Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumCzerwiec 07 2020 09:23:39
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 9
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
...i wi??niowie polityczni
...i wi??niowie polityczni
Pi?kno pabianickiego cmentarza
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Polemika na Dzie? Niepodleg?o?ci
Historia PolskiKilka u?ci?le?

Zanim przejd? do wniosków i podsumowania, uwa?am za konieczne odpowiedzie? p. Owsi?skiemu na kilka Jego stwierdze? historycznych wymagaj?cych odmiennego na?wietlenia. Przy czym, nie odnosz? si? do wszystkich, lecz tylko do najwa?niejszych ze wzgl?du na brak miejsca.

- sprawa Denikina. Nie mieli?my obowi?zku pomaga? Denikinowi, ale nie pomagaj?c mu powinni?my podpisa? proponowany przez Lenina uk?ad z bolszewikami (mo?na si? z tego ?mia?, wiedz?c, co nast?pi?o pó?niej, ale pami?taj?c równocze?nie, ?e uk?ad w Rydze bolszewicy respektowali jednak przez 18 lat). Trzeciego rozs?dnego wyj?cia nie by?o. Jednak Polska wybra?a brak dzia?ania – najgorsze mo?liwe rozwi?zanie i sta?o si? tak dlatego, ?e Pi?sudski ow?adni?ty by? swoj? idee fixe – koncepcj? federacyjn?. Tak, czy inaczej, po?rednio przyczynili?my si? do zwyci?stwa bolszewickiej hydry w Rosji ze wszystkimi tego blisko- i dalekosi??nymi konsekwencjami. Zarzuty jakie stawia si? Denikinowi i bia?ej Rosji jako takiej s? zupe?nie niewiarygodne, a czasem niestety ?mieszne. Bia?a Rosja mia?aby wywo?ywa? wojn? o Wilno i Polesie z Polsk?, która pomog?a jej rozbi? Bolszewi?? No?ne, ale ca?kowicie pozbawione podstaw. Rosja od kl?ski w wojnie z Japoni? by?a na równi pochy?ej i nic nie by?o w stanie uratowa? jej dawnego kszta?tu. Mocarstwa ?wiatowe nie ruszy?y palcem, aby uratowa? od rzezi Miko?aja II i jego rodzin?. Mia?yby popiera? bia?? Rosj? w awanturniczej wojnie z Polsk?? ?arty. Biali genera?owie byli sk?óceni. To by? jeden z powodów ich kl?ski w wojnie z czerwonymi. Czy po zwyci?stwie animozje znikn??yby? Czy pokonani bolszewicy nagle straciliby wszelkie wp?ywy w spo?ecze?stwie, tak ?e Biali mogliby spokojnie zajmowa? si? wojn? z Polsk? bez obawy o kolejny czerwony przewrót? Trzeba te? pami?ta?, ?e Denikin podejmuj?c swoj? dramatyczn? ofensyw? dysponowa? si?ami znacznie mniejszymi od bolszewików. Reasumuj?c, bia?a Rosja, gdyby powsta?a, boryka?aby si? z gigantycznymi problemami wewn?trznymi, by?aby przez pierwsze lata pa?stwem niestabilnym, wstrz?sanym prawdopodobnie przez walki o w?adz?, z ci?g?ym zagro?eniem regresem bolszewizmu. Ratuj?c swoj? egzystencj? musia?aby przej?? wiele hase? ekonomiczno-spo?ecznych czerwonych (tak jak np. polskie si?y polityczne zwi?zane z rz?dem emigracyjnym pod koniec II w. ?w. przej??y cz??? hase? komunistycznych, czy PKWN-owskich), a nie my?le? o XIX-wiecznej despotii z samodzier?c? na czele.

