Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumGrudzień 15 2019 13:27:01
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 14
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Wi?zanki pod tablic? ku czci pomordowanych Polaków
Wi?zanki pod tablic? ku czci pomordowanych Polaków
VI Dzie? Kultury Kresowej w K?dzierzynie-Ko?lu 6.06.2009 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Zobacz Temat
Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl | Katolicyzm | Katolicyzm
Strona 1 z 2 1 2 >
Autor Klerykalna Partia Polski?
polski blog ru
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 216
Data rejestracji: 25.06.11
Dodane dnia 08-01-2012 03:07

Prezydent Rzeczypospolitej i przywódca polskiego Ko?cio?a, kardyna? Dziwisz.


Po co nam partia klerykalna?

Nikt nie ma "bardziej wiarygodnych plenipotencji do odpowiedzialnego kierowania losami narodu", ani?eli dzia?acze "krakowskiego Stowarzyszenia Kultury Chrze?cija?skiej im. Ks. Piotra Skargi i Stowarzyszenia Fides et Ratio, bydgoskiego Stowarzyszenia Unum Principium, ?ódzkiego ?rodowiska skupionego wokó? miesi?cznika "Aspekt Polski" oraz niektórych grup intronizacyjnych i tradycjonalistycznych" - twierdzi Krzysztof Zagozda ze Stowarzyszenia Unum Principium, które "powsta?o w 2008 roku, staj?c si? nowoczesn? organizacj? skupiaj?c? katolików i polskich patriotów. Stowarzyszenie znane jest ze stanowczego reagowania na wszelkie ataki wymierzone w Ko?ció? i wiar?. Najg?o?niejszym echem w ca?ej Polsce odbi?o si? niedopuszczenie do wystawienia w Bydgoszczy blu?nierczego musicalu oraz protest wobec koncertu skandalizuj?cej piosenkarki Madonny w dniu 15 sierpnia 2009 r."

W ?wi?to Trzech Króli Zagozda og?osi? na stronie "Aspektu Polskiego" zamiar budowy "nowego pot??nego ruchu spo?ecznego" na podwalinach ww. organizacji i setek by?ych dzia?aczy Ligi Polskich Rodzin. Wed?ug niego "mobilizacja do autoramentu narodowego" ju? trwa, a w ko?cu kwietnia gotowo?? tych wojsk "zostanie og?oszona na Zje?dzie Katolickiej Polski". Z enuncjacji tej wynika, ?e mo?e zosta? na nim rzucone nawet has?o Katolickiej Polski Narodu Polskiego.

"Grabarze idei katolickiej Polski - pisze Zagozda - w po?piechu wrzucili j? do wapiennego do?u, przykrywaj?c grub? warstw? k?amstw i kalumnii. Spokoju jednak nie zaznali. Ze strachem obserwuj? ka?dego, kto odwa?y pochyli? si? nad t? ide?, by zapali? jej znicz pami?ci. Dobrze wiedz?, ?e od jednego niekontrolowanego p?omienia tylko krok do wielkiego po?aru. Po?aru, który spopieli ich chory ?wiat.

Cho? Polacy nie wyszli jeszcze na ulice, to ju? ich pa?dziernikowa ?wiadoma nieobecno?? przy urnach wyborczych musi by? odczytana jako bezkompromisowe ??danie zmian. I to zmian nie w obr?bie kalekiej klasy politycznej, która wci?? robi dobr? min? do z?ej gry i tylko udaje ideologiczno-programow? wielobarwno??, ale zmian systemowych, dotycz?cych wszystkich - coraz bardziej gnij?cych - obszarów ?ycia zbiorowego. Smrodu rozk?adaj?cego si? organizmu pa?stwa polskiego nie zdo?a bowiem ukry? ?adna propaganda, a jego trupiej blado?ci nie zamaskuj? partyjni hochsztaplerzy. Polacy ju? wiedz?, ?e ka?dy zmarnowany dzie? przybli?a nas do wielkiego upadku. Nie s? to tylko nasze do?wiadczenia. Rosn?cy chaos polityczny i równoleg?y do niego kryzys gospodarczy ujawniaj? bankructwo patologicznej wizji ?wiata opartego na bezbo?nym liberalizmie, ekonomicznie zniewalaj?cym jednostki i ca?e narody. Za chwil? wytworzy si? ideowa pró?nia, któr? wielu zapragnie wype?ni?. Nie czekajmy d?u?ej i poczy?my kroki zmierzaj?ce do wprowadzenia w Polsce ustroju spo?eczno-gospodarczego realizuj?cego zasady pa?stwa katolickiego.
(...)
Czas ju? nie na rozpoczynanie akademickiej dyskusji, ale na przedstawienie precyzyjnych rozwi?za? prawno-ustrojowych. Udowodnijmy niedowiarkom, ?e konkretyzacja idei pa?stwa katolickiego jest najlepszym remedium na wszystkie choroby pozostawione w spadku przez bandycki system III Rzeczpospolitej, zainstalowany w Polsce przez jej zewn?trznych i wewn?trznych wrogów. St?d zaanga?owanie sporych si? skupia si? na obywatelskiej inicjatywie ustawowej ochrony religii katolickiej, rozumianej jako trudny do przecenienia element polskiej to?samo?ci. Nawet je?li zaproponowana ustawa nie znajdzie akceptacji w zgnu?nia?ym parlamencie, to stanowi? b?dzie jeden ze zr?bów nowej formu?y ustroju politycznego.
(...)
Panowie Jurek, Gowin czy Gi?y?ski nie wychyl? si? poza stref? politycznej poprawno?ci i nie zaryzykuj? zmiany systemu, który mo?e zechcie? rozliczy? ich z dotychczasowych poczyna? politycznych. Aliantów dla idei katolickiej Polski mo?na by - przynajmniej teoretycznie - upatrywa? w organizacjach nawi?zuj?cych do przedwojennych struktur obozu narodowego: M?odzie?y Wszechpolskiej, Obozu Narodowo-Radykalnego i Narodowego Odrodzenia Polski. Praktyka pokazuje jednak, ?e coraz bardziej nie?mia?o przyznaj? si? one do katolickiej cz??ci swojego ideologicznego dziedzictwa i traktuj? j? bardziej jako archetyp kulturowy, ni? ponadczasow? propedeutyk? regulacji ?ycia pa?stwowego. (...)

Na t? chwil? przes?ania Katolickiego Narodu Pa?stwa Polskiego (Katolickiego Pa?stwa Narodu Polskiego - ?) mo?na doszukiwa? si? w dzia?aniach podejmowanych przez krakowskie Stowarzyszenie Kultury Chrze?cija?skiej im. Ks. Piotra Skargi i Stowarzyszenie Fides et Ratio, bydgoskie Stowarzyszenie Unum Principium, ?ódzkie ?rodowisko skupione wokó? miesi?cznika "Aspekt Polski" oraz niektóre grupy intronizacyjne i tradycjonalistyczne. To jednak stanowczo zbyt ma?o, by my?le? o powa?nej ideowej ofensywie. Niezb?dne jest powo?anie stronnictwa politycznego, które na sztandarach b?dzie mia?o wypisan? Polsk? katolick?, które poniesie je dumnie naprzeciw zgrajom wrogów i sprzedajnych prze?miewców. Takim ugrupowaniem zdawa?a by? si? par? lat temu Liga Polskich Rodzin. Cho? organizacyjnie niewiele z niej dzi? pozosta?o, to setki ówczesnych dzia?aczy wci?? stanowi? niezwyk?y potencja?, wr?cz podwalin? dla nowego pot??nego ruchu spo?ecznego. Czas zad?? w z?oty róg i obudzi? ?pi?cych rycerzy.
(...)
Wejd?my w ten rok zdeterminowani wol? wykorzystania szansy, jak? on przyniesie. Wszystko zale?y od nas. Mobilizacja do autoramentu narodowego ju? si? rozpocz??a, a jego gotowo?? zostanie og?oszona na Zje?dzie Katolickiej Polski, który odb?dzie si? 28 kwietnia br. w Warszawie".

?ród?o: http://aspektpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=5120&Itemid=1

Komentowa? to na gor?co jest trudno, ci?nie si? tylko na usta pytanie: czy powstanie z tego co? wi?cej, ni? np. KPP - Klerykalna Partia Polski?

[img]http://www.multibook.pl/files/katolickie%20panstwo.jpg[/img]

Pa?stwo wyznaniowe to takie, które zasady religii przek?ada na struktury pa?stwowe. Dochodzi wówczas do fuzji struktur pa?stwa ze strukturami danego wyznania.

