Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumKwiecień 09 2020 03:36:34
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 5
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
G?owna aleja pabianickiego cmentarza
G?owna aleja pabianickiego cmentarza
Pi?kno pabianickiego cmentarza
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Zobacz Temat
Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl | Aktualności | Polska
Strona 2 z 3 < 1 2 3 >
Autor RE: Uczmy si? angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 611
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 16-01-2011 04:40
Uczmy si? angielskiego. Uczepi?em si? tego tematu. Rzecz jasna nie g?osz?: wszyscy ucznmy si? angielskiego albo te?: najwa?niejsz? spraw? jest nauczy? si? angielskiego. Chodzi mi o to, ?e nie powinno by? tak, ?e np. po angielsku o polskich sprawach b?d? si? wypowiada? na ca?y ?wiat wy??cznie mniejszo?ci, ludzie tzw. politycznie poprawni albo na odwrót, oszo?omy uprawiaj?ce samobójcz? polityk?. Czy nam si? ten j?zyk podoba czy nie, jest to najwa?niejszy j?zyk na ?wiecie. Ja ze swej strony podchodz? do takich spraw bardzo ch?odno. Znajomo?? j?zyka obcego czy te? jej pog??bienie to dla mnie po prostu narz?dzie. Je?li potrzebuj? narz?dzia do osi?gni?cia wa?nych celów, to naucz? si? je obs?ugiwa? i b?d? ze? korzysta?. Inaczej nie mam prawa nazywa? si? cz?owiekiem rozumnym.

Tak wi?c kolejna rada praktyczna. Je?li korzystanie ze ?rodków elektronicznych do uczenia si? w drodze jest z jakich? przyczyn niewskazane/niewygodne, to mo?na si?gn?? po stary, dobry papier. Na mniejszych kartkach mo?na sobie wypisa? (nic nie stoi na przeszkodzie, aby u?y? w tym celu równie? np. drukarki pod??czonej do komputera osobistego) s?owa i zwroty. Po jednej stronie po polsku, po drugiej po angielsku. Wyj?? kartk? z pude?ka (ja u?ywa?em w tym celu fiolek po zapomnianym dzi? lekarstwie produkcji w?gierskiej - Mydocalm, a pó?niej po b?onie fotograficznej - pewno nied?ugo te? zostanie zapomniana) i zapami?ta? dane s?owo/zwrot. Mie? przy sobie zapas co najmniej dwudziestu takich karteczek. Po zako?czeniu tzw. wkuwania danej partii s?ówek wyjmowa? ponownie od pocz?tku, sprawdzaj?c, czy przypominamy sobie, jak to si? pisze i wymawia po angielsku. To, czego nie zapami?tali?my, nale?y umie?ci? osobno na pocz?tku zestawu w tym samym pude?eczku. Post?powa? w ten sposób a? do skutku. Po pewnym czasie opanowa?em to przek?adanie mikrofiszek tak dobrze, ?e robi?em to nawet id?c, nie zatrzymuj?c si? (rzecz jasna z wyj?tkiem przechodzenia przez jezdni?).

Inne, wi?ksze kartki nale?y zastosowa? do wypisania/wydrukowania regu? gramatycznych. W tym miejscu powa?ne ostrze?enie: nie nale?y bra? powa?nie niczyich wskazówek w sprawie kilkunastu czasów angielskich. W praktyce u?ywa si? czterech z nich, np.: he works (tera?niejszy - present), he worked (przesz?y niedokonany - preterite), he have worked (przesz?y dokonany - present perfect), he will work (przysz?y - future). Uczenie si? pozosta?ych to najzwyklejsza strata czasu i pewny sposób na m?tlik w g?owie, a mózg cz?owieka nie powinien by? ?mietnikiem niepotrzebnych wiadomo?ci. Jest na to zbyt cenny i zbyt wielu rzeczy móg?by dokona?, gdyby nie marnowano czasu, jaki jest mu dany na tym ?wiecie. Tak wi?c nale?y zapami?tywa? odmiany (koniugacje i deklinacje) i inne regu?y gramatyczne, a nast?pnie próbowa? je sobie przypomnie?. Konieczne jest przestrzeganie jeszcze jednej zasady: przypominanie sobie zapami?tanego materia?u (po??czone ze sprawdzeniem stopnia jego zapami?tania) powinno nast?powa? najwcze?niej nast?pnego dnia po tzw. wkuwaniu.

Rzecz jasna nie b?d? t?umaczy?, jak i dlaczego mo?na to wszystko zastosowa? do nauki równie? innych j?zyków. Podobnie jak tego, ?e my?l jest broni?.



