Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumGrudzień 12 2019 14:46:25
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 5
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Pod pomnikiem Dmowskiego 9
Pod pomnikiem Dmowskiego 9
90 rocznica podpisania Traktatu Wersalskiego - Warszawa 27.06.09 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Separatyzm ?l?ski - rozwini?cie
Polityka Wewnętrzna

Jak dotarli?my do ?RS? Uwag? nasz? zwróci?a wypowied? lidera o wiele bardziej znanej organizacji separatystycznej pod nazw? Ruch Autonomii ?l?ska, J. Gorzelika, który ?ali si? w Polityce nr 43 z 21.10.2008 r., ?e s?d nie chce zarejestrowa? Zwi?zku Ludno?ci Narodowo?ci ?l?skiej, a zarejestrowa? ?RS. Ze swojego punktu widzenia p. Gorzelik ma racj? - je?eli s?d rejestruje co? o tak prowokacyjnej nazwie, to dlaczego nie chce zarejestrowa? ZLN?. Je?eli raz uchyli?o si? furtki, trzeba by? konsekwentnym. Oczywi?cie rejestracja ?RS, RA?, czy ZLN? to skandal, który w Polsce miejsca mie? nie powinien, za? osoby odpowiedzialne za powsta?y stan rzeczy powinny, co najmniej, po?egna? si? ze stanowiskiem. Nie mo?na by? doskonale obiektywnym w pa?stwie narodowym (mówi? o stanie faktycznym, a nie o idei) jakim jest Polska, dodatkowo maj?c na uwadze nasze do?wiadczenia historyczne. Nie o wszystkim mo?e decydowa? formalna prawid?owo??, legalno?? jakiego? przedsi?wzi?cia, czy, jak w tym przypadku, wniosku o rejestracj?. Nie z powodów formalnych, ale merytorycznych, nie ma prawa istnie? w Polsce organizacja taka jak ?l?ski Ruch Separatystyczny i jej podobne, tak samo jak nie maj? prawa istnie? w Polsce, z tych samych powodów merytorycznych, pomniki gloryfikuj?ce banderowców. Niestety, coraz mniej ludzi mówi?cych po polsku rozumie t? prost? prawd?.

Adam ?miech

PS. Okazuje si?, ?e sprawa ma dalszy ci?g i drugie dno. Po napisaniu powy?szego tekstu, skontaktowali si? ze mn? (dzi?ki dobrodziejstwom portalu "Nasza Klasa") przedstawiciele… ?l?skiego Ruchu Separatystycznego! Oto ich, jak?e wa?ne, wyja?nienia:

"Zapraszam do dyskusji bo wkrad?o si? troch? b??dów w publikacji: ?l?ski Ruch Separatystyczny i Zwi?zek Ludno?ci Narodowo?ci ?l?skiej na dzie? dzisiejszy jest jedna organizacj? , do momenty rejestracji ZLN? stowarzyszenie dzia?a jako ko?o ?RS.
?RS dzia?a w opozycji do RA? uwa?aj?c dzia?ania RA? za ma?o stanowcze .
G?ównym celem jest separacja narodowa nie terytorialna czyli usankcjonowanie Narodowo?ci ?l?skiej"
.

Innymi s?owy - rejestracja ?RS by?a sposobem na pokonanie przeszkody w postaci ci?g?ej odmowy polskich s?dów zarejestrowania organizacji maj?cej w nazwie "narodowo?? ?l?sk?". I to sposobem skutecznym. Dla polskiego (?) s?du "separatyzm" w nazwie organizacji dzia?aj?cej na terenie Polski i dodatkowo na terenie do?wiadczonego historycznie ?l?ska, nie by? przeszkod?! Powy?szych stwierdze? ?RS nie pozostawi?em bez odpowiedzi. Oto ona:

"Je?eli chodzi o dyskusj?, to nie widz? jej celowo?ci. Nie dyskutuj? o takich sprawach jak zagro?enie integralno?ci mojej Ojczyzny - jest to sprawa poza dyskusj?. Kilka zda? komentarza do maila:
1. T?umaczenie, ?e celem jest separacja narodowa, a nie terytorialna, to do?? naiwna retoryka. Doskonale wiecie, jakie jest pierwsze, naczelne i natychmiast rozpoznawane przez przyt?aczaj?c? wi?kszo?? znaczenie s?owa "separatystyczny", wi?c prosz?, nie opowiadajcie bajek. Trzeba by?o wybra? nazw?, która wyra?a wasz? intencj?, a jednocze?nie nie jest wyzywaj?ca i dwuznaczna z naciskiem na znaczenie ekstremalnie ?le si? kojarz?ce. Ruch nale?y do was.
2. Czy tego chcecie, czy nie, my, Polacy, wszelkie próby odseparowania ?l?ska od Polski b?dziemy uwa?a? za przedsi?wzi?cie niemieckie, lub tak czy inaczej inspirowane przez Niemców. Dlatego ?wiadomi spo?ród nas nigdy nie wyra?? zgody na otwarcie furtki w postaci uznania waszej "narodowo?ci". Musicie te? pami?ta?, ?e Polacy nie do ko?ca jeszcze zidiocieli(cho? tak si? wydaje na pierwszy rzut oka) i w razie waszej, b?d? waszych kolejnych wciele?, lub bardziej wojowniczych nast?pców, ochoty przeprowadzenia wariantu jugos?owia?skiego, staniemy z broni? w r?ku. Nie jest to ?adna gro?ba, zwyk?e stwierdzenie oczywistych konsekwencji, które musz? nast?pi?, je?li posuniecie si? za daleko.
3. By? mo?e staracie si? oficjalnie o zachowanie j?zyka nie agresywnego, ale na wielu forach prowadzi?em dyskusje z lud?mi okre?laj?cymi si? jako ?l?zacy, którzy - primo, ziali nienawi?ci? do Polski, secundo, wychwalali Niemcy. St?d nasza ostro?no??, uwzgl?dniaj?ca nasze historyczne do?wiadczenia."


To by? koniec wymiany zda?... Warto jeszcze, ponownie korzystaj?c z "Naszej klasy", zapozna? si? z pogl?dami ?l?skiego Ruchu Separatystycznego. Pozwoli to zrozumie? skal? niebezpiecze?stwa nie przekonanym.

"Po ci??kiej walce i d?ugotrwa?ych staraniach dokonali?my prze?omu na
?l?skiej scenie politycznej, próby zarejestrowania Narodowo?ci ?l?skiej nie powiod?y si?! ten policzek wymierzony przez polskie w?adze zmobilizowa? nas do radykalnych dzia?a?, których wynikiem jest za?o?enie pe?noprawnej organizacji ?L?SKIEGO RUCHU SEPARATYSTYCZNEGO. Dla wszystkich ?l?zaków jest to znak by wsta? z kolan, podnie?? wysoko g?ow? i z zaci?ni?t? pi??ci? ju? nigdy nie prosi? a od teraz ju? zawsze ??da? !!! (wyt?. moje - A?)
My ?l?zacy jeste?my Narodem ?l?skiem fakt ten ma swoje korzenie w naszej bogatej historii, stoi za nami prawda ! , natomiast to co prezentuj? polskie ?rodowiska na ?l?sku to propaganda, za która stoi aparat pa?stwa polskiego. Jednak ?adna hegemonia nie trwa wiecznie!!!.

Przewodnicz?cy ? R S - Grzegorz Kot


?L?SKI RUCH SEPARATYSTYCZNY podejmuje dzia?ania na rzecz usankcjonowania narodowo?ci ?l?skiej, kontynuowania dziedzictwa i dorobku wybitnego ?l?zaka Józefa Ko?donia a tak?e ?l?skich organizacji od roku 1909.

Nasze g?ówne zadania to:

- propagowanie to?samo?ci ?l?skiej,

- organizowanie i wspieranie jednostek naukowych badaj?cych j?zyk, histori? i kultur? ?l?ska,

- monitorowanie, analizowanie i dzia?alno?? interwencyjn? w sprawach dotycz?cych ?l?ska,

- rozwijanie w?ród ludno?ci ?l?ska aktywnej postawy sprzyjaj?cej powstawaniu poczucia wspó?odpowiedzialno?ci za ?l?sk,

- promowanie i wspieranie inicjatyw oraz projektów przyczyniaj?cych si? do rozwoju ?l?ska,

- promowanie dzia?a? na rzecz poprawy sytuacji ekonomicznej ?l?ska"


I jeszcze:

TO?SAMO?? ?L?SKA
do?? negacji i ignorancji wobec historii, kultury i sztuki ?l?ska.

J?ZYK ?L?SKI I SZKOLNICTWO
powstanie Instytutu J?zyka, Historii i Kultury ?l?skiej, kodyfikacja j?zyka ?l?skiego,
rozwój o?wiaty ?l?skoj?zycznej, historia ?l?ska i j?zyk ?l?ski w szko?ach.

KULTURA I SZTUKA ?L?SKA
w ?l?skich muzeach i galeriach a nie piwnicach i magazynach Muzeum Narodowego w Warszawie."


?yjemy w ?wiecie, który wydaje si? nam sielski-anielski, ?e dramaty i tragedie, to nie u nas. Rzeczywisto?? wygl?da jednak inaczej, a przysz?o?? mo?e by? bardzo nieprzyjemna, je?eli w por? nie obudzimy si? z letargu, jako naród.

PS II. Zupe?nie niezrozumia?? dla mnie kwesti? jest fakt startu w ostatnich wyborach do Sejmu kandydatów reprezentuj?cych ?l?skie ugrupowania separatystyczne na listach… Polskiego Stronnictwa Ludowego. W okr?gu katowickim byli to satyryk Marian Makula (nale??cy do RA? i Zwi?zku Górno?l?skiego) oraz Grzegorz Kot (dziennikarz zg?oszony przez ZLN?, cz?onek Federacji Rozwoju ?l?ska, szef ?l?skiego Ruchu Separatystycznego), w okr?gu gliwickim fotograf Grzegorz Juranek, zg?oszony przez ZLN?, cz?onek RA?, za? w okr?gu rybnickim Rudolf Ko?odziejczyk, wspó?za?o?yciel RA? i ZLN? oraz czterech innych kandydatów popieranych przez RA?. W woj. opolskim ZLN? udzieli? poparcia kandydatom komitetu Mniejszo?ci Niemieckiej. Znam, z historii i tera?niejszo?ci, PSL z innej strony, podziwiam walk? stronnictwa o prawd? w sprawie ludobójstwa na Wo?yniu i Kresach P?d.-Wsch. RP. Dlatego wierz?, ?e sytuacja jaka mia?a miejsce wyborach do Sejmu w 2007 r., to b??d, który zosta? ju? zrozumiany przez w?adze ch?opskiej partii i powtórzony nie b?dzie…


