Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumCzerwiec 23 2017 12:29:36
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
...narodowców...
...narodowców...
Piękno pabianickiego cmentarza
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Pobicie Mateusza Pis...
Francja. Niemcy. kat...
Sanocki: Rosjo wycią...
Szpitale - dżihad.pl?
Moore. Manchester
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Witamy
Ostatnie Aktywne Tematy na Forum
Temat Odsłon Odpowiedzi Ostatni post
Pobicie Mateusza Piskorskiego 222 3 Adam Smiech
Francja. Niemcy. katastrofa! 211 9 Adam Smiech
Sanocki: Rosjo wyciągamy rękę! 123 1 Stas
Szpitale - dżihad.pl? 67 0 gjw
Moore. Manchester 69 0 gjw
JKM o Bitcoin i Linux
Ciekawa opinia Janusza Korwin-Mikke nt. Bitcoina, kryptowalut oraz systemu operacyjnego Linux.

Trump po ataku na Syrię
Polityka Zagraniczna

Jak pisałem w poprzednim numerze pozycja Donalda Trumpa i zaufanie do jego osoby zostały mocno nadwyrężone po wykonanym w stylu jego poprzedników w fotelu prezydenta USA, tj. bez oglądania się na Kongres i ONZ, ataku na Syrię.

I choć sam atak, od strony militarnej miał niewielkie znaczenie, o tyle politycznie przyniósł duże rozczarowanie tym wszystkim na świecie (także w Polsce, w tym piszącemu te słowa), którzy oczekiwali, zgodnej z zapowiedziami z kampanii wyborczej, zmiany w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych.
Przy czym nie chodzi tu o naiwne spodziewanie się natychmiastowego odwrócenia polityki USA o 180 stopni, ale przynajmniej o oznaki pewnych zaniechań w stosunku do dotychczasowego kursu hegemonistycznego. Było to oczekiwanie uzasadnione nie tylko zapowiedziami z kampanii, ale faktem, że Trump, będąc człowiekiem zaawansowanym wiekowo a jednocześnie bardzo bogatym, nie powinien ulec pokusom i groźbom łatwym do zrealizowania wobec ludzi nie posiadających tych atrybutów. Stąd równie uzasadnione rozczarowanie.

Szczególny charakter - nie tylko rozczarowania, ale wręcz gniewu - ma reakcja tych, którzy w Stanach Zjednoczonych stanowili rzeczywiste wsparcie ideologiczne dla Trumpa w czasie kampanii przedwyborczej. Nie można nie doceniać wagi faktów przy ostatnich wyborach w USA. Trump szedł do nich i wygrał wbrew establishmentowi, wbrew ustalonemu "płodozmianowi" na linii Republikanie-Demokraci, a mając wymuszoną okolicznościami, nominację Starej Partii, posiadał w niej grono zagorzałych przeciwników publicznie deklarujących swoją wrogość. Jego antyestablishmentowi kampania w większym stopniu niż na kwestie wewnętrzne zorientowana była na problemy zewnętrzne USA. Po raz pierwszy w historii tak ogromne znaczenie dla wyników wyborów miał Internet.

Czytaj całość
JKM o Kaczyńskim
Janusz Korwin-Mikke na FB komentuje wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego z 10.04.17:

Zapoznałem się z przemówieniem WCzc.Jarosława Kaczyńskiego (PiS, W-wa). Oto fragmenty:
"Dziś jest szczególny dzień. Prawda w niemałej mierze została już pokazana". Prezentacja podkomisji smoleńskiej , która odbyła się w Wojskowej Akademii Technicznej, "pokazała, jak to wszystko wyglądało z bardzo wysokim stopniem prawdopodobieństwa".
"Dziś niektórzy spośród nas, wśród nich i ja, mogliśmy obejrzeć prezentację przygotowaną przez WAT, ale także przez uczelnie zagraniczne, uczelnie amerykańskie (...) pokazała ona niewłaściwe naprowadzenie samolotu zrobione bez wątpienia w sposób celowy (...) Wiemy z bardzo wysokim stopniem pewności, że doszło do wybuchu, który został przeprowadzony w specjalny sposób (...) Prezentacja pokazała też, jak wyglądały wydarzenia na pokładzie samolotu, jak się rozpadał i jak doprowadzano do jego całkowitego zniszczenia (...) samolot został rozerwany eksplozjami w kadłubie, centropłacie i skrzydłach, a destrukcja lewego skrzydła rozpoczęła się jeszcze przed przelotem nad brzozą".