Edytowane przez gjw dnia 16-01-2011 04:45
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy si? angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 611
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 23-01-2011 12:01
Do?wiadczenie w samodzielnej nauce kilku j?zyków obcych nauczy?o mnie, ?e warto pozna? tylko naprawd? podstawowe regu?y gramatyczne: rzeczywi?cie cz?sto u?ywane w danym j?zyku czasy (koniugacje), odmian? rzeczowników i przymiotników (deklinacje; w j?zyku angielskim rzecz wyj?tko prosta), podstawowe zasady budowy zdania w trybie oznajmuj?cym, rozkazuj?cym i przypuszczaj?cym, a tak?e zda? z?o?onych. Ca?a reszta jest zadaniem dla pami?ci i polega na zapami?tywaniu s?ów i zwrotów wraz z ich wymow?.

G?ówny nacisk w uczeniu si? j?zyka nale?y zatem po?o?y? na pami?ciowe opanowanie jak najwi?kszej liczby s?ów i zwrotów. Szczególnie cenne jest zapami?tywanie d?u?szych zwrotów, poniewa? dzi?ki temu opanowuje si? równie? swego rodzaju wewn?trzn? logik? j?zyka, wychwycenie której jest o wiele wi?cej warte ni? wyuczenie si? na pami?? bardzo wielu regu? gramatycznych, które je?li nie b?d? u?ywane na co dzie?, po pewnym czasie i tak wylec? z g?owy. Warto te? pami?ta? o interpunkcji. Np. w angielskim przed ?e nie stawiamy przecinka, a przed i mo?na go postawi?.



Edytowane przez gjw dnia 24-01-2011 12:22
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy si? angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 611
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 29-01-2011 13:26
Ucz?c si? s?ownictwa i przede wszystkim s?ownictwa warto pomy?le? o utrwaleniu wyników tego wysu?ku. ?ycie samouka jest pe?ne trudnych wyzwa?, ale jest to ?ycie niezwykle ciekawe. Zwracaj?c si? w sposób oczywisty do ludzi maj?cych sta?y dost?p do komputera zaznacz? od razu, ?e najlepszym sposobem utrwalenia opanowanego s?ownictwa oraz korzystania ze? przy wszelkiego rodzaju t?umaczeniach jest zapisanie go na twardym dysku, a nast?pnie tzw. trwa?ych no?nikach informacji. Aha, by?bym zapomnia?, mia?em wykaza?, ?e znajomo?? j?zyka angielskiego mo?e pomóc w uwolnieniu w?asnego od za?miecenia. Proponuj? nowe okre?lenie: trwa?e no?niki danych. Rzecz jasna nie uwa?am si? przy tym za wyroczni?. Mo?e kto? co? podpowie, podzieli si? jakim? do?wiadczeniem?

Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy si? angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 611
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 01-02-2011 13:18
[img]http://www.maniacworld.com/impossible-picture.jpg[/img]

The courage to do impossible.
?mia?o?? niezb?dna do tego, aby dokona? tego, co wydaje si? niemo?liwe.

But sometimes the future of whole nation depends on courage of the few.
Jednak czasem przysz?o?? ca?ego kraju zale?y od odwagi garstki ludzi.


Edytowane przez gjw dnia 01-02-2011 13:31
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy si? angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 611
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 21-02-2011 01:23
Klucz do wiedzy ca?ego ?wiata


Znajomo?? angielskiego jest wa?na nie tylko ze wzgl?du na to, co zosta?o i jeszcze zostanie w ró?ny sposób opublikowane po angielsku. Dzi?ki narz?dziu internetowemu Google Translate - T?umacz Google ka?dy zapis w postaci elektronicznej z kilkudziesi?ciu w miar? szeroko u?ywanych j?zyków ?wiata mo?na przet?umaczy? w sposób zrozumia?y na angielski "za naci?ni?ciem guzuika". je?li chodzi o niemiecki, francuski, w?oski, portugalski, hiszpa?ski, korea?ski i zwedzki to nawet dok?adnie.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy si? angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 611
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 21-02-2011 06:10
Fear God and dread nought. Kto rozumie to has?o i wie, sk?d ono si? wzi??o?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy si? angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 611
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 05-03-2011 12:46
Mam nadziej?, ?e dzi? lub jutro uda mi si? doda? nowy wpis. Na razie ilustracja:

[img]http://www.sharewarebay.com/images/screenshot/promt/@promt_Prof._7_Translator_English_German.jpg[/img]

