Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumGrudzień 10 2019 22:14:46
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
5
5
Irak
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Zobacz Temat
Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl | Katolicyzm | Katolicyzm
Autor Podrabinek oskar?a Rosj?
gjw
Użytkownik

Postów: 611
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 18-10-2009 01:45


J?zyk rosyjski znam od pi?tnastego roku ?ycia. Sprawy radzieckie, a nast?pnie rosyjskie, ukrai?skie, bia?oruskie zacz??em ?ledzi? ?wier? wieku temu, z pocz?tku g?ównie w oparciu o audycje tzw. dywersyjnych rozg?o?ni zachodnich w odno?nych j?zykach, potem ?róde? by?o oczywi?cie coraz wi?cej. Wydawa?o mi si?, ?e ca?kiem dobrze orientuj? si? w tamtejszych uwarunkowaniach, a tu nagle znów zosta?em co nieco zaskoczony. Oto wyst?pi?a nieznana szerzej posta?, wr?cz wykrzykuj?c pewne twierdzenia, obra?liwe dla rosyjskich w?adz (a jak si? im przyjrze? bli?ej, to nie tylko w?adz) i okazuje si?, ?e broni? go tzw. prokremlowskie ?rodki masowego przekazu, a z kolei pewna szeroko znana prokremlowska organizacja polityczna usi?uje go za to wygna? do ... No có?, z tonu rozp?tanej przeciw niemu kampanii wynika jednoznacznie, ?e do wszystkich diab?ów, je?li nie tam, gdzie pieprz ro?nie czyli na Madagaskar. Nie brak te? jednak zda?, ?e ca?y ten halas ?wiadczy o g?upocie go wywo?uj?cych, jest to bowiem co najwy?ej ?o?nierz królowej Madagaskaru czyli mamy do czynienia z operetk? stroj?c? si? w koturny.

B?d?c od wczesnej m?odo?ci nieufny wzgl?dem tego, co podaje si? do wierzenia z wysokiej trybuny, a z drugiej strony wiedz?c a? nazbyt dobrze, jak si? czuje taki, co ze swoimi twierdzeniami wyst?puje przeciw odruchom gromadno?ciowym, postanowi?em zbada? spraw? i wyrobi? sobie w?asne zdanie.


Element antyradziecki do elementów antyradzieckich

Rzecz zrozumia?a, w pierwszym rz?dzie zainteresowa?o mnie, co w?a?ciwie takiego napisa? ów cz?owiek, ?e z dnia na dzie? (od 21 IX) sta? si? s?awny/os?awiony na ca?? wielk? Rosj?. Przeczyta?em sobie zatem jego artyku? czy te? raczej jaki? manifest pogl?dów Antisowietczik antisowietczikam, którego tytu? na polski mo?na chyba przet?umaczy? jak wy?ej. Artyku? zaczyna si? od ubolewania autora z powodu zmiany nazwy jednej z moskiewskich restauracji, która dot?d mia?a szyld: Szasz?ykarnia antyradziecka oraz sugestii, ?e dosz?o do tego na skutek bezprawnych nacisków ze strony przedstawicieli urz?du miasta Moskwa (których zreszt? wymienia z nazwiska: Sztukatorow i Mitwol wzgl. Mitwohl, a ja nie bez powodu te nazwiska powtarzam, bo s? to obecnie obro?cy pana Podrabinka, o czym dalej). W tym akurat trudno si? dopatrywa? czego? nadzwyczajnego, bo nadu?ycia ze strony urz?dników rozmaitego szczebla to w Rosji temat rzeka i opisuj?c go wybi? si? ponad t?um tamtejszych dziennikarzy i publicystów si? nie da.

Prawdziw? bomb? prasow? okaza?o si? co innego. Dowiedziawszy si?, ?e w zmianie szyldu (na: Nadrzeczna radziecka) mieli swój udzia? weterani drugiej wojny ?wiatowej, postanowi? przekaza? im rpar? s?ówr1;. Oto zatem owych rpar? s?ówr1; w moim w?asnym, mam nadziej?, ca?kiem dok?adnym przek?adzie:

Tak wam si? tylko wydaje, ?e odziedziczyli?cie na swoj? prywatn? w?asno?? patriotyzm, mi?o?? do Rosji i trosk? o jej przysz?o??. Tak wam si? tylko wydaje, ?e wasz odpoczynek jest zas?u?ony i czcigodny. Tak wam si? tylko wydaje, ?e jeste?cie otoczeni powszechnym szacunkiem. Tak wam wmówiono, ale wasz czas si? sko?czy?. Wasza ojczyzna to nie Rosja. Wasza ojczyzna to Zwi?zek Radziecki. Jeste?cie weteranami radzieckimi, a waszego pa?stwa, Bogu dzi?ki, nie ma ju? od 18 lat.