Elementy pa?stwa wyznaniowego:
- materialne uprzywilejowanie hierarchów religijnych jednej, pa?stwowej religii w porównaniu z innymi grupami spo?ecznymi;
- uprzywilejowanie jednej instytucji wyznaniowej w porównaniu z innymi instytucjami dzia?aj?cymi w pa?stwie (m.in. poprzez finansowanie z bud?etu pa?stwa);
- dostosowanie praw stanowionych przez w?adze pa?stwowe do interesów instytucji wyznaniowej (m.in. poprzez podejmowanie decyzji pa?stwowych zgodnych z doktrynami religii pa?stwowej);
- represyjna polityka wobec religii innych ni? religia pa?stwowa i ich wyznawców.

Religia pa?stwowa - religia wspierana ideowo, jako jedyna, przez pa?stwo. Jej struktury wyznaniowe s? najcz??ciej b?d? bezpo?rednio finansowane przez pa?stwo b?d? posiadaj? przywileje wzgl?dem innych wyzna?. W systemach monarchicznych jest to z regu?y religia wyznawana przez panuj?cego w?adc?. Nierzadko obowi?zuj? regulacje zakazuj?ce osobom innych wyzna? zajmowania okre?lonych stanowisk, sprawowania przez duchownych pewnych funkcji administracyjnych, uprzywilejowania nauki religii pa?stwowej w szko?ach.

W Unii Europejskiej religiami pa?stwowymi s? np. prawos?awie w Grecji, anglikanizm w Anglii, prezbiterianizm w Szkocji, luteranizm w Danii. Niekiedy religia panuj?ca by?a (jest) jedyn? religi? tolerowan? w pa?stwie, np. katolicyzm w Watykanie czy islam w Arabii Saudyjskiej. (Wikipedia)

Zob. tak?e: Idea Katolickiego Pa?stwa Narodu Polskiego
http://www.mwlubelskie.pl/index.php?function=show_all&no=339


[img]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b3/Josef_Mathauser_-_Konstantin_a_Metod%C4%9Bj_p%C5%99i%C5%A1li_na_Velehrad.jpg[/img]
Nie potrzeba nam proameryka?skiego klerykalizmu, lecz ?ywej wiary.
Cyryl i Metody - ?wi?ci Ko?cio?a katolickiego i prawos?awnego, aposto?owie S?owian.
http://polski.blog.ru/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Klerykalna Partia Polski?
polski blog ru
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 216
Data rejestracji: 25.06.11
Dodane dnia 17-01-2012 12:06
ZAGOZDA W AKCJI

W opublikowanej w poniedzia?ek (16.01) na facebooku notce pt. "Zjazd Katolickiej Polski: ataki i akty wsparcia", Krzysztof Zagozda, potencjalny kandydat na wodza partii klerykalnej, nie mówi o programie politycznym, lecz ustawia sobie "z wiatrem" czytelników:

"Tu? po publicznym postawieniu przeze mnie postulatu konieczno?ci budowy katolickiej Polski odezwa?y si? przys?owiowe no?yce, co ciekawe, nie tylko te le??ce po lewej stronie sto?u. Pojawi?a si? fala fa?szywych zarzutów, jakobym chcia? budowa? pa?stwo klerykalne, wyznaniowe, prowadz?ce religijn? wojn? z nie-katolikami. Przyczyny takiego ataku s? ró?ne: od zupe?nego braku merytorycznej wiedzy moich adwersarzy na zadany temat do ch?ci ?wiadomego manipulowania opini? publiczn?. Tym pierwszym jestem sk?onny sporo wybaczy? - pog??bienie studiów historyczno-politycznych mo?e rych?o przemieni? ich w zwolenników tej idei. Natomiast ci drudzy dopóty b?d? m?ci? wod?, dopóki ich konta bankowe b?d? zasilane odpowiednimi kwotami.
(...)
Wiem jedno: walka z ide? katolickiej Polski toczy? si? b?dzie na wielu frontach, a metody jej prowadzenia niewiele b?d? mia?y wspólnego z elementarn? przyzwoito?ci?."

Zagozda nie og?asza publicznie i nie poddaje pod woln? dyskusj? za?o?e? programowych (jego grupa inicjatywna nie ma nawet w?asnej strony internetowej, cho? poszczególni jej cz?onkowie nimi dysponuj?), lecz zamierza najpierw zgromadzi? uczestników zjazdu (specjalnie wyselekcjonowanych metod? przyjmowania zg?osze? wst?pnych na skrzynk? e-mail i wydawania imiennych zaprosze?), a nast?pnie ta zbieranina osób o najró?niejszych pogl?dach, ale emocjonalnie sk?onnych poprze? ide? obrony katolicyzmu, "urodzi" w ci?gu kilku zaledwie godzin zjazdu program, a mo?e tak?e w?adze i nazw? klerykalnej partii Polski:

"Ju? dzi? mo?emy za?o?y?, ?e liczba ch?tnych przewy?szy nasze mo?liwo?ci organizacyjne. Przygotowujemy si? na przyj?cie 150 go?ci i - aby unikn?? zamieszania i ograniczy? ryzyko wielce prawdopodobnych prowokacji - zmuszeni b?dziemy zastosowa? imienne zaproszenia. Wol? uczestniczenia w zje?dzie mo?na zg?asza? na adres: zjazd28kwietnia@prokonto.pl. Ka?da zg?aszaj?ca si? osoba informowana b?dzie na bie??co o naszych dzia?aniach oraz otrzyma wszystkie materia?y dost?pne uczestnikom zjazdu. 1 marca ruszy te? internetowy serwis Zjazdu Katolickiej Polski.

Zjazd sk?ada? si? b?dzie z dwóch cz??ci. W pierwszej zaprezentujemy wizj? Polski, ku której pragniemy zmierza?, a przede wszystkim szereg rozwi?za? ustrojowych niezb?dnych dla ratowania pa?stwa. Wielu bowiem mówi, jakiej chce Polski, ale ma?o kto ma pomys?, jak to zrobi?. My chcemy zaprezentowa? - na ile to mo?liwe - kompletny projekt reform we wszystkich obszarach ?ycia spo?ecznego i gospodarczego. Poza tym przedstawimy autorsk? koncepcj? nowoczesnego ruchu spo?ecznego, skutecznie dzia?aj?cego modelu organizacyjnego gotowego do wzi?cia odpowiedzialno?ci za Polsk?. Ruch ten nie b?dzie bowiem dublowa? apostolskiej misji Ko?cio?a, jak to staraj? si? wmawia? nasi przeciwnicy, ale ma realizowa? wy??cznie cele polityczne. Cz??? druga po?wi?cona b?dzie w ca?o?ci na pytania uczestników zjazdu i odpowiedzi udzielane przez organizatorów. Zak?adamy, ?e - wraz z przerw? na posi?ek i rozmowy w kuluarach - zjazd potrwa 8 godzin."

?ród?o: http://prawica.net/28519

Wprawdzie moje konto bankowe nie jest "zasilane odpowiednimi kwotami", ale tegoroczna inicjatywa firmowana przez Krzysztofa Zagozd? od pocz?tku mi si? nie podoba - ze wzgl?du na sk?ad grupy inicjatywnej (który kojarzy? si? mo?e z polityk? proameryka?sk?), brak nieskr?powanej dyskusji programowej i rysuj?c? si? mo?liwo?? powo?ania ruchu w za?o?eniu narodowego i ogólnopolskiego przez cia?o sztucznie dokooptowane. Dyskusyjna jest równie? sama reprezentatywno?? tego przysz?ego ruchu dla Polski katolickiej w?a?nie, skoro pod enuncjacj? Pana Zagozdy na prawica.net pojawi?y si? ju? takie g?osy:

Sama nazwa ju? jest strza?em w kolano. "Zjazd katolickiej Polski". Chocia? jestem katolikiem, to uwa?am, ?e pod has?ami stricte katolickimi zbyt daleko w naszym kraju nie pojedzie si?. Po pierwsze rz?d dusz w tym segmencie dzier?y niemiecki agent wp?ywu o. Rydzyk. Po drugie: przygniataj?ca wi?kszo?? Polaków (??cznie z tymi, która nie g?osuje) jest oboj?tna na has?a katolickie. Ich interesuje aby mie? co w?o?y? do gara, mie? prac? ?eby sp?aca? kredyt na samochód, mieszkanie i przedszkole dla dzieciaków. Potrzebny jest merytoryczny, spokojny i wywa?ony g?os dotycz?cy gospodarki, polityki prorodzinnej i fiskalnej. I spokój - ta si?a, która przekona Polaków, ?e za jej rz?dów b?dzie spokój mo?e rz?dzi?, albo wspó?rz?dzi?. Przyk?ad PO, której uda?o si? (z pomoc? mediów masowych) wykreowa? wizerunek partii "gospodarczej" i "spokojnej" jest tego dobitnym przyk?adem. Polacy (szczególnie m?odzi) nie chc? wojen ideologicznych o krzy?, aborcj? itp. Chc? mie? prac? i jakiekolwiek perspektywy albo i perspektywy na perspektywy... Taka jest brutalna prawda. Dlatego o ile zgadzam si? z Panem Zagozd?, ?e nale?y gra? na bojkot wyborów i bojkot ca?ego establishmentu (w??cznie z Korwinem, Markiem Jurkiem i Ziobro), to nie nale?y eksploatowa? hase? katolickich. Ten segment zagospodarowa?a ju? niemiecka agentura wp?ywu z Torunia, której nale?y przypomnie? i wypomnie? popieranie polityki himmlerowskiej wobec polskich rodzin, bo przecie? to o. Rydzyk kreowa? na wielkich katolików PiSowców, którzy nie g?osowali za ulg? podatkow? 1200 z? od dziecka (na 151 pos?ów zag?osowa? jeden pose?), nie g?osowali za becikowym i sprzeniewierzyli si? podczas g?osowania za konstytucyjnym wzmocnieniem ochrony ?ycia pocz?tego.

http://prawica.net/28401#comment-513833


Powtórzmy: Polska nie potrzebuje dzisiaj proameryka?skiego klerykalizmu, lecz ?ywej wiary i - jak wynika z powy?szej wypowiedzi - sko?czenia przez polityków nosz?cych "Matk? Bosk? w klapie" i wymachuj?cych ró?a?cem z "polityk? himmlerowsk? wobec polskich rodzin".
http://polski.blog.ru/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Klerykalna Partia Polski?
Adam Smiech
Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 644
Miejscowość: Pabianice
Data rejestracji: 15.05.07
Dodane dnia 18-01-2012 11:33
Krzysztof Zagozda ma prawo do w?asnej wizji politycznej. To raz. Je?eli zamierza na gruncie kurcz?cej si? bazy tzw. katolicyzmu ludowego budowa? formacj? polityczn?, to Jego sprawa. Jestem przekonany, ?e mu si? nie uda. Uzasadnienie? Zbyt wiele na ten temat ju? tutaj powiedzieli?my, aby si? powtarza?.

Jednym zdaniem - rozej?cie si? z rzeczywisto?ci? i eklektyzm ideowy owych katolickich Polaków.

W zupe?no?ci wystarczy, ?eby zbudowa? kolejn? kanap?, która o najwa?niejszych sprawach znów b?dzie mówi? tak ogólnikowo, ?eby wszyscy uczestnicy mogli si? pod tym podpisa?. Przeczyta?em tekst p. Zagozdy i pomimo tego, ?e porusza on sporo kwestii programowych, nie porusza w ogóle sprawy polityki zagranicznej. I na tym w zasadzie dyskusj? na temat szykowanego nowego tworu politycznego mogliby?my zako?czy?. I jeszcze ten Aspekt... Zreszt? zapewne i ró?ne inne ?rodowiska b?d? podobnego typu. Zobaczymy, kto b?dzie zaproszony. Dziwi mnie doprawdy to uporczywe "katolicyzowanie" polityki. W gruncie rzeczy, pomys?odawcy nie rozumiej?, ?e nara?aj? podobny szyld na ?mieszno??. Zjazd Katolickiej Polski? To katolickimi Polakami b?d? tylko ci, co tam przyjad?? A co z reszt?? W dzisiejszym stanie rozk?adu Ko?cio?a na ?wiecie i jego ideowego eklektyzmu w Polsce (wraz z post?puj?c? modernizacj? i id?cym za ni? rozk?adem - vide spadek powo?a?), w czasach, w których w ramach jednego Ko?cio?a mieszcz? si? rozmaite pogl?dy nawzajem si? wykluczaj?ce, kiedy sam Ko?ció? poddaje si? autodestrukcji, ca?kowicie ulegaj?c ?ydom, czy to niszcz?c w?asn? koncepcj? ochrony ?ycia niewinnego na rzecz ochrony ?ycia w ogóle, uporczywe wyst?powanie z propozycj? partii katolickiej jest nieporozumieniem. B?dzie to bowiem jedynie partia okre?lonego od?amu wspó?czesnego katolicyzmu, czerpi?ca z ideologii jednej czy wielu grup, ale przecie? nie reprezentuj?ca katolicyzmu w ogóle. Je?li dodamy do tego sekularyzacj? spo?ecze?stwa polskiego, wynik jest ?atwy do przewidzenia.

Alternatyw? jest ruch wychodz?cy do wszystkich Polaków - nomen omen - wszechpolski, oparty na fundamencie interesu narodowego (interesu pa?stwa, je?li kto? woli, ale bez przegi?cia w stron? ideologii pa?stwowej pi?sudczyzny). Ruch taki musi mie? swoje podstawy moralne, ale powinny by? one podane w sposób nie wykluczaj?cy wi?kszo?ci wspó?czesnego spo?ecze?stwa polskiego. Polityk? zagraniczn? prowadzi si? tu i teraz, jest to sta?a polityki pa?stwa, natomiast o warto?ci moralne, bez "spalania" ich agresywn? , wykluczaj?c?, obra?aj?c? retoryk?, dopiero trzeba stoczy? umiej?tn? i d?ugotrwa?? walk? (np., powtórz? swoj? "mantr?", - nie widz? powodu, dla którego rozs?dny, my?l?cy Polak-ateista, mia?by nie poprze? ochrony niewinnego ?ycia ludzkiego, tylko trzeba go do tego przekona? chocia?by argumentami naukowymi, a nie gro?b? wiecznego pot?pienia, w które ów nie wierzy). Takiego pomys?u nikt jednak nie realizuje. Wol? tkwi? w schematach z mi?dzywojnia. Tymczasem ponad sto lat temu poeta zauwa?y?: "daremne ?ale, pró?ny trud, bezsilne z?orzeczenia, prze?ytych kszta?tów ?aden cud nie wróci do istnienia".
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Klerykalna Partia Polski?
Marzena Zawodzinska
Administrator

Postów: 267
Miejscowość: Pabianice
Data rejestracji: 17.05.07
Dodane dnia 18-01-2012 22:46
To mo?e i ja dodam swoje trzy grosze. Przede wszystkim katolickie pa?stwo narodu polskiego nie jest pa?stwem wyznaniowym, a katolicka partia nie musi by? parti? klerykaln?. Zgodnie z zasadami cywilizacji ?aci?skiej. Tak?e nie upiera?abym si? przy tych etykietkach. Inicjatywa p. Krzysztofa nie budzi we mnie a? tak negatywnych emocji, chocia? je?li chodzi o sk?ad grupy inicjatywnej równie? mam w?tpliwo?ci. Ale akurat p. Zagozdy o proameryka?sko?? bym nie pos?dza?a.
Z zapowiedzi wynika, ?e maj? si? tam znale?? katolicy tradycyjni, ci katolicy naturalnie, którzy b?d? chcieli si? zaanga?owa?. Nie mo?na wi?c spodziewa? si? poparcia ze strony hierarchii ko?cielnej ani zwolenników Radia Maryja. Niestety jestem pesymistk? i równie? uwa?am, ?e inicjatywa si? nie uda...
Ale musz? si? do czego? przyzna?. Kiedy czytam, ?e "pod has?ami stricte katolickimi zbyt daleko w naszym kraju nie pojedzie si?", zdaj? sobie spraw? z tego, ?e to prawda. Ale to smutna prawda. Bo co z niej wynika? ?e trzeba rezygnowa? z czego?, co jest dobre, prawdziwe i potrzebne, bo "si? nie przyjmie"... Czuj? z tego powodu pewien niesmak.