Komentarze
Dariusz Jerczynski - SRS dnia grudzień 25 2008 18:13:59
Pierwotnie nazwa naszej organizacji mia?a brzmie? ?l?ski Ruch Narodowy, lecz na tak? nazw? (mimo wyników spisu powszechnego i do??czonej argumentacji historycznej) polski s?d rejestrowy nie chcia? wyrazi? zgody, uparcie twierdz?c, ?e narodowo?? ?l?ska nie istnieje. W efekcie jest bardziej radykalna nazwa ?l?ski Ruch Separatystyczny, której s?d zanegowa? nie móg?, gdy? organizacje, których tradycji nawi?zujemy w statucie, nosz? w polskiej historiografii zbiorcze miano w?a?nie ?l?skiego ruchu separatystycznego. Przypominam, ?e najwi?ksza z nich pó?milionowy Zwi?zek Górno?l?zaków (1919-1924), chcia? oderwa? Górny ?l?sk od Niemiec, a jeden z jego za?o?ycieli zgin?? w KL Auschwitz w 1941, ?l?ska Partia Ludowa chcia?a niepodleg?o?ci by?ego ?l?ska Austriackiego (po??czonego z Górnym ?l?skiem, gdyby ten równie? uzyska? niepodleg?o??) po rozpadzie monarchii Habsburgów, w okresie gdy jego przynale?no?? pa?stwowa by?a nieokre?lona, Zwi?zek Obrony Górno?l?zaków (1925-1934) domaga? si? poszanowania nadanej przez polski sejm autonomii ?l?ska i przyznania ?l?zakom praw mniejszo?ciowych w Polsce. W mi?dzywojniu chcieli?cie zrobi? Polaków równie? z Bia?orusinów, Ukrai?ców, ?emków, Bojków, Huculi Serbo?u?yczan, ale wam nie wysz?o. Sztuczne narody radziecki, jugos?owia?ski i czechos?owacki okaza?y si? identycznym niewypa?em. Nie da si? zrobi? z wróbla kanarka, ani na odwrót. Podane przez was w?adze ?RS, to w?adze by?ej FRS. Rzeczywiste w?adze ?RS mo?na znale?? za pomoc? wyszukiwarki KRS. Dariusz Jerczy?ski - sekretarz g?ówny ?RS.
Dariusz Jerczynski - SRS dnia grudzień 25 2008 18:43:19
?l?zacy (?l?skiej opcji narodowej) na listach Polskiego Stronnictwa Ludowego to nie nowo??. "Demokratyczna" II RP uniemo?liwi?a dzia?alno?? ?l?skiej Partii Ludowej na wschodniej (wcielonej w 1920 do II RP) cz??ci ?l?ska Cieszy?skiego. Wówczas dotychczasowe w?adze gmin z ramienia ?l?skiej Partii Ludowej (wybrane w 1911), wystartowa?y z list PSL i zosta?y ponownie wybrane, co krytykowa? narodowo-polski Zwi?zek ?l?skich Katolików. Dodam, ?e po stronie czechos?owackiej ?l?ska Partia Ludowa dzia?a?a do 1938, jej lider Józef Ko?do? by? cz?onkiem Krajowej Komsji Administracyjnej dla Kraju ?l?skiego w Opawie (1919-1927) oraz burmistrzem Czeskiego Cieszyna (1923-1938), wybieranym trzykrotnie g?osami radnych ?l?skich, polskich i niemieckich, przy sprzeciwie czeskich, po raz czwarty wybrany jednog?o?nie. W wyborach parlamentarnych (1925) i sejmowych (1928) ?l?ska Partia Ludowa startowa?a w koalicji z partiami polskimi w Czechos?owacji. Wasza wybiórcza i tendencyjna wiedza historyczna powoduje, ?e nie jeste?cie w stanie zrozumie? specyfiki ?l?ska i ?l?zaków. Dariusz Jerczy?ski - autor prac "Historia Narodu ?l?skiego", "Or?downicy niepodleg?o?ci ?l?ska", "?l?ski ruch narodowy".
Marzena Zawodzinska dnia grudzień 25 2008 20:18:54
Nie Panu ocenia? nasz? wiedz? historyczn?. Jest "tendencyjna", bo si? z Panem nie zgadzamy? Tak, nie zgadzamy si? i si? nie zgodzimy. Narodowo?? ?l?ska NIE ISTNIEJE.
Marzena Zawodzinska dnia grudzień 25 2008 20:30:40
Dodam jeszcze, i? dyskusja na ten temat nie ma sensu.
Piotr Kolczynski dnia grudzień 25 2008 22:40:45
Powstanie waszej organizacji jest rzecz jasna nieporozumieniem. Panie Jurczy?ski je?li zajdzie potrzeba Polacy potrafi? zadba? o swoje, czasem tylko to troch? trwa.
Nie interesuj? nas dyskusje z lud?mi "wiedz?cymi swoje", dla których nie istniej? ?adne argumenty. Takie rozmowy najcz??ciej zamieniaj? si? w monologi tych, którzy argumentów na poparcie swoich tez nie maj?. Za to cz?sto i g?sto u?ywaj? okre?le? : "stwierdzono", "udowodniono", "ostatecznie wykazano" powo?uj?c si? np. na "Dawida Kapiszona".
W nosie mam wasze "badania" i "chcenia". Je?li wreszcie staniecie sie zbyt butni Pa?stwo Polskie u?yje wszelkich dost?pnych ?rodków w celu zaprowadzenia porz?dku konstytucyjnego na swoim obszarze.
Dariusz Jerczynski - SRS dnia grudzień 26 2008 17:03:28
Dyskusja na argumenty merytoryczne zawsze ma sens i ja w przeciwie?stwie do Was takiej dyskusji si? nie obawiam. Je?li narodowo?? ?l?ska nie istnieje to znaczy?oby, ?e mnie mnie nie ma. Wyprowadzam Pani? z b??du. Byli?my, jeste?my i b?dziemy. Nie polemizuje Pani z duchem, ZLN? i ?RS nie zak?adali kosmici, tylko my obywatele polscy narodowo?ci ?l?skiej. Prosz? poda? definicj? narodu i wykaza? jakich kryteriów narodu, my ?l?zacy nie spe?niamy. Panie Kolczy?ski ja u?ywam wy??cznie argumentów merytorycznych dlatego Polacy unikaj? dyskusji ze mn?, jak ognia. Istnienie naszej organizacji jest naturaln? konsekwencj? istnienia takiego nurtu politycznego od Wiosny Ludów. Ilustrowanie powstania naszej organizacji wizerunkami Bismarcka i Hitlera jest absurdalne, bowiem byli oni takimi samymi wrogami naszego separatyzmu, jak Wy. Pan chce mówi? o argumentach, a przekr?ca Pan nawet moje nazwisko, które widnieje powy?ej czterokrotnie. My nie jeste?my rewolucjonistami, dzia?amy ewolucyjnie na zasadzie kropla dr??y ska??. Polskiego prawa si? nie obawiamy, dzia?amy bowiem zgodnie z prawem. D??enie do zmiany prawa nie oznacza z?amania tego prawa. Dariusz JERCZY?SKI - sekretarz g?ówny ?RS.
Dariusz Jerczynski - SRS dnia grudzień 26 2008 17:43:02
Panie Kolczy?ski, zdaj? sobie spraw?, ?e potraficie zadba? o swoje sprawy, polonizujecie ju? nas 80 lat. Problem w tym, ?e tak jak wcze?niej germanizacja zaowocowa?a tylko tym, ?e ?l?zacy nauczyli si? biegle niemieckiego, ale wi?kszo?? pozosta?a ?l?zakami, a niektórzy (jak Korfanty) stali si? Polakami, tak polonizacja zaowocowa?a nasz? bieg?? znajomo?ci? polszczyzny, ale wielu z nas pozosta?o ?l?zakami, a niektórzy wyemigrowali do Niemiec. Nikt nie spolonizowa? tak ?l?zaków, jak Bismarck, nikt nie zgermanizowa? ?l?zaków bardziej, ni? polscy komuni?ci. Jednak w dobie internetu nie da si? ?l?zaków d?u?ej oszukiwa?. Wreszcie nasz naród ma dost?p do wiedzy o w?asnej przesz?o?ci, wi?c ?wiadomo?? ?l?skiej to?samo?ci narodowej b?dzie coraz powszechniejsza.
Marzena Zawodzinska dnia grudzień 26 2008 18:46:13
Nie prosz? Pana, nie jest Pan w stanie wyprowadzi? mnie z b??du, bo w nim nie jestem. Narodowo?? ?l?ska nie istnieje oboj?tnie co Pan, albo Panu podobni sobie na ten temat my?l?. I to wcale nie znaczy, ?e Pan nie istnieje. To znaczy tylko, ?e ma Pan mylne wyobra?enie co do w?asnej narodowo?ci.
W ka?dym razie dyskusja nie ma sensu, bo za Panem stoi ideologia, a nie merytoryczne argumenty. I prosz? nie próbowa? manipulacji, jak to Polacy "boj? si? dyskusji", bo to na mnie nie dzia?a.
Marzena Zawodzinska dnia grudzień 26 2008 19:33:00
Dyskusja wtedy ma sens, je?li prowadzi do jakiego? porozumienia, kompromisu. A mi?dzy nami kompromisu nie ma i nie b?dzie! Po co zatem psu? klawiatur??
Dariusz Jerczynski - SRS dnia grudzień 28 2008 11:48:10
Pani Zawodzi?ska, doskonale zdaj? sobie spraw?, ?e nie b?dzie kompromisu mi?dzy nami narodowcami ?l?skimi, a Wami narodowcami polskimi, czy narodowcami czeskimi, bowiem to co uznajemy za swoje terytoria narodowe jest sporne. Dyskusja ma te? sens, gdy prowadzi do poznania argumentów merytorycznych obu stron. Twierdzi Pani, ?e narodowo?? ?l?ska nie istnieje, ale nie jest Pani nawet w stanie przedstawi? definicji narodu i dowie??, ?e tej definicji nie spe?niamy. Moje poczucie przynale?no?ci narodowej jest solidnie ugruntowane wiedz?, a wi?c nie mo?e by? b??dne. Przypomn? Pani co pisali polscy narodowcy w mi?dzywojniu: rUkrai?cy nie stanowi? narodu ani w Polsce ani za granic?, gdy? nie posiadaj? dotychczas poczucia jedno?ci. Nie ma narodu ukrai?skiego, jest jedynie grupa etniczna Rusinów. Polska jest ojczyzn? Rusinów tak samo, jak jest ojczyzn? Polaków. Rusini s? pod wzgl?dem j?zykowym i kulturalnym tak zbli?eni do Polaków, ?e posiadaj? wszelkie dane, aby sta? si? integraln? cz?stk? narodu polskiego, co bynajmniej nie wywo?uje potrzeby odebrania im ich j?zyka, b?d?cego w stosunku do polskiego w?a?ciwie tylko narzeczem". Argumentacja niemal identyczna, jak w stosunku do nas ?l?zaków, a jednak naród ukrai?ski istnieje. rPierwszym najg?upszym wymys?em to twierdzenie, ?e na ?l?sku istnieje narodowo?? ?l?ska, ?e istniej? ?l?zacy jako odr?bny naród" pisali polscy narodowcy w "Dzienniku Cieszy?skim" 18 kwietnia 1909, pisali równie? "U nas na ?l?sku, lud nasz jeszcze w wi?kszo?ci swojej stwierdza, równie? zapytany do jakiej narodowo?ci pan si? zalicza, ja jestem ?l?zakr1; (28 pa?dziernik 1910). Wówczas zrzucano tak? identyfikacj? na karb braku polskiego "u?wiadomienia" narodowego. No i nie sprawdzi?o si?, 98 lat pó?niej, mimo permanentnego polskiego "u?wiadamiania" narodowego (polonizacji) nadal pytani o narodowo?? mówimy, ?e jeste?my ?l?zakami, a nie Polakami, Niemcami, czy Czechami.
gjw dnia grudzień 28 2008 12:20:50
Nraodowo?? ?l?ska ma dla mnie taki sam sens jak narodowo?? alzacka. Owszem, jest takie poj?cie. Owszem, nawet Alzacja ma w dzisiejszej Francji autonomi?. Tylko ?e prawdziwi Alzatczycy czuli si? od wieków najpierw Francuzami, a odpiero potem Alzatczykami czyli specyficzn? cz??ci? narodu francuskiego, a nie osobnym narodem mi?dzy Francj? a Niemcami. Nasz adwersarz sam podaje, ?e w okrsie mi?dzywojennym partia ?l?ska w Czechos?owacji blokowa?a si? razem z ugrupowaniami polskimi. No w?a?nie. Gdyby tu chodzi?o o zaznaczanie odr?bno?ci ?l?zaków, domaganie si? jej uznania za specyficzn? cz??? narodu polskiego, by?oby to do strawienia. Ka?dy inny sposób traktowania tej sprawy to jest próba powrotu do podzia?u dzielnicowego. W ko?cu dosz?o przecie? kiedy? do tego, ?e wojowa?o ze sob? ksi?stwo ??czyckie z sieradzkim... To jest sposób na rozwa?k? pa?stwa i czy to narodowcy, czy pi?sudczycy, wszystko jedno kto, na takie rzeczy nie b?d? pozwala?. Chyba ?e krajem rz?dz? agenci bez sumienia, gotowi (za odpowiednie korzy?ci) wykona? ka?de polecenie obcych o?rodków w?adzy.