Za? sam Zwi?zek Radziecki to bynajmniej nie ten kraj, który odmalowywali?cie w podr?cznikach i swojej k?amliwej prasie. Zwi?zek Radziecki to nie tylko politrucy, przodownicy pracy socjalistycznej i kosmonauci. Zwi?zek Radziecki to jeszcze równie? powstania ch?opskie, ofiary kolektywizacji i g?odomoru, setki tysi?ce niewinnie rozstrzelanych w piwnicach CzeKa i miliony zam?czonych w Gu?agu do wtóru ?otrowskiego hymnu Micha?kowa. Zwi?zek Radziecki to bezterminowe zamykanie dysydentów w psychiatrykach, morderstwa zza w?g?a, a na niezliczonych obozowych cmentarzach bezimienne mogi?y moich przyjació? r11; wi??niów politycznych, którzy nie do?yli naszej wolno?ci.

Tak was oburzy?a nazwa: antyradziecka. Ano, pewnie dlatego, ?e to wy byli?cie stra?nikami w tych obozach i wi?zieniach, komisarzami w oddzia?ach zaporowych [uniemo?liwiaj?cych cofni?cie si? szarej masie radzieckich ?o?nierzy pierwszej linii, id?cych do ataków bez wzgl?du na wysoko?? strat we w?asnych szeregach - przyp. gjw], katami w miejscach masowych rozstrzela?. To wy, radzieccy weterani, bronili?cie w?adzy radzieckiej,a potem dali?cie si? jej ug?aska? i oswoi?, a teraz boicie si? prawdy i czepiacie si? swoich radzieckich korzeni. [1]




Otó? w tym miejscu jestem zmuszony doda? dwie rzeczy. To, co napisa? ten cz?owiek stanowi: 1) Z?amanie niepisanej regu?y obowi?zuj?cej w Rosji od roku 1991. 2) Zwyczajn? nieprawd? (chodzi mi o trzeci przytoczony powy?ej akapit). Ad 1. Po upadku ZSRR mo?na w wi?kszo?ci jego by?ych republik, z Federacj? Rosyjsk? na czele wolno mówi? i pisa?, co si? chce, o CzeKa, NKWD, Berii, Dzier?y?skim, Stalinie, a nawet samym Leninie, w??cznie z tym, co najgorsze. S? ju? miliony takich, co temu przyklasn?, kupi? ksi??ki utrzymane w takim tonie itp. Natomiast nigdy, przenigdy, nikomu, nigdzie i w ?aden sposób nie wolno obra?a? coraz bardziej nielicznych, obecnie ju? bez wyj?tku s?dziwych weteranów walk tego, co tam nadal okre?la si? jako Wielk? Wojn? Ojczy?nian?. Jest tylko jeden wyj?tek od tej regu?y; o z?ych lub g?upich rzeczach, które robi?a Armia Radziecka wypieraj?c hitlerowców z ziemi w?asnej i cudzej, maj? prawo wypowiedzie? si? sami weterani r11; poza dniami rocznicy napa?ci Trzeciej Rzeszy i zwyci?stwa nad ni?. Przyczyna tego za? jest prosta i jak równie? mi si? zdaje w pe?ni usprawiedliwiona; bez ich walki nie by?oby dzi? (przynajmniej cz??ciowo) wolnej Rosji. Tak narody Rosji jak wiele innych sko?czy?yby marnie pod hitlerowskim butem.

Ad 2. Zwyk?y ?o?nierz radziecki nie b?d?c co prawda sam bez winy, by? jednak równie? jedn? z ofiar siepaczy Stalina. Znam t? spraw? tak z bada? historycznych jak z rodzinnych opowie?ci, a tak?e tego, o czym mówili i co spisali byli ?o?nierze AK, bior?cy udzia? w akcji "Burza". Katami narodów teoretycznie wyzwolonych (wyzwolonych w ka?dym razie od siepaczy Hitlera) by?y si?y NKWD i Smiersza. Katami miliona ?o?nierzy radzieckich tylko podczas samej drugiej wojny ?wiatowej okaza?a si? ta ostatnia organizacja. Jednym z radzieckich ?o?nierzy skazanych za brak szacunku dla generalissimusa Stalina by? pewien kapitan artylerii nazwiskiem So??enicyn. S? to rzeczy sprawdzalne, a zarazem fakty nadzwyczaj istotne z punktu widzenia wszelkich ocen historii XX wieku i zamiast próbowa? je podwa?y? powinno si? je stale uwzgl?dnia?. Nie od rzeczy b?dzie zatem spyta?