"Prawda nie ma udzia?u w kl?skach jej obro?ców"
Nicolas Gomez Davila
***
GG 704004
www.chesterton.fidelitas.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Klerykalna Partia Polski?
Adam Smiech
Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 644
Miejscowość: Pabianice
Data rejestracji: 15.05.07
Dodane dnia 19-01-2012 13:42
akurat p. Zagozdy o proameryka?sko?? bym nie pos?dza?a
Ja równie?.
Kiedy czytam, ?e "pod has?ami stricte katolickimi zbyt daleko w naszym kraju nie pojedzie si?", zdaj? sobie spraw? z tego, ?e to prawda. Ale to smutna prawda. Bo co z niej wynika? ?e trzeba rezygnowa? z czego?, co jest dobre, prawdziwe i potrzebne, bo "si? nie przyjmie"... Czuj? z tego powodu pewien niesmak.
Ja równie?. Tylko nie wiem, czy trzeba rezygnowa?. Mo?e nie tyle rezygnowa?, co stara? si? osi?gn?? zamierzone cele innymi metodami. Jest to odwieczny konflikt pomi?dzy tzw. niez?omnymi, którzy ??daj?, cz?sto w agresywny sposób, wszystkiego, a lud?mi, którzy uwa?aj?, ?e nale?y walczy? o to, co w danym momencie jest mo?liwe do osi?gni?cia, i którzy zauwa?aj?, ?e postawa "wszystko albo nic" najcz??ciej prowadzi do efektów negatywnych, pogarszaj?cych status quo ex ante. W polityce postawa tych drugich jest dla mnie wzorem i oczywisto?ci?. Tu z pewno?ci? istnieje mniejsze z?o i czasami dla ocalenia wy?szego dobra, trzeba po?wi?ci? mniejsze. W sprawach moralnych mamy jednak wi?kszy problem i niemal zawsze konflikt sumienia. Nie jest to sytuacja ?atwa, co wi?cej, jest to na ogó? sytuacja, z której nie ma satysfakcjonuj?cego moralnie wyj?cia. Z jednej strony np. obecna ustawa antyaborcyjna dopuszcza aborcj? w okre?lonych przypadkach i jest to nie do zaakceptowania, nie tylko dla "niez?omnych". Z drugiej strony, forsowanie przez nich ca?kowitego zakazu w zlaicyzowanym spo?ecze?stwie formalnych katolików raczej na pewno wzbudzi sprzeciw, co mo?e zako?czy? si? przeci?gni?ciem w drug? stron?, tj. liberalizacj? przepisów antyaborcyjnych. "Niez?omni" b?d? wówczas rzuca? kl?twy, co niczego nie zmieni, natomiast u?omna, ale jednak id?ca w dobrym kierunku regulacja, mo?e przez to powa?nie ucierpie?. Pytanie podstawowe brzmi - czy chodzi o spraw? nienarodzonych dzieci, czy o udowodnienie braku ortodoksji przeciwnikom politycznym?

Pozostaje jeszcze ca?y rozleg?y problem rzeczywistej recepcji obecnej ustawy i ewentualnej recepcji zaostrzonych przepisów. ?rodowiska proaborcyjne zdecydowanie przesadzaj? z ocen? wielko?ci podziemia aborcyjnego, ale nie oszukujmy si?, tak?e oficjalne statystyki nie maj? nic wspólnego z rzeczywisto?ci?. Czy przy zaostrzonych przepisach zjawisko podziemia zwi?kszy si?, czy zmniejszy. Oczywi?cie zwi?kszy, bo przecie? trudno sobie wyobrazi?, ?e przy ka?dej kobiecie podejrzewanej o inklinacje do zabicia dziecka postawimy policjanta. Nie jest wi?c to wszystko takie proste, jak widz? w swoich enuncjacjach , z wysoko?ci biurka komputerowego, cho? nie tylko, rozmaici "niez?omni", tak musz? ich nazwa?, doktrynerzy.

I pytanie jeszcze bardziej ogólne - czy w dzisiejszych czasach mo?na jeszcze my?le? o wprowadzeniu np. katolickich regulacji do prawa ma??e?skiego? Sygnalizuj? tylko temat, zwracaj?c uwag?, ?e odpowiedzi na te i podobne pytania nie znajdziemy w przedwojennych ksi??kach i czasopismach. Przed wojn? zreszt? równie? obchodzono prawo nie dopuszczaj?ce rozwodów - przechodz?c na inne wyznanie. Dzia?o si? to w okoliczno?ciach nieporównanie korzystniejszych, w atmosferze silnie panuj?cej nauko chrze?cija?skiej moralno?ci, od której pryncypiów odst?powano wstydliwie, cichaczem. A dzisiaj?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Klerykalna Partia Polski?
polski blog ru
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 216
Data rejestracji: 25.06.11
Dodane dnia 19-01-2012 19:37
Tak, nawo?ywania do normalno?ci s? g?osami na pustyni i w puszczy, a wszelkie dzia?ania dla zatrzymania biegu ludzko?ci w przepa?? - to prawdziwe zawracanie kijem Wis?y.

Przyklady naszej bezradno?ci mo?na by mno?y?: kilka dni temu jaki? lekarz stwierdzi? w TV, ?e plaga chorób cywilizacyjnych jest dopiero przed nami. Za dwadzie?cia lat b?d? ni? obj?te ju? dwa najm?odsze pokolenia, którym udost?pniono wynalazek zwany komputerem. Tu nast?puje litania najci??szych schorze?, jakie zdruzgocz? zdrowie wi?kszo?ci tej populacji.

Nic nie mo?emy zrobi?? - Nic. Komputerów nie zabierzemy.

Wygl?da na to, ?e koniec ?wiata wcale nie musi polega? na wybuchach atomowych. To b?dzie po prostu plaga nieuleczalnych chorób, generowanych przez styl ?ycia wspó?czesnego cz?owieka. I ewentualnie g?ód, bo wygini?cie owadów zapylaj?cych trawy i kwiaty (co ma miejsce) ten masowy g?ód na ca?ym ?wiecie spowoduje.

Skoro jednak nie mo?emy w praktyce temu przeciwdzia?a? (w skali makro), to co nam szkodzi, by w?a?nie o tym mówi?, a nawet krzycze?? Teoretycznie, tylko g?o?ny sprzeciw mo?e tutaj cokolwiek zmieni?.

By? mo?e sakramentalne ma??e?stwo monogamiczne (czyli trwaj?ce w praktyce do ?mierci jednego ze wspó?ma??onków) jest form?, która si?, zdaniem wielu, "prze?y?a" ("daremne ?ale..."), lecz tak samo mo?na powiedzie? o pisaniu listów za pomoc? pióra i atramentu. Nowoczesno?? w postaci e-maili i sms-ów jest kolorowa i pozornie lepsza, i chciana przez ludzi, lecz sko?czy si? bardzo smutn? i bolesn? cywilizacyjn? kl?sk?.

Dlatego ?mia?o mo?na ludziom mówi?, ?e "lepsze" jest wrogiem dobrego. Ludzko?? i tak przekona si? o tym na w?asnej skórze.
http://polski.blog.ru/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Klerykalna Partia Polski?
Marzena Zawodzinska
Administrator

Postów: 267
Miejscowość: Pabianice
Data rejestracji: 17.05.07
Dodane dnia 19-01-2012 23:34
Chodzi mi g?ównie o to, ?e niestety prawdziwe zdanie: "pod has?ami stricte katolickimi zbyt daleko w naszym kraju nie pojedzie si?" ?wiadczy o nas nie najlepiej... Wielu potencjalnych wyborców na parti? katolick? nie zag?osuje, bo z wiar? i moralno?ci? im nie po drodze i nawet je?li z Ko?cio?em nie walcz?, to nie chc?, ?eby im "przeszkadza?" w "róbta co chceta". Zreszt? sami ksi??a nie s? bez winy... W takiej sytuacji pojawia si? pokusa: "No przecie? je?li b?d? g?osi? zasady katolickie, to mnie nie wybior?". Tego w?a?nie chcia?abym unikn??. Takiego podej?cia "cel u?wi?ca ?rodki".
S? dzia?ania, które trzeba podejmowa? dora?nie, s? i takie, które trzeba podejmowa? d?ugofalowo (np. praca u podstaw). Czy naprawd? powinni?my walczy? tylko o to, co jest mo?liwe do osi?gni?cia? A mo?e s? rzeczy, o które trzeba walczy? zawsze, w ka?dej sytuacji? A co by?my zrobili, gdyby?my mieli zdecydowan? wi?kszo?? w sejmie? Tak hipotetycznie.smiley

Mimo wszystko nie porównywa?abym ma??e?stwa do pisania listów piórem i atramentem... I nie wyolbrzymia?abym negatywnej roli e-maili i sms-ów. Ale mo?e dlatego, ?e sama ju? w?a?ciwie nie korzystam z tradycyjnej poczty i dlatego nie jestem obiektywna.smiley