Za? asymilacja rzeczywi?cie odr?bnych narodów to osobna sprawa. To jest rzecz niewykonalna w skali ca?o?ci zjawiska, z czego rzeczywi?cie trzeba by?o wyci?gn?? wnioski i trzeba je wyci?ga? nadal. Mo?liwa jest tylko asymilacja pa?stwowa mniejszo?ci narodowych; uczynienie z nich lojalnych obywateli. Ró?ne mniejszo?ci zawsze b?d?, nalea?a?oby im zapewni? poszanowanie odr?bno?ci w zamian za bycie w porz?dku wzgl?dem wi?kszo?ci, z niespiskowaniem z jej wrogami na czele.
Marzena Zawodzinska dnia grudzień 28 2008 12:33:24
No widzi Pan, panie Jerczy?ski, ju? Pan manipuluje. Chce mnie Pan zmusi? do dyskusji wmawiaj?c, ?e czego? nie jestem w stanie przedstawi? czy dowie??. Ale to si? nie uda. Nie zamierzam z Panem dyskutowa?. Zna Pan stanowisko polskich narodowców, wi?c zna Pan nasze argumenty. Ja znam Pa?skie wyobra?enia. Ani ja Pana nie przekonam, ani Pan mnie. A o narodzie mo?e Pan sobie poczyta? tutaj:
http://www.jednodniowka.com/readarticle.php?article_id=67
Dariusz Jerczynski - SRS dnia grudzień 28 2008 13:12:56
Odp. dla gjw. Alzatczycy to jednak narodowo?? germa?ska. J?zyk alzacki nale?y do grupy alema?skiej, czyli jest najbli?ej spokrewniony ze szwabskim oraz helweto-niemieckim (Schwyzertuutsch). Po I wojnie ?wiatowej Alzatczycy d??yli do stworzenia niepodleg?ej Republiki Alzacji-Lotaryngii. Generalnie sprawa jest bardzo skomplikowana, alzackie miasta by?y raczej profrancuskie, wsie bardziej proniemieckie. Nie mo?emy by? specyficzn? cz??ci? narodu polskiego, poniewa? naszymi rodakami s? ?l?zacy ze ?l?ska Opawskiego, a tam polska opcja narodowa nigdy nie wyst?powa?a (narodowo?? ?l?ska ok. 30 tys. w 1991). Nie mo?na nas wynaradawia? i jednocze?nie wymaga? lojalno?ci, bo to absurd. Chc?c by?my byli lojalnymi obywatelami pa?stwa polskiego, trzeba zgodzi? si? na przyznanie nam tych samych praw, które maj? Katalo?czycy w Hiszpanii, czy Walijczycy w Wielkiej Brytanii.
Dariusz Jerczynski - SRS dnia grudzień 28 2008 14:12:39
Pani Zawodzi?ska, skopiowa?em kryteria narodu z podanego przez Pani? linku:
- wspólna kultura (kultura ?l?ska jest bogata, chocia? tworzono j? w ró?nych j?zykach, to jednak podobnie jak Szwajcarzy, uwa?amy t? mozaik? za w?asn?. Adam Gdacjusz, Angelus Silesius, Joseph von Eichendorff, Ondra ?ysohorsky to w?a?nie przedstawiciele naszej kultury)
- j?zyk (mamy swój j?zyk, co potwierdza m.in. renomowana Slavonic Encyclopedia, New York 1949 pages 1149-1151 Silesian Idiom and Language, argumenty polonistów maj?ce dowie?? jego polsko?ci, pomijaj? ?l?ski dialekt laski (uwa?any przez nich za czeski) i tak naprawd? dowodz? tylko przynale?no?ci j?zyka ?l?skiego do grupy lechickiej (obok polskiego, kaszubskiego, dolno?u?yckiego i wymar?ego po?abskiego), której przecie? nie negujemy.
- religia (oczywi?cie kolebk? jest chrze?cija?stwo, wspó?cze?nie katolicy i protestanci, ale jak w ka?dym narodzie europejskim s? równie? atei?ci)
- historia (histori? mamy bezwzgl?dnie odmienn?, ni? wszyscy s?siedzi, chocia? z ich dziejami powi?zan?, akurat w najmniejszym stopniu z dziejami Polski)
- pochodzenie etniczne (jeste?my w prostej linii potomkami plemion s?owia?skich osiad?ych na ?l?sku w VII w., wymieszanych z osadnikami germa?skimi z XIII w., ?aden polski naukowiec nie neguje naszej odr?bno?ci etnicznej, twierdz? jedynie, i? jeste?my zaledwie grup? etniczn?, a nie narodem)
- istnienie pa?stwa (w tej chwili na ?wiecie jest 320 narodów bezpa?stwowych, ale ka?dy z nich jest zwi?zany z jakim? okre?lonym terytorium historycznym lub etnicznym, ?l?sk jest terytorium historycznym, moim zdaniem istotne jest tu masowe d??enie ?l?zaków do w?asnego pa?stwa, gdy by?o to realne, czyli po I wojnie ?wiatowej, mo?emy oczywi?cie powo?ywa? si? równie? na XIII-wieczne pa?stwa Piastów ?l?skich, od których zaczerpn?li?my symbolik? narodow?)
- ?wiadomo?? narodowa, czyli ?wiadomo?? postrzegania w?asnej
zbiorowo?ci jako narodu (spisy powszechne w Czechos?owacji 1991 i w Polsce 2002, potwierdzaj?, ?e tak? ?wiadomo?? mamy)
Doda?bym do tych cech jeszcze sfer? obyczajow? i mentaln?, które te? wyra?nie odró?niaj? nas od s?siadów. Czyli jednak spe?niamy kryteria narodu, a Wasza argumentacja sprowadza si? do: nie, bo nie.
Marzena Zawodzinska dnia grudzień 28 2008 16:27:51
Myli si? Pan, no ale có?, i tak Pana nie przekonam, bo to Pa?ska interpretacja. Zreszt? skoro, wed?ug Pana, ?l?ska gwara jest j?zykiem... Szkoda s?ów.
Dariusz Jerczynski - SRS dnia grudzień 28 2008 20:27:12
Pani Zawodzi?ska, gwara to zgodnie z naukow? definicj? "odmiana j?zyka narodowego o niewielkim zasi?gu terytorialnym". Takich gwar mamy na ?l?sku kilkadziesi?t, podzielonych na cztery grupy dialektycznych. 1. reliktow? dolno?l?sk? (gwara chwalimska, dialekt chazacki, dialekt sycowski), zachodni? (dialekty Krysioków, Kobylorzy, Bajoków, Podlesioków. kluczborski, reliktowe niemodli?ski i prudnicki), centraln? (dialekty gliwicki, pszczy?ski, ?l?sko-polski) i po?udniow? (dialekty cieszy?ski, jab?onkowski z gwar? koniakowsk?, ?l?sko-morawski dialekt laski, ?l?sko-polsko-s?owackie gwary zachodnio- i wschodnioczadecka). Oczywi?cie je?li dla Pani ca?y ?l?sk to co najwy?ej kilkana?cie wsi to gratuluj? wiedzy. J?zyk ?l?ski jest j?zykiem i jako taki z kodem "sz" figuruje na li?cie nieustandaryzowanych j?zyków ?wiata, zgodnie z norm? ISO 639-3. J?zyk ?l?ski, identycznie jak kaszubski, jest j?zykiem s?owia?skim nie tylko dla mnie, ale równie? dla wybitnych j?zykoznawców, zajmuj?cych si? j?zykami s?owia?skimi (Amerykanie Roucek, Osers, Niemiec Hentschel, Polak de Courtenay, ?l?zak Olesch, Brytyjczycy etc.). Najbardziej renomowane ?ród?o poda?em, czego Pani nawet nie raczy?a zauwa?y?. Do roku 1990 j?zyk kaszubski wbrew wszystkim slawistom te? nazywali?cie gwar?. Pani mnie nie przekonana, poniewa? ja posiadam argumenty merytoryczne, a Pani tylko ideologiczne i to jak wida? ewidentnie mijaj?ce si? z prawd?.
Marzena Zawodzinska dnia grudzień 28 2008 20:29:08
A ja bym powiedzia?a, ?e jest dok?adnie odwrotnie. I dlatego nie zamierzam Pana w ogóle przekonywa?. I prosz? mnie nie poucza?, bo jak ju? wspomnia?am na pocz?tku, nie Panu ocenia? moj? wiedz?.
Dariusz Jerczynski - SRS dnia grudzień 28 2008 23:26:45
Ja ju? przedstawi?em jakie? argumenty merytoryczne, obalaj?c wszystko, co Pani powiedzia?a i doskonale zdaje sobie Pani spraw?, ?e temat znam na wylot, wi?c jestem w stanie obali? ka?dy Wasz argument. Czy ignorancja to jedyne na co Was sta?? My?la?em, ?e dysponujecie jak?? wiedz? i przynajmniej spróbujecie mnie pokona?. Za wami stoi przecie? ca?y aparat naukowy pa?stwa polskiego, a ja stawiam Wam czo?a w pojedynk?. Naród ?l?ski istnia?, istnieje i istnie? b?dzie. Nigdy nas nie wynarodowicie.
Marzena Zawodzinska dnia grudzień 28 2008 23:35:42
Pan niczego nie obali?, bo ja z Panem nie dyskutuj?, wi?c argumentów nie podaj?. Powtarzaniem bajki o istnieniu narodu ?l?skiego nic Pan nie osi?gnie.
(Najbardziej roz?mieszy? mnie "argument" z ISO...)
Dariusz Jerczynski - SRS dnia grudzień 29 2008 02:26:17
Pani argumentów nie podaje, bo ich Pani po prostu nie ma. Obali?em Pani stwierdzenie "gwara ?l?ska", bowiem zgodnie z polsk? definicj? naukow? "Gwara to odmiana j?zyka narodowego o niewielkim zasi?gu terytorialnym, ograniczonym do obszaru kilku lub kilkunastu wsi". Informuj? wi?c Pani?, ?e ?l?sk jest znacznie wi?kszy, ni? kilkana?cie wsi. Przek?adaj?c to na j?zyk miejski, same Katowice sk?adaj? si? z 35 historycznych dzielnic, wi?c s? za du?e na poj?cie gwara i ju? w samych granicach tego jednego miasta wyst?puj? trzy gwary (subdialekty). ?mieszy Pani? argument, ?e j?zyk ?l?ski wyst?puje na li?cie Mi?dzynarodowej Organizacji Normalizacyjnej. Prosz? wi?c poczeka? na standaryzacj? zapisu, gdy j?zyk ?l?ski spe?ni równie? normy ISO 639-2 i znajdzie si? na tej samej li?cie, co polski i kaszubski. Przytoczy?em te? renomowan? publikacj? naukow?, ale co o j?zykach s?owia?skich mog? wiedzie? s?awi?ci? Przecie? Wy wiecie wszystko lepiej, ni? naukowcy. "Po?ród NARODÓW, s?siaduj?cych z Królestwem Polskim, nie ma bardziej zawistnego i wrogiego Polakom, ni? ?L?ZACY" - napisa? polski kronikarz Jan D?ugosz w XV w. Czy on te? pisa? bajki? Mo?e by? niemieckim albo rosyjskim agentem? Wiem, on przewidzia? jak 600 lat pó?niej ?l?zacy zareaguj? na restrukturyzacj? górnictwa, bo tym podobno jest narodowo?? ?l?ska (zw?aszcza w okolicach Opawy, gdzie nie ma górnictwa, ani tym bardziej jego restrukturyzacji), wi?c uprzedzaj?c fakty, u?ywa? poj?cia "natio Silesiae" i nie on jedyny. Wasze teorie, nieudolnie usi?uj?ce wyja?ni? sk?d si? wzi??o 173 200 osób narodowo?ci ?l?skiej w spisie powszechnym to s? bajki.
Marzena Zawodzinska dnia grudzień 29 2008 08:28:36
Prosz? mi tu takich rzeczy nie sugerowa?. NICZEGO Pan nie obali?, tak to ka?dy mo?e sobie napisa?. Nigdzie nie twierdzi?am, ?e ?l?sk to kilkana?cie wsi, a poza tym cz??ciej ni? termin "gwara" u?ywam poj?cia "dialekt".
Tak, ?mieszy mnie u?ywanie argumentów o ISO, bo nie ma nic bardziej ideologicznego ni? ustalenia ró?nych mi?dzynarodowych gremiów. ISO mo?e mie? wszystko, co spe?nia ró?ne idiotyczne "standardy".
I powtarzam - szkoda czasu, abym tu cokolwiek argumentowa?a. Dla Pana zawsze b?dzie co? "nie?cis?e" albo "nieprawdziwe".
Marzena Zawodzinska dnia grudzień 29 2008 13:00:07
Ale tym cytatem z D?ugosza to mi Pan przy?o?y?, chyba si? nie podnios?... smiley
A tak serio - jak Pan my?li, w jakim znaczeniu u?y? D?ugosz s?owa "naród"? Wystarczy spojrze? do s?ownika etymologicznego, ?eby sprawdzi?, jakie wówczas funkcjonowa?y:

Naród - od XV w. 'nacja', 'lud', stp. 'plemi?, lud', 'pokolenie', 'ród, rodzina, krewni', 'potomstwo, dzieci', daw. 'ród', 'rodzaj', 'rodzina', 'p?e?', 'genealogia', dial. 'ludzie'; stp. XV w. te? naroda 'ród, potomstwo'. Ogs?.: stcz. naród 'wszystko, co si? narodzi?o'
od ps?. przedrostkowego na-roditi 'urodzi?'
Wies?aw Bory?, S?ownik etymologiczny j?zyka polskiego, Kraków 2005
Dariusz Jerczynski - SRS dnia grudzień 29 2008 14:57:04
Skoro D?ugosz, pisa? o narodach s?siaduj?cych z Królestwem Polskim, nie pisa? o krewnych, czy pokoleniu, ale o narodach w ówczesnym tego s?owa znaczeniu, czyli ograniczonym do stanów. Tak samo jak narodem polskim w XV w. byli w?adcy z litewskiej dynastii, litewska i ruska szlachta, ale nie by? nim polski ch?op, tak samo narodem ?l?skim byli ?l?scy Piastowie, rycerstwo równie? pochodzenia germa?skiego, ale nie by? nim, ani s?owia?ski ch?op, ani germa?ski osadnik. Niech?? ?l?skich Piastów, wobec prób przy??czenia ?l?ska do Polski, ówczesne konflikty zbrojne na linii ?l?sk-Polska, t?umacz? niech?? D?ugosza do ?l?zaków. Twierdz?c, ?e ?l?ski to gwara, ograniczy?a Pani terytorium ?l?ska do co najwy?ej kilkunastu wsi (zgodnie z naukow? definicj? terminu gwara). Ustalenia Mi?dzynarodowej Organizacji Normalizacyjnej nie s? ideologiczne, bowiem opieraj? si? na ?cis?ych kryteriach, równych dla wszystkich j?zyków. Ustalenia polonistów s? ideologiczne, bowiem zgodnie z ich kryteriami genetycznego pokrewie?stwa dialektami polszczyzny musia?yby by? nie tylko kaszubski i ?l?ski, ale równie? bezwzgl?dnie dolno?u?ycki, wzgl?dnie równie? górno?u?ycki i s?owacki. Gdyby prze?o?y? to na j?zyki germa?skie dialekt Plattdeutsch by?by dialektem niderlandzkim, a nie niemieckim, norweski dialektem du?skim, a nie odr?bnym j?zykiem. Id?c dalej dialekty mandary?ski i kanto?ski, ró?ni?ce si? od siebie tak jak polski i niemiecki nie mia?yby by prawa by? dialektami chi?skiego, za? j?zyki s?owacki, chorwacki, bo?niacki, czy mo?dawski nie mia?yby prawa istnie?. S?owacki ró?ni si? od czeskiego, g?ównie cechami j?zykowymi charakterystycznymi dla dialektów polskich. Dla mnie nieprawdziwe jest tylko co?, co mija si? z prawd?, nie?cis?e co? co zawiera nie?cis?o?ci, a temat znam na wylot, wi?c nic mi nie umknie.
Marzena Zawodzinska dnia grudzień 29 2008 21:53:13
Raz napisa?am ?l?ska gwara i ju? si? Pan tego uczepi?. Ech... A ju? wniosek z tego wyci?gn?? Pan po prostu kuriozalny.
Marzena Zawodzinska dnia grudzień 29 2008 22:20:55
A zreszt? skoro wed?ug Pana ustalenia polonistów s? "ideologiczne", to naprawd? nie mamy o czym rozmawia?.
Adam Smiech dnia grudzień 30 2008 22:57:23
Niesamowicie zaiste rozwin??a si? dyskusja w tym temacie. Postanowi?em, jako autor newsa, tak?e zabra? g?os, a w zasadzie odpowiedzie? p. Jerczy?skiemu.

Po pierwsze - czepia si? Pan zupe?nie bezpodstawnie, ?e poda?em niew?a?ciwe nazwiska wodzów waszej organizacji, i ?e teraz s? tam ju? inni ludzie. Widocznie nie czyta? Pan newsa zbyt uwa?nie... Podaj? w nim bowiem, ?e to, co zamieszczam, to stan na okre?lon? dat? zamieszczon? na stronie, do której zreszt? odsy?am. Dalej - informacja o osobach funkcyjnych ma znaczenie li tylko informacyjne dla Czytelników. Je?li chc? oni ?ledzi? zmiany we w?adzach waszej organizacji, mog? to robi? samodzielnie. Mnie osobi?cie jest wszystko jedno, kto u was jest takim czy innym prezesem, sekretarzem, czy stró?em, za? nazwiska, które poda?em, poda?em tytu?em przyk?adu.

Po drugie - powo?uje si? Pan na fakt startu kandydatów przedwojennej organizacji ?l?skiej na listach PSL. No i co z tego, ?e tak wówczas si? sta?o? Natomiast dzisiaj wasz start na listach PSL ma ju? zupe?nie inny wyd?wi?k. Jeste?cie proniemieccy, a mi?dzy wyborami w 1920 r.,a tymi w 2007 r. by?a np. II w.?w. Taki szczegó?, ale jak?e wa?ny. Co uchodzi?o w 1920 r. nie uchodzi w 2007.

Po trzecie - zw?aszcza w mi?dzywojniu przymuszali?my do polsko?ci Serbo?u?yczan. To doprawdy postmodernistyczne stanowisko. My ze ?l?zaków Polaków robi? nie musimy, bo oni s? Polakami, a je?li dodatkowo przywi?zani s? szczególnie mocno do swego odwiecznego terytorium, jak wspomniani Alzatczycy (z których pan robi Niemców - jako? ci?gotki proniemieckie wychodz? z Pana na ka?dym kroku), to bardzo dobrze. Natomiast Pan i pa?scy kompani, to jedynie polityczni awanturnicy, których dzia?alno?? s?u?y interesom niemieckim. Postanowili?cie realizowa? swoje wybuja?e osobiste ambicje wchodz?c na drog? walki z Ojczyzn?, na drog? Jej opluwania i otwartego kwestionowania Jej integralno?ci terytorialnej. Marzy si? wam by? kacykami w rodzaju alba?skich mafiozów z Kosowa. Sk?d w was tyle nienawi?ci do Polski? Jak si? was czyta, to cz?owieka przera?enie ogarnia, ?e kto? mo?e tak nienawidzi?. Jacy z was ?l?zacy? Jaki z Pana ?l?zak, Panie Dariuszu Jerczy?ski? Tacy, jak ze mnie Tatar krymski. Mo?e jest Pan Persem, zwa?ywszy na staro?ytne imi?, które Pan nosi. Jedno jest pewne, chcecie wojny, chcecie, szerzej ujmuj?c, rozbicia Polski - b?d? co b?d? w kolejce czekaj? Kaszubi, Górale, Mazowszanie itd. I Pan, i wy, chcecie wmówi? komu? , ?e tylko o wasz ?l?ski interes tu chodzi? To ?mieszne, to kpina, to obra?anie naszej inteligencji. Jeste?cie elementem wi?kszej ca?o?ci, uk?adanki przygotowywanej przez wrogów Polski, uk?adanki, któr? wcze?niej wypróbowali w Jugos?awii, niszcz?c metodycznie ten kraj i depcz?c prawa Serbów, a podnosz?c na piedesta? prawdziwe i fa?szywe prawa wszystkich innych. Polska jest jednak jednorodna, wi?c scenariusz taki ci??ko u nas przeprowadzi?, st?d wasze dzia?ania d?ugofalowe. Ale nie ?ud?cie si? obietnic? zwyci?stwa, któr? kto? wam daje, czy da w przysz?o?ci. I nie s?d?cie Polaków po pozorach obecnych w pseudo?wiecie medialnym. Je?li przyjdzie czas, o którym marzycie, trzeciej drogi nie b?dzie, a wy przekonacie si? na w?asnej skórze, ?e Polaków w?ród stada zidiocia?ych istot jest wystarczaj?co wielu, by t? d?o? podniesion? nad Polsk? z?ama?. Pami?tajcie o tym. I pami?tajcie, ?e ca?a odpowiedzialno?? za przysz?o?? ?l?ska le?y po waszej stronie. Je?li rozp?tacie burz?, której my nie chcemy, i która b?dzie dla nas prawdziw? narodow? tragedi? - bo jeste?cie takimi samymi Polakami jak my i tak samo was kochamy i Sl?sk, jak kochamy Ziemie Sieradzko-??czyyck?, Mazowsze, Wielkopolsk?, Ma?opolsk? etc., i jak kochamy Polske jako ca?o?? - to wówczas wy jedynie b?dziecie za ni? odpowiedzialni. I za ni? bez w?tpienia odpowiecie.