Nie mam żadnej wątpliwości.
Polską rządzili już zbrodniarze i obcy agenci, rządzili zacni ślusarze i górnicy (hotelowi) - ale po raz pierwszy rządzi Polską autentyczny WARIAT.
Powiedzmy jasno: "KRÓL JEST NAGI". Po stracie ukochanego Brata WCzc.Jarosław Kaczyński OSZALAŁ. Oszalał z nienawiści do świata, który Mu Brata zabrał.
Co ciekawe: Prezes PiS powiedział, że należy "Przeciwstawić się nienawiści, bo ona zabija racjonalne myślenie". Pokłady nienawiści zalegające Jego serce i umysł muszą być przeogromne. Ten człowiek kiedyś naprawdę myślał BARDZO racjonalnie.

Czytaj całość
Po wczorajszym dniu...
...Izba Przyjęć czeka. A co to za szpital i gdzie, to już inteligentni ludzie na pewno wiedzieć będą...

Bandyci atakują
Jednodniówka Narodowa

Prezydent Donald Trump właśnie stracił mocno już nadszarpniętą wiarygodność. Współcześni barbarzyńcy - Stany Zjednoczone - przebierając już od dawna nogami, żeby tylko dokonać kolejnej agresji, wykonały atak 59 rakietami Tomahawk na bazę lotniczą Syrii na terenie tego kraju. Pod najbardziej ordynarnym pretekstem - dzień pierwszy - atak gazowy i natychmiastowe oskarżenie Asada i Syrii, dzień drugi - zdjęcia martwych dzieci i medialna hucpa antysyryjska i antyrosyjska (z ambasador USA przy ONZ wymachującą zdjęciami zabitych dzieci, na czele), dzień trzeci - atak przeprowadzony jak zwykle - bez wypowiedzenia wojny, ale i bez przedstawienia choć cienia dowodu na odpowiedzialność państwa syryjskiego za atak gazowy. Sztandar amerykański, niegdyś, słusznie czy nie, uważany za symbol walki o wolność i symbol wolności jako takiej, stał się dziś symbolem niczym nie ograniczonego bandytyzmu międzynarodowego w wykonaniu samozwańczego żandarma/hegemona, który nie podlega nikomu i żadnym prawom boskim ani ludzkim. Jest to wielka prowokacja skierowana przeciwko Rosji. Widać wyraźnie, że zapowiedzi pozytywnej zmiany w stosunkach z Rosją, składane wielokrotnie przez Trumpa w czasie kampanii wyborczej, zostały wyrzucone do kosza. Rozbudowuje się przyczółek polski, dalej nakręca się sytuację na Ukrainie, Czarnogóra ma zostać przyjęta do NATO, teraz nastąpił atak na Syrię. Co dalej? Czy dawno zapowiadane strefy zakazu lotów? Znamy ten scenariusz z Iraku. Końcowym etapem będzie usunięcie Asada. Chyba że? No, właśnie. Chyba że Rosja. Ale czy nie przeceniamy jej siły i zdolności polityczno-dyplomatycznych? Rosja została podobno poinformowana o ataku amerykańskim, dlaczego więc jej reakcja była w pierwszej chwili żadna? Otóż, jestem przekonany, że zniszczenie jednego, czy kilku Tomahawków przez Rosjan uspokoiłoby wojowniczość USA. Wbrew pozorom, nie byłaby to sytuacja grożąca eskalacją konfliktu, bo przecież atak miał charakter typowo bandycki. Oburzenie, zawieszenie memorandum o zapobieganiu incydentom, mówienie o agresji na suwerenne państwo, to wszystko prawda, ale reakcja powinna być natychmiastowa po otrzymaniu informacji. A tak, USA dokonały kolejnego sondowania wartości Rosji i nie wyszło to dla Rosji najlepiej, mówiąc oględnie... A nie są to żarty i nic nie znaczący region dla Rosji. W sytuacji ciągłego otaczania i planów gazociągów pomijających Rosję i jej złoża, sprawa jest jasna - Rosja nie może odpuścić Syrii. I to w sytuacji niepewności co do Turcji (jak ktoś raz zmienił front, może zmienić i drugi; zresztą Turcja już pochwaliła atak amerykański), i Iranu stojącego w kolejce do likwidacji. Rosja nie jest w łatwym położeniu. Nie dość, że jej jedyną siłą, której boi się Ameryka jest arsenał atomowy, w Rosji cały czas agentura prowokuje fermenty społeczne, na zewnątrz, bez mrugnięcia okiem dokonuje się prowokacji militarnych na granicach Rosji (kolejne ściąganie oddziałów NATO). I najważniejsze - zakłamane media Zachodu całą tą antyrosyjską działalność przedstawiają jako rosnącą agresję Rosji! Nikt przy zdrowych zmysłach nie może brać pod uwagę rozwiązania atomowego, ale może czas już, aby Rosja straciła złudzenia co do dobrej woli Zachodu i zweryfikowała swoje oczekiwania, nie mówiąc już o konieczności porzucenia tej dziwnej pozycji, jakby łaszenia się do Zachodu, oczekiwania uznania, docenienia, pragnienia wspólnoty z Zachodem itd.