"Prawda nie ma udzia?u w kl?skach jej obro?ców"
Nicolas Gomez Davila
***
GG 704004
www.chesterton.fidelitas.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Klerykalna Partia Polski?
Adam Smiech
Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 644
Miejscowość: Pabianice
Data rejestracji: 15.05.07
Dodane dnia 20-01-2012 03:04
By? mo?e sakramentalne ma??e?stwo monogamiczne (czyli trwaj?ce w praktyce do ?mierci jednego ze wspó?ma??onków) jest form?, która si?, zdaniem wielu, "prze?y?a" ("daremne ?ale...")
Asnyk by? a propos organizacji politycznej, a nie ma??e?stwa. Za swój stosunek do ma??e?stwa, ka?dy kto w nim ?yje zda relacj? osobist? w odpowiednich okoliczno?ciach ostatecznych... Nawiasem mówi?c, forma nie prze?y?a si?. To tylko znacz?co zwi?kszy? si? obszar degeneracji (z ca?ym szacunkiem dla wszystkich, których spotka?o nieszcz??cie rozbicia ma??e?stwa; oceniam zjawisko, a nie konkretne przypadki), rozlu?nienia zasad itd. Ale je?eli Ko?ció? sobie z tym nie radzi, a czasem niespecjalnie z tym walczy i niespecjalnie si? przejmuje, to jest kiepskim ?artem stawianie podobnych zada? organizacji politycznej. Kryzys Ko?cio?a sta? si? naprawd? destrukcyjny dla ?ycia chrze?cijan, kiedy ogarn?? szczyty w?adzy. I tylko z tych szczytów mo?e przyj?? odrodzenie. Nie wida? go na horyzoncie. Zamiast tego jest trwanie w b??dach, uporczywe i czasami po prostu t?pe. Kto wie, mo?e nawet przyjdzie nam doczeka? sytuacji, w której dojdzie do podmiany (zamiany) uleg?ych ca?kowitemu rozk?adowi struktur oficjalnego Ko?cio?a (jest na najlepszej drodze, w wielu krajach od lat zero powo?a?) przez np. nie-sekciarskie grupy tradycyjne.

Natomiast je?li chodzi o organizacje polityczn?, ca?y wiersz Asnyka doskonale obrazuje sytuacj? na scenie, o której tutaj mówimy. Sam b?d?c narodowcem, który ideowych kompromisów nie uznaje, od dawien dawna zdaj? sobie spraw?, ?e opakowanie w jakim idee narodowe podamy, przeka?emy nie mo?e by? prostym powrotem do 31 sierpnia 1939 r., ani kalk? jakiegokolwiek okresu dzia?alno?ci Ruchu Narodowego. Problem z Panem Zagozd? i jemu podobnymi polega na tym, ?e on pragnie wróci? do istnienia prze?yte kszta?ty, a np. problem MW na tym, ?e staraj?c si? nada? nowoczesne kszta?ty, odchodzi od istoty. Oczywi?cie gorzej w tym porównaniu wypada MW.
Tak wi?c, nie rozpaczajmy nad minionymi formami, nie próbujmy ich na si?? przywraca?, bo:

Wy nie cofniecie ?ycia fal!
Nic skargi nie pomog? -
Bezsilne gniewy, pró?ny ?al!
?wiat pójdzie swoj? drog?.

Poniewa? to nie my decydujemy o drodze, któr? ?wiat pójdzie, to starajmy si? znale?? na tej drodze tak? ?cie?k?, która przyniesie realizacj? naszych zamierze?. Kropla dr??y ska??!

A na koniec ca?y wiersz mojego imiennika, bo jest moim ulubionym:


Daremne ?ale - pró?ny trud,
Bezsilne z?orzeczenia!
Prze?ytych kszta?tów ?aden cud
Nie wróci do istnienia.

?wiat wam nie odda, id?c wstecz,
Zniknionych mar szeregu -
Nie zdo?a ogie? ani miecz
Powstrzyma? my?li w biegu.

Trzeba z ?ywymi naprzód i??,
Po ?ycie si?ga? nowe...
A nie w uwi?d?ych laurów li??
Z uporem stroi? g?ow?.

Wy nie cofniecie ?ycia fal!
Nic skargi nie pomog? -
Bezsilne gniewy, pró?ny ?al!
?wiat pójdzie swoj? drog?.

Edytowane przez Adam Smiech dnia 20-01-2012 03:05
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Klerykalna Partia Polski?
Adam Smiech
Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 644
Miejscowość: Pabianice
Data rejestracji: 15.05.07
Dodane dnia 20-01-2012 03:35
Czy naprawd? powinni?my walczy? tylko o to, co jest mo?liwe do osi?gni?cia? A mo?e s? rzeczy, o które trzeba walczy? zawsze, w ka?dej sytuacji? A co by?my zrobili, gdyby?my mieli zdecydowan? wi?kszo?? w sejmie?
Dora?nie tak. A d?ugofalowo prowadzi? dzia?ania, które doprowadz? w przysz?o?ci do czego? wi?cej. Uwa?am, ?e ka?de szeroko zakrojone zmiany powinny by? zaplanowane racjonalnie. Przyk?ad z wi?kszo?ci? w sejmie nie jest najlepszy, bo je?eli mieliby?my tak? wi?kszo??, oznacza?oby to, ?e ju? wcze?niej pozyskali?my sobie wielk? cz??? elektoratu dla okre?lonego programu, wi?c dzia?ania w sejmie by?yby tylko konsekwencj? wyników wyborów. Zreszt? musia?aby to by? du?a wi?kszo?? i ?wiadomy elektorat, a nie taki jaki jest dzisiaj - chaotyczny, popieraj?cy wykluczaj?ce si? pomys?y. Chwiejna wi?kszo?? i chwiejny elektorat ju? np. wyklucza?yby podj?cie pewnych dzia?a? na polu ustawodawstwa, gdy? rozs?dek i racjonalny rachunek podpowiad??by, ?e w takim przypadku pot??na reakcja mi?dzynarodowa i wewn?trzna przeciwko takiemu ustawodawstwu spowoduje zmiecenie nas ze sceny przy pomocy naszego chwiejnego elektoratu i zaskutkuje najprawdopodobniej liberalizacj? dotychczasowego prawa. Doktryner wzdrygnie si? na tak? kalkulacj?, ale jedynie ona ma sens. Ka?de dzia?anie maj?ce poprawi? sytuacj? musi by? tak asekurowane, aby w razie niepowodzenia sytuacji nie pogorszy?. Nawiasem mówi?c, dlatego, ?e takiej kalkulacji nie przeprowadzono, a nawet zabrak?o rozs?dnych, którzy by o niej pomy?leli, mieli?my do czynienia z dobijaj?cymi nas powstaniami. To wszystko mo?e si? zmieni?, tylko niech Ko?ció? we?mie si? do roboty, a nie zajmuje si? doczesnymi "wspania?ymi samochodami", rejsami, motocyklami, byciem cool i niesmacznymi uk?adami z centralnymi i lokalnymi wata?kami. Choroba rozk?adu tradycyjnego modelu stosunków spo?ecznych to nie tylko problem inteligencji ulegaj?cej wp?ywom zachodnich my?licieli, to ogromna szara strefa, w której ludzie pro?ci przestali zwraca? uwag? na to, co bulwersowa?o ich antenatów. Na co dzie?, w?ród bliskich, znajomych i obcych, od kilkunastu lat obserwuj? rosn?c? akceptacj? dla zjawisk rozk?adaj?cych rodzin? i spo?ecze?stwo. To nie ustawodawstwo popsu?o tych ludzi, bo jest ono lepsze ni? za PRL. To ogólna atmosfera i przekaz medialny, wzór zachodni itd. Oraz najwa?niejsze - zaniechanie Ko?cio?a. To nas, jako kandydatów na polityków przerasta. Dlatego postuluj? skupienie si? na ?wieckim programie walki o interes narodowy Polski, o pozyskiwanie dla tego interesu zagubionych Polaków. Rozwiedzionych czy nie, ?yj?cych na kocia ?ap?, czy niewierz?cych, ale Polaków. Nie dok?adajmy cegie?ki do rozk?adu to?samo?ci narodowej realizowanego przez si?y znacznie od nas pot??niejsze. Programem politycznym o zabarwieniu religijnym z pewno?ci? tak? cegie?k? do?o?ymy.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Klerykalna Partia Polski?
polski blog ru
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 216
Data rejestracji: 25.06.11
Dodane dnia 20-01-2012 16:21
Marzena Zawodzinska napisa?/a:
Mimo wszystko nie porównywa?abym ma??e?stwa do pisania listów piórem i atramentem... I nie wyolbrzymia?abym negatywnej roli e-maili i sms-ów. Ale mo?e dlatego, ?e sama ju? w?a?ciwie nie korzystam z tradycyjnej poczty i dlatego nie jestem obiektywna.


