Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumSierpień 25 2019 06:51:41
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 11
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Zjazd Kresowian 13
Zjazd Kresowian 13
XV Zjazd Kresowian na Jasnej Górze - 5.07.09 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Zobacz Temat
Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl | Różne | Różne
Autor Pod czerwonym sztandarem na Kreml
gjw
Użytkownik

Postów: 611
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 05-02-2009 00:18
[img]http://nbp-info.com/infoimages/00003325.jpg[/img]

W ubiegłą sobotę w wielu miastach Rosji zebrały się niewielkie grupy demonstrantów, głosząc swój sprzeciw wobec rządu w kolejnym (było ich już wiele) Dniu Powszechnego Niezadowolenia. Zebrali się wszyscy najbardziej niezadowoleni (a zarazem najodważniejsi, o czym dokładniej dalej) tworzący nader pstrą koalicję od skrajnej prawicy (czarnosecińcy) po skrajną lewicę (narodowi bolszewicy i rnormalnar1; partia komunistyczna). Partie władzy z reguły nie odwołały się tym razem do usług policji. Wolały zorganizować własne wiece pod hasłem: rMiedwiediew, Putin, przemysł samochodowy r11; naród z wami!r1;. Jednych i drugich nie zebrały się nieprzeliczone tłumy: od piętnastu do tysiąca osób; mniej za opozycją, więcej za władzą (tym drugim rozdawano za darmo gorącą herbatę, a nawet ciastka i kiełbaski).


Nawet Putin nie kontroluje internetu


Wbrew temu, co się twierdzi w kręgach ogłuszonych propagandą rusofobów, Putin wcale nie kontroluje internetu. Może to pod wpływem Miedwiediewa, który na punkcie tego przyszłościowego środka masowego przekazu i społecznej komunikacji ma wręcz rfijołar1;? A może po prostu z tego powodu, że (jak to ujmował w swej filozofii Fryderyk von Hayeck) kosmos (czyli nieskończona ilość wzajemnych oddziaływań ludzkich) jest mocniejszy od taxis (czyli prób ich ogarnięcia, nie mówiąc już o kontrolowaniu)? A może po prostu lepiej upuszczać pary tą drogą niż czekać na wybuch?

W każdym razie w przeddzień na rozmaitych portalach internetowych posypały się ogłoszenia w rodzaju:


31 stycznia u stóp pomnika Włodzimierza Iljicza Lenina na placu Rewolucji odbędzie się wiec w ramach wszechrosyjskiej akcji sprzeciwu. Tematem wiecu będzie niezdolność rządu do rozwiązania problemów, które spadły na barki Rosjan w związku z rozwijającym się światowym kryzysem finansowym. Chodzi o falę redukcji w przedsiębiorstwach, obniżanie płac, podwyżki cen na usługi komunalne, wzrost cen podstawowych artykułów spożywczych, podczas gdy na całym świecie te ceny spadają. Organizatorem akcji jest KPRF [Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej], a udział wezmą również: Komunistyczny Związek Młodzieży [Komsomoł], krasjonarscy nacjonałbolszewicy, Lewicowy Front Krasnojarska, Krasnojarska Organizacja Walczących Robotników, itd.

http://skovorodnikov.livejournal.com/564390.html

Szerokie odbicie wydarzenia dnia znalazły tak w dzienniku rPrawdar1; (tak, to ciąg dalszy jednej z niegdyś najsławniejszych gazet na świecie, której redaktorzy wygrażali niemal całemu światu, rozdając częste nagany i rzadkie pochwały), jak w codziennej gazecie zdeklarowanych demokratów i obrońców praw człowieka r11; rNowaja Gazietar1;. Czytelnicy mieli do wyboru odmiany papierowe i internetowe tych opozycyjnych wobec Kremla gazet, a oprócz tego kilkaset portali nieprzyjaznych wobec rreżimu pałkooligarchówr1; względnie rgieboligarchówr1; (ros. siłowogarchiczieskowo rieżima) jak go określa milioner Garry Kasparow.

O tym, że coś się dzieje, tzw. odpowiednie organy wiedziały oczywiście już wcześniej, ale akcja umieszczania ogłoszeń w internecie ostatecznie poderwała je do działania. Tu i ówdzie aresztowano po parę osób, głównie ogolonych na łyso młodzieńców, znanych wcześniej z tzw. niepolitycznego (aczkolwiek jak najbardziej uzasadnionego politycznie, patrz wyżej) zachowania na wiecach pod sierpem i młotem. Natomiast odnośne strony internetowe można oglądać do woli do dzisiaj.