Edytowane przez gjw dnia 05-03-2011 17:43
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy si? angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 611
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 05-03-2011 17:42
Przzedstawione powy?ej "cudo" w klasycznych pruskich barwach to tzw. autotranslator, a dok?adniej jego interfejs. Jest to poj?tny i wymagaj?cy ucze?, który nie b?dzie jednak m?drzejszy ni? jego nauczyciel tzn. u?ytkownik. Przedstawione powy?ej zdj?cie owego interfejsu w dzia?aniu na przyk?adzie t?umaczenia z angielskiego na niemiecki pokazuje jak? pot??nb? machin? mo?na zrobi? z czego?, co po rozpakowaniu i zainstalowaniu na twardym dysku b?dzie w ka?dym wypadku t?umaczy? nader ?moiesznie. Wymaga to oczywi?cie ca?ego morza pracy umys?owej, jeziora ?ez, przysiedzenia fa?dów a? do powstania zmarszczek, nadwer??enia oczu i kr?gos?upa w stopniu kwalifikuj?cym si? do leczenia w szpitalu, a tak?e osiwienia i nabawienia si? wrzodów... smiley

Rzecz jasna ?artuj? sobie. Czy pod koniec tygodnia zm?czony cz?owiek nie ma prawa troch? po?artowa? z siebie i innych? W ka?dym razie sze?? razy w tygodniu wrzucam swoim autotranslatorom wielk? ?opat? do g?owy jak maj? co t?umaczy?. Zapewniam wszystkich czytaj?cych te s?owa, ?e jest to jeden z najlepszych na ?wiecie ?rodków nasennych. K?ad? si? pó?przytomny do ?óka i le?? jak k?oda. Czy to nie jest powód, dla którego naprawd? warto si? wysila?? smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy si? angielskiego
Adam Smiech
Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 644
Miejscowość: Pabianice
Data rejestracji: 15.05.07
Dodane dnia 11-03-2011 16:09
Fear God and dread nought. Kto rozumie to has?o i wie, sk?d ono si? wzi??o?
W wolnym t?umaczeniu - Bój si? tylko Boga! Mnie si? to kojarzy z pierwszym pancernikiem nowego typu, ?ci?lej, okr?tem liniowym o ujednoliconym kalibrze artylerii g?ównej (w tym wypadku 305 mm, czyli jakie? 12 cali). Nazywa? si? HMS Dreadnought. S?owo przyj??o si? jako okre?lenie tego typu pancerników i np. w j?zyku polskim funkcjonuje jako drednot (tak?e pre-drednot, semi-drednot). No, ale przyznaj? si? - marynistyka to moje hobby, wi?c pewnie Czytelnicy, którzy tego typu zainteresowa? nie podzielaj?, mog? si? czu? jak na tureckim kazaniu. A co do samej maksymy, to wiem, ?e by?o to motto Lorda Fishera, twórcy koncepcji pancernika i jest parafraz? jednego z wersów Psalmu 34.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy si? angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 611
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 11-03-2011 20:43
Brawo Panie Adamie! Nie chc?c pozosta? w tyle dodam to samo po niemiecku: Fürchte Gott und scheue sonnst niemanden. Jakie to pi?kne!

Równie pi?kne jest chyba tylko zbieranie s?ów i zwrotów, spajanie ich w jedn? ca?o??, w jeden zwarty legion, w ka?dej chwili gotów stan?? do walki o puszczenie naszych s?ów w ?wiat, zbrojny w tysi?ce b?yszcz?cych w s?o?cu mieczy i oszczepów. Zdumiewaj?ca praca, jak przy budowie ogromnego, wspania?ego pa?acu z marmuru, który jednak najpierw trzeba samemu wydoby?, ociosa?, wyg?adzi?, dopasowa?. Harmonia i blask pn?cej si? w gór? budowli staj? si? nagrod? ci??kiego trudu, po którym zasypia si? jak kamie?.

Ech, wysz?o szyd?o z worka; za m?odu pisa?em wiersze. smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy si? angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 611
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 13-03-2011 17:10
Pewnie si? ju? ten i ów zastanawia, co ja tak z tym angielskim. Pewno co? ukrywam. Chc? zapewne co? ma tym skorzysta?, zarobi?, a innych wykorzysta?. Mam nadziej?, ?e aktywni czytelnicy tej strony to nie os?y kwadratowe, jakich pe?no w naszym kraju w czasie, gdy z tak wielu stron puszcza si? propagand? maj?c? wytworzy? atmosfer? Polak Polakowi wilkiem. Os?y kwadratowe na to si? nabieraj? i tym ?yj?, a raczej wegetuj?. smiley

Chodzi mi o co innego. Np. na?ladowanie Amerykanów ogranicza si? u nas do k?adzenia nóg na biurko. Gdyby?my umieli skopiowa? niektóre ich zalety (np. fundowanie stypendiów zamiast nape?niania kraju martwymi i bezu?ytecznymi pomikami oraz pomniczkami, tworzenie trustów mózgów) zacz?liby?my stawa?si? mocarstwem. Np. kiedy widz? oferty pracy w bran?y t?umaczenia/redagowanie/dokumentacja i 151 pokornych petentów na jedno miejsce pracy to vcholera mnie strzela, pruski marsz mi si? w g?owie odzywa i my?l? o odwróceniu w jaki? sposób tej styuacji. Np. kiedy widz? ponadnarodowe zabawianie si? ca?ymi narodami w wykonaniu globalistów, to rozumiem z tego m. in. tyle, ?e klin wybija si? klinem. Jak to ju? uj??em w w?tku: Narodowo czy mi?dzynarodowo?

