Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumWrzesień 17 2019 23:19:22
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 11
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Zjazd Kresowian 8
Zjazd Kresowian 8
XV Zjazd Kresowian na Jasnej Górze - 5.07.09 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Prześladowanie Polaków na Wileńszczyźnie
Jednodniówka Narodowa

Bezczelni, kłamliwi i nieprawdopodobnie zawistni nacjonaliści litewscy, mający przełożenie na władze państwa litewskiego, doprowadzili do końca (?) swój skandaliczny plan likwidacji polskiego nazewnictwa miejscowości i ulic na terenach zamieszkałych w większości przez Polaków (część Wileńszczyzny znajdująca się w państwie litewskim). Jak podały media, w środę 4 marca 2009 r., tablice z polskimi nazwami zostały usunięte przez samorząd rejonu wileńskiego (w którym rządzą Polacy), do czego został on zmuszony decyzją sądu litewskiego uznającego podwójne nazewnictwo za nielegalne. Polacy z Wileńszczyzny zapowiadają dalszą walkę z umniejszaniem ich praw jako mniejszości narodowej państwa litewskiego.
Wydarzenie to należy odpowiednio skomentować. To, do czego doszło, to wielki skandal. Dopóki wybryki antypolskie wychodziły od osób prywatnych, czy środowisk prowadzących partykularną politykę, dopóty można było na to patrzeć, naturalnie jedynie w pewnym akceptowalnym zakresie, z litościwym pobłażaniem, tak, jak olbrzym patrzy na karła, który opluwa sam siebie jadem nienawiści, tak , jak z litościwym pobłażaniem patrzymy na upamiętnianie przez Litwinów oddziałów gen. Povilasa Plechavicziusa - Lietuvos Vietine Rinktine, których "wojenny marsz" zakończył się puszczeniem ich w kalesonach przez AK-owców pod Oszmianą Murowaną. Rzecz jednak w tym, że obecnie mamy do czynienia ze strony Litwy z państwowym bandytyzmem skierowanym przeciwko znienawidzonej mniejszości polskiej, która jakoś nie chce zniknąć i stanowi samym swoim istnieniem dla Litwinów permanentne świadectwo, że Ziemia Wileńska, to ziemia polska, a tego zdzierżyć nie mogą. Stąd nielegalne działania władz litewskich. To, że za orzeczeniem o konieczności zdjęcia tablic stoi powaga litewskiego sądu, nie oznacza, że tym samym jest to decyzja legalna. Sąd ten nie istnieje w próżni i nie stanowi prawa objawionego. Jego orzeczenie jest pogwałceniem szeregu praw, których Republika Litewska zobowiązała się przestrzegać podpisując traktat z Polską, czy też wstępując do Unii Europejskiej. Tak więc jasnym jest, że orzeczenie spełniające warunki formalne, jak i wydane przez właściwy organ, ale jednocześnie niezgodne z międzynarodowymi traktatami oraz prawem międzynarodowym w części dotyczącej traktowania mniejszości narodowych, jest nielegalne i nieważne od samego początku. Naturalnie, stwierdzenie tego faktu, samo w sobie niczego nie zmieni. Powinny za nim pójść działania, przede wszystkim w postaci twardych retorsji polskich wobec mniejszości litewskiej w Polsce, której prawa są respektowane przez Rzeczpospolitą Polską w zgodzie z powołanymi wyżej aktami prawa. Najpóźniej jutro powinny zniknąć np. z Puńska tablice z nazwami w języku litewskim. Takie działania zagwarantowałyby szybką zmianę stanowiska przez Litwinów (odwołanie orzeczenia, rozpatrzenie na nowo ze zmienioną sentencją), co więcej, nauczyłoby ich pokory na przyszłość - zastanowiliby się cztery razy przed podjęciem antypolskiej akcji na nowo. Niestety, ze strony władz polskich nie dzieje się nic. Dla władz Rzeczypospolitej Polacy z Wileńszczyzny nie istnieją, poza przyśpiewkami w Mrągowie i festiwalami blinów, i innych wyrobów kuchni wileńskiej. Zamiast obrońców mają, w osobach przedstawicieli najwyższych władz Polski, strachliwych oportunistów, fanatycznie przywiązanych do obcych polskiej racji stanu wywodów Jerzego Giedroycia i jego środowiska, uważających politycznych karłów takich jak Litwa za strategicznych partnerów Polski, i w imię tych glinianych idei gotowych do poświęcenia polskiej mniejszości, poświęcenia Polaków, zwłaszcza tam, gdzie są oni najsilniejsi, na Wileńszczyźnie właśnie.
Odpowiedzialność za zaistniałą sytuację ponoszą:

- Prezydent RP Lech Kaczyński, którego ośrodek jest głównym orędownikiem idei Giedroycia. Pan Prezydent jeździ co roku na obchody tzw. niepodległości Litwy kowieńskiej, czyli ogłoszenia niepodległości Litwy w polskim Wilnie, przez będącą na garnuszku Niemiec kajzerowskich, skrajnie antypolską, Tarybę.

- Premier RP Donald Tusk oraz Minister SZ Radosław Sikorski, którzy zobowiązani przez Konstytucję RP do prowadzenia polityki zagranicznej państwa, nie zrobili nic, żeby chronić prawa Polaków żyjących tuż za miedzą, pomimo tego, że takiego końca sprawy należało się spodziewać od dawna - toczyła się od wielu miesięcy.

Czas zmienić sytuację, w której stajemy się pośmiewiskiem wśród narodów, a dla Polaków żyjących za granicą powodem do wstydu. Czas, aby polityką polską kierowali ludzie, dla których fundamentem i drogowskazem jest interes Polski i Polaków.

PS. Na zdjęciu ul. Wileńska (Vilniaus) w Turgielach pod Wilnem. Sierpień 2008 r.

Komentarze
gjw dnia marzec 06 2009 23:13:20
Racja, z jednym zastrzeżeniem. prócz retorsji względem mniejszości litweskiej właściwie myślący i postępujący rząd w Warszawie zanalzłby jeszcze całe mnóstwo innych środków przeciwdziałania (ze wspśólnymi akcjami z Rosją na czele), ten zostawiając sobie na ostatek. Po co? Aby móc w każdej chwili wskazać palcem na każdym forum międzynarodowym, kto tu się zachowuje poniżej krytyki.
Adam Smiech dnia marzec 07 2009 00:36:59
Po prostu uważam, że dosyć juz patyczkowania się z politycznym karłem, który hardo pluje nam w twarz. Poza tym, choć oczywiście hipotetyczny rząd narodowy zastosowałby wariant ze współdziałaniemz Rosją, jasnym jest, że rządy, które mamy i mieć możemy, z Rosją przeciw Litwie (Ukrainie etc.) z pewnością nie pójdą, stąd propozycja retorsji, która daje możliwości działania samodzielnego. Cóż, politycznych przedszkolaków należy prowadzić za rączkę...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014