Hasła dziwne (i mało ciekawe)


Tak rządzący jak ich przeciwnicy nie popisali się oryginalnością w dziedzinie zawartości swoich transparentów. Np. na jednym z transparentów opozycji widniał następujący, swego rodzaju poemat polityczny: rPotrzebna nam inna Rosja, gdzie rządzi sprawiedliwe prawo, a najwyższą wartością kraju jest człowiek.r1; Z pewnością mnóstwo ludzi widząc coś takiego osobiście, w telewizji czy w internecie, przypomni sobie od razu, że pod łudząco podobnymi hasłami organizowano najpierw pierestrojkę, potem opór przeciw puczowi Janajewa, a na koniec rozpad ZSRR. Wyszły zaś z tego w praktyce takie rzeczy jak strzelanie z armat do własnego parlamentu, dwukrotna konfiskata oszczędności ludności, a także oligarchowie rozbijający się po Moskwie w najdroższych (w tym japońskich terenowych limuzynach) samochodach i chlapiący błotem na ledwie będących w stanie się wyżywić przechodniów. Inne hasła opozycji też już dawno były i na dodatek dawno się nie sprawdziły. Np.: rUrzędnikom r11; pensje robotnikówr1; (Chiny Mao Tse Tunga i Albania Enwera Hodży), rWładzo r11; zabraniaj sama sobie.r1; (m. in. Rosja 1917), rWładza r11; pod kontrolę ludur1; (cały świat).
Z kolei hasła zwolenników obecnego rządu: rMiedwiediewowi i Putinowi wierzymy!r1;, rZa prezydenta! Za Putina!r1; dziwnie przypominały takie dawno przebrzmałe slogany jak: Naród z Partią! Za ojczyznę! Za Stalina! Zabrakło chyba tylko: naprzód i huraaa!

Hasła hasłami, a zagadnienie, które ostatnio napędziło nieco (największy wiec w tej sprawie zgromadził ok. 500 osób) czynnych zwolenników pstrokatej (od brunatnej do zielonej) opozycji, a mianowicie rosyjski przemysł samochodowy a szerzej ochrona rynku krajowego przed nieuczciwą konkurencją w szerokim znaczeniu, jest bardzo poważne. Jako przykład wystarczy podać, że jakieś 2/3 znajdujących się tam w użyciu telefonów komórkowych sprowadzono do Rosji względnie zmontowano tam nie płacąc ni ceł ni podatków. Oczywiście samochody to nie coraz bardziej zminiaturyzowane rkomórkir1;; w baku się ich nie przewiezie. Toteż państwo, które w międzyczasie zrobiło porządek na komorach celnych, ma większe możliwości ochrony krajowej produkcji przez utrudnianie dostępu zagranicznej. Jeszcze w roku 1992 krajowi producenci samochodowi władali prawie stoma procentami rynku rosyjskiego. Obecnie ich udział waha się wokół ¼.

W tej sytuacji ochrona rodzimego przemysłu samochodowego wydaje się posunięciem jak najbardziej celowym, tym bardziej w okresie obecnego kryzysu. Musi temu oczywiście towarzyszyć rozbudowa sieci dróg i ulepszanie tych już istniejących itp. działania, które zresztą są już podejmowane względnie planowane. Z punktu widzenia interesu narodowego tego wielkiego kraju najwięcej słuszności mieli moim zdaniem ci, którzy nieśli transparenty z napisem: rZapewnijcie ludziom miejsca pracy. Wspierajcie przemysł krajowy.r1;
Zwykli ludzie dobrze sobie zapamiętają, że na Dalekim Wschodzie po wprowadzeniu ceł na samochody produkcji japońskiej wyszli od razu na ulice ich sprzedawcy z rodzinami, a wsparli ich narodowi (?) bolszewicy. Do WTO i tak Rosji nie przyjmą, a zresztą jakie będą jej szanse w tzw. światowym podziale pracy na polu wyrobów gotowych, jeśli pozwoli na to, aby jej przemysł padł do reszty (takie np. zakłady Moskwicz to już tylko historia) pod wpływem globalistycznej filozofii handlu? Występując przeciw własnym producentom i miejscom pracy, tak tzw. liberałowie, jak komuniści i nacjonałbolszewicy sami pomagają ryć fosę oddzielającą ich coraz głębiej od foteli na Kremlu. W związku z tym tam właśnie powinno wreszcie paść zasadnicze pytanie:


Czy naprawdę trzeba ich prześladować?