Aleksander Podrabinek - kto to taki?


Alieksandr Pinchasowicz Podrabinek (to nazwisko wymawia si? te? jako: podrabiniok wzgl. podrabinjik) urodzi? si? 8 VIII 1953 w Moskwie, w rodzinie... No có?, o jego rodzinie wikipedia nic nie podaje. Z innych ?róde? dowiedzia?em si? tylko, ?e ca?a jego rodzina pad?a ofiar? prze?ladowa? na tle politycznym w okresie neostalinowskiego totalitaryzmu, aczkolwiek co prawda nie by?y to ofiary ?miertelne. Bito ich, ale nie pozabijano. Sam g?ówny bohater tego artyku?u by? prze?ladowany za ksi??k? o nadu?ywaniu radzieckich szpitali psychiatrycznych do zwalczania ludzi g?osz?cych pogl?dy i prowadz?cych dzia?alno?? sprzeczn? z obowi?zuj?c? doktryn? polityczn? oraz twierdzeniami propagandowymi. Ciekawych szczegó?ów odsy?am do wikipedii. Dla tre?ci tego artyku?u istotne jest tylko tyle, ?e równie? po upadku ZSRR zajmowa? si? tropieniem przypadków ?amania praw cz?owieka, tym razem ju? w Federacji Rosyjskiej. Rzecz jasna, nie przysporzy? tym sobie przyjació? na Kremlu (sytuacja na pó?nocnym Kaukazie), ale te? wypada wzi?? pod uwag?, ?e ca?y ruch swego rodzaju religii prawocz?owieczej, posuwaj?cej si? niekiedy dalej ni? chrze?cija?ska mi?o?? bli?niego, ogromnie straci? w Rosji na popularno?ci i wp?ywach w spo?ecze?stwie w wyniku brania w obron? tych, których zwykli ludzie kojarz? z zamachami na ?ycie zwyk?ych ludzi w?a?nie i to nie tylko w Rosji. Pojawiaj?ce si? obecnie w Rosji twierdzenie, ?e sprawa Podrabinka ma s?u?y? ponownemu zwróceniu uwagi na ten ruch oraz na niego samego, wydaje si? nie by? zupe?nie bezpodstawne.

[img]http://www.spb.yabloko.ru/img/persons/138.jpg[/img]
A. W. Skobow

Za? wracaj?c jeszcze na chwil? do owego s?awnego/os?awionego artyku?u, to zauwa?y?em w internetowym wydaniu czasopisma, w którym si? ukaza? ("Je?edniewnyj ?urna?") linki do artyku?ów spod klawiatur takich postaci jak: Helena Bonner (wdowa po Andrieju Sacharowie), Aleks Goldfarb (rzecznik prasowy Borysa Abramowicza Bierezowskiego, najbogatszego z uchod?ców z Rosji Putina, a zarazem wspó?autor ksi??ki p. t. Wysadzi? Rosj?), Aleksander Walerewicz Skobow (dzia?acz partii "Jab?oko", autor tezy o konieczno?ci ustanowienia w Rosji rz?du lewicowo-liberalnego). No có?, przypatruj?c si? postaciom antyputinowskiej opozycji, spotykam si? po raz enty z ca?y czas mniej wi?cej t? sam? grup? ludzi, uwik?anych po uszy w lata dziewi??dziesi?te, które w Rosji nie to, ?e ?le si? kojarz?, ale by?y naprawd? fatalne. Mo?na o tym okresie powiedzie? w najbardziej ogl?dnych s?owach tyle, ?e Jelcyn i ludzie z jego ekipy kompletnie nie docenili trudno?ci zwi?zanych ze zmianami ustrojowymi "na przestrzeni poradzieckiej" i niemal zupe?nie przestali panowa? nad sytuacj? w tym ogromnym kraju, który rozdprapywali bez przeszkód mi?dzy siebie mafiozi wszelkiego autoramentu. Wynika z tego jasno, ?e jak d?ugo na czele opozycji przeciw Putinowi i Miedwiediewowi b?d? sta? ludzie z tamtej ekipy i udziela? jej wsparcia, tak d?ugo obaj ci panowie b?d? mogli spa? spokojnie, ?ni?c o swych osobach na czele Rosji do roku 2020, a nawet 2030. Niestety, ludzka pycha i brak wyobra?ni wydaj? si? nie mie? granic.


