Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumCzerwiec 23 2017 12:27:18
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 6
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
10
10
UNSO-OUN UPA
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Pobicie Mateusza Pis...
Francja. Niemcy. kat...
Sanocki: Rosjo wycią...
Szpitale - dżihad.pl?
Moore. Manchester
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Zobacz Temat
Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl | Aktualności | Polska
Autor Ważna data:15.07.1945
gjw
Użytkownik

Postów: 601
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 23-03-2017 22:15
Warto czasem poczytać stare gazety. Obecnie nie trzeba już w tym celu kupować roczników w antykwariacie prasowym albo biec codziennie do biblioteki naukowej. Takie biblioteki udostępniają obecnie tego rodzaju zbiory bezpłatnie przez internet. Tytułem przykładu:

http://bc.wimbp.lodz.pl/dlibra/docmetadata?id=62108&from=&dirids=1&ver_id=&lp=26&QI=


Nie wywołam tu zapewne niczyjego oburzenia stwierdzeniem, że jestem lokalnym patriotą. Uważam Łódź za miasto niezwykłe i ciekawe. o mało znanej, a barwnej historii. Nie była ona przy tym tak ponura jak się chyba na ogół przyjmuje. W okresie pierwszych dwóch lat po drugiej wojnie św. była tu faktyczna stolica Polski. Administrował zaś nią niezwykły, kuty na cztery nogi komunista, a zarazem oryginalny i pragmatyczny polski patriota (tu zapałają jednak niekórzy oburzeniem). Ciekawie poczytać co też miał do powiedzenia prasie Kazimierz Mijal jako prezydent Łodzi. To nie jedyny pożytek z lektury- Prasa z tego okresu opisywała rozpaczliwą, ale i pełną nadziei sytuację w okresie odbudowy zniszczeń wojennych. Po odsianiu oczywistej propagandy stalinowskiej, której oczywiście nikomu nie polecam... Ukazuje się fascynujący obraz zapału i osiągnięć naszych niedalekich przodków. Oto drobny wycinek, pouczający o pewnych ważnych i dziś prawdach:

http://pl.blastingnews.com/spoleczenstwo/2017/03/15-lipca-1945-na-polach-grunwaldzkich-kluczowy-kult-polityczny-prl-u-wideo-001571533.html
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ważna data:15.07.1945
Adam Smiech
Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 643
Miejscowość: Pabianice
Data rejestracji: 15.05.07
Dodane dnia 24-03-2017 00:20
Bardzo ciekawy tekst. a od lat jestem czytelnikiem różnych starych gazet. Pościągałem sobie całe roczniki... Bardzo interesujący jest Tygodnik Powszechny z lat 1945-53 (pisywali w nim narodowcy, najwięcej chyba prof. Konopczyński). Inna sprawa, że również nieuznawany przez niezłomnych TP z lat 53-56 (pod kier. Dobraczyńskiego) jest ciekawy. Ale nie ma go w wersji cyfrowej. Niektórzy mają natomiast dostęp do wersji drukowanejsmiley. W bibliotekach cyfrowych nie ma niestety Tygodnika Warszawskiego, Odry, Dziś i jutro i Przeglądu Zachodniego. W tych czasopismach spełniał się całkiem pokaźny zastęp endeków. O wiele bardziej sensownie, niż wątpliwi endecy w lasach. Nie ma też Gazety Ludowej PSL. Dopiero powszechny dostęp do tych tytułów może zmienić mitologie wyklętych w proch i pył.
Ale oczywiście to, co jest także jest niezwykle interesujące. Lokalne gazety z tamtych lat, jak Dziennik Łódzki, czy krakowski Dziennik Polski.

Jedna uwaga do tekstu Kolegi - Dmowski zaproponował (narzucił) ową formułę nie trzydzieści lat przed 45, ale ledwie 18 (1927). Miała ona treść też nieco inną:

Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w dużej mierze stanowi jej istotę. Usiłowania oderwania katolicyzmu od polskości są niszczeniem samej istoty narodu.

Musi Kolega wiedzieć, że od kilku lat przemyśliwam, jak wybrnąć z konsekwencji narzucenia tej formuły endecji i doszedłem już do pewnych wniosków.

W skrócie - SWII, a zwłaszcza ostatnie dziesięciolecia, zmieniły wszystko to, co stało u podstaw sformułowania powyższych myśli przez Dmowskiego. Kościół powszechny jest nośnikiem idei sprzecznych z tymi z czasów Dmowskiego. Przede wszystkim zmienił się absolutny punkt odniesienia. Nie jest nim już nauka Chrystusa, ale to wszystko, na co godzą się, lub tolerują Żydzi. Kościół polski z kolei ideologicznie stoi w swej masie po stronie tradycji insurekcyjnej, Piłsudskiego, walki z Rosją, jest pieszczochem władzy, bądź, w najlepszym wypadku, czerpiącym rozmaite korzyści elementem układów w typie Obrzydłówka.