Na koniec za? przypomina mi si? Wielka Armia. Napoleon wygrywa? tak lugo i to z kilkakro? mocniejszymi przeciwnikami, bo jego ?o?nierze nauczyli si? robi? co?, co nikomu doz?d nie wpad?o do g?owy; strzela? salwami nieregularnymi, cofaj?c si? i nacieraj?c, w czworobokach albo szyku rozwartym, podaj?c jedni drugim na?adowane karabiny itd. itp. W ci?gu dziesi?ciu pierwszych minut taki ogie? przes?dza? o wyniku starcia grenadierów na stron? napoleo?sk? w warunkach gdy obie strony posiada?y karabiny o niemal jednakowych mo?liwo?ciach. Niezwykle umiej?tne wykorzystanie dost?pnych wszystkim stronom ?rodków ogniowych uczyni?o Napoleona ku zaskoczeniu ca?ego ?wiata nast?pc? rzymskich cesarzy. Jego machina wojenna mog?a za?
gra? raz za razem: Victoire est a nous (Zwyci?stwo jest nasze). smiley

Edytowane przez gjw dnia 13-03-2011 17:12
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy si? angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 611
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 21-03-2011 02:00
Narz?dzia j?zykowe (langugae tools) + funkcje automatyczne edytora tekstu = para nie do pobicia (odc. 1)


Zaczynam od dzisiaj nowy w?tek w tym temacie. Jest to powa?ne zagadnienie praktyczne, a nie tzw. rozwa?ania akademickie. Jak sprawi?, aby nasz g?os sta? si? s?yszalny na ?wiecie? Co z tego, ?e mamy internet, a w nim nawet co? takiego jak T?umacz Google (Google Translate), skoro w praktyce jest to nader zawodne i nie przynosi nam korzy?ci, tak jako jednostkom jak i grupie? Wystarczy, aby kto? kto zna dobrze np. angielski klikn?? w odpowiednie miejsce na tej stronie (tzn. w Union Jacka), a... Chwilami nie b?dzie wiedzia? czy si? ?mia? czy p?aka?. Nale?a?oby sobie ?yczy? innej agregacji (zbiorowego gromadzenia) wiedzy o t?umaczeniach i s?ownictwie. Czy jest sposób, aby nasz domowy komputer zamieni? si? w superkomputer z filmu Gwiezdne W?drówki (Star Trek)? Otó? taki sposób jest, a pe?ne wykorzystanie go przez jaki? zespó? ludzi zainteresowanych j?zykami ?wiatowymi i zdeterminowanych osi?gn?? sukces stanowi klucz do wielkiego zwyci?stwa. Postaram si? regularnie przedstawia? krok po kroku t? do?? skomplikowan?, a równocze?nie niezmiernie fascynuj?c? spraw?. Cz??ciowo podziel? si? swoj? w?asn? wiedz? i do?wiadczeniami, a cz??ciowo b?d? musia? je poszerzy?.

Przedmiotem tego wyk?adu w odcinkach b?dzie t?umaczenie maszynowe (machine translation), a dok?adniej: t?umaczenie wspomagane komputerowo (computer-aided translation). Jeszcze dok?adniej: metoda s?ownikowo-gramatyczna (linguistic-grammar-based way). Chodzi w niej o za?adowanie do programu t?umacz?cego docelowo pe?nego zasobu s?ownictwa danej pary j?zyków z uwzgl?dnieniem wszystkich lub te? przynajmniej najbardziej potrzebnych (najcz??ciej u?ywanych) form odmiennych. S?ownictwo jest w niej dzielone na konteksty: zwyk?e (ogólne) i specjalistyczne (dziedzinowe), a tak?e na cz??ci mowy. Tak zreszt? jak to si? robi od dawna w ka?dym wielkim s?owniku papierowym. Elektroniczne wykorzystanie tej metody wytwarza jednak zupe?nie now?, prze?omow?, a w?a?ciwie epokow? jako??.