Przepro? albo si? wyno?

Niezwykle jednoznaczne stanowisko zaj?? ruch m?odzie?owy "Naszi" (nasi), zwi?zany z Parti? Wszechrosyjsk? (Jedina Rassija), który pikietuje mieszkanie Podrabinka oraz biuro kierowanej przeze? agencji prasowej. "Nasi" ??daj?, aby niefortunny publicysta albo przeprosi? weteranów najwi?kszej wojny albo wyjecha? na sta?e za granic?. Ten za? jeszcze ich rozj?trza, twierdz?c, ?e ju? dawno przestali by? organizacj? polityczn? i zamienili si? w zwyk?ych przst?pców, dybi?cych na ?ycie i zdrowie innych ludzi wedle rozkazów swych pryncypa?ów. Koniec ko?ców "Naszi" podali jego samego, "Now? Gaziet?", telewizj? Ren TV, ruch "Solidarnost'" i portal polit.ru do s?du pod zarzutem rozpowszechnainia oszczerstw i l?enia podstawowych warto?ci patriotycznych. [2]


W swoim najnowszym wywiadzie red. Podrabinek powiedzia?, ?e niczego nie ?a?uje, ale by? mo?e post?pi? niew?a?ciwie nie doprecyzowuj?c, o kogo mu chodzi. Jak obecnie daje do zrozumienia, nie chcia? obrazi? ?yj?cych jeszcze w Rosji nielicznych ?o?nierzy frontowych w ?cis?ym znaczeniu tego okre?lenia. Z drugiej strony wykpi? "Naszychr1;"jako ludzi g?upich, nie umiej?cych nawet znale?? jego obecnych adresów pracy i zamieszkania. [3] To jednak nie jedyna sprzeczno?? w s?owach tego cz?owieka. Skoro bowiem za owymi chuliganami i mordercami z wszechrosyjskiej m?odzie?ówki stoi r11; jak sam daje do zrozumienia r11; sama góra, to jakim cudem on im si? wymyka?


Precz z w?adz? czekistów


Taki okrzyk wznoszono na wiecu w dniu 7 X ku czci Anny Politkowskiej w zwi?zku z kolejn? rocznic? jej tragicznej ?mierci. Jednym z mówców by? g?ówny bohater tego artyku?u. W krótkiej, ale p?omiennej mowie mówi? o dzisiejszej Rosji jako o dalszym ci?gu ZSRR, gdzie gn?biono za pogl?dy inne ni? pochwalane przez w?adze, a teraz si? za to zabija r?kami najemnych morderców. Zaprzeczy? w ten sposób sam sobie, nie ?ci?gn?? do siebie wielkiego t?umu, ale za to dosta? si? znów przed kamery zagranicznych telewizji. Dziennikarze zadaj? mu pytania, on prorokuje w?asn? ?mier? z r?k "putinoidów" i tak to trwa dalej, albowiem w?ród owych "putinoidów" zapanowa?o zamieszanie niczym w zwartym dot?d oddziale pod kulami snajperów.
Jedni przedstawiciele w?adz i czo?owi dzia?acze prorz?dowych ?rodowisk inteligenckich apeluj? o wzi?cie tego publicysty w obron? w imi? wolno?ci s?owa i wizerunku Rosji na ?wiecie (prezydent Miedwiediew otrzyma? list otwarty w tej sprawie), drudzy chc? mu urz?dzI? proces s?dowy pod zarzutem l?enia weteranów wojennych. Sprawa trafi?a nawet na fale G?osu Rosji ( w wielu j?zykach), a kierownictwo tej rozg?o?ni wzi??o stron? tej pierwszej grupy. Na dodatek za Podrabinkiem stan?? murem... urz?d miasta Moskwy. To, co si? dzieje w elitach w?adzy Rosji, zaczyna ju? wymyka? si? wszelkim próbom wyja?nienia na podstawie zdrowego rozs?dku. W gr? wchodzi najprawdopodobniej przygotowywanie warunków do walki o w?adz? na Kremlu albo inny, podobnie mroczny czynnik.