Polscy wasale USA już ogłosili swoje poparcie dla akcji swego pana. Rzecznik rządu Rafał Bochenek w TVP Info: Chcemy być na bieżąco z tym, co się dzieje na Bliskim Wschodzie. To sytuacja oczywiście niecodzienna, nadzwyczajna i chcemy mieć nad tym kontrolę. W ostatnim czasie pan Baszszar al-Asad przekroczył pewną granicę, użył broni chemicznej w stosunku do ludności.

Po tych obrazkach, które obiegły świat, po tych dzieciach zabitych bronią chemiczną, Trump nie mógł nie zareagować - ocenił Tomasz Siemoniak (PO), b. minister obrony narodowej.

Tymczasem Marine Le Pen powiedziała, że prezydent USA Donald Trump próbuje być "policjantem świata" i zasugerowała, że jego plany mogą się nie udać. Jak dodała, była "zaskoczona" nagłą decyzją Trumpa. Ostrzegła, że wcześniejsze międzynarodowe interwencje w Iraku i Libii doprowadziły do wzrostu islamskiego ekstremizmu.

W 2013 r. Trump tak pisał do Obamy: I znów, do naszego bardzo głupiego lidera, nie atakuj Syrii - jeśli to zrobisz, bardzo złe rzeczy się zdarzą, a USA nic nie na tym nie uzyska.

Czy Donald Trump oszukał swoich wyborców i to wszystko, co mówił było li tylko zagraniem pod publiczkę? Jednak mimo wszystko uważam, że nie. Ufam, że był szczery. Ale w czasie kampanii i zaraz po zwycięstwie wskazywałem w kolejnych tekstach na siłę oporu wobec jego planów, siłę potężną, składającą się z czterech filarów - neokonserwatystów-mesjanistów dążących do panowania nad światem, zimnowojennego Pentagonu, przemysłu zbrojeniowego i wszechpotężnych mediów. Widzimy właśnie, jak Trump przegrywa z frontem War Party. Czy to już jego koniec, czy też próba kontrolowanego wycofania się i okopania na pozycjach? Jak zwykle - czas pokaże.

