Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumGrudzień 10 2018 09:56:06
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
3
3
Irak
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Klęska polityki rusofobicznej
Polityka Zagraniczna

To, co się dzieje nie jest dla nas żadnym zaskoczeniem. Przeciwnie, jest naturalną konsekwencją przyjętych przez Polskę fatalnych założeń polityki zagranicznej, jej wspomnianej jednotorowości i antyrosyjskiego obłędu. Niestety, przyszłość rysuje się w jak najgorszych barwach. Obóz prezydencki w Polsce nie jest w stanie fizycznie zmienić swojej polityki. Jest całkowicie zaślepiony rusofobią, w stopniu wykluczającym jakąkolwiek rozsądną zmianę kierunku. Rusofobia przesłania tym ludziom cały świat. Jak napisał niegdyś Jędrzej Giertych - Rosja, możliwość walki z nią na jakiejkolwiek płaszczyźnie, stanowi dla nich rację istnienia; gdyby Rosja nagle przestała istnieć, straciliby sens życia. Nieco, tylko nieco lepiej wygląda sytuacja w obozie rządowym. Tak Tusk i, jak i Sikorski z trudem, ale jednak zauważają, że świat wygląda inaczej niż w wyobrażeniach redaktora Kultury. Stąd, podejmują od czasu do czasu słuszne, acz zazwyczaj spóźnione działania. Tak było z konfliktem gazowym, gdzie tylko rządowi zawdzięczamy - nie boję się tego głośno powiedzieć wbrew zacietrzewionym pohukiwaniom oponentów - że Polska zachowała chwalebną neutralność, nie tracąc na konflikcie dzięki zachowaniu dobrych relacji z Rosją i Białorusią. Obóz prezydencki robił wszystko, żeby postawić Polskę w fatalnej pozycji wspierającego ukraińskich oszustów, oczywiście w imię tzw. wyższych racji wyznawanych przez ten obóz. Tak jest i dzisiaj, kiedy Radosław Sikorski próbuje manewrować, aby nie postawić Polski w stanie konfliktu z nową polityką USA i NATO na kierunku wschodnim. Stąd zaskakująca wielu wypowiedź ministra w poniedziałek 30.03 w Toruniu, o konieczności współdziałania z Rosją i o poparciu dla przyjęcia jej do NATO*. Ostatnie doświadczenia pokazują, że Polska podejmuje decyzje w sprawach polityki zagranicznej zazwyczaj z pewnym opóźnieniem, wynikającym z istniejącej dwutorowości prowadzenia tej polityki (prezydent-premier) i konieczności marnotrawienia czasu na wewnętrzne przepychanki. Kończy się to tym, że słuszne propozycje Polski pozostają jałowe na gruncie międzynarodowym, jak np. zbyt późne zgłoszenie przez Polskę chęci współuczestnictwa w rozwiązywaniu konfliktu gazowego. Niemniej, uczciwość wymaga oddania sprawiedliwości posunięciom, które na to zasługują. Trzeba tu wspomnieć również o sygnałach dochodzących z Litwy, gdzie mówi się o zablokowaniu przez polski MSZ wszelkich kontaktów z Litwą poza elementarnymi. Przyczyną ma być, naturalnie zdaniem Litwinów nieuzasadniona, troska rządu RP o Polaków mieszkających na Litwie, a doznających prześladowań i upokorzeń ze strony naszych "strategicznych partnerów". Oby to była prawda.
Przyszłość polskiej polityki zagranicznej, jej skuteczność, zależy od kilku czynników. Należą do nich m.in.: podejmowanie wszelkich decyzji z uwzględnieniem przede wszystkim interesu Polski, zdrowy rozsądek, racjonalna analiza sytuacji międzynarodowej, porzucenie doktrynerstwa, wreszcie działanie wg zasady "mierz zamiar podług sił". To przykre, że po 20 latach od zmian 1989 r. musimy mówić o sprawach tak podstawowych dla każdego szanującego się narodu i państwa jak o zjawisku nieznanym "elitom". Gorzej, że nie ma żadnej pewności, czy tzw. polskie elity są w stanie także i dzisiaj zrozumieć te proste prawdy.