O co naprawd? ta awantura?


Zagadnienie granic wolno?ci s?owa nale?y do najtrudniejszych zagadnie? filozoficznych maj?cych odniesienie praktyczne. Jedna z osób broni?cych Podrabinka - s?dziwa i zas?u?ona dzia?aczka dysydencka w by?ym ZSRR r11; Zofia Kalistratowa wypowiedzia?a si? po jego stronie, powo?uj?c si? na powszechn? Deklaracj? Praw Cz?owieka ONZ:
Ka?dy cz?owiek ma prawo do swobodnego kszta?towania swoich przekona? i nieskr?powanego ich wyra?ania. To prawo zak?ada wolno?? obtawania przy przekonaniach bez prób przeciwdzia?ania ze strony innych ludzi, poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania informacji i idei przy pomocy dowolnych ?rodków i niezale?nie od granic pa?stwowych. [4]


W zasadzie trzeba si? zgodzi?, ?e albo wolno?? przekona?, pogl?dów, poszukiwania odpowiedzi na pytania, które ludzie sobie zadaj?, indywidualnie i zbiorowo istnieje albo jej nie ma. Dlatego te? ?mieszne i straszne wydaj? mi si? wypowiedzi w rodzaju; jest wolno?? s?owa, ale nie ka?dego. S? jednak pewne granice nawet tak szczytnej zasady. Mianowicie wolno?? jednego powinna si? ko?czy? tam, gdzie zaczyna si? wolno??, bezpiecze?stwo, godno?? i dobre imi? drugiego. Co by powiedzia?a pani Kalistratowa, gdyby kto? zacz?? natarczywie g?osi?, ?e ruch obrony praw cz?owieka by? i jest ?ydowskim narz?dziem panowania nad ?wiatem, którego ofiar? pad? m. in. Zwi?zek Radziecki jako wielkie mocarstwo s?owia?skie? Zastrzegam od razu, ?e co do mnie to staram si? trzyma? coraz dalej od podobnych wszystkot?umacz?cych teorii. S? proste jak topór i do celów w?a?ciwych toporowi z ?atwo?ci? mo?na ich u?y?. ?wiat, jego najnowsza historia i wspó?czesno?? z ca?? sw? z?o?ono?ci? i daleko id?c? niejednoznaczno?ci? nie mieszcz? si? w podobnych ?opatologiach, tote? s? one równie? obraz? rozumu. Zreszt?, na dobr? spraw?, wedle mego najg??bszego przekonania, ?wiatu nie zagra?a jaki? jeden naród ani nawet grupa narodów, ale raczej pewne ob??kane -izmy (z lewactwem przybrany w liberalne, a na dobr? spraw? tylko liberty?skie szaty na czele), usi?uj?ce urz?dzi? ca?y ?wiat na swoje kopyto ponad g?owami zwyk?ych ludzi, depcz?c ich tradycje, odr?bno?ci i pozbawiaj?c ich ?rodków do ?ycia. Nie nale?y jednak przegina? pa?y w drug? stron?. Kto pragnie, aby jego w?asna grupa etniczna, wspólnota polityczna czy spo?eczna by?a szanowana, ten nie powinien wyzywaj?co okazywa? braku szacunku wobec innych grup i wspólnot. Stanowczo nie t?dy droga do lepszego ?wiata ani nawet tylko do lepszej Rosji. Je?li za? panu Podrabinkowi i jego przyjacio?om chodzi wy??cznie o prowokacj? polityczn?, to wypada tylko wspó?czu? ich brakowi rozs?dku.