Adam Śmiech

Rzeczpospolita Przyjaciół bez refleksji
Jednodniówka Narodowa

Pozwólcie Państwo, że zacznę od dygresji. Nie podzielam poglądów historycznych p. Piotra Zychowicza. Forsowaną przez niego (także przez R. Ziemkiewicza) tezę o zbawiennym dla Polski w 1939 r. pójściu wraz z III Rzeszą na ZSRR uważam za historycznie niesłuszną i pozbawioną podstaw faktycznych (antyniemieckie nastawienie ogromnej większości narodu polskiego przed wojną) oraz bardzo niebezpieczną dzisiaj, zwłaszcza ze względu na jej dużą popularność na tzw. prawicy. Będąc ostatnio kilka razy "w terenie" z różnymi prelekcjami, usłyszałem od posiadających ode mnie większą wiedzę w tym względzie działaczy, że wśród młodych narodowców teza Zychowicza-Ziemkiewicza cieszy się dużą popularnością. Jest to tragedia dla kolejnego pokolenia młodych ludzi stawiających dopiero pierwsze kroki w endeckim świecie. W ostatnich kilkunastu latach kolejni młodzi przeżywali próby rewizji stosunku narodowców do Ukrainy i banderowców, przeżywali odcinanie się od Dmowskiego i J. Giertycha, przeżywali agresywny kurs antyrosyjski i przeżywają wciąż jeszcze implementację kultu straceńczego a'la wyklęci. Brakuje nam jeszcze tylko jakiejś proniemieckiej historycznej regresji! To wszystko prowadzi do zanegowania tożsamości endeckiej, do odrzucenia tradycyjnych koncepcji endeckich (które choć stare, są aktualne i w obecnych warunkach geopolitycznych), do sprowadzenia wszystkiego do skrajnej formy realizmu politycznego, pozbawionego jakichkolwiek fundamentów ideowych i myśli długofalowej. Ale wystarczy o tym.

Wracając do p. Zychowicza, zauważam jedynie, że różniąc się z nim w wzmiankowanej kwestii zasadniczo, potrafię zgodzić się z nim tam, gdzie wypowiada się słusznie. W "Rzeczpospolitej" z 18 listopada 2009 r. p. Zychowicz, jak najbardziej słusznie, zauważył, że polska prawica jest coraz bardziej proizraelska i filosemicka. Szczególnie dotyczy to Prawa i Sprawiedliwości, które opowiada się za ścisłym związaniem Polski ze Stanami Zjednoczonymi. Rzeczywistość za oknem pokazuje, że miał rację.

Czytaj całość
Smoleńska hucpa trwa
Jednodniówka Narodowa

Nie wiem, czy Państwo zdają sobie do końca sprawę, że PiS żyje dzięki quasi-religii smoleńskiej. Gdyby nie Smoleńsk, byłaby to partia na poziomie poparcia Lecha Kaczyńskiego przed jego tragiczną śmiercią. No, powiedzmy, na poziomie 15%. Co za tym idzie, nie zdominowałaby tak sceny politycznej, jak to się stało po katastrofie i po histerii przepoczwarzonej w rzeczywisty kult. PiS tym żyje, PiS się tym karmi. Dlatego trzeba co jakiś czas podsycać ów kult, podgrzewać emocje. Naczelny druid kultu - Antoni Macierewicz robi to doskonale. Ale robią też inni. W poniedziałek 3 kwietnia b.r. prokuratura postawiła "nowe" zarzuty rosyjskim kontrolerom.

Oto zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek oświadczył, że:

Analiza materiału dowodowego - w oparciu o już zebrane dowody, a także nowo pozyskane w toku śledztwa - pozwoliła prokuratorom na sformułowanie nowych zarzutów wobec kontrolerów lotów, obywateli Federacji Rosyjskiej, a także trzeciej osoby, będącej wówczas w wieży kontroli lotów, i przypisanie tymże przestępstwa umyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym, którego konsekwencją była śmierć wielu osób.

Jest to oskarżenie Rosji o celowe zamordowanie 96 osób, w tym prezydenta RP. Przypominam, co oznacza "wina umyślna" w polskim prawie:

Zgodnie z art. 9 § 1 k.k. Czyn zabroniony popełniony jest umyślnie, jeżeli sprawca ma zamiar jego popełnienia, to jest chce go popełnić albo - przewidując możliwość jego popełnienia - na to się godzi.

Prokurator nie pozostawił więc pola do innej interpretacji. Oczywiście, nie chodzi tu o jakiekolwiek ustalenia. Już w dniu katastrofy stwierdzono w PiS, że Rosjanie zamordowali prezydenta i przez 7 lat WSZYSTKO dostosowuje się do tej tezy. Nie chodzi o rzeczywiste zbadanie, stwierdzenie, sformułowanie hipotez. Ma się zgadzać z tezą ostateczną ogłoszoną 10 kwietnia 2010 r. Koniec. Kropka.