Po czwarte - doprawdy ?alosne s? pa?skie wynurzenia o komuni?mie, który was zgermanizowa?. Górny ?l?sk by? oczkiem w g?owie Polski Ludowej. S? jeszcze tacy, ktorzy pami?taj? akademie, zad?cie partyjno-pa?stwowe, wszelkie przywileje, wysokie zarobki dla górników, etc. Có?, w RFN by?o jeszcze lepiej, to niektórzy wybrali "wolno??" za marki. I p?aka? za nimi nie b?dziemy. Po takim wywy?szeniu w PRL, Górny ?l?sk ma prawo czu? si? ?le w Polsce po 89 r. i jest to uprawnione, ale u?ywanie argumentu PRL-owskiego, czy argumentu Polski po 89 r. jako uzasadnienia dla sprzedania si? Niemcom albo dla istnienia narodu ?l?skiego, to ju? lekka przesada, granicz?ca z obsesj? wyj?tkowo?ci w waszym wydaniu.

?egnam Pana. Dyskusja jest bezcelowa, gdy? z separatystami dyskutowa? nie b?dziemy. Niech si? jednak Panu nie wydaje, ?e Pan nas, czy Polsk? pokona? w pojedynk?(pyszni si? Pan, ?e a? mi?o), czy wespó? w zespó? z Pana kompanami. Pokona? to mo?ecie co najwy?ej dru?yn? z s?siedniego podwórka w jakiej? grze zespo?owej...
Dariusz Jerczynski - SRS dnia grudzień 31 2008 16:49:20
Rozbawi?o mnie kwestionowanie mojej ?l?sko?ci ze wzgl?du na polskobrzmi?ce nazwisko. Ciekawe, czy na tej samej zasadzie zakwestionowa?by Pan polsko?? Traugutta, czy wielu innych polskich patriotów o równie ewidentnie niemieckich nazwiskach. Musz? Pana dodatkowo zmartwi? nazwiska panie?skie mojej matki i matki mojego ojca s? czysto ?l?skie. Skoro twierdzi Pan, ?e jest Pan Tatarem krymskim, nie zamierzam tego negowa?, pewnie ma Pan przodków w?ród Tatarów z Podlasia, a oni z kolei przodków z Krymu. Nie znam Pa?skich przodków, wi?c nie mog? tego zanegowa?. Natomiast z natury nie przydzielam nikomu narodowo?ci, bowiem zale?y ona od subiektywnej autoidentyfikacji, opartej na racjonalnych przes?ankach. Nie robi? Niemców z Alzatczyków, zauwa?am tylko, ?e s? narodowo?ci? germa?sk? (jak Holendrzy, Flamandowie, Fryzowie, Szwedzi, Du?czycy), poniewa? ich j?zyk zalicza si? do alema?skiej grupy j?zyków niemieckich, obok szwabskiego i helweto-niemieckiego (schwyzertuutsch). Przytaczam równie? fakt historyczny, ?e w konflikcie niemiecko-francuskim alzackie miasta by?y raczej profrancuskie, a alzackie wsie raczej proniemieckie. O mojej proniemiecko?ci ?wiadczy zapewne gloryfikowanie Zwi?zku Górno?l?zaków, który sta? na stanowisku, ?e Górno?l?zacy nie s? ani Polakami, ani Niemcami, tylko narodem górno?l?skim, a d??y? do oderwania Górnego ?l?ska od Niemiec, nie przy??czania go do Polski i utworzenia niepodleg?ej Republiki Górno?l?skiej. Nale?a?o do? 500 000 osób, ale wg Pana to byli Polacy. Popieram równie? separatystyczne tendencje Serbo?u?yczan, Fryzów i Bawarczyków, czyli ich oderwanie od Niemiec, rzeczywi?cie jestem proniemiecki (haha). Cieszy mnie porównanie z by?? Jugos?awi?. Przecie? tacy z nas ?l?zaków s? tacy Polacy, jak Serbowie ze S?owe?ców, Chorwatów, czy Macedo?czyków. W Polsce s? tylko cztery grupy zaliczane przez Polaków do narodu polskiego, posiadaj?ce ewidentn? odr?bno?? etniczn? i nie ma w?ród nich Mazowszan. S? natomiast ?l?zacy, Kaszubi, Mazurze i Górale. Górale nie maj? aspiracji narodowych i powszechnie uwa?aj? si? za Polaków, wi?c s? Polakami, Mazurzy te? nie maj? aspiracji narodowych, ale z tego co si? orientuj? powszechnie nale?? do mniejszo?ci niemieckiej, wi?c Polakami nie s?. Za nami ?l?zakami mog? pój?? co najwy?ej Kaszubi, jednak u nich aspiracje narodowe s? znacznie s?absze, ni? u nas. Serbo?u?yczan nie przymuszali?cie do polsko?ci natomiast próbowali?cie ich agitowa?, a na ND-ckich mapach Serbo?u?ycznie figurowali tak samo jak ?l?zacy i Kaszubi, jako przynale?ni do narodu polskiego. I doskonale Pan o tym wie, bo to przecie? Pa?ska opcja polityczna. W komuni?mie oczkiem w g?owie byli górnicy ze ?l?ska (w po?owie nap?ywowi z ca?ej Polski) i Zag??bia D?browskiego (a wi?c ewidentnie nie-?l?zacy), uprzywilejowani byli Zag??biacy (z racji swej masowej przynale?no?ci do PZPR) z Gierkiem na czele, a ?l?zacy ubijani za "niew?a?ciw?" wymow? (tzw. ?l?ski akcent) najcz??ciej ko?czyli edukacj? na szko?ach zawodowych lub technikach. Skoro jeste?my elementem wi?kszej ca?o?ci, prosz? o namiary na naszych mocodawców, bowiem finansuj?c si? wy??cznie ze sk?adek mamy marne fundusze, a skuteczna dzia?alno?? wymaga jednak wk?adu finansowego. Obiecujemy, ?e we?miemy pieni?dze od ka?dego, kto nie ka?e nam w zamian zmienia? pogl?dów, od Amerykanów, Rosjan, Niemców, Chi?czyków, czy nawet Polaków. Ta polemika robi si? coraz zabawniejsza. Tak jak wy nas kochacie, tak i my kochamy naszych wszystkich s?siadów: Polaków, Niemców, Serbo?u?yczan, Czechów, Morawian i S?owaków. Pozdrawiamy wi?c Polaków, czyli s?siedni naród s?owia?ski.smiley
Dariusz Jerczynski - SRS dnia grudzień 31 2008 17:07:32
W kwestiach j?zykoznawczych, od polonocentrycznego spojrzenia polonistów wol? jednak szersz? perspektyw? slawistów (mam tu po swojej stronie nawet Polaka - Jana Niecis?awa Ignacego Baudouina de Courtenaya), tych którym chcia?o si? przeprowadzi? naukowe badania i widz? ?l?ski na tle wszystkich s?siednich j?zyków i dialektów s?owia?skich, a nie tylko na tle dialektów polszczyzny oraz socjolingwistów, którzy zauwa?aj?, ?e genetyczne pokrewie?stwo to tylko jeden z aspektów, decyduj?cych, czy jaka? mowa jest j?zykiem, czy dialektem oraz je?li dialektem, to którego j?zyka.
Adam Smiech dnia grudzień 31 2008 19:35:38
Skoro Pana ta dyskusja bawi, to ?wietnie - przynajmniej dobrze si? Pan czuje. Co do meritum, prosz? by? konsekwentnym - skoro uwa?a Pan, ?e ?l?zacy i Polacy to inne narody, bo si? ciut ró?ni? j?zykowo, to dlaczego Pan pisze "Niemcy", "Amerykanie". Tych, to ju? wg Pana kryteriów nikt nigdy nie zdefiniuje. Dajmy spokój Amerykanom, ale we?my cho?by Niemców. Doskonale Pan wie, ?e poszczególne dialekty j?zyka niemieckiego tak si? od siebie ró?ni?, ?e jeden Niemiec drugiego nie zrozumie ni w z?b. Czy z tego powodu mamy jednym, czy drugim odmawia? niemiecko?ci? A co ze Szwajcarami? Pana klasyfikacja tego, kto nalezy do narodu polskiego, a kto nie, to oczywi?cie Pana prywatna sprawa, bo niby z jakiego to powodu mamy przyjmowa? w?a?nie tak? a nie inn? klasyfikacj?. Bo Panu tak wygodnie i pasuje to do pa?skich apriorycznych stwierdze?? A mo?e dlatego, ?e jest to równie? interpretacja niemiecka? Bawi mnie bardzo Pana podejmowanie tematu Górali. Juz byli tacy, co podejmowali, z trupimi czaszkami na czapkach (widocznie w?tek niemiecki jest Panu niezb?dny). Niejaki Krzeptowski - Góral, nie Polak - zako?czy? swój n?dzny ?ywot na ga??zi. O tym te? trzeba pami?ta?. No, ale pewnie jego zabili polscy nacjonali?ci, albo Górale si?? spolonizowani. Dzi?kuj? te? za wyja?nienie, ?e przymuszanie do polsko?ci (chocia? jednak z przymuszania si? Pan wycofa?) polega?o na umieszczaniu na mapach, ktorych zapewne sami zainteresowani, ?yj?c w niemieckim kraju swobód i szcz??liwo?ci, nawet nie mieli okazji ogl?da?. A co do agitacji? Có? w tym z?ego? Panu wolno agitowa?, a Polakom nie? Czy?by?my agitowali Serbo?u?yczan, ?eby ich nast?pnie bezwzgl?dnie z?upi? i wykorzysta?? No, prosz? Pana, troch? proporcji! Mysli Pan, ?e Serbo?u?yczanie lepiej wyszli na tym, ?e pozostali pod w?adz? Niemiec? Mazurzy to te? Niemcy (ale i mieszka?cy ?owickiego to tak?e Niemcy, jak wykaza? jeden profesor z III Rzeszy; a co? nie wolno?). Odsy?am Pana do prac Wojciecha K?trzy?skiego (primo voto Adalberta Winklera) - tam Pan sobie poczyta np. poezj? Mazurów z XIX w. Zgo?a nie niemieck?... No tak, ale K?trzy?ski by? polskim nacjonalist?...
Z tym kochaniem wszystkich, to niech Pan uwa?a, bo si? Pan zakocha na ?mier?. Ja banialuk o powszechnej mi?o?ci nie opowiadam. Kocham w?asny naród, który widz? bardzo szeroko, dlatego gotów jestem ofiarowa? miejsce w?ród Polaków tak?e tym, którzy mo?e z jakich? powodów s? daleko od polsko?ci. Ofiarowa? nie tylko na takich samych prawach, ale nawet na prawach uprzywilejowanych w my?l formu?y o nawróconym i sprawiedliwych (jedynie w my?l - przystapienia do narodu polskiego nie uwa?am naturalnie za nawrócenie). Co do innych narodów - to tych, którzy nie czyni? krzywdy mojemu narodowi, g??boko szanuj?,a ?eby ich szanowa? nie potrzebuj? ich kocha?. Uczucia mi?osci nie nale?y bowiem dewaluowa?.
gjw dnia styczeń 01 2009 02:38:40
Panie jerczy?ski. Pan mnie te? ubawi? z tym dialektem kanto?skim i mandary?skim. W Chinach jest 14 g?ównych j?zyków i ten ogromny kraj sta? si? jedno?ci? wy??cznie dzi?ki wspólnemu pismu oraz ludziom bezwzgl?dnym, którzy go kilkakrotnie jednoczyli krwi? i ?elazem. Alzacje te? nie zosta?a przy??czona do Francji dobrym s?owem i plebiscytem. Nie zmienia to faktu, ?e ci, co wyst?powali na rzecz odr?bnego narodu mand?urskiego, czynili to jako kolaboranci japo?scy i ?e gdy kto? organizowa? A?zatczyków pod has?em my Francji nie potrzebujemy, to robi? to w interesie Niemiec. Ostatni pisarz ?l?ski w?adaj?cy j?zykiem polskim, niemieckim i czeskim oraz oczywi??cie miejscow? gwar?, zmar? w 1975. Narodowo?? ?l?ska to dzi? has?o dla zwolenników rozbicia Europy na drobne prowincje, tym skuteczniej uciskane z Brukseli w interesie elit politycznych g?ównie Francji i Niemiec.
Ze wszystkich dzielnic Polski ?l?sk jest najbardziej specyficzny, wymaga odr?bnego traktowania. Czy a? autonomii, mo?na podyskutowa?, ale osobny naród na ?l?sku to katastrofalna pomy?ka w najlepszym wypadku.
Tzreba szanowa? odr?bno?? wasz?, ?l?zacy, tak jak kaszubsk? i góralsk?, a nawet mazursk? itd., ale w ramach narodu polskiego. Je?li jest to nasza ideologia, niech b?dzie. Nie jest to ideologia b??dna, bo licz?ca si? z rzeczywisto?ci?. Tryz powstania ?l?skie na rzecz przy??czenia do polski wywo?ali jacy? nas?ani agenci...? Polsczenie np. ludno?ci mówi?cej po bia?orusku w II Rzplitej te? nie by?o b??dem. B??dem by?y brutalne i oparte na przymusie administracyjnym metody oraz kr?powanie zakazami, policj? i wi?zieniem tych bia?oruskich nacjonalistów, którzy nie u?ywali przemocy. Niechby oni robili swoje, strona polska swoje.

Summa summarum, jako narodowy libera? uwa?aj?cy jednak swoje pogl?dy za cz??? polskiego ruchu narodowego opartego na podstawowych za?o?eniach Dmowskiego, którego nie widz? sensu dzieli? na odr?bne frakcje, nie widz? te? sensu dzielenia narodu polskiego na odr?bne dzielnice. Ruch narodowy wsparty na kr?gos?upie zasad narodowej demokracji powinni?my mie? jeden, naród te? jeden i siln? tego, powszechn? ?wiadomo??. ?l?zacy jako osobny naród nic nie zyskaj?, b?d? tylko pomiatani i wykoryzsytwani jako narz?dzie. Jako cz??? silnego narodu polskiego, szanuj?cego odr?bno?ci swych cz??ci sk?adowych, mieliby o wiele lpesze widoki.

Ukrai?cy poszli w?asn? drog?. Postanowili by? odr?bnym narodem. Ich sprawa. szkoda tylko, ?e doszli do tego poprzez OUN-UPA. Jak na tym wychodz?, wida?. By?oby im chyba lepiej jako jednemu z narodów Rosji albo jako kresowym Polakom. S? odr?bnym narodem, trudno, to fakt. Je?li obecna beznadziejna sytuacja Polski b?dzie trwa?a nadal, to mo?e b?dzie i naród ?l?ski... pewno ju? wtedy wcale Polski nie b?dzie i nasz spór stanie s? bezprzedmiotowy, bo powstanie nowy ZSRR, który poka?e takim sepratystom ?l?skim, gdzie ich miejsce...

