Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumGrudzień 10 2018 09:59:42
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Zjazd Kresowian 3
Zjazd Kresowian 3
XV Zjazd Kresowian na Jasnej Górze - 5.07.09 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Piłsudski ludobójcą ?!
Polityka Zagraniczna


Bezczelność pełnego kompleksów narodu Letuwinów(1) przybiera coraz bardziej groteskowe formy. Oto, agencje podały, że Litwini sprzedają karty pocztowe z wizerunkiem Hitlera, Stalina i Piłsudskiego, podpisane: "Wielcy organizatorzy ludobójstwa narodu litewskiego". Znalazły się tam również stwierdzenia, że 9 października 1920 r., łamiąc umowę w Suwałkach, polska armia okupowała wschodnią Litwę (czyli etnicznie polską Wileńszczyznę - przyp. mój AŚ), pustosząc kraj i przenosząc na miejsce wymordowanych Litwinów tysiące kolonistów z Polski. Autorem skandalicznej grafiki jest litewski artysta Antanas Szakalis. Nie wiadomo - śmiać się , czy płakać? Hitler i Stalin zapewne szczególnie mocno poddawali ludobójstwu rzeszę litewskich kolaborantów (często te same osoby, pomimo zmieniającego się hegemona)., natomiast Piłsudski.... Ech, ręce opadają.
Sprawa ma trzy zasadnicze aspekty:

- Litwini (Letuwini) głosząc w sposób arogancki kłamstwa historyczne próbują zasłonić własne zbrodnie i wyjątkowo perfidną kolaborację z czasów II w. św.. Tajna policja Sauguma, bataliony policyjne Apsaugos Batalionai, a w szczególności tzw. strzelcy ponarscy (nazwani tak dlatego, że mordowali ludzi w Ponarach rozstrzeliwując ich), czyli zbrodnicza formacja Ypatingas Burys, mają na sumieniu dobrze ponad sto tysięcy istnień ludzkich. Członkowie oddziałów kolaboranckich dzielili los podobnych formacji innych narodowości (np. Ukraińcy-Melnykowcy i słynne berlińskie przygody niejakiego Bohdana Osadczuka). M. in. obecny prezydent Litwy Valdas Adamkus - wyjeżdżał (sic!) z rodzicami do Niemiec w 1944 r., a potem, wysyłany przez tychże, wracał wojować z Armią Czerwoną w ramach tzw. Korpusu Obrony Ojczyzny (Tevynes Apsaugos Rinktine), innej litewskiej formacji kolaboranckiej dowodzonej przez niemieckiego płk Hellmutha Mädera, która po rozbiciu przez Armię Czerwoną została ewakuowana morzem do Lubeki. W Niemczech, po wojnie został przygarnięty przez wywiad wojskowy USA, ale to już zupełnie inna historia.

- trudno w ogóle mówić o takich represjach sowieckich, czy tym bardziej niemieckich w stosunku do Litwinów, które można by było nazwać ludobójstwem. Natomiast Polska, ani tym bardziej sam Piłsudski, w którego planach Litwa etniczna zawsze odgrywała znaczącą rolę w kontekście antyrosyjskim, nie może być pomawiana o ludobójstwo na narodzie litewskim. Jest to kpina z historii i hańba dla głoszących podobne poglądy. My, narodowcy mamy swój, bardzo krytyczny osąd osoby Piłsudskiego i jego działań, ale to nasza wewnętrzna polska sprawa jak nasze spory rozsądzać będziemy. Uczciwość nakazuje w tym przypadku powiedzieć wprost - oskarżanie Piłsudskiego o organizowanie ludobójstwa Litwinów to najczystszy absurd.

