Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumMaj 20 2019 05:11:48
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 9
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Pomnik Romana Dmowskiego
Pomnik Romana Dmowskiego
90 rocznica podpisania Traktatu Wersalskiego - Warszawa 27.06.09 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Jedrzej Giertych o istocie polskiej rusofobii
Historia Polski***

Od półtora wieku związaliśmy główny nurt polityki naszego narodu z polityką antykatolickiego – wolnomularskiego, jakobińskiego, węglarskiego i socjalistycznego podziemia zachodnioeuropejskiego i z inspiracji cudzej robimy bez ustanku działania, które służą nie naszym celom, lecz obcym. (Jedynym wyjątkiem był tu stosunkowo krótki okres czasu, gdy polityką polską kierował Roman Dmowski; prowadziliśmy wtedy politykę nie cudzą, lecz własną i owocem tego było odbudowanie zjednoczonego z trzech zaborów państwa). Nie zdobyliśmy przez tę stupięćdziesięcioletnią politykę dla Polski nowych przyjaciół. Masoni, jakobini i im podobni chętnie posługiwali się i posługują Polską jako narzędziem dla swoich celów, ale przyjaciółmi Polski się nie stali ani nie stają i zwalczają ją stale z całą zawziętością, bo ona jest narodem katolickim, a oni chcą narody katolickie zniszczyć. A katolicy – Kościół katolicki jako taki, narody katolickie oraz ożywione duchem katolickim ośrodki polityczne w świecie – przestają się nami interesować, bo tracą do nas zaufanie. Wiedzą, że nasz lud jest katolicki, że się modli, chodzi na pielgrzymki, wypełnia tłumnie kościoły. Ale wiedzą także, że jako zbiorowość nie jesteśmy narodem katolickim. Że nasza górna warstwa jest religijnie indyferentna lub religii wroga; że jako naród jesteśmy sprzymierzeni ze wszystkimi istniejącymi w świecie siłami antykatolickimi; że od półtora wieku idziemy wytrwale i konsekwentnie razem z siłami rewolucji i wywrotu i że w decydujących chwilach zbyt często skłonni jesteśmy kroczyć po jak najobłędniejszej drodze.
Jest zadziwiające, jak bardzo opanowani jesteśmy przez siły wrogie zarówno obozowi katolickiemu w świecie, jak naszej własnej sprawie. Poruszamy się jak w obłędnym śnie, jak w tańcu chochoła z „Wesela” Wyspiańskiego. Robimy nie to, czego wymaga dobro naszej ojczyzny, ale to, co jest pseudo-patriotycznym rytuałem, jest sposobem zachowania i myślenia podszeptywanym nam – w podobny sposób jak Kurdom – przez tych, co oplatającymi nas nićmi konspiracyjnymi zdobyli nad nami hipnotyczny wpływ.
Ciekawe jest, jak zwalczane są w naszym narodzie prądy myślowe i polityczne, przeciwstawiające się stupięćdziesięcioletniej tradycji polityki powstańczej i antyrosyjskiej. Obowiązuje w naszym narodzie swoista ortodoksja: wolno jest myśleć i działać tylko tak; nie wolno jest myśleć i działać inaczej. Coś jak w partii komunistycznej.
Zadaniem Polaków jest zwalczać Rosję. Sprawa polska jest funkcją sprawy rosyjskiej. Polityka polska tylko o tyle ma sens i rację, o ile szkodzi Rosji, o ile podważa jej potęgę i kładzie tamę jej ekspansji. Gdyby Rosji nie było, Polska właściwie nie miałaby racji istnienia. Stosunkiem do Rosji mierzy się patriotyzm Polaka, jego lojalność narodową, jego wartość moralną i osobistą. Jeśli Polak kwestionuje pogląd, że Polska ma być tylko swoistym cieniem Rosji, jej przeciwstawieniem i jej negacją i jeśli występuje on z tezą, że groźniejszym od Rosji wrogiem Polski jest naród niemiecki – budzi to zgrozę, bo ma cechę herezji.
Polityczne różnice zdań w narodzie polskim to nie są tylko różnice poglądów. To są herezje. Akty odstępstwa i zdrady.