Ko?cz?c ju?, bo mam pilniejsze sprawy i ciekawsze zaj?cia, dzia?acie wy ludzie z SRS wy??cznie na w?asn? szkod?. smiley
Dariusz Jerczynski - SRS dnia styczeń 01 2009 17:03:12
W kwestii j?zyka chi?skiego, w istocie taki j?zyk nie istnieje, a jako chi?skiego naucza si? najcz??ciej mandary?skiego. Sprawa jest o tyle skomplikowana, ?e te wszystkie j?zyki chi?skie, dzi?ki wspólnemu zapisowi traktuje si? w?a?nie jako dialekty j?zyka chi?skiego, który przecie? nie istnieje. Rozbawi? si? wi?c Pan, nie znaj?c problemu do ko?ca. Cieszy mnie przywo?anie bli?szego przyk?adu j?zyka niemieckiego. J?zyk/dialekt Plattdeutsch (pó?nocne landy) jest genetycznie najbli?szy niderlandzkiemu, ale poniewa? wyst?puje na pó?nocy Niemiec, zgodnie z wol? jego u?ytkowników, jest dialektem niemieckim. Wywodz?cy si? z tej samej grupy letzebuergesch by? dialektem niemieckoj?zycznych mieszka?ców Luksemburga, a od oko?o 20 lat jest g?ównym j?zykiem narodowym Luksemburczyków (obok francuskiego i niemieckiego). Bawarsko-austriacki jest j?zykiem potocznym narodu austriackiego (ich emancypacja narodowa nast?pi?a dopiero w latach 50-tych XX w.), chocia? jako literackiego u?ywaj? niemieckiego, tak samo jak Bawarczycy, którzy uwa?aj? si? wprawdzie za Niemców, ale samych Niemców (poza sob? i Szwabami) uwa?aj? za Prusaków. Mówi? wi?c o ludach niemieckich (Bawarczykach, Austriakach, Szwabach, Prusakach etc.), a nie narodzie niemieckim. Ta komplikacja wynika z historii. Z jednej strony Bawarczycy maj? tradycje w?asnego pa?stwa i dynastii Wittelsbachów, z drugiej strony Witteslbachowie to jedna z nielicznych dynastii, która cz?stokro? dzier?y?a tytu? cesarzy rzymskich narodu niemieckiego. Najciekawsza jest grupa alema?ska. Jest w niej j?zyk szwabski, przez samych Szwabów traktowany jako odr?bny, co nie przeszkadza im w identyfikacji z Niemcami, j?zyk helweto-niemiecki (schwyzertuutsch), który jest j?zykiem narodowym 70% Szwajcarów, chocia? jako literackiego u?ywaj? standardowego niemieckiego i wreszcie j?zyk alzacki, dawniej klasyfikowany jako niemiecki dialekt, dzisiaj jako odr?bny j?zyk germa?ski. Warto jeszcze wspomnie? o niderlandzkim, tak jak Plattdeutsch wywodz?cym si? bezpo?rednio z Niederfrankisch, a wi?c po?rednio z jednolitego staroniemieckiego. Jeszcze ok. 20 lat temu istnia?y odr?bne j?zyki holenderski i flamandzki, by?y tendencje do wydzielenia si? limburskiego, czy brabanckiego. W efekcie Holendrzy porozumieli si? z Flamandami i ustandaryzowali wspólny j?zyk niderlandzki, dla którego holenderski, flamandzki etc. sta?y si? dialektami. Odr?bnym j?zykiem jest natomiast Afrikaans, wywodz?cy si? bezpo?rednio z holenderskiego. Nigdy nie powiod?y si? próby sprowadzenia j?zyka fryzyjskiego do roli holenderskiego dialektu (Fryzowie twierdzili nawet, ?e jest genetycznie bli?szy angielskiemu, co nie odpowiada prawdzie). Teraz przejd? do j?zyków zachodnios?owia?skich. Dziel? si? one na grup? lechick? i czesk?. Grupa lechicka to j?zyk polski (z dialektami wielkopolskim, ma?opolskim i mazowieckim), j?zyk kaszubski (próby uczynienia ze? polskiego dialektu nie powiod?y si?, mimo polskiej identyfikacji narodowej jego u?ytkowników, zwi?zanej z historyczn? przynale?no?ci? wi?kszo?ci Kaszub do "Polski historycznej"smiley, j?zyk dolno?u?ycki (próby uczynienia ze? polskiego dialektu nie powiod?y, bowiem zabrak?o zwolenników takiej opcji w?ród Serbo?u?yczan, zdaj?cych sobie spraw?, ?e bli?szy jest im górno?uzycki z grupy czeskiej), j?zyk ?l?ski (zakwalifikowany w poczet polszczyzny dzi?ki XIX-wiecznej inicjatywie Polaków i garstki propolskich ?l?zaków, z pomini?ciem dialektu laskiego z grupy czeskiej oraz ignorowaniu aspektu socjolingwistycznego, identycznego jak w przypadku Serbo?u?yczan, czyli braku zwi?zku z "Polsk? historyczn?", rozumian? jako rdze? I Rzeczpospolitej). Grupy czeska to oczywi?cie j?zyk czeski, j?zyk morawski (ujednolicony z czeskim w XIX w., jednak s? tendencje do jego ponownej emancypacji), j?zyk górno?u?ycki (próby zakwalifikowania go jako dialektu czeskiego nie powiod?y si?), dialekt laski (klasyfikowany jako czeski, chocia? genetyczne najbli?szy pozosta?ym dialektom j?zyka ?l?skiego z grupy lechickiej), j?zyk s?owacki (próby jego zakwalifikowania jako czeskiego dialektu nie powiod?y si?, S?owacy w II po?. XIX w. podj?li si? jego standaryzacji, jako bazowych u?ywaj?c gwar najbardziej ró?nych od czeskiego). W grupie lechickiej mamy jeszcze dialekt góralski, rozdzielony wysokimi górami, który po stronie s?owackiej sta? si? ewidentnie dialektem s?owackim, po stronie polskiej, z jednej strony posiada spor? odr?bno??, z drugiej jest bardzo zbli?ony do dialektu ma?opolskiego, wi?c przez cz??? polonistów jest klasyfikowany jako gwary podhala?skie dialektu ma?opolskiego. Ze wzgl?dów socjolingwistycznych nie mo?na mówi? o j?zyku góralskim. Górale uwa?aj? si? za Polaków, a swój dialekt za polski, a koncepcja Krzeptowskiego nie mia?a zbyt wielu zwolenników, podbudowy historycznej (tereny te nale?a?y zawsze do Ma?opolski), ani nie ma kontynuatorów. Jest jeszcze dialekt mazurski, wywodz?cy si? z Mazowsza, jednak jego u?ytkownicy nie uwa?aj? si? ani za Polaków, ani za odr?bny naród. Nikt nie dzieli narodu polskiego. Po prostu cz??? Kaszubów ze wzgl?du na swój bezwzgl?dnie odr?bny j?zyk nigdy nie uleg?a polonizacji, wi?c maj? prawo uwa?a? si? za narodowo?? kaszubsk?. Z drugiej strony cz??? ?l?zaków uleg?a germanizacji, polonizacji lub czechizacji, ale nie wszyscy. Mamy bezwzgl?dne prawo do narodowej odr?bno?ci ze wzgl?du na odr?bno?? j?zykow?, geograficzn? (cz??? ?l?ska, le?y w Republice Czeskiej, z czego zaledwie niewielki skrawek, zwany Zaolziem jest przez was zaliczany do polskiego terytorium narodowego), historyczn? (przez mia?d??c? wi?kszo?? swej historii ?l?sk nie mia? nic wspólnego z pa?stwem polskim), obyczajow? (najbardziej bawi nas, gdy jaki? Polak mówi o "tradycyjnych ?l?skich imieninach"smiley, mentaln? (organizowanie powsta? narodowych, z góry skazanych na pora?k? i chwalenie si? nimi obecnie, pozostaje dla nas niepoj?te). Tak, identycznie jak Ukrai?cy nie chc? by? Polakami, ani Rosjanami, my ?l?zacy nie chcemy by? Polakami, Niemcami, ani Czechami. Fakt, ?e hr. Potocki twierdzi?, ?e "Polacy s? najszlachetniejszym szczepem narodu rosyjskiego" nie czyni z Polaków Rosjan. Tak samo fakt, ?e cz??? ?l?zaków uwa?a si? za Polaków (empirycznie stwierdzam, ?e w 90% wynika to z nierozró?niania poj?? narodowo?? i obywatelstwo, nie maj? poj?cia, ?e w okolicach Opawy te?, ?yj? ?l?zacy, którzy z Polsk? nie maj? ni? wspólnego), nie czyni Polaka ze mnie. Pozostaje pytanie, czy Polacy chc? by?my byli lojalnymi obywatelami polskimi narodowo?ci ?l?skiej, czy narodem, nie uznawanym przez Polaków, wskutek czego antypolskim, cierpliwie i z ut?sknieniem czekaj?cym a? Polsce powinie si? noga. Wybór nale?y do Polaków. Nie chc?c nale?e? do wi?kszego narodu polskiego "dzia?amy na w?asn? szkod?" tak samo jak Polacy, którzy w XIX w. nie chcieli nale?e? do wi?kszego narodu rosyjskiego. Nie widz? tu ?adnej ró?nicy.
Dariusz Jerczynski - SRS dnia styczeń 07 2009 02:10:28
Jeszcze dla gjw. Powsta? ?l?skich nie wywo?ali agenci. I powstanie wybuch?o wskutek prowokacji komunistów, którzy pó?niej chcieli te powstania zamieni? w rewolucj? i utworzy? Górno?l?sk? Republik? Rad, tak odr?bn? i niepodleg??, wi?c te? chc?c, nie chc?c wpisuj? si? w moj? opcj?. Korfanty (poparty przez innych cz?onków pozna?skiej NRL) skwitowa? I powstanie dwoma s?owami "bolszewicka prowokacja". Ówczesny III komendant katowickiej POW Alojzy Pronobis z Bytkowa (dzi? dzielnica Siemianowic) w roku 1920 przeszed? ze swymi zwolennikami (Polski Zwi?zek Górno?l?skich Autonomistów) na opcj? niepodleg?o?ci Górnego ?l?ska. Tzw. II powstanie by?o tylko zbrojn? demonstracj? zako?czon? wskutek ugody z Niemcami, dotycz?cej likwidacji niemieckiej policji bezbiecze?stwa (Sipo) i utworzenia polsko-niemieckiej policji plebiscytowej (Apo). III powstanie by?o wojn? domow? 23 225 propolskich ?l?zaków z podobn? liczb? proniemieckich ?l?zaków ("?ywio? polski na wpó? zniemczony" pisa? o nich w raporcie mjr Bronis?aw Sikorski). Pierwszych wspiera?o 9000 zawodowych ?o?nierzy Wojska Polskiego i kilkana?cie tysi?cy ochotników z ca?ej Polski, drugich 7000 ochotników z g??bi Rzeszy. Istotne, ?e podczas tego powstania, wszyscy dowódcy frontowi za??dali od Korfantego "proklamacji suwerennego pa?stwa ?l?skiego", lecz on odmówi?. Wkrótce jeden z dowódców polowych Franciszek Merik za?o?y? Zwi?zek Dawniejszych Powsta?ców na rzecz Górno?l?skiej Niepodleg?o?ci, rozbity na rozkaz Korfantego przez najsilniejszy i najwierniejszy mu oddzia? pszczy?ski. Najistotniejsze jest jednak, ?e ?l?zaków walcz?cych po obu stronach powsta?czej barykady by?o niespe?na 50 000, a czynnych zwolenników niepodleg?o?ci Górnego ?l?ska (Zwi?zek Górno?l?zaków - Ewalda Latacza i Józefa Musio?a, stoj?cy na stanowisku odr?bnego narodu górno?l?skiego) oko?o 500 000, czyli ponad 10x tyle co ?l?zaków propolskich i proniemieckich razem wzi?tych. Tak wygl?da zderzenie mitów powsta?czych z prawd? o tamtych czasach.
Adam Smiech dnia styczeń 09 2009 17:18:07
A zamach na radiostacj? w Gliwicach zosta? dokonany przez zpolszczonych antygórno?l?skich Niemców. Daj Pan ju? spokój, bo si? jeszcze oka?e, ?e Atlantyda, to piemont narodu ?l?skiego. Wie Pan, w Anglii po wojnie dzia?a?y tzw. Brygadowe Ko?a M?odych Pogo?. Zamierzali oni zdoby? Rosj? przy pomocy USA i Niemiec, a nast?pnie podzieli? j?, z tym, ?e Amerykanie mieli nie dosta? swojej strefy, bo nie daliby sobie, zdaniem Brygadowców, rady z jej zagospodarowaniem. Dlatego ich stref? mia?a obj?? Polska. W tym samym czasie gen. Anders je?dzi? do ró?nych mniej istotnych polityków Zachodu i przekonywa? ich o konieczno?ci III wojny ?wiatowej, w której II Korpus odegra?by zasadnicz? rol?, nie tylko wchodz?c jako pierwszy do Polski, ale i pe?ni?c rol? ochronn? wobec Ziem Zachodnich, na które zagi?liby parol nasi sojusznicy w walce z ZSRR, Niemcy. Dlaczego o tym pisz?. Ano dlatego, ?e fanta?ci zdarzali si?, zdarzaj?, czego Pan i Pana kompani s? najlepszym przyk?adem, i zdarza? si? b?d?. Fantastom wszystko si? zawsze idealnie uk?ada, maj? odpowied? na wszystko i znaj? jedyn? prawdziw? histori?, na stra?y której stoj?. Rol? ludzi powa?nych, prowadz?cych polityk? starego narodu i starego pa?stwa jest kontrolowa? dzia?ania fantastów, aby przypadkiem nie przeszli od baja? do czynów. S?u?? temu agenci umieszczeni wewn?trz organizacji fantastów. Prosz? si? lepiej rozejrze? dooko?a... Kiedy? bowiem, cho? to mo?e tylko anegdota, ale i tak zabawna, Ochrana ró?nych szczebli umie?ci?a w jakiej? organizacji bojowej rozlicznych agentów, którzy o sobie nie wiedzieli. W ko?cu okaza?o si?, ?e poza nielicznym marginesem, w zebraniach tej organizacji bior? udzia? sami agenci.
Dariusz Jerczynski - SRS dnia styczeń 12 2009 23:46:37
Pami?tam, ?e jeszcze w po?owie lat 80-tych ludzi uwa?aj?cych, ?e komunizm upadnie te? uwa?ano za fantastów, wi?c jestem w dobrym towarzystwie. Gdy w 1913 ks. Tomasz Reginek (w 1919 wspó?za?o?yciel Zwi?zku Górno?l?zaków) w swej pracy doktorskiej przewidywa? odrodzenie narodów s?owia?skich i przej?cie przez nie sterów nad Europ? ?rodkowo-wschodni? i po?udniowo-wschodni?, te? zosta? uznany za fantast? i musia? obron? tej pracy wycofa?. Histori? ?l?ska znam bardzo dobrze i rozpowszechniam te jej aspekty, które Polacy usi?owali z niej wymaza? np. pó? miliona cz?onków Zwi?zku Górno?l?zaków, staj?cych na stanowisku narodu ?l?skiego i d???cych do niepodleg?o?ci Górnego ?l?ska. O?mieszam tezy historyczne bez pokrycia w faktach lub ewidentnie wbrew faktom. Co do tego, ?e dzia?alno?ci? RA?, ZLN?, ?RS interesuj? si? odpowiednie s?u?by i wprowadzaj? do? swoich ludzi, nie mam w?tpliwo?ci, to przecie? standard. Nie mam wi?c zamiaru si? tym przejmowa? i zastanawia? si? kto jest agentem. B?d? nadal robi? swoje, by ?l?ska to?samo?? narodowa sta?a si? w?ród ?l?zaków powszechna, a pó?niej ... po?yjemy, zobaczymy.
Adam Smiech dnia styczeń 13 2009 01:45:46
Co do fantastów, wskaza?em Panu obiektywnie i nie za?ciankowo polskich fantastów i to, jak w przypadku gen. Andersa, z czo?ówki panteonu narodowego. Natomiast, my?l?, ?e ko?cz?c nasz? dyskusj?, wyra?? jeszcze raz zdziwienie Pana i Wasz? postaw?, i zaapeluj? - nie róbcie podzia?ów na si??, nie stawiajcie murów, bo oddzielicie nie tylko my?l?cych równie radykalnie jak Wy sami od tych, których uznacie za Polaków, lub spolonizowanych, ale i postawicie mury wewn?trz rodzin; nie podejmujcie wreszcie dzia?a?, które gro?? now? Jugos?awi?. Naprawd? wyobra?acie sobie, ?e mo?liwe b?dzie grozi? Polsce bombardowaniem i to z udzia?em Niemiec w koalicji antypolskiej, jak to by?o w Jugos?awii? My?lcie racjonalnie. Jesli Unia zacznie stawa? po stronie separatyzmów, to zobaczycie, jak szybko sko?czy si? to jej upadkiem. Oprócz tego, obudzicie wtedy w Polakach, tak?e tych dzisiaj kompletnie zdemoralizowanych, o zredukowanym niemal do zera poczuciu to?samo?ci narodowej, ca?? pami?? o krzywdach narodu polskiego. Mo?e to by?oby i dla Polaków dobre (nic tak nie otrze?wia, jak poczucie bata na w?asnych plecach), ale my, ludzie ?wiadomi, woleliby?my, ?eby nie dokonywa?o si? w tak dramatycznych okoliczno?ciach. Polska za wiele wycierpia?a, zbyt wiele razy ni? pomiatano, zbyt wiele jej zabrano z pogwa?ceniem elementarnej soprawiedliwo?ci, ?eby dzi? pozwoli?a sobie na jakiekolwiek separatyzmy. Nie róbcie tego wreszcie, bo nie macie ?adnego powodu, by to czyni?. Niczym si? nie ró?nimy, wystarczy odrobina dobrej woli, ?eby zacz?? my?le? wspólnotowo troch? szerzej, nie zamyka? si? jedynie we w?asnej ma?ej Ojczy?nie i nie otacza? ostroko?em. Moja rodzina jest zwi?zana od ponad 200 lat z Ziemi? ??czycko-sieradzka, ale ja tak samo kocham ka?dy zak?tek Polski i w ka?dym czuj? si? u siebie. W Waszym podkre?laniu ró?nic widz? jaki? atawistyczny p?d ku plemienno?ci, ku powrotowi w?a?nie do czasów plemiennych. Skoro, jak wskaza?em, droga ta prowadzi do nienawi?ci, a szerzej, do, z ca?? pewno?ci?, wielkiego z?a, po raz ostatni wo?am o opami?tanie. I to tyle z mojej strony.
Dariusz Jerczynski - SRS dnia styczeń 13 2009 20:55:35
Podzia?y mi?dzy nami, a Wami s?, i to bardzo wyra?ne. Naszej odr?bno?ci etnicznej, historycznej, mentalnej, obyczajowej nikt nie jest w stanie zaprzeczy?. Odr?bno?? j?zykowa jest sporana w?ród j?zykoznawców. Przypominam, ?e rozpad Jugos?awii zapocz?tkowa? Milosevic, który chcia? Wielkiej Serbii, co spotka?o si? z naturaln? reakcj? odrodzonych nacjonalizmów s?owe?skiego, czy chorwackiego. Identycznie secesja Kosova mia?a swój pocz?tek w zniesieniu jego autonomii. Hiszpania nie rozpada si? tylko dlatego, ?e sk?ada si? z autonomicznych wspólnot, Baskowie i Galicyjczycy maj? tam status narodowo?ci, a Katalo?czycy od ubieg?ego roku nawet narodu równoprawnego z Hiszpanami. J?zyki baskijski, katalo?ski i galicyjski maj? status równoprawnych urz?dowych w regionach.
1. Górny ?l?sk w historycznych granicach
2. przywrócenie autonomii bezprawnie odebranej nam przez komunistów
3. j?zyk ?l?ski w ?l?skich urz?dach i szko?ach
4.historia ?l?ska w ?l?skich szko?ach bez wybiórczo?ci, ideologizacji i skrajnej tendencyjno?ci, czyli np. neutralne podanie stanowiska politycznego zarówno Korfantego, Ulitzki, jak i Latacza (wszyscy byli Górno?l?zakami, pierwszy opcji polskiej, drugi niemieckiej, trzeci ?l?skiej), a uczniowie sami wybior? sobie, z któr? opcj? chc? si? identyfikowa?.
5. uznanie naszej narodowej odr?bno?ci.
Wówczas mo?emy porozumie? si? na gruncie wspólnego pa?stwa (jak narody Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Belgii), ale spolonizowa? nigdy si? nie pozwolimy. Powtarzam, wybór nale?y do Polaków. Pytanie, czy powielicie b??dy Serbów, czy skorzystacie z m?dro?ci Hiszpanów i Anglików.
Adam Smiech dnia styczeń 13 2009 21:59:00
To juz naprawd? ostatni mój post. Ka?dy, kto czyta sam oceni, kto tu sieje burz?, a kto jest otwarty i zapewniam Pana, ?e ja si? o ocen? nie boj?.