- grabie?e mienia wy??cznie maj?tku carskiego pa?stwa. Niestety, zabór rosyjski, czyli cz??? Polski, te? by? elementem carskiego pa?stwa. Cz?sto „zdobywanie” przez bojowców pieni?dzy w ten sposób oznacza?o pozbawienie wyp?aty polskiego robotnika…

- skazanie na pora?k? karty rosyjskiej. Jest to wielkie nieporozumienie. Dmowski stawia? na t? kart? (to s?ynny manifest Dmowskiego do ambasadora Izwolskiego z ??daniem niepodleg?o?ci dla Polski by? rzeczywistym umi?dzynarodowieniem sprawy polskiej), a porzuci? j? dopiero wtedy, kiedy zabrak?o partnera w zwi?zku z rozk?adem Rosji. Manifest ks. Miko?aja, rozkaz cara dla armii i floty, deklaracja rz?du ks. Lwowa, a nawet deklaracja rz?du bolszewickiego nie by?y w niczym gorsze od aktu 5 listopada. Wr?cz przeciwnie. P. Owsi?ski stawiaj?c znak równo?ci mi?dzy Rosj? carsk? a bolszewick? w istocie nie ró?ni si? od bezrefleksyjnych przedstawicieli prawicy pi?sudczykowskiej naszych czasów (Gazeta Polska, Nasza Polska). Przy okazji, o jakim zwyci?stwie Austrii mówimy? Walec historii zmia?d?y? w 1918 r. Austro-W?gry jako typ pa?stwa wielonarodowego. A kontekst niemiecki? Czy mo?na sobie wyobrazi? zwyci?stwo Austrii nie b?d?ce jednocze?nie zwyci?stwem Niemiec?

- Pi?sudski jako jedyny, który móg? zjedna? naród. Legend? m?czennika Pi?sudskiego zbudowali umiej?tnie Niemcy aresztuj?c go i osadzaj?c w Magdeburgu (i tam uzyskuj?c od niego ustne zobowi?zania polityczne dotycz?ce nie ??dania z zaboru pruskiego niczego ponad to, co zechc? da? alianci oraz og?oszenia neutralno?ci Polski). Potem wys?ali go do Warszawy z niemieck? eskort?, ?eby zapewni? sobie, a nie Polsce korzy?ci. To, ?e nie osi?gn?li sukcesu wynika?o z si?y pragnienia stworzenia wielkiej Polski przez naród, pragnienia, którego Pi?sudski nie móg? nie bra? pod uwag?, je?li chcia? przy w?adzy si? utrzyma?. Utworzenie lewicowego rz?du Moraczewskiego, rozbicie solidarno?ci Dmowski-Paderewski poprzez danie temu drugiemu teki premiera nie by?o budowaniem jedno?ci, ale rozbijactwem. Pi?sudski nie mo?e si? pochwali? te? ?adn? organizacj? wojska. Jemu powolni pos?owie g?osowali w sejmie ustawodawczym przeciwko powszechnemu poborowi do armii. Wojsko Polskie stworzy?y w rzeczywisto?ci B??kitna Armia gen. Hallera oraz ochotnicza armia wielkopolska i pobór.