To symboliczne porównanie, chodzi o to, ?e skutki rezygnacji z ma??e?stwa sakramentalnego (?cis?a monogamia bez prawa do rozwodu) s? podobne do skutków zdrowotnych i spo?ecznych rezygnacji z pisania odr?cznego na rzecz u?ytkowania komputera. Zmieniaj? si? nie tylko uwarunkowania istotne dla zdrowia fizycznego i psychicznego, nie tylko praktyczne relacje mi?dzy lud?mi spokrewnionymi i nie spokrewnionymi, ale tak?e zmienia si? kontekst cywilizacyjny, sposób my?lenia i postrzegania ?wiata, narodu itd. Jedna rodzina = jeden ?wiat. Kolejne zwi?zki to zwielokrotniaj? i zmieniaj?. Jeden komputer = niesko?czona liczba ?wiatów wirtualnych. Zgroza! Destrukcja! A potem narzekamy, ?e elektorat jest rozchwiany w swych pogl?dach i nie jest w stanie zapewni? stabilnego poparcia dla hipotetycznego rz?du narodowego.

No có?, masoneria wiedzia?a dobrze w jaki sposób naj?atwiej podkopa? stary ?wiat: jeszcze przed proklamowaniem republiki rewolucjoni?ci francuscy wprowadzili ?luby cywilne i rozwody na miejsce nierozerwalnego ma??e?stwa. I w zasadzie red. ?miech ma tu racj? - nawet oktrojowanie prawa przez narodow? dyktatur? nie zmusi ludzi do dozgonnej sta?o?ci ma??e?skiej, za? w systemie "demokratycznym" powrót do ?cis?ej monogamii to zniech?caj?ce ogó? ludzi antyhas?o.

A jednak nale?y to has?o podnosi?, je?eli nie chcemy milcz?co popiera? z?a, którym jest obecne przechodzenie ze stanu chaosu cywilizacyjnego do stanu cywilizacji najni?szego rz?du. Warto te? przypomnie?, ?e sposób brania ?ony jest istotnym wyró?nikiem ka?dej z dotychczasowych cywilizacji:

1. ?aci?ska - monogamia do?ywotnia
2. bizanty?ska - monogamia w zasadzie do?ywotnia, w?adca mo?e stanowi? inaczej
3. tura?ska - poligamia
4. ?ydowska - poligamia, lecz w diasporze - pod wp?ywem ?rodowiska, tak?e obecnie w pa?stwie Izrael - mo?e by? narzucona monogamia, ale zawsze z mo?liwo?ci? rozwodu
5. arabska - poligamia
6. brami?ska - poligamia
7. chi?ska - poligamia, tendencje ku monogamii wynikaj? z praktycyzmu, nie maj? uzasadnienia religijnego ani etycznego, a tak?e nie s? kategoryczne.


Gdzie zatem jeste?my i dok?d zmierzamy? S?ycha? ju? o próbach likwidacji okre?le?: "m??", "?ona", "ojciec", "matka" itd. I nic dziwnego, bo musi by? ojcostwo i macierzy?stwo, ma??e?stwo i rodzina, ?eby te s?owa by?y potrzebne. Ma?py w d?unglii si? nimi nie pos?uguj?.
http://polski.blog.ru/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Klerykalna Partia Polski?
Marzena Zawodzinska
Administrator

Postów: 267
Miejscowość: Pabianice
Data rejestracji: 17.05.07
Dodane dnia 20-01-2012 22:32
Mimo wszystko nie porównywa?abym tych dwóch rzeczy. Pisanie maila zamiast tradycyjnego listu to kwestia techniczna, cho? oczywi?cie ma swoje nietechniczne konsekwencje. Rezygnacja z ma??e?stwa sakramentalnego nie jest kwesti? techniczn?...
A poza tym si? zgadzam.


"Prawda nie ma udzia?u w kl?skach jej obro?ców"
Nicolas Gomez Davila
***
GG 704004
www.chesterton.fidelitas.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Klerykalna Partia Polski?
polski blog ru
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 216
Data rejestracji: 25.06.11
Dodane dnia 21-01-2012 00:04
Zast?pienie nierozerwalnego ma??e?stwa sakramentalnego przez tzw. ma??e?stwo cywilne lub tzw. ma??e?stwo konkordatowe (które ma takie same skutki prawne, jak ma??e?stwo cywilne) - jest typowym zabiegiem technicznym, dokonanym pod pozorem "polepszenia" ludzkiego ?ycia, ale nios?cym gro?ne konsekwencje dla pojedy?czych ludzi, instytucji rodziny, Ko?cio?a, narodu, pa?stwa, filozofii i cywilizacji.

I dok?adnie tak samo jest z zabiegiem technicznym, polegaj?cym na odrzuceniu pióra, inkaustu i liczyde? na rzecz zastosowania komputerów, co ma "polepszy?" los ludzi pisz?cych i licz?cych, a niesie ze sob? równie gro?ne (je?li nie gro?niejsze) konsekwencje indywidualne i spo?eczne dla ludzi, rodzin, religii, narodów, pa?stw, filozofii i cywilizacji, gdy? oprócz pisania i liczenia komputer potrafi robi? wiele innych, zmieniaj?cych cz?owieka i jego ?ycie, rzeczy.

Porównanie jest zatem zasadne.

* * *

Tytu?em przyk?adu, ?eby Pani zrozumia?a, ?e nie chodzi tu tylko o sms-y i emaile:

"SMARTPHONE - CHOROBA: ANI MINUTY BEZ LINII

U ludzi, którzy nie mog? ?y? bez sieci spo?eczno?ciowych i kontaktów online, zachodz? w mózgu takie procesy, jak u alkoholików i narkomanów, uwa?aj? naukowcy. Najci??sza zale?no?? ujawnia si? u w?a?cicieli smartphonów - maj? oni urojone wibracje.

Stale denerwujecie si? z powodu du?ej ilo?ci dzwonków i wiadomo?ci przychodz?cych na wasz smartphone? Zrelaksujcie si?, jeszcze nie jeste?cie straceni dla spo?ecze?stwa, mówi? brytyjscy naukowcy. Najgorsze jest, gdy jest odwrotnie. Gdy was dra?ni, ?e nie ma wiadomo?ci.

Psychologowie z Uniwersytetu Worcester w Anglii, przeprowadzili ciekawe badanie. Przes?uchali setk? ochotników - od studentów do handlowców i kierowników firm, którzy korzystaj? z iPhoner17;ów i Blackberry. Okaza?o si?, ?e ?yj? oni w stresie. Regularnie sprawdzaj? poczt?, potwierdzaj? swoj? obecno?? w sieciach spo?eczno?ciowych i czytaj? wiadomo?ci o pracy. U tych, którzy to robi? co chwil?, pojawia si? straszny stres - zaczynaj? odczuwa? urojone wibracje - b??dnie wydaje im si?, ?e telefon zaczyna wibrowa? w kieszeni, jakby odbiera? wiadomo??.

Szef badania Richard Bowling zaznacza: firmy nie b?d? prosperowa?, je?li ich pracownicy b?d? poddani ci?g?emu stresowi, dlatego pracodawcy powinni popiera? czasowe od??czanie pracowników od urz?dze? mobilnych.

Brytyjskim naukowcom wtóruj? koledzy z Chin. Ustalili, ?e zale?no?? od Internetu jest zbli?ona do alkoholizmu albo narkomanii. W mózgu cz?owieka, który nawet godziny nie mo?e wytrzyma? bez bycia online, zachodz? takie procesy, jak u tego, kto za?ywa kokain?. Potrzebna jest sta?a dawka. Odbywa si? to ju? na fizjologicznym poziomie. Je?eli w smartfonie wyczerpie si? bateria, cz?owiek zaczyna si? trz???, prze?laduj? do wizje i nawet daj? si? zauwa?y? niekontrolowane ruchy palców - jak gdyby odbiera?y wiadomo??. Wed?ug niektórych danych, w prawdziw? zale?no?? od Internetu zapada co dziesi?ty u?ytkownik. Symptomy mo?na zauwa?y od razu. Tacy ludzie s? tak zaciekawieni tym, co si? dzieje na ekranie monitora, ?e ca?ymi dniami funkcjonowa? bez jedzenia i wody. Jak uwa?aj? chi?scy naukowcy, taka choroba, jak uzale?nienie od Internetu, ju? dawno powinno by? uwa?ane za zaburzenie psychiczne. I koniecznie powinno si? takim ludziom proponowa? rozpocz?cie leczenia.