W nast?pnych odcinkach przedstawi? kluczowe zagadnienia dotycz?ce tej dzia?alno?ci, takie jak: automatyzacja koniugacji, kodowanie i tworzenie baz danych i zarz?dzanie nimi. Na razie pogl?dowy filmik wprowadzaj?cy w problemy dzia?ania autotranslatora. Oczywi?cie s? te? inne, podobno bardziej powa?ne i niezawodne narz?dzia j?zykowe, ale o wiele, wiele dro?sze. Mamy za? co? robi? skutecznie czy te? nabija? komu? kabz?? Czy chc?c przeby? jak?? drog? koniecznie trzeba mie? Rolls-Royce'a z kierowc? i chor?giewk?, a do tego cylinder na kolanach? Przy sposobno?ci postaram si? wykaza?, ?e ?yjemy w epoce radykalnej demokratyzacji wiedzy i ?e ta wiadomo?? ma ogromne znaczenie.

Tak wi?c:

http://www.youtube.com/watch?v=3QRlVP_qWso&feature=related

Kluczowym momentem na tym filmie animowanym jest ten, w którym pokazuje si?, jak mo?na raz na zawsze poprawi? nieprawid?owe t?umaczenie wykonane przez program. Mamy w tym przypadku do czynienia z uczniem pilnym, który nie wagaruje i któremu nie trzeba powtarza? dwa razy tego samego, acz... Bywaj? wyj?tki, ale o tym w nast?pnym odcinku.

Edytowane przez gjw dnia 21-03-2011 02:28
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy si? angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 611
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 02-04-2011 14:28
Audiolingwa czyli patrz, s?uchaj i ucz si?


Równie? w naszym kraju jest wielu zwolenników teorii zgodnie z któr? chc?c nauczy? si? p?ywa? nale?y rzuci? si? na g??bok? wod?. Albo si? wyp?ynie albo utonie. Amen. Szczególnie wielu jest ich w kr?gach ludzi zajmuj?cych si? zawodowo nauczaniem angielskiego. Wystarczy sprowadzi? cz?owieka pos?uguj?cego si? angielskim na co dzie? od dziecka, mieszkaj?cego dot?d w kraju angloj?zycznym (native speaker), kaza? kursantom pilnie s?ucha? tego, co mówi (oczywi?cie na pierwszych lekcjach powinien pos?ugiwa? si? s?ownictwem mo?liwie najprostszym) i wpatrywa? si? w do??czone do jego przemów obrazki. Owa metoda audiolingwalna jest zapewne celowa na etapie zaawansowanym, gdy trzeba doskonali? posiadan? ju? teoretyczn? znajomo?? j?zyka.

Osobi?cie proponuj? raczej uczenie si? samemu w oparciu o podr?cznik w j?zyku polskim (wraz ze "sztuczkami", które wymieni?em poprzednio), a na etapie gdy ju? si? zna podstawy gramatyki oraz sporo s?ownictwa skorzystanie ze ?rodków masowego przekazu. Wychodzi taniej, a przy tym na to samo, za? szczerze mówi?c jeszcze lepiej. Tak telewizja satelitarna jak internet (z serwisem youtube na czele) oferuj? mnóstwo programów i filmów w najwa?niejszym j?zyku ?wiatowym. Dla ka?dego co? mi?ego. Nagranie d?wi?ku na jaki? no?nik (od magnetowidu po cyfrowy magnetofon zak?adany na twardy dysk komputerowy), a nast?pnie wielokrotne powtórzenie go prowadzi do opanowania s?ownictwa, które warto sobie wynotowa?. Zreszt? ju? na etapie podstawowym warto zacz?? tworzy? sobie prywatny s?ownik w postaci elektronicznej, a przynajmniej równie? elektronicznej. Zapis elektroniczny opanowanych s?ów (zw?aszcza nietypowych) i zwrotów stanowi podstaw? wyj?ciow? do tworzenia bazy danych, która w sprz??eniu z programem t?umaczenia maszynowego umo?liwia seryjne t?umaczenie tekstów z polskiego na angielski sprawnie i poprawnie j?zykowo.

Edytowane przez gjw dnia 02-04-2011 14:29
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy si? angielskiego
Gerwazy Gagucki
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 63
Data rejestracji: 31.03.11
Dodane dnia 02-04-2011 15:44
J?ZYKOWE DYLEMATY

Jako mi?o?nik Conrada od lat szczeni?cych, który przeczyta? "Szale?stwo Almayera" w dwunastej wio?nie, aprobuj? wszystkie tezy waszmo?cia gjw, któremu te? z serca ?ycz?, ?eby przybra? jak?? bardziej s?owia?sk? ksywk?, bo trudno si? zwraca? do trzech ma?ych literek.
Ta niewinna w istocie zach?ta do nauki angielskiego wydaje mi si? spraw? fundamentaln? w sytuacji, kiedy j?zyk polski uleg? tak daleko posuni?tej degradacji. Ja sam nie jestem jakim? puryst? j?zykowym i te? byki stawiam, ale j?zyk polski jest tak czarown? krain?, ?e dla sprostania wymogom podró?owania po niej, zamieszkania w niej, potrzebne jest szczególne skupienie. I ja przede wszystkim w tej krainie chcia?bym pozosta?.