- Pi?sudski zrzek? si? naczelnego dowództwa, gdy? pragn?? dokona? manewru znad Wieprza. Przyznam, ?e zadziwiaj? mnie g??boko kolejne wersje wyt?umacze? marnej postawy Pi?sudskiego w sierpniu 1920 r. P. Cisek napisa? niedawno, ?e Pi?sudski pojecha? do Pu?aw przez Bobow? pod Tarnowem, bo nie by?o innej drogi!!! P. Owsi?ski z kolei proponuje nowe wyt?umaczenie dymisji marsza?ka. A przecie? wystarczy si?gn?? do tekstu dymisji i do wspomnie? Witosa, aby przekona? si? jak by?o. Pi?sudski sam pisze, ?e rozporz?dzalno?? warto?ci? jak? on sam reprezentuje musi przej?? na rz?d „z chwil? napisania tego listu” (czyli dymisji – przyp. A?). Witos za? wspomina: „Co do samej rzeczy i pisma, prosi o zachowanie bezwzgl?dnej tajemnicy tak d?ugo, jak b?d? tego wymaga?y stosunki i ja sam uznam za potrzebne”. Jak wida?, dymisja z?o?ona przed urz?duj?cym Prezesem Rady Ministrów by?a jak najbardziej skuteczna. Witos z oczywistych powodów jej nie og?osi?, ale nic nie upowa?nia Autora do twierdzenia, ?e jej nie zaakceptowa?! Za? dywagacje na temat roli w bitwie maj? jak najbardziej sens, zw?aszcza, ?e rzekomo dowodz?cy marsza?ek od 12 (od przybycia do Garwolina) do 15 sierpnia przebywa? w nieznanym miejscu, nie przejawia? ?adnej aktywno?ci, a 15-go znalaz? czas na udzia? w obrz?dach chrzcielnych w Pu?awach! Wszystko wskazuje na to, ?e dymisja Pi?sudskiego by?a jego sprytnym wybiegiem, ?eby unikn?? odpowiedzialno?ci w razie kl?ski, a ubra? si? w piórka zwyci?zcy w przeciwnym wypadku (Witos by? zbyt powa?nym politykiem, aby po zwyci?stwie og?asza? dymisj?, za? Pi?sudski o niej zwyczajnie „zapomnia?”). Podsumowuj?c spory o Bitw? Warszawsk? odwróc? zwykle stawiane pytania. Otó?, ciekaw jestem jak zachowywaliby si? pi?sudczycy, gdyby to zapomniany dzi? programowo konkurent do chwa?y ich wodza, gen. Tadeusz Rozwadowski:

a) nie podpisa? si? pod ?adnym z planów, wg których bitwa zosta?a przeprowadzona
b) z?o?y? na pi?mie dymisj? z funkcji Szefa Sztabu
c) wyjecha? do rodziny, powiedzmy gdzie? za Pozna? i bra? tam udzia? w prywatnych uroczysto?ciach w dniu przesilenia bitwy


Czy zwolennicy gen. Rozwadowskiego mieliby wówczas jakiekolwiek szanse, by obroni? jego zas?ugi? Odpowied? jest oczywista.

- ?l?sk, Gda?sk, Wilno. Dodam jeszcze Zaolzie i Warmie i Mazury. Wyprawa kijowska w interesie koncepcji federacyjnej i ma?ej koterii ukrai?skiej zaprzepa?ci?a w konsekwencji spraw? Górnego ?l?ska, Zaolzia i Warmii i Mazur w?a?nie. Zarzucanie gen. Hallerowi, ?e nie zdoby? dla Polski Gda?ska i przeciwstawianie mu walki Pi?sudskiego o Wilno jest grubym nadu?yciem. Gda?sk wg najbardziej korzystnych dla Polski wylicze? móg? mie? do 15% polskiej ludno?ci w tamtym czasie. Wilno mia?o w?ród ludno?ci chrze?cija?skiej ponad 90% Polaków, za? konkurenci do posiadania miasta – Litwini dysponowali 2%. Jak tu mo?na porównywa?? Sprawa z Wilnem by?a jasna od pocz?tku. To Pi?sudski podtrzymywa? wbrew inkorporacyjnej polityce Endecji i woli wile?skich Polaków, fikcj? Wlk. Ks. Litewskiego, wysy?aj?c ?eligowskiego stworzy? na si?? Litw? ?rodkow?, za? pó?niej rz?d Ponikowskiego (rz?d zaufania marsza?ka) nie chcia? uzna? przy??czenia Wile?szczyzny i Wilna wprost do Polski, lecz upiera? si? przy autonomii, podaj?c si? nawet do dymisji w obronie tego pomys?u.