Wasze warunki s? fantazj?, na któr? Polska nigdy si? nie zgodzi, a je?li znajd? si? Polacy, którzy si? zgodz?, zostan? zmieceni ze sceny historii.

1. Nie ma ?adnych historycznych granic Górnego ?l?ska w sensie odr?bno?ci pa?stwowej.
2. Autonomia nie by?a wasza, ale województwa ?l?skiego, co do którego nie jeste?cie w stanie udowodni?, ?e sk?ada?o si? ze ?l?zaków w sensie narodowym. To wasz wspó?czesny wymys?.
3.Nie ma j?zyka ?l?skiego.
4.Historia ?l?ska jest tak samo wa?na, jak historia Mazowsza, Wile?szczyzny, Wielkopolski itd. Naucza si? o niej w ramach historii Polski, cho? ?l?sk by? poza granicami Polski, podobnie jak Mazowsze, Wielkopolska i inne. Ró?nie uk?ada?y si? losy, ale mówimy o polskim kontinuum, a nie o Atlantydzie ?l?skiej, któr? sobie wymy?lili?cie.
5.Prywatnie mo?ecie si? uwa?a? za kogo chcecie. Ostatnio widzia?em wywiad z facetem, który twierdzi, ?e jest prawdziwym ?w. Miko?ajem i wcale mi to nie przeszkadza, dopóki nie b?zie chcia? oderwa? od Polski Miko?ajlandii, niech sobie robi co chce.

Jakim prawem, wy, których jest wg spisu ok. 150 tys., chcecie decydowa? o ca?okszta?cie ?ycia 3 milionów mieszka?ców Górnego ?l?ska?

Pa?skie argumenty gwa?townie trac? na warto?ci, kiedy zaczyna si? Pan pos?ugiwa? prymitywn? kalk? Gazety Wyborczej i zak?amanej do pot?gi propagandy ameryka?sko-niemieckiej w sprawie Jugos?awii i Serbii. Powinien Pan wiedzie?, ?e kto?, kto chce powa?nie mówi? o ?wiecie, nie mo?e kompromitowa? si? uw?aczaj?c? inteligencji historyjk? o wojnie na Ba?kanach stworzon? przez lobby antyserbskie. Odsy?am do ksi??ek-najwa?niejsza jest ta prof. Marka Waldenberga z Krakowa.
Miloszevic nie walczy? o wielk? Serbi?, walczy? o ziemie zamieszkane od wieków i w wi?kszosci przez Serbów, a które na skutek arbitralnych decyzji titowskiej Jugos?awii, znalaz?y si? w innych republikach. Natomiast Zachód zezwoli? bez mrugni?cia okiem na budowanie wielkiej Chorwacji i to tak?e przez lludzi odwo?uj?cych si? do faszystowskiego, zbrodniczego re?imu Pavelicia. Wojna ta by?a wojn? wszystkich przeciw Serbom, wi?cej, wszystkich wspieranych przez ?wiatowe mocarstwa. Serbia nie mog?a wygra?, a jej s?uszne prawa, jako jedynej republiki Jugos?awii, zosta?y brutalnie podeptane z b?ogos?awie?stwem mi?dzynarodowym.
Co do niech?ci pa?skiej do polonizacji - a nie pozwólcie si? polonizowa?, zawsze s? jakie? grupki dziwaków, natomiast te wasze 150 tys., to ?adni narodowi-?l?zacy - co najmniej po?owa z nich jest z wami na zasadzie mody, a dalsza ?wiartka my?li jak tu czmychn?? do Reichu. Specjalnie si? nie martwimy, natomiast istota sprawy sprowadza si?, tak jak w g?ównym tek?cie napisa?em, do skandalicznego zachowania polskiego s?du, którego przyrodzonym obowi?zkiem jest kierowa? si? polsk? racj? stanu, a nie wydumanymi poj?ciami ogólnoludzkimi. Wam nie wolno uchyli? furtki, bo w?o?ycie wtedy w szpar? r?k? i wówczas b?dzie nieprzyjemnie - dla obu stron.

?egnam Pana.
Dariusz Jerczynski - SRS dnia styczeń 15 2009 05:48:42
1. Historyczne granice Górnego ?l?ska w sensie odr?bno?ci pa?stwowej Ksi?stwa Opolskiego (1202-1282) kszta?towa?y si? nieco inaczej, ale nie mam zamiaru wnosi? roszcze? do Siewierza, O?wi?cimia i Zatora, które zosta?y zupe?nie spolonizowane i ju? dawno nie s? ?l?skiem, za to zaliczam w poczet Górnego ?l?ska - ziemie Ksi?stwa Opawskiego, które od 1348 stanowi?y cz??? kraju ?l?sk w ramach Korony Czeskiej, unii personalnej czterech krajów: Królestwa Czech, Margrabstwa Moraw, Ksi?stwa ?l?skiego i Marchii ?u?yckiej. Historyczn? odr?bno?? trzech pierwszych krajów uwzgl?dnia równie? dzi? preambu?a czeskiej konstytucji i god?o Republiki Czeskiej.
2.Autonomiczne województwo ?l?skie by?o zamieszkiwane przez ?l?zaków w sensie narodowym, reprezentowanych przez Zwi?zek Obrony Górno?l?zaków (1925-1934) Jana Kustosa, który przedstawia? problem narodu ?l?skiego, goszcz?cym tu przedstawicielom Ligi Narodów. Dzia?alno?? starszej organizacji, mówi?cej o narodzie ?l?skim ?l?skiej Partii Ludowej (1909-1938) Józefa Ko?donia po stronie polskiej uniemo?liwiono (dzia?a?a w Czechos?owacji). Oczywi?cie polskie w?adze nie uznawa?y narodu ?l?skiego, tak samo jak nie uznawa?y narodu ukrai?skiego, ani bia?oruskiego. Nie oznacza?o to przecie?, ?e te trzy narody nie istnia?y.
3.Slavonic Encyclopedia (editor Joseph S Roucek), New York 1949, pages 1149-1151 Ewald Osers, SILESIAN Idiom and LANGUAGE.
4.Problem w tym, ?e mówicie o polskim kontinuum, czyli przedstawiacie histori? ?l?ska cz?stkowo, wybiórczo i skrajnie tendencyjnie (wymazujecie pó?milionowy Zwi?zek Górno?l?zaków (1919-1924), to tak jakby z historii Polski wymaza? 10-milionow? Solidarno?? w roku 1980, podobny odsetek doros?ych mieszka?ców nale?a? do obu organizacji).
5. Wg spisu powszechnego jest nas zaledwie 173 tys., co przy skali odmów wpisywania narodowo?ci ?l?skiej przez rachmistrzów, twierdz?cych, jak Pan, ?e takiej nie ma, mnie nie dziwi. Wg danych socjologicznych ?l?zaków nie uwa?aj?cych si? ani za Polaków, ani za Niemców kilka lat temu jeszcze przed spisem by?o 500-800 tys., czyli w tych granicach powinna si? mie?ci? liczba deklaruj?cych narodowo?? ?l?sk?, gdyby nie masowe odmowy przyjmowania takich deklaracji, co jak na narodowo?? oficjalnie nie uznawan? jest spor? liczb?. Etnicznych ?l?zaków w granicach III RP ?yje 1,7 mln. 90% spo?ród znanych mi deklaruj?cych narodowo?? polsk?, nie rozró?nia poj?? obywatelstwo i narodowo??, w ogóle nie zna historii ?l?ska, posiada wi?c ?wiadomo?? pa?stwow?, a nie narodow?. Moim zdaniem, wskutek rozbudzania ?l?skiej ?wiadomo?ci narodowej, liczba zdeklarowanych narodowo ?l?zaków mo?e osi?gn?? za kilka lat 1,4 mln.

Ja nigdy nie pos?uguj? si? ?adn? kalk?, zawsze pogl?dy wyrabiam sobie sam. Kiedy? zarzucono mi, ?e na temat historii ?l?ska powielam pogl?dy niemieckie. Problem w tym, ?e ja dopiero wówczas si?gn??em po opracowania niemieckie (wcze?niej tego nie czyni?em, bowiem o wiele lepiej radz? sobie z angielskim, ni? z niemieckim), a pogl?dy wyrobi?em sobie, czytaj?c niemal wy??cznie prace badaczy polskich, sceptycznie podchodz?c do prezentowanych tam tez. Oczywi?cie z badaczami niemieckimi te? w kilku kwestiach dotycz?cych historii ?l?ska si? nie zgadzam.

Wielka Chorwacja pod rz?dami Ustaszy obejmowa?a Bo?ni? i Hercegowin?, której wspó?czesna Chorwacja nie obejmuje. Wspó?czesne granice Chorwacji nawi?zuj? do jej granic w monarchii Habsburgów, a tereny zamieszka?e przez Serbów to tylko Krajina i cz??? Slawonii. Pisze Pan tylko o zbrodniczym re?imie Pavelicia, zak?adam wi?c, ?e serbskich Czetników uwa?a Pan za anio?ów. Ja powiem neutralnie Ustasze byli gorsi, ale Czetnicy te? anio?ami nie byli, za to w latach 90-tych proporcje si? odwróci?y. I pozwoli Pan, ?e jednak w konflikcie jugos?owia?skim stan? po stronie S?owe?ców, Chorwatów, Bo?niaków, Macedo?czyków, Czarnogórców i Kosowarów, którzy uwolnili si? od serbskiej hegemonii. Moje pogl?dy nie wynikaj? z niczyjej propagandy, po prostu wszystkim narodom, b?d?cym w takiej sytuacji, jak nasz zawsze ?ycz? wolno?ci.