Oczywiście, to prawda, że czasem to są istotnie akty odstępstwa i zdrady. Nienormalne położenie naszego narodu sprawia, że większy jest wpływ mocarstw ościennych na nasze życie wewnętrzne, niż na życie innych narodów. Nie brak jest w naszym narodzie umyślnych lub mimowolnych zdrajców, którzy za pieniądze lub z przekonania służą dążeniom Rosji a tak samo dążeniom Niemiec lub państw zachodnich i odgrywają w narodzie polskim rolę obcej agentury. Rosja dzisiejsza dysponująca ideologią i mechanizmem partii komunistycznej ma i w Polsce i w świecie szczególnie dużo agentów swojej polityki, ale także i Rosja carska potrafiła mieć do dyspozycji agentów. Tak jak niejeden polski moskalożerca jest w istocie nie tyle polskim patriotą, co agentem w służbie Niemiec, Anglii czy Ameryki, tak samo i niejeden głosiciel postawy antyniemieckiej potrafi być po prostu agentem Moskwy. Ale przecież bądźmy przytomni i patrzmy na życie polskie w sposób rozumny: na przestrzeni stupięćdziesięciu lat mieliśmy w Polsce całe zastępy ludzi, którzy z najgłębszego przekonania uważali, że Niemcy są groźniejszym wrogiem Polski niż Rosja i że główny front polskiej walki narodowej leży nie na wschodzie, ale na zachodzie. Otóż ludzie ci byli i są w narodzie polskim traktowani z pianą na ustach, nie jak wyraziciele uczciwie wyznawanego poglądu, nad którym należałoby się zastanowić, ale jak odstępcy, jak zdrajcy najświętszej sprawy. Bo najświętszą sprawą jest w oczach uczestników tańca Chochoła tylko walka narodu naszego z Rosją. I to przede wszystkim walka metodą powstańczą. (…)

Powyższy tekst jest obszernym fragmentem zakończenia książki Jędrzeja Giertycha „Kulisy powstania styczniowego”, wydanej w Kurytybie w 1965 r. jako numer 4 Wydawnictw Towarzystwa im. Romana Dmowskiego. Tytuł nadany przez redaktora Jednodniówki Narodowej Adama Śmiecha.
Komentarze
Administrator dnia maj 22 2007 18:24:19
Kolego, trącisz ignorancją, poczytaj sobie "Polski Obóz Narodowy", a potem się wypowiadaj co J. Giertych mówił o wrogach Polski (iż największym wrogiem Polski są Niemcy, a nie Rosja) i o konstruktywnej współpracy z Rosją...
Marzena Zawodzinska dnia maj 22 2007 21:53:26
Kolega albo nie zrozumiał, albo udaje, że nie zrozumiał. W dodatku wygląda na zwolennika eurokołchozu...
Kaban123 dnia maj 23 2007 14:33:36
Jesteśmy pomiędzy młotem a kowadłem... taka prawda, ani z Niemcami, ani z Rosją nam nie po drodze. Ja tam wole się wiązać z czechami, słowakami, węgrami lub litwinami. Rasumując: Polska + Czechy + Słowacja + Węgry + Litwa + Łotwa + Estonia + Serbia + Bułgaria i Rumunia = 150 Mln ludu, Rosja 120 Mln rozproszonych, a Niemcy + Austria = 100 mln. Mamy większość...
tomaszl dnia maj 24 2007 21:42:22
Pisać, że J. Giertych uważał Rosję za większe zagrożenie niż Niemcy to albo ignorancja, albo .....
Czegoś bardziej absurdalnego dawno nie czytałem!
Co do uczestnictwa w UE to można mieć tylko nadzieje ze to sodomickie bagno się rozleci zanim nas kompletnie rozłoży.
Adam Smiech dnia maj 26 2007 12:12:20
Oczywiście kol.tolik jest ignorantem albo prowokatorem, żeby skończyć zdanie kol tomasza. Chociaż może po prostu nasłuchał się wykładów pewnych panów, którym wydaje się, że swoimi wypocinami dokonają reorientacji Myśli Narodowej, zachowując dotychczasową powierzchowność.
Natomiast kol. Kabanowi123 odpowiadam, że blok państw, jaki wymienia w swoim wpisie, jest mrzonką. Jest bezwartościowym substytutem choroby na Moskala(co powtwierdził sam kol.Kaban123 konfrontując liczbę ludności bloku z Rosją...). Państw tych nie łączy wspólny interes. Nikt nie prowadził i nie prowadzi polityki, która za wiele lat mogłaby przynieść efekt w postaci powstania takiego bloku. Jest to teoria funkcjonująca w głowach jej twórców i na papierze. Nasi wrogowie boją się tak naprawdę tylko jednego - naszego sojuszu z Rosją. Nie podległości, ale właśnie sojuszu. Jest to dla nich najczarniejszy scenariusz, dlatego od 200 lat robią wszystko, aby do tego nie dopuścić. Podrzucono nam różne wolności nasze i wasze i brnęliśmy w nie i brniemy, ponosząc kolejne klęski ku uciesze wrogów. Tylko proszę nie mówić, że prowadzenie dziś polityki zorientowanej na Rosję jest niemożliwe ze względu na zaszłości historyczne. Dmowski poprowadził taką politykę w jeszcze gorszych warunkach, w systemie rusyfikacji obowiązującym po powstaniu styczniowym. I dzięki temu odzyskaliśmy niepodległość i dzięki temu możemy funkcjonować jako tako dzisiaj. Tak, dzięki temu. Gdyby pachołki(z własnej i nie własnej woli) Niemiec przeprowadziły swobodnie swoją "politykę" w 1914 i 1918r. ponieślibyśmy straszliwą klęskę. Ale był Dmowski, który poszedł twardo wbrew XIX-wiecznej tradycji nieliczenia się z interesem narodu i Ojczyzny, i wygraliśmy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014