Wódz nacjonałbolszewii Edward Beniaminowicz Limonow ma własną, ciekawą taktykę, którą stosują jego zwolennicy począwszy od demonstracji na Placu Bojowników o Władzę Radziecką we Władywostoku w dniu 7 XII. Oddam mu głos, bo to człowiek rozumny (co jeszcze nie znaczy mądry) i przez to chyba najbardziej niebezpieczny (tak też uznali milicjanci, pałując go i pakując do rsukir1; nim doszedł do Placu Triumfalnego w stolicy w dniu 31 I):

Na bierny, właśnie bierny opór jesteśmy skazani przez postanowienia konstytucji Federacji Rosyjskiej, tak że będziemy, jak długo da się wytrzymać (tzn. dopóki nie zaczną do nas strzelać) brać udział w pokojowych zgromadzeniach i pochodach, na które zezwala nam artykuł 31 naszej Konstytucji. To właśnie proponuję wszystkim moim zwolennikom.
Moją propozycję najszybciej właściwie oceniono w kierownictwie MSW. Na ogólnomiejskim zebraniu «w sprawie profilaktyki naruszeń prawa» 17 grudnia wiceminister gen. płk. Suchodolski przyznał, że praca milicji staje się coraz bardziej skomplikowana, jako że «opozycja zmienia taktykę i przystosowuje się do metod pracy organów prawa i porządku». Jeśli jest im trudniej nas bić, to znaczy, że posuwamy się we właściwym kierunku.
Teraz jeszcze o pobiciach na wiecu we Władywostoku. Nie na pociechę dla was, towarzysze z Władywostoku, ale do waszej wiadomości; nas, nacjonałbolszewików, biją już dziesięć lat. W 2007 10 grudnia umarł w wyniku odniesionych obrażeń nacjonałbolszewik Jurij Czerwoczkin. Dokonywano na nas wielokrotnie napaści rękami prokremlowskich organizacji [młodzieżowych]. Moi ochroniarze nie raz zakrywali mnie własnymi ciałami podczas marszów [r30;] przed pałkami OMON-u [radziecki i rosyjski odpowiednik ZOMO]. 15 kwietnia 2007 w Petersburgu aresztowała mnie brygada antyterrorystyczna w pełnym oporządzeniu. Ze 150 nacjonałbolszewików posadzono wtedy za to, że próbowali mnie bronić. Taką oto mamy teraz «drogę wolności». Swoich praw trzeba bronić. Jeśli nie macie gdzie się podziać, jeśli nie wyżyjecie bez tych japońskich samochodów, to trzeba bronić swoich praw na ulicach. Długo was bić nie będą. Załamią się nerwowo trzeciego, czwartego dnia. Albo samym omonowcom ręce opadną albo stchórzą ich dowódcy. Najpewniej zaś nastąpi jedno i drugie. Na razie skomplikujemy im życie. Będziemy wychodzić na ulice tam, gdzie się nas nie spodziewają

http://www.grani.ru/opinion/limonov/m.146267.html

Komunistom z KPRF nie pozwolono zebrać się 31 stycznia w Moskwie pod pomnikiem Karola Marksa. To mnie dziwi. Dlaczego nie pozwalać tym ludziom manifestować jak najszerzej, dokąd (z powrotem) chcą poprowadzić narody Rosji? Czerwoni, wiadomo... Czerwono-brunatni (narodowi bolszewicy) do twórczego połączenia III Rzeszy z państwem Lenina (podobną ideologię tworzył swego czasu gen. Własow). Granatowi (tzw. liberałowie i demokraci) z powrotem w lata dziewięćdziesiąte. Nic dziwnego, że cały czas nie są w stanie zapewnić sobie odpowiedniego poparcia w społeczeństwie. Gdy takie poparcie się pojawia, ruch nim obdarzony jest w stanie dojść w końcu do władzy nawet w warunkach dyktatury łamiącej prawa obywatelskie jawnie, cynicznie i bez umiaru. Ostatnie ćwierć wieku dało tego wiele przykładów. Mając do wyboru podobne alternatywy wobec tzw. putinoidów narody Rosji jeszcze długo będą głosować na Włodzimierza Włodzimierzowicza i każdego, kogo on zechce im wskazać.

[img]http://nbp-info.ru/new/images/flagsmal.jpg[/img]

Tylko czy to aby naprawdę tak źle dla reszty świata? Czy naprawdę uszczęśliwiłby nas powiewający nad Kremlem czerwony sztandar z sierpem i młotem ustawionymi dokładnie w tym samym miejscu, w tych samych barwach i pod tym samym kątem, gdzie niemieccy faszyści mieli swastykę? Czy jest jakakolwiek gwarancja, że po upadku Putina względnie jego bezpośredniego następcy, w warunkach słabej władzy i wielkich problemów, nie dojdą w tym światowym mocarstwie do władzy Limonow i jego ludzie? Zastanówmy się nad tym! Te ostatnie słowa kieruję zwłaszcza do tych, którzy bez własnej złej woli i nie mając w tym żadnego osobistego interesu, ulegają propagandzie wymierzonej bynajmniej nie tylko w Putina i Miedwiediewa, ale w silną, stabilną i rozwijającą się bez wielkich wstrząsów Rosję jako taką.

Edytowane przez gjw dnia 05-02-2009 00:22
Wyślij Prywatną Wiadomość
Skocz do Forum:
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014