Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumKwiecień 29 2017 05:40:03
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Stare drzewa tworzą niepowtarzalny klimat ...
Stare drzewa tworzą niepowtarzalny klimat ...
Piękno pabianickiego cmentarza
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Pobicie Mateusza Pis...
Wybory we Francji i RFN
Inwazja Korei Płn na...
M.Giertych - Aroganc...
Dygat o polskiej men...
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Zobacz Temat
Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl | Aktualności | Polska
Strona 3 z 3 < 1 2 3
Autor RE: Uczmy się angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 591
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 30-04-2011 06:02
................................................................................................

Edytowane przez gjw dnia 30-04-2011 06:37
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy się angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 591
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 30-04-2011 06:03
Automatyzacja tworzenia słownictwa


A teraz pora na Telesfora czyli powrót ryby-piły.smiley

Czytałem ostatnio "Time'a" i trafiłem na ciekawe określenie:

[img]http://img824.imageshack.us/img824/6024/deklrzec1.jpg[/img]

Postanowiłem załadowaś je do mojego programu tłumaczącego. Od razu ustawiłem sobie tę pracą tak, aby osiągnąć jak największą skutecznośś za ceną jak najmniejszego wysiłku. Narzędzie do pisania na kompżuterze MS Word zawiera wiele ciekawych funkcji automatycznych, nadających się do wykorzystania tak w sposób samoczynny jak półautomatyczny. Na początek dodałem zaimek określony:

[img]http://img600.imageshack.us/img600/5449/deklrzec2.jpg[/img]


Na tym nie koniec. Rzeczownik wypada umieć odmienić przez przypadki:

[img]http://img94.imageshack.us/img94/7350/deklrzec3.jpg[/img]


Jadę dalej. Pśłautomatycznie zmieniam stronę polską, co też nie przedstawia większych trudności:

[img]http://img163.imageshack.us/img163/539/deklrzec4.jpg[/img]


Komputer cyfrowy z wielobarwnym monitorem pozwala na dokładne oznaczenie poszczególnych części przerabianego w ten sposób materiału. Zaś ja jadą dlaej, bo czekają następne ważne i ciekawe zwroty, które trzeba opracować:

[img]http://img19.imageshack.us/img19/5353/deklrzec5.jpg[/img]


Pora na kilka dalszych zwrotów, powstałych w oparciu o to określenie:

[img]http://img717.imageshack.us/img717/9682/deklrzec6.jpg[/img]

Powstały szybko, łatwo i przyjemnie.


Tak więc jakiego programu tłumaczącego należy szukać? Takiego, który umożliwia równie szybkie. łatwe i przyjemne zapisanie nowo utworzonego słownictwa w pamięci słownika użytkownika czyli posiadającego okno, przez które wrzuca się nawet kilkaset pozycji naraz. W następnym odcinku wytłumaczę, na czym polega dodawanie słownictwa w trybie kontekstowym, umożliwiające dostosowanie słów i zwrotów do jednej albo kilku naraz dziedziny wiedzy lub działalności ludzkiej.

Edytowane przez gjw dnia 30-04-2011 06:33
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy się angielskiego
Gerwazy Gagucki
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 63
Data rejestracji: 31.03.11
Dodane dnia 30-04-2011 20:18
PRZESZŁOŚĆ TO DZIŚ

Na przeszłość wciąż mamy wpływ chociażby przez to, że każda chwila naszego żywota staje się momentalnie przeszłością, a więc na dobrą sprawę tylko w niej istniejemy. Czy tego chcemy czy nie, składamy się z owych zlepków, fragmentów, odprysków, które nam przeszłość wyprodukowała.
Czy ją jednak na tyle znamy, byśmy tak lekką ręką od niej się odwrócić mogli?

Owo przywiązanie do spuścizny Przodków, to z nimi rozmowa i sztuka wadzenia się - czyli nawyk umysłowej pracy. Jeśli nawet dla tubylczej większości, tak bardzo umysłowo leniwej, przeszłość zdaje się jeszcze istnieć zaledwie pod postacią też zanikających rytuałów, to, wedle mnie, jest też jakaś wartość. Zresztą masowa wyobraźnia karmi się i tak wyłącznie sloganami. Inną wszakże rzeczą jest rzeczywistość pod stalówką czy pod gęsim piórem, a inną głupie, czyli zbrodnicze decyzje polityczne i majsterkowanie w bezradnych umysłach przez macherów będących też produktem jednorazowego użytku.