- po zamachu majowym. Potrafi? doceni? pozytywy polityki Pi?sudskiego w tym okresie, zw?aszcza pakty o nieagresji zawarte z Niemcami i ZSRR, uk?ad z Francj?, ultimatum wobec Litwy, ale trudno nie dostrzega? wielkich negatywów. Polska sta?a si? folwarkiem jednego cz?owieka, którego megalomania i despotyzm k?ad?y si? cieniem na ca?ym okresie pozostawania przy nieformalnej w?adzy, czyli do ?mierci w 35 r. Najwi?ksz? win? Pi?sudskiego jest praktyczne rozbrojenie Polski, ale inne „dokonania” te? maj? swoj? wag?. Ogrom ofiar maja (379 zabitych i 920 rannych w trzy dni!!!! Gdzie s? nasi „prawicowi” krzykacze, roztrz?saj?cy na wszystkie strony stan wojenny? Jako? nie chc? pami?ta? o tamtych ofiarach, za które odpowiada ich moralny wzorzec), zamordowanie gen. Zagórskiego, walka z biskupem polowym Stanis?awem Gallem, wi?zienie ludzi bez wyroku s?dowego, instytucja nieznanych sprawców, wyro?ni?cie ca?ej kasty interesownych lizusów, bawi?cych si? na koszt pa?stwa itp., itd. Komuni?ci niestety nie byli prekursorami tego typu zachowa? w Polsce.

Wnioski i propozycje na przysz?o??


Jakie wnioski p?yn? z powy?szych rozwa?a?? Jak powinni?my w dzisiejszych warunkach podej?? do problemu mitu Pi?sudskiego? Maj?c na uwadze wskazany wy?ej stan faktyczny, nie mam zamiaru proponowa? walki z wiatrakami, jak? by?oby skierowanie wszystkich, jak?e marnych, si? wspó?czesnej Endecji do boju z mitem marsza?ka. Nie o to chodzi. Mierz zamiar pod?ug si?. Oczywi?cie, nale?y zawsze g?osi? prawd? o postaci Pi?sudskiego, o historii Polski XX wieku, tak ?ci?le zwi?zanej z osob? bohatera tej dyskusji. Tam gdzie sytuacja tego wymaga, niech nasz g?os b?dzie s?yszalny. Nic to nie kosztuje, a mo?e skieruje my?lenie jednego na stu spo?ród s?uchaczy na w?a?ciwe tory. Wystarczy troch? odwagi cywilnej. Wa?niejsze jest co innego, a mianowicie odwrócenie sytuacji opisanej przeze mnie na pocz?tku tego tekstu. Musimy zrobi? wszystko, aby przekona? tak?e wspó?czesnych, uczciwych i my?l?cych pi?sudczyków, których nie brakuje, do naszego programu politycznego, zw?aszcza w najistotniejszym jego elemencie, czyli w polityce zagranicznej. W ten sposób zbudujemy by? mo?e za jaki? czas szeroki obóz ludzi po??czonych wspólnym i w?a?ciwym rozumieniem potrzeb Polski, wspólnym rozumieniem tego, ?e dotychczasowa polityka zagraniczna, oparta na idei Jerzego Giedroycia z Pi?sudskim w tle, jest polityk? ca?kowicie b??dn? i, ?e nale?y j? zmieni? dla dobra Polski. Tak jak potrafi? zrozumie? w 1943 r. nowe uwarunkowania szef wywiadu AK, pi?sudczyk pp?k Marian Drobik. Drobik pozosta? do ?mierci osamotniony. My powinni?my dociera? do ludzi b?d?cych w kleszczach mitu, a jednocze?nie otwartych na rzeczow? argumentacj?. Natomiast na pewno nie osi?gniemy sukcesu godz?c si? dla ?wi?tego spokoju na legend? Pi?sudskiego w ca?ej jej rozci?g?o?ci, godz?c si? na dominacj? wyznawców tej legendy w podejmowanych co jaki? czas próbach zbudowania organizacji ogólnonarodowej kieruj?cej si? polsk? racj? stanu. Wówczas, po raz kolejny b?dziemy tylko kwiatkiem do ko?ucha, stanowi?c narodowy element w ogonie polityki nam obcej.
Niezale?nie od takiego czy innego nastawienia, Pi?sudski pozostanie postaci?, która w sposób wybitny odznaczy?a swoje pi?tno na historii Polski. Kwestionowanie tego znaczenia, przemilczanie jego osoby, to nie nasza droga. Pytanie, na które nale?y odpowiedzie? dyskutuj?c o jego osobie nie brzmi, czy sta? nas na wojn? z Pi?sudskim, ale, czy jeste?my na tyle dojrzali, aby o nim rzetelnie prowadzi? dyskurs, czy te? godzimy si? na pozycj? dzieci, naiwnie i ?atwowiernie przyjmuj?cych bajki za rzeczywisto??? W moim najg??bszym przekonaniu, musimy stawia? sobie wysokie standardy, w d??eniu do owego wy?szego typu cz?owieka, o którym kiedy? tak m?drze pisa? nasz najwybitniejszy polityczny antenat.