Adam Śmiech

* - "Rosja jest potrzebna do rozwiązywania europejskich i globalnych problemów. Dlatego za słuszne uważam przyjęcie jej do NATO - mówił Radosław Sikorski. Minister zaznaczył, że Europa jest bardzo różnorodnym organizmem, dlatego państwa muszą rozpatrywać poszczególne posunięcia w skali globalnej, jak i regionalnej" (za onet.pl). Na wystąpienie Sikorskiego zareagował histerycznie minister prezydencki Michał Kamiński, skrajny ukrainofil, który zasłynął ze skandalicznej wypowiedzi w Parlamencie Europejskim w czasie tzw. pomarańczowej rewolucji, kiedy to, rozgorączkowany, w powiewającym pomarańczowym szaliku, stanął w obronie banderowców i zaatakował Polskę za rzekomy antysemityzm. Kamiński nazwał wypowiedź min. Sikorskiego "szokującą" i ocenił, że "stawia pod znakiem zapytania całą doktrynę polskiej polityki zagranicznej; Przystąpienie Rosji do NATO jest pomysłem rewolucyjnym i w żadnym stopniu nie uzgodnione z prezydentem, który odpowiada za bezpieczeństwo kraju. Ta ostatnia wypowiedź pana ministra Sikorskiego tylko utwierdza pana prezydenta w przekonaniu, że w zaistniałej sytuacji musi być aktywnym podmiotem polityki zagranicznej"(za PAP). Pogratulować dobrego samopoczucia panu ministrowi. Nazywać doktryną ten konglomerat wszelkich możliwych błędów i niedorzeczności na pograniczu qui pro quo, jakim jest polityka zagraniczna obozu prezydenckiego, to rzeczywiście śmiała teza.

Komentarze
gjw dnia kwiecień 01 2009 12:16:37
Wejście w ślpey zaułek - oto, do czego ci ludzie doprowadzili nas i siebie, ale to i tak lepsze od wjeścia w uliczkę u wylotu której byłaby już tylko trzecia wojna światowa. P. S. Dzisiaj Obama spotka się z Miedwiediewem w Londynie.
RomanK dnia kwiecień 02 2009 04:31:36
Panei ASdami belkot ministra Sikoreskiego spotklal sie z doskonala riposta Putina, ktory powiedzial ze mu jest milo -ze Sikorski jest mily:-)))
MInister natomiast goni w pietke, bo to czlek chorobliwie ambitny i nie ma zamiru odchodzic do swej posiadlosci prowadzac kury, gduyz marzy mu sie jak Jozinowi z Bazin:-)))
Spotkanei Miedwiediewa z Obama trwalo 150 min trzykrotnei dluzej niz planowano....
TO nie fiasko panowie to totalna klapa i osmieszenie dla tej calej ekipy!
Prosze ciekawy link i dobre komentarze...:
http://www.ruvr.ru/main.php?lng=pol&q=3983&cid=80&p=01.04.2009

Moze ten text im pan podrzuci????
Adam Smiech dnia kwiecień 02 2009 08:25:04
Bynajmniej nie chodzi mi Panie Romanie o obronę Sikorskiego jako takiego. Chodzi o to, że czasem tak jest, że polityk elastyczny, choćby ze względu na swoją chorobliwą ambicję, mówi coś sensownego i nawet w sytuacji ogólnie panującego rozgardiaszu jest to i tak bardziej korzystne dla Polski, niż wypowiedzi obłąkanych doktrynerów. Powtarzam, ja nie chwalę PO jako takiej, ja oceniam rządy w Polsce bez względu na to, czy mi się ten, czy ów szyld podoba, czy nie. Dziś nie mamy szansy na rząd kierujący się racją stanu, który my w zgodzie z logiką dziejów uważamy za słuszną (tzw. nasi ludzie z kręgów toruńsko-niby-prawicowo-narodowych, w istocie kierują się, nie wiedząc nawet o tym, etyką Kalego i postawą typu "klapki na oczach" - oczywiście nie wszyscy, ale mówię o dominującym trendzie; ogromna większość społeczeństwa zas chce pozbycia się kłopotów poprzez oddanie decyzji w ręce obce). Dlatego pozostaje nam szukanie i wskazywanie pozytywów w istniejących układach i wytykanie błędów. Służby jednak to i owo czytają...
Głos Rosji znam. Znakomita strona, świetne komentarze Redaktora Naczelnego. Zamierzam do nich napisać i wyprostować przy okazji małe nieporozumienia, bo np. dali się nabrać na wypowiedź filosemity, ukrainofila i rusofoba Michałowskiego o gazociągu. Trzeba im uświadomić, kto zacz...
Adam Smiech dnia kwiecień 02 2009 09:27:24
I jeszcze jedno. Rosja ma dodatkowy silny argument w rozmowach z USA. W grudniu 2009 wygasa układ START...
RomanK dnia kwiecień 04 2009 22:05:23
panie Adamie,,,ten elastyczny jak guma w majtach polityk,,bedzie sluzyl kazdym gaciom niczym szelki. Jego wypowiedzi nie maja dla Polski zadnego znaczenia!
czy Rosjanie nie wiedza o zbrodniach . Czy to po interwencji?:-)))