Czytaj całość
Gala Myśli Polskiej

W ostatnią sobotę w X Pawilonie Cytadeli warszawskiej, wraz z Koleżanką Zawodzińską braliśmy udział w Gali Myśli Polskiej. Głównymi punktami spotkania były: wręczenie Nagrody i wyróżnienia Fundacji Narodowej im. Romana Dmowskiego w konkursie na najlepszą książkę o historii i myśli politycznej Narodowej Demokracji za rok 2016 oraz prezentacja nowego - trzeciego już - tomu Archiwum Narodowej Demokracji. Laureatem nagrody głównej został Kol. Michał Andrzejczak, autor monumentalnej książki (ponad 800 stron!) - Rosja w myśli politycznej Narodowej Demokracji w latach 1917-1939. Wyróżnienie zdobyła znakomita biografia wybitnego działacza ND na Pomorzu, ks. Józefa Wryczy, pióra P. Krzysztofa Kordy - Ks. ppłk Józef Wrycza (1884 - 1961): biografia historyczna. Archiwum Narodowej Demokracji t.3 zawiera - jak zwykle zresztą - bardzo interesujące teksty i materiały, dotyczące nieznanych, mało znanych i zapomnianych kart historii naszego ruchu. Szczególnie polecamy w nowym tomie obszerny artykuł Kol. Marzeny Zawodzińskiej o prawdziwym obliczu krwawych walk pomiędzy robotnikami kierunku narodowego i socjalistycznego w czasie rewolucji 1905-07. Podczas gali przemawiali też zaproszeni goście. Bardzo ciekawe było wystąpienie prof. Krzysztofa Komorowskiego, w którym zwrócił uwagę na negatywne zjawisko w obecnej historiografii ruchu narodowego w postaci rażącej przewagi pozycji dotyczących organizacji proweniencji oenerowskiej (NSZ-ONR, Związek Jaszczurczy), nie mającej uzasadnienia w faktach, oraz marginalnej obecności opracowań historycznych dotyczących głównego nurtu ruchu narodowego w czasie II wojny światowej (SN, NOW). Z kolei p. Mirosław Majkowski, organizator inscenizacji ataku banderowskiego na polską wieś w 2013 r. w Radymnie, zapowiedział nową inicjatywę pod nazwą "Monte Lenino", mającą upamiętnić ofiarę żołnierza polskiego idącego ze Wschodu, przypomnieć jego walki, i wyrwać z kręgu zapomnienia, z mroków realizowanej odgórnie polityki historycznej IPN i tzw. niepodległościowców, w której to polityce, żołnierzy tych i ich wysiłek (Lenino, Warszawa, Wał Pomorski, Kołobrzeg, Odra i Nysa, Budziszyn, Berlin) pragnie się wykreślić z pamięci polskiej i z kart historii. Spotkanie zakończyło się przybliżeniem najciekawszych miejsc i historii związanych z X Pawilonem Cytadeli, przez Kol. Red. Jana Engelgarda, kierownika Muzeum X Pawilonu.