Adam ?miech
Komentarze
gjw dnia listopad 12 2008 12:58:06
Zgadzam si? w ca?o?ci z tezami zawartymi w tym referacie. Jako cz?owiek zajmuj?cy si? od paru lat do?? szczegó?owo dziejami wojny domowej w Rosji pragn? natomiast doda?, ?e w Bia?ej Armii nast?powa?a szybka ewolucja postawy tak w sprawach zagranicznych, jak wewn?trznych.

W roku 1920 Wrangel w zamian za uderzenie Wojska Polskiego w kierunku dolnego Dniepru w celu utworzenia wspólnego frontu z jego armi? by? gotów podpisa? uk?ad o rozstrzygni?ciu przynale?no?ci Bia?orusi i innych ziem na drodze plebiscytów. To doprowadzi?oby do powstania spokojnej, nie wywo?uj?cej powa?nego sprzeciwu ?adnego z obu spo?ecze?stw, granicy mi?dzy Polsk? a Rosj? i stopniowej asymilacji wi?kszo?ci ludno?ci np. Bia?orusi po obu stronach granicy.

W sprawach wewn?trznych nawet w Bia?ej Gwardii i Armii Ochotniczej przewa?a?o podej?cie radykalnie demokratyczne, a wp?ywy socjaldemokratów przewa?a?y na Dalekiej Pó?nocy i w armii Judenicza od samego pocz?tku. Bia?a Armia by?a ju? armi? ludow? i próbowa?a porozumie? si? z powsta?cami ch?opskimi (tzw. zielonymi) na gruncie uznania podzia?u ziemi mi?dzy ch?opów. Wrangel uzna? to na swoim terytorium i kaza? wydawa? akty w?asno?ci w zamian za dostawy zbo?a na eksport. Gdyby zwyci??y? dogmatycznie d???cy do status quo ante Denikin, zosta?by szybko obalony przez koalicj? ??daj?cych szerokiej autonomii prawnej i terytorialnej kozaków, wykazuj?cych podobn? postaw? ludów azjatyckich, zawistnych genera?ów oraz socjalistów i libera?ów wszelkiej ma?ci. Zreszt? wystarczy uprzytomni? sobie nast?pstwa faktu, ?e wojskami bia?ych Rosjan dowodzili w randze od porucznika do pu?kownika niemal wy??cznie byli drobni urz?dnicy fabryczni i studenci, przewa?nie wychowani w atmosferze wr?cz nienawi?ci do carskiego samow?adztwa. Bataliony szturmowe sk?ada?y si? za? z nastolatków i dwudziestolatków (owych tak os?awionych przez komunistycznych politruków junkrów; w 86 % dzieci robotników i innych ludzi pracy najemnej) id?cych do boju z okrzykiem: Za wolno??!