W tym kontekście wypada mi wątpić, by statystyczny potomek Piastów pochylał się nad spuścizną choćby Andrzeja Maksymiliana Fredry. Jego "Przestrogi polityczno-obyczajowe" mają już dobre 350 lat. Skutek i tego zaniechania znamy.
Tak więc przyszłość wydaje mi się nie do odzyskania z powodów zasadniczych. Do odzyskania mamy tylko przeszłość.

P.S.
"[i]Bardzo bym prosił, aby nie robić z jednostronnego (podkreślenie moje) oglądania się na matkę przeszłość ideologii" - To zdanie wydaje mi się nazbyt karkołomne, by stać mnie było na coś więcej niźli uprzejma mina.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy się angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 591
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 01-05-2011 21:22
Ruchy naodowe dochodzące obecnie do od dawna nie woidzianych wpływów w wielu krajach Europy walczą o przyszłość, bo tylko na nią i na teraźniejszość mamy wpływ, acz o naukach przeszłości jak najbardziej nie należy zapominać. Zacznijmy zatem walczyć i my i to skutecznie, a wypowiadając się za ileś tam lat (jeśli Bóg pozwoli) na użytek międzynarodowy róbmy to najskuteczniej tj. w najszerzej znanym języku tego świata. Jak to rzekł Napoleon: "Obaczę zali Polacy godni są być narodem."
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy się angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 591
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 01-05-2011 21:22
Ruchy naodowe dochodzące obecnie do od dawna nie woidzianych wpływów w wielu krajach Europy walczą o przyszłość, bo tylko na nią i na teraźniejszość mamy wpływ, acz o naukach przeszłości jak najbardziej nie należy zapominać. Zacznijmy zatem walczyć i my i to skutecznie, a wypowiadając się za ileś tam lat (jeśli Bóg pozwoli) na użytek międzynarodowy róbmy to najskuteczniej tj. w najszerzej znanym języku tego świata. Jak to rzekł Napoleon: "Obaczę zali Polacy godni są być narodem."
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy się angielskiego
Gerwazy Gagucki
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 63
Data rejestracji: 31.03.11
Dodane dnia 01-05-2011 21:50
Obacz, ale wniknij w własne serce...

A cóż to Napoleon miał do wnikania w nasze serca?
Popełniliśmy błąd! I on o tym wiedział i tę wiedzę wykorzystał.

Miły memu sercu waszmość gjw chce moje serce wychędożyć. Na to nie pozwolę!
Szwoleżerowie przybywajcie!
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy się angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 591
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 07-05-2011 10:26
Na współczesnych myśliwcach odrzutowych z uzbrojeniem rakietowym występują dwa zasadnicze rodzaje rakiet powietrze-powietrze: krótkiego zasięgu, naprowadzane na podczerwień oraz średniego i dalekiego zasięgu, naprowadzane radarowo. Kiedy zastanawiam się nad zasadami działania autotranslatora ustawionego w trybie tłumaczenia zapewniającym działanie półautomatyczne, to nasuwa mi się porównanie do pierwszych na świecie myśliwców wielozadaniowych, uzbrojonych m. in. w rakiety obu tych klas, użytych na drugiej wojnie indochińskiej (zwanej w skrócie wietnamską albo wojną w Wietnamie) r11; F-4 Phantom II. W latach siedemdziesiątych te samoloty zostały uzbrojone w dopracowane, niezawodne rakiety średniego zasięgu AIM-7G Improved Sparrow. Przy ich pomocy można było zestrzelić niemal każdy cel latający znajdujący się poza zasięgiem widzialności wzrokowej orzy użyciu potężnego radaru pokładowego oraz urządzenia rozpoznania swój-obcy (IFF; Identification Friend of Foe).