Fenomen Conrada, który tak pokocha? j?zyk angielski, ?e pewnie nigdy by nie zaistnia? jako pisarz w polskim j?zyku, co on sam potwierdza?, jest dla mnie wci?? zagadk?. Rozum mi si? tu pieni, bo sam pami?tam, jak poznaj?c Rilkego w genialnych t?umaczeniach Jastruna, zapragn??em czyta? go w oryginale dla samej zapewne melodii j?zyka, bo przecie? nic nie rozumia?em. I kiedy po latach zacz??em sam translatorskie próby, dopiero wtedy poj??em, co si? zawiera w j?zyku. To jest tak jak z nutami np. Bacha. Mo?na je us?ysze? tylko wtedy, gdy samemu si? je wystuka na fortepianie.

Tak wi?c jak najbardziej uczmy si? j?zyków. Dla mnie jednak ?acina i j?zyk rosyjski wydaj? si? bli?sze ni? angielski. Przecie? nie ma tu przymusu. Bli?ej mi wszak?e do Reja, Kochanowskiego, do poetów polskiego baroku, czy cho?by do cudownego nauczyciela muzyki Grzegorza Cho?odowskiego, który b?d?c Polakiem, poezje recytowa? po rosyjsku.

J?zyk to nasza niezbywalna to?samo??. Zachowajmy wi?c przede wszystkim te s?owa i poj?cia, w których bi?y nie tylko nasze serca. Szekspir nam to wybaczy!

Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy si? angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 611
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 02-04-2011 22:25
Angielski jest j?zykiem w gruncie rzeczy do?? ubogim, chocia? (ze wzgl?du na silny wp?yw ?aciny) raczej dok?adnym (np. dwa znaczenia tarczy: shield i target). Ma jednak niebywa?? zalet?: jest uniwersalny. ?acina t? zalet? utraci?a, a rosyjski jej nie zyska?. Owszem, s? mi?o?nicy rosyjskiego równie? w krajach angloj?zycznych, ale jest ich co najmniej kilkaset razy mniej ni? osób ucz?cych si? angielskiego w krajach WNP. Ka?dy j?zyk s?owia?ski jest bowiem niezwykle trudny dla nie-S?owian. Wskazuj? zatem na u?yteczno??, nie na pi?kno. Chodzi o wskazanie narz?dzia, a nie na rze?by.

Nad zmian? pseudonimu by? mo?e warto pomy?le?.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy si? angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 611
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 10-04-2011 22:06
?ród?a s?ownictwa

Na pewnym etapie (nauka j?zyka na poziomie zaawansowanym) przychodzi chwila, gdy cz?owiek zaczyna my?le? o dalszym pog??bieniu i praktycznym zastosowaniu swoich umiej?tno?ci j?zykowych. Krótko mówi?c o wypowiadaniu si? w danym j?zyku. Przyczyn? dla której zabieram g?os na tym forum pod tytu?em tego w?tku jest nadzieja, ?e uda nam si? razem zbudowa? narz?dzie umo?liwiaj?ce m. in. wypowiadanie si? o sprawach polskich w internecie w sposób jasny i j?zykowo poprawny. Mo?liwo?? szybkiego wykonywania t?umacze? polsko-angielskich mo?e przyczyni? si? równie? do zarabiania pieni?dzy indywidualnie lub w grupie. Nie chodzi o to, aby odbiera? chleb ludziom po odpowiednich studiach. Oni znajd? sobie wiele innych zada? na tym kierunku. Chodzi o wypróbowanie swoich si? we wspólnym zadaniu, o sprawdzenie nas samych. Czy jeste?my zdolni tylko do s?usznych rozwa?a?, do wymiany pogl?dów, czy potrafimy zrozumie? jakie? zagadnienie praktyczne i zacz?? dzia?a? wspólnie w celu osi?gni?cia wymiernych celów? Wyznam szczerze, ?e je?li nie, to... Ratuj si? kto mo?e, bo polska wspólnota narodowa ju? nie istnieje i chyba nie ma jej jak odbudowa?. Jednak oczywi?cie nie przes?dzam niczego z góry i prowadz? dalej swój wyk?ad. Dominus illuminatio mea r11; czego ?ycz? i innym.

