...ktorzy znali sie wzajemnie. Wiekszosc byli z sanockiego, B,rczy m przemyskiego, dynowskiego,Jaroslawia etc ...wiedzielismy,ze to Ukraincy, chociaz mowili po polsku i zachowywali sie bardzo przyzwoicie i kolezensko.
Kiedy zaczeli zwozic tez staszych Polakow i bylych wiezniow politycznych partyzantow z WiN, AK BCh. ci zaczeli sie witac- jak starzy znajomi po imieniu, przyimku..i z jakas widoczna ,sympatia. Tak powitali sw ,pamieci Lubomira Szarka zolnierza B Ch -Topora...
PYtam sie pana Lubomira co to za jedni??? Odpowiada mi spokojnie ..Banderowcy!
I opowiada mi ze tak juz razem siedza od wojny, ...takze sadzani regularnie z kazdej okazji, np przyjazd Brezniewa, jakies swieta komunistyczne zawsze sadzali ich na pare dni ,czy tygodni..stad znali sie- jak lyse konie.
Budzilo to moje zdumienie i pewnego rodzaju rezerwe, ale kiedy poznalem ich blizej..zacierala sie roznica miedzy nami i zylismy w zgodzie i przyjazni. Zachowywali sie bardzo lojalnie i kiedys -kiedy pewien klawisz z Ustrzyk Dolnych Ukrainiec zaczal byc bardzo gorliwy.. uspokoili go szybko i skutecznei sami przez swoje kanaly na zewnatrz,-tak ze wyladowal w szpitalu.
Ani my ani oni nie traktowalismy sie jak obcy...nigdy tez nie slyszalem ,zeby ktos zaczal gadac na tematy- o ktorych wiedzielismy wszyscy...nigdy... Tabu...
Czasami zastanawiam sie, czy to -co przezylem w kryminale nie bylo modelm zachowania.... zeby przezyc i dac szanse nowemu pokoleniu.....,
gjw dnia luty 11 2010 13:11:29
Bardzo ciekawe. Dzięki i za ten głos, panie Romanie. Tylko to nie jest dla mnie np. zdecydowanie miarodajne. Dążyli do tego samego celu; walczyli z komuną. Teraz jakoś łączy walka z Rosją Putina. Załóżmy, że jutro Rosji już nie ma na mapie świata. Co wtedy? Postarają się, ich dzieci, wnuki, prawnuki oraz innie spadkobiercy poluityczni, aby nasze narody żyły w zgodzie? Margines niebezpieczeństwa, że scenariusz będzie gorszy jest jednak zbyt duży. Wielkie mocarstwa są nimi m. inn. dlatego, że nie opierają swojej długoterminowej polityki na nadziejach i sentymentach, a tylko na własnych interesach, zabezpieczaniu sobie jak największego pola manewru itd. Oczywiście jest jeszcze religia chrześcijańska, ale potrzebne jest do oparcia się na jej wskazaniach choćby głośne: prosimy o przebaczenie. Umówić się na milczenie - najłatwiejsze rozwiązanie. Bez przerwy wytykać im Banderę i Szuchewycza - najgłupsze, ale skoro sami tak bardzo pragną o nich pamiętać... No bo gdyby spróbowali przynajmniej w ogóle o nich zapomnieć, byłaby oczywiście inna sytuacja.
RomanK dnia luty 11 2010 14:53:31
CO sie chyba pokickalo we wpisach piszrmy nie pod tym temetem ..
Wie pan dla mnie to doswiadczenie bylo o tyle wazne -ze tam dochodzilo do spotkania ludzi, Zywych ludzim, ktorzy byli uczestnikami wydarzen,,stad moje i zdumienie i pewnego rdzaju frustracja i niechec na poczatku oraz zdziweienie..Jak tak mozna???
Jak to Dzadzka siedzi z Lubkiem gadajs i smieja sie, smaza razem cebule na wieziennym smalcu...A przeciez dopoiero 40 lat niecale strzelali do siebie..??? Jak???Dlaczego???
Przy ich malej pomocy doszedlem dlaczego.
Po pierwsze wcale nie roznimy sie az tak duzo..ot jak sasiad ze sasiadem...
Po drugie wszyscy oni i my twraz jestesy ofiaramy pewnych Policy, i jesli ta Policy budujemy sami wyglada to inaczej i zupemnie inaczej jesli ta policy buduje za nas ktos inny...
Po trzecie oni zrozumieli ze jest jedna ziemia zeby po nieh chodzic i jedno zycie jakie dal nam Bog do przezycia.
W sumie chodzi -zeby sie nawzajem nie rozdeptac.....
I myslalem tez nad tym proszeniem o prsebaczenie... jako byly prawnik wiem ze to siedzi glebokow czlowieku...poczucie winy...Swiadomosc winy...zadoscuczynienie za popelnione czyny.
To dotyczy osoby...czlowieka. jesli ktorys mordowal to obciaza jego sumienie, jesli nei trudno mu prosic o przebaczenie ,,bo on nie ma poczucia winy...Rozumieki to Biskupi polscy...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014