W Wielkiej Brytanii od niedawna istnieje nowa bezp?atna klinika pod egid? Imperial College London, w której leczy si? uzale?nienie od Internetu. Wed?ug psychiatry Henrietty Baudon Jones w przyt?aczaj?cej wi?kszo?ci przypadków zwracaj? si? do niej uzale?nieni od gier. Ludzie, którzy tak zacz?li si? pasjonowa? grami komputerowymi, ?e stracili kontakt ze ?wiatem - rzucili prac? i nawet rozwiedli si?, by nic im nie przeszkadza?o w ich zami?owaniu. Jak mówi psychiatra, jej pacjentów mo?na ?atwo rozpozna? - ci ludzie ?miertelnie si? m?cz?, ale w ?aden sposób nie mog? przesta? gra? nocami." (polish.ruvr.ru, 19.01.2012).

Edytowane przez polski blog ru dnia 21-01-2012 01:28
http://polski.blog.ru/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Klerykalna Partia Polski?
Marzena Zawodzinska
Administrator

Postów: 267
Miejscowość: Pabianice
Data rejestracji: 17.05.07
Dodane dnia 21-01-2012 07:31
A mnie w?a?nie chodzi wy??cznie o smsy i maile, zreszt? od tego Pan zacz??. A rezygnacja z ma??e?stwa sakramentalnego nie jest kwesti? techniczn?, tylko etyczn?... Cz?owiek rezygnuj?c, decyduje si? ?y? w grzechu. Pisanie maila zamiast zwyk?ego listu (od tego Pan zacz??) to tylko wybór metody.
Do pozosta?ych w?tków wróc? pó?niej.


"Prawda nie ma udzia?u w kl?skach jej obro?ców"
Nicolas Gomez Davila
***
GG 704004

Edytowane przez Marzena Zawodzinska dnia 21-01-2012 07:48
www.chesterton.fidelitas.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Klerykalna Partia Polski?
kot
Użytkownik

Postów: 204
Data rejestracji: 28.03.09
Dodane dnia 21-01-2012 14:37
polski blog ru napisa???/a:
W ?wi?to Trzech Króli Zagozda og?osi? na stronie "Aspektu Polskiego" zamiar budowy "nowego pot??nego ruchu spo?ecznego" na podwalinach ww. organizacji i setek by?ych dzia?aczy Ligi Polskich Rodzin. Wed?ug niego "mobilizacja do autoramentu narodowego" ju? trwa, a w ko?cu kwietnia gotowo?? tych wojsk "zostanie og?oszona na Zje?dzie Katolickiej Polski". Z enuncjacji tej wynika, ?e mo?e zosta? na nim rzucone nawet has?o Katolickiej Polski Narodu Polskiego.



S?owo pot??ny to jaki? ?art, ale musz? przyzna?, ?e s? uczciwi nie odwo?uj?c si? tym razem do Ruchu Narodowego, tylko zgodnie z prawd? do szczerej wiary katolickiej. Prawda, to nie ma nic wspólnego z nacjonalizmem! Z katolicyzmem te? b?dzie problem. W?tpliwe, by apolityczny, ugodowy i do?? post?powy Ko?có? zaryzykowa? swój autorytet na szali jakiej? partyjki. Nawet znakomity na tak? kanap? kilkuprocentowy wynik wyborczy obali?by podtrzymywany przez o?rodki ko?cielne mit o 95% katolickim spo?ecze?stwie. Za? zaanga?owany politycznie i najsilniejszy medialnie nurt tego Ko?cio?a ma inne priorytety. Pot??na partia powinna z w?asnego do?wiadczenia wiedzie?, i? na swoim poletku nic si? nie mo?e uda? bez poparcia RM, TVTrwam i NDz w osobie o. Dyrektora.


natio et ratio


Edytowane przez kot dnia 21-01-2012 14:49
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Klerykalna Partia Polski?
kot
Użytkownik

Postów: 204
Data rejestracji: 28.03.09
Dodane dnia 21-01-2012 15:28
polski blog ru napisa?/a:
Zast?pienie nierozerwalnego ma??e?stwa sakramentalnego przez tzw. ma??e?stwo cywilne lub tzw. ma??e?stwo konkordatowe (które ma takie same skutki prawne, jak ma??e?stwo cywilne) - jest typowym zabiegiem technicznym, dokonanym pod pozorem "polepszenia" ludzkiego ?ycia, ale nios?cym gro?ne konsekwencje dla pojedy?czych ludzi, instytucji rodziny, Ko?cio?a, narodu, pa?stwa, filozofii i cywilizacji.


Z punktu widzenia doktryny rz-katol. zapewne s?uszne. Prosz? jednak zwróci? uwag?, i? same w?adze ko?cielne ju? tego nie broni?, godz?c si? ze status quo, a mimo to pozostaj?c coraz bardziej wyobcowanymi od swoich owieczek,które wielkim stadem posz?y za duchem czasów i delikatnie mówi?c maj? swoj? religi? w coraz mniejszym powa?aniu.

W takich warunkach odwrót od ma??e?stw cywilnych jest tak? sam? niemo?liwo?ci? jak wskrzeszenie ?w.Inkwizycji. Albo powiedzmy, przeg?osowanie w sejmie indeksu ksi?g zakazanych, na który zd??yli si? za?apa? Victor Hugo, Adam Mickiewicz i Charles Maurras, a "Seks w wielkim mie?cie" ju? nie zd??y?.

Tego wszystkiego nie da si? skutecznie obroni?. Mo?na to jedynie kultywowa? wewn?trz jakiej? si?? rzeczy nielicznej ale silnej moralnie wspólnoty, pozostaj?cej w mniejszo?ci i nie mog?cej narzuci? swoich warto?ci reszcie spo?ecze?stwa. W Polsce takiej wspólnoty póki co nie widz?. Zapewne istnia?y by ku temu lepsze warunki,gdyby nie modernistyczny pontyfikat b?. JPII.

Skutecznie broni? mo?na tylko tego, co jest jeszcze do obrony. Np. ma??e?stwa jako zwi?zku kobieta-m??czyzna, zakazu homo-adopcji itd. Prawdopodobnie za kilkadziesi?t lat i to odejdzie w przesz?o??.

Jestem ?wi?cie przekonany (i b?d?c do tego osob? niepraktykuj?c?!!!), i? Ko?ció? niezepsuty przez SW II, pozostaj?c malej?c? wprawdzie, ale siln? duchowo tradycjonalistyczn? grup?, ?wiadom? realnych zagro?e? ze strony relatywizmu, popkultury, masonerii, mia?by szanse na przetrwanie. W obecnej formule KRK utonie w morzu podobnych sobie protestanckich wyzna?, potrzebnych wiernym najwy?ej do organizowania efektownych ?lubów ko?cielnych.



Tytu?em przyk?adu, ?eby Pani zrozumia?a, ?e nie chodzi tu tylko o sms-y i emaile:

"SMARTPHONE - CHOROBA


Czy to uzale?nienie da si? zmierzy?..... ilo?ci? wpisów na Jednodniowka.pl i innych formach i blogach smiley


natio et ratio


Edytowane przez kot dnia 21-01-2012 15:45
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Klerykalna Partia Polski?
polski blog ru
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 216
Data rejestracji: 25.06.11
Dodane dnia 21-01-2012 16:41
Re Marzena Zawodzi?ska

Proponuj? dalsz? dyskusj? na temat zagro?e? zwi?zanych z zast?pieniem ma??e?stwa przez jego szkodliw? fikcj? kontynuowa? pod tekstem, który zamie?ci?em specjalnie dla Pani:

220 lat rozwodów
http://jednodniowka.pl/forum/viewthread.php?forum_id=12&thread_id=446#post_2261

Tutaj tylko powiem Pani krótko, ?e mówi? ca?y czas w tym w?tku o

sakramentalnym ma??e?stwie monogamicznym (czyli trwaj?cym w praktyce do ?mierci jednego ze wspó?ma??onków)
ma??e?stwie sakramentalnym (?cis?ej monogamii bez prawa do rozwodu)

i rezygnacja z tego typu ma??e?stwa, czego dokonali rewolucjoni?ci francuscy, by?a zabiegiem ?ci?le technicznym. W?adze rewolucyjne zamieni?y ma??e?stwo sakramentalne bez rozwodu na ma??e?stwo cywilne (udzielane nadal przez ksi?dza lub przez urz?dnika) Z ROZWODEM - z powodów politycznych: z ch?ci zniszczenia dotychczasowego ?adu spo?ecznego i religijnego, którego rodzina oparta na anulowanym przez rewolucj? typie ma??e?stwa by?a podstaw?. Masom uzasadniono t? decyzj? tak, by j? zaakceptowa?y: ch?ci? "polepszenia" ich losu, dania wolno?ci kobietom i m??czyznom itp.