Zastrzegaj?c z góry, ?e dalsze rozwa?ania i wskazówki oparte g?ównie na w?asnym do?wiadczeniu dotycz? rzecz jasna równie? innych j?zyków, pragn? wskaza?, ?e: 1) Jedynym godnym uwagi ?ród?em s?ownictwa angielskiego jest to, co mo?na uzyska? z krajów angloj?zycznych od ludzi na poziomie. 2) Mo?na tu sobie wyobrazi? wiele ró?nych form, od ogl?dania z p?yt DVD ulubionego serialu otrzymanego z W. Brytanii (np. zakupionego przy pomocy przesy?ki za zaliczeniem pocztowym) po wypisywanie s?ów i zwrotów brakuj?cych w naszym autotranslatorze ze s?ownika papierowego. Osobi?cie uwa?am ten pierwszy spsoób (i podobne) za najbardziej warto?ciowy, bo zapewniaj?cy przy okazji trzymanie si? zasady patrz, s?uchaj i ucz si? czyli nauki audiolingwalnej (patrz jeden z poprzednich wpisów).

W nast?pnym odcinku przedstawi? zagadnienie narz?dzi T?umacz Google (Google Translate). Czy mo?na go sprawnie wykorzysta? jako narz?dzie o którym tu mowa? Rzecz jasna je?li w mi?dzyczasie kto? o co? zapyta odpowiem.

Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy si? angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 611
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 16-04-2011 10:55
Google T?umacz (Google Translate) czyli koniec agregatora wiedzy





Jeszcze jakie? pó? roku temu tak wygl?da?o narz?dzie koncernu Google s?u??ce do automatycznych t?umacze? w sieci ?wiatowej. Jak wygl?da teraz, mo?na si? przekona? np. wrzucaj?c do wyszukiwarki has?o: Google T?umacz. G?ówna ró?nica polega na tym, ?e nie ma ju? narz?dzia: suggest a better translation (zaproponuj lepsze t?umaczenie). Zreszt? czy jest czego ?a?owa?? Raczej nie. Korzystaj?c ze? wiele razy próbowa?em doprowadzi? do lepszego t?umaczenia naszych wypowiedzi na tym portalu i... Nawet po miesi?cu nic z tego nie by?o uwzgl?dnione. Filozofia tej firmy posz?a najwyra?niej w kierunku t?umacze? dla ludzi nie wymagaj?cych zbyt wiele od ?ycia w ogóle, a od narz?dzi, którymi si? pos?uguj? w szczególno?ci. Takich, którym nie przeszkadza, ?e szereg s?ów i zwrotów w ogóle si? nie t?umaczy. Tytu?em przyk?adu kilka moich najnowszych prób.



There are five persons injured and one killed, police said.

Wciskam guziki, aby otrzyma? t?umaczenie na j?zyk ojczysty. Wychodzi:

Istnieje pi?? osób rannych i jeden zabity, powiedzia? policji.

Prawid?owe t?umaczenie jest niemal zupe?nie inne:

Wed?ug danych podanych przez policj? pi?? osób zosta?o rannych, a jedna zabita.

Z kolei z prawid?owego t?umaczenia na polski z powrotem na angielski te? nie sposób by? ca?kiem zadowolonym, acz s?ownictwo wydaje si? poprawne:

According to figures provided by police, five people were injured and one killed.


Postanowi?em r0;wguglowa?r1; co? trudniejszego:

Samoloty F-14 Tomcat odpowiedzia?y ogniem, odpalaj?c rakiety typu Sidewinder.

Robot da? sobie rad?:

Aircraft F-14 Tomcat responded with fire, launching Sidewinder missiles.


Nie zra?ony tym podda?em go ci??szej próbie, bior?c sobie zdanie z angloj?zycznej Wikipedii:

An air superiority fighter with secondary close air support role.

My?liwiec przewagi powietrznej zdolny równie? do zapewnienia wsparcia lotniczego na linii ognia.

Robot pzet?umaczy? z polskiego:

Air-superiority fighter capable also to provide air support to the line of fire.
T?umacz Google (Google Translate) czyli koniec agregatora wiedzy

I tu ci? mam! Pomy?la?em sobie. Chc?c t?umaczy? z polskiego na angielski artyku?y dotycz?ce np. lotnictwa i nie wywo?a? ?miechu angloj?zycznych internautów lub te? czytelników prasy papierowej (wzgl?dnie bólu g?owy redakcji dokonuj?cej korekty j?zykowej) musz? sobie zbudowa? robota do t?umacze? z prawdziwego zdarzenia. W nast?pnym odcinku przeka?? jakie cechy musi posiada? na pozór prosty (i beznadziejny) autotranslator, aby sta? si? godnym uwagi narz?dziem pracy. Narz?dziem, którego ustawie? nikt z zewn?trz nie b?dzie nam kontrolowa?, ograniczaj?c jego mo?liwo?ci. Za? T?umacz Google. No có?. Niech Bóg da zdrowie jego twórcom, a mnie nie opuszcza... Ostatecznie w parach g?ównych j?zyków ?wiatowych np. portugalski-angielski, jest o niebo lepszy, co oszcz?dzi?o mi konieczno?ci nauczenia si? np. portugalskiego.