Rosja odrodzi?aby si? jako pa?stwo federalne z ogromn? ilo?ci? i zasi?giem wszelkich autonomicznych jednostek narodowych, spo?ecze?stwem obywatelskim, ograniczon? i ?ci?le kontrolowan? w?adz? centraln?, by? mo?e w formie monarchii konstytucyjnej typu szwedzkiego. Zreszt? dalsi krewni cara na nic wi?cej nie mieli si?y, a przyj?liby to z poca?owaniem r?ki. W tym kierunku wbrew w?asnej woli ewoluowa? carat i gdyby Miko?aj II by? równie m?drym w?adc? jak dobrym i pobo?nym cz?owiekiem, by?by sam przyspiesza? ten proces, widz?c w tym ratunek dynastii i pa?stwa. Równie dobrze mog?a jednak z obrad konstyuanty wynikn?? republika federalna, z jak? w praktyce mamy do czynienia w Rosji obecnie po ?mierci Bolszewii ze staro?ci. Putin i Miedwiediew wcale nie maj? tam takiej silnej w?adzy, jak si? twierdzi poza Rosj?, bardziej udaj?, na u?ytek zagranicy i mafii.
Adam Smiech dnia listopad 12 2008 14:04:58
Bardzo dzi?kuj? za ocen? i, zw?aszcza, za niezwykle cenne uzupe?nienia. Zawsze uwa?a?em, ?e nie wykorzystanie karty Denikina, czy szerzej, bia?ej Rosji, przez Polsk? by?o wielkim b??dem. Gros odpowiedzialno?ci ponosi za to oczywi?cie Pi?sudski, ale nie tylko. Wystarczy poczyta? wypowiedzi polskich dowódców i polityków z tamtego okresu, w jednym i drugim przypadku nie-pi?sudczyków, ?eby zobaczy? jak nieroztropnie podchodzili oni do tak wa?nej przecie? sprawy. Z ich wypowiedzi przebija te? do?? tanie poczucie wy?szo?ci, tak szybko zweryfikowane pó?niej przez bolszewików. ?al straconej szansy, zw?aszcza tej w?a?nie. Denikin by? synem Polki, mówi? doskonale po polsku, ca?? swoj? m?odo?? sp?dzi? na ziemiach polskich. My?l? jednak, ?e perspektywa porozumienia z takim cz?owiekiem i tak? Rosj? by?a dla ówczesnych rusofobów czym? najbardziej nienawistnym na ?wiecie. Zawali?by si? przecie? ca?y ich "system warto?ci"...
A oto jakie brednie wypisuj? o Denikinie w internecie:
"Odmówi? wspó?dzia?ania we wspólnej antybolszewickiej akcji z J. Pi?sudskim, gdy? nie godzi? si? na odrodzenie Polski, poza jej "etniczne granice"" - http://wp39.pl/anton-iwanowicz-denikin

"konsekwencj? odmowy przez Pi?sudskiego wsparcia wojskowego Denikina w 1919 r. w ofensywie przeciw bolszewikom by?a decyzja Rady Najwy?szej Mocarstw Sprzymierzonych z 8 grudnia 1919 r., ustalaj?ca wschodni? granic? Polski na linii Curzona wzd?u? Bugu, a na pó?nocy w kierunku Grodna i Sejn."http://www.nowylowiczanin.pl/index.php?s=130&id=19100#
Adam Smiech dnia listopad 12 2008 14:17:12
A tu zupe?nie beznadziejna dyskusja prowadzona przez pi?sudczyków uchodz?cych za prawicowców z niejakim Bodakowskim, antyrosyjskim libera?em i katolikiem uchodz?cym za narodowca - http://www.prawica.net/node/12864
Bodakowski jest antypi?sudczykowski, ale to nie wystarczy, ?eby byc narodowcem... Do?c sensownie wypowiada si? knia? Michai?.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014