W autotranslatorach występuje odpowiednik radaru pokładowego, którym jest narzędzie do nadawania kontekstu słowom i zwrotom dodawanym do słownika programu tłumaczącego. Już pierwszy rzut oka wystarczy, aby stwierdzić, że jest to narzędzie o ogromnych możliwościach. W najlepszych modelach autotranslatorów występuje kilkadziesiąt różnych kontekstów tzn. kategorii słownictwa, do których mogą zostać przydzielone słowa i zwroty. Co więcej, zapewniona jest automatyzacja dodawania nowego słownictwa przy pomocy wklejania zapisów skopiowanych do schowka, który znajduje się w systemie operacyjnym komputera. Praktyczne znaczenie tego narzędzia trudno przecenić. Dzięki niemu program tłumaczący, po ustawieniu w trybie odpowiedniego kontekstu (można też zastosować kombinację kilku kontekstów) odróżnia np. słownictwo polityczne od potocznego, zagadnienia gospodarcze od przedmiotów rozważań filozoficznych, a nawet np. słowa i zwroty dotyczące lotnictwa pokładowego (zaokrętowanego) od lotnictwa wojskowego jako takiego. Odnośnie słownictwa o przeznaczeniu ogólnym (kontekst: zwykły), to jest to idealne miejsce dla zwrotów nieodmiennych (idiomów) w rodzaju: święta racja/co prawda to prawda - you can say it again, a także wszelkiego rodzaju skrótów literwoych, np. ONZ - UN.

Podam przykład. Dwuczęściowe słowo: all-weather oznacza w języku angeilskim: na każdą pogodę. Nie dotyczy to jednak określenia z języka codziennego (np.: jestem gotowy na każdą pogodę), ale lotnictwa wojskowego. Można np. powiedzieć i napisać: all-weather fighter r11; myśliwiec na każdą pogodę. Pod takim określeniem rozumie się samolot nadający się do użycia również w złych warunkach atmosferycznych (bez widoczności ziemi oraz celów powietrznych). Samolot tego rodzaju jest wyposażony w radar i urządzenia nawigacyjne umożliwiające start i lądowanie, a także walki powietrzne i rażenie celów naziemnych lub pływających przy pomocy radaru, namierników podczerwieni oraz systemu zbierania i przekazywania danych o nieprzyjacielu. Wprowadzając to określenie zaznaczyłem je zatem na dwóch kontekstach jednocześnie: wojsko i lotnictwo:

na każdą pogodę+WLe+all-weather ....

Narzędzie tłumaczenia kontekstowego (używam stale trybu kontekstowy ręczny) umożliwi mi potem wykorzystanie tego wyrażenia nieograniczoną liczbę razy ilekroć tylko ustawię tłumaczenie w co najmniej jednej z tych dwóch w. w. kontekstów (dziedzin). Podobnie też można oddzielić słownictwo potoczne od często podobnych określeń używanych w sprawach politycznych. Im więcej takiego słownicwa dziedzinowego, tym lepsze i szybsze wspomagane półautomatycznie tłumaczenia specjalistyczne.

W następnym odcinku tego cyklu przedstawię wypróbowaną przeze mnie w praktyce koncepcję połączenia wszystkich zasobów słownika użytkownika w jednolity system zbierania i wykorzystania słownictwa.

Edytowane przez gjw dnia 09-05-2011 17:43
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy się angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 591
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 26-05-2011 18:47
Potęga automatyzacji czyli całe słownictwo pod ręką