Wydaje się czymś zupełnie nieprawdopodobnym, aby myśliciel formatu Dmowskiego, mając dane z naszej współczesności powtórzył ówczesną formułę.

Taki wniosek jest zachętą do skrytykowania tamtego kroku Pana Romana. Tu jednak staję w Jego obronie. Krok ten miał kilka celów. Po pierwsze, polityczny o znaczeniu ogólnopolskim - chodziło o zaszachowanie sanacji i wygranie Kościoła dla endecji w trudnym czasie po zamachu majowym. Po drugie - z punktu widzenia ewolucji politycznej niektórych narodowców - chodziło o zadanie ciosu rodzącym się tendencjom neopogańskim. Po trzecie - było ustanowieniem kierunku już nie narodowego, ale katolicko-narodowego, a jednocześnie w dużym stopniu potwierdzeniem ówczesnego stanu faktycznego. Dmowski zbyt wiele razy w przeszłości podejmował decyzje podyktowane rozwojem sytuacji i okolicznościami, żeby uznać Kościół, naród i państwo za wieczny aksjomat.

Oczywiście ten krok Dmowskiego był ciosem w pierwotny charakter ruchu endeckiego, który był ruchem, w jak najbardziej pozytywnym sensie, postępowym. Zinstytucjonalizował w nim elementy klerykalizmu, wprowadził mistycyzm i romantyzm i, czasami, zapyziały konserwatyzm. Ze wszystkimi skutkami. Po 89 r. objawiało się to quasi-niewolniczym stosunkiem do księży i wręcz przesytem tematów kościelno-religijnych w retoryce i dokumentach większości organizacji obozu narodowego. Było to i jest szkodliwe. Od pewnego momentu jest to także szkodliwe politycznie ze względu na wspomniany kierunek Kościoła polskiego.

Czy jest jakieś wyjście z tej skomplikowanej sytuacji bez podważania autorytetu Dmowskiego? Moim zdaniem, tak. Formułę Dmowskiego należy po prostu przyjąć inaczej niż do tej pory. Jest faktem historycznym, nie zmienionym również dzisiaj, że katolicyzm w znacznej mierze stanowi istotę polskości. Nie ma sensu z tym dyskutować, ani tego zmieniać. Nikt też o zdrowych zmysłach nie będzie prowadzić otwartej wojny z katolicyzmem/Kościołem, czyli usiłować oderwać katolicyzm od polskości... Natomiast moim zdaniem nadszedł zdecydowanie czas na odrzucenie tych wszystkich naleciałości, które w pewnym momencie na własna prośbę zniewoliły narodowców. Należy się "odkleić" od instytucjonalnego Kościoła, nie afiszować z tematyką religijną i pokrewną, stawiającą nas po stronie, wg odczucia tzw. przeciętnego Polaka, fanatyzmu. Właśnie dlatego, że jeśli ruch narodowy ma na nowo coś znaczyć, to musi dotrzeć do owego przeciętnego. Do wykorzystania w tej kwestii byłyby z pewnością niektóre doświadczenia Frontu Narodowego za kadencji Marine Le Pen.

Jest to wielka kwestia i wielka dyskusja. Podejmowanie tego tematu w sposób taki, jak to uczyniłem, naraża na potężne oskarżenia ze strony doktrynerów, ale nie jest to w moim przypadku jedyny temat kontrowersyjny, który poruszam w przekonaniu o słuszności i konieczności określenia tych spraw na nowo. Przypominam, że idę pod prąd kultu wyklętych; odrzucam współpracę z Gestapo w czasie wojny i jej żenujące wytłumaczenia na poziomie Kalego; bezmyślne mordy na GL/AL/PPR, głównie uderzające w prostych ludzi; bronię PRL, jako formy państwa polskiego i wszystkich pozytywów okresu 44-89. Pozwalam sobie na to, bo jestem wolnym strzelcem, jednocześnie, nikt znający historię endecji nie będzie mógł mi zarzucić zdrady, gdyż każdy element tego, co głoszę jest zakorzeniony w którymś okresie historii naszego ruchu.

Edytowane przez Adam Smiech dnia 27-03-2017 09:15
Wyślij Prywatną Wiadomość
Skocz do Forum:
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014