- opisana sytuacja jest kolejnym potwierdzeniem tezy, że polityka opierająca się na myśli, o paradoksie, Piłsudskiego oraz Giedroycia, a której fundamentem jest wizja Litwinów i Ukraińców jako naszych wielkich sprzymierzeńców w walce z Rosją, i która zakłada wyeliminowanie pamięci o polskich kresach oraz likwidację pozostałej jeszcze mniejszości polskiej jako przeszkadzającej jej realizacji (co ma dodatkowo wywołać odruch bezinteresownej miłości wspomnianych narodów do nas), jest polityką skrajnie błędną. Prowadzi bowiem do oddawania pola w spojrzeniu na historię (czyli de facto przyjmowaniu wersji litewskiej i ukraińskiej), oddawaniu pola w polityce bieżącej (gdzie bardziej zaczyna dbać się o interes tych narodów, niż o interes Polski), wreszcie, o czym świadczą najlepiej fakty takie jak wyżej opisany, czy postępująca gloryfikacja banderowców na Ukrainie, nie wywołuje zamierzonego efektu złagodnienia uczuć naszych sąsiadów w stosunku do nas. Wręcz przeciwnie, obrastają oni w piórka buty, arogancji i niebywałej wręcz bezczelności. Co ciekawe, nie szanują oni również tych, którzy zawsze na nich przychylnym okiem spoglądali i spoglądają, a więc Piłsudskiego, a także postaci mniejszego formatu zaangażowanych w głoszenie potrzeby zbliżenia z nimi. Niech przykładem będzie tu Józef Łobodowski, poeta-emigrant. Postawę tego orędownika zbliżenia polsko-ukraińskiego podsumował nacjonalista Stepan Żemećkyj, który w liście otwartym z lutego 1978 r. ogłoszonym w prasie ukraińskiej w Ameryce Północnej(2) wezwał do niepodawania ręki Łobodowskiemu i do okazywania mu pogardy i przekleństwa . Ukrainofilska postawa poety nie miała dla Żemećkiego żadnego znaczenia. Tak kończy się polityka podyktowana rusofobicznym aksjomatem.

Jest rzeczą zadziwiającą, że niczego jako naród nie uczymy się na własnych błędach oraz na zachowaniach sąsiadów, apriorycznie i irracjonalnie uwielbianych przez nas. Dziś polska polityka wschodnia jest prostą kontynuacją polityki wielokrotnie zweryfikowanej negatywnie i prowadzi do tych samych, znanych z historii, negatywnych dla Polski skutków. Kompleks Syzyfa jest tu aż nadto widoczny. Czy potrafimy się z niego wyleczyć? Obecnie i w najbliższej przyszłości nie widać niestety takiej możliwości.

Adam Śmiech

PS. Niech mi Szanowni Czytelnicy wybaczą ten skromny żart-fotomontaż z wileńską katedrą w roli głównej.:-)

(1) - Autorem nazwy "Letuwini" jest Feliks Koneczny. Wg niego należało tak nazywać etnicznych Litwinów, których tzw. odrodzenia narodowego Koneczny był świadkiem w końcu XIX stulecia. Celem było rozróżnienie etnicznych Litwinów od mieszkańców dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego, wieloetnicznego, wielojęzycznego (z istotnym zaznaczeniem, że język litewski odgrywał w nim rolę marginalną) i wielowyznaniowego. Koncepcja Konecznego była ze wszech miar słuszna i należy wyrazić żal, że nie przyjęła się na gruncie języka polskiego i polskiej nauki historycznej. Uniknęlibyśmy powszechnych dziś, tak w nauce jak i w odbiorze potocznym, błędów w postrzeganiu Litwy współczesnej i Wielkiego Księstwa, jako historyczno-etnicznego continuum, co jest zwykłym naginaniem historii na potrzeby nacjonalizmu litewskiego.

(2) - Patrz - Opoka po raz piętnasty (pod red. Jędrzeja Giertycha), czerwiec 1978, s. 129-130


Komentarze
Marzena Zawodzinska dnia wrzesień 28 2008 01:42:21
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20080926&id=sw14.txt
gjw dnia październik 02 2008 20:25:22
Zgadzam sięw całości z powyższymi uwagami. smiley
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014