Nie chcieli?cie uchyli? furtki Bia?orusinom i Ukrai?com w mi?dzywojniu, nie chcecie jej uchyli? równie? nam, Serbowie chcieli pozamyka? furtki wszystkim w Jugos?awii. Hiszpanie uchylili furtki Baskom, Katalo?czykom i Galicyjczykom (poparcie dla niepodleg?o?ci Baskonii i Katalonii by?o najwi?ksze podczas dyktatury frankistowskiej, gdy tendencje separatystyczne ostro zwalczano), Anglicy - Szkotom, Walijczykom i Irlandczykom z Ulsteru, Niemcy otworzyli furtk? na o?cie? wszystkim krajom zwi?zkowym (nie do??, ?e maj? szerok? autonomi?, to jeszcze konstytucyjnie zagwarantowane prawo do secesji), nie przejmuj?c si? tym, ?e Bayern Partei chce niepodleg?o?ci Bawarii, w efekcie Bawaria nadal nale?y do Niemiec, a zwolennicy jej niepodleg?o?ci stanowi? margines. Jakie? wnioski?

Zdaj? sobie spraw? na czyjej witrynie si? udzielam, wi?c pozytywnych ocen si? tutaj nie spodziewam. Je?li natomiast dzi?ki moim postom kilka osób zacznie si? przynajmniej troszeczk? zastanawia? to ju? mój sukces.
ana dnia luty 08 2009 20:54:09
Panie Adamie, ze dyskusja jest to zbedna i bezsensowna-zgadzam sie w 100%! Trudno jest dyskutowac z czlowiekiem, który na ?lepo przyj?? podan? mu ?atwostrawna papke ideologiczn? i nie wykazuje najmniejszych checi samodzielnej weryfikacji "podanych na tacy" pogl?dow. (mam oczywiscie na mysli Pana). chcialby Pan wydawac madre s?dy bez znajomosci podstaw. jako przyk?ad podam tu panskie przekonanie, ze jezyk slaski to jedynie gwara. od razu nasuwa mi sie mysl, ze aby wydac takie stwierdzenie nalezy:
a) dokladnie znac pojecie "jezyk", wiedziec jakie sa jego charakterystyczne cechy i elementy
smiley zaznajomic sie z cechami jezyka slaskiego, z pisownia, gramatyk?, itd
c) porównac jezyk slaski do jezyka polskiego, sprobowac spojrzec na niego zarowno pod katem "jezyka" jak i "gwary" i wyciagnac odpowiednie wnioski

szzcerze watpie ze pokusil sie Pan na dokladna analize tej kwestii.

pisze Pan tez, ze rejestracja SRS to: "Lekkomy?lno??, naiwno??, bezmy?lno??, brak rozs?dku" -dlaczego? skoro slazacy to NIC innego jak 100% ludnosc polska a jedynie pare dziwakow moze myslec inaczej to czym sie martwic? czy pare dziwakow moze naruszyc ta panska ukochana "integralnosc polski?". pewnie uzyskam odp ze wogole Pan sie o to nei martwi a chodzi jedynie o postawe rzadu, lecz w takim razie po co wogole Pan o tym pisze z oburzeniem i to uzywajac tak emocjonalnie naladowanego slownictwa?!

polacy oczywiscie ze nie popra slazakow w swych separatystycznych dazeniach chocby z paru prymitywnych, infantylnych wrecz przyczyn:
- po co oddawac jak lepiej miec tym bardziej ze sa z tego duze korzysci
- przeciez tak juz jest "dlugo"
- po co robic sobie zamet w glowie (starajac sie slazakow zrozumiec)
- po co robic zamet w polityce - starczy juz atrakcji
- bo nam (polakom) sie tak podoba i jest nas wiecej a jak komus nie to juz jego problem i co nas to obchodzi
- bo tak jest fajnie wiec po co to zmieniac
Marzena Zawodzinska dnia luty 08 2009 21:24:22
Skoro dyskusja jest zb?dna i bezsensowna, to dlaczego Pani (chyba Pani?) pisze? Ja akurat studiowa?am dialektologi? i znam cechy j?zyka oraz dialektów. Bo oczywi?cie to, co Pani nazywa "j?zykiem ?l?skim", jest ?l?skim dialektem. Tak?e powy?sze rady powinna Pani zastosowa? do siebie i nie powtarza? ?lepo papki ideologicznej, jak? dosta?a Pani na tacy. Naprawd? Pani uwa?a, ?e "samodzielna weryfikacja" doprowadzi?aby do innych wniosków? Nie ka?dy si? zna na dialektologii i dlatego nie wymagam tej wiedzy od Pani. Przyda?oby si? jedynie troch? obiektywizmu. Pani z góry zak?ada, ?e ka?dy, kto mówi inaczej, jest g?upi i brakuje mu wiedzy. Ja twierdz?, ?e to ska?enie ideologi? prowadzi do zaprzeczania takim oczywisto?ciom jak ta, ?e "j?zyk" ?l?ski tak naprawd? jest dialektem.
A te ostatnie punkty (ci??ko si? czyta bez polskich znaków) - nie wiem, czy Pani sama wymy?li?a, czy kto? je podsun??. S? niepowa?ne - to chyba jaki? ?art.
Nie wiem te? czemu ma s?u?y? odgrzewanie tej starej dyskusji, która nie ma sensu.
ana dnia luty 09 2009 00:57:48
"Skoro dyskusja jest zb?dna i bezsensowna, to dlaczego Pani (chyba Pani?) pisze?"

"Nie wiem te? czemu ma s?u?y? odgrzewanie tej starej dyskusji, która nie ma sensu." - skomentuj? w Pani stylu: skoro Pani nie wie, to dlaczego Pani daje si? w ni? wci?gn???

Nie twierdz?, ?e ka?dy kto mówi inaczej jest g?upi, nikogo tu g?upkiem nie nazywam. Stwierdzam jedynie, ?e przed wyg?aszaniem swojej negatywnej opinii na jaki? temat powinno si? dobrze z problemem zapozna?, tak?e od tej "drugiej" strony i dopiero wysun?? SAMODZIELNE wnioski. Nie wydaje mi si?, ?eby wi?kszo?? Polaków takie dzia?ania praktykowa?a. Nie chc? tu nikogo celowo urazi?, stwierdzam jedynie fakt. Przyk?ad? Wiele osób jak SAMA (osobi?cie) zauwa?y?am ostro krytykuje d??enia ?l?ska do autonomii, po spytaniu ich na czym autonomia polega raczej nie maj? wiele do powiedzenia. Ale to tylko taki przyk?ad... W?a?ciwie to mog? poda? przyk?ad jeszcze lepszy - stwierdzi?a Pani, ?e moje pogl?dy otrzyma?am "podane na tacy". Otó? nic bardziej mylnego! Do swoich pogl?dów dosz?am JA SAMA szukaj?c jak najwi?kszej ilo?ci informacji w ró?nych ?ród?ach. Przyznam, ?e kiedy? by?am wielk? polsk? "patriotk?", jednak moje w?asne dociekania zweryfikowa?y obraz Polski w moich oczach. ...Dlatego te? my?l?, ?e TAK - samodzielna weryfikacja mo?e du?o zmieni?. Nawet je?li nie, to i tak zreszt? my?l?, ?e ka?dy cz?owiek uwa?aj?cy si? za inteligentnego powinien si? nieraz o ni? pokusi?.
...A to co Pani nazywa ?artem - moim celem by?o napisanie tego w sposób infantylny by podkre?li? ironi?, jednak je?li tak bardzo urazi?o to Pani inteligencj?, napisz? to w wielkim skrócie inaczej:
Ogólnie rzecz bior?c do ludzkiej natury nale?y odczuwanie dyskomfortu kiedy to dojdzie do dysonansu poznawczego - st?d niech?? do nowych informacji czy zjawisk zwi?zanych z naszymi pogl?dami, wyobra?eniami.
Sta?o??, niezmienno?? pewnych zjawisk, ?ad oraz jasno?? i przejrzysto?? sytuacji s? wa?nymi elementami w kwestii poczucia bezpiecze?stwa. Ich naruszenie prowadzi równie? do psychicznego dyskomfortu.
Co do punktu dotycz?cego korzy?ci chyba mówi? nic nie musz?.
Przy okazji tylko dodam, i? DOK?ADNIE tak, takimi w?a?nie s?owami cz?sto argumentuj? spotykani przeze mnie Polacy swoj? dezaprobat? wobec aspiracji ?l?zaków. Stwierdzaj?c, ?e jest to niepowa?ne i "chyba jaki? ?art" krytykuje Pani nie mnie, lecz swoich "ideowych kolegów".
I jeszcze s?ów par? na temat studiów. Nie oszukujmy si? - bycie studentem nie oznacza bycia znawc?. Ja te? studiuj? i widz? jak ró?ni ludzie o jak ró?nych pogl?dach wyk?adaj? studentom. No i przede wszystkim - to tylko ludzie! Od pogl?dów danego cz?owieka zale?y co Pani (jak i ka?dy student) "wykuje na blach?". Skoro jednak uwa?a si? Pani za eksperta tematu, interesuje mnie czy wed?ug Pani to naturalne ?e:
- w gwarze danego j?zyka ZUPE?NY brak charakterystycznych dla niego liter,
- konstrukcje gramatyczne gwary nie podobne s? do konstrukcji j?zyka (ani te? ?adnego j?zyka innego)
- w gwarze wyst?puj? wyrazy nie posiadaj?ce swojego odpowiednika w j?zyku
- gwara posiada swoje w?asne litery, których brak w j?zyku
- istniej? gwary gwary (wiem, wygl?da g?upio, lecz tak chyba musi to wygl?da? zak?adaj?c ?e ?l?ski to gwara) w miastach, które nigdy nie nie nale?a?y do pa?stwa, w którym dany j?zyk wyst?puje
- gwara posiada w?asne zapo?yczenia z innych j?zyków, których w danym j?zyku brak

ps.
1. Jako, ?e ?yjemy w czasach pisowni typu "lol", "CzE$?", "3m sie" nie s?dzi?am, ?e kto? b?dzie mia? problem z literami bez kropeczek i ogonków. Jak wida? myli?am si?. W powy?szej wypowiedzi stara?am si? nie utrudnia? ju? Pani czytania.
2. "Ana" jako ?e ko?czy si? na A jest imieniem ?e?skim. W j?zyku polskim jak i ?l?skim wszystkie ?e?skie imiona ko?cz? si? na t? liter?. ...i tak na marginesie - jest to ?l?ski odpowiednik Ani.
Marzena Zawodzinska dnia luty 09 2009 08:47:23
"Stwierdzam jedynie, ?e przed wyg?aszaniem swojej negatywnej opinii na jaki? temat powinno si? dobrze z problemem zapozna?, tak?e od tej "drugiej" strony i dopiero wysun?? SAMODZIELNE wnioski."
No wi?c si? zapoznali?my i wyci?gn?li?my SAMODZIELNE wnioski. W?a?nie takie.
"stwierdzi?a Pani, ?e moje pogl?dy otrzyma?am "podane na tacy". "
Ja tylko "odbi?am pi?eczk?". ?adnych pogl?dów "na tacy" nie dosta?am, co Pani sugeruje.
"Stwierdzaj?c, ?e jest to niepowa?ne i "chyba jaki? ?art" krytykuje Pani nie mnie, lecz swoich "ideowych kolegów"."
Nie znam takiej argumentacji, wi?c nie s?dz?, by ona nale?a?a do moich "ideowych kolegów". To raczej uproszczenie "z drugiej strony". I "ludzka natura" nie ma tu nic do rzeczy, bo nie o ni? tu chodzi, tylko o fakty.
Wcale nie uwa?am si? za eksperta, jedynie za osob?, która si? orientuje w temacie, wi?c nie dam sobie "kitu wcisn??". Dialekty maj? swoje cechy charakterystyczne, nawet nie wyst?puj?ce w j?zyku ogólnym i to zupe?nie normalne.