Edytowane przez gjw dnia 16-04-2011 11:31
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy si? angielskiego
kot
Użytkownik

Postów: 204
Data rejestracji: 28.03.09
Dodane dnia 19-04-2011 00:24
G. nie jest zbyt dobre w tlumaczeniach. Nic zlego, w koncu darmowe a od takich nie wymaga sie wiele.
A kiedy ju? stanie sie dobre , odbierze tym samym chleb milionom t?umaczy, zgarniaj?c przynajmniej cze?? ich dochodów ;-( Poki co jeszcze nie ma co narzekac


natio et ratio


Edytowane przez kot dnia 19-04-2011 00:26
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy si? angielskiego
Gerwazy Gagucki
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 63
Data rejestracji: 31.03.11
Dodane dnia 28-04-2011 21:03
DO TRZECH SYLAB

Naturalnie, ?acina t? uniwersaln? cech? do?? dawno utraci?a, to przecie? truizm. Ale ja jestem i chcia?bym by? zwrócony ku przesz?o?ci z jak najbardziej bezinteresownych powodów. Przysz?o?? raczej ma?o mnie interesuje z wiadomych wzgl?dów. (Przesz?o?? to dzi?, tylko cokolwiek dalej). Instynkt stadny to te? raczej ?adna warto??. Bardziej si? sk?aniam do rozmowy z kilku skupionymi adwersarzami, ni?li z t?umkiem sylabizuj?cych narwa?ców, którzy zawsze s? przyczyn? nieszcz??cia. I dlatego poj?cie Naród domaga si? adekwatnej definicji, bo mo?e by? i tak, ?e okopali?my si? jak najbardziej samotnie, a Naród ma nas w g??bokim powa?aniu jako frajerów. Co bynajmniej nie powinno nas zwalnia? z obowi?zku!

To, ?e co? dzisiaj jest tak postrzegane, nie przes?dza na wieki. Chwasty w mowie to tak?e nieudolna angielszczyzna, która wypiera polskie s?owa. Wi?c si? uczmy j?zyka angielskiego, ale to zawsze b?dzie atrapa, bo tylko Conrad umia? t? atrap? unie?? we wspó?pracy z Aniel? Zagórsk?. Ja zwyczajnie broni? si? przed unifikacj?, która nam zabiera nasze Ma?e Ojczyzny. A oparcie w j?zyku jest dla tego procederu skuteczn? zapor?.
Zreszt? nie tak wiele nam ponad to pozosta?o!
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uczmy si? angielskiego
gjw
Użytkownik

Postów: 611
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 30-04-2011 05:47
Na przesz?o?? nie mamy ju? ?adnego wp?ywu. Mo?emy ty?ko próbwa? odzyska? przysz?o??. Ma?o kto tak zwraca uwag? jak ja. aby nie za?mieca? j?zyka ojczystego angielsk? ?acin?. Bardzo bym prosi?, aby nie robi? z jednostronnego ogl?dania si? na matk? przesz?o?? ideologii. Przesz?o?? narodu polskiego jest tragiczna, bo z rzadka tylko umia? si? zdoby? na rzeteln? i wytrwa?? prac? zamiast czekania na cuda i z regu?y zamiast polityki polskiej zapisywa? si? na dzia?anie na rzecz cudzych celów i pragnie?. Ja w przesz?o?ci naszego kraju znajduj? tylko kilku ludzi godnych uznania i na?ladowania, za to ca?e mnóstwo cudaków - tzw. sarmatów i tzw. patriotów (od liberum conspiro) oraz niemal równie liczn? rzesz? ludzi zdolnych i pracowitych zmuszonych wesprze? sw? prac? inne narody. Zmuszonych b??dami ogó?u, czekaj?cego na cuda i pope?niaj?cego jeden wielki b??d za drugim. Ogó?u zas?aniaj?cego swoje lenistwo, zw?aszcza umys?owe, przywi?zaniem do spu?cizny przodków.

Edytowane przez gjw dnia 30-04-2011 06:42
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 2 z 3 < 1 2 3 >
Skocz do Forum:
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014