Dopadła mnie znów niespodziewanie grypa. Mam trochę więcej czasu na pisanie, a zatem ponawiam moje wezwanie: Uczmy Się Angielskiego (w skrócie: USA). Kiedy się leży chorując w gorączce, przychodzą różne myśli do głowy. Np. wydaje mi się, że cały rozwój przemysłu, literatury i sztuki zbiegł się w jednym punkcie; dążeniu do coraz większej automatyzacji. Czymże jest ten środek, przez który tu się wypowiadam - międzynarodowa sieć komputerowa, zwana w skrócie internetem - jeśli nie zebraniem w jedną całość i zautomatyzowaniem możliwie jak największej wiedzy ludzkiej? Jest to zebranie wiedzy, kultury, sztuki i literatury w jednej, ogromnej, obejmującej cały świat bibliotece i czytelni. Dla mnie, który wychowałem się przed epoką internetu, jest wciąż czym się w związku z tym zdumiewać i nad czym rozmyślać. Oto znak szczególny - znak zwycięstwa ducha ludzkiego nad czasem i odległościami. Znak, który powstał dzięki ciężkiej pracy i ciężkiej, ofiarnej pracy się domaga. Znak, który w dziedzinie rozwoju sposobów porozumiewania się między ludźmi jest na dobrą sprawę mniej więcej tym, czym w religii przyjście mesjasza. Znak, z którego drwią sobie głupcy, wykorzystując całe bogactwo związanych z tym możliwości na jednym, dwóch, najwyżej trzech wąskich odcinkach. Cały bezmierny wysiłek, jaki podejmowała ludzkość w walce z czasem i przestrzenią od chwili, gdy tysiące lat temu pierwszy pisarz wyrył pierwsze znaki pisma na pierwszej glinianej tabliczce, niezbędny aby mógł powstać komputer i internet, ma służyć łatwiejszemu rozsyłaniu korespondencji obiecującej gruszki na wierzbie, pokazywaniu tarcia wnętrzności kończącego się spazmem, zachwalaniu lichwy i lichwiarzy itd. itp. Naprawdę, na śmierć i głupotę ludzką nie ma żadnego lekarstwa!

Z tym wszystkim przecież jednak internet jest rewolucją. Rewolucją, która demokratyzuje wiedzę. Rozdarła się zasłona świątyni wiedzy fachowej, strzeżonej zazdrośnie przez czasem uczciwych i ofiarnych, ale też jakże często nadętych i próżnych kapłanów akademickich. Już nie na wiele się zda ich: gdzie dyplom?, nie dam zaliczenia, nie podpiszę, nie pozwalam...

W dziedzinie językoznawstwa nawet w tak stosunkowo mało znanym na świecie jak nasz języku istnieją w internecie dziesiątki różnych słowników głównych języków światowych, w tym takie, które można samemu wzbogacać, dopisując do nich własne zasoby, pod kontrolą sił fachowych albo i bez niej (oceny wystawiają korzystający). Wystarczy coś umieć i się zarejestrować.

Jak dawno temu wielkim, trudnym do przecenienia postępem było rozpowszechnienie się umiejętności czytania i pisania oraz poprzedzającego to wynalazku druku, tak dziś jest nim umiejętność właściwego korzystania z komputera i internetu. Ucząc się jakiegokolwiek języka obcego trzeba umieć, mieć wytrwałość zapisywać całe zdobyte słownictwo w pamięci urządzeń elektronicznych, od notesa elektronicznego po komputer osobisty i agregatory wiedzy dostępne w sieci (patrz akapit wyżej).

Zarazem jednak całe zebrane w ten sposób słownictwo powinno pozostać łatwo dostępną własnością tego, kto je zebrał. Jest na to sposób. Oto cała, niezbyt skomplikowana procedura: 1) Zapisywać każdy nowy zwrot i słowo w pamięci swojego komputera i przenosić na płyty lub dyskietki (archiwizować). W miarę poznawania języka te zapisy będą coraz więcej warte. W każdej chwili można będzie ten zasób wykorzystać w różnych celach, dla siebie i dla innych. 2) Kiedy już zacznie się zapełniać słownik użytkownika programu tłumaczącego robić to po kawałku w ramach wielu osobnych plików, których tytuły stanowią pewne skróty myślowe, pozwalające przyporządkować je do określonej kategorii. Archiwizować! 3) Całość słownictwa w dwóch dużych plikach; tryb kontekstowy i szybkie dodawanie. Archiwizować!

Osobne zagadnienie stanowi osobny słownik. Słowniki papierowe (odnośnie słownictwa polsko-angielskiego od dawna wychwala się słownik prof. Stanisławskiego oraz Fundacji Kościuszkowskiej r11; oba wielkie, dwutomowe) mają ograniczoną przydatność. Z jednej strony strzegą czystości języka ojczystego oraz przekładów między nim a utrwaloną w nich równie czystą i elegancką angielszczyzną (bez zwrotów w rodzaju: testuj newsy przed sendowaniem; testy, teksty a konteksty), z drugiej ich zwroty i wiele określeń stają się coraz bardziej przestarzałe. Nie chcąc szukać daleko, a zarazem rozbawić czytelników sięgnąłem po Stanisławskiego (mam go stale na biurku):