"Jako, ?e ?yjemy w czasach pisowni typu "lol", "CzE$?", "3m sie" nie s?dzi?am, ?e kto? b?dzie mia? problem z literami bez kropeczek i ogonków."
My jeste?my tradycyjni i piszemy porz?dnie.
""Ana" jako ?e ko?czy si? na A jest imieniem ?e?skim."
Tak te? uzna?am, ale wspó?cze?nie wszystko jest mo?liwe, wi?c wola?am si? upewni?.
Adam Smiech dnia luty 09 2009 09:29:54
Roman Dmowski:
"Pó?polacy" - Przegl?d Wszechpolski 1902 r., str. 801-805: "(...) id? tu przeciw narodowemu interesowi ludzie (...), którzy zatracili zwi?zek z aspiracjami narodu, którzy uwa?aj?c si? za Polaków, interesy polskie o tyle tylko uznaj?, o ile nie sprzeciwiaj? si? one interesom innych ludów, którzy w swych uczuciach narodowych do takiej dochodz? rzekomej bezstronno?ci, ?e w imieniu narodu ze wszystkiego gotowi zrezygnowa?, do czego ktokolwiek ro?ci pretensj?.(...) Z tymi lud?mi nie tylko nie pogodzimy si?, ale nie zrozumiemy sie nigdy. (...) dla nich (Polska) - to lu?ne zbiorowisko jednostek, grup lub warstw, maj?cych tylko to wspólnego, ?e ?yj? na jednej ziemi, ?e jednym, i to nie zawsze, mówi? j?zykiem, nie zwi?zanych g??bszymi wi?zami moralnymi, nie maj?cych wspólnych potrzeb, ani wspólnych obowi?zków ponad potrzeb? sprawiedliwo?ci i obowi?zek czuwania nad tym, ?eby ta si? wsz?dzie dzia?a; gdy oni we wszystkich starciach narodu naszego z obcymi uwa?aj? za mo?liwe zajmowa? stanowisko bezstronne, "zgodne ze s?uszno?ci?", my w stosunkach mi?dzynarodowych znamy rozleg?? sfer? spraw, w których nie ma ani s?uszno?ci, ani krzywdy, jeno wspó?zawodnictwo nie daj?cych si? pogodzi? interesów, w których staje sie po jednej lub drugiej stronie nie z poczucia sprawiedliwo?ci, ale z poczucia solidarno?ci z jedn? ze stron walcz?cych; oni chc? zawsze i wsz?dzie by? tylko lud?mi stoj?cymi na stra?y nie istniej?cego lub wyszydzanego prawa, my ??damy od ka?dego, ?eby w stosunku swego narodu do obcych czu? si? przede wszystkim Polakiem. Mi?dzy tymi dwoma stanowiskami istnieje przepa?? niewyrównana (...) tu idzie o to, czy mamy byc silnym i spójnym narodem, który sam sw? przysz?o?? tworzy i sam usuwa tamy k?adzione na drodze jego rozwojowi, czy pozbawion? cementu moralnego gromad? o tyle istniej?c? razem, o ile j? podtrzymuj? przyrodzone warunki, szukaj?c? ci?gle oparcia na zewn?trz, obrywan? i podmywan? u podstaw przez ka?d? burz?. To nie kwestia, jaka b?dzie Polska, ale - czy b?dzie!"
ana dnia luty 09 2009 11:52:47
Wierzenie, ?e Polska jest krajem jednolitym by?oby naiwne. To, ?e sk??da si? z wielu grup m.in. etnicznych jest rzecz? naturaln?. Podobne zjawisko ma miejsce równie? w wieeeeeeeeelu innych pa?stwach. Wyj?tkiem potwierdzaj?cym regu?? mo?e by? tu jedynie Portugalia (przynajmniej je?li chodzi o kraje Unii Europejskiej). By wymaga? od tych grup by mia?y wspólne potrzeby i gotowe by?y do wspó?pracy na rzecz pa?stwa, nale?y najpierw "da? co? od siebie", pokaza?, ?e mog? one liczy? w zamian na szacunek, poszanowanie ich praw itp. Je?li jednak tak si? nie dzieje, wymaganie czegokolwiek jest w moim odczuciu wyrazem bezczelno?ci. To takie oskar?anie kogo? o brak moralno?ci, nie b?d?c moralnym samemu. Gdyby pewne zasady moralne obowi?zywa?y WSZYSTKICH a stosunki na p?aszczy?nie rejon-pa?stwo by?yby oparte o zasad? uczciwej wspó?pracy i partnerstwa, wówczas przypuszczam, ?e nie dochodzi?oby do wyra?ania swej odr?bno?ci w sposób trak drastyczny i zaciek?y.
ana dnia luty 09 2009 12:19:16
a co do Pani Marzeny - W kwestii gwary wyczerpuj?cych, uzasadnionych odp nie otrzyma?am... ?e posiada w?asne cechy to potrafi? równie? sama wydedukowa? - inaczej przecie? nie by?aby "gwar?" gdyby nie ró?ni?a si? od danego j?zyka. Istniej? jednak przecie? jakie? granice. Skoro wszystko jest zupe?nie naturalne, zastanawiam si?, na jakiej podstawie uznawane s? j?zyki innych mniejszo?ci, w tym tak?e kaszubski.
Natura ludzka natomiast jest tu bardzo istotna, jako ?e psychika cz?owieka wywiera ogromny wp?yw na jego zachowanie i postawy w ka?dej dziedzinie.
Marzena Zawodzinska dnia luty 09 2009 15:20:07
I Pani nie otrzyma. Trudno, ?eby t?umaczy? tak oczywiste sprawy. Mog? jedynie poleci? podr?cznik dialektologii, ja i tak nie napisa?abym nic innego.
W tym przypadku akurat psychika ludzka nie ma nic do rzeczy. Analizujemy sytuacj? i wyci?gamy wnioski. I tyle. A je?li kto? inny kieruje si? czym? innym, to ju? nie nasz problem.
ana dnia luty 09 2009 16:49:54
ja my?l?, ?e nie otrzymam z innego powodu bo trudno takie rzeczy nazwa? oczywistymi :] a co do psychiki to jest Pani w wielkim b??dzie i widocznie nawet sprawy Pani sobie z tego nie zdaje. Nie do mnie jednak nale?y udzielanie wyk?adów z zakresu psychologii spo?ecznej smiley
Marzena Zawodzinska dnia luty 09 2009 21:30:17
No to ju? s? Pani interpretacje. Ja powtórz?: JEST to sprawa oczywista, nie mam zamiaru jej wyja?nia?, odsy?am do podr?cznika. Par? tytu?ów wymieni?am w temacie o dialekcie ?l?skim na forum.
?wiadomi Polacy nie popr? separatystów z zupe?nie innych przyczyn, ni? te infantylne, które Pani wymieni?a. I psychika W TYM PRZYPADKU nie ma nic do rzeczy, wi?c prosz? mi nie wmawia?, ?e jestem w b??dzie.
ana dnia luty 09 2009 22:11:30
heh ja zauwa?y?am (tak?e po przeczytaniu "dyskusji" z Panem Darkiem...cho? raczej monologu), ?e Pani nic nie ma zamiaru wyja?nia?. Ja przypuszczam sk?d to wynika ale niech tak pozostanie.
Marzena Zawodzinska dnia luty 09 2009 23:28:58
Oczywi?cie ?e nie zamierzam. To, co wyja?ni?am, w pe?ni wystarczy. Ale, jak wida?, nie dociera, ca?kiem nie dociera. Pani przypuszczenia mnie nie interesuj?. PODR?CZNIK i jeszcze raz PODR?CZNIK. Nic wi?cej, czego w podr?czniku nie ma, i tak nie dodam. To ELEMENTARNE.
Dalsza dyskusja nie ma sensu, bo Pani i tak po swojemu wszystko interpretuje. A ja nie zamierzam si? t?umaczy?.
ana dnia luty 10 2009 03:37:21
haha Jedyn? rzecz? jak? Pani wyja?ni?a jest to, ?e informacje zwi?zane z gwar? znajduj? si? z podr?czniku - jestem niezmiernie wdzi?czna, gdy? do tej pory uwa?a?am, i? mo?na je znale?? w ksi??ce kucharskiej lub instrukcji obs?ugi pralki. Nie wydaje mi si? abym znalaz?a w nim jednak konkretn? odpowied? dlaczego j. kaszubski uznawany jest za j?zyk, ?l?ski natomiast nie. Zada?am dlatego te pytanie Pani - wida? niepotrzebnie gdy? równie? Pani nie wie. Po swojemu niczego nie interpretuj? gdy? nie mam co interpretowa? - ?adnych konkretów tu nie przeczyta?am, ?adnych popartych argumentami "nowo?ci" te? nie. Ju? wcze?niej (podczas wymiany zda? z P. Darkiem) zauwa?y?am, ?e jest Pani jedynie mistrzyni? dyskusji na temat bezsensowno?ci dyskusji. Je?li ja bym nie mia?a nic do powiedzenia poza tym, ?e "nie b?d? dyskutowa?" lub "wiem ale nie powiem" to raczej nie zabiera?abym g?osu wcale. Tak wi?c zaoszcz?d?my sobie czasu i zako?czmy t? ?mieszn? rozmow?.
Marzena Zawodzinska dnia luty 10 2009 08:45:07
Te? tak uwa?am. Ten w?tek i w?tek na forum zawiera mnóstwo argumentów i ca?kiem sporo konkretów, nie tylko w kwestii dialektu ?l?skiego, ale jak wida? maj? Pa?stwo problemy z czytaniem ze zrozumieniem. (Mam pokaza? palcem? Cytaty z ksi??ek: Karol Dejna, Dialekty polskie, Wroc?aw 1973; Zdzis?aw Stieber, Zarys dialektologii j?zyków zachodnio-s?owia?skich z wyborem tekstów gwarowych, Warszawa 1956; Karol Dejna, Gwara i jej stosunek do innych odmian j?zyka ogólnonarodowego, w: Teoretyczne, badawcze i dydaktyczne za?o?enia dialektologii, red. S?awomir Gala, ?ód? 1998) Ja wiem to, co mog? przeczyta? w podr?cznikach i innych fachowych publikacjach, wi?c nie Pani ocenia?, co ja wiem, a czego nie wiem. Nie widz? sensu w przepisywaniu ca?ych fragmentów z podr?cznika (zw?aszcza, ?e Pa?stwo i tak ich nie uznaj?, bo wyniki bada? dialektologicznych przecz? Waszym tezom), a to w?a?nie musia?abym zrobi?. I kwestia dialektu kaszubskiego nie ma tu nic do rzeczy. Ja zreszt? nadal opieram si? na starych podr?cznikach, w których jest opisywany jako dialekt (ze wszystkimi cechami).
Twierdzenia o odmienno?ci systemowej (gramatycznej) j?zyka ?l?skiego i j?zyka polskiego s? bzdur?. Wynikaj? ze ?wiadomie fa?szywej interpretacji danych lub z niewiedzy (ta jest cz?sta w?ród wielu zwolenników odr?bno?ci j?zyka ?l?skiego). Dyftongi, o których uparcie wspomina? pan Jerczy?ski, nie s? tylko w?a?ciwo?ci? ?l?ska. Obejmuj? gwary polskie na zachód od linii: Racibórz-Wielu?- Konin-Gniezno-Tuchola. Nie ma takich cech w dialekcie ?l?skim, które nie wyst?powa?yby w dialekcie ma?opolskim lub wielkopolskim. I na tym ko?cz? swój udzia? w tej dyskusji. Przychodz?c tu, powinna Pani wiedzie?, ?e niczego Pani nie osi?gnie. ?egnam.
ana dnia luty 10 2009 11:45:25
smileysmileysmileysmileysmiley za te poczucie humoru zaczynam Pania uwielbia?!smiley w takim razie zako?cz? to s?owami jak?e "wielkopolskimi", nie posiadaj?cymi w?a?ciwie nic niezwyk?ego:
?y je mje rada dysputyrowa? kej to je p?ynco we wer?e. M?m we zocy sw?j ?as ski? tego pit?m! ?ych w?m ?e da?i, pyrsk!
(?egnam).
Marzena Zawodzinska dnia luty 10 2009 22:18:29
i bardzo dob?e || dob?e | ?e pa?i ana u?iekua || i tag by?my ?e ?e dogadauy || ia te? ?anuie sfui ?as | tym bard?ej ten f pracy | k'edy ?e zaf?e moge znale??' xfile | aby co? nap'isa? ||

Teraz krótkie wyja?nienie. Oczywi?cie powy?sze nie zosta?o napisane ?adn? gwar?. To j?zyk ogólnopolski w zapisie fonetycznym. Dlatego tak dziwnie wygl?da. Niestety niektóre znaki nie wygl?daj? tak, jak powinny, ale nie uda?o mi si? ich zamie?ci?. W "dz" np. "z" powinno by? wyd?u?one do do?u, tak jak rosyjskie, "i", które jest odpowiednikiem "j", powinno mie? taki ?uczek pod spodem, podobnie zreszt? "u" które jest odpowiednikiem "?". Mam te? nadziej?, ?e nie pope?ni?am jakiej? pomy?ki, dawno nic w taki sposób nie pisa?am...
Teksty gwarowe równie? s? spisywane fonetycznie b?d? cz??ciowo fonetycznie. Oczywi?cie w ogólnopolskim zapisie nie pojawi si? znak "?", bo w naszej wymowie nie ma ju? ?adnej ró?nicy mi?dzy g?osk? zapisywan? jako "u" a g?osk? zapisywan? jako "ó". A kiedy? by?a! Podobnie jak kiedy? inaczej wymawiano g?osk? zapisywan? jako "ch" i g?osk? zapisywan? jako "h". Niektórzy nadal to potrafi?! W ka?dym razie "?" oznacza d?wi?k pomi?dzy "o" a "u" odpowiadaj?cy pierwotnej wymowie polskiego "ó".
Pani Ana zostawi?a na po?egnanie pi?kny gwarowy tekst, z typowymi cechami. W?a?ciwe dla dialektu ?l?skiego s?ownictwo, pojawi? si? nawet wyraz pochodzenia niemieckiego (wert). Poczu?am si? jak za dawnych czasów.smiley Pami?tam swoj? pierwsz? i jedyn? wycieczk? dialektologiczn?, kiedy to z wyk?adowc? pojechali?my pos?ucha? ludzi mówi?cych gwar?. Nie pami?tam, gdzie to by?o, ale pami?tam, ?e gdzie? niedaleko i bardzo ma?o rozumia?am.smiley
Ale wracaj?c do tematu. Na pocz?tku napisa?am, co nast?puje:
"I bardzo dobrze. Dobrze, ?e pani Ana "uciek?a". I tak by?my si? nie dogada?y. Ja te? szanuj? swój czas, tym bardziej ten w pracy, kiedy nie zawsze mog? znale?? chwil?, aby co? napisa?."
Dodam jeszcze tylko, ?e wcale nie uwa?am, aby ta dyskusja by?a nic nie warta. Z ka?dej dyskusji mo?na co? ciekawego wynie??, czasami nawet dobre samopoczucie.smiley Od pewnego momentu sta?a si? ona bezsensowna, a mianowicie wtedy, kiedy si? wyda?o, ?e pan Jerczy?ski z góry odrzuca wszystkie argumenty polskich dialektologów jako "ideologiczne". A zatem nawet gdybym zada?a sobie tyle trudu, aby wypisa? wszystkie cechy dialektu ?l?skiego z zaznaczeniem, która jest archaizmem, która neologizmem i w jakich innych polskich dialektach ka?da jeszcze wyst?puje, i to z przyk?adami u?ycia - i tak nic by to nie da?o. A zatem naprawd? szkoda czasu.
Z pani? An? ju? si? po?egna?am, wi?c nie b?d? tego robi? drugi raz, zw?aszcza, ?e na co dzie? nie u?ywam ?adnego dialektu, wi?c gdybym napisa?a "pyrsk", wygl?da?oby to nienaturalnie. Mog? co najwy?ej ?yczy?, aby si? jej wiod?o.smiley Oczywi?cie w ?yciu osobistym, a nie w separatystycznych d??eniach...
Mam nadziej?, ?e to ju? ostatnia wypowied? w tym w?tku, w ka?dym razie ja nie zamierzam ju? do niego wraca?.
Dariusz Jerczynski - SRS dnia luty 22 2009 01:15:20
Przywo?ane przeze mnie dyftongi, s? takie zabawne, bo te? s? przywo?ywane jako cecha ewidentnie polska dialektów zachodnio?l?skich, bo wyst?puj?ca w dialektach polskich, do wymienionej przez Pani? linii. Tymczasem jest cech? ewidentnie niemieck? wyst?puj?c? powszechnie w dialektalnej i literackiej niemczy?nie (np. rot, Brot, gross), a na zachodzie Polski i Górnego ?l?ska wyst?puje, jako efekt wp?ywów niemieckich i tak ideologizuj?c lingwistyk? polscy dialektolodzy nara?aj? si? na ?mieszno??, gdy cecha ewidentnie polska okazuje si? ewidentnie niemiecka, podobnie jak pozosta?o?ci aorystu (czasu przesz?ego wyst?puj?cego w j?zyku staros?owia?skim i pocz?tkowo we wszystkich j?zykach s?owia?skich), które wyst?puj? dzi? w czeskim, s?owackim, górno?u?yckim i dolno?u?yckim, a wi?c te? s? cech? niepolsk?. I takich cech ewidentnie niepolskich wyst?puj?cych na ?l?sku i w s?siednich dialektach polskich jest sporo. S?ownictwo te? jest cech? j?zyka i nie ulega w?tpliwo?ci, ?e s?ownictwo ?l?skie jest w znacznym stopniu archaiczne, jedyne w swoim rodzaju. To czego dowodz? polscy dialektolodzy, to fakt, ?e ?l?ski jest spokrewniony z dolno?u?yckim, kaszubskim, po?abskim, s?owi?skim, staropolskim, wi?c równie dobrze mo?na dowodzi?, ?e dolno?u?ycki, po?abski i kaszubski to te? dialekty polszczyzny, w stosunku do ostatniego czynili to komuni?ci, ale po 1989 te tezy umar?y ?mierci? naturaln?, jako relikt PRL zachowali si? jedynie ich zwolennicy.smiley
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014