http://www.ruvr.ru/main.php?lng=pol&q=3972&cid=101&p=01.04.2009
Piotr Kolczynski dnia kwiecień 05 2009 09:46:02
Nikt, a najbardziej my, nie wierzy, że Sikorski jest politykiem służącym Polsce. A jednak, przy skrajnym szaleństwie ośrodka prezydenckiego, jawi się jako człek myślący. Kaczyńscy to szaleńcy gotowi wepchnąć Polskę w każdą awanturę byle "dowalić Ruchom".
smiley
Adam Smiech dnia kwiecień 05 2009 11:26:46
Mają znaczenie, Panie Romanie! Bo pełni on funkcję MSZ i niezależnie od tego kim jest i jak go oceniamy, mają znaczenie, gdyż przez ich pryzmat oceniana jest Polska. Obcy nie rozróżniają tak jak Pan, dla nich osoby reprezentujące Polskę utożsamiane są z Polską. Musimy o tym pamiętać, że nasze prywatne rozróżnienia nie znaczą nic na scenie międzynarodowej. A tu chodzi o Polskę. Dlatego - gdy się nie ma , co się lubi, to się lubi, co się ma. Jakie my mamy szanse na rząd narodowy? ZEROWE, Panie Romanie! Te wszystkie przedsięwzięcia, które obserwujemy - czy Pan naprawdę wierzy, że oni cokolwiek osiągną. Złe założenia, złe oczekiwania, obecność ludzi organicznie destrukcyjnych itd. Nawet w II RP, gdzie Obóz Narodowy był potęgą, tylko dwa razy (23,26) bardzo krótko brał udział w rządach. Na więcej nie pozwolono. Najpierw zainicjowano tzw. wypadki krakowskie, później był zamach Piłsudskiego, którego dzisiaj katolicy ubóstwiają za wystąpienie przeciwko masonom w maju 26 r. (TAK!!! Do takiego poziomu doszła już w Polsce, aż waham się, czy użyć tego słowa, mysl polityczna). W powodzi błedów i żalosnego miotania się karzełków, którzy robią wszystko, żeby Polskę oddać pod czyjąś kuratelę, musimy głośno mówić o pociągnięciach pozytywnych, choćby wynikały one ze złych pobudek, bądź były rezultatem zbiegu okoliczności.
Adam Smiech dnia kwiecień 05 2009 11:33:36
Co do szczytu NATO. Ponieśliśmy kolejną klęskę prestiżową. Turcy zas pokazali, co to znaczy prowadzić politykę opartą na realistycznych założeniach. Niby protestowali przeciw Rasmussenowi, ale ostatecznie wygłaskani przez wielkich, otrzymawszy stanowisko wiceszefa NATO, poparli jego kandydaturę. To jest polityka i to jest przykład jak należy skutecznie działać. My zaś od razu chcielibyśmy , żeby NATO zadekretowało inwazję na Rosję. Nic więc dziwnego, że patrzą na nas podejrzliwie, zastanawiając się, czy w Polsce produkuje się klamki. Te ciągłe gierki, kto jakim samolotem poleci, spychania się z krzesła, mówienie rzeczy nawzajem nieuzgodnionych. No, po prostu żałość i sromota wzbiera! Polityczne szczeniactwo bez pojęcia. No, ale pamiętajmy, że są to ludzie, dla których przebijanie opon w autach MO i podrzucanie zdechłych wron stanowi horyzont myślenia o Polsce.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014