W Polsce niszczono ma??e?stwo dwukrotnie: po raz pierwszy za Napoleona, wraz z wprowadzeniem jego Kodeksu Cywilnego 22.07.1807 r. (przy czym nowe prawo ma??e?skie wesz?o w ?ycie od 01.01.1808 i zosta?o ostatecznie anulowane przez cara Miko?aja I), potem - bezskutecznie - usi?owali to zrobi? masoni za sanacji, a po raz drugi, tym razem skutecznie, wprowadzili zasad? ?wiecko?ci ma??e?stwa i jego rozwi?zywanie przez s?dy powszechne stalinowscy komuni?ci.

ZATEM NIE MÓWI? TUTAJ O PROBLEMIE ETYCZNYM POJEDY?CZEGO CZ?OWIEKA ("BRA? ?LUB W KO?CIELE CZY NIE BRA?"), TYLKO O PROBLEMIE POLITYCZNYM, IDEOLOGICZNYM I CYWILIZACYJNYM OGÓ?U CHRZE?CIJAN, A POLSKICH KATOLIKÓW W SZCZEGÓLNO?CI.

I uwa?am, ?e restauracja dawnego polskiego prawa ma??e?skiego, to jest podstawowy dzi? problem zarówno dla hierarchii ko?cielnej, wiernych, jak i dla narodowych przywódców i mas narodu. Jak mo?na zreszt? mówi? o odbudowie Polski i polsko?ci, gdy si? nie chce broni? takich g?ównych filarów Polski i polsko?ci, jak rodzina chrze?cija?ska oparta na zasadzie nierozerwalno?ci ma??e?stwa sakramentalnego?

Widz? tu du?e pole do popisu dla Pana Zagozdy i zapisanie postulatu wskrzeszenia instytucji ma??e?stwa w programie jego przysz??j partii uznam za m?dry krok w dobrym kierunku.
http://polski.blog.ru/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Klerykalna Partia Polski?
Marzena Zawodzinska
Administrator

Postów: 267
Miejscowość: Pabianice
Data rejestracji: 17.05.07
Dodane dnia 21-01-2012 17:07
Ja ju? si? wypowiedzia?am w tej kwestii i zdania nie zmieni?. Rezygnacja z sakramentalnego ma??e?stwa oznacza ?ycie w grzechu, natomiast rezygnacja z r?cznego pisania na rzecz komputera ?ycia w grzechu nie oznacza. I nie oznacza te?, ?e ka?dy, kto korzysta z komputera, zmieni sposób ?ycia, my?lenia i si? uzale?ni. Zreszt? o grach zacz?? Pan pisa? pó?niej, a gry nie maj? nic wspólnego z pisaniem r?cznym czy na komputerze.


"Prawda nie ma udzia?u w kl?skach jej obro?ców"
Nicolas Gomez Davila
***
GG 704004
www.chesterton.fidelitas.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Klerykalna Partia Polski?
Marzena Zawodzinska
Administrator

Postów: 267
Miejscowość: Pabianice
Data rejestracji: 17.05.07
Dodane dnia 21-01-2012 17:09
polski blog ru napisa?/a:
Re Marzena Zawodzi?ska

Proponuj? dalsz? dyskusj? na temat zagro?e? zwi?zanych z zast?pieniem ma??e?stwa przez jego szkodliw? fikcj? kontynuowa? pod tekstem, który zamie?ci?em specjalnie dla Pani:

220 lat rozwodów
http://jednodniowka.pl/forum/viewthread.php?forum_id=12&thread_id=446#post_2261


Dzi?kuj?, ale nie widz? potrzeby takiej dyskusji, my?l?, ?e w tej kwestii si? zgadzamy.


"Prawda nie ma udzia?u w kl?skach jej obro?ców"
Nicolas Gomez Davila
***
GG 704004
www.chesterton.fidelitas.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Klerykalna Partia Polski?
polski blog ru
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 216
Data rejestracji: 25.06.11
Dodane dnia 21-01-2012 17:37
Marzena Zawodzinska napisa?/a:
Ja ju? si? wypowiedzia?am w tej kwestii i zdania nie zmieni?. Rezygnacja z sakramentalnego ma??e?stwa oznacza ?ycie w grzechu, natomiast rezygnacja z r?cznego pisania na rzecz komputera ?ycia w grzechu nie oznacza.


Masz ci los! - nie wiem ju?, jak mog? to bardziej u?ci?li?: nie rozmawiamy tutaj o sakramencie ma??e?stwa, ani o ?yciu sakramentalnym, tylko o negatywnych, pozainfernalnych konsekwencjach odrzucenia zasady NIEROZERWALNO?CI MA??E?STWA SAKRAMENTALNEGO, CHRZE?CIJA?SKIEGO, które to odrzucenie by?o pa?stwowym zabiegiem technicznym w ramach zmian politycznych wprowadzanych przez zrewolucjonizowane parlamenty i rz?dy, a nie indywidualn? rozterk? moraln?, kwesti? etyczn?.

A ci??ar gatunkowy i rozmiary negatywnych konsekwencji tego odrzucenia z mocy prawa starych zasad brania ?ony i tworzenia rodziny s? - moim zdaniem - zupe?nie porównywalne do negatywnych konsekwencji wprowadzenia - te? ju? w zasadzie z mocy prawa: np. przymus szkolny wobec dzieci - komputerów, telefonów komórkowych, internetu i innego typu no?ników i urz?dze? elektronicznych rewolucjonizuj?cych i NISZCZ?CYCH ?ycie obecnego i przysz?ych pokole? pod ró?nymi wzgl?dami wymienionymi ju? wy?ej.
http://polski.blog.ru/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Klerykalna Partia Polski?
Marzena Zawodzinska
Administrator

Postów: 267
Miejscowość: Pabianice
Data rejestracji: 17.05.07
Dodane dnia 21-01-2012 21:34
A moim zdaniem jest to zupe?nie nieporównywalne i nie musi Pan dalej u?ci?la?, bo wiem, o co Panu chodzi. I nadal uwa?am, ?e to dwie ró?ne p?aszczyzny.
Oczywi?cie, ?e w?adze rewolucyjne zamieni?y ma??e?stwo sakramentalne bez rozwodu na ma??e?stwo cywilne z rozwodem z powodów politycznych. Ale przypomn?, co Pan napisa? na samym pocz?tku:
To symboliczne porównanie, chodzi o to, ?e skutki rezygnacji z ma??e?stwa sakramentalnego (?cis?a monogamia bez prawa do rozwodu) s? podobne do skutków zdrowotnych i spo?ecznych rezygnacji z pisania odr?cznego na rzecz u?ytkowania komputera.

Rezygnacja z ma??e?stwa sakramentalnego negatywne skutki poci?ga? za sob? musi. I s? to wyj?tkowo negatywne skutki w sferze moralnej i spo?ecznej. Rezygnacja z pisania odr?cznego mo?e, ale nie musi poci?ga? za sob? negatywnych skutków. A je?li ju?, to w sferze zdrowotnej przede wszystkim. Nie zamierzam porównywa? czego? tak banalnego, jak pisanie na komputerze, z czym? tak powa?nym i szkodliwym, jak rozwody. Zw?aszcza, ?e sama od jakiego? czasu prawie wszystko pisz? na komputerze i jest to dla mnie wy??cznie du?e u?atwienie. Wi?kszo?? wynalazków mo?na wykorzysta? zarówno w dobry, jak i z?y sposób. Komputer nie jest ani pierwszy, ani ostatni...
Mam nadziej?, ?e nie b?dziemy d?u?ej ci?gn?? tej dyskusji. Patrzymy na spraw? z ró?nych punktów widzenia, ale to s? szczegó?y. Najwa?niejsze, ?e zgadzamy si? co do istoty - wprowadzenie rozwodów poci?gn??o za sob? katastrofalne skutki. Po prostu Pan to b?dzie porównywa? ze skutkami pisania na komputerze, a ja nie. I tyle.


"Prawda nie ma udzia?u w kl?skach jej obro?ców"
Nicolas Gomez Davila
***
GG 704004

Edytowane przez Marzena Zawodzinska dnia 21-01-2012 21:41
www.chesterton.fidelitas.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 1 z 2 1 2 >
Skocz do Forum:
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014