Nie chcia? si? dogada? jak cz?owiek z cz?owiekiem


Najnowsza wiadomo?? (sprzed pi?ciu godzin) jest nast?puj?ca. Weteran wielkiej wojny - Wiktor Siemionow, zaprosi? Podrabinka do siebie do domu na herbat?. Zaproszony si? zjawi? i zosta? ugoszczony. S., który poda? P. do s?du z powództwa prywatnego o znies?awienie jako weterana walk frontowych, chcia? po prostu dogada? si? z tym cz?owiekiem, uznawszy po namy?le, ?e by? mo?e nie wypada bra? udzia?u w próbach tak jakby zaszczucia drugiego cz?owieka. Lepiej by?oby spróbowa? jako? go przekona?, nawróci?, a pozew wycofa?. Ot, taki ludzki gest, zodny z dobrodusznym w gruncie rzeczy charakterem Rosjan (i w ogóle S?owian). Zaproponowa? zatem temu publicy?cie, aby spokojnie porozmawia? o poruszonych w jego artykule sprawach. Jak oznajmi? w REN TV (niezale?na od rz?dów rosyjskoj?zyczna telewizja z siedzib? w Rydze) S., t?umaczy? swemu go?ciowi po dobroci: rIle czasu panu trzeba, ?eby to wyja?ni?: nie chcia?em obrazi? weteranów, nie tych weteranów mia?em na my?li itd.? Nie mo?na by?o napisa? jasno i wyra?nie od razu?r1; Niestety, go?? pozosta? przy swoim, a na odchodnym rzuci?: b?dziemy rozmawia? dalej w s?dzie. [5]

Ci?nie si? niestety na klawiatur? wniosek ko?cowy. Mamy do czynienia z idiotyczn? (tak jak coraz bardziej zidiocia?y i sklerotyczny jest ruch tzw. obro?ców praw cz?owieka, w dzisiejszej Rosji ju? na nic na dobr? spraw? niepotrzebny i utrzymywany za mniej wi?cej wiadomo czyje pieni?dze) prowokacj?. Jedn? z wielu, maj?cych udowodni?, jakim to strasznym miejscem sta?a si? dzisiejsza Rosja. Jak gdyby na Zachodzie nie mia?y miejsca ani zabójstwa na tle politycznym ani dyktat sprawuj?cych w?adz? ponad g?owami rz?dzonych. Wcale bym si? nie zdziwi?, gdyby w wyniku rozpocz?tej przez siebie awantury wywo?anej jego w?asnym, grubym nadu?yciem s?owa, g?ówny (anty)bohater tego artyku?u otrzyma? od Rady Europy nagrod? im. Sacharowa. No có?, termin jej przyznania (22 X) ju? bliski. Pa?iwiom, uwid'im, jak powiadaj? bracia Rosjanie.



? r ó d ? a:

[1] http://www.ej.ru/?a=note&id=9467

[2] http://lenta.ru/news/2009/10/07/isk/

[3] http://lenta.ru/news/2009/10/08/podrabinek/

[4] http://en.wikipedia.org/wiki/Alexandr_Podrabinek
przej?? na to samo has?o rosyjskie; cytat w ko?cówce tego has?a

[5] http://www.kasparov.ru/material.php?id=4AD4CC843319F

Edytowane przez gjw dnia 21-10-2009 06:11
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Podrabinek oskar?a Rosj?
Adam Smiech
Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 644
Miejscowość: Pabianice
Data rejestracji: 15.05.07
Dodane dnia 26-11-2009 14:33
Jest dalszy ci?g z udzia?em p. Podrabinka. Mia? by? odznaczony przez... no, có? za sensacja, p. prezydenta Kaczy?skiego, ale poniewa? podobno istnieje porozumienie mi?dzy Polsk? a Rosj?, na mocy którego szefowie pa?stw opiniuj? odznaczenia swoich obywateli, a takowej opinii Miedwiediewa nie ma, wi?c p. Podrabinek postanowi? zaprotestowa? i podzi?kowa? za order. Pisze o tym Onet - http://wiadomosci.onet.pl/2085150,12,znany_dziennikarz_nie_chce_juz_orderu_od_l_kaczynskiego_szok,item.html

Dwie uwagi:

- wystarczy, ?e o?rodek prezydencki w Polsce znajdzie jakiego? cyrkowca o g??boko antyrosyjskich pogl?dach, od razu odznacza go Orderem Zas?ugi RP. Dopiero co odznaczono jakich? kacyków plemiennych z Azerbejd?anu, teraz p. Podrabinka.