Czytaj całość
Pięknie polec, czyli zła polska tradycja
Jednodniówka Narodowa

Zatem stało się - znów pięknie polegliśmy. Obserwowałem ze smutkiem pokaz polskiego irracjonalizmu politycznego w najgorszym guście przeprowadzonego wg znanej maksymy Piłsudskiego - "być zwyciężonym a nie ulec, to zwycięstwo" - która to formuła może i sprawdza się w niektórych ekstremalnych dla narodu i państwa sytuacjach, ale z całą pewnością nie miała zastosowania przy okazji wyboru Donalda Tuska na drugą kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej. Jest to formuła usprawiedliwienia dla notorycznych przegranych, zasłaniających się murem frazesu, patosu i hurrapatriotycznych gestów. Przy tym kompleks wiecznego przegranego tak dominuje nad psychiką wykonawców, że nie są oni w stanie pójść jej pod prąd. W trzeciorzędnej kwestii przedłużenia kadencji Tuskowi wytoczono armaty godności narodowej, wysokich zasad moralnych, o których pouczono Europę, oraz ogłoszono, że "nie daliśmy się", że "pokazaliśmy Europie". Towarzyszyły temu znane z historii gesty, jak ogłaszanie zwycięstwa (!?) premier Szydło, czy witanie jej kwiatami przez samego Jarosława Kaczyńskiego. Nawiasem mówiąc, zmuszony jestem stanąć (tak! tak!) w obronie Donalda Tuska. Jakkolwiek jest mi odległy jego obóz polityczny, uważam, patrząc ex post, że do czasu drugiego Majdanu, rządy PO przynajmniej unikały szaleństwa. Oczywiście, bez przesady - ta opcja polityczna była (i jest) bezalternatywnie zapatrzona w Unię Europejską jak w obrazek, ale jednak przez pewien czas rządy PO próbowały nawet prowadzić rozsądną politykę w stosunku do Rosji. Wszystko zniszczył drugi Majdan, a raczej fanatyzm proukraiński większości PO i prezydenta Komorowskiego. Także na odcinku wewnętrznym, mając czas i możliwości, zamiast ulżyć Polakom, rządy PO nałożyły na nich nowe podatki i ciężary publiczne. Pamiętając jednak Jarosława Kaczyńskiego krzyczącego na Majdanie "Sława Ukrainie!", i obserwując na co dzień horrendalne mnożenie przepisów przez obecny rząd, nie zauważam - po Majdanie - różnic między jednymi a drugimi, zaś w rusofobii dochodzi wręcz między nimi do licytacji. W takim wypadku wylewanie pomyj na Tuska (który przecież nie negocjował i nie podpisywał traktatu Lizbońskiego), powszechne nazywanie go "zdrajcą", umieszczanie na okładkach w mundurze Wehrmachtu, to zwyczajne chamstwo polityczne nie lepszych od niego. Czy któryś z tych bezwzględnych krytyków tekstu Tuska "Polak rozłamany", sprzed 30 lat, będącego podstawą do rzucania obelg, zadał sobie trud, żeby go przeczytać? Ja sobie zadałem... I twierdzę z całą odpowiedzialnością, że to nie wyznanie zdrady narodowej, ale smutna refleksja nad meandrami naszej ciężkiej historii. Refleksja na tyle poważna i ciekawa, że może być i dziś przyczynkiem do ważnej i interesującej, twórczej dyskusji. Oczywiście nie dla tych, którzy sami sobie przyznali prawo do decydowania, o tym, kto jest, a kto nie jest Polakiem. Artykuł Tuska ze "Znaku" wymaga odrębnego omówienia na tle całej ówczesnej i dzisiejszej dyskusji o Polsce, polskości i o polskiej tradycji - tej dobrej i tej złej. Teraz ograniczę się do krótkiego cytatu: Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło - ponuro - śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych rojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. (...) kiedy inni budują, kochają się i umierają, my walczymy, powstajemy i giniemy. I tylko w krótkich chwilach przerwy rozważamy nasz narodowy etos odrobinę krytyczniej (...). Jest jakiś tragiczny rozziew w polskości - między wyobrażeniem a spełnieniem, planem a realizacją. Jest ona etosem pechowców, etosem przegranych i zarazem nie pogodzonych ze swą przegraną. Wolność jest w nim wartością najwyższą (…). I szarpię się między goryczą i wzruszeniem, dumą i zażenowaniem. Wtedy sądzę - tak po polsku, patetycznie - że polskość, niezależnie od uciążliwego dziedzictwa i tragicznych skojarzeń, pozostaje naszym wspólnym świadomym wyborem.

Czytaj całość
Kolejne spotkanie!
Film ze spotkania w Zgierzu zorganizowanego przez Klub im.Romana Dmowskiego.


A tu z kolei zaległe wideo - ze spotkania w Łodzi:


Prawda nie leży pośrodku
Jednodniówka NarodowaZapraszam do lektury recenzji bardzo interesującej książki Olgi Nadskakuły pt. "Kategorie „swój” i „obcy” w rosyjskim myśleniu politycznym".

Link
Strona 1 z 57 1 2 3 4 > >>
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014