chwytać kogoś za słowo - to take somebody at his word

chwytał mnie strach - I was seized at fear

to chytra sztuka - he is not fool

ku lądowi - landwards

Znacie kogoś, kto jeszcze tak mówi i pisze? Z drugiej strony przyznaję, że nauczyłem się angielskiego w znacznej mierze dzięki przepisywaniu tego słownika. Jednak ze zrozumieniem, że zwroty trącące myszką trzeba zastąpić nowymi, używanymi obecnie. O zrozumieniu w szerszym znaczeniu jeszcze w tym wątku napiszę. Grypa się cofa i (rozwieję zapewne wielkie nadzieje niektórych ludzi) raczej mnie w tym roku już nie zadusi. Na razie zaś małe pytanko: kto wie na jakie zwroty należy wymienić cztery wyżej przytoczone?

Osobny słownik (poza pamięcią programu) warto zaś tworzyś samodzielnie, w takiej postaci, jak komu wygodnie. W razie czego przecież komputer i tak wyszuka dla nas potrzbene słowo. Chwała mu za to! I sława! smiley

Edytowane przez gjw dnia 26-05-2011 18:49
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy się angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 591
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 06-06-2011 14:37
Calkowita kontrola użytkownika nad programem


Niby rzecz oczywista, bo niby dlaczego program miałby kontrolować użytkiwnika? W praktyce okazuje się, że chcąc kontrolowaś program tłumaczący trzeba mieć całe wprowadzone doń słownictwio osobno, w takiej postacji, w jakiej zostało wprowadzone. Umożliwia to: a) sprawdzenie, czy nie zapomniało się o jakichś formach odmiennych danego zwrotu,. rzeczownika, przymiotnika, b) dodanie brakujących form, c) zachowanie samodzielnie uzbieranego zasobu słownictwa na trwałlych nośnikach poza komputerem na wypadek jego awarii prowadzącej do utraty zapisanych w nim treści.

Ten zasób słownictwa należy przechowywać w podwójnej postaci: 1) wielu różnych plików (o wielkości poniżej tysiąca pozycji) z których w razie potrzeby można ponbownie załadować dodatkowe słownictwo do programu, 2) wielkiego pliku obejmującego wszystko razem, aby - patrz wyżej.

Edytowane przez gjw dnia 06-06-2011 14:37
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: UCZMY SIĘ ANGIELSKIEGO
kuba18
Użytkownik

Postów: 1
Data rejestracji: 23.02.12
Dodane dnia 02-03-2012 02:21
Całkiem przypadkiem natknąłem się na arcyciekawe opracowanie Pana gjw
pod tytułem jak wyżej.
Jestem świeżym czytelnikiem Jednodniówki, która coraz bardziej mi się podoba, niemniej poruszam się w jej zasobach jeszcze z trudem.
I tu mam pytanie do Pana gjw: czy skończył Pan swe wywody na 3. stronie i czy jest, lub będzie coś więcej na ten temat?
Serdecznie Pana pozdrawiam, jak i nadredaktora Adama Smiecha.
kuba18
PS. nie obrażę się na odpowiedź pod moim prywatnym adresem:
leszkus18@o2.pl
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy się angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 591
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 02-03-2012 16:20
W zasadzie swoje wywody w tym rzedmiocie skończyłem. Jeśli jednak ma Pan jakieś pytania chętnie odpowiem, a do możliwych propozycji również się ustosunkuję. Zależy mi najbardziej na tym, aby ktoś włączył się do tworzenia słownictwa gotowego do załadowania do programów tumaczących. Chodzi o to, że inicjatywy internetowe w tym przedmiocie ("translatory on-line" są: 1) dalekie od dokadnego tłumaczenia, 2) dzisiaj są, a jutro może ich już nie być (względnie nie być bezpłatnie). W zamian chętnie podzielę się tym, co dotąd zebrałem. Bliższe szczegóły spróbuję przekazać jeszcze dzisiaj na w w. adres.

Edytowane przez gjw dnia 02-03-2012 16:21
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 3 z 3 < 1 2 3
Skocz do Forum:
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014