- do Drogiego Pana gjw. Ale? prosz? si? nie zatrzymywa? w pó? s?owa. Pinchas to stare imi? ?ydowskie, wi?c sprawa jest jasna - p. Podrabinek jest z pochodzenia ?ydem. Maj?c na uwadze, ?e wi?kszo?? opozycji radzieckiej to równie? byli ?ydzi, to ostatecznie nie ma si? czemu dziwi?. Swego czasu widzia?em jak p. W. Bukowski (chyba Rosjanin) celebrowa? ilu? lecie opozycji radzieckiej w... Nowym Jorku. Jak?e swojsko wygl?da?o to towarzystwo! Nalewki, Kazimierz itp. A p. prezydent? P. Zychowicz z Rzepy trafi? w dziesi?tk? (patrz newsik na stronie g?ównej). Oczywi?cie wspó?cze?ni chadecy nie b?d? widzieli niczego dziwnego w takim nagromadzeniu ?ydów w okre?lonych grupach, gremiach. Ot, koincydencja po prostusmiley

Edytowane przez Adam Smiech dnia 26-11-2009 14:37
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Podrabinek oskar?a Rosj?
gjw
Użytkownik

Postów: 611
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 27-11-2009 21:24
Odpowiem s?owami So??enicyna (notowane zim? 1972/-3, w okresie, trzeba doda? szczytu wyjazdów z ZSRR do Izraela):

Zrobi?a na mnie wielkie wra?enie szczero?? przewa?aj?cych tego wieczoru nastrojów ?ydowskich. "Ca?a Rosja odbija si? w kieliszku." - powiedzia? podobno wtedy poeta Ufland. Co prawda, to prawda. To po prostu straszne! Kolejni mówcy, na ogó? nie bezpo?rednio, niekiedy w pojedynczych s?owach i zdaniach, oskar?ali Rosjan o to, ?e czo?gaj? si? po pod?odze w knajpach i ?e ?ony musz? wyci?ga? ich za uszy z b?ota. Jak taki si? dorwie do wódki, to b?dzie pi? a? do utraty przytomno?ci, a ka?dy pijak to z?odziej...

No có?, popatrzmy na siebie samych i nasze wady cudzymi oczami. Przyj??em na chwil? ?ydowski punkt widzenia i a? si? wzdrygn??em z przera?enia. Bo?e, dok?d to wygna?e? biednych ?ydów! R?n? w karty i w warcaby, chlej? gapi?c si? bezmy?lnie w telewizor... Co za byd?o! ?yj? jak zwierz?ta, bez Boga i jakichkolwiek wy?szych odruchów. No i tacy maj? czelno?? uciska? naród wybrany!

Tylko tak jako? wszyscy postarali si? zapomnie?, ?e prawdziwych Rosjan pozabijali, wyr?n?li i wygnali, a reszt? rozpili, zdeprawowali i doprowadzili w ?lepy zau?ek... No kto? Bolszewickie bandziory, nie bez walnego udzia?u ojców i dziadków tych wym?drzaj?cych si? teraz m?odych, ?ydowskich inteligentów.
Dra?ni? ich te chamy, co to wdrapa?y si? na najwy?sze szczeble kariery w latach czterdziestych. Nas te?. Tyle tylko, ?e lepszych nam nie pozostawiono. Wszystkich pozabijano.


Aleksander So??enicyn, Dwiesto liet wmiestie,1795-1995, Moskwa 1995, t. II, rozdzia? 25, cyt. za:
http://libereya.ru/biblus/200/25.htm

Edytowane przez gjw dnia 27-11-2009 21:26
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Podrabinek oskar?a Rosj?
gjw
Użytkownik

Postów: 611
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 28-11-2009 00:51
Podzielam opini? So??enicyna w tej sprawie, tak samo jak t?, ?e ?aden naród nie jest uprawniony do zrzeczenie si? odpowiedzialno?ci za w?asnych zbrodniarzy. Natomiast ju? sam fakt, ?e Podrabinek odmówi? przyj?cia odznaczenia od g?owy obecego pa?stwa ze z?amaniem prawa w?asnego co? o nim mówi. Najwi?kszym triumfem ca?ej rosyjskiej prawicy nie b?dzie ukrzy?owanie Pinchasowicza, ale nak?onienie go do przyznania si? do b??du i zerwania z wrogami kraju swego urodzenia. Znajdzie si? wtedy wielu rosyjsko-?ydowsklich patriotów, którzy przywitaj? go z rado?ci? w swoich szeregach. Za? udzia? synów i córek Izraela w ruchu obro?ców praw cz?owieka w ZSRR oceniam jako w sumie dodatni. Walczyli wszak z nara?eniem w?asnej skóry o s?uszne i ?wi?te zasady jawno?ci ?ycia publicznego itd. Nie b?d? gani? innych ludzi za co? dobrego tylko z tego powodu, ?e urodzili si? w narodzie ?ydowskim.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Skocz do Forum:
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014